Hej.
Wiem że to forum dla kobiet ale nie wiem gdzie mógłbym udać się z pomocą żeby się wygadać bo problem jest serio poważny.
Mam 21 lat. Zawsze miałem powodzenie u dziewczyn ale nigdy jakoś żadna nie skradła mojego serca. Nigdy się w żadnej nie zakochałem. Miałem jakieś dziewczyny ale tylko po to żeby z nią wyjść. Chciałem, próbowałem się zakochać ale nic z tego.
Na domiar złego widziałem atrakcyjne cechy w moich kolegach. Jeden nawet mi się bardzo podobał co bardzo wstydziłem się przyznać sam ze sobą przez długi czas. Wstyd mi było że pod prysznicem nie mogłem oderwać od niego wzroku. Trochę zajęło mi czasu zanim zrozumiałem i pogodzilem się z faktem że jestem gejem że wolę mężczyzn. Niestety moje stanowisko moi koledzy i rodzina prędzej woleli by żebym umarł niż był pedałem.
Ale jestem pedałem i nic na to nie poradzę.
Rok temu poznałem MS . Koreańczyka który studiuję w Polsce medycynę. Parę imprez parę wyjść ze znajomymi i jakoś wyjątkowo bardzo się zakumplowalismy. Koleś też wpadł mi w oko ze swoją orientalna delikatna urodą. Okazało się że też jest gejem. Zaczęliśmy się spotykać. I wtedy poczułem że jestem szczęśliwy.zakochałem się pierwszy raz. Pierwszy raz w życiu mocno i prawdziwie. W mężczyźnie. Układało nam się super nawet pojechaliśmy do Korei gdzie poznałem jego przyjaciół. Niestety po powrocie zaczęły się schody...
MS wyznał że chciałby żebyśmy przed moimi rodzicami i znajomymi się ujawnili jako para. Niestety odmówiłem. Mieliśmy wiele kłótni o to. Ciągle muszę kręcić przed znajomymi kiedy widzą go moim mieszkaniu. Że nocował itp. To mnie męczy a jego smuci. Nie chcę go stracić kocham go ale nie mogę ujawnić się przy rodzinie. Ani przed znajomymi. Nigdy tego nie zaakceptuja. Nie wiem co mam robić.
2 2017-01-28 01:49:40 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-28 01:51:43)
Absolutnie nie ma w tym nic złego.
Ja jestem bi i na pewnym etapie życia mocno cierpiałam bo zakochałam się w zwolenniczce Korwina-Mikke ![]()
Moi rodzice są bardzo tolerancyjni, ale myślę, że ty masz większe szczęście znajdując partnera...
Wśród współlokatorów mam dwóch gejów. Jeden z nich ma niestety PISowską rodzinę i został niestety "wyklęty", ale partner dał mu na tyle duże wsparcie, że radzi sobie znakomicie ![]()
Nie wiem gdzie mieszkasz, ale często dobrym rozwiązaniem jest wyprowadzka do innego miasta (zwłaszcza dużego), gdzie nie dość, że jest większa tolerancja, to na dodatek masz szanse wtopić się w anonimowy tłum i funkcjonować jedynie w środowisku, które w pełni Cię akceptuje ![]()
Cóż, orientacji nie przeskoczysz, więc uważam, że zamiast przed określonymi ludźmi udawać, lepiej stawić czoła rzeczywistości i zawalaczyć o swoje szczęście.
3 2017-01-28 02:14:12 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-28 02:15:47)
Nie wiem gdzie mieszkasz, ale często dobrym rozwiązaniem jest wyprowadzka do innego miasta (zwłaszcza dużego), gdzie nie dość, że jest większa tolerancja, to na dodatek masz szanse wtopić się w anonimowy tłum i funkcjonować jedynie w środowisku, które w pełni Cię akceptuje
Wyprowadzka do dużego miasta da mu tylko to, że będzie anonimowy i nikt nie będzie raczej wnikał w to kim jest i z kim się zadaje. No chyba, że trafi na takie osiedle jak moje a nie na duże ursynowskie czy grochowskie blokowisko. Będzie mógł pewnie też zapoznać innych "podobnych" bo troszkę ich jest ale o pełnej swobodzie raczej nie będzie mowy. Polska to nie np. Londyn, tu nie ma tolerancji/poparcia dla różnego rodzaju parad i stawiania tęcz na ważnych placach.
