Widzę właśnie kolejny wątek jak kobieta pisze że związała sie z partnerem o 15 lat starszym i zastanawiam sie nad swoim podejściem
Mam 43 lata ale wyglądam, czuje sie i pewnie zachowuje jak dużo młodszy. To że nie wyglądam na swój wiek chyba nigdy nie przyniosło mi nic dobrego
Jeśli chodzi o wolne dziewczyny to znam głównie takie < 30 lat, czuje że niektóre mnie lubią nawet tak trochę bardziej ale zawsze trzymam lekki dystans, większość nawet nie wie ile mam lat.
Wydaje mi że taki związek poza wyjątkami nie ma świetlanej przyszłości, parterka z dużym prawdopodobieństwem zostanie też kiedyś sama
I kolejny wątek o różnicy wieku rodzi wątpliwości czy nie robię jakiegoś błedu
2 2017-08-31 10:00:53 Ostatnio edytowany przez Diamondzik (2017-08-31 10:02:25)
Miałem młodszą o 9 lat - nie pyknęło ale nie różnica wieku była powodem
Obecnie partnerka jest młodsza o 17 lat - 15 miesiąc leci razem (w tym 6 miesiąc wspólnego mieszkania).
Jeżeli "przychodzi" to bez scenariusza, nie analizuj tylko "wchodz w to całym sobą".
Dywagacje typu:
- dziecko bedzie mialo dziadka nie ojca
- umrzesz zostanie sama
- idzie corka z ojcem
Spotkasz się ale ignoruj
To Wasze życie. A jak nie pyknie? Nie ma złotego środka na to, że pyknie i nie ważne czy różnica to 20lat czy rok.
Znam wiele osób, które nie mają problemów z różnicą wieku i żyją bardzo dobrze, dobrze im się układa są szczęśliwi tak więc uważam, że nie jest to problem.