Wszystko zaczęło się po śmierci mojej żony byliśmy razem 20 lat.Mamy wspaniałe dzieci kiedy zmarła potrzebowałem pomocy przy dzieciach ,z pomocą zgłosiła się dziewczyna mojego brata o 20 lat młodsza . Po pewny czasie pomaganie przerodziło się w romans spaliśmy razem naprawdę kocham ją ponad życie ale sam nie wiem co mam robić jak dalej.Dla mnie jest to drugie szczęście i nie widzę tego inaczej nie mam zamiaru przeżyć życia sam i wiem że Ona jest moją drugą połowa to się czuje przy niej czuję się wspaniale i sam nie wiem co robić wiec kto nie pomoże jak zdanie kobiety
Wszystko zaczęło się po śmierci mojej żony byliśmy razem 20 lat.Mamy wspaniałe dzieci kiedy zmarła potrzebowałem pomocy przy dzieciach ,z pomocą zgłosiła się dziewczyna mojego brata o 20 lat młodsza . Po pewny czasie pomaganie przerodziło się w romans spaliśmy razem naprawdę kocham ją ponad życie ale sam nie wiem co mam robić jak dalej.Dla mnie jest to drugie szczęście i nie widzę tego inaczej nie mam zamiaru przeżyć życia sam i wiem że Ona jest moją drugą połowa to się czuje przy niej czuję się wspaniale i sam nie wiem co robić wiec kto nie pomoże jak zdanie kobiety
Masz romans z Dziewczyną swojego Brata?
Tak Mam z nią Romans
Tak Mam z nią Romans
Wiesz co?
Już takie świństwo to się nazywa sk...stwo.
Jak możesz robić to własnemu Bratu?
Tylko błagam nie pisz, jak Ona jest nieszczęśliwa i bla bla w tym związku.
Własnemu Bratu?
Uważam że to jest coś więcej jak tylko romans darze Ją uczuciem jest mi z Nią dobrze nie mogę przestać o niej myśleć
Uważam że to jest coś więcej jak tylko romans darze Ją uczuciem jest mi z Nią dobrze nie mogę przestać o niej myśleć
Bla, bla, bla. Nie mylić z portalem dla kierowców. ![]()
Nie pisze że jest nieszczęśliwa są młodzi ona może che coś więcej może właśnie to znalazła
8 2017-03-25 00:14:04 Ostatnio edytowany przez shadowman1001 (2017-03-25 00:17:11)
Tak własnemu Bratu sam się z tym dziwnie czuje nigdy nie mieliśmy większego kontaktu jestem od niego starszy o 18 lat nie mieszkam w polsce i tak naprawdę mało czasu ze sobą spędzaliśmy
Nie napisałem tutaj żeby mnie oceniano ale żeby poznać punk myślenia was kobiet jak wy to widzicie co powinnienem zrobić jak się zachować jak to ogarnąć
Tak własnemu Bratu sam się z tym dziwie czuje nigdy nie mieliśmy większego kontaktu jestem od niego starszy o 18 lat nie mieszkam w polsce i tak naprawdę mało czasu ze sobą spędzaliśmy
Nieistotne, istotne, że to Twój Brat.
A po za tym, jakbyś nie wiedział to nie wpieprza się nigdy w cudzy związek.
Ja się nie wpieprzałem chyba oboje tego chcieliśmy
Nie napisałem tutaj żeby mnie oceniano ale żeby poznać punk myślenia was kobiet jak wy to widzicie co powinnienem zrobić jak się zachować jak to ogarnąć
Co powinieneś zrobić?
Przeprosić Brata, że ma takiego Brata.
I przestać mieć romans.
Ale ja nie chce przestawać mi jest z Nią dobrze i to nie chodzi tylko o sex chodzi o życie wszystko pasuje wszystko się zgadza tak jak dawniej dusza połączona w całość jestem tylko człowiekiem szukającym ukojenia miłości
Przeprosić to jasno powiedzieć a to nie jest łatwe
15 2017-03-25 00:28:05 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-25 00:28:30)
Ale ja nie chce przestawać mi jest z Nią dobrze i to nie chodzi tylko o sex chodzi o życie wszystko pasuje wszystko się zgadza tak jak dawniej dusza połączona w całość jestem tylko człowiekiem szukającym ukojenia miłości
A interpunkcja jest Ci znana?