Raz tylko widziałem dwóch facetów którzy trzymali się za ręce, szli przytuleni. Działo się to na Litwie w Wilnie. Do tej pory pamiętam a było to 10l temu i mnie trzęsie w sumie podobnie gdy czytam takie historie.
Nigdy nie spotkałam się z gejem, który nazywałby sam siebie pedałem. Nie sądzisz, że to dość obraźliwe określenie? No cóż przed Tobą decyzja czy chcesz być sobą, czy chcesz całe życie udawać kogoś kim nie jesteś. Jeśli znajomi nie zaakceptują Ciebie takim jakim jesteś, to tak serio po co Ci oni? Zmień na takich dla których ważny jest człowiek a nie to co i z kim robi w łóżku. Z rodziną może być trudniej, może zacznij od kogoś z kim masz najlepszy kontakt i kto jest Tobie najbardziej przychylny? Przemyśl sobie jakiś plan działania, bo tutaj nie rozchodzi się o tego jednego chłopaka, tylko o jakość Twojego życia.
5 2017-01-28 02:18:13 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-28 02:20:07)
Husky napisał/a:Nie wiem gdzie mieszkasz, ale często dobrym rozwiązaniem jest wyprowadzka do innego miasta (zwłaszcza dużego), gdzie nie dość, że jest większa tolerancja, to na dodatek masz szanse wtopić się w anonimowy tłum i funkcjonować jedynie w środowisku, które w pełni Cię akceptuje
Wyprowadzka do dużego miasta da mu tylko to, że będzie anonimowy i nikt nie będzie raczej wnikał w to kim jest i z kim się zadaje. No chyba, że trafi na takie osiedle jak moje a nie na duże ursynowskie czy grochowskie blokowisko. Będzie mógł pewnie też zapoznać innych "podobnych" bo troszkę ich jest ale o pełnej swobodzie raczej nie będzie mowy. Polska to nie np. Londyn, tu nie ma tolerancji/poparcia dla różnego rodzaju parad i stawiania tęcz na ważnych placach.
Raz tylko widziałem dwóch facetów którzy trzymali się za ręce, szli przytuleni. Działo się to na Litwie w Wilnie. Do tej pory pamiętam a było to 10l temu i mnie trzęsie w sumie podobnie gdy czytam takie historie.
Oj tam, wystarczy pójść do Glamu, a bez problemu ktoś się nawinie ![]()
Ale akurat tutaj małam na myśli przprowadzkę razem z partnerem.
Btw wyczuwam japońskiego nicka co nieodmiennie działa na mnie pozytywnie:)
Husky napisał/a:Nie wiem gdzie mieszkasz, ale często dobrym rozwiązaniem jest wyprowadzka do innego miasta (zwłaszcza dużego), gdzie nie dość, że jest większa tolerancja, to na dodatek masz szanse wtopić się w anonimowy tłum i funkcjonować jedynie w środowisku, które w pełni Cię akceptuje
Wyprowadzka do dużego miasta da mu tylko to, że będzie anonimowy i nikt nie będzie raczej wnikał w to kim jest i z kim się zadaje. No chyba, że trafi na takie osiedle jak moje a nie na duże ursynowskie czy grochowskie blokowisko. Będzie mógł pewnie też zapoznać innych "podobnych" bo troszkę ich jest ale o pełnej swobodzie raczej nie będzie mowy. Polska to nie np. Londyn, tu nie ma tolerancji/poparcia dla różnego rodzaju parad i stawiania tęcz na ważnych placach.
Raz tylko widziałem dwóch facetów którzy trzymali się za ręce, szli przytuleni. Działo się to na Litwie w Wilnie. Do tej pory pamiętam a było to 10l temu i mnie trzęsie w sumie podobnie gdy czytam takie historie.
Nie rozumiem z jakiego powodu to Ciebie trzęsie?
