Brak zazdrości u męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak zazdrości u męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

Temat: Brak zazdrości u męża

Hejka, mam na imię Iga i mam 31 lat.

Mam problem z mężem. Nie jest o mnie zazdrosny, mam na myśli, że ani trochę. Wiem, że może być coś takiego jak jakaś patologiczna zazdrość że ludzie patrzą sobie w telefon czy kontrolują, to raczej nikt nie lubi, ale ja mam na myśli, że mój mąż trochę przesadza w drugą stronę.

On: Jest w moim wieku. Znamy się 4 lata i w zasadzie od początku jesteśmy parą. Małżeństwo od kilku miesięcy (ale to była formalność, żyjemy i mieszkamy razem od prawie 3 lat).
Nigdy nie był typem zazdrośnika, ale myślałam że w pewnych sytuacjach uruchomi mu się zazdrość czy walka o mnie.

Nie jest ani gejem, nie jest aseksualny, ani mnie nie zdradza - tego co prawda nigdy nie wiadomo, ale on pracuje z domu, zakupy zazwyczaj robimy razem, nie wiem kiedy miałby to robić, ale zakładam że na 99% to nie jest ten problem. Jego libido jest wysokie, nawet bym powiedziała że bardzo wysokie.

Ja zawsze miałam wysokie powodzenie u facetów, on również miał trochę dziewczyn i nie miał z tym większego problemu, zawsze był pewny siebie w relacjach damsko-męskich.

Od 6 miesięcy zaczełam go prowokować aby wzbudzić jakąś zazdrość, jednak widzac brak jego reakcji sytuacja eskaluje a nie chce przesadzić. Co zrobiłam (chronologicznie)

1. Agresywniejszy makijaż do pracy i wszędzie.

2. Zmiana ubioru, w upały to już aż przesadzałam i sama się dziwnie czułam, że tak dużo pokazuje.

3. Na plaże kiedyś jednoczęściowy, teraz stringi najmniejsze i mikro stanik

Jego reakcja - "kochanie zajebiście wyglądasz, wyglądasz super teraz i wcześniej" ZERO ZAZDROŚCI, ŻE INNI PATRZĄ NA MNIE

4. Niezbyt lubie filmy pornograficzne, ale zaproponowałam mu wspólne oglądanie. Wyszukałam specjalnie taki z mega przystojnymi facetami i świetnie wyposażonymi. I podczas oglądania zachowywałam się tak aby on odczuł, że bardzo imponują mi Ci faceci, ich wygląd, sylwetka, duże przyrodzenia.

Jego reakcja - "no rzeczywiście niezłe byki z tych chłopów" "ale by Ci taki dał popalić" - i się śmieje że niby żart. Żenujące.

5. Więcej wyjść z koleżankami

Jego reakcja - "fajnie że wychodzę do ludzi"

6. Spotkanie z byłym facetem z liceum, powspominać, do kawiarni i na spacer, napić się wina. ZAPYTAŁAM wcześniej męża czy mogę się spotkać z Rafałem.

Jego reakcja - tu minimalnie coś zaskoczyło, bo przynajmniej się zainteresował. Wypytał mnie kto to, co robi i inne rzeczy, już nie było takiego olewania jak wcześniej. Ale na koniec powiedział, że takie spotkania po latach mogą być super i spokojnie moge iść, on nie ma z tym problemu. Liczyłam, że mi zabroni.

W końcu czas spotkania, przygotowuje się do wieczoru, ubrałam się super, wmalowałam się. I mówię, że wychodze. On mówi baw się dobrze.
Niestety zaczełam się żalić byłemu o tej sytuacji, on to jakby trochę wykorzystał moje złe samopoczucie psychiczne związane z mężem i nie chce tutaj zbyt dużo pisać, ale doszło do czegoś. Źle mi z tym, ale stało się. Potem spotkałam się z nim aby "dokończyć" rozmowę jeszcze 3 razy i zawsze się kończyło tak, że no można się domyślić. No ale mąż o tym nie wie, to się na 100% nie powtórzy, bo to kompletnie nie w moim stylu, więc nie ma tematu.

Po tym stwierdziłam, że nie mogę robić z siebie idiotki i próbować na siłę wzbudzać zazdrości u męża bo w zasadzie moje i męża zachowanie doprowadziło do tego co się niestety wydażyło z byłym. Wróciłam do starego zachowania, ubioru, znów wole siedzieć w domu itp

Zapytałam go szczerze o co chodzi. Ale on jest typem żartownisia i sama nie wiem o co w tym chodzi. Jego wytłumaczenia są takie, że niby jest zazdrosny o mnie ale ja tego nie widze, że nie kontroluje mnie bo i tak zrobie co chce i jego kontrola nic nie da, że kocha mnie i jakby coś było to woli nie wiedzieć bo by go to bolało mocno, potem że mnie kocha ale nie jest psem ogrodnika i że moje "walory" to dobro narodowe i nie jest egoistą (to mam nadzieje, że były żarty, bo niby wczesniej w sumie mówił, że by go bolało).

Nie wiem co o tym myśleć. Czy taki pasywny facet może kochać? Czy brak zazdrości to nie jest miłość?
Na codzień bardzo dba o mnie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-20 13:34:28)

Odp: Brak zazdrości u męża

Z braku problemów, zrobiłaś problem... od czapy.
Są faceci którzy lubią jak kobieta jest zadbana, ładnie i seksownie wygląda, niech inni faceci mu zazdroszczą.
Jeśli faktycznie doszło do tej zdrady, choć nie chce mi się wierzyć, to zrobiłaś najgłupszą rzecz w swoim życiu, która będzie ci się odbija czkawką z wyrzutami sumienia na pierwszym miejscu. Bo zawsze kiedyś może do niego dojść tak informacja. Taka jesteś, delikatnie mówiąc, niekumata?
Nie bardzo wierzę, bo zbyt lekko o tym napisałaś, bez emocji. Jakbyś kochała męża, to byś się do tego nie posunęła, więc należy zadać pytanie kto tu kogo kocha...

Odp: Brak zazdrości u męża

Wystarczy spojrzeć na nick  i już wiadomo z jakim charakterkiem ma się do czynienia  big_smile

I nie ,nicki nie są przypadkowe,podobnie jak i tatuaże

4

Odp: Brak zazdrości u męża
wieka napisał/a:

Z braku problemów, zrobiłaś problem... od czapy.
Są faceci którzy lubią jak kobieta jest zadbana, ładnie i seksownie wygląda, niech inni faceci mu zazdroszczą.
Jeśli faktycznie doszło do tej zdrady, choć nie chce mi się wierzyć, to zrobiłaś najgłupszą rzecz w swoim życiu, która będzie ci się odbija czkawką z wyrzutami sumienia na pierwszym miejscu. Bo zawsze kiedyś może do niego dojść tak informacja. Taka jesteś, delikatnie mówiąc, niekumata?
Nie bardzo wierzę, bo zbyt lekko o tym napisałaś, bez emocji. Jakbyś kochała męża, to byś się do tego nie posunęła, więc należy zadać pytanie kto tu kogo kocha...

Kocham męża. Temat dotyczy braku zazdrości, nie za bardzo chce rozwijać temat zdrady. Wiem, że źle zrobiłam, przepłakałam już swoje (wyrzuty sumienia) i zamknęłam ten etap. Za bardzo wkręciłam się we wzbudzaniu zazdrości męża, że doszło aż do tego z byłym. Nigdy nie miałam w głowie zdrad i takich tematów. To nie w moim stylu. Z żadnym innym facetem bym go nie zdradziła, ale z byłym byłam w związku pare lat i wiedział jak do mnie podejść aby do tego doszło.

Wiem, że źle zrobiłam, ale wiem, że jest masa związków po zdradach i sobie żyją i się kochają Zwłaszcza, że ja nie zdradziłam emocjonalnie + to inicjatywa i propozycja byłego a nie moja.

Żałuje i to się nigdy nie powtórzy. Ale jak mam być zupełnie szczera, to zastanawiałam się aby mu powiedzieć o tej zdradzie, lub zrobić tak aby to niby przypadkiem odkrył, np udawać jakąś rozmowę, coś sama do siebie napisać sugerującego zdradę, zostawić test ciążowy na wierzchu, udawać, ze coś było na rzeczy aby zaczął wypytywać. I zobaczyć jego reakcje. MOŻE WTEDY BYŁBY W KOŃCU ZAZDROSNY. Bo już nic więcej nie można chyba zrobić aby wzbudzić zazdrość. Od kilku dni o tym myśle, wiem, że mnie mocno kocha i chyba by mnie po tym nie zostawił. Ale to jest chyba a nie 100% i tego się boje, że mimo, że czuje że naszej miłości by to nie złamało, to jest szansa że on będzie chciał się rozstać, lub jakiejś separacji i to mnie blokuje.

Moim problemem jest brak zazdrości męża a nie zdrada. Kocham go i wiem, że to facet na całe życie. Ale ta psywność co do zazdrości mnie przeraża. Jak facetowi może nie przeszkadzać, że inni się gapią jego kobietę? A nawet czasami zagwizdają. To, że chodzi ubrana do przesady wyzywająco.

5

Odp: Brak zazdrości u męża

Jeśli ten problem urasta u ciebie do takiej rangi, to powinnaś skorzystać z pomocy psychologa, bo to nie jest normalne.
Tam gdzie jest miłość i zaufanie nie ma potrzeby okazywania zazdrości, choć w środku jakaś zazdrość jest i dopóki nie ma powodów do zazdrości, nie ma też powodów do jej okazywania... również przez twojego męża.
Okazywanie zazdrości nie jest gwarancją miłości.
Właśnie on jest za bardzo za tobą, jesteś jego pewna w każdej sytuacji i dlatego wymyślasz i robisz to co robisz.
Do tego chcesz go ranić ujawnieniem swojej głupoty, nawet jak ci wybaczy, to już nie będziesz miała takiego męża jak masz i na pewno nie będzie też okazywał zazdrości, jedynie bardziej będzie cię olewał.
Planujecie dzieci... jeśli tak to zajmij się powiększaniem rodziny, bo normalnie ci odbija, sorry.
Brzmisz jak małolata, która nie ma pojęcia o w tym temacie.

6

Odp: Brak zazdrości u męża
wieka napisał/a:

Jeśli ten problem urasta u ciebie do takiej rangi, to powinnaś skorzystać z pomocy psychologa, bo to nie jest normalne.
Tam gdzie jest miłość i zaufanie nie ma potrzeby okazywania zazdrości, choć w środku jakaś zazdrość jest i dopóki nie ma powodów do zazdrości, nie ma też powodów do jej okazywania... również przez twojego męża.
Okazywanie zazdrości nie jest gwarancją miłości.
Właśnie on jest za bardzo za tobą, jesteś jego pewna w każdej sytuacji i dlatego wymyślasz i robisz to co robisz.
Do tego chcesz go ranić ujawnieniem swojej głupoty, nawet jak ci wybaczy, to już nie będziesz miała takiego męża jak masz i na pewno nie będzie też okazywał zazdrości, jedynie bardziej będzie cię olewał.
Planujecie dzieci... jeśli tak to zajmij się powiększaniem rodziny, bo normalnie ci odbija, sorry.
Brzmisz jak małolata, która nie ma pojęcia o w tym temacie.

Tylko do psychologa również on by musiał iść. Może specjaliście udało by się owtorzyć go na okazywanie zazdrości.

Tak planujemy dzieci. Planowaliśmy je od początku jak będziemy po 30 delikatnie i teoretycznie jest to temat w naszej relacji na najbliższą przyszłośc. Mąż zawsze chciał dzieci i wiem, że nadaje się na ojca bo jest mega opanowany i spokojny, co jest plusem do dzieci ale minusem w relacji (patrz brak zazdrości).

Wiem, że zazdrość nie jest gwarancją miłości i ja nie wątpie w miłość męża do mnie. Ja jestem roztrzepaną osobą i czasami zdaża mi się coś głupiego zrobić, on jest opanowany i daje mi duże poczucie bezpieczeństwa pod każdym względem. Wiem, że mogę na niego liczyć. Nigdy nie miałam takiego super faceta jak mąż.

Jedyny problem jaki z nim mam, to właśnie to, że nie daje mi poczucia, że jestem tylko jego i nikogo więcej pod względem fizycznym. Właśnie brak zazdrości nawet małej nie daje mi poczucie że on uważa, że jestem tylko jego. Po prostu wydaje mi się, że "normalny" facet powinien od razu zrobić mi awanture i zaznaczyć swoje terytorium jakbym chciała wyjść na ulice do sklepu w mini z prawie widocznym tyłkiem. A on mówi, a niech patrzą, że jemu jest nawet miło, że ma atrakcyjną żonę i to widać. Ja to rozumiem, że co, że ja dla wszystkich jestem czy dla niego?

