Nie radze sobie po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radze sobie po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Nie radze sobie po rozstaniu

Hej dziewczyny, ostatnio rozstałam sie z facetem To była moja pierwsza miłość, pierwszy raz kogoś pokochałam jest mi strasznie ciężko. Bylo u nas już ciężko od dłuższego czasu, kłótnie, rozstania, powroty i tak w kółko. Ale teraz rozstalismy sie ostatecznie. Nie wiedzialam, ze bedzie tak trudno. ciagle o nim mysle, pisze do niego, czasem wpadam w histerie taka, że rzucam np telefon,  dusze sie az od płaczu, krzycze. Ale pozniej zaluje swojego zachowania. Czy to samo przejdzie? Czy da sie jakos z tym uporac? Jak mam walczyc zeby nie pisac?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Pamiętam moje pierwsze rozstanie po 4 latach... miesiąc depresji, chudłam, ciagle plakałam, nie chciałam nigdzie wychodzic nawet do szkoły. To było rok temu... dzisiaj jestem po drugim rozstaniu i  to zupełnie z innym charakterem chłopaka. Powiem ci tak: Chcąc czy nie chcąc bedziesz cierpiała.. jak długo? to juz zalezy od ciebie. Dzisiaj sie ciesze ze rozstałam sie z tamtym chlopakiem bo dopiero na chłodno widze ze nic by z tego dalej nie wyszło... Teraz mialam chlopaka z ktorym rozstawałam sie kilka razy wiec ostateczne zerwanie nie zrobiło na mnie zadnego wrazenia (chociaz fakt- mysle o nim czasem bo to dopiero miesiac minął). Nie bede ci doradzac ze masz wyjsc gdzies z znajomymi, biegac czy cokolwiek takiego. Jednym to pomaga, innym nie. Ja musze sama sie przekonac do wszystkiego, usiasc nawet kilka dni i myslec o tym wszystkim. Przeanalizowac kazdy szczegół... czasem nawet zapisuje sobie to gdzies zeby pozniej to przeczytac i utwierdzic sie w tym ze dobrze ze to sie skonczyło. Zalezy tez z jakiego powodu sie rozstaliście.. u mnie to było zwykłe przyzwyczajenie a w drugim przypadku - zwiazek z typem babiarza... Czasami przez związki zatracamy same siebie, gubimy sie w zyciu i poczuciu swojej wartosci.. nie dopuść do tego bo to najgrosze co mozesz stracic - siebie. Faceci nie są warci takich aktów desperacji, musimy im pokazac wlasnie ze jest na odwrót - był i go nie ma ale ty jestes dalej soba. Twardą dziewczyną smile Zmień w sobie cos na zewnatrz, fryzure, makijaz, kup sobie jakis ciuch ale nigdy nie zmieniaj siebie wewnatrz. Głowa do góry - nie jestes stworzona do przegrywania mała. smile Trzymaj sie i gdybys potrzebowała pomocy - pisz smile

3

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu
eweszp00 napisał/a:

Hej dziewczyny, ostatnio rozstałam sie z facetem To była moja pierwsza miłość, pierwszy raz kogoś pokochałam jest mi strasznie ciężko. Bylo u nas już ciężko od dłuższego czasu, kłótnie, rozstania, powroty i tak w kółko. Ale teraz rozstalismy sie ostatecznie. Nie wiedzialam, ze bedzie tak trudno. ciagle o nim mysle, pisze do niego, czasem wpadam w histerie taka, że rzucam np telefon,  dusze sie az od płaczu, krzycze. Ale pozniej zaluje swojego zachowania. Czy to samo przejdzie? Czy da sie jakos z tym uporac? Jak mam walczyc zeby nie pisac?

Serio? tęsknisz za facetem, który cię nie szanuje, ćpa i opada mu jak się do ciebie zbliża?
Ciesz się, że wyjechał do tej Holandii i nie pisz do niego, bo się tylko ośmieszasz.
I po co zakładasz tyle wątków o tym facecie.

4

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Nie rozumiem takich ludzi jak mój przedmówca.
Po co tak.pisać...kieys możesz być w podobnej sytuacji.

Ja jednak poradzę Ci byś zajęła się sobą.  Może na sile może wbrew sobie. Mi potrzeba było 2 miesiące.  Też nie wychodziłem z domu. Lezalem całe dnie. Schudlem 14 kg. Teraz przeprowadziłem się do krk i znalazłem nowa prace ludzi i problemy.

