Czy prezerwatywa wystarczy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy prezerwatywa wystarczy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Czy prezerwatywa wystarczy?

Zastanawiam się nad swoją inicjacją seksualną, oczywiście nie chcę tego robić bez zabezpieczenia, a w moim przypadku (problemy zdrowotne) tabletki antykoncepcyjne nie wchodzą w grę. Czy dobrze dobrana prezerwatywa, zakupiona w aptece, wystarczy, aby uchronić przed ciążą?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

tak, dobrze użyta wystarczy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
Lady Loka napisał/a:

tak, dobrze użyta wystarczy.

Nie byłabym do tego tak w 100% pewna. Oczywiście ze wystarczy pod warunkiem ze nie pęknie i głownie partner będzie miał pojęcie jak ją użyć i jakie zachować środki ostrożności. Znam przypadek, że prezerwatywa zawiodła i zakończyło się to ciążą. Kiedyś gin powiedział mi ze chciałby wiedzieć ile dzieciaczków biega po świecie narodzonych z użycia prezerwatyw. Głowa jednak do góry. Kto nie ryzykuje, ten nie czerpie przyjemności smile Wybierz odpowiednie dni (chyba wiesz jak to zrobić), dodatkowo gumeczka i do dzieła. Powinno być OK. Jednak nigdy nie ma 100% pewności. O tym musisz pamiętać.

4

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

prezerwatywa nie pęka jesli:

- jest w terminie ważności
- nie byla przechowywana w ekstremalnych warunkach: slonce, mróz,  portfel
- jest dobrze dobrana - prezerwatywy mają różne rozmiary - jest to napisane na opakowaniu
- jest prawidłowo założona

najlepiej nie liczyc w tej kwestii na partnera tylko samodzielnie sie nauczyć zakladac gumkę.
to nie jest tak, że każdy mężczyzna to potrafi

5

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

dlatego napisałam "dobrze użyta". Nie stresujcie dziewczyny niepotrzebnie.
W tym zakłada się to, co V napisała wyżej plus dla pewności kupić w aptece, nie firma krzak tylko jakaś bardziej renomowana.
Chociaż ja i w internecie kupowałam pojedyncze dla sprawdzenia, która nam spasuje. Niech chłopak sobie wcześniej sprawdzi sam czy mu rozmiar pasuje.
No i kto powiedział, że facet musi dojść będąc w partnerce?

Ale patrząc na to, jakie autorka ma problemy w innym temacie i że miłości jeszcze nie znalazła to trochę czasu zleci zanim będzie robić gumkozakupy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

U mężczyzn podstawa to dobre ogumienie a dla zdecydowanych Wazektomia.
U kobiet jest o wiele większy wybór ale to tylko pozory bo większość i tak mocno obciąża układ hormonalny.

Zainteresuj się komputerem cyklu. Jak masz regularne miesiączki to jak znalazł. Jeśli nie to czas do specjalisty.  Cała reszta to mniej lub bardziej obciąża organizm. A piguły najmocniej. Nadal nie wiemy na co chorowałaś więc wszelkie rady i wskazówki nie będą na miejscu bo mamy mało danych.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

7

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

daj spokój z tymi pigulkami
trzeba zrobić badania, a potem dobrac pigulki
i nie bedzie zadnych problemów

8

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

Nie polecam pigułek. Prędzej czy później odczujesz negatywne skutki ich zażywania.

9

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

a sądziłam, ze żyjemy w XXI wieku..

10 Ostatnio edytowany przez nerus (2017-07-30 14:33:54)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
_v_ napisał/a:

a sądziłam, ze żyjemy w XXI wieku..

taa... chcialbym, wiele osob jest jeszcze w sredniowieczu
wiele osob chodzi do srednich specjalistow wierza w to co oni mowia sami nie intersujac sie tym, i pozniej sa wlasnie takie tego efekty.
lekarz przepisze byle co i pozniej ludzie sie gadaja ze to lub tamto nie dziala...

Za bledy w pisowni bardzo przepraszam....

11

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

Istnieja prezerwatywy z preparatami plemnikobojczymi. Wtedy nawet jak peknie to nie ma problemu, najwyzej jest mikroskopijna szansa.

12

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
_v_ napisał/a:

a sądziłam, ze żyjemy w XXI wieku..