Myślałam nawet aby napisać do jego byłej dziewczyny czy on taki z nią był też. Bo wiem jaki ma profil na mediach społecznościowych i wiem że byli długo razem i rozstali się w zgodzie. Ale głupio mi pisać, bo jakby ona mu napisała, że do niej napisałam z czymś takim to sama nie wiem.

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:
wieka napisał/a:

Jeśli ten problem urasta u ciebie do takiej rangi, to powinnaś skorzystać z pomocy psychologa, bo to nie jest normalne.
Tam gdzie jest miłość i zaufanie nie ma potrzeby okazywania zazdrości, choć w środku jakaś zazdrość jest i dopóki nie ma powodów do zazdrości, nie ma też powodów do jej okazywania... również przez twojego męża.
Okazywanie zazdrości nie jest gwarancją miłości.
Właśnie on jest za bardzo za tobą, jesteś jego pewna w każdej sytuacji i dlatego wymyślasz i robisz to co robisz.
Do tego chcesz go ranić ujawnieniem swojej głupoty, nawet jak ci wybaczy, to już nie będziesz miała takiego męża jak masz i na pewno nie będzie też okazywał zazdrości, jedynie bardziej będzie cię olewał.
Planujecie dzieci... jeśli tak to zajmij się powiększaniem rodziny, bo normalnie ci odbija, sorry.
Brzmisz jak małolata, która nie ma pojęcia o w tym temacie.

Tylko do psychologa również on by musiał iść. Może specjaliście udało by się owtorzyć go na okazywanie zazdrości.

Tak planujemy dzieci. Planowaliśmy je od początku jak będziemy po 30 delikatnie i teoretycznie jest to temat w naszej relacji na najbliższą przyszłośc. Mąż zawsze chciał dzieci i wiem, że nadaje się na ojca bo jest mega opanowany i spokojny, co jest plusem do dzieci ale minusem w relacji (patrz brak zazdrości).

Wiem, że zazdrość nie jest gwarancją miłości i ja nie wątpie w miłość męża do mnie. Ja jestem roztrzepaną osobą i czasami zdaża mi się coś głupiego zrobić, on jest opanowany i daje mi duże poczucie bezpieczeństwa pod każdym względem. Wiem, że mogę na niego liczyć. Nigdy nie miałam takiego super faceta jak mąż.

Jedyny problem jaki z nim mam, to właśnie to, że nie daje mi poczucia, że jestem tylko jego i nikogo więcej pod względem fizycznym. Właśnie brak zazdrości nawet małej nie daje mi poczucie że on uważa, że jestem tylko jego. Po prostu wydaje mi się, że "normalny" facet powinien od razu zrobić mi awanture i zaznaczyć swoje terytorium jakbym chciała wyjść na ulice do sklepu w mini z prawie widocznym tyłkiem. A on mówi, a niech patrzą, że jemu jest nawet miło, że ma atrakcyjną żonę i to widać. Ja to rozumiem, że co, że ja dla wszystkich jestem czy dla niego?

Myślałam nawet aby napisać do jego byłej dziewczyny czy on taki z nią był też. Bo wiem jaki ma profil na mediach społecznościowych i wiem że byli długo razem i rozstali się w zgodzie. Ale głupio mi pisać, bo jakby ona mu napisała, że do niej napisałam z czymś takim to sama nie wiem.

Ha ha wysyła męża do psychiatry;bo nie lata za princessom (po angielsku ksiezniczkom) he he  xD

8 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-08-20 18:45:19)

Odp: Brak zazdrości u męża

4-krotnie zdradziłaś męża i jeszcze użalasz się, że On nie okazuje zazdrości? Żalisz się czy chwalisz?
Jak dla mnie, to ten temat to zwykła ściema, po prostu lipa.

9

Odp: Brak zazdrości u męża

Proponuję przyprowadzić Rafala do domu wieczorem i jak mąż będzie np w salonie to w jakims pokoju sie z Rafalem bzyknąć i głośno jęczeć. Sprawdzic po akcji poziom zazdrości.

10

Odp: Brak zazdrości u męża
Bert44 napisał/a:

Proponuję przyprowadzić Rafala do domu wieczorem i jak mąż będzie np w salonie to w jakims pokoju sie z Rafalem bzyknąć i głośno jęczeć. Sprawdzic po akcji poziom zazdrości.

Przedni przepis big_smile

11 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-20 19:14:47)

Odp: Brak zazdrości u męża

Może z domu wyniosłaś, że ojciec robił awantury mamie, a to za krótka spódniczka, a to za duży dekolt, a to za bardzo umalowana i dlatego masz takie zboczenie.

Porozmawiaj z psychologiem, to będziesz wiedziała kto powinien korzystać z terapii, może wspólna?

12

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Hejka, mam na imię Iga i mam 31 lat.

Mam problem z mężem. Nie jest o mnie zazdrosny, mam na myśli, że ani trochę. Wiem, że może być coś takiego jak jakaś patologiczna zazdrość że ludzie patrzą sobie w telefon czy kontrolują, to raczej nikt nie lubi, ale ja mam na myśli, że mój mąż trochę przesadza w drugą stronę.

On: Jest w moim wieku. Znamy się 4 lata i w zasadzie od początku jesteśmy parą. Małżeństwo od kilku miesięcy (ale to była formalność, żyjemy i mieszkamy razem od prawie 3 lat).
Nigdy nie był typem zazdrośnika, ale myślałam że w pewnych sytuacjach uruchomi mu się zazdrość czy walka o mnie.

Nie jest ani gejem, nie jest aseksualny, ani mnie nie zdradza - tego co prawda nigdy nie wiadomo, ale on pracuje z domu, zakupy zazwyczaj robimy razem, nie wiem kiedy miałby to robić, ale zakładam że na 99% to nie jest ten problem. Jego libido jest wysokie, nawet bym powiedziała że bardzo wysokie.

Ja zawsze miałam wysokie powodzenie u facetów, on również miał trochę dziewczyn i nie miał z tym większego problemu, zawsze był pewny siebie w relacjach damsko-męskich.

Od 6 miesięcy zaczełam go prowokować aby wzbudzić jakąś zazdrość, jednak widzac brak jego reakcji sytuacja eskaluje a nie chce przesadzić. Co zrobiłam (chronologicznie)

1. Agresywniejszy makijaż do pracy i wszędzie.

2. Zmiana ubioru, w upały to już aż przesadzałam i sama się dziwnie czułam, że tak dużo pokazuje.

3. Na plaże kiedyś jednoczęściowy, teraz stringi najmniejsze i mikro stanik

Jego reakcja - "kochanie zajebiście wyglądasz, wyglądasz super teraz i wcześniej" ZERO ZAZDROŚCI, ŻE INNI PATRZĄ NA MNIE

4. Niezbyt lubie filmy pornograficzne, ale zaproponowałam mu wspólne oglądanie. Wyszukałam specjalnie taki z mega przystojnymi facetami i świetnie wyposażonymi. I podczas oglądania zachowywałam się tak aby on odczuł, że bardzo imponują mi Ci faceci, ich wygląd, sylwetka, duże przyrodzenia.

Jego reakcja - "no rzeczywiście niezłe byki z tych chłopów" "ale by Ci taki dał popalić" - i się śmieje że niby żart. Żenujące.

5. Więcej wyjść z koleżankami

Jego reakcja - "fajnie że wychodzę do ludzi"

6. Spotkanie z byłym facetem z liceum, powspominać, do kawiarni i na spacer, napić się wina. ZAPYTAŁAM wcześniej męża czy mogę się spotkać z Rafałem.

Jego reakcja - tu minimalnie coś zaskoczyło, bo przynajmniej się zainteresował. Wypytał mnie kto to, co robi i inne rzeczy, już nie było takiego olewania jak wcześniej. Ale na koniec powiedział, że takie spotkania po latach mogą być super i spokojnie moge iść, on nie ma z tym problemu. Liczyłam, że mi zabroni.

W końcu czas spotkania, przygotowuje się do wieczoru, ubrałam się super, wmalowałam się. I mówię, że wychodze. On mówi baw się dobrze.
Niestety zaczełam się żalić byłemu o tej sytuacji, on to jakby trochę wykorzystał moje złe samopoczucie psychiczne związane z mężem i nie chce tutaj zbyt dużo pisać, ale doszło do czegoś. Źle mi z tym, ale stało się. Potem spotkałam się z nim aby "dokończyć" rozmowę jeszcze 3 razy i zawsze się kończyło tak, że no można się domyślić. No ale mąż o tym nie wie, to się na 100% nie powtórzy, bo to kompletnie nie w moim stylu, więc nie ma tematu.

Po tym stwierdziłam, że nie mogę robić z siebie idiotki i próbować na siłę wzbudzać zazdrości u męża bo w zasadzie moje i męża zachowanie doprowadziło do tego co się niestety wydażyło z byłym. Wróciłam do starego zachowania, ubioru, znów wole siedzieć w domu itp

Zapytałam go szczerze o co chodzi. Ale on jest typem żartownisia i sama nie wiem o co w tym chodzi. Jego wytłumaczenia są takie, że niby jest zazdrosny o mnie ale ja tego nie widze, że nie kontroluje mnie bo i tak zrobie co chce i jego kontrola nic nie da, że kocha mnie i jakby coś było to woli nie wiedzieć bo by go to bolało mocno, potem że mnie kocha ale nie jest psem ogrodnika i że moje "walory" to dobro narodowe i nie jest egoistą (to mam nadzieje, że były żarty, bo niby wczesniej w sumie mówił, że by go bolało).

Nie wiem co o tym myśleć. Czy taki pasywny facet może kochać? Czy brak zazdrości to nie jest miłość?
Na codzień bardzo dba o mnie.

To nie pierwszy temat o tym samym ale pod innym nickiem.
Wygląda na fantazję, grafomanię, albo coś podobnego.

Zakładając, że to jednak miało miejsce to rzeczywiście są mężczyźni, którzy nie są o żony zazdrośni.
Zdają sobie bowiem sprawę, że jego kobieta nie jest jej warta.
Prędzej czy później trzeba będzie ją zostawić, porzucić, albo ona to zrobi, więc po co angażować się emocjonalnie ?
Ważne jest aby kobieta była obecna, dostępna w potrzebie, do pokazaniu światu że jestem OK, do brzęczenia w chwilach nudy, do zabawy, do zaimponowania, itd.

Więc autorko, nie przejmuj się zdradami, twój świeżo nabyty mąż będzie przeżywał twoje zdrady. Nie jesteś w stanie go zranić, wkurzyć owszem.
Dla niego będzie to jak podrapanie kupionego nowego samochodu.
Być może zleci wyklepanie i malowanie blach, być może stwierdzi że przynosi mu pecha i zmieni go na inny model. Pisałaś, że jest interesujący dla kobiet.

Odp: Brak zazdrości u męża
AdamJeden napisał/a:
Princessss napisał/a:

Hejka, mam na imię Iga i mam 31 lat.

Mam problem z mężem. Nie jest o mnie zazdrosny, mam na myśli, że ani trochę. Wiem, że może być coś takiego jak jakaś patologiczna zazdrość że ludzie patrzą sobie w telefon czy kontrolują, to raczej nikt nie lubi, ale ja mam na myśli, że mój mąż trochę przesadza w drugą stronę.

On: Jest w moim wieku. Znamy się 4 lata i w zasadzie od początku jesteśmy parą. Małżeństwo od kilku miesięcy (ale to była formalność, żyjemy i mieszkamy razem od prawie 3 lat).
Nigdy nie był typem zazdrośnika, ale myślałam że w pewnych sytuacjach uruchomi mu się zazdrość czy walka o mnie.

Nie jest ani gejem, nie jest aseksualny, ani mnie nie zdradza - tego co prawda nigdy nie wiadomo, ale on pracuje z domu, zakupy zazwyczaj robimy razem, nie wiem kiedy miałby to robić, ale zakładam że na 99% to nie jest ten problem. Jego libido jest wysokie, nawet bym powiedziała że bardzo wysokie.

Ja zawsze miałam wysokie powodzenie u facetów, on również miał trochę dziewczyn i nie miał z tym większego problemu, zawsze był pewny siebie w relacjach damsko-męskich.

Od 6 miesięcy zaczełam go prowokować aby wzbudzić jakąś zazdrość, jednak widzac brak jego reakcji sytuacja eskaluje a nie chce przesadzić. Co zrobiłam (chronologicznie)

1. Agresywniejszy makijaż do pracy i wszędzie.

2. Zmiana ubioru, w upały to już aż przesadzałam i sama się dziwnie czułam, że tak dużo pokazuje.

3. Na plaże kiedyś jednoczęściowy, teraz stringi najmniejsze i mikro stanik

Jego reakcja - "kochanie zajebiście wyglądasz, wyglądasz super teraz i wcześniej" ZERO ZAZDROŚCI, ŻE INNI PATRZĄ NA MNIE

4. Niezbyt lubie filmy pornograficzne, ale zaproponowałam mu wspólne oglądanie. Wyszukałam specjalnie taki z mega przystojnymi facetami i świetnie wyposażonymi. I podczas oglądania zachowywałam się tak aby on odczuł, że bardzo imponują mi Ci faceci, ich wygląd, sylwetka, duże przyrodzenia.

