Sytuacja wygląda tak : ja mieszkam sam, moja dziewczyna z rodzicami. Jesteśmy razem 4 miesiące. Sytuacja życiowa mnie zmusiła do przeprowadzki i poszukania tańszego lokum do wynajęcia. Zaproponowałem jej, w luźnej rozmowie czy nie chce ze mną zamieszkać, ale odp mi , że dla niej to za wcześnie.
Druga sprawa to taka, iż dziewczyna byłaby niezadowolona gdybym znalazł sobie pokój, a w innym mieszkała jakaś inna dziewczyna, powiedziała wprost, że byłaby zazdrosna. Uszanować co moja dziewczyna uważa i szukać mieszkania, gdzie dziewczyn nie będzie ? Ktoś był w takiej sytuacji ? Po jakim czasie zamieszkaliście ze sobą ?
Podobne tematy
Na zamieszkanie ze sobą rzeczywiście dosyć wcześnie. Co do zazdrości to irracjonalne, tak naprawdę dopiero początek związku, a ona już Ci stawia warunki i to kompletnie bezsensowne.
Odwracając sytuację, ja niezbyt chciałbym,żeby ona zamieszkała pod jednym dachem z jakimś obcym facetem/facetami, ale.... No właśnie, ale niech mi zaufa , a odrobina zazdrości chyba dobrze zrobi. O ile to nie będzie zazdrość chorobliwa.
Moim zdanie szukanie celowo takiej opcji, żeby wzbudzić zazdrość nie jest ok, ale rezygnacji z takiej opcji jeśli z jakichś przyczyn jest lepsza niż inne nie powinno być.
5 2017-01-13 01:03:10 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-01-13 01:06:25)
Sytuacja wygląda tak : ja mieszkam sam, moja dziewczyna z rodzicami. Jesteśmy razem 4 miesiące. Sytuacja życiowa mnie zmusiła do przeprowadzki i poszukania tańszego lokum do wynajęcia. Zaproponowałem jej, w luźnej rozmowie czy nie chce ze mną zamieszkać, ale odp mi , że dla niej to za wcześnie.
Druga sprawa to taka, iż dziewczyna byłaby niezadowolona gdybym znalazł sobie pokój, a w innym mieszkała jakaś inna dziewczyna, powiedziała wprost, że byłaby zazdrosna. Uszanować co moja dziewczyna uważa i szukać mieszkania, gdzie dziewczyn nie będzie ? Ktoś był w takiej sytuacji ? Po jakim czasie zamieszkaliście ze sobą ?
Po pierwsze zależy czy chcesz wynajmować pokój czy całe mieszkanie...
Na wspólne zamieszkanie faktycznie trochę wcześnie, ile macie lat, że tak zapytam?
Możesz szukać pokoju/ mieszkania z zastrzeżeniem że akceptujesz tylko męskich współlokatorów. Może być jednak taka sytuacja że takiego nie znajdziesz wtedy więc musisz brać to co będzie dostępne a może się zdarzyć że będzie to pokój ze współlokatorką.
Dziewczyna Ci raczej na czynsz nie da... warunków też nie powinna Ci zbyt pochopnie dyktować.
Również byłem kiedyś w takiej sytuacji i również zaproponowałem swojej ówczesnej dziewczynie wspólne mieszkanie. Miałem wtedy 26 lat i jakieś 8 miesięcy "stażu" tego związku. Niestety byłem zmuszony zamieszkać ze współlokatorką i również moja dziewczyna robiła mi sceny zazdrości żeby nie powiedzieć awantury.
Jednak kiedy jakiś czas pózniej znalazłem kawalerkę i chciałem z nią ponownie zamieszkać okazało się, że jej odpowiada obecny stan rzeczy i ceni swój azyl (pokój w domu rodzinnym), skutkiem czego się rozstaliśmy.
Mam więc nadzieję, że Ty będziesz miał więcej szczęścia do mieszkania i kobiety. ![]()
6 2017-01-13 01:05:54 Ostatnio edytowany przez interlokutorka (2017-01-13 01:08:45)
Właśnie, Ty też nie chciałbyś, żeby chodziła w piżamce przed kolegą z sąsiedniego pokoju. Nie wiem czy jest w tym coś aż tak dziwnego, że wolałaby, żebyś mieszkał z mężczyznami. Nie chodzi o zazdrość, Panowie, nie dokładajcie sobie. Po prostu dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, co potrafią inne kobiety. Nie podciągałabym też tego pod zaufanie czy jego brak. Nie stwarzajcie specjalnie sytuacji konfliktowych, po co? Swoją niezależność i pielęgnacje własnej przestrzeni można pokazać w inny sposób.
Właśnie, Ty też nie chciałbyś, żeby chodziła w piżamce przed kolegą z sąsiedniego pokoju. Nie wiem czy jest w tym coś aż tak dziwnego, że wolałaby, żebyś mieszkał z mężczyznami. Nie chodzi o zazdrość, Panowie, nie dokładajcie sobie. Po prostu dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, co potrafią inne kobiety. Nie ma tutaj to nic związanego z zaufaniem i innymi takimi kwestiami.
Mieszkałem ponad 4 lata w mieszkaniu dwupokojowym z koleżanką z czego w trakcie byłem w dwóch związkach (kilka miesięcy i 2,5 roku). Nie było nigdy żadnych problemów, scen zazdrości, wystarczyły szczere rozmowy i zapoznanie. Z koleżanką nigdy nawzajem się nie pociągaliśmy i oboje mieliśmy zasady.
8 2017-01-13 01:54:42 Ostatnio edytowany przez czarna lilia (2017-01-13 09:51:52)
Druga sprawa to taka, iż dziewczyna byłaby niezadowolona gdybym znalazł sobie pokój, a w innym mieszkała jakaś inna dziewczyna, powiedziała wprost, że byłaby zazdrosna. Uszanować co moja dziewczyna uważa i szukać mieszkania, gdzie dziewczyn nie będzie ? Ktoś był w takiej sytuacji ? Po jakim czasie zamieszkaliście ze sobą ?
A mnie sie wydaje ze wszystko zalezy od tego jak to zostalo powiedziane,bo jak normalnie jako wyrazenie zdania na temat ewentualnych Twoich współlokatorów to nic dziwnego w tym nie ma ,ale jak na zasadzie żądania to juz inna para kaloszy.
A 4 miesiace zwiazku to rzeczywiście troche wczesnie na zamieszkanie razem szczegolnie jakby to mialo byc pierwsze jej samodzielne mieszkanie , w sesie bez rodzicow.
najlepiej jak najpozniej
najlepiej jak najpozniej
Bo?
Na forum obowiązuje zasada "1 związek = 1 wątek". Zapoznaj się, proszę, z regulaminem forum i nie zakładaj kolejnych tematów o tym samym. Pozdrawiam, Cslady