Romantyk od siedmiu boleści.
Sorki, ale tego się czytać nie da.
Romantyk to ze mnie żaden widzę że masz tylko jeden punkt widzenia dla mnie to wszystko wygląda trosze inaczej
Twoja historia wcale nie jest niesamowita. Walących w rogi jest na pęczki. W sumie trafił swój na swojego, dobraliście się faktycznie idealnie.
takie świństwo to się nazywa sk...stwo.
Kur... Stary! Jak ci ma pomóc, to masz: 'zdanie kobiety'
A swoją drogą to ty jednak dobry brat jesteś. Jak kobieta twojego brata to taka 'lalunia' to bierz... świeże mięsko dla Reksia... Tylko please, powiedz bratu. Niech sobie gościu życie ułoży ponownie, jak najszybciej. Nie ma to, przecież, jak rodzina...
20 2017-04-13 02:04:30 Ostatnio edytowany przez josz (2017-04-13 02:05:30)
Twoja historia wcale nie jest niesamowita. Walących w rogi jest na pęczki. W sumie trafił swój na swojego, dobraliście się faktycznie idealnie.
Faktycznie, trafił swój na swego, obydwoje jesteście siebie warci, dosłownie i w przenośni.
Obydwoje powinniście ujawnić się, przeprosić brata i żyć "szczęśliwie", jak długo?
Mniej więcej do czasu, dopóki Twoja "bratnia dusza" nie spotka kolejnej bratniej duszy, młodszej, atrakcyjniejszej i bez zobowiązań, doświadczenie już ma.
według mnie patologia, w życiu nie spojrzałabym na brata mojego narzeczonego, widocznie twoja przyszła szwagierka wcale nie kochała twojego brata, i nie wydaje mi isę aby kochała ciebie, zwykła szmata z niej.... więc radzę ci powiedzieć bratu i powinniście oboje ją wykreślić ze swoich żyć ![]()
Stary, a głupi.
Owszem, takie rzeczy się zdarzają, ale czlowiek odpowiedzialny i lojalny myśli nad tym co robi. Kochasz ją? A ona ciebie? Jednego dnia migdali się z nim, a drugiego dnia robi slodkie oczy do ciebie?... Jak się czujesz wiedząc, że twoja "ukochana" sypia z innym facetem wymiennie z tobą?
Ja, ja, ja.
Ja kocham, ja to widzę inaczej, ja....
Skoro z Ciebie taki zapatrzony w siebie egoista , bez Cienia empatii to się z nią żeń.
Tylko potem nie dziw się jak Tobie zacznie dorabiać rogi tak jak teraz swojemu facetowi.
Zdradza z Tobą a nie będzie zdradzać Ciebie... skoro jesteś tak pewny, to powodzenia:)
Tylko nie kłam , ze nie wchodziłeś z butami w czyjś związek .
Jest w związku z innym facetem i to z Tobą go zdradza. Jesteś wspólnikiem w tej zdradzie.
A ze Ciebie nie obchodzą więzi krwi z bratem, to nic dziwnego .
Skoro nie masz empatii to nie ma znaczenia czy znasz jej faceta, czy nie, czy to Twój brat, czy przyjaciel.
Dla Ciebie liczysz się tylko TY.
Nikt inny .
Za dziewczynę syna tez byś się zabrał .
Dokładnie
on bez empatii, ona bez empatii. On bez kręgosłupa moralnego i ona też. Para doskonała. Ale to tylko takie sobie luźne teoretyzowanie bez spiny, bo to tylko tania prowokacja. Gdyby to była prawdziwa historia, to autor nie leciałby z nią na forum, bo doskonale wiedziałby, jak zostałoby to odebrane. Chyba, że oprócz empatii krzesła cechowałaby go inteligencja pantofelka - no, ale czy aż tak skrajny niedorób byłby w stanie w ogóle napisać składny post na forum? ![]()
To tani chwyt na rozpalenie emocji na forum.
Ależ nie! Pójdzie na forum! On się chwali! Tylko czym? ![]()
Ależ nie! Pójdzie na forum! On się chwali! Tylko czym?
Tym, że seksi się z 20 lat młodszym ciałem.
rh72 napisał/a:Ależ nie! Pójdzie na forum! On się chwali! Tylko czym?
Tym, że seksi się z 20 lat młodszym ciałem.