Poczytaj sobie świadectwa kobiet po paru latach zażywania pigułek anty.

13

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
Cyngli napisał/a:
_v_ napisał/a:

a sądziłam, ze żyjemy w XXI wieku..

Poczytaj sobie świadectwa kobiet po paru latach zażywania pigułek anty.

zazywam 12 lat bez przerwy i nic mi sie nie dzieje

14

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
beapl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

tak, dobrze użyta wystarczy.

Nie byłabym do tego tak w 100% pewna. Oczywiście ze wystarczy pod warunkiem ze nie pęknie i głownie partner będzie miał pojęcie jak ją użyć i jakie zachować środki ostrożności. Znam przypadek, że prezerwatywa zawiodła i zakończyło się to ciążą. Kiedyś gin powiedział mi ze chciałby wiedzieć ile dzieciaczków biega po świecie narodzonych z użycia prezerwatyw. Głowa jednak do góry. Kto nie ryzykuje, ten nie czerpie przyjemności smile Wybierz odpowiednie dni (chyba wiesz jak to zrobić), dodatkowo gumeczka i do dzieła. Powinno być OK. Jednak nigdy nie ma 100% pewności. O tym musisz pamiętać.

Aż drżę ze strachu. Nieźle mnie tą wypowiedzią nastraszyłaś. A co w tym przypadku poszło nie tak? Pękła czy zsunęła się? Na dzieciaczki to nie mam gotowości. Wiem, zapytacie, to po co myślę o seksie. Mam do tego dziwne podejście. Ostatnio coraz częściej przychodzą mi do głowy myśli, że nie chcę umrzeć, nie doświadczając tego, Ale z drugiej strony te konsekwencje....Dziewięć miesięcy i jeszcze ten finał!!! Straszne....

15

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
_v_ napisał/a:

daj spokój z tymi pigulkami
trzeba zrobić badania, a potem dobrac pigulki
i nie bedzie zadnych problemów


Zadnych problemow? Poczytaj sobie o tym jakie ryzyko zakrzepicy niosa ze soba pigulki trzeciej i czwartej generacji. Sam Bayer ma juz na koncie pozwy liczone w tysiacach z powodow zatorow, udarow mozgu i innych tego typu powiklan i okolo 2 miliardow (!) dolarow odszkodowan z powodow powiklan i wypadkow smiertelnych wywolanych zazywaniem antykoncepcji u kobiet 20+ letnich.

To jest wlasnie XXI wiek, kiedy zysk koncernów farmaceutycznych jest wazniejszy niz zdrowie kobiet. A potem kobiety łykaja sobie tabsy jak cukierki i koncza z udarem mozgu przed 30.

Owszem, to sa wyjatki - ale nie ma ŻADNEJ gwarancji, że dana kobieta tym wyjatkiem sie nie stanie.

A na dodatek jeszcze mydli sie oczy kobietom gadkami typu że antykoncepcja zmniejsza mozliwosc wystapienia raka macicy czy piersi, zapominajac dodac ze jednoczesnie zwieksza (dwukrotnie) ryzyko szyjki macicy i sutka. Nie wspominajac o obciazeniu dla watroby.

Ale lepiej wierzyc, ze antykoncepcja jest bezpieczna...

16

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
N1304 napisał/a:
beapl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

tak, dobrze użyta wystarczy.

Nie byłabym do tego tak w 100% pewna. Oczywiście ze wystarczy pod warunkiem ze nie pęknie i głownie partner będzie miał pojęcie jak ją użyć i jakie zachować środki ostrożności. Znam przypadek, że prezerwatywa zawiodła i zakończyło się to ciążą. Kiedyś gin powiedział mi ze chciałby wiedzieć ile dzieciaczków biega po świecie narodzonych z użycia prezerwatyw. Głowa jednak do góry. Kto nie ryzykuje, ten nie czerpie przyjemności smile Wybierz odpowiednie dni (chyba wiesz jak to zrobić), dodatkowo gumeczka i do dzieła. Powinno być OK. Jednak nigdy nie ma 100% pewności. O tym musisz pamiętać.

