Niska samoocena u faceta? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niska samoocena u faceta?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Niska samoocena u faceta?

Cześć, liczę na Waszą opinię, sytuacja nie jest łatwa i potrzebuję takiego,, spojrzenia z boku".
Otóż poznałam ok miesiąc temu chłopaka, spotkaliśmy się ponownie, nie mieszka w tym samym mieście co ja ale jakieś 50 km dalej. Jest żołnierzem. Był w tym tygodniu przejazdem w moim mieście bo wybierał się do rodzinnego domu oddalonego o dobre 500 km.
Po spotkaniu z nim zaprosiłam Go do swojego pokoju, rozmawialiśmy, i powiedział mi coś takiego "wiesz, to jest przez moją przeszłość ale jeśli dziewczyna robi tak ze mną to pewnie robi tak z innymi." Zamarłam bo myślę tak samo w pewnych kwestiach.Głupio się poczułam bo dla mnie zaproszenie do pokoju to nic złego, można sobie porozmawiać, poprzytulac się, pocałować i tyle.
Zapytałam go czy to prawda, że w dzisiejszych czasach ludzie zaczynają związki od seksu, i tu powiedział, że to normalne, że tak jest. Z kolei jak to się ma do tego, że on myśli, że dziewczyna z nim to i z innymi?

Inna kwestia - rozmowa zaszła daleko, że przyznałam się, że jestem dziewicą.
Tak, mam 25 lat i jestem dziewicą. Po prostu nie natrafiłam na tego właściwego jeszcze.
Jego reakcja - to dobra rzecz, jest pewien, że znajdzie się ktoś kto to doceni i że jest to rzadko spotykane w dzisiejszych czasach w takim wieku.

Wracając do tego wieczoru z nim i jego kolegą ogólnie bardzo fajnie nam się rozmawiało, dużo pisaliśmy, dzwonilismy też do siebie pomiędzy spotkaniami.
Wyszłam z nim i jego kolegą na wieczór, staliśmy pod barem no i zagadal do mnie pewien chłopak, więc stwierdziłam ,,  czemu nie?" no i chwilę porozmawialam, nie ukrywam, że chciałam zobaczyć czy ten "mój" będzie zazdrosny.
Na drugi dzień poruszył ten temat, zapytał czy go znałam wcześniej itd. Poprosił abym pokazała mu telefon, wszedł w okienko rozmowy z tym chłopakiem (dałam mu tylko nr, nie pisałam z nim), no i zaczął pisać do niego typu "hej słodki, co u ciebie, dopiero wstałam! ", gdy tamten odpisał, zabrałam mu tel ale zagroził, że jeśli mu nie dam to wyjdzie. Znów napisał coś głupiego temu facetowi, cyt."mokro"... Oczywiście wypierał się, że to zazdrość.
Wieczorem gdy spotkaliśmy się ponownie powiedział mi, że nie mógłby być z taką dziewczyną jak ja, bo każdy facet na mnie patrzy, chce mnie poznać, iść na randkę bo jestem bardzo ładna. A on już był raz zdradzony i nie chciałby znów okazać się tym drugim. Bo ja mieszkam tu a on kilkadziesiąt km od miasta i nie wierzy w związki na odległość.
Padło pytanie -,,  dlaczego ja?", no więc wymieniłam mu parę zalet ale zaprzeczył.

Niska samoocena?

Proszę o opinię, zależy mi na nim.Ale nie wiem czy coś mogę w tej kwestii a chcę bardzo.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Niska samoocena u faceta?

Cześć. Bardzo dziwnie ten facet z Tobą postępuje. Samo to, że pisał z Twojego telefonu smsy podając się za Ciebie jest bardzo dziwne. Nie szanuje Twojej prywatności. Co jest w nim takiego, że tak Ci na nim zależy? Bo według mnie ten facet ma jakieś problemy ze sobą i jeśli sobie sam tego nie poukłada to więcej szkody przyniesie kobietom, z którymi będzie się spotykać, niż korzyści. Ja osobiście nie wytrzymałabym takiego sytuacji, że facet ciągle by mnie podejrzewał o zdradę. Ale zrobisz jak uważasz, tylko jeszcze raz spójrz na tą całą sytuację, odłóż emocje na bok.

