Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez ofja (2017-05-24 15:50:36)

Temat: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Cześć dziewczyny.

Dwa miesiące temu rozstałam się z narzeczonym. Byliśmy ze sobą 2,5 roku, z czego od roku zaręczeni. Pół roku temu postanowiliśmy zamieszkać razem. Nie było tak jak sobie to wyobrażałam, ale nie było też źle. Na okres kiedy zamieszkaliśmy razem rozpoczęły się chwilowe moje problemy z pracą. Strasznie goniłam, żeby jakąś dostać, ale jestem z małego miasta i o nią trudno, myślę ze to miało jakiś wpływ też. W czasie całego związku mieliśmy sprzeczki jak w każdym związku. Ale po zaręczynach zauważyłam, że mój narzeczony zrobił się olewający mnie. Już się tak nie starał. Spędzaliśmy praktycznie całe dni w domu. Rozumiem, każdy bywa zmęczony. Ale całe jego zachowanie mnie dziwiło. Kilka razy się wkurzyłam i wróciłam na parę dni do rodziców. W momencie kiedy wykrzyczał mi pewne słowa odnośnie mnie i pracy, rzuciłam pierścionkiem i wyprowadziłam się. Pakowałam się w nerwach nie patrząc na nic. Dziś już złych emocji nie ma. Dużo przemyślałam również swojego zachowania, jego. Ani ja nie jestem idealna, on również nie. Chciałabym to naprawić i zacząć na nowo, ale on już nie chce do tego wracać. Podobno jest teraz bardzo szczęśliwy. A ja jedynie to przeżywam. Nie chciał już mnie wysłuchać ani zobaczyć, choć napisałam o wszystkim co wpłynęło na naszą sytuację. Zależy mi na nim i go kocham - choć tak jak mówię, ma wady które mi przeszkadzają. Ale kto ich nie ma... Dziś bardzo to wszystko przeżywam.

PS. Ja starałam się nawiązywać do tematu ślubu on od czasu zaręczyn ani razu. Męczyło mnie to, chciałam wiedzieć co z nami dalej. Nie musiałam brać ślubu za rok, dwa... ale wiedzieć co i jak. Odwlekał rozmowy, mówił, że przyjdzie czas to pogadamy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Być może doszedł do wniosku, że zaręczył się z Tobą z przymusu, a nie z własnej i nieprzymuszonej woli, dlatego zakończenie związku było dla niego zakończeniem problemów.

3 Ostatnio edytowany przez ofja (2017-05-24 16:08:58)

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Nigdy nie rozmawialiśm o tym, że chciałam wziąć ślub, że liczyłam na zaręczyny. Sam to zrobił, była to dla mnie niespodzianka. Wcześniej również był zaręczony z dziewczyną przez 3 lata. Związek ich również się rozpadł.

Sama już nie wiem czy powinnam czekać że coś z tego będzie, czy powoli zacząć myśleć o sobie i iść do przodu. To wszystko jednak bardzo boli.

4

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?
ofja napisał/a:

(...) Kilka razy się wkurzyłam i wróciłam na parę dni do rodziców. W momencie kiedy wykrzyczał mi pewne słowa odnośnie mnie i pracy, rzuciłam pierścionkiem i wyprowadziłam się. (...)

Zdziwiona jesteś jego reakcją?

5

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Nie. Ale po tych przekleństwach, które skierował w moją stronę, myślę, że każda by się tak zachowała. Nie wiem czy mówił to w nerwach czy tak myśli. Ja wiem, że moje zachowanie pierścionek i wyprowadzka były w nerwach. Bo 2 dni później chciałam też porozmawiać już nie chciał. Czy jeżeli kogoś się kocha to nie daje mu się 2 szansy?

6

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Napisałaś, że do czasu zerwania przez siebie zaręczyn kilkukrotnie wyprowadzałaś się z domu do swych rodziców.
I można kogoś kochać i podjąć decyzję o życiu osobnym.

7 Ostatnio edytowany przez ofja (2017-05-24 16:22:36)

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Tzn nie wyprowadzałam, bo nawet rzeczy ze sobą nie zabrałam. I w sumie to były 2 razy gdzie się wkurzyłam i wyszłam. Może to głupio zabrzmi, ale nigdy nie była to moja wina. Później dostawałam kwiatki na przeprosiny itp. i proszenie bym wróciła. Nie było mnie max 2 dni. Wiem, że to było głupie, ale on przesadzał z tym co mówił, ja cierpiałam wtedy.

8

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Zamiast komentarza:
Dzban nosi wodę dopóty, dopóki mu się ucho nie urwie.

9

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?
ofja napisał/a:

Nigdy nie rozmawialiśm o tym, że chciałam wziąć ślub, że liczyłam na zaręczyny. Sam to zrobił, była to dla mnie niespodzianka.

Kierowałam się tym co napisałaś tutaj:

ofja napisał/a:

PS. Ja starałam się nawiązywać do tematu ślubu on od czasu zaręczyn ani razu. Męczyło mnie to, chciałam wiedzieć co z nami dalej.  .

ofja napisał/a:

Tzn nie wyprowadzałam, bo nawet rzeczy ze sobą nie zabrałam. I w sumie to były 2 razy gdzie się wkurzyłam i wyszłam.(...) Nie było mnie max 2 dni.