Aż drżę ze strachu. Nieźle mnie tą wypowiedzią nastraszyłaś. A co w tym przypadku poszło nie tak? Pękła czy zsunęła się? Na dzieciaczki to nie mam gotowości. Wiem, zapytacie, to po co myślę o seksie. Mam do tego dziwne podejście. Ostatnio coraz częściej przychodzą mi do głowy myśli, że nie chcę umrzeć, nie doświadczając tego, Ale z drugiej strony te konsekwencje....Dziewięć miesięcy i jeszcze ten finał!!! Straszne....

To straszne!!! Po prostu straszne....Te konsekwencje są dla mnie nie do udźwignięcia....

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-07-30 19:48:16)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
_v_ napisał/a:
Cyngli napisał/a:
_v_ napisał/a:

a sądziłam, ze żyjemy w XXI wieku..

Poczytaj sobie świadectwa kobiet po paru latach zażywania pigułek anty.

zazywam 12 lat bez przerwy i nic mi sie nie dzieje

To, że Tobie się nic nie dzieje wcale nie oznacza, że innej kobiecie nie może się stać.

18

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

no i wlasnie
przypadków skutków ubocznych jest relatywnie niewiele - tak samo z powaznymi powikłaniami.

19

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
N1304 napisał/a:
N1304 napisał/a:
beapl napisał/a:

Nie byłabym do tego tak w 100% pewna. Oczywiście ze wystarczy pod warunkiem ze nie pęknie i głownie partner będzie miał pojęcie jak ją użyć i jakie zachować środki ostrożności. Znam przypadek, że prezerwatywa zawiodła i zakończyło się to ciążą. Kiedyś gin powiedział mi ze chciałby wiedzieć ile dzieciaczków biega po świecie narodzonych z użycia prezerwatyw. Głowa jednak do góry. Kto nie ryzykuje, ten nie czerpie przyjemności smile Wybierz odpowiednie dni (chyba wiesz jak to zrobić), dodatkowo gumeczka i do dzieła. Powinno być OK. Jednak nigdy nie ma 100% pewności. O tym musisz pamiętać.

Aż drżę ze strachu. Nieźle mnie tą wypowiedzią nastraszyłaś. A co w tym przypadku poszło nie tak? Pękła czy zsunęła się? Na dzieciaczki to nie mam gotowości. Wiem, zapytacie, to po co myślę o seksie. Mam do tego dziwne podejście. Ostatnio coraz częściej przychodzą mi do głowy myśli, że nie chcę umrzeć, nie doświadczając tego, Ale z drugiej strony te konsekwencje....Dziewięć miesięcy i jeszcze ten finał!!! Straszne....

To straszne!!! Po prostu straszne....Te konsekwencje są dla mnie nie do udźwignięcia....

To nie współżyj!
Prawidłowo użyta prezerwatywa zabezpiecza przed ciążą.
Jedyna opcja, że coś się stanie to kiedy pęknie/zsunie się. A to wynika ze złego użycia.
Bo np. leżała w sklepie na słońcu.
Kupcie gumki w aptece, poćwiczcie zakładanie, nie spieszcie się i będzie ok. Jak coś się stanie to zawsze są tabletki po.
Ludzie zabezpieczają się tak latami i nic się nie dzieje. Moi rodzice przez 15 lat lecieli na gumkach po urodzeniu mojej siostry i jakoś nie mam nadprogramowego rodzeństwa.
Ja używałam gumek, moi znajomi używali gumek, jakoś nie wierzę w te dziesiątki ciąż z prezerwatyw. Przecież jak para widzi, że pękła to albo ryzykują i się stresują albo idą po antykoncepcję awaryjną i nie ma problemu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

Kolejny wysyp trollowych wątków, jak to zwykle podczas zmiany turnusów big_smile

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

21

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

ja juz sie gubie w tych trollach wink
dla mnie 90% obecnych watkow to trolle ale sie gryze w jezyk

auuuć

22 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-07-31 19:54:03)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
_v_ napisał/a:

ja juz sie gubie w tych trollach wink
dla mnie 90% obecnych watkow to trolle ale sie gryze w jezyk

auuuć

A ja się od dawna nie gryzę w język, w końcu jesteśmy ludźmi dorosłymi i powinniśmy rzeczy nazywać po imieniu wink

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

23

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

Teoretycznie wystarczy, ale... właśnie czasem zdarza się tak że pęka... i wtedy jest problem, z drugiej strony nie ma co się stresować w końcu to się rzadko zdarza

[nieregulaminowy link - usunięty przez moderatora]

24 Ostatnio edytowany przez beapl (2017-08-02 12:30:10)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
N1304 napisał/a:
beapl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

tak, dobrze użyta wystarczy.