No tak, patrz i bratu przecież pomaga
Dobry człowiek, myślałem już, że 'dobre' ludzie wyginęli... To tak nieewolucyjnie, dobro nie popłaca przecież... A tak masz 20 lat młodszą i szansę na podtrzymanie swoich wzorów i genów... ![]()
Jak możesz robić to własnemu bratu?!!!
Oj dobrze, przestańcie... On nie pisze tu po to by oceniać postępowanie. Kwestie moralne zostawmy sobie. Co prawda, nieładnie...
Moja rada? Jak już się to stało, cóż trudno. Trzeba podjąć radykalne środki. Czyli niech brat się o wszystkim dowie, a ona niech zdecyduje z którym chce być. Dokładnie ta kolejność. Autorze, na ten czas daj sobie z nią spokój, niech dziewczyna wybierze, którego z braci woli.
A tak po cichu... Skoro ona idzie do łóżka z jednym, potem drugim, to widzisz sobie z nią związek? Po czasie u Ciebie też mogą pojawić się takie myśli "jestem taki stary, ona może chcieć młodszego, może już mnie zdradza, bo przecież robiła to mojemu bratu ze mną"
Oj dobrze, przestańcie... On nie pisze tu po to by oceniać postępowanie. Kwestie moralne zostawmy sobie. Co prawda, nieładnie...
Moja rada? Jak już się to stało, cóż trudno. Trzeba podjąć radykalne środki. Czyli niech brat się o wszystkim dowie, a ona niech zdecyduje z którym chce być. Dokładnie ta kolejność. Autorze, na ten czas daj sobie z nią spokój, niech dziewczyna wybierze, którego z braci woli.A tak po cichu... Skoro ona idzie do łóżka z jednym, potem drugim, to widzisz sobie z nią związek? Po czasie u Ciebie też mogą pojawić się takie myśli "jestem taki stary, ona może chcieć młodszego, może już mnie zdradza, bo przecież robiła to mojemu bratu ze mną"
Daruj sobie, bo śmieszna jesteś. S...nstwo, to s...two, po cichu to możesz sobie podejść do WC.
31 2017-05-02 15:10:57 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-02 15:19:33)
Ten gościu niech sobie po cichu przemyśli jaki to jego młodszy brat jest dobry w łóżku. Tak tą swoją kobietę pie... że jej mózg wybił. Ciekawe kto posuwał autora, że mu też mózg wybił... Nie chce mi się używać ostrzejszych słów. Chodzą sprawy po ludziach. Wiec ludzie albo z sumieniem mają problem i krzywdzenie innych to proste bo pewnych kwestii się nie tyka albo durne ludzie i się głupio tłumaczą. Jak się życiu zwykle nie dziwię to niektóre tematy jednak wnerwiają. Autorowi jednak życzę jak najgorzej, pomimo, że ludzkie... Już tak 'rozwadniać' świata nie zamierzam, przynajmniej swojego.

EDIT: Aby nie było, Jezusa mieszam do tego tak, że może pomóc nie z winem ale trochę sprawiedliwości się przydaje czasami i może cud się zdarzy w tym temacie, co bym uważał za cud...
32 2017-05-02 22:52:00 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-05-02 22:53:12)
ale durne pytania - jak mogłeś to zrobić? Normalnie. Gdyby nie mógł, to by nie zrobił, ale mógł, zrobił i ma dylemat, co dalej, o czym napisał. Nie prosił o morały. Musztarda po obiedzie. Kazania zbędne. Aspirujecie tu o pierwsze miejsce w kategorii, największy moralista miesiąca? Sztafeta trwa? Jakie nagrody? Czajnik z gwizdkiem?
Rh, a Ty to już w ogóle się popisałeś. Chcialeś być taki zabawny a wyszło jak zwykle.
ale durne pytania - jak mogłeś to zrobić? Normalnie. Gdyby nie mógł, to by nie zrobił, ale mógł, zrobił i ma dylemat, co dalej, o czym napisał. Nie prosił o morały. Musztarda po obiedzie. Kazania zbędne. Aspirujecie tu o pierwsze miejsce w kategorii, największy moralista miesiąca? Sztafeta trwa? Jakie nagrody? Czajnik z gwizdkiem?
Rh, a Ty to już w ogóle się popisałeś. Chcialeś być taki zabawny a wyszło jak zwykle.
