pomocy .!!:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: pomocy .!!:)

witam .
potrzebuje Rady spotykam sie z facetem prawie rok czasu gdy sie poznalismy byl po rozstaniu ze swoja dziewczyna z ktora ma dziecko. tylko ze nadal ze soba mieszkaja nie jestem w stanie zyc w takim horym ukladzie ale bardzo go kocham i nie chce go stracic .. on tez mi mowi ze mnie kocha i ze robi wszystko zeby ona sie wyprowadzila ale nie ma za bardzo gdzie a ze maja dziecko to nie moze jej wyrzucic  na ulice .. juz nie wiem co mam robic czy dac sobie spokoj czy dalej zyc z ta nadzieja ze w koncu sie wyprowadzi ,.. poprosilam go zeby z nia porozmawial czy ma w ogole taki zamiar zeby sie wyprowadzic powiedziala ze do konca czerwca to zrobi . mam czekac i byc najwna czy dac sobie spokoj prosze dajcie jakas dobra rade ,:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: pomocy .!!:)

Gdyby chciał coś zrobić, już 10 razy by tą sprawę załatwił. Po prostu nie chce.
Postaw sprawę jasno- jeśli do końca czerwca się nie wyprowadzi, Ty z nim kończysz. Dam sobie rękę uciąć, że to sie dobrze nie skończy- coś między nimi było, mają dziecko, cały czas będzie ich do siebie ciągnąć. Skoro po roku nie zmienia tej sytuacji to albo nie traktuje Cie poważnie albo liczy na to, że wytrzymasz w takim układzie. Nie daj sobie zmarnować kolejnego roku, facet musi dorosnąć i się zdecydować.

3

Odp: pomocy .!!:)

powiedziałam już . że czekam do końca czerwca jeżeli dalej się nie wyprowadzi to ja odchodzę ... może to mu da coś do myślenia ..

4

Odp: pomocy .!!:)
Analia napisał/a:

Gdyby chciał coś zrobić, już 10 razy by tą sprawę załatwił. Po prostu nie chce.

A to ci dopiero złośliwiec. Nie chce wyrzucić z mieszkania kobiety z dzieckiem.

5

Odp: pomocy .!!:)

prosiłam o rady nie o zbedne komentarze.
tez mam dziecko i rozumiem wszystko ale jeżeli mówi że jej nie kocha to chyba to że jest dziecko nie ma sensu żeby się ze sobą męczyć skoro oboje chcą się rozstać ..
tym bardziej że ona sama zaproponowała pierwsza że się wyprowadzi tylko widocznie jej nie podrodzę . . ma gdzie isc ma gdzie mieszkać wieć chyba nie ma w tym nic złego że każe jej się wyprowadzić .. co innego jak by nie miała gdzie iść ..

6 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-17 19:05:38)

Odp: pomocy .!!:)

Nawet jak mieszkanie jest tylko Jego- jak rozumiem- to dziecko przeciez tez jest JEGO !!!
A Ty piszesz o nich jak o zawadzajacych śmieciach?
Dlaczego po prostu jak się tak kochacie nie zamieszka z Tobą i dzieckiem- TWOIM
Jego dziecko i jego opiekunka prawna- czyli matka nie sa rzeczami, które można sobie przesunąć jak przedmioty .
ZDUMIEWAJĄCA jesteś- a jak piszesz żw sama masz dziecko to po prostu szok- aż trudno uwierzyć..

RADA- Nic Ci do tego, jak rozwiążą sprawy miedzy sobą- łączy ich dziecko i dla jego dobra muszą się porozumieć.
Nie możesz wymagać by ich wyrzucił na bruk.
Jezeli Tobie deklaruje miłość- mozesz wymagać by zamieszkał z Tobą, rozwiódł się i uregulował swoja sprawy  majątkowe.

7

Odp: pomocy .!!:)
paulinka111 napisał/a:

prosiłam o rady nie o zbedne komentarze.
tez mam dziecko i rozumiem wszystko ale jeżeli mówi że jej nie kocha to chyba to że jest dziecko nie ma sensu żeby się ze sobą męczyć skoro oboje chcą się rozstać ..
tym bardziej że ona sama zaproponowała pierwsza że się wyprowadzi tylko widocznie jej nie podrodzę . . ma gdzie isc ma gdzie mieszkać wieć chyba nie ma w tym nic złego że każe jej się wyprowadzić .. co innego jak by nie miała gdzie iść ..

