Czy ona mnie kocha? Porażka.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ona mnie kocha? Porażka..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Robokop (2017-08-17 21:41:43)

Temat: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Witam, mam problem z moim związkiem, w sumie to nie ze związkiem bo moja kobieta zerwała już kilka razy ze mną, a ja jak idiota wracam do niej bo ją na prawdę Kocham. Różnica wieku między nami to 6 lat, ja 25 ona 19. Jesteśmy/byliśmy razem 10 miesięcy. Na początku było w miarę ok, ja od samego początku dałem za dużo z siebie, nie chciałem zawalić. Ona podchodziła z dystansem, koleżanki ważniejsze, trzymała mnie raczej krótko. Na początku o niczym nie mówiłem, nie komentowałem, myślałem że może się zmieni. Niestety, było coraz gorzej, aż w końcu zacząłem jej zwracać uwagę delikatnie. Ona nie odpisywała wśród znajomych, ogólnie mało pisała, mało dzwoniła. Uważała że to początek, i dlatego tak. W pewnym momencie doszły rękoczyny z jej strony podczas kłótni, niejednokrotnie dostałem w ataku agresji w twarz lub mnie pogryzła. Ciągłe zwracanie mi uwagi. Od początku nie była ze mną fair, gdy się poznawaliśmy, powiedziała mi, że nie była nigdy w poważnym związku, ale bardzo bardzo jej na kimś zależało, była w stanie dla tego kogoś zrobić wszystko, a ten ktoś, wodził ją za nos i bawił się nią. Trwało to kilka lat a ona jak głupia szalała za nim. Zapytałem kto to. Powiedziała, nie ważne. Pomyślałem sobie, ok, skoro nie ważne, może nie chce o tym mówić. Podczas jednej z imprez, jej przyjaciółka, powiedziała mi po alkoholu że to chłopak o imieniu XYZ (chcę być anonimowy). Co się okazało, ten chłopak, to brat, dwóch z jej koleżanek do których ona od zawsze bardzo chętnie jeździła 300km od miejscowości gdzie mieszkamy, potrafiła tam siedzieć 2-3 tygodnie. Ów brat, mieszka w jednym domu z tymi siostrami. Powiedziałem jej, że dowiedziałem się o kogo chodzi, jąkając się powiedziała że nic do niego nie czuje i że dla niej to nie istotne. To był 3 miesiąc naszego związku, nie chciałem jej trzymać krótko, na smyczy, czegokolwiek zabraniać, ba mimo wszystko ufałem jej, pojechała tam na 5 dni. (Stwierdziłem, skoro nic do niego nie czuje, to na pewno i po 5ciu dniach będzie chciała wrócić i pokazać mi że jej zależy). Z 5 dni zrobiło się nagle 8 i tak z dnia na dzień byłem zbywany, że jeszcze dzień, jeszcze dzień. Praktycznie w ogóle nie mieliśmy ze sobą kontaktu, odzywała się może raz, dwa razy dziennie sms. Co się dowiedziałem, jej spotkania z koleżankami kończyły się na ciągłych wyjściach do baru, na imprezy, grille. Od kilku lat, od kiedy tam jeździła, ciągle spotkania z starszymi nowo poznanymi kolegami i to sporo starszymi, imprezy. W domu udaje anioła. Tam pokazuje swoje oblicze jeśli chodzi o zachowanie. Potem zaczęło się jeszcze więcej kłótni, jeszcze więcej niedomówień, zauważyłem że w głupotach zaczyna mnie okłamywać. Potem zaczęła się ode mnie odsuwać, emocjonalnie, fizycznie, zero przytuleń, pocałunków, unikanie wszystkiego, zawsze jakaś wymówka, wszystko na nie. I zaczęła naciśkać że chce tam sama jeździć i nie powinienem jej zabraniać. Powiedziałem jej że, widzę że od 4 miesięcy się odsunęła ode mnie pod każdym względem, ciągle się