Jego reakcja - "no rzeczywiście niezłe byki z tych chłopów" "ale by Ci taki dał popalić" - i się śmieje że niby żart. Żenujące.

5. Więcej wyjść z koleżankami

Jego reakcja - "fajnie że wychodzę do ludzi"

6. Spotkanie z byłym facetem z liceum, powspominać, do kawiarni i na spacer, napić się wina. ZAPYTAŁAM wcześniej męża czy mogę się spotkać z Rafałem.

Jego reakcja - tu minimalnie coś zaskoczyło, bo przynajmniej się zainteresował. Wypytał mnie kto to, co robi i inne rzeczy, już nie było takiego olewania jak wcześniej. Ale na koniec powiedział, że takie spotkania po latach mogą być super i spokojnie moge iść, on nie ma z tym problemu. Liczyłam, że mi zabroni.

W końcu czas spotkania, przygotowuje się do wieczoru, ubrałam się super, wmalowałam się. I mówię, że wychodze. On mówi baw się dobrze.
Niestety zaczełam się żalić byłemu o tej sytuacji, on to jakby trochę wykorzystał moje złe samopoczucie psychiczne związane z mężem i nie chce tutaj zbyt dużo pisać, ale doszło do czegoś. Źle mi z tym, ale stało się. Potem spotkałam się z nim aby "dokończyć" rozmowę jeszcze 3 razy i zawsze się kończyło tak, że no można się domyślić. No ale mąż o tym nie wie, to się na 100% nie powtórzy, bo to kompletnie nie w moim stylu, więc nie ma tematu.

Po tym stwierdziłam, że nie mogę robić z siebie idiotki i próbować na siłę wzbudzać zazdrości u męża bo w zasadzie moje i męża zachowanie doprowadziło do tego co się niestety wydażyło z byłym. Wróciłam do starego zachowania, ubioru, znów wole siedzieć w domu itp

Zapytałam go szczerze o co chodzi. Ale on jest typem żartownisia i sama nie wiem o co w tym chodzi. Jego wytłumaczenia są takie, że niby jest zazdrosny o mnie ale ja tego nie widze, że nie kontroluje mnie bo i tak zrobie co chce i jego kontrola nic nie da, że kocha mnie i jakby coś było to woli nie wiedzieć bo by go to bolało mocno, potem że mnie kocha ale nie jest psem ogrodnika i że moje "walory" to dobro narodowe i nie jest egoistą (to mam nadzieje, że były żarty, bo niby wczesniej w sumie mówił, że by go bolało).

Nie wiem co o tym myśleć. Czy taki pasywny facet może kochać? Czy brak zazdrości to nie jest miłość?
Na codzień bardzo dba o mnie.

To nie pierwszy temat o tym samym ale pod innym nickiem.
Wygląda na fantazję, grafomanię, albo coś podobnego.

Zakładając, że to jednak miało miejsce to rzeczywiście są mężczyźni, którzy nie są o żony zazdrośni.
Zdają sobie bowiem sprawę, że jego kobieta nie jest jej warta.
Prędzej czy później trzeba będzie ją zostawić, porzucić, albo ona to zrobi, więc po co angażować się emocjonalnie ?
Ważne jest aby kobieta była obecna, dostępna w potrzebie, do pokazaniu światu że jestem OK, do brzęczenia w chwilach nudy, do zabawy, do zaimponowania, itd.

Więc autorko, nie przejmuj się zdradami, twój świeżo nabyty mąż będzie przeżywał twoje zdrady. Nie jesteś w stanie go zranić, wkurzyć owszem.
Dla niego będzie to jak podrapanie kupionego nowego samochodu.
Być może zleci wyklepanie i malowanie blach, być może stwierdzi że przynosi mu pecha i zmieni go na inny model. Pisałaś, że jest interesujący dla kobiet.

Plus jak można kogoś zdradzić i to kilka razy i być oburzonym "że za nią nie lata" xD .... no jeszcze tego brakowało,żeby za zdrajczynia latać he he  xD to już by trzeba było upaść poniżej dna... niech autorka odwrócić sytuacje,gdzie to ona lata za zdrajca

14

Odp: Brak zazdrości u męża

Macie popcorn? big_smile

Odp: Brak zazdrości u męża
Istotka6 napisał/a:

Macie popcorn? big_smile

Ja juz dawno mam big_smile

16 Ostatnio edytowany przez Perwersyjny za to szczupł (2026-08-20 22:39:53)

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Z braku problemów, zrobiłaś problem... od czapy.
Są faceci którzy lubią jak kobieta jest zadbana, ładnie i seksownie wygląda, niech inni faceci mu zazdroszczą.

Nie bardzo wierzę, bo zbyt lekko o tym napisałaś, bez emocji. Jakbyś kochała męża, to byś się do tego nie posunęła, więc należy zadać pytanie kto tu kogo kocha...

Jest dumny z rego że ma tak piękna kobietę. Której zadroszaczą mu faceci. Z badań socjologicznych wynika, że 25% populacji facetów tak ma. Ja mam  tak samo jak on

Odp: Brak zazdrości u męża
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Princessss napisał/a:

Z braku problemów, zrobiłaś problem... od czapy.
Są faceci którzy lubią jak kobieta jest zadbana, ładnie i seksownie wygląda, niech inni faceci mu zazdroszczą.

Nie bardzo wierzę, bo zbyt lekko o tym napisałaś, bez emocji. Jakbyś kochała męża, to byś się do tego nie posunęła, więc należy zadać pytanie kto tu kogo kocha...

Jest dumny z rego że ma tak piękna kobietę. Której zadroszaczą mu faceci. Z badań socjologicznych wynika, że 25% populacji facetów tak ma. Ja mam  tak samo jak on

Tez nie jesteś zazdrosny tak jak mąż autorki? big_smile

18 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-20 23:17:40)

Odp: Brak zazdrości u męża

Mąż ma bardzo zdrowe poczucie własnej wartości i podejście do relacji.
Dorosły człowiek nie może drugiemu dorosłemu niczego zabraniać. To raczej Ty zachowujesz się jak niedojrzała dziewczynka, w dodatku posunęłaś się o kilka kroków za daleko.

Princessss napisał/a:

W końcu czas spotkania, przygotowuje się do wieczoru, ubrałam się super, wmalowałam się. I mówię, że wychodze. On mówi baw się dobrze.
Niestety zaczełam się żalić byłemu o tej sytuacji, on to jakby trochę wykorzystał moje złe samopoczucie psychiczne związane z mężem i nie chce tutaj zbyt dużo pisać, ale doszło do czegoś. Źle mi z tym, ale stało się. Potem spotkałam się z nim aby "dokończyć" rozmowę jeszcze 3 razy i zawsze się kończyło tak, że no można się domyślić. No ale mąż o tym nie wie, to się na 100% nie powtórzy, bo to kompletnie nie w moim stylu, więc nie ma tematu.

Ale jak nie w Twoim stylu, skoro aż czterokrotnie się to powtórzyło?
I jak nie ma tematu?? To tylko Ty tak twierdzisz, bo założę się, że mąż miałby na tę informację zupełnie inny pogląd.



Swoją drogą kiepska ta prowokacja cool

Odp: Brak zazdrości u męża
Priscilla napisał/a:

Mąż ma bardzo zdrowe poczucie własnej wartości i podejście do relacji.
Dorosły człowiek nie może drugiemu dorosłemu niczego zabraniać. To raczej Ty zachowujesz się jak niedojrzała dziewczynka, w dodatku posunęłaś się o kilka kroków za daleko.

Princessss napisał/a:

W końcu czas spotkania, przygotowuje się do wieczoru, ubrałam się super, wmalowałam się. I mówię, że wychodze. On mówi baw się dobrze.
Niestety zaczełam się żalić byłemu o tej sytuacji, on to jakby trochę wykorzystał moje złe samopoczucie psychiczne związane z mężem i nie chce tutaj zbyt dużo pisać, ale doszło do czegoś. Źle mi z tym, ale stało się. Potem spotkałam się z nim aby "dokończyć" rozmowę jeszcze 3 razy i zawsze się kończyło tak, że no można się domyślić. No ale mąż o tym nie wie, to się na 100% nie powtórzy, bo to kompletnie nie w moim stylu, więc nie ma tematu.

Ale jak nie w Twoim stylu, skoro aż czterokrotnie się to powtórzyło?
I jak nie ma tematu? Mąż nie zareagował na informację, że doprawiasz mu rogi??



Swoją drogą kiepska ta prowokacja cool

Dokladnie to troll jest ja z popcorn czytam i sie założę,ze to nawet nie jest kobieta  xD

20

Odp: Brak zazdrości u męża
Priscilla napisał/a:

Mąż ma bardzo zdrowe poczucie własnej wartości i podejście do relacji.
Dorosły człowiek nie może drugiemu dorosłemu niczego zabraniać. To raczej Ty zachowujesz się jak niedojrzała dziewczynka, w dodatku posunęłaś się o kilka kroków za daleko.

Princessss napisał/a:

W końcu czas spotkania, przygotowuje się do wieczoru, ubrałam się super, wmalowałam się. I mówię, że wychodze. On mówi baw się dobrze.
Niestety zaczełam się żalić byłemu o tej sytuacji, on to jakby trochę wykorzystał moje złe samopoczucie psychiczne związane z mężem i nie chce tutaj zbyt dużo pisać, ale doszło do czegoś. Źle mi z tym, ale stało się. Potem spotkałam się z nim aby "dokończyć" rozmowę jeszcze 3 razy i zawsze się kończyło tak, że no można się domyślić. No ale mąż o tym nie wie, to się na 100% nie powtórzy, bo to kompletnie nie w moim stylu, więc nie ma tematu.

Ale jak nie w Twoim stylu, skoro aż czterokrotnie się to powtórzyło?
I jak nie ma tematu?? To tylko Ty tak twierdzisz, bo założę się, że mąż miałby na tę informację zupełnie inny pogląd.



Swoją drogą kiepska ta prowokacja cool

A najlepsze z tego te trzykrotne dokańczanie rozmowy...
Choć ponoć to na forum nie ma znaczenia czy ktoś pisze prawdę czy zmyśla, a najlepsze jest to, że ta co zmyśla zarzuca innym tongue

21

Odp: Brak zazdrości u męża

Dużo odpowiedzi i mimo, że pewna część z nich jest krytyczna lub żartobliwa to dziękuje za rozmowę.

Postaram się po kolei odnieść się do poruszanych kwestii.

1. wieka nie, ojca widziałam raz na rok, a ojczym nie robił takich problemów. Jedynie mój pierwszy chłopak z którym byłam bardzo długo, 5 lat robił mi o to awantury. Jednak to była nastoletnia miłość bo start miała w wieku 15 lat a zakończyła się jak miałam prawie 20. Często robił awantury, że nie mogę wyjść z domu tak ubrana, że mam strój jak..... Bardzo się tym denerwował. Czasami nawet jak się obrażałam i wychodziłam to szarpał mnie za rękę, że mam wrócić i się przebrać, wtedy się rozstawaliśmy na jakiś krótki czas a on był zazdrosny czy nic nie kombinuje. Nasza relacja rozpadła się właśnie przez to, że on znowu w drugą stronę przesadzał w porównaniu do mojego męża. Jak znalazłem wakacyjną pracę w wieku 19 lat potrafił przyjechać do pracy i zrobić mi awanturę, że napewno się puszczam, mimo że ja sobie tylko pracowałam. Co ciekawe, aby go sprowokować powiedziałam mu kiedyś, że go zdradziłam, mimo że to nie było prawdą, tylko się całowałam, a jemu powiedziałam że było..... I on mi wybaczył i nawet miał pretensje do siebie, że mnie nie upilnował. Tylko, że należy pamiętać, że to były nastoletnie głupie zachowania, miłostki i aferki. Teraz mam 31 lat i jestem na zupełnie innym etapie w życiu.