On-WuWuA-83 napisał/a:Husky napisał/a:Nie wiem gdzie mieszkasz, ale często dobrym rozwiązaniem jest wyprowadzka do innego miasta (zwłaszcza dużego), gdzie nie dość, że jest większa tolerancja, to na dodatek masz szanse wtopić się w anonimowy tłum i funkcjonować jedynie w środowisku, które w pełni Cię akceptuje
Wyprowadzka do dużego miasta da mu tylko to, że będzie anonimowy i nikt nie będzie raczej wnikał w to kim jest i z kim się zadaje. No chyba, że trafi na takie osiedle jak moje a nie na duże ursynowskie czy grochowskie blokowisko. Będzie mógł pewnie też zapoznać innych "podobnych" bo troszkę ich jest ale o pełnej swobodzie raczej nie będzie mowy. Polska to nie np. Londyn, tu nie ma tolerancji/poparcia dla różnego rodzaju parad i stawiania tęcz na ważnych placach.
Raz tylko widziałem dwóch facetów którzy trzymali się za ręce, szli przytuleni. Działo się to na Litwie w Wilnie. Do tej pory pamiętam a było to 10l temu i mnie trzęsie w sumie podobnie gdy czytam takie historie.Nie rozumiem z jakiego powodu to Ciebie trzęsie?
Ja akurat to rozumiem, bo spędzałam święta "samotnie" razem ze współlokatorem, który podobnie jak ja nie był w stanie wybrać się do rodziny (której nie widział od dobrych paru lat).
Nie ma co się oszukiwać, to bywa problemem i nie ma co się dziwić.
8 2017-01-28 02:25:51 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-28 02:28:00)
Pewnego rodzaju obrzydzenie, wstręt. Może traktuje też takich ludzi jak trędowatych. Chociaż jeżeli chodzi o kobiety to less są może i neutralne
Śmieje się trochę że wolą sobie zrobic nawzajem dobrze za pomocą sztucznego aniżeli prawdziwego...
![]()
To tak jakby zjeść gumową np. kaczkę zamiast prawdziwej
![]()
Pewnego rodzaju obrzydzenie, wstręt. Może traktuje też takich ludzi jak trędowatych. Chociaż jeżeli chodzi o kobiety to less są może i neutralne
![]()
![]()
Śmieje się trochę że wolą sobie zrobic nawzajem dobrze za pomocą sztucznego aniżeli prawdziwego...
![]()
To tak jakby zjeść gumową np. kaczkę zamiast prawdziwej![]()
yyyy.... nie skomentuję, rzyg na komentarz.
Nie mniej, wpadnij na jurzejsze spotkanie, chętnie podyskutuję ![]()
10 2017-01-28 02:33:25 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2017-01-28 02:37:00)
Hej.
Wiem że to forum dla kobiet ale nie wiem gdzie mógłbym udać się z pomocą żeby się wygadać bo problem jest serio poważny.
Mam 21 lat. Zawsze miałem powodzenie u dziewczyn ale nigdy jakoś żadna nie skradła mojego serca. Nigdy się w żadnej nie zakochałem. Miałem jakieś dziewczyny ale tylko po to żeby z nią wyjść. Chciałem, próbowałem się zakochać ale nic z tego.
Na domiar złego widziałem atrakcyjne cechy w moich kolegach. Jeden nawet mi się bardzo podobał co bardzo wstydziłem się przyznać sam ze sobą przez długi czas. Wstyd mi było że pod prysznicem nie mogłem oderwać od niego wzroku. Trochę zajęło mi czasu zanim zrozumiałem i pogodzilem się z faktem że jestem gejem że wolę mężczyzn. Niestety moje stanowisko moi koledzy i rodzina prędzej woleli by żebym umarł niż był pedałem.
Ale jestem pedałem i nic na to nie poradzę.
Rok temu poznałem MS . Koreańczyka który studiuję w Polsce medycynę. Parę imprez parę wyjść ze znajomymi i jakoś wyjątkowo bardzo się zakumplowalismy. Koleś też wpadł mi w oko ze swoją orientalna delikatna urodą. Okazało się że też jest gejem. Zaczęliśmy się spotykać. I wtedy poczułem że jestem szczęśliwy.zakochałem się pierwszy raz. Pierwszy raz w życiu mocno i prawdziwie. W mężczyźnie. Układało nam się super nawet pojechaliśmy do Korei gdzie poznałem jego przyjaciół. Niestety po powrocie zaczęły się schody...