Nie adiaphora, nie chciałem być zabawny, chciałem zadrwić z tematu - subtelna ale spora różnica. Bo tutaj ktoś napisze, ze z córką sypia i nie chce morałów. I tylko czy żonie powiedzieć... I będzie litania że gdyby nie mógł to by nie zrobił i ma dylemat o którym dalej napisał. Nie widać obok spustszenia i to w pewnym środowisku (rodzina), które z założenia ma być bezpieczne a przez takie zachowania nie jest... Przemyśl, jakby to doknęło Ciebie osobiście też byłaby sztafeta? Mnie dotknęło i tylko jedno widzę, że pewnie cuda nie będzie a jednak ktoś to może rozliczy - kiedyś / gdzieś. Może ten nasz Jesus się właczy jesli istnieje bo innej pomocy nie będzie ![]()
A napiętnować to warto, co? Bez dużego hejtu bez brylowania ciężkimi słowami... Albo zostawić aby wszyło jak zwykle.
Adiaphora- wiesz czym się różni to forum od Autobusu gdzie wszedł człowiek z liściem na głowie?
Tu każdy o liściu mu powie..
Zakładając temat nasz kochanek musi się niestety z tym liczyć. ![]()
35 2017-05-03 00:02:06 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-05-03 00:07:00)
rh, mogłam sie spodziewać przykładów z tyłka. Nie sprowadzaj tematu na pogranicze kazirodztwa czy pedofilii. Gosć nie napisał, że spał z córką tylko dorosłą kobietą za jej zgodą. Nie jest jego córką, siostrą ani matką. Jest dla niego obcą kobietą, choć dziewczyną brata. Może sypiać legalnie, prawo tego nie zabrania. Co Cię tak naprawdę oburza? Że sypia z nią poza plecami brata? Że ona na dwa fronty działa? No tez uważam, że mogliby wyjaśnić sobie wszyscy sytuację, kto z kim chce być w parze i z kim sypiać. Tak byłoby uczciwiej i lepiej dla wszystkich. Na razie nie jest. Może wkróce się sytuacja wyklaruje. Może ona wybierze brata nr 1 a może nr 2. Może stwierdzi, że jednak nie chce żadnego. Może oni uznają, że jednak nie chcą jej? A może się okaze, że trojkąt im odpowiada i będą żyli długo i szczęśliwie. Różne są układy. Nie ma więc co pałać świętym oburzeniem. Nie znasz sytuacji, nie wiesz, co każde z nich myśli i czuje, a Twoje przykre doświadczenia nie powinny być usprawiedliwieniem dla takich moralizatorskich połajanek. Może Ciebie i Twoją wybory weźmiemy na tapetę i urządzimy tu sobie spektakl?
Odechciewa już mi się tego forum. Same alfy i omegi, sami świętojebliwi, zaczyna już kamieni brakować.
Wyrażać opinię, nawet negatywną to jedno a jeździć po innych to drugie.
The end i sayonara.
36 2017-05-03 00:12:28 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-03 00:13:11)
rh, mogłam sie spodziewać przykładów z tyłka. Nie sprowadzaj tematu na pogranicze kazirodztwa czy pedofilii. Gosć nie napisał, że spał z córką tylko dorosłą kobietą za jej zgodą. Nie jest jego córką, siostrą ani matką. Jest dla niego obcą kobietą, choć dziewczyną brata. Może sypiać legalnie, prawo tego nie zabrania. Co Cię tak naprawdę oburza? Że sypia poza plecami brata z nią? Że ona na dwa fronty działa? No tez uważam, że mogliby wyjaśnić sobie wszyscy sytuację, kto z kim chce być w parze i z kim sypiać. Tak byłoby uczciwiej i lepiej dla wszystkich. Na razie nie jest. Może wkróce się sytuacja wyklaruje. Może ona wybierze brata nr 1 a może nr 2. Może stwierdzi, że jednak nie chce żadnego. Może oni uznają, że jednak nie chcą jej? A może się okaze, że trojkąt im odpowiada i będą żyli długo i szczęśliwie. Różne są układy. Nie ma więc co pałać świętym oburzeniem. Nie znasz sytuacji, nie wiesz, co każde z nich myśli i czuje, a Twoje przykre doświadczenia nie powinny być usprawiedliwieniem dla takich moralizatorskich połajanek. Może Ciebie i Twoją wybory weźmiemy na tapetę i urządzimy tu sobie spektakl?