2. Sprawa Rafała i zdrady. Tematem nie jest zdrada tylko problem z mężem. Ale ok. Zauważcie w pierwszym moim poscie ile punktów musiałam przejść aby doszło do tej zdrady. Ile? Wpisanych jest 6 a było ich jeszcze więcej. Dopiero na koniec przy braku rekacji męża doszło do zdrady. To był długi proces, gdyby on zareagował wcześniej nie doszło by do tego. To jasno wynika z mojego pierwszego wpisu. Mógł mi zabronić spotkania. Jeszcze raz zachęcam do przeczytania ze zrozumieniem ile etapów było przed zdradą. Jednak muszę też przyznać, że byłabym bardzo nieuczciwa w stosunku do męża gdybym go za to w pełni obwiniła. I oczywiście przyznaje, że wina jest głównie moja. To ja to zrobiłam, nie mąż. I jak to wyjdzie lub się przyznam to nie będę zwalać na niego tylko przyjmę na siebie winę. Rafał oczywiście wiedział, że mam męża i uważam że powinien mnie trochę ogarnąć a nie godzić się. Dlaczego "aż" 4 krotnie - nie umiem odpowiedzieć. Na każde z tych spotkań jechałam bardziej spędzić czas, a nie w tym celu. To samo wychodziło. Na niekorzyść było, że to był mój wieloletni były facet więc jakiś sentyment się uruchomił. Po 4 razie byłam już pewna, że 5 nie będzie, że to idzie w złą stronę i zrobiłam głupotę. Zwłaszcza, że ja w zasadzie nie mam jakiegoś wysokiego libido i ten seks był nawet nie dla samego seksu tylko sama nie wiem po co mi to było. Na pewno nie potrzebnie piliśmy alkohol, ja do końca się nie kontroluje po piciu.

Nadal rozważam czy nie powiedzieć o tej sytuacji mężowi lub zrobić tak aby to odkrył niby przypadkiem. Już nie mogę z nim o tym rozmawiać, bo ostatnie dni tak niby z ciekawości wypytywałam go a co by zrobił jakby był zdradzony itp zbyt dużo razy tego typu pytania mu zadawałam. Nic konkretnego nie odpowiedział w sumie. Coś w stylu, że sam nie wie, może by wybaczył a może by się rozwiódł. Nie powiedział nic co mogłoby mnie nakierować czy ujawnienie tego to będzie zbyt duże ryzyko i zamiast zazdrości i ognia nie zakończy się jakąś separacją lub co gorsza rozwodem. Chociaż wiem, że mnie kocha a miłość jest silniejsza od fizyczności. Ale i tak mam pewne obawy. Dziś przed jego zaśnięciem prawie mu powiedziałam o tym ale się wycofałam.

3. Co do niedojrzałości. Niestety, przyznam, że usłyszałam taką opinie w życiu realnym od osoby z rodziny, która mnie zna od zawsze, w kontekście innej sprawy niż tutaj rozmawiamy. Jeszcze specjalnie nad tym się nie zastanawiałam, ale myślę, że to może być w pewnym stopniu mój problem który rzutuje na różne dziedziny mojego życia.

4. Julia mówiłaś o nicku i tatuażach - absolutnie nie robię z siebie księżniczki, to tylko nick. Wybrałam go bezrefleksyjnie. Mam też swoje kompleksy, szukam nadmiernie uwagi i mam swoje problemy, bogata jakaś też nie jestem. Żadna ze mnie księzniczka, wręcz przeciwnie, nigdy o sobie tak nie myślałam.

22

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Dużo odpowiedzi i mimo, że pewna część z nich jest krytyczna lub żartobliwa to dziękuje za rozmowę.

Postaram się po kolei odnieść się do poruszanych kwestii.

1. wieka nie, ojca widziałam raz na rok, a ojczym nie robił takich problemów. Jedynie mój pierwszy chłopak z którym byłam bardzo długo, 5 lat robił mi o to awantury. Jednak to była nastoletnia miłość bo start miała w wieku 15 lat a zakończyła się jak miałam prawie 20. Często robił awantury, że nie mogę wyjść z domu tak ubrana, że mam strój jak..... Bardzo się tym denerwował. Czasami nawet jak się obrażałam i wychodziłam to szarpał mnie za rękę, że mam wrócić i się przebrać, wtedy się rozstawaliśmy na jakiś krótki czas a on był zazdrosny czy nic nie kombinuje. Nasza relacja rozpadła się właśnie przez to, że on znowu w drugą stronę przesadzał w porównaniu do mojego męża. Jak znalazłem wakacyjną pracę w wieku 19 lat potrafił przyjechać do pracy i zrobić mi awanturę, że napewno się puszczam, mimo że ja sobie tylko pracowałam. Co ciekawe, aby go sprowokować powiedziałam mu kiedyś, że go zdradziłam, mimo że to nie było prawdą, tylko się całowałam, a jemu powiedziałam że było..... I on mi wybaczył i nawet miał pretensje do siebie, że mnie nie upilnował. Tylko, że należy pamiętać, że to były nastoletnie głupie zachowania, miłostki i aferki. Teraz mam 31 lat i jestem na zupełnie innym etapie w życiu.

2. Sprawa Rafała i zdrady. Tematem nie jest zdrada tylko problem z mężem. Ale ok. Zauważcie w pierwszym moim poscie ile punktów musiałam przejść aby doszło do tej zdrady. Ile? Wpisanych jest 6 a było ich jeszcze więcej. Dopiero na koniec przy braku rekacji męża doszło do zdrady. To był długi proces, gdyby on zareagował wcześniej nie doszło by do tego. To jasno wynika z mojego pierwszego wpisu. Mógł mi zabronić spotkania. Jeszcze raz zachęcam do przeczytania ze zrozumieniem ile etapów było przed zdradą. Jednak muszę też przyznać, że byłabym bardzo nieuczciwa w stosunku do męża gdybym go za to w pełni obwiniła. I oczywiście przyznaje, że wina jest głównie moja. To ja to zrobiłam, nie mąż. I jak to wyjdzie lub się przyznam to nie będę zwalać na niego tylko przyjmę na siebie winę. Rafał oczywiście wiedział, że mam męża i uważam że powinien mnie trochę ogarnąć a nie godzić się. Dlaczego "aż" 4 krotnie - nie umiem odpowiedzieć. Na każde z tych spotkań jechałam bardziej spędzić czas, a nie w tym celu. To samo wychodziło. Na niekorzyść było, że to był mój wieloletni były facet więc jakiś sentyment się uruchomił. Po 4 razie byłam już pewna, że 5 nie będzie, że to idzie w złą stronę i zrobiłam głupotę. Zwłaszcza, że ja w zasadzie nie mam jakiegoś wysokiego libido i ten seks był nawet nie dla samego seksu tylko sama nie wiem po co mi to było. Na pewno nie potrzebnie piliśmy alkohol, ja do końca się nie kontroluje po piciu.

Nadal rozważam czy nie powiedzieć o tej sytuacji mężowi lub zrobić tak aby to odkrył niby przypadkiem. Już nie mogę z nim o tym rozmawiać, bo ostatnie dni tak niby z ciekawości wypytywałam go a co by zrobił jakby był zdradzony itp zbyt dużo razy tego typu pytania mu zadawałam. Nic konkretnego nie odpowiedział w sumie. Coś w stylu, że sam nie wie, może by wybaczył a może by się rozwiódł. Nie powiedział nic co mogłoby mnie nakierować czy ujawnienie tego to będzie zbyt duże ryzyko i zamiast zazdrości i ognia nie zakończy się jakąś separacją lub co gorsza rozwodem. Chociaż wiem, że mnie kocha a miłość jest silniejsza od fizyczności. Ale i tak mam pewne obawy. Dziś przed jego zaśnięciem prawie mu powiedziałam o tym ale się wycofałam.

3. Co do niedojrzałości. Niestety, przyznam, że usłyszałam taką opinie w życiu realnym od osoby z rodziny, która mnie zna od zawsze, w kontekście innej sprawy niż tutaj rozmawiamy. Jeszcze specjalnie nad tym się nie zastanawiałam, ale myślę, że to może być w pewnym stopniu mój problem który rzutuje na różne dziedziny mojego życia.

4. Julia mówiłaś o nicku i tatuażach - absolutnie nie robię z siebie księżniczki, to tylko nick. Wybrałam go bezrefleksyjnie. Mam też swoje kompleksy, szukam nadmiernie uwagi i mam swoje problemy, bogata jakaś też nie jestem. Żadna ze mnie księzniczka, wręcz przeciwnie, nigdy o sobie tak nie myślałam.


Hy hy lol

23

Odp: Brak zazdrości u męża
wieka napisał/a:

A najlepsze z tego te trzykrotne dokańczanie rozmowy...

No nie? big_smile
Raz jeszcze można próbować sobie wmówić, że zdrada to jednak nie jest czyjś styl - wiem, mocno naciągane, ale niech będzie, na potrzeby tego wątku przymknijmy na to oko. Jednak kiedy już było wiadomo, że na rozmowie spotkanie się nie kończy, trudno nadal udawać, że to tylko wypadek i jeszcze bezczelnie całą odpowiedzialność zrzucać na drugą osobę. No ale cóż… "ja taka porządna przecież jestem, to nie w moim stylu" wink big_smile

wieka napisał/a:

Choć ponoć to na forum nie ma znaczenia czy ktoś pisze prawdę czy zmyśla, a najlepsze jest to, że ta co zmyśla zarzuca innym tongue

Zasady najwyraźniej obowiązują zależnie od tego, kto akurat jest ich bohaterem cool

24 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-08-21 10:05:16)

Odp: Brak zazdrości u męża

To widać, że jesteś uzależniona od jawnej i przesadnej zazdrości faceta, czyli od toksycznego związku.
I tak to ci wykrzywiło psychikę, że tego ci brakuje, choć w mniejszym stopniu.

To jest tak nieistotny twój obecny problem, że aż śmieszny, dlatego to ty powinnaś przepracować z terapeutą, swoją jakby nie było traumę.

Wychodzisz na taką, która nie potrafi logicznie myśleć, bo niby jakim sposobem ta zdrada miała wzbudzić w mężu zazdrość?
Równie dobrze mogłaś powiedzieć, że go zdradziłaś i tego nie robić, ani jednego ani drugiego i tak byś nie udowodniła, chyba żebyś tego Rafała przyprowadziła do domu na zeznania big_smile
W sumie, to powinnaś powiedzieć mężowi, bo on zasługuje na szacunek i zaufanie, więc będzie dla niego lepiej jak się rozwiedziecie.
Dla ciebie też, bo po co masz się zadręczać do końca życia tym brakiem zazdrości, po prostu się wykończysz kobieto big_smile
Wróć do tego Rafała, jemu już też trochę powietrze zeszło, więc się dogadacie.

25 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-08-21 10:24:26)

Odp: Brak zazdrości u męża
Priscilla napisał/a:

I jak nie ma tematu?? To tylko Ty tak twierdzisz, bo założę się, że mąż miałby na tę informację zupełnie inny pogląd.

Ja raczej nie robiłbym tu zakładu. Jest bardzo różnie. Uroda kobiety to mega kapitał, wielu idzie na różne kompromisy, ba nawet dają się beciakować. Często zapewne kończy się rozwodem z powodu tzw. niezgodności charakterów, ale to też częściej decyzja kobiety.
Czasy dla mężczyzn były i są trudne. Na kobietę trzeba sobie zasłużyć, zapracować, a i to nie daje żadnych gwarancji. Kobieta bez trudu znajdzie byłego, albo przyszłego - tylko dlatego, że ma urodę.

Tutaj myślę, że facet wbrew temu co mówi Księżniczka, z całą pewnością wiele widzi. Ale dla jej urody jest w stanie wiele poświęcić. Księżniczka prowadzi na coraz większą skalę działania destrukcyjne tego związku. Jak to się zakończy nie wiadomo.
Przypominając sobie wątek np. Czy kocha? Michał dzielnie znosił wszystko przez wiele lat. Zdaje coś teraz mu się w końcu udało odmienić, ale to nie jest koniec tej historii.

26

Odp: Brak zazdrości u męża
Legat napisał/a:
Priscilla napisał/a:

I jak nie ma tematu?? To tylko Ty tak twierdzisz, bo założę się, że mąż miałby na tę informację zupełnie inny pogląd.

Ja raczej nie robiłbym tu zakładu. Jest bardzo różnie. Uroda kobiety to mega kapitał, wielu idzie na różne kompromisy, ba nawet dają się beciakować. Często zapewne kończy się rozwodem z powodu tzw. niezgodności charakterów, ale to też częściej decyzja kobiety.
Czasy dla mężczyzn były i są trudne. Na kobietę trzeba sobie zasłużyć, zapracować, a i to nie daje żadnych gwarancji. Kobieta bez trudu znajdzie byłego, albo przyszłego - tylko dlatego, że ma urodę.

Uroda działa na mężczyzn, to prawda choć nie każdy za to da się pokroić...
Wybitnie urodziwych też nie ma na pęczki, zawsze to też jest kwestia gustu.
Dawniej mówiono, że piękną żonę to ma się dla innych, nie dla siebie, co oczywiście nie jest regułą.
Czasy dla mężczyzn trudne, a dla kobiet łatwe... widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a obiektywnych opinii nie da się wypracować...

27

Odp: Brak zazdrości u męża
wieka napisał/a:

Czasy dla mężczyzn trudne, a dla kobiet łatwe...

O kobietach sobie już dopowiedziałaś sama. smile Oczywiście nadal panuje twierdzenie, że to jednak kobiety są ofiarami mężczyzn. Ale zostawmy ten temat, bo rozjedziemy komuś wątek.