Autorko chyba nie masz świadomości, że wiążesz się z kimś, kto ma życiowe bagaże i zobowiązania. Dziecko i jego matka nie znikną z życia tego chłopaka, a Twoje podejście sprawia, że może się zastanawiać nad bliższym związaniem się z Tobą.

8

Odp: pomocy .!!:)

po ślubie nie sa ..
nie wymagam od niego że ich wyrzuci .
jeżeli sam mi namieszał w głowie i powiedział że chce żeby ona się wyprowadziła że mnie kocha że oni się już od roku czasu nie dogadują to po prostu uwierzyłam i starałam sie funkcjonować w takim horym układzie ale jej wyprowadzka się wydluza z miesiaca na miesiac ..
nie myśl w ten sposób że jego dziecko mi przeszkadza bo w cale tak nie jet spędzam z nią czas tak samo jak i z nim .. przeszkadza mi tylko i wyłacznie ona skoro sama powiedziała że już go nie kocha i że nie chce z nim być to chyba już nie moja wina ... powiedziała że gdyby miała możliwość to by się wyprowadziła już 2 lata temu to chyba z nią jest coś nie tak a nie ze mną ,,
najwyższa pora żebym też zaczeła myślec i o swoim szczęsciu  a nie uszczęsliwiała tylko jego ..
myślałam że dostane jakieś wsparcie dobrą rade a nie uslysze samą krytyke co najmniej jak bym ja tu coś zawiniła..

9

Odp: pomocy .!!:)

mam świadomość w co się pakuje. to że ma dziecko w cale mi nie przeszkadza ponieważ też je mam ..
nic nie oczekuje prócz tego że chciałam tylko się dowiedzieć czy kiedy kolwiek będzie szansa że ona sie wyprowadzi..
a on zawsze odpowiada że na pewno sie wyprowadzi bo sama tego chce..
jestem w stanie poczekać jeszcze miesiać jezeli nic sie nie zmieni to w tedy dam sobie spokoj nie bede stala im na drodze..
ale skoro on uwaza ze mnie kocha i ze chce ze mna byc i chce zeby ona sie wyprowadzila to co ja innego moge nic tylko miec nadzieje i czekać ..

10

Odp: pomocy .!!:)

Dlaczego nie zamieszkacie u Ciebie?

11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-17 19:36:18)

Odp: pomocy .!!:)
paulinka111 napisał/a:

mam świadomość w co się pakuje. to że ma dziecko w cale mi nie przeszkadza ponieważ też je mam ..
nic nie oczekuje prócz tego że chciałam tylko się dowiedzieć czy kiedy kolwiek będzie szansa że ona sie wyprowadzi..
a on zawsze odpowiada że na pewno sie wyprowadzi bo sama tego chce..
jestem w stanie poczekać jeszcze miesiać jezeli nic sie nie zmieni to w tedy dam sobie spokoj nie bede stala im na drodze..
ale skoro on uwaza ze mnie kocha i ze chce ze mna byc i chce zeby ona sie wyprowadzila to co ja innego moge nic tylko miec nadzieje i czekać ..

Nie pytaj go, czy Oni się wyprowadzą, bo tak jak napisałam- to między nimi sprawa.
Ale zapytaj go, jak ON widzi dalszą Waszą przyszłość- jak chce rozwiązać sprawę.
Odpowiedź, ze czeka aż Ona się wyprowadzi to unikanie odpowiedzialności.
Powiedz by jasno się zdeklarował do...  tu określ czas. Zdeklarował co ON zamierza zrobić- nie jego dziewczyna.
Nie wnikaj w to, jak te sprawy załatwią- powiedz że chcesz układać sobie życie z wolnym człowiekiem.
Wiem, ze to trudne- ale może masz siłe i dasz radę odizolować się na jakiś czas?
Jak nie będzie o Ciebie walczył, to przynajmniej będziesz mieć jasność.
Więc daj mu wolna rekę, niech się ogarnie.
Nawet jak nie maja ślubu- to sprawy alimentów  czy naweyt podziału majątku jesli mieszkali razem przez wiele lat muszą ogarnąć. Ciebie niech w to nie mieszają. On naprawdę ma różne mozliwosci- pomoc matce, alimenty, nawet sprzedaż mieszkania jesli jest duże by zabezpieczyc córkę

12

Odp: pomocy .!!:)

no to pytam powiedzial mi że chce ze mna byc ze mnie kocha.. i ze czeka na jej krok az sama podejmie decyzje o tej wyprowadzce  na dzien dzisiejszy dalam mu czas do konca czerwca zeby ogarnol swoje sprawy powiedzial ze to nie od niego zalezy ze nie ma na to wplywu ;( wiec obecnie nie wiem juz co mam robic ...