Odechciewa już mi się tego forum. Same alfy i omegi, sami świętojebliwi, zaczyna już kamieni brakować.
Ja stwierdziłem, że empatycznie mnie to tylko dotknęło. Jestem jedynakiem. Spłycanie tematu do prostych braków zależności bez powiązań rodzinnych jest dwulicowe, Reszta Amen, Jeśli zgoda, że facet ma co rozgryzać dla włsnego dobra to kij w oko innym bohaterom dramatu. Odstrzeli się ich pod koniec historii i nasze sumienie spokojnie odpoczną Amen! Dobrze, że ma obrońców... samo słuszne i sprawiedliwe...
ja nie jestem jego obrońcą, tak naprawdę to mnie - mówiac kolokwialanie zwisa - co on robi, z kim i dlaczego. Jego wybory, jego konsekwencje, podobnie dylematy moralne. Dopóki nikomu nie dzieje się realna krzywda, nikomu nic do tego.
Mnie tylko irytują pewne zachowania (i nierownowaga sił), gdzie ludzie z taką łatwością bawią się w sędziów i traktują innych z pozycji wyższości, jak gówniarzy, którym można zrobić pogadankę i odesłać do kąta. Mam też wrażenie, że im bardziej ktoś się nadyma z oburzenia, tym bardziej zalatuje od niego pozerstwem. Bo to mało filisterskich hipokrytów wokół?
Teraz już naprawdę koniec w temacie. Nie ma sensu wałkować. W sumie i tak nic to nie zmieni, ale czasem po prostu nie mogę się powstrzymać. Następną razą se melisę zaparzę... Dzisiaj siedzę w pokrzywach.
38 2017-05-03 07:27:04 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-03 08:56:10)
Zastanawiam się jak napisać że ktoś źle robi i nie wyjść na debila z kompleksami. I wtedy aby nie wkurzyć kogoś kto stwierdzi że to ludzkie a ludzie (tutaj wręcz mochery) się czepiają. Że będzie że Ty też człowieku święty nie jesteś i pogadajmy o Tobie. Tylko ja nie zaczepiam takiego problemu publicznie i bezrefleksyjnie czekam na pomoc chcąc dalej ciągnąć pewną g...ą sytuację. Wg mnie wiedza co zrobić nie jest tutaj wiedzą tajemną i można pozwolić sobie na ironię tym bardziej w przypadku dorosłego niby człowieka. Jak się kochają to nawet niech wyjaśnią bratu gdzie problem a tak chce na 2 fronty i udawać że oni biedni i nic złego nie robią.
Tak, mogę pochwalić że sobie 20 lat młodszą laskę załatwił i potwierdzić że mnie cholera bierze że ja tak nie mam jednak uważam że mogę bo tu nie o wiek chodzi i nigdy bym takiego związku nie potępiał a o podejście do innych rzeczy gdzie Ty osobiście zdradę potępisz ale jak robi to za dużo osób to już problem bo i za ostro. I do tego bratu robić świństwo tłumacząc że to prawie nie brat? Więc ja muszę sobie w takich wypadkach melisę pić bo mnie to właśnie rusza i nie ukrywam tego właśnie za zasłoną hipokryzji. Do siebie zastosuję taką samą miarę... tylko mi prościej bo brata rodzonego nie mam cholera, biedny ja...
narusza gościu nie jedną granicę czyli granicę zdrady jako kochanek ale drugą i to porządną gdzie brat widać poprosił o opiekę nad swoją laską i nie zastrzegł debil że nie o posuwanie tej panienki chodzi, naiwniak... i znowu możemy to rozwodnić ze naiwniak i w kółko... i też mi się już nie chce...
EDIT: to co, zwisa i powiewa nam wszystko? wszędzie szukamy niejednoznaczności? wszędzie te dylematy i winnych nie ma? bo co, można inne okulary włożyć na chwilę? ludzie mogą opinię wypowiadać aby nie naruszać równowagi wypowiedzi i jak jednemu nie pasuje to inny powinien napisać, żeby się odp...? ale i można tak, wszystko tu pewnie przejdzie jak będzie miało zwidy jakiejś logiki... temat olać tylko ludzie 'hejtownicy' bolą. OK! dobra rada...
świństwo !