korzystajac z tego, że byłam na działce, nazrywałam w okolicy kilka reklamówek pokrzyw. To co widać, to jest mały procent tego...
Co ja mogę zrobić z tymi pokrzywami, oprócz suszenia? Pokroić i zamrozić? Albo zblendować i zamrozić? Czy może jednak lepiej wszystko ususzyć? Ponoć suszona zachowuje więcej ze swoich wartości, niż mrożona. Myślałam o soku, ale nie mam wyciskarki, tylko sokowirówkę, a ta niby się nie nadaje, bo to marnotrawstwo, soku wychodzi jak na lekarstwo, dużo w pulpie zostaje. Prawda to? Część zalałam alkoholem na wcierki do włosów. Może jakieś winko? Macie jakieś pomysły?
