Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-11-05 17:59:41)

Temat: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Mam coś takiego ze ciągle się czymś nakręcam ostatnio jest to problem z teściową nie widzę jej a tak jakby była obok ciągle myślę o tym przypominam sobie co złego mi robiła, nawet w jakiś sytuacjach coś sobie dopowiem i aż kipie to samo z innymi sprawami np w pracy coś się zdarzy a ja muszę to rozebrać na części pierwsze szczególnie przed snem a wtedy gwarantowana bezsenna noc
ostatnie miesiące to piekło na ziemi ciągle coś się dzieje negatywnego Cały czas pod górę a ja  ciągle prowadzę wewnętrzny monolog czymś się dobijam jeszcze bardziej ciągle wracam do złych chwil
Jak sobie odpuścić nie myśleć nie stresować się tym - jak wyluzować?
przy tym towarzyszą mi bóle w klatce nerwobóle i ciągłe napięcie
Jak to odreagować ma ktoś na to sposób jakiś - proszę o radę o oszaleję

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Jeśli wszystko w sobie dusisz i upychasz-z pewnością będzie odbijać się to na Twoim zdrowiu, na relacjach z ludzmi, na wydajności w pracy i w życiu. Słabe zdrowie, bezsenność, przemęczenie-to kolejny powód do nerwów. I tak nakręca się to emocjonalne perpetum mobile...
Może porozmawiaj z jakąś bliską sercu i życzliwą Ci osoba. Zobaczysz-będzie Ci lżej.
Już samo "wygadanie" sprawia, ze czujemy się jakbyśmy zrzucili worek kamieni z pleców.
Masz jakieś pasje, zainteresowania?

3

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

nie nie mam sie czym zająć zeby nie mysleć nic na  odciągnie mojej uwagi próbowałam ale nic z tego nie znalazłam takiej rzeczy

4

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Też staram się oderwać myślami... Ale ciężko. Najgorzej w nocy, bo przecież nie będę do uadłego czegoś robić. Czasami jak już totalnie nie daję sobie rady i nie mam czym zagłuszyć tych myśli, to idę na siłownię i ćwiczę. To akurat mi pomaga.

5

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić
bemi2010 napisał/a:

Mam coś takiego ze ciągle się czymś nakręcam ostatnio jest to problem z teściową nie widzę jej a tak jakby była obok ciągle myślę o tym przypominam sobie co złego mi robiła, nawet w jakiś sytuacjach coś sobie dopowiem i aż kipie to samo z innymi sprawami np w pracy coś się zdarzy a ja muszę to rozebrać na części pierwsze szczególnie przed snem a wtedy gwarantowana bezsenna noc
ostatnie miesiące to piekło na ziemi ciągle coś się dzieje negatywnego Cały czas pod górę a ja  ciągle prowadzę wewnętrzny monolog czymś się dobijam jeszcze bardziej ciągle wracam do złych chwil
Jak sobie odpuścić nie myśleć nie stresować się tym - jak wyluzować?
przy tym towarzyszą mi bóle w klatce nerwobóle i ciągłe napięcie
Jak to odreagować ma ktoś na to sposób jakiś - proszę o radę o oszaleję

Mam taki sam problem, roztrząsam w nieskończoność sytuacje na które inni nawet nie zwracają uwagi.
Jeśli ktoś ma mądry pomysł jak to pokonać to byłoby fajnie.

6

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

mam to samo.. rozne negatywne sprawy-> analiza, czeste myslenie o tym, psucie sobie zdrowia i szarpanie nerwow.. k**** jak to pokonac! moze stac sie glazem? bo poki co tak to dla mnie wyglada.. pomogloby nie przejmowanie sie niczym..

7

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Witajcie. Niestety również nie mam na to sposobu, a nakręcanie się jest i moim problemem spędzającym sen z powiek. Wszystko roztrząsam, analizuję, pytam siebie czy postąpiłam dobrze, a gdy jest naprawdę trudno, przypominam sobie dodatkowo inne przykre sprawy. Tak chyba mają osoby, którym nie łatwo mówić o swoich emocjach i które przejmują się zanadto. Zastanawiamy się nad sobą, chcemy postępować jak najlepiej, szukamy rozwiązania. Kiedy podejrzewam  np. jakąś chorobę u kogoś mi bliskiego, szukam o niej jak najwięcej informacji, czytam wertuję i wydawać by się mogło, że pozyskana wiedza czasem powinna uspokoić. Jednak jest zupełnie odwrotnie, a rzeczywistość płata figle. Przed snem koniecznie trzeba odrzucić wszelkie negatywne myśli. Może zrobić jakiś nagły ruch np. odrzucania kołdry jako niepotrzebnej myśli, a następnie z miłością do siebie otulić się jeszcze raz, wyobrazić sobie coś miłego, zanucić w myślach kołysankę i zasnąć. Tak mi przyszło do głowo. Właśnie... pora spać, a znowu coś....