MS wyznał że chciałby żebyśmy przed moimi rodzicami i znajomymi się ujawnili jako para. Niestety odmówiłem. Mieliśmy wiele kłótni o to. Ciągle muszę kręcić przed znajomymi kiedy widzą go moim mieszkaniu. Że nocował itp. To mnie męczy s jego smuci. Nie chcę go stracić kocham go ale nie mogę ujawnić się przy rodzinie. Ani przed znajomymi. Nigdy tego nie zaakceptuja. Nie wiem co mam robić.
Dziwisz się że on jest zły? On traktuje Cie poważnie, chce z Tobą żyć, a Ty udajesz przed światem że go nie ma. Jak TY byś się czuł na jego miejscu. Całe życie zamierzasz udawać kogoś kim nie jesteś?
Jeśli nie znajdziesz w sobie odwagi to całe życie będziesz nieszczęśliwy, Twój chłopak w końcu odejdzie i taki będzie koniec tej historii, skończysz smutno i samotnie...
Mhm, czyli coś takiego co ja czuję do manipulatorów. Odnieść sobie potrafię, ale naprawdę nie rozumiem dlaczego ludzie czują takie rzeczy w stosunku do osób, które nikomu nie robią krzywdy. Ponieważ nie wierzę w to, że homoseksualizmu można kogoś nauczyć nie czuję się zagrożona przez parady czy tęcze, chociaż nie popieram obnoszenia się ze swoją seksualnością (niezależnie od orientacji).
12 2017-01-28 02:53:51 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-28 02:56:09)
Mhm, czyli coś takiego co ja czuję do manipulatorów. Odnieść sobie potrafię, ale naprawdę nie rozumiem dlaczego ludzie czują takie rzeczy w stosunku do osób, które nikomu nie robią krzywdy. Ponieważ nie wierzę w to, że homoseksualizmu można kogoś nauczyć nie czuję się zagrożona przez parady czy tęcze, chociaż nie popieram obnoszenia się ze swoją seksualnością (niezależnie od orientacji).
Z jednej strony rozumiem o co chodzi Ci z obnoszeniem, z drugiej strony rozumiem, że jednostki dyskryminowane mają jakąś potrzebę NADreakcji.
Dodatkowo często jako obnoszenie jest traktowane zwyczajne trzymanie się za ręce czy całowanie w miejscach publicznych...
Często widzę pary hetero, które to robią, podczas kiedy ja to robię z kobietą padają BARDZO głośne kometarze i to niewybredne... tzn w przypadku kobiet są to raczej teksty po prostu seksiwstowskie (fuj), ale wiem, że co do mężczyzn jest to ordynarna mowa nienawiści...
Smutne to to i z mojej strony zwyczajnie nie nie ma zgody.
Mierzi też mnie fakt, że odnośnie parad równości w mediach pojawiają się nie zdjęcia z Warszawy, ale z Berlina 'który zwyczajnie jest bardziej wyzwolony w kontekście wsaystkich płci'... osobiście w warszawskich marszach uczestniczę od około piątego roku życia i przenigdy nie spotkałam się z widokami "gorszącymi"...
Ech, Polska... ![]()
Mieszkamy w stolicy. Nie obnosimy się z naszą miłością. Rozumiem że homoseksualizm nie jest czymś co wszyscy akceptują i rozumiem że może to kogoś brzydzic. Mój chłopak jest niesamowicie wyrozumiała osobą. On wszystko rozumie ale niestety uważa że jeśli ją myślę o nim poważnie to chce żebym przestał go ukrywać i udawać że nic nas nie łączy. Dla mnie też jest to ciężkie.
Więc powiedziałem rodzicom. Tak nagle. Bez zastanowienia na spontanie. Kiedy zaczęli wytykać mi że nie mam dziewczyny a jak mam to na krótko. Powiedziałem że to dlatego że jestem gejem. Na początku nie zrozumieli myśleli że to żart ale po godzinie przekonywania zapadła cisza. Ojciec kazał ni wyjść. Mama łzy w oczach. Rodzeństwo w szoku. Zostałem sam. Nie odbierają telefonów. Może muszą to przegryzc. Czuję się fatalnie. W dodatki zanim przyjechałem do rodziców miałem kłótnie z moim chłopakiem właśnie o to. Więc pojechałem do rodziców żeby im powiedzieć. Niestety mój partner od kilku dni mnie zlewa. Nie mam z kim pogadać. Nie nam nikogo. Jestem totalnie sam i mi ciężko.