Nie byłabym do tego tak w 100% pewna. Oczywiście ze wystarczy pod warunkiem ze nie pęknie i głownie partner będzie miał pojęcie jak ją użyć i jakie zachować środki ostrożności. Znam przypadek, że prezerwatywa zawiodła i zakończyło się to ciążą. Kiedyś gin powiedział mi ze chciałby wiedzieć ile dzieciaczków biega po świecie narodzonych z użycia prezerwatyw. Głowa jednak do góry. Kto nie ryzykuje, ten nie czerpie przyjemności smile Wybierz odpowiednie dni (chyba wiesz jak to zrobić), dodatkowo gumeczka i do dzieła. Powinno być OK. Jednak nigdy nie ma 100% pewności. O tym musisz pamiętać.

Aż drżę ze strachu. Nieźle mnie tą wypowiedzią nastraszyłaś. A co w tym przypadku poszło nie tak? Pękła czy zsunęła się? Na dzieciaczki to nie mam gotowości. Wiem, zapytacie, to po co myślę o seksie. Mam do tego dziwne podejście. Ostatnio coraz częściej przychodzą mi do głowy myśli, że nie chcę umrzeć, nie doświadczając tego, Ale z drugiej strony te konsekwencje....Dziewięć miesięcy i jeszcze ten finał!!! Straszne....

Taki przypadek zdarzył się w mojej rodzinie. Były gumki używane przez wiele lat i było OK. Doświadczenie z ich stosowaniem też było duże a jednak za którymś razem poszło coś nie tak. Gumka nie pękła a przytrafiła się ciąża. Pewnie ze nie ma nic bez przyczyny ale siostra  twierdzi ze gumka nie pękła, nie zsunęła się i naprawdę nie wie jak to się stało. Takie pytanie też zadała swojemu ginowi w jaki sposób doszło do zapłodnienia. Odpowiedź była taka jak napisałam powyżej. Jest pewne ze nasienie usiało dostać się do wnętrza kobiety i to nie ulega wątpliwości. W jaki sposób- tego nie da się już stwierdzić. Uważam ze został popełniony jakiś błąd i stąd moje ostrzeżenie. Zgadzam się też po części z osobami wypowiadającymi się na temat antykoncepcji horomonalnej. Dodam krótko, nie jest ona w 100% obojętna i to ze ktoś stosuje ją przez 5 czy 10 tat i nic się nie dzieje , to wcale nie oznacza ze nie będzie miał problemów w późniejszym wieku.
Wracając do gumek owszem one zabezpieczają w pewnym procencie. Poczytaj na temat wskaźnika Pearla. 13,9% kobiet zachodzi w ciążę stosując wyłącznie prezerwatywy. Czy to mało czy dużo.? Pozostawiam ocenę Tobie. Dla wyjaśnienia wskaźnik lub inaczej współczynnik Pearla określa ryzyko zajścia w ciążę pomimo prawidłowego stosowania danej metody antykoncepcyjnej. To mówi wiele.
N1304, naprawdę nie jest moim celem straszenie ciebie. Sex jest piękny i bardzo potrzebny, ale trzeba umieć czerpać z niego przyjemności z " głową".  Nie pisz więc ze chcesz umrzec nie doświadczając tej przyjemności bo nie ma to sensu. Na pewno nie raz doświadczysz tego o czym marzysz ale nic na siłę. Faktycznie porozmawiaj na ten temat ze swoim partnerem, kupcie dobrej jakości gumki, poćwiczcie ich zakładanie i tak jak pisałam wcześniej wybierzcie dodatkowo odpowiedni moment Twojego cyklu. A skoro dalej się stresujesz, to możesz użyć dodatkowo żelu plemnikobójczego. Zastanawiam się tylko czy zawsze sex z gumką jest tym czego chcemy doświadczyć? Na początku mojego współżycia też nigdy nie korzystałam tylko z jednego zabezpieczenia (wyłącznie z prezerwatyw). Teraz jest inaczej. Do tej pory nie mam jeszcze dzieciaczków bo na razie nie jest to dla nas odpowiedni moment a współżyję dość regularnie. To chyba o czymś świadczy. Głowa więc do góry!

