Przejdę do sedna sprawy. Jakiś czas temu na imprezie znajomych poznałam bliżej pewnego kolegę. Oczywiście alkohol, żarty itp. nic takiego. Od 3 miesięcy co jakiś czas się odzywaliśmy na fb- On pracuje za granicą przyjeżdża raptem na 3-4 dni co 2 miesiące. Podejrzewałam, że mu się podobam. Ostatnio znowu spotkaliśmy się na wspólnej imprezie (w sumie wyjście do pubu, sam pytał czy przyjdę) trochę wypiliśmy yyy no i zaczęliśmy się całować, ale nic więcej. Potem jakoś szybko wszyscy rozeszli się do domów. Od tego momentu- cisza...pisałam do niego następnego dnia, ale rozmowa raczej toczyła się bardzo opornie. Milczy. Chciałam zaproponować spotkanie, ale jednak tego nie zrobiłam-bo jestem cykorem. Nie wiem co mu się stało. Nie mogę powiedzieć że baaardzo mi się podoba i szaleje, ale ma coś w sobie takiego intrygującego co przyciąga. Mam dylemat, nie wiem co zrobić??? Myślicie że dał sobie spokój,bo wie że nic z tego nie będzie, albo stracił po prostu zainteresowanie???
1 2016-11-12 21:24:38 Ostatnio edytowany przez Camilla12 (2016-11-12 22:04:38)
2 2016-11-12 21:37:34 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-11-12 21:38:03)
Dałabyś radę widywać się tylko co dwa miesiące przez 3-4 dni, jakbyście byli w związku?
jak dla mnie, jego zachowanie jest jednoznaczne
nie jest Tobą zainteresowany
być może był, być może chciał tylko się "zabawić" i tyle
niczego nie obiecywał przecież ani nie dawał jednoznacznych sygnałów, że jest zainteresowany pociągnięciem dalej tej znajomości
tylko przypadkiem sie nie obwiniaj ani nie rozkładaj swojego zachowania na czynniki pierwsze, pocałunek to nic złego, ty miałaś na to ochotę, on miał na to ochotę, było miło i już
moja rada, zajmij sie sobą i poczekaj na jego ruch o ile będzie
4 2016-11-12 21:47:50 Ostatnio edytowany przez Camilla12 (2016-11-12 21:48:23)
Nie....i to jest chyba odpowiedz na moje wątpliwości. Nie wyobrażam sobie takiej relacji. Moja znajoma twierdzi, że to przecież żaden problem, jest fb skype i powinnam spróbować niczym nie ryzykuje. Ale kurde co to za związek...
ale nad czym tu się zastanawiać, skoro nawet nie wiesz czy on jest w ogóle zainteresowany? ![]()
nie padły żadne czyny, słowa, deklaracje jakie by na to wskazywały
wg mnie, potraktował tą sytuacje zupełnie na luzie, na zasadzie przygody
wcale się nie zdziwię, jeśli się uaktywni przed kolejnym przyjazdem do pl (no chyba, że znajdzie inny obiekt)
Nie....i to jest chyba odpowiedz na moje wątpliwości. Nie wyobrażam sobie takiej relacji. Moja znajoma twierdzi, że to przecież żaden problem, jest fb skype i powinnam spróbować niczym nie ryzykuje. Ale kurde co to za związek...
No to przestań o tym myśleć.
ale nad czym tu się zastanawiać, skoro nawet nie wiesz czy on jest w ogóle zainteresowany?
nie padły żadne czyny, słowa, deklaracje jakie by na to wskazywały
wg mnie, potraktował tą sytuacje zupełnie na luzie, na zasadzie przygody
wcale się nie zdziwię, jeśli się uaktywni przed kolejnym przyjazdem do pl (no chyba, że znajdzie inny obiekt)
W sumie racja. Wasze wypowiedzi tylko potwierdzają to co podejrzewałam... Szkoda czasu, czas wziąć się za siebie.
sądzę, ze moze tutaj sytuacja zadziała się z jego strony przez alkohol, zresztą sam pocalunek moze miec niedużą wartość dla niego..
skłaniam się ku tych wyjść skoro nie był zainteresowany rozmową
Może się wstydzi że tak się zachował, może jest dupowaty, może miał wypadek, może chce się odciąć, zerwać, może ma dziewczynę...
Jeśli pisałaś, a on milczy to czekaj aż się opamięta, ale idź dalej przez życie bez niego.
Może się wstydzi że tak się zachował, może jest dupowaty, może miał wypadek, może chce się odciąć, zerwać, może ma dziewczynę...
Jeśli pisałaś, a on milczy to czekaj aż się opamięta, ale idź dalej przez życie bez niego.
Wątpię, że się wstydzi-to nie ten typ (albo się mylę, w sumię krótko się znamy), dupowaty też nie jest, bo od początku inicjował kontakt fizyczny (jakieś niepozorne gesty-dotknięcie włosów, dłoni ramienia, uszczypnięcia). Może faktycznie chce się odciąć....
Może być też tak, że tam, na miejscu ma jakąś kobietę i nie chce intensywnego kontaktu z inną. Napisałaś do niego, nie odpisał, daj sobie spokój, szczególnie, że to przelotna znajomość.