14 2017-01-28 21:58:16 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-28 22:03:02)
Powiedziałem że to dlatego że jestem gejem. Na początku nie zrozumieli myśleli że to żart ale po godzinie przekonywania zapadła cisza. Ojciec kazał ni wyjść. Mama łzy w oczach. Rodzeństwo w szoku. Zostałem sam. Nie odbierają telefonów. Może muszą to przegryzc.
Przegryzą. Mam kuzyna geja, więc wiem na pewno. Z początku nikt go nie chciał znać, potem złamała się mama, potem jedna siostra, a druga (ta, która najpierw stwierdziła, że nigdy nie miała brata... ) na chrzcinach siostrzeńca - był normalnie gościem, wraz z "osobą towarzyszącą" - czyli, jak to mój syn opowiedział (ja akurat nie mogłam być, więc syn mnie zastępował) "był wujek XXX ze swoim chłopakiem". Teraz wszyscy jeżdżą do nich na obiadki, bo chłopak XXX ekstra gotuje ![]()
Będzie ok, trzymaj się ![]()
Mój chłopak świetnie gotuje XD XD w końcu kuchnia azjatycka jest świetna XD może zdobędzie tym serce mojej rodziny albo nie tylko tym. Może zdobyć ich serca tym czym moje zdobył, inteligencja świetna osobowość i uśmiech przy którym miękną kolana
problem leży jeszcze w barierze językowej. On nie mówi po polsku. My rozmawiamy między sobą po angielsku chociaż próbuje nauczyć mnie koreańskiego. Moi rodzice średnio mówią po angielsku
ale poradzimy sobie mam nadzieję
Dzięki za słowa wsparcia
to naprawdę dużo dla mnie znaczy ![]()
Hiroki, wysłałam Ci wiadomość na priv:)
Od lat mam w swoim otoczeniu osoby homoseksualne, w moich oczach nie ma to oczywiście najmniejszego znaczenia, po prostu o tym wiem, bo trudno, żeby nie wiedzieć. Dążę jednak do tego, że jedną z par tworzy dwóch mężczyzn, którzy są swoimi skrajnymi przeciwieństwami - jeden nie ukrywa swojej orientacji, a wręcz chętnie sobie z tego żartuje, za to drugi, pochodzący z konserwatywnej rodziny, nazywany jest przez nas jedynym znanym nam gejem-homofobem. Na pierwszy rzut oka brzmi śmiesznie, ale śmieszne na pewno nie jest. Obaj obracają się w tym samym lub podobnym środowisku, mają większość tych samych znajomych, bawią na tych samych imprezach, razem mieszkają, ale różnica w ich podejściu do tematu jest diametralnie inna, bo jeden żyje swobodnie, drugi paniecznie boi się reakcji ze strony osób trzecich, dlatego na każdym kroku kontroluje wszelkie naturalne odruchy, jakie przecież zwykle pojawiają się w stosunku do bliskich nam osób, a które mogłyby wpłynąć na "zdemaskowanie się". Przypuszczam, że różnica w ich podejściu wynika właśnie z tego, co wynieśli z domu i z jaką akceptacją (lub jej brakiem) oraz jakie wsparcie otrzymali (lub nie), od najbliszych. W jednym z domów "ujawnienie się" przeszło gładko, drugi miał pod górkę i bardzo długo to trwało, zanim matka zdecydowała się obu zaprosić na niedzielny obiad. Zdecydowała się jednak
.
Tobie proponuję dać najbliższym trochę czasu, by mogli się z czymś, co ich właśnie zaskoczyło, oswoić. Być może teraz, nie rozumiejąc problemu, będą wzajemnie się obwiniać, pojawi się złość, płacz, ale po etapie szoku powinna przyjść refleksja. Tu nie da się niczego przyspieszyć, więc może nawet lepiej byłoby, abyś na chwilę odsunął się, nie przyjeżdżał do domu, nie dzwonił, a jeśli już, to tylko do tej osoby, z którą masz najlepszy kontakt. Oczywiście doskonałym rozwiązaniem byłoby, gdyby zechcieli udać się do kogoś, kto pomoże im to wszystko poukładać sobie w głowie, ale jak znam mentalność tak mocno uprzedzonych ludzi, to przyznanie się nawet przed psychologiem, może być dla nich barierą nie do przeskoczenia.
