Napisałam bardzo baaaardzo długi tekst (ale się usunął... ) , o moim zwiazku ktory juz sie zakonczył... W skrocie? Moj byly był przed zwiazkiem i w zwiazku starsznym kobieciarzem. Karmił sie innymi dziewczynami, tym ze z nimi pisze, flirtuje... nie widział nic złego w tym co pisał a mnie zalewala krew (oczywiscie jak sama to odkryłam dopiero). Uznawał ze wszystko bylo zartem... Dodam ze rozstawalismy sie co 2 miesiace na jakis miesiąc juz 3 razy. Oczywiscie ciagle przez ten sam powod.. - inne dziewczyny. Nic sie nie zmieniało mimo moich prosb zeby tak nie pisał. Jestem zazdrosna tylko wtedy kiedy mam powody, tu były ewidentne. Moi znajomi go znienawidzili przez to co pisał (tak, zobaczyłam jego wiadomosci na fb... przeszłam mini zawał wtedy hehe) - w znaczeniu, jak mnie traktował. Dodatkowo - cały czas utrzymywał kontakt z była, ktora strasznie natrętnie pisała do niego o byle pierdołe. Prosilam tez o urwanie kontaktu- na marne. Teraz gdy stwierdziłam ze rozstajemy sie ostatecznie (urwałam z nim kontakt) on ( tak jak po kazdym zerwaniu wczesniejszym) łapie sie wszystkiego co chodzi po ziemi, flirtuje, tworzy sobie drogi nowe. Czemu mam jakies dziwne przeczucie ze za pare tygodni (mija miesiac od rozstania) bedzie przepraszał, zalował i chciał wrocic ZNOWU? Jednak moj niesmak i brak zaufania do niego blokuje jakikolwiek powrót. Chciałam tylko spytac... czy taki typ chłopaka sie zmienia? czy on kiedykolwiek bedzie umiał sie skupic na SWOJEJ dziewczynie i swoim zwiazku? Dbac pielegnowac i wgl? CZy taki typ jezeli zawsze "karmił" sie innymi dziewczynami to juz tak bedzie robił? Co on chce tym osiągnąć? Ciezko mi to zrozumiec bo ja mam zupełnie inne spojrzenie na te sprawy niz on... inaczej spostrzegam zachowanie w "powazniejszym" związku... Co wy sądzicie o kobieciarzach? (Kobieciarz- mam tu na mysli kogos kto uwielbia byc w centrum zainteresowania innych dziewczyn, flirtowac, spotykac sie - jednak nie dochodzi do spotkan łózkowych i wgl). Czy da sie takiemu komus zaufac? Bo ja próbowałam nie raz i za kazdym razem nawalił niestety.. Jestem małą zazdrosnica ale tylko wtedy gdy chlopak daje mi konkretne powody, tutaj tak owe się pojawiły... Znacie jakieś sposoby na takich chłopaków? Fajnie wiedziec na przyszłosc jak z takim postępować (oczywiscie nie mowie ze bedac w zwiazku) ale gdy na horyzoncie pojawi sie taki narcyz... alvaro.. nazwijcie go jak tam chcecie.. Jak pokazac mu "gdzie jego miejsce"? ![]()
Nie zmieni się.Wykorzystaj ten cza na budowanie swojego silnego "ja"
Gdy Alvaro bedzie podejmować próbę powrotu-badz na tyle silna..by tym razem powiedzieć stanowcze NIE.
Sama widzisz,że kazdy powrót kończy się taksamo.Serio potrzebne to Tobie?
Zależy jeszcze ile ma lat. W twoim przypadku to zapewne młody chłopak sądząc po twoim nicku. Być może po 30-stce ustatkuje się na tyle aby chciał w końcu na poważnie związać się z jedną dziewczyną. On jest pewnie dość popularny w towarzystwie, dziewczyny go lubią tak więc on korzysta z tego teraz. Nie ma co w takich chłopaków "inwestować" bo oni musze się wyszaleć. Już nie jedna złapała takiego szybko za nogi i w konsekwencji mają dziecko ale są już po rozwodzie.