25 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-08-03 09:20:04)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
nimfa_błotna napisał/a:

Kolejny wysyp trollowych wątków, jak to zwykle podczas zmiany turnusów big_smile

Autorka nie jest trollem. Zresztą - wątek nie ma żadnego potencjału do wywoływania sporów/poruszenia, normalny temat niedoświadczonej dziewczyny.

PS dziwi mnie trochę że ciągle dajecie się podpuszczać prawdziwym trollom tj. m.in. mężczyznom którzy ciągle powracają powtarzając Wam że jesteście 'przeterminowane'/stare już po 26-stym roku życia, a na posty/tematy normalnych ludzi reagujecie że to trolling.

26 Ostatnio edytowany przez madoja (2017-08-04 16:31:59)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

Mnie dziwi u kobiet tak przeraźliwy lęk przed ciążą. Albo dziwaczne pytania na forach w stylu "czy mogłam zajść w ciążę gdy sperma została na palcach a potem tymi palcami dotknęłam ręcznika którym się podtarłam".

Ale pomijając już te dziwne pytania - prawidłowo używana antykoncepcja (mam na myśli pigułki i gumki) jest skuteczna.
A te "wpadki" o których się słyszy to dlatego że: laska zwymiotowała pigułkę lub zapomniała jej wziąć, pękła prezerwatywa, a najczęściej wpadka przytrafia się dlatego, że ludzie po prostu poszli na żywioł, nie użyli niczego, a potem nazywają to "wpadką" (na serio, popytajcie znajomych którym przydarzyła się przypadkowa ciąża, żeby tak od serca, szczerze, przyznali się Wam dlaczego wpadli).

Poza tym w ciążę nie jest tak łatwo zajść. Nawet ci, którzy się starają, mają bodajże chyba coś ok. 20% szans by zajść podczas pierwszego cyklu starań.

Takie przypadki jak opisany wyżej że prawidłowo używane prezerwatywy a i tak wpadka... hmmm... no może i możliwe, ale sądzę że tak rzadkie, jak trafienie piorunem.

Co do pigułek - ja również uważam że nie pozostaną obojętne dla zdrowia kobiety. W końcu to sztucznie i niepotrzebnie aplikowane hormony. Nie ma bata żeby to przeszło bez echa dla organizmu.

Za czasów naszych babć i mam nie było w zasadzie środków antykoncepcyjnych, a większość naszych babć i mam nie ma po kilkanaścioro dzieci, prawda? Strzelam że po 2, max 3. Kobiety używały zwyczajnego kalendarzyka plus stosunku przerywanego w dni płodne (jeśli chcecie, spytajcie starsze kobiety w swoich rodzinach, tzn te, które miały niewiele dzieci - założę się, że potwierdzą). Nie polecam tej metody jako pewnej, ale możesz ją autorko dołożyć, żeby mieć spokój ducha. Natura nie jest głupia. Kobieta nie jest płodna cały czas i ma różne fazy cyklu. Jeśli masz regularnie okres, oblicz sobie kiedy masz dni niepłodne (np. tuż przed okresem albo zaraz po), do tego użyj prezerwatywy i ciesz się seksem. Gwarantuję Ci, że na pewno nie zajdziesz w ciążę. I przestań się tak martwić!

27 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-08-07 20:41:38)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
lilly25 napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:

Kolejny wysyp trollowych wątków, jak to zwykle podczas zmiany turnusów big_smile

Autorka nie jest trollem. Zresztą - wątek nie ma żadnego potencjału do wywoływania sporów/poruszenia, normalny temat niedoświadczonej dziewczyny.

PS dziwi mnie trochę że ciągle dajecie się podpuszczać prawdziwym trollom tj. m.in. mężczyznom którzy ciągle powracają powtarzając Wam że jesteście 'przeterminowane'/stare już po 26-stym roku życia , a na posty/tematy normalnych ludzi reagujecie że to trolling.