Pamiętaj jednak, że jesteś kim jesteś, masz prawo do życia po swojemu i w sposób, jaki Tobie przynosi szczęście. Siły życzę!
18 2017-01-29 19:25:12 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2017-01-29 19:34:11)
Pewnego rodzaju obrzydzenie, wstręt. Może traktuje też takich ludzi jak trędowatych. Chociaż jeżeli chodzi o kobiety to less są może i neutralne
![]()
![]()
Śmieje się trochę że wolą sobie zrobic nawzajem dobrze za pomocą sztucznego aniżeli prawdziwego...
![]()
To tak jakby zjeść gumową np. kaczkę zamiast prawdziwej![]()
Uuuuuu jak Ty niewiele, żeby nie rzec "nic" wiesz o less ......
Mieszkamy w stolicy. Nie obnosimy się z naszą miłością. Rozumiem że homoseksualizm nie jest czymś co wszyscy akceptują i rozumiem że może to kogoś brzydzic. Mój chłopak jest niesamowicie wyrozumiała osobą. On wszystko rozumie ale niestety uważa że jeśli ją myślę o nim poważnie to chce żebym przestał go ukrywać i udawać że nic nas nie łączy. Dla mnie też jest to ciężkie.
Więc powiedziałem rodzicom. Tak nagle. Bez zastanowienia na spontanie. Kiedy zaczęli wytykać mi że nie mam dziewczyny a jak mam to na krótko. Powiedziałem że to dlatego że jestem gejem. Na początku nie zrozumieli myśleli że to żart ale po godzinie przekonywania zapadła cisza. Ojciec kazał ni wyjść. Mama łzy w oczach. Rodzeństwo w szoku. Zostałem sam. Nie odbierają telefonów. Może muszą to przegryzc. Czuję się fatalnie. W dodatki zanim przyjechałem do rodziców miałem kłótnie z moim chłopakiem właśnie o to. Więc pojechałem do rodziców żeby im powiedzieć. Niestety mój partner od kilku dni mnie zlewa. Nie mam z kim pogadać. Nie nam nikogo. Jestem totalnie sam i mi ciężko.
Przejdzie. Potrzebny czas. To początek oczyszczania. To siła nie tylko Twojej miłości ale także tożsamości seksualnej. To ogromne wyzwanie któremu podołałeś. Bądź z siebie dumny. A co najważniejsze to z Tobą zostanie, ta prawda o Tobie i to jest wyzwalające. A społeczeństwo jest coraz bardziej tolerancyjne. I nigdy nie dewaluuj swojej orientacji NIGDY!!!!!
Moja siostra jest lesbijką, rodzice to zaakceptowali, ale reszcie rodziny boi się powiedzieć. Ja wychodzę z założenia, że ważne, by była szczęśliwa.
Moja siostra jest lesbijką, rodzice to zaakceptowali, ale reszcie rodziny boi się powiedzieć. Ja wychodzę z założenia, że ważne, by była szczęśliwa.
Jak ja miałam dziewczynę, to na szczęście nikt z rodziny nie miał z tym problemu i właśnie też mówili mi, że chcą żebym była szczęśliwa:)
Cyngli napisał/a:Moja siostra jest lesbijką, rodzice to zaakceptowali, ale reszcie rodziny boi się powiedzieć. Ja wychodzę z założenia, że ważne, by była szczęśliwa.
Jak ja miałam dziewczynę, to na szczęście nikt z rodziny nie miał z tym problemu i właśnie też mówili mi, że chcą żebym była szczęśliwa:)
Szkoda, że nie wszyscy rozumują w ten sposób.
Dziekuje wszystkim za pomoc :*
Rodzice myślę że jakoś to przegryza. Rodzeństwo zaakceptowalo :3 no i mój chłopak się ogarnął i nie jest zły jest dumny ze mnie i mnie wspiera
przechodził przez to samo co ja bo jego rodzice są jaszcze bardziej konserwatywni. Więc miał górzej. Nie wiedziałem że jestem jego pierwszym chłopakiem i zanim przyjechałem z nim do Korei przechodził piekło z rodzicami
miał prawo być zły na mnie.