kłócimy, jest zimna, powiedziałem że nie chce żeby tam sama jeździła i nocowała z nim pod jednym dachem. Możemy tam jechać razem w odwiedziny do koleżanek, mogą one tu przyjechać do niej, nie widzę z tym problemu, ale nie chcę aby tam sama jeździła. Dlaczego? Skoro dziewczyna która mnie rzekomo kocha była nie będać z kimś w związku w stanie zrobić dla niego wszystko, szalała za nim a on ją olewał. A ja, facet który ją Kocha, wspiera, robi niespodzianki, opiekuje się nią. Chce zdrowego poważnego związku, za rok/dwa myślałem o zaręczynach, brałem ją bardzo na poważnie a ona się odsuwa co krok ode mnie i woli wyjazdy do tej miejscowości samej niż iść na kompromis. Ponadto, ciągle jakieś tajemnice i małe kłamstewka. Następnie doszło do tego że zaczęła ze mną zrywać, praktycznie po każdej kłótni zrywała (np. w ten piątek zerwała, po południu bo poszło o wyjazd do tej miejscowości),wieczorem o 22 wyszła z domu z kolezanka pić na rynek, dosiedli się do niej koledzy bawiąć się świetnie o niczym nie wiedziałem, dowiedziałem się od kolegi rano, sama by mi nie powiedziała, gdybym nie zapytał. Nawet nie pomyslala żeby przyjść się pogodzić, wolała poszaleć.  Całą sobotę się nie odzywała, wieczorem wydzwaniała do mnie że mnie kocha i zebym przyejchal do niej, zaraz potem wysłała mi screeny gdzieś z przed 4 lat serduszek które była wrzuciła mi na FB (nie usunalem, nie widziałem tego), powiedziała ze jestem ch..em i że ma mnie dość.. w niedzielę z kolei znów się nie odzywała cały dzień, a potem poszła na festyn do pobliskiej miejscowości.. w poniedziałek przyjechała przepraszając mnie i mówiąc chyba to co chciałem usłyszeć (czyli że rozumie dlaczego nie chce żeby tam jeździła, zrozumiała i zebysmy wrócili do siebie), nawet przeprosiła moją mame bo jestem mimo wieku strasznie emocjonalny i kazdą taką sytuację bardzo przeżywam. Mamy czwartek, w poniedziałek wróciliśmy do siebie, dałem jej szanse, we wtorek wziąłem ją na wycieczke na rowerki wodne 100km od nas, pływaliśmy po zbiorniku wodnym. Było cudownie, mówiła że moja mam jej powiedziała że w przyszłości myślę o zaręczynach i biorę ją na poważnie. Powiedziała mi że się cieszy i chce tego. Wczoraj w środę po rozmowie z koleżanką z tej miejscowości, stwierdziła że zmieniła zdanie i będzie tam jeździć.. znów kłótnia. Dziś po raz kolejny zerwała, mamy czwartek, powiedziała że nie chce ze mną być, nie wie czy mnie kocha i że możemy zostać w dobrych relacjach (coś jakby przyjaciółmi). Gdy wyszedłem z auta (tam odbywała się rozmowa) to jechała za mną i kazała mi wsiąść do auta. Gdy powiedziałem że zerwała po raz kolejny. Po jakimś czasie odjechała. Ponadto chciałem dodać, że dla niej całe życie, wszyscy są najważniejsi, nie ważne że na 2 tygodnie mam jeden dzień wolnego kiedy możemy gdzieś wyjechać, ona "zle się czuje", kiedy o cokolowiek ją proszę, zawsze słyszę NIE, kiedy przyjedzie do niej kolezanka, zadzwoni lub kiedy przyjadą znajomi z tej miejscowosci, automatycznie czuje się rewelacyjnie, wszystko rzuca i ucieka do nich, siedzi tam calymi dniami, opala się, smieje, kiedy ja po pracy do niej przyjadę ok 20stej, ona umiera, jest spiaca, zmeczona.. Trochę to chaotyczne, ale proszę o zrozumienie, pisząc to jestem zestresowany, zdruzgotany.