Faktycznie jestesmy młodzi, bo on jest w moim wieku, jednak moje podejscie do związku jest zupełnie inne niz jego. Ja nie bawie sie w chwilowe związki (jestem po 4 letnim zwiazku,wiecie - pierwsza milosc i wgl, nie wypaliło po prostu) , nie chwytam byle czego, jezeli mi na kims zalezy to skupiam sie wyłącznie na tej osobie a nie na niej + 37824728 innych. Jestem tez bardzo uczuciowa, potrzebuje komplementów od swego lubego jak kazda normalna dziewczyna.. - a on tego nie robił.. To zabawne bo jestem raczej ANTY takim chłopakom, a jednak.. sama dałam sie złapać w taki chory zwiazek, który kosztował mnie wiele nerwów i przepłakanych i nieprzespanych nocy, myśląc co robie źle.. Najgorsze jest to ze jest swietnym manipulantem i zawsze wine widział we mnie a nie w sobie.. Uważam sie za normalną, wiedzącą czego chce od zycia dziewczyne... ale przez ten zwiazek z nim zupełnie sie pogubiłam... Zaczelam mniej wierzyc w siebie, obwiniałam siebie, stwierdziłam ze skoro on moze miec "kazda" to ja jestem w takim razie nikim... Straszne jest to jak moze wplynac ktos taki na nasze poczucie wartosci i na to, co po wszystkim siedzi nam w głowie.
bedzie przepraszał, zalował i chciał wrocic ZNOWU?
Nie wracaj.
... czy taki typ chłopaka sie zmienia?
Nie.
czy on kiedykolwiek bedzie umiał sie skupic na SWOJEJ dziewczynie i swoim zwiazku? Dbac pielegnowac i wgl?
Nie, ponieważ jest skupiony na sobie.
CZy taki typ jezeli zawsze "karmił" sie innymi dziewczynami to juz tak bedzie robił?
Tak.
Co on chce tym osiągnąć?
Dowartościować swoje ego.
Ciezko mi to zrozumiec
Nie staraj się, szkoda czasu.
Co wy sądzicie o kobieciarzach? (Kobieciarz- mam tu na mysli kogos kto uwielbia byc w centrum zainteresowania innych dziewczyn, flirtowac, spotykac sie - jednak nie dochodzi do spotkan łózkowych i wgl).
Z czasem dochodzi seks.
Czy da sie takiemu komus zaufac?
Nie.
Bo ja próbowałam nie raz i za kazdym razem nawalił niestety..
Tutaj masz odpowiedź.
Znacie jakieś sposoby na takich chłopaków?
Omijać szerokim łukiem.
Fajnie wiedziec na przyszłosc jak z takim postępować (oczywiscie nie mowie ze bedac w zwiazku) ale gdy na horyzoncie pojawi sie taki narcyz... alvaro..
Nie angażować się.
Jak pokazac mu "gdzie jego miejsce"? :
Olać.
mariposa_96 napisał/a:bedzie przepraszał, zalował i chciał wrocic ZNOWU?
Nie wracaj.
mariposa_96 napisał/a:... czy taki typ chłopaka sie zmienia?
Nie.
mariposa_96 napisał/a:czy on kiedykolwiek bedzie umiał sie skupic na SWOJEJ dziewczynie i swoim zwiazku? Dbac pielegnowac i wgl?
Nie, ponieważ jest skupiony na sobie.
mariposa_96 napisał/a:CZy taki typ jezeli zawsze "karmił" sie innymi dziewczynami to juz tak bedzie robił?
Tak.
mariposa_96 napisał/a:Co on chce tym osiągnąć?
Dowartościować swoje ego.
mariposa_96 napisał/a:Ciezko mi to zrozumiec
Nie staraj się, szkoda czasu.
mariposa_96 napisał/a:Co wy sądzicie o kobieciarzach? (Kobieciarz- mam tu na mysli kogos kto uwielbia byc w centrum zainteresowania innych dziewczyn, flirtowac, spotykac sie - jednak nie dochodzi do spotkan łózkowych i wgl).
Z czasem dochodzi seks.
mariposa_96 napisał/a:Czy da sie takiemu komus zaufac?
Nie.
mariposa_96 napisał/a:Bo ja próbowałam nie raz i za kazdym razem nawalił niestety..
Tutaj masz odpowiedź.
mariposa_96 napisał/a:Znacie jakieś sposoby na takich chłopaków?
Omijać szerokim łukiem.
mariposa_96 napisał/a:Fajnie wiedziec na przyszłosc jak z takim postępować (oczywiscie nie mowie ze bedac w zwiazku) ale gdy na horyzoncie pojawi sie taki narcyz... alvaro..
Nie angażować się.
mariposa_96 napisał/a:Jak pokazac mu "gdzie jego miejsce"? :
Olać.
Genialne
Krótko i na temat haha
Dzięki! ![]()