3

Odp: Niska samoocena u faceta?
mamn napisał/a:

powiedział mi coś takiego "wiesz, to jest przez moją przeszłość ale jeśli dziewczyna robi tak ze mną to pewnie robi tak z innymi."

Tak, mam 25 lat i jestem dziewicą.
Jego reakcja - to dobra rzecz, jest pewien, że znajdzie się ktoś kto to doceni i że jest to rzadko spotykane w dzisiejszych czasach w takim wieku.

i zagadal do mnie pewien chłopak, więc stwierdziłam ,,  czemu nie?" no i chwilę porozmawialam, nie ukrywam, że chciałam zobaczyć czy ten "mój" będzie zazdrosny.
Na drugi dzień poruszył ten temat, zapytał czy go znałam wcześniej itd. Poprosił abym pokazała mu telefon, wszedł w okienko rozmowy z tym chłopakiem (dałam mu tylko nr, nie pisałam z nim), no i zaczął pisać do niego typu "hej słodki, co u ciebie, dopiero wstałam! ", gdy tamten odpisał, zabrałam mu tel ale zagroził, że jeśli mu nie dam to wyjdzie. Znów napisał coś głupiego temu facetowi, cyt."mokro"... Oczywiście wypierał się, że to zazdrość.
Wieczorem gdy spotkaliśmy się ponownie powiedział mi, że nie mógłby być z taką dziewczyną jak ja, bo każdy facet na mnie patrzy, chce mnie poznać, iść na randkę bo jestem bardzo ładna.

Uciekaj. Serio mówię.

Jesteś dziewicą, a facet sugeruje, ze pewnie robisz to z każdym. yikes

Może nie powinnaś go w ogóle zapraszać, nie okazywać czułości, nie całować, bo skoro nie robisz tego z nim to z innymi też nie tongue

Ledwo się znacie, a on żąda dostępu do Twojego telefonu. To, że go dostaje, to inny problem, śmiechem powinnaś go zabić w tym momencie.

Jakaś laska go zdradziła i teraz Ty będziesz za to płacić.

Niech sobie znajdzie jakąś brzydką, nieatrakcyjną, któej nikt nie chce, to będzie spokojniejszy, bo teraz to mu odwala.

No chyba, że Ci to odpowiada.

4

Odp: Niska samoocena u faceta?

Cham, obraził Cię kilka razy, bo gdyby ta cała dyskusja dotyczyła tematów, że tak powiem, ogólnych, to jeszcze uszłoby w tłoku. On jednak sugerował, że Ty też jesteś/możesz być taka...jaka? Łatwa
Popełniłaś błąd dając mu do ręki swój telefon i godząc sie, żeby wypisywał takie teksty do tamtego chłopaka. Uważam, że powinnaś to spraostować, bo mimo, że tamten jest nieznajomym, to jednak ten "Twój" wystawił Ci nienajlepszą opinię.
Jedynym słusznym i logicznym rozwiązaniem jest całkowite zerwanie z nim kontaktu.
Nie wiem, czy on ma zaniżoną samoocenę, ale sposób w jaki sie zachowuje w stosunku do Ciebie, świdczy, że gość jest toksyczny, aż cuchnie.
Uciekaj.

5

Odp: Niska samoocena u faceta?

Drodzy, myślę, że jestem do niego podobna. Ja również mam niską samoocenę, i to bardzo w moim stylu poprosić o telefon chłopaka z którym się umawiam aby sprawdzić czy koresponduje też z inną. Cała ja, dlatego ja go rozumiem..

Odp: Niska samoocena u faceta?
mamn napisał/a:

Drodzy, myślę, że jestem do niego podobna. Ja również mam niską samoocenę, i to bardzo w moim stylu poprosić o telefon chłopaka z którym się umawiam aby sprawdzić czy koresponduje też z inną. Cała ja, dlatego ja go rozumiem..

