Witam
Mam duzy problem z rozgryzieniem kolegi.
Facet wydaje sie bardzo introwertyczny,nawet sie zastanawialam czy nie cierpi na cos ze spektrum tzn.autyzm.
Poznalam go pracujac w barze.Raczej nie byl zainteresowany znajomoscia ale z czasem sam zaczol nawiazywac kontakt,az do przesady,buzia mu sie nie zamykala. W kontaktach z innymi jest bardzo malomowny,sam przyznaje ze nie lubi rozmawiac. Kolezanka powiedziala mu ze wpadl mi w oko,od tamtego czasu zaczol skracac dystans,niestety ,facet tak na mnie dziala ze nie umiem go traktowac inaczej jak...olewczo. Zaczepial mnie w swoj specyficzny,ironiczny i marudny sposob.
Raz rozmawialismy przez telefon a potem zrobil sie dziwnie milczacy,mialam wrazenie ze boi sie odezwac. Nie jest typem podrywacza prawiacego komplementy, podchodzil do mnie bardzo delikatnie,az za bardzo. Kilka dni po rozmowie telefonicznej gdy pojawilam sie w pracy calkowicie mnie zignorowal. Za kolejne dwa....przez pol godz ani slowa,nawet czesc nie powiedzial,dopiero gdy stalam sama, skinol mi glowa i sie lekko usmiechnol.
W czasie rozmowy przez telefon,powiedial ze boi sie komus zaproponowac randke bo uslyszy nie.
Dziwny typ ale bardzo interesujacy.Spokojny,lubi dzieci,nie nachalny.
Co o tym myslicie?
Angel, tu nie ważne jest co my myślimy o nim ale co Ty myślisz. Piszesz, że "tak na Ciebie działa, że nie możesz traktować go inaczej niż olewczo". Zastanów się, czy jest dla Ciebie atrakcyjny, czy potrafiłabyś się nim poważniej zainteresować. Sama widzisz, że jest niepewny siebie i bardzo ostrożny. Może warto go lepiej poznać.
hmm ja juz ten sam wątek widziałam , po co powielasz te same wątki autorko?
Skoro umiesz go traktować tylko olewczo, to na co liczysz właściwie. Że na tym forum cię przekonamy, żebyś dała chłopakowi szansę? To twoje życie, dziewczyno.
Problemy widze 2. Moja niepewnosc co do jego intencji,drugi to ...boję się wpaśc z deszczu pod rynne,miałam nieudane małżenstwo, mąż okazal się psycholem.
Zainteresowałam się kolegą bo wydaje się być inny, ale chyba moje obawy przed ponownym ,,kopem w d....'' sprawiają że tak go traktuję
Kilka dni temu podeszlam do niego,pogadalismy chwilę,zapytalam go o to zdanie ktore powiedzial ze sie boi....odpowiedzial ze nie pamieta,powie mi jak sobie przypomni.
Uwazam ze sklamal,pamietal nawet po 3 tyg jak zwrocilam mu w pracy na cos uwage ......
Dla mnie to cholernie dziwne
7 2016-11-30 00:54:54 Ostatnio edytowany przez inga13 (2016-11-30 00:57:30)
uważaj na niego na razie ,obserwuj zachowanie może taki po prostu jest ,ale niegroźny ![]()
Nie rozumiem kolesia i za bardzo nie jestem w stanie go obserowac,tylko raz w tygodniu przez godzinę. Na dwa moje esy nie odpisal, potem niby wszystko normalnie ale sie nie odzywa,zaykle czesc, zastanawiam się czy poprostu sobie jaj nie robił i nie byl zainteresowany tak naprawde.
A może był zainteresowany ale poczuł, że go olewasz i odpuścił. Tak też może być. Teraz się nie odzywa, bo może myśleć, że to Ty się nim bawisz.