13

Odp: pomocy .!!:)

Czy Tu z jakiegoś powodu celowo nie odpowiadasz na pytanie, które padło co najmniej dwa razy?

Ela210:
Dlaczego po prostu jak się tak kochacie nie zamieszka z Tobą i dzieckiem- TWOIM

ósemka:
Dlaczego nie zamieszkacie u Ciebie?

14

Odp: pomocy .!!:)

Skoro mieszkanie jest faceta, to dlaczego on ma sie wyprowadzic? I co powoduje, ze facet majacy mieszkanie MUSI je oddac obcej kobiecie? To ze dala sie zaplodnic to daje jej prawo do jego majatku?
Byli para, mieszkali razem. Nie sa para, baba ma sie wyniesc z jego mieszkania. Koniec, kropka. Cala ta rozkmina ma dziecko, nie ma dziecka, jest rzecza, nie jest rzecza, nie ma sensu. Mieszkanie jest jego, wiec on decyduje kto w nim mieszka.

A ty autorko dobrze zrobilas stawiajac ultimatum. Troche krotki termin, bo znalezienie mieszkania w kilka dni moze byc nie do zrealizowania, ale facet musi sie okreslic. Skoro pozwala jej dalej mieszkac, to znaczy ze liczy na odgrzewane pierogi. Jak chce nowego zwiazku to ona musi sie wyniesc.

15

Odp: pomocy .!!:)

jeśli facet myśli o Tobie poważnie to będzie w stanie podjąć decyzję o wyprowadzce

to generalnie chory układ - niby jest z Tobą ale mieszka z inną , naprawdę to kupujesz???

jeśli zdecydujesz się na ten związek pamiętaj ,że jego dziecko będzie zawsze  obecne w waszym życiu - jesteś na to gotowa?

Odp: pomocy .!!:)
troll napisał/a:

Skoro mieszkanie jest faceta, to dlaczego on ma sie wyprowadzic? I co powoduje, ze facet majacy mieszkanie MUSI je oddac obcej kobiecie? To ze dala sie zaplodnic to daje jej prawo do jego majatku?
Byli para, mieszkali razem. Nie sa para, baba ma sie wyniesc z jego mieszkania. Koniec, kropka. Cala ta rozkmina ma dziecko, nie ma dziecka, jest rzecza, nie jest rzecza, nie ma sensu. Mieszkanie jest jego, wiec on decyduje kto w nim mieszka.

A ty autorko dobrze zrobilas stawiajac ultimatum. Troche krotki termin, bo znalezienie mieszkania w kilka dni moze byc nie do zrealizowania, ale facet musi sie okreslic. Skoro pozwala jej dalej mieszkac, to znaczy ze liczy na odgrzewane pierogi. Jak chce nowego zwiazku to ona musi sie wyniesc.

Boże, widzisz i nie grzmisz.."dała się zapłodnić"? Zniżając się do Twojego poziomu...Facet nie musi jej niczego oddawać, ale jego zas*anym obowiązkiem jest opieka nad dzieckiem, które SAM spłodził..."ona musi się wynieść" - brak słów.
p.s.
Babę to możesz znaleźć w piekarni, piaskownicy albo może we własnym nosie. Kobieta, powiedziała, że się wyprowadzi do końca czerwca. Póki co mamy 19 czerwca, więc trochę czasu jeszcze jest, a Autorka już szuka "pomocy"...

17

Odp: pomocy .!!:)

A ja mam ciągle wrażenie, że jedyną osobą która naciska na wyprowadzkę tej dziewczyny z jego mieszkania jesteś Ty. Ona wspomniała ze się wyprowadzi, on to zaakceptował i czeka. Czeka aż ona będzie miała taką możliwość. I tak sobie żyją. Ty dopytuje sz kiedy-on odpowiada ze czeka na jej krok. I nie naciska, nie nalega, nie pospiesza. Bo to w końcu jego była kobieta i jego dziecko i tak to prawda, jego mieszkanie on decyduje kto tam mieszka tylko ze nikt mu tego mieszkania nie zajmuje wbrew jego woli

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024