Naprawdę? big_smile big_smile

http://www.netkobiety.pl/p3066726.html#p3066726

lilly25 napisał/a:

Jakoś nie wierzę w to że 40-latkowie uprawiają tak często (czyli raz w tygodniu) seks. W tym wieku zazwyczaj ludzie są już zmęczeni życiem, schorowani, i nie wyglądają na ogół zbyt dobrze (dlatego nie wyobrażam sobie jak niby mieliby rozebrać się przed drugą osobą).

http://www.netkobiety.pl/p3101003.html#p3101003

lilly25 napisał/a:

Skoro ma 40 lat to faktycznie powodem może być jej wiek  - nie jestem pewna ale ludzie tracą na ogół zainteresowanie takimi rzeczami tak ok. 33-35 roku życia, choć to też zależy od osoby.

lilly25 napisał/a:

Nie twierdzę że 40-letnia kobieta jest osobą starą, a jedynie to że w tym wieku, a właściwie to nieco wcześniej (czyli tak ok. 33-35 roku życia) przestają ją powoli interesować 'takie rzeczy'.

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

28 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-08-08 10:52:30)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

nimfa_błotna
Istnieje spora różnica między twierdzeniem że 26-30 letnia kobieta jest 'przeterminowana'/stara, a zauważeniem faktu że z wraz z upływem czasu zainteresowanie seksem u istoty ludzkiej na ogół stopniowo spada. Największe obserwuje się zazwyczaj u nastolatków i dwudziestokilkulatków. Zauważ że u dojrzewających mężczyzn nawet zbyt bliski kontakt podczas tańca z dziewczyną, czy widok sztywnych piersi w obcisłej bluzce koleżanki z klasy potrafi doprowadzić do wzwodu (co często stanowi dla nastoletnich chłopców problem, bo muszą ukrywać to przed tą dziewczyną/rówieśnikami), a po 30-stce (a nawet trochę wcześniej) u mężczyn nie ma już tego problemu, bo potrzeba więcej/mocniejszych bodźców co jest związane m.in. ze słabnącym libido.
Nigdzie nie stwierdziłam/nie twierdzę że ludzie 40-letni są już starzy, bo słowo stary/-a odnosi się do istoty u kresu swego życia, a jedynie to że zainteresowanie pewnymi rzeczami bywa u ludzi powiązane ze znajdowaniem się w określonych przedziałach wiekowych (które nie są 'ostro' nakreślone).



madoja napisał/a:

Mnie dziwi u kobiet tak przeraźliwy lęk przed ciążą. Albo dziwaczne pytania na forach w stylu "czy mogłam zajść w ciążę gdy sperma została na palcach a potem tymi palcami dotknęłam ręcznika którym się podtarłam".

Ale to są normalne pytania u osoby która wcześniej nie interesowała się tematem, i to dużo lepiej że ktoś jest nadmiernie ostrożny niż gdyby miał robić różne rzeczy bez przygotowania teoretycznego. Kto pyta, nie błądzi. Skąd Twoim zdaniem młody czlowiek ma czerpać taką wiedzę? Na lekcjach takie tematy omawiane są bardzo pobieżnie.
Co do przeraźliwego lęku przed ciażą to mnie on akurat nie dziwi, bo przecież zajście w nią jest dla kobiety która tego nie chce sporą tragedią, i problemem bo trzeba wyjeżdzać za granicę żeby usunąć, co może być np. dla nastolatki pozbawionej środków finansowych nieco kłopotliwe. Proszę zwrócić również uwagę na to jak traktowane są u nas przez rzeszę osób kobiety które niechciana ciąża spotkała, a które chciałyby się jej pozbyć - to nie ułatwia sprawy, bo w razie czego kobieta może mieć duży problem ze zwierzeniem się odpowiedniej osobie (np. w przypadku nastolatki - rodzicom, dla których 'życie potencjalne' ważniejsze jest od życia dorosłej już istoty, która według nich traci podmiotowość w momencie zajścia w ciążę).


madoja napisał/a:

Za czasów naszych babć i mam nie było w zasadzie środków antykoncepcyjnych, a większość naszych babć i mam nie ma po kilkanaścioro dzieci, prawda?