Proszę o jakieś komentarze co o tym sądzicie, Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Krótko - nie kocha. Tamten moze sie nia tylko bawi, a moze nie i tylko odleglosc sprawia ze nie sa stala para. Mowisz imprezuje, spotyka sie z facetami - szuka sobie nowego lepszego chlopaka. Jeszcze nie znalazla i mimo ze ja irytujesz (nie wiem sposob bycia, moze za bardzo pieskujesz, stales sie nudny, brak znajomych sam pomysl co mozesz robic nie tak), jeszcze z Toba jest. Pewnie zdaje sobie sprawe ze ten wasz zwiazek jest bez sensu, nawet probuje go zakonczyc, ale sie jej narzucasz, ona sie temu poddaje, pewnie tez troche boi sie zostac sama.
Radze zrobic to samo co ona, wychodz ze swoimi znajomymi na imprezy, do klubow, poznawaj inne dziewczyny. Najlepsze lekarstwo na dziewczyne to poznac inna. Zajmij sie tez soba, silka, moze basen, jakies kursy, wyjdziesz do ludzi, nie bedziesz tez miec czasu na rozmyslania nad nia. Z ta laska radze Ci ograniczyc kontakt. Zero telefonow, smsow. Nie badz dla niej na kazde zawolanie, badz niedostepny moze ja to zaintryguje. Wzbudzisz w niej zazdrosc. Przestraszy sie ze rzeczywiscie Ciebie straci, a jesli nikogo nie spotka to zostanie sama jak palec. Jesli sie nie zmienisz to sie w koncu i tak ten zwiazek sie rozleci

3

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

W takim razie po co takie gierki emocjonalne? Po co raz daje szanse i mowi ze kocha, a raz ze  to koniec? Do kazdego mowi jak to mnie nie kocha. Co do tego chlopaka. Niby nic ja poza pisaniem z nia nie laczylo, tak stwierdzila po 8 miesiącach od kiedy zaczelismy być razem. Natomiast na początku jak sie spotykaliśmy to mowila ze był ktoś dla niej bardzo wazny... A teraz po prostu chce tam jezdzic i na związku jak widać jej nie zalezy. Co robię zle? Od poczatku dałem za duzo siebie i za bardzo sie staralem. Moze ktos jeszcze cos skomentuje?

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Po co gierki?

Bo sie dajesz.

Musi byc wyjatkowo ladna skoro to wszystko tolerujesz.

5

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Czy kocha? A jak Ty się zachowujesz gdy kogoś kochasz?
Gierki są chociażby po to aby sobie poprawić humor, kontroluje Ciebie o to daje jej złudne uczucie panowania nad sutuacją. Jeżeli siebie szanujesz to odejdź

6

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Powiedzcie mi,  skoro ona mówiąc mi na początku związku ze ktoś dla niej wiele znaczyl i była wszystko w stanie dla niego zrobić. Nie mówi mi o kogo chodzi, dowiaduje się od jej koleżanki. Ona jadąc tam, zmienia się całkowicie, nie pisze, nie dzwoni - bardzo mało, nie chce wracać do mnie tylko jej pobyt tam się wydłuża (twierdząc swoje zachowanie, że to początek związku). Czy to normalne że nie chce żeby w takiej sytuacji jeździła tam sama? Kiedy jego nie będąc z nim jak sama mówiła, traktowała lepiej niż mnie teraz będąc ze mną? Czy może to ja jej zabraniałem? Czy każda normalna kochająca dziewczyna by jeździła sama, czy robiła o to awantury? Czy może tak jak proponowałem, chcesz tam jechać, jedźmy razem, chcecie posiedzieć same, niech one tu przyjadą? Bo największe wojny były m.in o to

