Witam wszystkich
Chciałabym poprosić was o radę w mojej sytuacji. Tak więc byłam w związku na odległość przez 2 lata, widzieliśmy się co miesiąc przez tydzień lub dwa. Wszystko układało się bardzo dobrze, traktował mnie dosłownie jak księżniczkę i bardzo byliśmy w sobie zakochani. Odległość była dla nas ciężka Ale zawsze jakoś sobie z tym radzilismy i walczyliśmy żeby było między nami jak najlepiej. Jednak coś bardzo złego się wydarzyło .. Okazało się ze może być śmiertelnie chory na chorobę która może ukazać się już za kilka lat (genetyczna zarówno psychiczna jak i fizyczna ) tak więc postanowił ze zrobi badania i dowie się czy mu to grozi, 50% szans. Czekałam prawie rok a wyników jak nie było tak nie było przynajmniej tak mówił ze wciąż nie wie. Dwa miesiące temu nagle nasza relacja się zmieniła zaczął zachowywać się zupełnie inaczej nie chciał rozmawiać pisać i przestał się interesować moim życiem. Po czasie wyznał mi ze okazało się ze jego wyniki już są i musi przyjechać do Polski żeby je odebrać. Gdy był na miejscu wciąż nie chciał ze mną rozmawiać i odciął się ode mnie.. Bardzo mnie to zabolało bo chciałam go wspierać nieważne jakie będą wyniki. Trochę mnie poniosło i zadzwoniłam do niego mówiąc że strasznie mnie to boli ze mnie w ten sposób traktuje i ze jak tak dalej będzie to myślę ze powinniśmy to skończyć oczywiście wcale tego nie chciałam tylko emocje wzięły górę bo już kilka tygodni traktował mnie chłodno i zamartwialam się na śmierć co się z nim dzieje. Następnego dnia przyjechał do mnie cały we łzach pierwszy raz widziałam go w takim stanie. Powiedział że bardzo mnie kocha ale podjął decyzję ze musimy to skończyć bo już dłużej nie może żyć tak na odległość ze nie chcę przeprowadzać się do Polski kiedy 2 lata planował to zrobić .. Mówił ze ranimy siebie nawzajem i ze już postanowił ze to koniec .. Powiedział że te wyniki to nie były wyniki tylko jakiś list z opłatą i dalej ich nie zna ale ze skłoniły go do przemyśleń na temat naszego związku. Próbowałam z nim rozmawiać wytłumaczyć mu ze możemy to jakoś rozwiązać ale nie chciał mnie słuchać mówiąc że czas leczy rany i musimy o sobie zapomnieć. Wszystkie moje próby kontaktu zostały odrzucone i od miesiąca przestałam do niego wydzwaniac mając nadzieję że zacznie w końcu logicznie myśleć.. Wpłynęło to na mnie bardzo zle przez 3 tygodnie nie mogłam spać jeść ani myśleć o niczym innym proszę pomóżcie mi co mam zrobić ![]()
Albo nie zrobił badań albo ma wyniki i nie chce powiedzieć Ci jakie są. Zazwyczaj wyniki są do kilku dni. A jeśli chce z Tobą skończyć to chyba wiadomo jaki jest wynik
To badania genetyczne więc wiem że wyniki są po czasie max 6 miesięcy.. Więc albo nie zrobił albo wie ale zapewniał mnie ze nie ma jeszcze pojęcia chociaż widziałam w nim pierwsze objawy
znasz kogoś z jego bliskiej rodziny?
Bierzesz pod uwagę że te badania mogą być fikcją?
wiesz gdzie robił te badania?
znasz kogoś kto jest blisko niego(kolega,przyjaciel) za granicą?
Może on sobie tam z kimś życie układa?
Znam jego rodzinę więc wiem, że autentycznie są podejrzenia tej choroby. Jednak zawsze odsuwał mnie od tej sprawy i nigdy nie przedstawił mi swojej mamy. Wiem, że jest to bardzo poważna choroba genetyczna na ktorą nie ma leku a pierwsze objawy są już po 20 roku życia
Badania robił w Gdańsku, trochę posprawdzałam zródła i wiem, że trzeba czekać na wyniki pół roku. Jeśli chodzi o zdradę to nie wchodzi w grę wiem bo przejrzałam jego telefon kiedy zupełnie tego nie podejrzewał i wiem że z nikim innym nie był w czasie związku ze mną
ale co możemy doradzić? skoro facet od miesiąca sie nie odzywa, on postanowil zerwac.. to co mamy Tobie doradzić? może jedynie, bys spróbowala odetchnąc i zając sie sobą.
Poza tym, wybacz - związek , bo widzieliście sie raz na dwa tygodnie? Mialo to sens na dluzsza metę?
Rozejrzyj się za kims, kogo bedziesz mogla widywac częściej...
Ściemnia z chorobą albo wykorzystał ją do tego by z skończyć związek z Tobą. Akceptacja jego choroby - jak na matkę Teresę przystało - nie pomoże Ci go odzyskać. Nie zmusisz nikogo do miłości.
Myślę że to kłamstwo po to bo wrócił do byłej.. jest jeszcze opcja ze był z wami dwiema cały czas, ona zaszła w ciążę i dlatego cię zostawił.