Podejrzewam że nie miały tak dużo dzieci nie dlatego że ich metody były takie skuteczne, ale dlatego że wtedy usuwanie ciąży traktowano jako coś normalnego.

29 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-08-08 11:13:16)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
Iceni napisał/a:
_v_ napisał/a:

daj spokój z tymi pigulkami
trzeba zrobić badania, a potem dobrac pigulki
i nie bedzie zadnych problemów


Zadnych problemow? Poczytaj sobie o tym jakie ryzyko zakrzepicy niosa ze soba pigulki trzeciej i czwartej generacji. Sam Bayer ma juz na koncie pozwy liczone w tysiacach z powodow zatorow, udarow mozgu i innych tego typu powiklan i okolo 2 miliardow (!) dolarow odszkodowan z powodow powiklan i wypadkow smiertelnych wywolanych zazywaniem antykoncepcji u kobiet 20+ letnich.

To jest wlasnie XXI wiek, kiedy zysk koncernów farmaceutycznych jest wazniejszy niz zdrowie kobiet. A potem kobiety łykaja sobie tabsy jak cukierki i koncza z udarem mozgu przed 30.

Owszem, to sa wyjatki - ale nie ma ŻADNEJ gwarancji, że dana kobieta tym wyjatkiem sie nie stanie.

A na dodatek jeszcze mydli sie oczy kobietom gadkami typu że antykoncepcja zmniejsza mozliwosc wystapienia raka macicy czy piersi, zapominajac dodac ze jednoczesnie zwieksza (dwukrotnie) ryzyko szyjki macicy i sutka. Nie wspominajac o obciazeniu dla watroby.

Ale lepiej wierzyc, ze antykoncepcja jest bezpieczna...

dokładnie, tabsy to syf jakich malo. Dla koncernow liczy się przede wszystkim kasa bo to żyla złota a zdrowie kobiet jest na drugim miejscu.

30

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?

Oooo lilly! Cóż Ty wymyśliłaś dziewczyno z tym wiekiem... smile smile

Jeśli młody ma częściej erekcje niż starszy to wynika ze zdrowia -- jak gość zdrowy i sprawny, to rano jest erekcja i przy koleżance ze sterczącymi sutkami też jest erekcja. W zasadzie dzieje się to w głowie jak się ktoś nakręci. Ważne, że "hydraulika" działa.

Po drugie jak się jest młodym, to nie czai się seksu niestety. Większość seksownych kobiet jest starsza, a koleżanki są rówieśniczkami, w każdej widzi się wady, bo w głowie ma się ideały z gazet czy pornoli. Jaka jest prawda? Taka, że każda ma wady, każdy człowiek ma wady. I mimo tych wad wiele kobiet jest naprawdę pięknych. Młody gość widzi wady, a starszy piękno. Bo trzeba trochę doświadczenia nabrać... jak to mawiał mistrz "Idź na ulicę i pooglądaj kobiety -- zobacz jak one wyglądają...". Kobiety są wokół nas, a nie w gazecie czy na ekranie.

Młodzi wypaczeni pornolami nawet nie wiedzą jak czerpać radość z seksu. Albo im nie staje, albo nie mogą skończyć, albo jak mają orgazm, to nawet nie wiedza kiedy, wydaje im się, że jak walą niczym młot pneumatyczny to jest dobry w łóżku, cipkę dotykają jak psa burka za uchem, jak liżą to niczym silniczek wibratorek. Każdemu się wydaje że jest maczo. Dlatego prostytutki wolą Panów po 30-tce niż młodych. Wiele dziewczyn też woli parę lat starszych chłopaków.

Nieprawdą jest że z wiekiem traci się zainteresowanie seksem. Myślisz, że w sanatoriach chodzi tylko o dancingi? Albo pewna para się cieszyła, że ona ma menopoauzę, bo w końcu nie będą musieli się zabezpieczać. Do prostytutek chodzą też starsi, albo nawet starzy, bardzo starzy panowie -- jakość seksu może jest do bani, ale jest seks. Seks nie znika z głowy jak się jest starszym. Może czasem możliwości brak.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

31 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-08-10 11:12:24)

Odp: Czy prezerwatywa wystarczy?
Gary napisał/a:

Po drugie jak się jest młodym, to nie czai się seksu niestety. Większość seksownych kobiet jest starsza, a koleżanki są rówieśniczkami, w każdej widzi się wady, bo w głowie ma się ideały z gazet czy pornoli. Jaka jest prawda? Taka, że każda ma wady, każdy człowiek ma wady. I mimo tych wad wiele kobiet jest naprawdę pięknych. Młody gość widzi wady, a starszy piękno. Bo trzeba trochę doświadczenia nabrać... jak to mawiał mistrz "Idź na ulicę i pooglądaj kobiety -- zobacz jak one wyglądają...". Kobiety są wokół nas, a nie w gazecie czy na ekranie.