7

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Przykro mi to powiedzieć ale jeżeli uda się Wam kolejny raz zejść to możesz się spodziewać następnych jej szalenstw.
Jesteś dla niej tylko bezpiecznym portem do którego może zawsze wrócić po swoich poszukiwaniach szczęścia w życiu.
Nie szanuje Cię nie kocha i jak tylko trafi na lepszy egzemplarz rzuci Cię z hukiem.
Czym wcześniej skończysz tę znajomość ty mniej sobie oszczędzisz upokorzeń, stresu i zawodu.
Wybraz sobie Wasz związek za kilkanaście lat: ty będziesz wszystko dalej pamiętał i pewnie dalej wybaczał w imię swojej miłości, ona za pewne uzna Ciebie za świetny materiał na męża ale nic więcej.
Skończ tę znajomość natychmiast jak nie macie żadnych poważnych zobowiązań. Tak jak przedmówca zauważył za pewne się ocknie i będzie Cię znowu czarować ale to będzie niekończące się koło zdrad i iracjonalnych zachowań z jej strony. Pożyjesz tak jak ja kiedy po kilkudziesięciu latach małżeństwa okaże się  masz w domu puszczalską.
Za pewne w tym związku jest też dużo Twojej winy: za bardzo kochasz , za bardzo jesteś uległy, krótko mówiąc jesteś doskonałym materiałem na męża, ale nie na miłość swojego życia.
To jest młoda dziewczyna, może ma problemy emocjonalne , może chce jeszcze poszaleć w życiu ale dlaczego to ma się odbywać Twoim kosztem?
Zerwij natychmiast tę znajomość będzie bolało ale odbudujesz z czasem odbudujesz swoje ego a i kobiet na około jest mnóstwo.

8

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..
Robokop napisał/a:

Powiedzcie mi,  skoro ona mówiąc mi na początku związku ze ktoś dla niej wiele znaczyl i była wszystko w stanie dla niego zrobić. Nie mówi mi o kogo chodzi, dowiaduje się od jej koleżanki. Ona jadąc tam, zmienia się całkowicie, nie pisze, nie dzwoni - bardzo mało, nie chce wracać do mnie tylko jej pobyt tam się wydłuża (twierdząc swoje zachowanie, że to początek związku). Czy to normalne że nie chce żeby w takiej sytuacji jeździła tam sama? Kiedy jego nie będąc z nim jak sama mówiła, traktowała lepiej niż mnie teraz będąc ze mną? Czy może to ja jej zabraniałem? Czy każda normalna kochająca dziewczyna by jeździła sama, czy robiła o to awantury? Czy może tak jak proponowałem, chcesz tam jechać, jedźmy razem, chcecie posiedzieć same, niech one tu przyjadą? Bo największe wojny były m.in o to

To normalne tyle, że ona ma inny cel, więc i zdanie na ten temat inne.

9

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Rece mi opadaja jak Ciebie czytam Autorze. Jakbys to Ty mial 19 lat a nie ona. Zrozum...to jest mloda dziewusia ktora ma jeszcze siano w glowie, chce sie wyszalec poznawac chlopakow przezywac silne emocje flirty, bawic sie. Z Toba jest bo jest. Bo moze jej imponuje ze ma starszego parntera, bo moze masz juz kase i mozesz jej zaPewnic rozne rozrywki na ktore nie stac 19 latka.  Trzyma Cie bo tak jest wygodnie ...ale do czasu. Dopoki nie znajdzie sie inny lepszy na ktorego warto Cie bedzie wymienic. Gadka ze sie nie angazuje bo to poczatek zwiazku...serio to łykasz Ty 25 letni facet? A niby kiedy ma czlowiekowi zalezec najbardziej jak nie na poczatku zwiazku? Wtedy jest motylarnia rozowe okulary i mysl zeby z ukochana osoba spedzac jak najwiecej czasu. A Ty nie wiem na co liczysz ze z czasem jej sie odmieni? Pobudka! Odmienic moze jej sie tylko bardziej na nie. Pozna wkoncu kogos na imprezie albo na studiach / w pracy i powie Ci nara. Poki co tego nie robi bo nie ma lepszej alternatywy a poza tym Ty jestes takim ciapkiem ktory toleruje jej wszystkie zachowania wiec  po co Cie w sumie splawiac.
Odnajdz swoje jaja i metryke  i zrob porzadek z ta znajomoscia.