Ktoś tu doradzał terapię. Nic z niej nie będzie, bo Księżniczka nie widzi problemu w sobie. Tego, że stawia emocje ponad wszystko. I w wieku 31 lat, jest osobą, która nie nadaje się do stałego związku.

Odp: Brak zazdrości u męża
wieka napisał/a:

Czasy dla mężczyzn trudne, a dla kobiet łatwe... widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a obiektywnych opinii nie da się wypracować...

Teoretycznie jest to możliwe. Dla chętnych kilku osób i przy wspołpracy autora wątku. Każdy to widzi w inny sposób. Pytanie czego oczekuje autorka wątku

29

Odp: Brak zazdrości u męża
Legat napisał/a:
wieka napisał/a:

Czasy dla mężczyzn trudne, a dla kobiet łatwe...

O kobietach sobie już dopowiedziałaś sama. smile Oczywiście nadal panuje twierdzenie, że to jednak kobiety są ofiarami mężczyzn. Ale zostawmy ten temat, bo rozjedziemy komuś wątek.

Ktoś tu doradzał terapię. Nic z niej nie będzie, bo Księżniczka nie widzi problemu w sobie. Tego, że stawia emocje ponad wszystko. I w wieku 31 lat, jest osobą, która nie nadaje się do stałego związku.

Bo generalnie nie widzimy problemu w sobie
lub nie chcemy go widzieć, z psychologicznego punktu obwinianie siebie nie wpływa na nas dobrze, więc terapeuta mógłby pomóc to wypośrodkować.

30

Odp: Brak zazdrości u męża
Legat napisał/a:

Ja raczej nie robiłbym tu zakładu. Jest bardzo różnie. Uroda kobiety to mega kapitał, wielu idzie na różne kompromisy, ba nawet dają się beciakować. Często zapewne kończy się rozwodem z powodu tzw. niezgodności charakterów, ale to też częściej decyzja kobiety.
Czasy dla mężczyzn były i są trudne. Na kobietę trzeba sobie zasłużyć, zapracować, a i to nie daje żadnych gwarancji. Kobieta bez trudu znajdzie byłego, albo przyszłego - tylko dlatego, że ma urodę.

Tutaj myślę, że facet wbrew temu co mówi Księżniczka, z całą pewnością wiele widzi. Ale dla jej urody jest w stanie wiele poświęcić. Księżniczka prowadzi na coraz większą skalę działania destrukcyjne tego związku. Jak to się zakończy nie wiadomo.
Przypominając sobie wątek np. Czy kocha? Michał dzielnie znosił wszystko przez wiele lat. Zdaje coś teraz mu się w końcu udało odmienić, ale to nie jest koniec tej historii.

Bardzo dobry post. Wiele się o tym nie mówi, ale to jest w 100% prawda. Każdy facet ma jakieś granice ale im atrakcyjniejsza/młodsza partnerka to one się przesuwają.
Uroda to dla kobiety ogromny kapitał. W małżeństwie atrakcyjnej kobiety i faceta znacznie większe alternatywy ma ona, nie on. Więc to facet musi być grzeczniejszy aby tą relacje utrzymać. O rozwody wnoszą w większości kobiety. Jeśli chodzi o rozstania par młodszych osób to rozstania to również w większości inicjatywa kobiet. Nie mogę sobię przypomnieć sytuacji z życia kiedy to facet rzucił/rozwiódł się z mega atrakcyjną kobietą niezależnie czy go zdradzała czy nie. Myślę, że większość facetów jest wstanie to wybaczyć. Wydaje mi się, że granicą dla większości mężczyzn jest załadowanie w nieswoje dziecko. Chyba nawet słaby mężczyzna, bez powodzenia nie pozwoli sobie na wychowywanie nie swojego dziecka (nie mówie o dzieciach z przed związku). Był tu na forum nawet tematy gdzie żona zachodzi w ciążę z kochankiem. Zdradę autorzy chcieli często wybaczyć, ale nikt nie chciał wychowywać dziecka ze zdrady.

31

Odp: Brak zazdrości u męża

Princessss, mąż może dobrze wyczuwa, że jego zazdrość, czyli coś co pochodzi od niego jest tobie potrzebne jak tlen. I dlatego tego nie dostajesz. Możliwe też, że dobrze wie, że jakikolwiek nie będzie to od niego nie odejdziesz.

32

Odp: Brak zazdrości u męża

Watek trollowy ale poplotkowac mozna. Bo w sumie w zyciu zdarzaja sie osoby ktorym brakuje zazdrosci z drugiej strony.

Ja nigdy nie bede sie bawil w policjanta. Zwiazek to cos w co sie wchodzi dobrowolnie. Ja sie pilnuje i tego samego oczekuje od drugiej strony. A nanl takie gierki jak Autorki na pewno bym nie pozwolil.

Z drugiej strony zazdrosc partnera/ki jest przyjemna.  O co chodzi? Ano o to ze jest to potwierdzenie ze ktos jest dla mnie wazny, nie chce go stracic. I taki "nie zazdroszczacy" powinien to dostrzec i dac to poczucie, niekoniecznie zazdroscia bo jest sto sposobow na pokazanie ze ktos jest dla nas wazny

33 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-22 13:11:22)

Odp: Brak zazdrości u męża

.

34

Odp: Brak zazdrości u męża

Moja była mi coś takiego robiła (choć bez akcji typu że spotyka się z byłym), ale w inny sposób. Takie sytuacje z niczego, typu leżymy sobie nocą, a ta nagle wyskakuje „wiesz, dzwonił do mnie wczoraj X, ale ja nigdy nie odpowiadam bo to jemu się kiedyś coś wydawało” albo „rozmawiałam z moim przyjacielem o nas tak by lepiej zrozumieć ciebie” i mnóstwo tego typu dziwactw z wątkiem jakieś trzeciej osoby. Z tym, że tam było sporo rozstań i powrotów. Nie dało się żyć z nią i bez niej też nie (ze mną zapewne też).   

Z tego co zrozumiałem po latach to niektóre kobiety potrzebują nieco nadprogramowych emocji bo norma ich nie kręci lub już nie wystarcza. Niektóre mogą to robić bo same mają problem z własną samooceną i wymuszają zazdrość na partnerze. Czasem partner może nie rozumieć, że partnerka potrzebuje jakiegoś dodatkowego dowodu zainteresowania i ten dowód wymusza poprzez takie zachowanie. Czasem u niektórych kobiet musi być jakaś aura toksyczności wokół zapewne również żeby podkręcić seks. To poszukiwanie nadmiernej uwagi na zewnątrz też się zgadza. Przypadłość ekstrawertyków którzy po prostu muszą z zewnątrz dostać jakiś sygnał, bodziec bo bez tego nie potrafią funkcjonować.

35 Ostatnio edytowany przez Princessss (2026-08-22 17:06:27)

Odp: Brak zazdrości u męża

Dobra, bo widzę że niektórzy dalej o tej zdradzie, mimo, że ona była skutkiem a nie przyczyną. To w ramach małego wyjaśnienia. Z mężem poznaliśmy się i jesteśmy parą od 4 lat i od jakiegoś czasu małżeństwem. Mąż jest złotym człowiekiem, dba o mnie jak może, zrobił by dla mnie naprawdę dużo. Spełnia moje zachcianki, pomaga mi w obowiązkach domowych, pracuje, zarabia jest ok. Jest wierny i lojalny. Ale nie zawsze tak było. Święty nie jest. Jeden ogromny kryzys w związku mieliśmy przez niego. Po roku bycia razem i kilku miesiącach wspólnego zamieszkania (czyli 3 lata temu) zaliczył ogromną wtopę. On pisał sobie taki mały pamiętnik i ja na niego trafiłam 2,5 lata temu i przeczytałam. I okazało się, że z jego największą fantazją był trójkąt z dwiema kobietami. I oczywiście zrealizował je w taki sposób, że powiedział mi, że musi na 2 dni wyjechać do Warszawy coś z pracy... on pracuje zdalnie i 99% czasu siedzi w domu. I w jeden dzień wynajął 2 dziewczyny jednocześnie i w drugi dzień inne 2 dziewczyny również jednocześnie. Wydał na te dwa spotkania z tymi dziewczynami naprawdę dużo pieniędzy. Tak to były prostytutki. Prawie się po tym rozstaliśmy ale dałam mu szansę i nie żałuje, od 2 lat siedzi w domu grzecznie.

To wyżej w ramach wyjaśnienia, że on nie jest taki święty, a ja nie jestem taka zła bo zdradziłam. Ja przynajmniej z kimś kogo znałam. Więc jak mówiłam, nie jestem ta zła i moja zdrada to skutek jego braku zazdrości, nie przyczyna.


.......

Teraz co do wątku i głównego tematu. Tak przyznaje potrzebuje emocji. Czasami lubię delikatne dramy i kłótnie, lubię się potem godzić, płakać, śmiać się. I co w tym złego?

Rozmawiałam z Rafałem aby mi pomógł, że zadzwonie do niego przy mężu, włącze głośnik a on coś powie w stylu, że byłam świetna wtedy..... Niestety on się nie zgodził i powiedział, że nie chce brać udziału w moich gierkach. On nie ma dziewczyny, ale powiedziałam mu (zagroziłam) że przyjadę do pracy i może na głos o tym porozmawiamy jaki jest w stosunku do mężatek (czyli, że będzie miał wstyd) zaczął się ze mną wykłucać i prosić abym tego nie robiła. Zgodziłam się, nie pojadę tam, ale poczułam się znacznie lepiej dzięki tej małej kłotni. Dostałam wiatru w żagle i postanowiłam, że mąż ma się dowiedzieć o tym.

Więc plan jest taki. Mąż wraca około godziny 20. Ja czasami śpie o tej porze. Zostawię nie odpakowany jeszcze test ciążowy (oczywiście nie jestem w, ale to podkręci) gdzieś na wierzchu i na biurku obok łóżka odblokowany telefon z wiadomością od Rafała, która sugeruje, że doszło między nami do zbliżenia. Ustawiłam wygaszacz ekranu na 30 minut braku aktywności aby na pewno to zobaczył. Jeśli będzie chciał wyjaśnień lub się awanturował na początku nie przyznam się aby jeszcze bardziej podkręcić.
Zrobiłam mały bilans i najbardziej się boje jakiejś separacji czy co gorsza rozwodu, ale z drugiej strony jeśli on się nakręci to może będzie gorące "włoskie" małżeństwo? Zrozumie, że jak dalej taki będzie pasywny i nie będzie chciał mnie kontrolować to się będzie to nie dobrze kończyło.

36

Odp: Brak zazdrości u męża

Najpierw to Rafał by musiał takiego SMS-a przysłać...
Dość długo myślałaś jakby to pociągnąć akcję big_smile Dalej temat jest od czapy tongue

Odp: Brak zazdrości u męża

Albo związek w stylu cuckold albo rozwód

38

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Dobra, bo widzę że niektórzy dalej o tej zdradzie, mimo, że ona była skutkiem a nie przyczyną. To w ramach małego wyjaśnienia. Z mężem poznaliśmy się i jesteśmy parą od 4 lat i od jakiegoś czasu małżeństwem. Mąż jest złotym człowiekiem, dba o mnie jak może, zrobił by dla mnie naprawdę dużo. Spełnia moje zachcianki, pomaga mi w obowiązkach domowych, pracuje, zarabia jest ok. Jest wierny i lojalny. Ale nie zawsze tak było. Święty nie jest. Jeden ogromny kryzys w związku mieliśmy przez niego. Po roku bycia razem i kilku miesiącach wspólnego zamieszkania (czyli 3 lata temu) zaliczył ogromną wtopę. On pisał sobie taki mały pamiętnik i ja na niego trafiłam 2,5 lata temu i przeczytałam. I okazało się, że z jego największą fantazją był trójkąt z dwiema kobietami. I oczywiście zrealizował je w taki sposób, że powiedział mi, że musi na 2 dni wyjechać do Warszawy coś z pracy... on pracuje zdalnie i 99% czasu siedzi w domu. I w jeden dzień wynajął 2 dziewczyny jednocześnie i w drugi dzień inne 2 dziewczyny również jednocześnie. Wydał na te dwa spotkania z tymi dziewczynami naprawdę dużo pieniędzy. Tak to były prostytutki. Prawie się po tym rozstaliśmy ale dałam mu szansę i nie żałuje, od 2 lat siedzi w domu grzecznie.

To wyżej w ramach wyjaśnienia, że on nie jest taki święty, a ja nie jestem taka zła bo zdradziłam. Ja przynajmniej z kimś kogo znałam. Więc jak mówiłam, nie jestem ta zła i moja zdrada to skutek jego braku zazdrości, nie przyczyna.


.......

Teraz co do wątku i głównego tematu. Tak przyznaje potrzebuje emocji. Czasami lubię delikatne dramy i kłótnie, lubię się potem godzić, płakać, śmiać się. I co w tym złego?