Po ślubie też byś po kłótni szła do rodziców na 2 dni, żeby ochłonąć? A co jeśli rodzice mieszkaliby daleko? Dokąd byś wtedy poszła?

ofja napisał/a:

Czy jeżeli kogoś się kocha to nie daje mu się 2 szansy?

Może chłopak wszystko przeanalizował i doszedł do wniosku, że takiego związku nie chce, że to nie ma już sensu. Sama miłość to jednak nie wszystko.

10

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Nie, nigdy bym już tego błędu nie popełniła. Ale to było podyktowane czymś o czym tu nie będę wspominać. Jeżeli wszyscy mają tak podchodzić, że miłość ma być idealna i nie wolno popełniać błędów to już nie wiem co myśleć. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, ludzie wybaczają sobie zdrady, ważne by ze złych poczynań wyciągać wnioski.

11

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?
ofja napisał/a:

Jeżeli wszyscy mają tak podchodzić, że miłość ma być idealna i nie wolno popełniać błędów to już nie wiem co myśleć. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, ludzie wybaczają sobie zdrady, ważne by ze złych poczynań wyciągać wnioski.

Bardzo często jest tak, że ludzie budzą się raptem, gdy okazuje się, że druga strona ma już dość i to na poważnie. Wcześniej po kłótniach i Twoich odejściach na chwilę wracaliście do siebie, a skoro problemy były nadal to najwyraźniej wniosków nie wyciągaliście i w końcu rozstaliście się na dobre.

Być może po prostu nie pasujecie do siebie. A być może on ma najzwyczajniej w świecie dość i nie chce po raz kolejny dawać temu związkowi szansy.

12 Ostatnio edytowany przez ofja (2017-05-24 20:29:33)

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Wiem. Czasami dochodzimy do rozsądnych wniosków niestety gdy jest już za późno. sad

13

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Skoro on nie chce to chyba nie ma już tematu...
Najwyraźniej twoje odejście było mu na rękę, może prowokowal kłótnie bo nie wiedział jak zerwać.

14 Ostatnio edytowany przez balin (2017-06-03 09:57:23)

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?
ofja napisał/a:

PS. Ja starałam się nawiązywać do tematu ślubu on od czasu zaręczyn ani razu. Męczyło mnie to, chciałam wiedzieć co z nami dalej. Nie musiałam brać ślubu za rok, dwa... ale wiedzieć co i jak. Odwlekał rozmowy, mówił, że przyjdzie czas to pogadamy.

Niedojrzałe kobiety niestety tak mają, że jadą z emocjami, stosując je jako argumenty. Do tego komunikują jedno, mając na myśli drugie. Jak można nawiązywać do tematu ślubu, gdy pokazujesz narzeczonemu swoją niedojrzałość? Przecież sprawa jest spalona. Niczego w swoich relacjach nie rozwiązaliście, bo nie potraficie tego robić. Ty trochę ochłonęłaś i wydaje Ci się, że już wszystko wiesz i rozumiesz, ale to tylko gdy chwycisz się spódnicy mamy tak jest.
Dalej mówisz jedno

ofja napisał/a:

Dziś już złych emocji nie ma.

W kolejnym zdaniu

ofja napisał/a:

Podobno jest teraz bardzo szczęśliwy. A ja jedynie to przeżywam.

Sama siebie oszukujesz.

15

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Tez uwazam ze nic z tego juz nie bedzie. Facet jak sama piszesz autorko jesli szczesliwy bez Ciebie wiec raczej nie sadze ze bedzie mial ochote cos od nowa budowac gdy mu teraz dobrze tak jak jest. A ze Tobie zle ... no coz musisz przebolec koniec zwiazku i isc do przodu. A na przyszlosc inaczej rozwiazywalabym konflikty z partnerem. Mysle ze ten mial juz dosc Twoich wyprowAdzek do mamy (nawet jesli nie spakowalas wtedy fizycznie ciuchow) i o jeden raz za duzo wykorzystalas tego "straszaka" a on hmm juz na to zobojetnial.
Ja przez 15 lat malzenstwa ani raz przez klotnie nie spalam u rodzicow bo nie wiem coby to mialo wniesc dobrego do naszego zwiazku a Ty w ciagu 6 mscy zrobilas to kilka razy. Jesli nawet facet byl takim dupkiem ze nie bylas w stanie na niego patrzec to tymbardziej teraz powinnas sie cieszyc ze masz go z glowy a jesli robilas to za kazdym razem w emocjach to nie dziw sie ze nie zniosl tej hustaweczki. Faceci raczej nie lubia histerycznych zachowan.

16

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Autorko moim zdaniem on już chciał się wycofać z tych zaręczyn wcześniej. Stąd te złe słowa. Nie wiem co dokładnie powiedział, ale jeśli cos w stylu, że jesteś nierobem i on już widzi to wasze życie wspólne, że będzie cię utrzymywał jak pasożyta to sie nie dziwię, że rzuciłas pierścionkiem i wyniosłaś się. Chłop wysyłał sygnały że już nie che związku. Twoja wyprowadzka to dla niego wielka ulga, bo twoimi rękami rozwiązał ten problem. Daj mu juz spokój. Nie dzwoń, nie nękaj go, nie rozmawiaj. Teraz tylko go to drażni i umacnia w przekonaniu, ze jesteś męcząca. Daj mu tą wolność, siłą go nie zmusisz do związku.

17

Odp: Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Ale co on ci takiego mówił? Wyzywał cię? I ty jeszcze go chcesz?

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zerwane zaręczyny, koniec związku... kogo błąd?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024