I dają Ci sprawdzić czy od razu zwiewają, gdzie pieprz rośnie?

Odp: Niska samoocena u faceta?

Niska samoocena jest czymś, nad czym trzeba i warto pracować. To nie jest tak, że ją mamy i się godzimy z tym i żyjemy tak całe życie. Trzeba dążyć do tego, by mieć prawidłową samoocenę, wtedy wybieramy sobie ludzi i czynności, które są dla nas dobre. Toksyczne relacje sprawiają, że człowiek jest jeszcze bardziej toksyczny.

8

Odp: Niska samoocena u faceta?
santapietruszka napisał/a:
mamn napisał/a:

Drodzy, myślę, że jestem do niego podobna. Ja również mam niską samoocenę, i to bardzo w moim stylu poprosić o telefon chłopaka z którym się umawiam aby sprawdzić czy koresponduje też z inną. Cała ja, dlatego ja go rozumiem..

I dają Ci sprawdzić czy od razu zwiewają, gdzie pieprz rośnie?


Dają sprawdzać ale sami twierdzą, że nie wiedzą się godzą ale dają.

9

Odp: Niska samoocena u faceta?

Skoro go rozumiesz, bo jestes taka sama i zachowujesz sie tak samo, to po co ten temat?

10

Odp: Niska samoocena u faceta?
mamn napisał/a:

Cześć, liczę na Waszą opinię, sytuacja nie jest łatwa i potrzebuję takiego,, spojrzenia z boku".
Otóż poznałam ok miesiąc temu chłopaka, spotkaliśmy się ponownie, nie mieszka w tym samym mieście co ja ale jakieś 50 km dalej. Jest żołnierzem. Był w tym tygodniu przejazdem w moim mieście bo wybierał się do rodzinnego domu oddalonego o dobre 500 km.
Po spotkaniu z nim zaprosiłam Go do swojego pokoju, rozmawialiśmy, i powiedział mi coś takiego "wiesz, to jest przez moją przeszłość ale jeśli dziewczyna robi tak ze mną to pewnie robi tak z innymi." Zamarłam bo myślę tak samo w pewnych kwestiach.Głupio się poczułam bo dla mnie zaproszenie do pokoju to nic złego, można sobie porozmawiać, poprzytulac się, pocałować i tyle.
Zapytałam go czy to prawda, że w dzisiejszych czasach ludzie zaczynają związki od seksu, i tu powiedział, że to normalne, że tak jest. Z kolei jak to się ma do tego, że on myśli, że dziewczyna z nim to i z innymi?

Inna kwestia - rozmowa zaszła daleko, że przyznałam się, że jestem dziewicą.
Tak, mam 25 lat i jestem dziewicą. Po prostu nie natrafiłam na tego właściwego jeszcze.
Jego reakcja - to dobra rzecz, jest pewien, że znajdzie się ktoś kto to doceni i że jest to rzadko spotykane w dzisiejszych czasach w takim wieku.

Wracając do tego wieczoru z nim i jego kolegą ogólnie bardzo fajnie nam się rozmawiało, dużo pisaliśmy, dzwonilismy też do siebie pomiędzy spotkaniami.
Wyszłam z nim i jego kolegą na wieczór, staliśmy pod barem no i zagadal do mnie pewien chłopak, więc stwierdziłam ,,  czemu nie?" no i chwilę porozmawialam, nie ukrywam, że chciałam zobaczyć czy ten "mój" będzie zazdrosny.
Na drugi dzień poruszył ten temat, zapytał czy go znałam wcześniej itd. Poprosił abym pokazała mu telefon, wszedł w okienko rozmowy z tym chłopakiem (dałam mu tylko nr, nie pisałam z nim), no i zaczął pisać do niego typu "hej słodki, co u ciebie, dopiero wstałam! ", gdy tamten odpisał, zabrałam mu tel ale zagroził, że jeśli mu nie dam to wyjdzie. Znów napisał coś głupiego temu facetowi, cyt."mokro"... Oczywiście wypierał się, że to zazdrość.
Wieczorem gdy spotkaliśmy się ponownie powiedział mi, że nie mógłby być z taką dziewczyną jak ja, bo każdy facet na mnie patrzy, chce mnie poznać, iść na randkę bo jestem bardzo ładna. A on już był raz zdradzony i nie chciałby znów okazać się tym drugim. Bo ja mieszkam tu a on kilkadziesiąt km od miasta i nie wierzy w związki na odległość.
Padło pytanie -,,  dlaczego ja?", no więc wymieniłam mu parę zalet ale zaprzeczył.