Rozmawiałam z Rafałem aby mi pomógł, że zadzwonie do niego przy mężu, włącze głośnik a on coś powie w stylu, że byłam świetna wtedy..... Niestety on się nie zgodził i powiedział, że nie chce brać udziału w moich gierkach. On nie ma dziewczyny, ale powiedziałam mu (zagroziłam) że przyjadę do pracy i może na głos o tym porozmawiamy jaki jest w stosunku do mężatek (czyli, że będzie miał wstyd) zaczął się ze mną wykłucać i prosić abym tego nie robiła. Zgodziłam się, nie pojadę tam, ale poczułam się znacznie lepiej dzięki tej małej kłotni. Dostałam wiatru w żagle i postanowiłam, że mąż ma się dowiedzieć o tym.

Więc plan jest taki. Mąż wraca około godziny 20. Ja czasami śpie o tej porze. Zostawię nie odpakowany jeszcze test ciążowy (oczywiście nie jestem w, ale to podkręci) gdzieś na wierzchu i na biurku obok łóżka odblokowany telefon z wiadomością od Rafała, która sugeruje, że doszło między nami do zbliżenia. Ustawiłam wygaszacz ekranu na 30 minut braku aktywności aby na pewno to zobaczył. Jeśli będzie chciał wyjaśnień lub się awanturował na początku nie przyznam się aby jeszcze bardziej podkręcić.
Zrobiłam mały bilans i najbardziej się boje jakiejś separacji czy co gorsza rozwodu, ale z drugiej strony jeśli on się nakręci to może będzie gorące "włoskie" małżeństwo? Zrozumie, że jak dalej taki będzie pasywny i nie będzie chciał mnie kontrolować to się będzie to nie dobrze kończyło.

początkująca grafomanka, rzeczywiście przełączamy się na program popcorn, bo tego już nie warto komentować lol

39

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Dobra, bo widzę że niektórzy dalej o tej zdradzie, mimo, że ona była skutkiem a nie przyczyną. To w ramach małego wyjaśnienia. Z mężem poznaliśmy się i jesteśmy parą od 4 lat i od jakiegoś czasu małżeństwem. Mąż jest złotym człowiekiem, dba o mnie jak może, zrobił by dla mnie naprawdę dużo. Spełnia moje zachcianki, pomaga mi w obowiązkach domowych, pracuje, zarabia jest ok. Jest wierny i lojalny. Ale nie zawsze tak było. Święty nie jest. Jeden ogromny kryzys w związku mieliśmy przez niego. Po roku bycia razem i kilku miesiącach wspólnego zamieszkania (czyli 3 lata temu) zaliczył ogromną wtopę. On pisał sobie taki mały pamiętnik i ja na niego trafiłam 2,5 lata temu i przeczytałam. I okazało się, że z jego największą fantazją był trójkąt z dwiema kobietami. I oczywiście zrealizował je w taki sposób, że powiedział mi, że musi na 2 dni wyjechać do Warszawy coś z pracy... on pracuje zdalnie i 99% czasu siedzi w domu. I w jeden dzień wynajął 2 dziewczyny jednocześnie i w drugi dzień inne 2 dziewczyny również jednocześnie. Wydał na te dwa spotkania z tymi dziewczynami naprawdę dużo pieniędzy. Tak to były prostytutki. Prawie się po tym rozstaliśmy ale dałam mu szansę i nie żałuje, od 2 lat siedzi w domu grzecznie.

To wyżej w ramach wyjaśnienia, że on nie jest taki święty, a ja nie jestem taka zła bo zdradziłam. Ja przynajmniej z kimś kogo znałam. Więc jak mówiłam, nie jestem ta zła i moja zdrada to skutek jego braku zazdrości, nie przyczyna.


.......

Teraz co do wątku i głównego tematu. Tak przyznaje potrzebuje emocji. Czasami lubię delikatne dramy i kłótnie, lubię się potem godzić, płakać, śmiać się. I co w tym złego?

Rozmawiałam z Rafałem aby mi pomógł, że zadzwonie do niego przy mężu, włącze głośnik a on coś powie w stylu, że byłam świetna wtedy..... Niestety on się nie zgodził i powiedział, że nie chce brać udziału w moich gierkach. On nie ma dziewczyny, ale powiedziałam mu (zagroziłam) że przyjadę do pracy i może na głos o tym porozmawiamy jaki jest w stosunku do mężatek (czyli, że będzie miał wstyd) zaczął się ze mną wykłucać i prosić abym tego nie robiła. Zgodziłam się, nie pojadę tam, ale poczułam się znacznie lepiej dzięki tej małej kłotni. Dostałam wiatru w żagle i postanowiłam, że mąż ma się dowiedzieć o tym.

Więc plan jest taki. Mąż wraca około godziny 20. Ja czasami śpie o tej porze. Zostawię nie odpakowany jeszcze test ciążowy (oczywiście nie jestem w, ale to podkręci) gdzieś na wierzchu i na biurku obok łóżka odblokowany telefon z wiadomością od Rafała, która sugeruje, że doszło między nami do zbliżenia. Ustawiłam wygaszacz ekranu na 30 minut braku aktywności aby na pewno to zobaczył. Jeśli będzie chciał wyjaśnień lub się awanturował na początku nie przyznam się aby jeszcze bardziej podkręcić.
Zrobiłam mały bilans i najbardziej się boje jakiejś separacji czy co gorsza rozwodu, ale z drugiej strony jeśli on się nakręci to może będzie gorące "włoskie" małżeństwo? Zrozumie, że jak dalej taki będzie pasywny i nie będzie chciał mnie kontrolować to się będzie to nie dobrze kończyło.

Swietny plan. Kurde dobra jestes. Daj znac jak poszło

40

Odp: Brak zazdrości u męża
AdamJeden napisał/a:
Princessss napisał/a:

Dobra, bo widzę że niektórzy dalej o tej zdradzie, mimo, że ona była skutkiem a nie przyczyną. To w ramach małego wyjaśnienia. Z mężem poznaliśmy się i jesteśmy parą od 4 lat i od jakiegoś czasu małżeństwem. Mąż jest złotym człowiekiem, dba o mnie jak może, zrobił by dla mnie naprawdę dużo. Spełnia moje zachcianki, pomaga mi w obowiązkach domowych, pracuje, zarabia jest ok. Jest wierny i lojalny. Ale nie zawsze tak było. Święty nie jest. Jeden ogromny kryzys w związku mieliśmy przez niego. Po roku bycia razem i kilku miesiącach wspólnego zamieszkania (czyli 3 lata temu) zaliczył ogromną wtopę. On pisał sobie taki mały pamiętnik i ja na niego trafiłam 2,5 lata temu i przeczytałam. I okazało się, że z jego największą fantazją był trójkąt z dwiema kobietami. I oczywiście zrealizował je w taki sposób, że powiedział mi, że musi na 2 dni wyjechać do Warszawy coś z pracy... on pracuje zdalnie i 99% czasu siedzi w domu. I w jeden dzień wynajął 2 dziewczyny jednocześnie i w drugi dzień inne 2 dziewczyny również jednocześnie. Wydał na te dwa spotkania z tymi dziewczynami naprawdę dużo pieniędzy. Tak to były prostytutki. Prawie się po tym rozstaliśmy ale dałam mu szansę i nie żałuje, od 2 lat siedzi w domu grzecznie.

To wyżej w ramach wyjaśnienia, że on nie jest taki święty, a ja nie jestem taka zła bo zdradziłam. Ja przynajmniej z kimś kogo znałam. Więc jak mówiłam, nie jestem ta zła i moja zdrada to skutek jego braku zazdrości, nie przyczyna.


.......

Teraz co do wątku i głównego tematu. Tak przyznaje potrzebuje emocji. Czasami lubię delikatne dramy i kłótnie, lubię się potem godzić, płakać, śmiać się. I co w tym złego?

Rozmawiałam z Rafałem aby mi pomógł, że zadzwonie do niego przy mężu, włącze głośnik a on coś powie w stylu, że byłam świetna wtedy..... Niestety on się nie zgodził i powiedział, że nie chce brać udziału w moich gierkach. On nie ma dziewczyny, ale powiedziałam mu (zagroziłam) że przyjadę do pracy i może na głos o tym porozmawiamy jaki jest w stosunku do mężatek (czyli, że będzie miał wstyd) zaczął się ze mną wykłucać i prosić abym tego nie robiła. Zgodziłam się, nie pojadę tam, ale poczułam się znacznie lepiej dzięki tej małej kłotni. Dostałam wiatru w żagle i postanowiłam, że mąż ma się dowiedzieć o tym.

Więc plan jest taki. Mąż wraca około godziny 20. Ja czasami śpie o tej porze. Zostawię nie odpakowany jeszcze test ciążowy (oczywiście nie jestem w, ale to podkręci) gdzieś na wierzchu i na biurku obok łóżka odblokowany telefon z wiadomością od Rafała, która sugeruje, że doszło między nami do zbliżenia. Ustawiłam wygaszacz ekranu na 30 minut braku aktywności aby na pewno to zobaczył. Jeśli będzie chciał wyjaśnień lub się awanturował na początku nie przyznam się aby jeszcze bardziej podkręcić.
Zrobiłam mały bilans i najbardziej się boje jakiejś separacji czy co gorsza rozwodu, ale z drugiej strony jeśli on się nakręci to może będzie gorące "włoskie" małżeństwo? Zrozumie, że jak dalej taki będzie pasywny i nie będzie chciał mnie kontrolować to się będzie to nie dobrze kończyło.

początkująca grafomanka, rzeczywiście przełączamy się na program popcorn, bo tego już nie warto komentować lol

Ej, Kolego, tylko za dużo nie wyjadaj bo juz i tak z Julka się dzielimy tongue  no chyba, że masz cole light do tego, to jakoś się dogadamy big_smile

41

Odp: Brak zazdrości u męża
Istotka6 napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
Princessss napisał/a:

Dobra, bo widzę że niektórzy dalej o tej zdradzie, mimo, że ona była skutkiem a nie przyczyną. To w ramach małego wyjaśnienia. Z mężem poznaliśmy się i jesteśmy parą od 4 lat i od jakiegoś czasu małżeństwem. Mąż jest złotym człowiekiem, dba o mnie jak może, zrobił by dla mnie naprawdę dużo. Spełnia moje zachcianki, pomaga mi w obowiązkach domowych, pracuje, zarabia jest ok. Jest wierny i lojalny. Ale nie zawsze tak było. Święty nie jest. Jeden ogromny kryzys w związku mieliśmy przez niego. Po roku bycia razem i kilku miesiącach wspólnego zamieszkania (czyli 3 lata temu) zaliczył ogromną wtopę. On pisał sobie taki mały pamiętnik i ja na niego trafiłam 2,5 lata temu i przeczytałam. I okazało się, że z jego największą fantazją był trójkąt z dwiema kobietami. I oczywiście zrealizował je w taki sposób, że powiedział mi, że musi na 2 dni wyjechać do Warszawy coś z pracy... on pracuje zdalnie i 99% czasu siedzi w domu. I w jeden dzień wynajął 2 dziewczyny jednocześnie i w drugi dzień inne 2 dziewczyny również jednocześnie. Wydał na te dwa spotkania z tymi dziewczynami naprawdę dużo pieniędzy. Tak to były prostytutki. Prawie się po tym rozstaliśmy ale dałam mu szansę i nie żałuje, od 2 lat siedzi w domu grzecznie.

To wyżej w ramach wyjaśnienia, że on nie jest taki święty, a ja nie jestem taka zła bo zdradziłam. Ja przynajmniej z kimś kogo znałam. Więc jak mówiłam, nie jestem ta zła i moja zdrada to skutek jego braku zazdrości, nie przyczyna.


.......

Teraz co do wątku i głównego tematu. Tak przyznaje potrzebuje emocji. Czasami lubię delikatne dramy i kłótnie, lubię się potem godzić, płakać, śmiać się. I co w tym złego?

Rozmawiałam z Rafałem aby mi pomógł, że zadzwonie do niego przy mężu, włącze głośnik a on coś powie w stylu, że byłam świetna wtedy..... Niestety on się nie zgodził i powiedział, że nie chce brać udziału w moich gierkach. On nie ma dziewczyny, ale powiedziałam mu (zagroziłam) że przyjadę do pracy i może na głos o tym porozmawiamy jaki jest w stosunku do mężatek (czyli, że będzie miał wstyd) zaczął się ze mną wykłucać i prosić abym tego nie robiła. Zgodziłam się, nie pojadę tam, ale poczułam się znacznie lepiej dzięki tej małej kłotni. Dostałam wiatru w żagle i postanowiłam, że mąż ma się dowiedzieć o tym.

