Samotny mężczyzna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Samotny mężczyzna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Samotny mężczyzna

Poznałem pewną kobietę w wesołym miasteczku spędziliśmy razem cały dzień super się bawiliśmy.Okazało że jest ona po rozwodzie tak jak ja.Chociaż dzieliło nas ponad 100km zaczęliśmy się spotykać  jak tylko pozwalał nam na to czas.Powoli zaczęliśmy snuć plany na przyszłość.Nieraz jak się nie mogliśmy spotkać były rozmowy do 3 nad ranem.Zakochałem się w niej bardzo nawet do tego stopnia i to bez przesady jak by trzeba było oddał bym za nią życie bez mrugnięcia okiem.Rozmawialiśmy nie raz o naszym związku i zawsze mówiła że mnie kocha i jak mnie nie ma to bardzo tęskni za mną.Poznałem jej rodzinę a ona moją i było ok.Byłem u niej na na ostatnich świętach i było cudownie i nic nie zapowiadało wydarzeń jakie mają się rozegrać za parę dni. Mając chwilę wolnego w pracy zadzwoniłem do niej ale bez odzewu.Za chwilę dostałem od
niej sms żebym nie dzwonił przez parę dni.Zadzwoniłem za cztery dni ale tel milczał dalsze próby połączenia też nie dały rezultatu.Po tygodniu ona zadzwoniła że nie widzi dalszej naszej przyszłości i już nie chce ze mną kontaktu i ze chce być sama.Prosiłem ją o spotkanie po rozmawianie może udało by się jakoś to rozwiązać. Kategorycznie zaprzeczyła że już nie chce ze mną rozmawiać.  Miałem parę swoich rzeczy u niej to nawet nie mogłem ich odebrać od niej tylko zawiozła je do swojej siostry gdzie je odebrałem. Od tamtej pory chodzę jak zombi jestem cieniem człowieka jakim kiedyś byłem. Straciłem jakom kol-wiek miłość do drugiego człowieka,najgorsze jest to że pracuję z bronią palną i w tej chwili powiem szczerze żebym nie miał jakiej kol-wiek zaszczenić dorosłego czy nawet dziecko.Jest po prostu tragedia.Jestem osobą wierzącą zacząłem nawet szukać po necie różnych czarów zaklęć na powód ukochanej osoby. Może ktoś zna kogoś kto umie coś takiego zrobić.Wiem że to jest sprzeczne z nauką kościoła ale tonący chwyta się nawet brzytwy a ja właśnie tak tonę.I tak to piszę bo czytałem wpisy kobiet jak to faceci ich porzucają. Ja nie zawiniłem kompletnie nic i też zostałem porzucony.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego posta.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotny mężczyzna

Hm...,
A mógłbyś napisać :
W jakim wieku jesteście ?
Jak długo trwał związek ?
Czy którekolwiek z Was ma dzieci ?

3

Odp: Samotny mężczyzna

Ledwo ją poznałeś a piszesz jakbyś spędził z nią całe życie i bez niej żyć nie możesz. To niewpoważne. Zakochałeś się, ona to przerwała, zmieniła zdanie, odeszła, nie ma jej, nie masz do niej prawa. Odcięła się. Trzeba było być na to gotowym. To takie relacje co wybuchają jak sztuczne ognie, a potem zapada ciemność. Prawdziwą relacje buduje się latami, ona rośnie jak drzewo.
Zatem zaciśnij zęby, ogarnij się i żyj tak jak żyłeś zanim ją poznałeś.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

4 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-11 21:20:15)

Odp: Samotny mężczyzna

Myślę że związek był na tyle zaawansowany, ze Pani jest Ci winna szczerość. Zamiast my sleć o głupotach pojedź do niej i rozmów się z nią. Nie mieści mi się w głowie takie potraktowanie, bez słowa wyjaśnienia. Chyba że podejrzewasz, co mogło być powodem?
Mogła się czegoś przestraszyć?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

5

Odp: Samotny mężczyzna

Podstawowe pytanie, ile trwał ten związek. No ale, ile by nie trwał to tak się ludzi nie traktuje, przynajmniej rozmowa, słowo wyjaśnienia by sie należało.

Jednym z wyznaczników zdrowia psychicznego jest umiejętność godzenia się z tym, czego nie możemy zmienić. Trzeba umieć opłakać stratę i iść dalej.

6

Odp: Samotny mężczyzna
lolek8080 napisał/a:

Podstawowe pytanie, ile trwał ten związek. No ale, ile by nie trwał to tak się ludzi nie traktuje, przynajmniej rozmowa, słowo wyjaśnienia by sie należało.

Zgadzam się.Byli w związku,twierdziła że kocha,doszli już nawet do etapu poznania wzajemnie swoich rodzin i nagle ona znika,przepada,kończy znajomość bez słowa wyjaśnienia?...Dość chore zachowanie.Tak jak napisał lolek,tak się ludzi nie traktuje.Miała prawo odejść,nie można kogoś zatrzymać na siłę,ale z szacunku do drugiej osoby to słowo wyjaśnienia należy się.