Niska samoocena?

Proszę o opinię, zależy mi na nim.Ale nie wiem czy coś mogę w tej kwestii a chcę bardzo.


Spojrzałam z boku i widzę: piękna, młodą dziewicę, szukającą odpowiedzi na pytanie - czy on jest o mnie zazdrosny? - odpowiedzi nie znam.

11

Odp: Niska samoocena u faceta?

Cóż... pozostaje życzyć szczęścia. Trafił swój na swego.

12

Odp: Niska samoocena u faceta?

Dwóch chorobliwie zazdrosnych ? Ciągłe sprawdzanie się i kontrolowanie, brak wzajemnego zaufania.. Oj, nie wróży to dobrze.

13

Odp: Niska samoocena u faceta?

Wiesz, ja odnoszę wrażenie ze on nie jest zainteresowany "poważniejszą" relacja z Tobą, a Ty tłumaczysz jego luźne podejście niską samooceną. Zwróć uwagę na sam fakt jak zareagował na wiadomosc o Twoim dziewictwo. 'Znajdzie się ktoś kto to doceni'-może jasno dał Ci do zrozumienia ze to nie on jest tym kimś?

14

Odp: Niska samoocena u faceta?
kasienka180 napisał/a:

Wiesz, ja odnoszę wrażenie ze on nie jest zainteresowany "poważniejszą" relacja z Tobą, a Ty tłumaczysz jego luźne podejście niską samooceną. Zwróć uwagę na sam fakt jak zareagował na wiadomosc o Twoim dziewictwo. 'Znajdzie się ktoś kto to doceni'-może jasno dał Ci do zrozumienia ze to nie on jest tym kimś?

Kilka miesięcy temu poznałam chłopaka, okazało się, że paajonuje się kuchnią i prowadzi bloga na ten temat. Kocham jeść dlatego też na tę wiadomość odpowiedziałam, że jego dziewczyna będzie mieć szczęście jeśli on dobrze gotuje.
Chłopak podobał mi się bardzo, to, że tak powiedziałam nie oznaczało, że nie jest w moim typie, wręcz przeciwnie. Bo co niby miałam powiedzieć? - Chcę być tą szczęściarą, której będziesz gotował? MiAłam mu tak powiedzieć na pierwszym spotkaniu? A gdzie nutka tajemniczości ?

15 Ostatnio edytowany przez ósemka (2017-07-03 19:31:08)

Odp: Niska samoocena u faceta?

Tak, gdyby nie ta nutka tajemniczości, o której wspominałaś, pomyślałabym, że jesteś zdesperowaną dziewicą, która szuka kogokolwiek, byle pozbyć się tego brzemienia.

16

Odp: Niska samoocena u faceta?
ósemka napisał/a:

Tak, gdyby nie ta nutka tajemniczości, o której wspominałaś, pomyślałabym, że jesteś zdesperowaną dziewicą, która szuka kogokolwiek, byle pozbyć się tego brzemienia.


Tak ósemko, jestem zdesperowaną, brzydką, grubą, zaniedbaną, śmierdzącą, niewykształconą dziewicą, której nikt nie chce i musi prosić aby ktoś zdjąć ze mnie balast zwany dalej dziewictwem, z którego (o dziwo!) jestem dumna.

Strzał w dziesiątkę smile)

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niska samoocena u faceta?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024