Więc plan jest taki. Mąż wraca około godziny 20. Ja czasami śpie o tej porze. Zostawię nie odpakowany jeszcze test ciążowy (oczywiście nie jestem w, ale to podkręci) gdzieś na wierzchu i na biurku obok łóżka odblokowany telefon z wiadomością od Rafała, która sugeruje, że doszło między nami do zbliżenia. Ustawiłam wygaszacz ekranu na 30 minut braku aktywności aby na pewno to zobaczył. Jeśli będzie chciał wyjaśnień lub się awanturował na początku nie przyznam się aby jeszcze bardziej podkręcić.
Zrobiłam mały bilans i najbardziej się boje jakiejś separacji czy co gorsza rozwodu, ale z drugiej strony jeśli on się nakręci to może będzie gorące "włoskie" małżeństwo? Zrozumie, że jak dalej taki będzie pasywny i nie będzie chciał mnie kontrolować to się będzie to nie dobrze kończyło.

początkująca grafomanka, rzeczywiście przełączamy się na program popcorn, bo tego już nie warto komentować lol

Ej, Kolego, tylko za dużo nie wyjadaj bo juz i tak z Julka się dzielimy tongue  no chyba, że masz cole light do tego, to jakoś się dogadamy big_smile

Dla wszystkich starczy, maszynka i lodówka pod ręką. Wydzierżą wasze apetyty big_smile
Tylko czy @Princessss dostarczy nowe odcinki ?
Jest i mokra huśtawka ławka dla widzów z widokiem na dziś zamglone jezioro na tle wielkiej góry porośniętej ciemnym lasem.
Nie zabraknie największej atrakcji - komary są duże i głodne. Na pocieszenie zapach mokrego siana uzmysławia.

42

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Dobra, bo widzę że niektórzy dalej o tej zdradzie, mimo, że ona była skutkiem a nie przyczyną. To w ramach małego wyjaśnienia. Z mężem poznaliśmy się i jesteśmy parą od 4 lat i od jakiegoś czasu małżeństwem. Mąż jest złotym człowiekiem, dba o mnie jak może, zrobił by dla mnie naprawdę dużo. Spełnia moje zachcianki, pomaga mi w obowiązkach domowych, pracuje, zarabia jest ok. Jest wierny i lojalny. Ale nie zawsze tak było. Święty nie jest. Jeden ogromny kryzys w związku mieliśmy przez niego. Po roku bycia razem i kilku miesiącach wspólnego zamieszkania (czyli 3 lata temu) zaliczył ogromną wtopę. On pisał sobie taki mały pamiętnik i ja na niego trafiłam 2,5 lata temu i przeczytałam. I okazało się, że z jego największą fantazją był trójkąt z dwiema kobietami. I oczywiście zrealizował je w taki sposób, że powiedział mi, że musi na 2 dni wyjechać do Warszawy coś z pracy... on pracuje zdalnie i 99% czasu siedzi w domu. I w jeden dzień wynajął 2 dziewczyny jednocześnie i w drugi dzień inne 2 dziewczyny również jednocześnie. Wydał na te dwa spotkania z tymi dziewczynami naprawdę dużo pieniędzy. Tak to były prostytutki. Prawie się po tym rozstaliśmy ale dałam mu szansę i nie żałuje, od 2 lat siedzi w domu grzecznie.

To wyżej w ramach wyjaśnienia, że on nie jest taki święty, a ja nie jestem taka zła bo zdradziłam. Ja przynajmniej z kimś kogo znałam. Więc jak mówiłam, nie jestem ta zła i moja zdrada to skutek jego braku zazdrości, nie przyczyna.


.......

Teraz co do wątku i głównego tematu. Tak przyznaje potrzebuje emocji. Czasami lubię delikatne dramy i kłótnie, lubię się potem godzić, płakać, śmiać się. I co w tym złego?

Rozmawiałam z Rafałem aby mi pomógł, że zadzwonie do niego przy mężu, włącze głośnik a on coś powie w stylu, że byłam świetna wtedy..... Niestety on się nie zgodził i powiedział, że nie chce brać udziału w moich gierkach. On nie ma dziewczyny, ale powiedziałam mu (zagroziłam) że przyjadę do pracy i może na głos o tym porozmawiamy jaki jest w stosunku do mężatek (czyli, że będzie miał wstyd) zaczął się ze mną wykłucać i prosić abym tego nie robiła. Zgodziłam się, nie pojadę tam, ale poczułam się znacznie lepiej dzięki tej małej kłotni. Dostałam wiatru w żagle i postanowiłam, że mąż ma się dowiedzieć o tym.

Więc plan jest taki. Mąż wraca około godziny 20. Ja czasami śpie o tej porze. Zostawię nie odpakowany jeszcze test ciążowy (oczywiście nie jestem w, ale to podkręci) gdzieś na wierzchu i na biurku obok łóżka odblokowany telefon z wiadomością od Rafała, która sugeruje, że doszło między nami do zbliżenia. Ustawiłam wygaszacz ekranu na 30 minut braku aktywności aby na pewno to zobaczył. Jeśli będzie chciał wyjaśnień lub się awanturował na początku nie przyznam się aby jeszcze bardziej podkręcić.
Zrobiłam mały bilans i najbardziej się boje jakiejś separacji czy co gorsza rozwodu, ale z drugiej strony jeśli on się nakręci to może będzie gorące "włoskie" małżeństwo? Zrozumie, że jak dalej taki będzie pasywny i nie będzie chciał mnie kontrolować to się będzie to nie dobrze kończyło.

Urzekła mnie Twoja opowieść wink big_smile
Jaki gatunek tego gniota - farsa, komedia, dramat? wink

43 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2026-08-23 19:02:22)

Odp: Brak zazdrości u męża

Też uważam jak już napisano, że zrobiłaś problem z niczego. Szkoda mi Twojego męża bo go zdradziłaś, a jego jedyną " wina" było, że nie okazywał zazdrości. Przy czym dla mnie to żadna wina nie jest. Opisywała że jesteście szczęśliwi, mąż chyba okazuje Ci miłość na inne sposoby? No i seks udany z tego co piszesz dużo libido, więc nie rozumiem czego nagle po ślubie Ci zaczęło brakować. Zwłaszcza że chyba wiedziałaś że nie jest typem zazdrosnego faceta. Poza tym może być w środku zazdrosny a tego nie okazywać. Nie każdy to okazuje wprost. No a nawet jeśli nie to widocznie Ci ufa a Ty mimo tego zrobiłaś co zrobiłaś. Zamiast choćby porozmawiać ale tak szczerze bez gierek.

No a to że on nie jest zazdrosny że latasz w mini to dla mnie brzmi jak prowokacja. Osobiście nie chciałabym faceta, który by mówił jak mogę się ubrać, a jak nie. No i jak będą na Ciebie faceci patrzeć to co się stanie? Osoba która ma odpowiednie poczucie wartości wie, że to nie jest zagrożenie. No i tak wie że jesteś mu wierna tylko po prostu lubisz się tak ubrać. Nie widzę w tym nic złego. No a jak chce się pokazać swoje atuty, bo akurat lubisz swoje nogi czy coś to tym bardziej normalne. To co mam się podoba w sobie często pokazujemy nawet jak to krótka spódnica. Od tego są by nosić. Miło wielu facetom popatrzeć ale robisz to dla swojego samopoczucia bo lubisz się tak ubrać, bo się czujesz w tym dobrze. Nikt nie musi tego zakazywać a według mnie nie powinien. Tak samo makijażu itp.

Odp: Brak zazdrości u męża
truskaweczka19 napisał/a:

Też uważam jak już napisano, że zrobiłaś problem z niczego. Szkoda mi Twojego męża bo go zdradziłaś, a jego jedyną " wina" było, że nie okazywał zazdrości. Przy czym dla mnie to żadna wina nie jest. Opisywała że jesteście szczęśliwi, mąż chyba okazuje Ci miłość na inne sposoby? No i seks udany z tego co piszesz dużo libido, więc nie rozumiem czego nagle po ślubie Ci zaczęło brakować. Zwłaszcza że chyba wiedziałaś że nie jest typem zazdrosnego faceta. Poza tym może być w środku zazdrosny a tego nie okazywać. Nie każdy to okazuje wprost. No a nawet jeśli nie to widocznie Ci ufa a Ty mimo tego zrobiłaś co zrobiłaś. Zamiast choćby porozmawiać ale tak szczerze bez gierek.

No a to że on nie jest zazdrosny że latasz w mini to dla mnie brzmi jak prowokacja. Osobiście nie chciałabym faceta, który by mówił jak mogę się ubrać, a jak nie. No i jak będą na Ciebie faceci patrzeć to co się stanie? Osoba która ma odpowiednie poczucie wartości wie, że to nie jest zagrożenie. No i tak wie że jesteś mu wierna tylko po prostu lubisz się tak ubrać. Nie widzę w tym nic złego. No a jak chce się pokazać swoje atuty, bo akurat lubisz swoje nogi czy coś to tym bardziej normalne. To co mam się podoba w sobie często pokazujemy nawet jak to krótka spódnica. Od tego są by nosić. Miło wielu facetom popatrzeć ale robisz to dla swojego samopoczucia bo lubisz się tak ubrać, bo się czujesz w tym dobrze. Nikt nie musi tego zakazywać a według mnie nie powinien. Tak samo makijażu itp.

Dokładnie zgadzam się z tym

45 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-23 20:08:18)

Odp: Brak zazdrości u męża

Chętnie poznam ,mężów którzy wybaczyli zdradę bo takich nie widziałam i zwykle uznaję że to fake.
Wróciłam żywa leżę w szpitalu w okolicach Stuttgartu po operacji sercamam wszczepione bypasy, My obiety mamy inne objawy zawału przez lekarza mogłam umrzeć bo facet mówił o kłuciu pieczeniu w klatce piersiowej  ten objaw w 95% występuje u facetów. Kobiety zwykle mają duszności, nudności, niestrawność, ból pleców oraz zmęczenie. Czyli objawy mało charakterystyczne dla zawału serca i ja to miałam za wyjątkiem jak mi się wydaje niestrawności. W kazdym razie tn objaw był u mnie trudny do zauważenia.
Moja pomyłka to nie madomed ale diag.pl podaje objawy zawału serca typowe dla mężczyzn jako prawdę objawioną dla obu płci
https://diag.pl/pacjent/artykuly/wczesn … ne-i-pozne

Odp: Brak zazdrości u męża
XFckstar napisał/a:

Chętnie poznam ,mężów którzy wybaczyli zdradę bo takich nie widziałam i zwykle uznaję że to fake.
Wróciłam żywa leżę w szpitalu w okolicach Stuttgartu po operacji sercamam wszczepione bypasy, My obiety mamy inne objawy zawału przez lekarza mogłam umrzeć bo facet mówił o kłuciu pieczeniu w klatce piersiowej  ten objaw w 95% występuje u facetów. Kobiety zwykle mają duszności, nudności, niestrawność, ból pleców oraz zmęczenie. Czyli objawy mało charakterystyczne dla zawału serca i ja to miałam za wyjątkiem jak mi się wydaje niestrawności. W kazdym razie tn objaw był u mnie trudny do zauważenia.
Moja pomyłka to nie madomed ale diag.pl podaje objawy zawału serca typowe dla mężczyzn jako prawdę objawioną dla obu płci
https://diag.pl/pacjent/artykuly/wczesn … ne-i-pozne

Ja znam takich,ale to rzadkość

Osobiście u mnie zdrada=koniec związku

47 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-24 02:32:23)

Odp: Brak zazdrości u męża

I to bardzo dobrze, ale w praktyce około 60% kobiet wybacza, daje mu szansę, a potem cierpi. Mężczyźni to świetni aktorzy. I wybaczyć a zostać to jedno i drugie. Znam takich co w pracy mówią że nigdy zdrady nie wybaczą a sami oczekują wybaczenia. I tym gardzę. Jak ktoś jest kopnsekwentny to jak zdradzi to niech sam odchodzi a jak ktoś potrafi wybaczyć to zrozumiem że jak zdradzi to te będzie chciał aby mu wybaczyć.

48

Odp: Brak zazdrości u męża

Faceci też wybaczają zdrady, można założyć, że jest 50/50.

49

Odp: Brak zazdrości u męża

Ja z tego co obserwuje to faceci nawet częściej wybaczają zdrady niż kobiety. W niektórych źródłach czytałem, że kobiecie jest ciężej wybaczyć zdradę swojego faceta niż odwrotnie. Tak z punktu widzenia psychologicznego.