8

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Dawno nikt nie pisał, co pewnie znaczy, że wszyscy odpuścili. To dopiero problematyczny temat. Niby nic wielkiego się nie dzieje, a tak bardzo wpływa to na nasze życie. Nie da sie wyłączyć myśli choćby nie wiem co ale jakiejś rady trzeba szukać. Moim sposobem (raz skutecznym, innym razem nie) jest opieprzanie samej siebie, że głupia jestem, że sama sobie wymyślam powody do nerwów i po co mi to w ogóle potrzebne skoro nikt tego nie usłyszy, a mi i tak nie będzie przez takie myślenie lżej.  Nakręcam się tak zazwyczaj z powodu teściowej więc myślę sobie: ona siedzi sobie teraz spokojnie i wymyśla kolejny sposób na uprzykrzenie życia wszystkim wokół i jest szczęśliwa będąc sam na sam ze swoim jadem, a ja odchodzę od zmysłów wracając do tysięcznej już sytuacji, kiedy to sprawiła mi przykrość. Wtedy wkurzam się jeszcze bardziej ale tym razem na siebie, bo nie dość, że w rzeczywistości dostałam w kość od "mamusi" i znów była górą, to jeszcze dręczę się tym po fakcie. W tym momencie znów jest górą, a na to pozwolić przecież nie mogę. Wynocha wtedy z tymi myślami, włączam radio i śpiewam razem z Cugowskim lub Gagą. Przed snem radio również okazuje się zbawienne. Wiadomo, że tylko na chwilę zapomina się o danej wkurzającej sprawie ale chociaż mózg przez moment odpoczywa i nabiera sił do dalszego rozmyślania.

9

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Takie ciągłe nakręcanie się, mielenie w myślach ciagle tego samego problemu, analizowanie go na wszytskie strony, zadręczanie się, rozczłonkowywanie wszytskiego na części pierwsze, potrzeba dopilnowania szczegółów i ciągła potrzeba do tego wracania, nie możność odsunięcia tych "dręczących" myśli pomimo poczynionego w tym celu wysiłku  może być objawę nerwicy natręctw, gdzie mamy do czynienia z natręctwem myśli. Jest to wynik długotrwałego życia w lęku, albo życia pomiędzy czymś czego się pragnie i obawy, że te pragnienia mogą być złe. Czyli odczuwanie silnych pragnień przy jednoczesnym wypieraniu ich, starzanie sytuacji zmęczenia poprzez trwanie w sytuacji bez rozwiązania, byciu "pomiedzy" może wywołać nerwicę. Odczuwany silny lęk przez długi czas i tym samym nie umięjętność zmierzenia się z tym co faktycznie nas przeraża może też wywołać nerwicę, czy być objawem nerwicy.

Nerwicę też można mieć od dzieciństwa, jednak dopiero trudna sytuacja życiowa ją uaktywnia na tyle, że zaczynamy odczuwać jej wyraźne skutki. Jeśłi objawy nerwicy zaczynają nam przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu warto odwiedzić psychologa.

10

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Też często tak mam - wy myślach tworzę sobie różne sytuacje, czasami wyobrażam sobie np. że ktoś mi coś powiedzial i jestem naprawdę wściekła na tę osobę, potrafię rozpłakać się, bo ktoś mi sprawił przykrość (oczywiście ta przykrość, to wytwór moich myśli, ta osoba o niczym nie wie), nawet jeśli dzień wcześniej było wszystko ok. Najgorsze są noce, wtedy jak mi się przypomni jakiś problem, to praktycznie całą noc mam z głowy. Czasami są to domniemane problemy - takie, które mogą się zdarzyć ale nie muszą. Wtedy mam mętlik w głowie - wymyślam różne rozwiązania ale i tak zawsze w głowie pojawi się jakaś przeszkoda. Generalnie są to wtedy problemy nie do rozwiązania, wręcz rujnujące moje życie. Rano jest już wszystko ok, wiem, że z takim problemem bym sobie poradziła, czy wręcz ta rzecz, która mnie męczyła w nocy nie jest żadnym problemem. Ciężko mi sobie z tym poradzić, zwłaszcza z tymi nocami - to jest straszne, coś jak ataki paniki i żadne tłumaczenie sobie nic nie pomaga.

