Drogie panie mam mały problem ,można powiedzieć że to nie mały problem ale duży . Mój chłopak Zostawił mnie a byliśmy
2 lata e sobą .
O tuż to ,zacznę od początku .
Na początku naszego związku było wszystko wspaniale ,wszystko się układało super do puki mojego błędu ,na fb dużo chłopaków ze szkoły mi pisało ja odpisywałam,nie raz pialiśmy np; przyjadę zaraz do ciebie na kawkę a ja no a może na coś jeszcze ,to taki przykład jednego z wiadomości . Mój chłopak raz zobaczył na fb co ja pisze zawiódł się bardzo na mnie nie dziwie się ale to były tylko dla mnie żarty ,Ale wybaczył mi , następny powód zerwania był że mi zaczął mówić że kim mam się zadawać ,zabronił mi pić jak byłam po za nim nieraz nawet sobie popalam papierosy a on tego nie ubi zaczęłam więc go okłamywać nic mu nie mówiłam gdzie byłam co robiłam (do waszej świadomości nie zdradziłam go ani razu ani nie całowałam się z innymi ) . Jakimś cudem on się o tym wszystkim dowiadywał a ja mu że to nie prawda że ja nigdzie nie byłam że nie piłam ani nie paliłam ,no na końcu się przyznałam za każdym razem prosiłam o wybaczenie i przebaczał mi pod warunkiem o zmianie .
Pewnego razu mieliśmy jechać z jego znajomymi do kina Mojego faceta Autem . Mój chłopak pił z jego przyjacielem siedzieli z tyłu a tego przyjaciela dziewczyna kierowała Autem mojego byłego bo ja nie mam jeszcze prawka , Za każdym razem gdy tłumaczył Agacie jak coś zmienić przy aucie to padało słowo Agatka bardzo mnie to wkurzało, po prostu byłam zazdrosna przy wejściu przy kinie wybuchłam tak głośno że jego znajomi to słyszeli były był bardzo o to zły ale w kinie się pogodziliśmy , przy powrocie z kina w czasie jazdy Mój ex otwierał drzwi ja zadarłam się czy czasami nie zapomniał że mam przeziębione jajniki ale on że klimatyzacja działa że mam się ogarnąć nie mam zaczynać znów , następnie moja mama dzwoniła był hałas w aucie ja parę razy mówiłam że mama do mnie dzwoni a on że ma już dość tego że nie mam przesadzać do końca drogi niestety nie odzywaliśmy się do siebie, na końcu odwieźli mnie do domu i były wyszedł ze mną przed dom próbowałam mu uświadomić nie dał mi dojść do słowa . przez 4 dni nie odzywał się do mnie aż przyjechał ze mną porozmawiać znów ja go przepraszałam za wszystko jakoś dyskutowaliśmy aż powiedział że to ostatnia szansa . Niestety to nie koniec , za parę dni pojechaliśmy do jego kolegi przy stole wziął mi mój telefon opatrzył go i znalazł sms jak pisałam z moją przyjaciółką w ten sam dzień przed przyjazdem jego byłam z moja przyjaciółką i jej chłopakiem w aucie i piliśmy piwo i fajkę jedną zapaliłam mój były strasznie się wkurzył przyniósł nam kurtki i poszliśmy na świeże powietrze ww siad do samochodu i od wiózł mnie do domu znów kłótnia była że robię sobie jaja z niego i przez 3 dni się nie odzywał aż przyjechał i zerwał . po zerwaniu parę godzin po zadzwoniła do mnie przyjaciółka śmiała się że o to jej chodziło że tak właśnie miało to się skończyć że miałam stracić Mojego Faceta , Ze nasza przyjaźń nie była na serio po to by popsuć nasz związek nie wiem co to miało znaczyć ?zadzwoniłam do Mojego ex że moja przyjaciółka do wszystkiego doprowadziła że chciała tego i dostała , zaczęłam płakać mówiłam mu że to moja wina w tamtym momencie jak przebywałam nie pomyślałam o nim że nie chce mi się żyć że wszystko psuje że go kocham nie chciałam żeby tak wyszło ale mówił że to a późno bo nie wierzy w moją zmianę choć sam płakał przy tej rozmowie i mówił że ciężko będzie mu się oddalić na zawsze ze mną ale nie chce tak cały czas żyć on jedzie teraz za dwa dni za granice pracować nw jak to wszystko naprawić udowodnić mu jak mi na nim zależy że się zmienię . Na dość że Chłopaka straciłam to moja własna przyjaciółka pomogła w tym wszystkim żebym nim nie była chciałam dodać że cały czas do mnie dzwoni po odejściu od mnie i mówi że nie wie czy ma nadal to sens czy ma mi dać szanse bo mi nie ufa
Co mam robić proszę o szybkie rady Chcę jeszcze powiedzieć że bardzo żałuje i postanowiłam się nie poddać
:(
Z góry dziękuję ![]()