5

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu
wolosz94 napisał/a:

Nie rozumiem takich ludzi jak mój przedmówca.
Po co tak.pisać...kieys możesz być w podobnej sytuacji.

Ja jednak poradzę Ci byś zajęła się sobą.  Może na sile może wbrew sobie. Mi potrzeba było 2 miesiące.  Też nie wychodziłem z domu. Lezalem całe dnie. Schudlem 14 kg. Teraz przeprowadziłem się do krk i znalazłem nowa prace ludzi i problemy.

Tak, tylko jej problem jest że zostawił ja cpun który miał ją w nosie.
Autorko - nie martw się.  Przejdź się po okolicznych menelniach,  znajdziesz innego smile

6

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Mam problem chlopak mnie zostawil po 5latach juz nie jestesmy razem miesciac mi dalej na nim zalezy i wogule i nie wiem co mam robic bo za karzdym razem co innego mowi twierdzi ze zmarnowalam mu 3lata ze byl ze mna z przymusu dla czego tego nie zakaczyl tego wczesniej tylko ciagnal nie rozumiem sama juz sie gubie

7

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Mam problem chlopak mnie zostawil po 5latach juz nie jestesmy razem miesciac mi dalej na nim zalezy i wogule i nie wiem co mam robic bo za karzdym razem co innego mowi twierdzi ze zmarnowalam mu 3lata ze byl ze mna z przymusu dla czego tego nie zakaczyl wczesniej tylko ciagnal nie rozumiem sama juz sie gubie

8

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Też mnie zostawił facet po 4latach. Zostałam w 3 miesiącu ciąży którą wspólnie planowaliśmy , on się odciął nie interesuje go ani ja ani dziecko. Jest mi ciężko są dni że łatwo mi się wstaje z łóżka a są dni że chodzę po domu i płacze. Mam syna który mnie wspiera pociesza, rodzinę która jest obok. Ale ciężko mi a już 3miesiące jestem sama... Każda domowa rzecz mi go przypomina, i nie potrafie zając się czymś aby nie myślec. Może temu że bardzo go kochałam i dałam całą siebie.

9

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Mnie też zostawil chłopak po 3 latach bardzo niedawno. Też mam takie dni ze nie chce mi się wstać. Liczę tylko na to ze będzie lepiej bo z każdym dniem chociaż by w minimalnym stopniu jest lepiej. U Ciebie będzie tak samo. Trzymaj się. Mi pomaga bieganie i wyjście z prawdziwymi przyjaciółmi, jak już jest bardzo źle to zawsze rozmawiam z mamą. Nie siedź sama, jeżeli masz kogoś komu możesz zaufać to wygadaj się jemu. Będzie tylko lepiej.

10

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Rozstania zawsze są ciężkie. Życie zmienia się o 180°. Kwestia jak do tych zmian podejdziemy.
Możemy łudzić się, że "być może to był błąd. Mogłam zostać", ale wtedy nasuwa się pytanie: po co? Z przyzwyczajenia? Naiwności? Głupoty?
Można też spiąć pośladki, wyciągnąć wnioski na przyszłość i zacząć żyć ze sobą- dla siebie.

Choć moje małżeństwo było ciężkim kawałkiem chleba i równie ciężko było mi podjąć decyzję o rozwodzie, to dzisiaj wiem, że to była najlepsza dla mnie decyzja. Mogę żyć "wolno", mogę się realizować, planować i marzyć bez ograniczeń.

Nie pisz do niego. Wyobraź sobie, że z każdą wiadomością tracisz cząstkę siebie, swojej godności i honoru. Chcesz sama się z nich obedrzeć? Zacznij dostrzegać pozytywy w tej całej sytuacji. Choćbyś ich nie dostrzegła na chwilę obecną- wymyśl je. Spisz na kartce wady i zalety rozstania gdy już będziesz w stanie w miare obiektywnie myśleć. Myślę, że tych drugich będzie znacznie więcej smile

11

Odp: Nie radze sobie po rozstaniu

Ja jestem 2 lata po rozstaniu i jeszcze przychodzą dni,że z łożka nie chce się wychodzić...ale jest dużo lepiej. Ktoś mi kiedyś powiedział, jak płakałam bez końca, jak wspominałam, dręczyłam się i nie mogłam w nocy spać:  "Pamiętaj, gdy ty myslisz o nim, tęsknisz i płaczesz, on właśnie kogoś bzyka, szepcze jej do ucha to co do ciebie i dobrze się bawi"...bardzo mi to pomogło.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radze sobie po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024