10

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..
feniks35 napisał/a:

Rece mi opadaja jak Ciebie czytam Autorze. Jakbys to Ty mial 19 lat a nie ona. Zrozum...to jest mloda dziewusia ktora ma jeszcze siano w glowie, chce sie wyszalec poznawac chlopakow przezywac silne emocje flirty, bawic sie. Z Toba jest bo jest. Bo moze jej imponuje ze ma starszego parntera, bo moze masz juz kase i mozesz jej zaPewnic rozne rozrywki na ktore nie stac 19 latka.  Trzyma Cie bo tak jest wygodnie ...ale do czasu. Dopoki nie znajdzie sie inny lepszy na ktorego warto Cie bedzie wymienic. Gadka ze sie nie angazuje bo to poczatek zwiazku...serio to łykasz Ty 25 letni facet? A niby kiedy ma czlowiekowi zalezec najbardziej jak nie na poczatku zwiazku? Wtedy jest motylarnia rozowe okulary i mysl zeby z ukochana osoba spedzac jak najwiecej czasu. A Ty nie wiem na co liczysz ze z czasem jej sie odmieni? Pobudka! Odmienic moze jej sie tylko bardziej na nie. Pozna wkoncu kogos na imprezie albo na studiach / w pracy i powie Ci nara. Poki co tego nie robi bo nie ma lepszej alternatywy a poza tym Ty jestes takim ciapkiem ktory toleruje jej wszystkie zachowania wiec  po co Cie w sumie splawiac.
Odnajdz swoje jaja i metryke  i zrob porzadek z ta znajomoscia.

Całkowicie się zgadza. Autorze, jesteś całkowicie zaślepiony, dlatego szukasz usprawiedliwień dla jej zachowania. Ale gdyby wszystko było ok, to byś się tak nie czuł, jak się czujesz.

11

Odp: Czy ona mnie kocha? Porażka..

Wszyscy wyżej, razem jak jeden mąż, macie racje. Bardzo ciężko było mi się z tym pogodzić, ale dotarło do mnie, że nie tak powinna wyglądać prawdziwa miłość. Skoro dla niej istotne są przyjaciółki, wyjazdy do nich, kosztem związku. Skoro mieszka z przyjaciółkami facet, dla którego jak sama mówiła była w stanie zrobić wszystko a on ją zlewał. A ja, kochający, chcący się jej oświadczyć robiłem wszystko i byłem na każde zawołanie, każda choroba, każdy problem, wspierałem ją od zawsze, dostawałem tylko złe emocje, brak uczuć, kłótnie. Kiedyś, jej powiedziałem, nie chce zebyś tam nocowała ze względu na niego, że spalibyście pod jednym dachem, dlatego nie, jak mnie traktujesz od kilku miesięcy, chcesz możemy tam jechać razem, jeśli chcesz się widzieć z koleżankami sam na sam, niech one tu przyjadą. Wybrała szaleństwo, koleżanki, wyjazdy. Mówiąc mi że zawsze mogę do niej napisać, żebyśmy zostali kolegami, że jestem wspaniałym facetem i wiele mi zawdzięcza i takie tam. O czym to świadczy? że ta całe pięknę słowa które wciskała mi, mojej rodzinie, znajomym, nawet swojej koleżance nie dawno, jak to mnie nie kocha, że nie wyobraża sobie beze mnie życia itd.. to była tylko jedna, wielka bzdura. Ale wierze w karmę i wiem że kiedyś zatęskni za mną, ale mnie wtedy już nie będzie. Nie jestem marionetką.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ona mnie kocha? Porażka..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024