11

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

nie potrafie odpuscic tego ze chlopak mnie ranil przez 2 miesiace
jestesmy nadal razem, wg niego nie robil nic zlego a u mnie byly łzy smutek zlosc..
jestesmy razem i co dalej?
tak mam miec przez caly czas?
nie zniose tego..
chce zapomniec, chce zostawic w przeszlosci.. nie wiem czy potrafie.. a moze dlatego ze ta osoba (trzecia , przyjaciolka) moze wrocic..
nie wiem..
co dalej..
sad
moze to ze mna jest cos nie tak?
ja piernicze.. mętlik , a jestesmy nadal razem.. i co

12

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Niech wyjaśni Ci dokładnie o co chodzi z tą przyjaciółką. Jesteś pewna, że zdradził? Może to tylko znajoma?

13

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Maja85 wszystko jest w moim temacie "przyjaciolka w zwiazku" jesli masz ochote to przeczytaj..

14

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Delmonico napisałaś: "Czasami są to domniemane problemy - takie, które mogą się zdarzyć ale nie muszą. Wtedy mam mętlik w głowie - wymyślam różne rozwiązania ale i tak zawsze w głowie pojawi się jakaś przeszkoda. Generalnie są to wtedy problemy nie do rozwiązania, wręcz rujnujące moje życie"

Nie chcę Cię martwić ale to co piszesz tu w tych konkretnych zdaniach wskazuje, że to może być początek nerwicy natręctw.

orbitka nie czytałamw wszytskich Twoich postów w tym temacie ale jeśłi podejrzewałaś chłopaka o zdradę bo były ku temu jakieś przesłanki  to normalne, że czujesz się zraniona. To normalne, że to teraz analizujesz i o tym myślisz, bo czujesz się zraniona i niepewna. Chyba, że cała ta zdrada to tylko Twoje wymysły i niepotrzebne nakręcanie się?

15 Ostatnio edytowany przez orbitka26 (2011-01-10 13:36:22)

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

zdrady nie podejrzewam, po prostu nie moge zrozumiec jego postepowania w tamtym czasie, boli mnie to co sie dzialo, oczywiscie moge wszystkiego nie wiedziec..
boje sie ze ona wroci ze znow bedzie niszczyla mi zycie ta znajomosc, co prawda mam powiedziane ze nie bedzie ona az tak intensywna, ale jakakolwiek bedzie mnie bolala..bo
bedzie mi przypomnala to co bylo..

16

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

ja tez duzo sie nakrencam tesciową ona obmysla jak mnie ugryść a ja wspominam wszystkie nieprzyjemne sytuacje i to ze musi całemu światu udowonić że jestem zła pewno jak to zrobi to bedzie mogła wtedy spokojnie umżeć-od taką misje życiowa pewno ma
kazdy mi powtarza ze z nią slubu nie brałam i ze to ona ma problem nie ja ale i tak to nie pomaga

17

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

ehh to takze mój problem... podejrzewam u siebie ogólnie nerwice- mam obsesje na punkcie babki mojego M- mieszkamy z nią.... nie znosze jej, straszna baba... ciągle mam obsesje ze ona robi mi na złość... nie mam ochoty na nia patrzec z nią rozmawiac i wogóle czuje do niej wstręt obrzydzenie i na sama mysl sie irytuje... cokolwiek by nie zrobiła drazni mnie to.. nakręcam sie wpładam w szał jak widze  ze np znów myła naczynia które ja znów musze po niej umyc bo umyła niedokładnie, ze czesała sie moim grzebieniem...

18

Odp: Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Ja biorę suplement diety StressOff. Nakręcanie zniknęło, stres również a pojawił się zdrowy dystans do otoczenia. Poza tym jeśli ktoś nie chce kapsułek to proponuję melise, relaks, może jakieś inne ziółka, masaż, spacery.. Dla każdego coś dobrego.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nakręcanie się? jak z tym sobie radzić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024