7

Odp: Samotny mężczyzna
brawo102 napisał/a:

..najgorsze jest to że pracuję z bronią palną i w tej chwili powiem szczerze żebym nie miał jakiej kol-wiek zaszczenić dorosłego czy nawet dziecko.Jest po prostu tragedia.Jestem osobą wierzącą zacząłem nawet szukać po necie różnych czarów zaklęć na powód ukochanej osoby. Może ktoś zna kogoś kto umie coś takiego zrobić.Wiem że to jest sprzeczne z nauką kościoła ale tonący chwyta się nawet brzytwy a ja właśnie tak tonę.

Przyznam szczerze jak przeczytałam ten fragment to przyszło mi do głowy, że jesteś psychiczny i może kobieta odcięła się od psychola.

Co do zdrady wiadomo - miś nie chciał, opierał się, wręcz płakał i błagał ową lafiryndę żeby dała mu spokój. Po prostu sił mu w końcu zabrakło.

8 Ostatnio edytowany przez Edyszka (2017-06-12 11:40:56)

Odp: Samotny mężczyzna
Araquelle napisał/a:
brawo102 napisał/a:

..najgorsze jest to że pracuję z bronią palną i w tej chwili powiem szczerze żebym nie miał jakiej kol-wiek zaszczenić dorosłego czy nawet dziecko.Jest po prostu tragedia.Jestem osobą wierzącą zacząłem nawet szukać po necie różnych czarów zaklęć na powód ukochanej osoby. Może ktoś zna kogoś kto umie coś takiego zrobić.Wiem że to jest sprzeczne z nauką kościoła ale tonący chwyta się nawet brzytwy a ja właśnie tak tonę.

Przyznam szczerze jak przeczytałam ten fragment to przyszło mi do głowy, że jesteś psychiczny i może kobieta odcięła się od psychola.

Czy w tym pierwszym zdaniu jest napisane,że autor tematu  nie miałby aktualnie oporu żeby zastrzelić dorosłego bądź nawet dziecko?Pytam,bo to zdanie jest tak dziwnie sklecone,że nie przywiązałam do niego wcześniej uwagi.

9 Ostatnio edytowany przez lolek8080 (2017-06-12 13:43:16)

Odp: Samotny mężczyzna
Edyszka napisał/a:
Araquelle napisał/a:
brawo102 napisał/a:

..najgorsze jest to że pracuję z bronią palną i w tej chwili powiem szczerze żebym nie miał jakiej kol-wiek zaszczenić dorosłego czy nawet dziecko.Jest po prostu tragedia.Jestem osobą wierzącą zacząłem nawet szukać po necie różnych czarów zaklęć na powód ukochanej osoby. Może ktoś zna kogoś kto umie coś takiego zrobić.Wiem że to jest sprzeczne z nauką kościoła ale tonący chwyta się nawet brzytwy a ja właśnie tak tonę.

Przyznam szczerze jak przeczytałam ten fragment to przyszło mi do głowy, że jesteś psychiczny i może kobieta odcięła się od psychola.

Czy w tym pierwszym zdaniu jest napisane,że autor tematu  nie miałby aktualnie oporu żeby zastrzelić dorosłego bądź nawet dziecko?Pytam,bo to zdanie jest tak dziwnie sklecone,że nie przywiązałam do niego wcześniej uwagi.

Fakt, to zdanie jest napisane bez składu i ładu, ale wniosek z niego można wysunąć taki jak poprzedniczka... Czy my dobrze rozumiemy, że nie miałbyś teraz oporów zastrzelić człowieka a nawet dziecko? Jesli tak to złe miejsce wybrałeś na dorady, polecałbym udać się do specjalisty zanim komuś albo sobie krzywde zrobisz...

Jednym z wyznaczników zdrowia psychicznego jest umiejętność godzenia się z tym, czego nie możemy zmienić. Trzeba umieć opłakać stratę i iść dalej.

10

Odp: Samotny mężczyzna

@BRAWO 102,ja też jestem po bolesnym rozstaniu więc doskonale cię rozumiem,wiem jak to boli.Mimo wszystko,mimo tego bólu nie przeszło mi przez myśl,że mogłabym zrobić krzywdę komuś bądź sobie.Także jeżeli ty masz takie myśli,to powinieneś udać się po pomoc do specjalisty.Nie szukaj też czarów na powrót ukochanej osoby,bo te czary to bajka,a życie nie jest bajką.Nie masz innego wyjścia jak zmierzyć się z zaistniałą w twoim życiu sytuacją.

11 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2017-06-15 01:23:14)

Odp: Samotny mężczyzna

Ty nie rób żadnych zaklęć ja sie bawiłem w  zaklęcia  i działało to dosłownie na chwilę . Nic dziwnego wpływanie na czyjaś wole to zwykle swinstwo. W styczniu tamtego roku zaplacilem jednemu typowi za urok owszem podzialal ale na 3 miesiace i tak sie pózniej rozstaliśmy i tym razem już na dobre. I bez magii poznalem dużo lepsza kobiete doslownie miesiac po rozstaniu z tamtą, we wrześniu mija nam rok . Takze glowa do góry i broń boże jakichś magii. Ja tez jestem wierzący i aż musialem sie spowiadac  z tych ekscesów w Częstochowie

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Samotny mężczyzna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018