Mam nadzieję i wierzę że wszystko się ułoży. Za dwa tygodnie jedziemy do mojego rodzinnego domu na obiad Uhhh stresik jest nie mowie że nie XD
Ale to prawdziwy słodziak (*^o^*)pokochaja go jak ja :3
Mam nadzieję i wierzę że wszystko się ułoży. Za dwa tygodnie jedziemy do mojego rodzinnego domu na obiad
Rozumiem, że zaproszenie otrzymaliście bezpośrednio od rodziców i zaproszeni zostaliście obaj? Jeśli tak, to... to jest naprawdę dobry sygnał!
Większość ludzi czuje lekki stresik przed pierwszym, wspólnym obiadem, na którym rodzina poznaje partnera/partnerkę, więc wiesz... ![]()
Nie wiem czy go pokochaja, ale to nie ma wielkiego znaczenia. Ja tez nie akceptuje wszystkich zachowan moich dzieci. Niektore sa dla mnie naprawde trudne do zaakceptowania. Ale kocham je i z czasem akceptuje ich odstepstwa od zasad ktore staralem sie wpoic. A ich partnerzy, kochankowie, mezowie. Poki je dobrze traktuja i im jest z nimi dobrze to ich toleruje.
Jak bedzie inaczej to wyjdzie ze mnie troglodyta. ![]()
Tak bedzie i z twoimi rodzicami. Jestes inny niz chcieli ale i tak cie kochaja.
26 2017-02-06 17:54:49 Ostatnio edytowany przez lukas25 (2017-02-06 18:08:36)
Po pierwsze, myślę, że Twój chłopak nie powinien naciskać na Ciebie w tej sprawie, a już na pewno nie powinien wymagać od Ciebie tego, abyś ujawnił się przed swoimi rodzicami. Przecież wszystko robi się małymi krokami.
Po drugie, ewidentnie nie do końca zaakceptowałeś swoją orientację i czujesz się z nią źle. Kochasz swojego chłopaka, ale boisz się co pomyślą ludzie, a to też do niczego dobrego nie prowadzi, bo strach potrafi zabić każda relację.
Cieszę się, że miałeś na tyle odwagi, aby powiedzieć to swoim rodzicom, ale uważam też że powinna to być Twoja własna decyzja, a nie pod wpływem Twojego chłopaka.
Chociaż, może potrzebowałeś takiego zapalnika... ![]()
Wszystkiego dobrego i pamiętaj, że większość ludzi nie jest nastawiona do Ciebie negatywnie. To że wolisz mężczyzn, nie oznacza, że jesteś gorszy od reszty.
Z jednej strony wspaniale, że znalazles swoje przeznaczenie, miłość, sens życia oraz odnalazles swoją prawdziwą tożsamość, swoje własne ja ![]()
Mogłabym ci tu pisać wiele rzeczy, ale sporo z nich już zostało napisane przez innych forumoeuczow. Ja jakby co zapraszam cię na forum TransFuzja ogółem forum dla osób transplciowych, biseksualnych ogółem jak ja to mówię -teczowych, jeżeli taka nazwa cię nie razi ![]()
Ja się na nim udzielam, pomagam głównie osobom dyskryminowanym, ale ciebie tam zapraszam bo jest tam naprawdę tysiące super osób z podobnymi rozterkami do twoich
Jakbyś potrzebował czego kolwiek wiesz gdzie mnie szukać
Powodzenia!
Dziekuje wszystkim za pomoc :*
Rodzice myślę że jakoś to przegryza. Rodzeństwo zaakceptowalo :3 no i mój chłopak się ogarnął i nie jest zły jest dumny ze mnie i mnie wspieraprzechodził przez to samo co ja bo jego rodzice są jaszcze bardziej konserwatywni. Więc miał górzej. Nie wiedziałem że jestem jego pierwszym chłopakiem i zanim przyjechałem z nim do Korei przechodził piekło z rodzicami
miał prawo być zły na mnie.
Mam nadzieję i wierzę że wszystko się ułoży. Za dwa tygodnie jedziemy do mojego rodzinnego domu na obiad Uhhh stresik jest nie mowie że nie XD
Ale to prawdziwy słodziak (*^o^*)pokochaja go jak ja :3
Miło się czyta, że sytuacja u Ciebie zaczyna się prostować. Powodzenia. Będzie dobrze.