Pamiętam jak w gimnazjum nauczyciel pokazał nam obraz 'Narodziny Wenus' Botticellego dodając że przedstawia boginię piękności, a wtedy męska część klasy zaczęła przecierać oczy ze zdumienia stwierdzając że 'to przecież pasztet'. Najwidoczniej ostro umalowane kobiety wygładzone do granic 'płaskości' i tłustawe murzynki z ogromnymi piersiami z teledysków hip-hopowych stanowiły dla nich wtedy jedyny wzór 'piękna'. Nie jest to jednak kwestia braku doświadczenia a przejmowania tego co promowane przez popkulturę jako swojego. Warto zauważyć również że umiejętność patrzenia na człowieka (tutaj akurat: kobietę) jak na twór/dzieło sztuki, a nie obiekt seksualny (a w obu tych 'patrzeniach' bierze się przecież inne kryteria pod uwagę) jest raczej domeną mniejszości niż większości, ponadto wrodzone czy też nabyte wyczucie barw, kształtów i harmonii również dotyczy tej mniejszej części.
Jeśli zaś chodzi o seksualność to nastoletnim mężczyznom faktycznie bardziej podobają się starsze kobiety (głównie takie z porno) bo one mają silnie uwypuklone atrybuty kobiecości, i są ostro pomalowane, a rówieśniczki, które jak wiadomo obowiązuje jako uczennice w miare skromny strój (i które zawstydzone budzącą się w ich ciałach 'kobiecością' starają się często ją zamaskować przerabiając się za chłopczycę), oraz brak makijażu uchodzą częstrokroć w ich oczach za zbyt zwykłe. Myślę jednak że prędzej nastolatkowi stanie bez problemu przy dziewczynie uznanej według niego za zwyklejszą, niż 40-letniemu panowi przy uznanej przez siebie za seksbombę dziewczynie/kobiecie. To kwestia działania organizmu.
Edycja: e, teraz sobie pomyślałam że to jednak mogła być rzeźba Wenus z Milo, a nie obraz 'Narodziny Wenus', ale nie jestem pewna.


Gary napisał/a:

Nieprawdą jest że z wiekiem traci się zainteresowanie seksem. Myślisz, że w sanatoriach chodzi tylko o dancingi? Albo pewna para się cieszyła, że ona ma menopoauzę, bo w końcu nie będą musieli się zabezpieczać. Do prostytutek chodzą też starsi, albo nawet starzy, bardzo starzy panowie -- jakość seksu może jest do bani, ale jest seks. Seks nie znika z głowy jak się jest starszym. Może czasem możliwości brak.

Ale mi chodziło o ogólną tendencje, a nie pojedyncze przypadki.

Swoją drogą przypomniało mi się jak 4-lata temu pewien 43-letni mężczyzna opowiadał mi z bólem o tym jak ostatnio zdradził żonę z jakąś nimfomanką. To co wtedy mnie zaskoczyło, to fakt że w tym wieku to zrobił, bo do tamtego momentu żyłam w przekonaniu że ludzie w tym wieku seksu już nie uprawiają. Dziś wiem że jednak się myliłam, no, ale swoje zdanię że zainteresowanie pewnymi rzeczami pojawia się w życiu człowieka na ogół w określonych przedziałach wiekowych (które jednak nie są ostro nakreślone) podtrzymuję.
Dodam jeszcze że słyszałam (od samych mężczyzn) że 40-latek (czy może nawet nieco młodszy mężczyzna) jeśli szuka partnerki to raczej dlatego że chcę mieć w niej głównie przyjaciółkę, natomiast nastolatek/20-kilkulatek raczej kochankę.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy prezerwatywa wystarczy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018