Zastanawia mnie czego życzycie swoim ex-partnerom. Ludziom, którzy Was oszukali, zranili, zdradzili lub zamienili na "inny model"?
Co byście powiedzieli tym ludziom, którzy jeszcze jakiś czas temu byli dla Was wszystkim. Dla których dalibyście się pokroić i zrobili prawie wszystko dla ich szczęścia?
Ja kiedyś życzyłam mu dobrze. Żeby był szczęśliwy. Ale teraz mi się pozmieniało i może to podłe i nie powinno się tak mówić, ale mam nadzieje, że życie kopnie go mocno w dupę i zawsze jakaś część mnie będzie na to czekać!