Ale pewnie jest jakaś równowaga z tym, bo podejście do wybaczenia, seksu itp to chyba nie ma płci. Każdy ma jakiś swój pogląd co jest zdradą, co emocjonalna itp

Co ciekawe, tak z poziomu dalszej historii, największym problemem zdrady dla faceta nie był sam seks jego żony z innym (choć oczywiście to też było bardzo duże przewinienie) tylko zakwestionowanie potomstwa. Bogaty człowiek nie chciał przekazywać dużego majątku nie swojemu dziecku, a biedny nie chciał ciężko pracować kolejne kilkanaście lat aby wykarmić nie swoje dziecko. Dzisiaj w dobie badań DNA, wazektomi (coś pięknego dla faceta) itp dla wielu facetów ten problem odpada, oczywiście nie dla wszystkich, bo pewnie jakiś procent, pewnie też nie jakiś całkiem mały wychowuje nie swoje dziecko, myśląc, że jest swoje. Ale jednak są narzędzia aby to zweryfikować. Więc w teorii ten ciężki skutek zdrady w dzisiejszej rzeczywistości odpada, więc może dlatego w dzisiejszych czasach to faceci trochę częściej wybaczają zdrady swoim partnerką niż odrotnie. Ale może być też 50/50, jak mówione wcześniej. Nie ma się co o to spierać, ale pogadać można.

50 Ostatnio edytowany przez Princessss (2026-08-26 20:12:26)

Odp: Brak zazdrości u męża

Od soboty mineło już trochę czasu i.... nie miałam siły napisać.

Zrobiłam jak pisałam i nie skończyło się to tak jak przewidywałam. Mąż jak zobaczył te wiadomości zapytał czy to prawda, odpowiedziałam, że niestety tak, ale żałuje. Zdenerwował się, usłyszałam kilka niezbyt miłych słów i wyszedł z domu. Wrócił dopiero w poniedziałek rano, siedział na swoim drugim miekszaniu aby sobie przemyśleć tą sytuację.

Wrócił i powiedział, że on mi wybaczy zdradę. Powiedział, że mam ponad 30 lat a zachowuje się jak 16 latka i według niego to nie jest normalne. Wybaczy mi te spotkania z Rafałem pod warunkiem, że umówię się do psychologa i psychiatry. Powiem szczerze, że poczułam się urażona, ale on powiedział, że jeśli tego nie zrobie to niestety wybiera separacje i pomyśli o rozwodzie. Dał mi pieniądze abym to ogarnęła prywatnie, aby nie czekać. Powiedział, że nie jest moim ojcem tylko mężem i mam się ogarnąć, pomoże mi w tym, ale mam się starać.

Trochę mnie zdziwiło, że on nie ma żadnego problemu do Rafała. Jak zapytałam co z nim, to powiedział, że nic, co go obchodzi obcy facet? I 100% winy zrzucił na mnie, dokładne 0% na Rafała.

Z zazdrością i dramami powiedział, że uważa, że musze mieć jakies zaburzenia bo wszędzie chce na siebie uwagę zwracać i testować jego granice, jakbym była nastolatką. Do tego uważa, że notorycznie kłamie nawet w głupotach i to też jest dziwne.

Zabolało mnie to z psychiatrą (ale pójdę) i jeszcze powiedział "Ty jesteś trochę puszczalska jak mam być szczery" - to również mnie zabolało, bo to jednak nie był długi romans tylko 4 stosunki z jedną osobą. Ale ok, przyjełam to do wiadomości, miał prawo się zdenerwować.

Odp: Brak zazdrości u męża
Princessss napisał/a:

Od soboty mineło już trochę czasu i.... nie miałam siły napisać.

Zrobiłam jak pisałam i nie skończyło się to tak jak przewidywałam. Mąż jak zobaczył te wiadomości zapytał czy to prawda, odpowiedziałam, że niestety tak, ale żałuje. Zdenerwował się, usłyszałam kilka niezbyt miłych słów i wyszedł z domu. Wrócił dopiero w poniedziałek rano, siedział na swoim drugim miekszaniu aby sobie przemyśleć tą sytuację.

Wrócił i powiedział, że on mi wybaczy zdradę. Powiedział, że mam ponad 30 lat a zachowuje się jak 16 latka i według niego to nie jest normalne. Wybaczy mi te spotkania z Rafałem pod warunkiem, że umówię się do psychologa i psychiatry. Powiem szczerze, że poczułam się urażona, ale on powiedział, że jeśli tego nie zrobie to niestety wybiera separacje i pomyśli o rozwodzie. Dał mi pieniądze abym to ogarnęła prywatnie, aby nie czekać. Powiedział, że nie jest moim ojcem tylko mężem i mam się ogarnąć, pomoże mi w tym, ale mam się starać.

Trochę mnie zdziwiło, że on nie ma żadnego problemu do Rafała. Jak zapytałam co z nim, to powiedział, że nic, co go obchodzi obcy facet? I 100% winy zrzucił na mnie, dokładne 0% na Rafała.

Z zazdrością i dramami powiedział, że uważa, że musze mieć jakies zaburzenia bo wszędzie chce na siebie uwagę zwracać i testować jego granice, jakbym była nastolatką. Do tego uważa, że notorycznie kłamie nawet w głupotach i to też jest dziwne.

Zabolało mnie to z psychiatrą (ale pójdę) i jeszcze powiedział "Ty jesteś trochę puszczalska jak mam być szczery" - to również mnie zabolało, bo to jednak nie był długi romans tylko 4 stosunki z jedną osobą. Ale ok, przyjełam to do wiadomości, miał prawo się zdenerwować.

Ty serio myślisz,że jak on wyszedl na kilka dni z domu to tylko po to,żeby sobie cos tam przemyśleć? big_smile

52

Odp: Brak zazdrości u męża

No niestety przez takie kobiety jak autorka płeć żeńską uważa się całościowo za emocjonalną i mało rozumną. Jak na 31 lat to faktycznie zachowania jak u 16 latki.

53 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-26 22:15:29)

Odp: Brak zazdrości u męża
mallyna napisał/a:

No niestety przez takie kobiety jak autorka płeć żeńską uważa się całościowo za emocjonalną i mało rozumną. Jak na 31 lat to faktycznie zachowania jak u 16 latki.

Niestety masz rację... a może to facet troll i udaje kobietę,żeby wyszło,ze my jestesmy jakies takie glupie?

54

Odp: Brak zazdrości u męża
mallyna napisał/a:

No niestety przez takie kobiety jak autorka płeć żeńską uważa się całościowo za emocjonalną i mało rozumną. Jak na 31 lat to faktycznie zachowania jak u 16 latki.

no ale przecież to nie pasuje do twojej narracji, gdzie to faceci to zawsze ci źli

55

Odp: Brak zazdrości u męża
Farmer napisał/a:
mallyna napisał/a:

No niestety przez takie kobiety jak autorka płeć żeńską uważa się całościowo za emocjonalną i mało rozumną. Jak na 31 lat to faktycznie zachowania jak u 16 latki.

no ale przecież to nie pasuje do twojej narracji, gdzie to faceci to zawsze ci źli

Ale ona pewnie przez facetów taka się stała big_smile

Odp: Brak zazdrości u męża
sebastiannn napisał/a:
Farmer napisał/a:
mallyna napisał/a:

No niestety przez takie kobiety jak autorka płeć żeńską uważa się całościowo za emocjonalną i mało rozumną. Jak na 31 lat to faktycznie zachowania jak u 16 latki.

no ale przecież to nie pasuje do twojej narracji, gdzie to faceci to zawsze ci źli

Ale ona pewnie przez facetów taka się stała big_smile

A przez kogo? Przez siebie sama albo przez kobiety inne? big_smile

57

Odp: Brak zazdrości u męża
sebastiannn napisał/a:
Farmer napisał/a:
mallyna napisał/a:

No niestety przez takie kobiety jak autorka płeć żeńską uważa się całościowo za emocjonalną i mało rozumną. Jak na 31 lat to faktycznie zachowania jak u 16 latki.

no ale przecież to nie pasuje do twojej narracji, gdzie to faceci to zawsze ci źli

Ale ona pewnie przez facetów taka się stała big_smile

Oczywiście, poszła na bad boya, wykorzystał i rzucił.

58

Odp: Brak zazdrości u męża
Julia life in UK napisał/a:
sebastiannn napisał/a:
Farmer napisał/a:

no ale przecież to nie pasuje do twojej narracji, gdzie to faceci to zawsze ci źli

Ale ona pewnie przez facetów taka się stała big_smile

A przez kogo? Przez siebie sama albo przez kobiety inne? big_smile

Sama z siebie, przyjaciółeczki, madka, ciotka itp.

Odp: Brak zazdrości u męża
Farmer napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
sebastiannn napisał/a:

Ale ona pewnie przez facetów taka się stała big_smile

A przez kogo? Przez siebie sama albo przez kobiety inne? big_smile

Sama z siebie, przyjaciółeczki, madka, ciotka itp.

No tak same kobiety... faceci majom aerolke nad glowa-same niewiniatka xD

60 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-28 00:11:28)

Odp: Brak zazdrości u męża
wieka napisał/a:

Faceci też wybaczają zdrady, można założyć, że jest 50/50.

Nie zauważyłam tego. Bzdura opisana chciejstwem. Nie znam nikogo a znam setki ludzi. Chciałam, sprawdzić i z pomocą AI zrobiłam research. Żadne statystyki tego nie pokazują. I na cały  research znanych ludzi z całego nieudokumentowywane są tylko 2 i jedna para która ostała się po zdradzie. Wybaczyć deklaratywnie a później wyzywać przypominać kontrolować itd Z drugiej strony jest ich dziesiątki. Chętnie poznam weryfikowalny przykład.

61 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-28 00:23:43)

Odp: Brak zazdrości u męża
sebastiannn napisał/a:

Ja z tego co obserwuje to faceci nawet częściej wybaczają zdrady niż kobiety. W niektórych źródłach czytałem, że kobiecie jest ciężej wybaczyć zdradę swojego faceta niż odwrotnie. Tak z punktu widzenia psychologicznego.

Ale pewnie jest jakaś równowaga z tym, bo podejście do wybaczenia, seksu itp to chyba nie ma płci. Każdy ma jakiś swój pogląd co jest zdradą, co emocjonalna itp

Co ciekawe, tak z poziomu dalszej historii, największym problemem zdrady dla faceta nie był sam seks jego żony z innym (choć oczywiście to też było bardzo duże przewinienie) tylko zakwestionowanie potomstwa. Bogaty człowiek nie chciał przekazywać dużego majątku nie swojemu dziecku, a biedny nie chciał ciężko pracować kolejne kilkanaście lat aby wykarmić nie swoje dziecko. Dzisiaj w dobie badań DNA, wazektomi (coś pięknego dla faceta) itp dla wielu facetów ten problem odpada, oczywiście nie dla wszystkich, bo pewnie jakiś procent, pewnie też nie jakiś całkiem mały wychowuje nie swoje dziecko, myśląc, że jest swoje. Ale jednak są narzędzia aby to zweryfikować. Więc w teorii ten ciężki skutek zdrady w dzisiejszej rzeczywistości odpada, więc może dlatego w dzisiejszych czasach to faceci trochę częściej wybaczają zdrady swoim partnerką niż odrotnie. Ale może być też 50/50, jak mówione wcześniej. Nie ma się co o to spierać, ale pogadać można.

Podaj przykład kogoś znanego zrobiłam research i dosłownie 2 pary na cały świat. 90% poradników w internecie pokazuje jak wybaczyć zdradę facetowi.
Konkluzja raportu  AI
## 8. Wnioski końcowe

Po czterech rundach poszukiwań, obejmujących łącznie ponad 220 zapytań w kilkunastu językach i praktycznie każdy region świata z rozwiniętym rynkiem medialnym lub tabloidowym, bilans jest następujący: **na całą planetę zidentyfikowano 5 przypadków spełniających kryteria badania w różnym stopniu — 2 trafienia pełne (Raven i Keith Hartwell; Syahnaz Sadiqah i Jeje Govinda) oraz 3 trafienia z istotnym zastrzeżeniem (Sharon i Ozzy Osbourne; Mumtaz i Mayur Madhvani; Oksana Domnina i Roman Kostomarow).**

Tym pięciu przypadkom przeciwstawiają się dosłownie tysiące udokumentowanych, nazwanych przypadków idących w kierunku odwrotnym — w każdym bez wyjątku przeszukanym regionie świata, niezależnie od języka, religii dominującej czy struktury rynku medialnego. Ta dysproporcja nie jest artefaktem metodologii: sprawdzono klasyczne wyszukiwarki, media głównego nurtu, fora i media społecznościowe, w kilkunastu językach lokalnych, w regionach o skrajnie różnych systemach medialnych i religijnych. Wynik jest spójny i systematyczny między regionami. **To jest wynik badania, a nie luka w danych czy efekt niedoszukania.**

Oto przyczyny też fragment raportu

## 6. Analiza: dlaczego mężczyźni rzadziej wybaczają zdradę niż kobiety

To najobszerniejsza sekcja merytoryczna raportu. Poniższe punkty łączą ustalenia badawcze przywoływane w raportach cząstkowych z obserwacjami i interpretacjami wynikającymi z zebranego materiału. Tam, gdzie dane źródłowe wskazują na konkretne badanie naukowe, jest to zaznaczone wprost; pozostałe punkty są interpretacjami opartymi na wzorcach zaobserwowanych w zebranych przypadkach, nie osobnymi badaniami.

### 6.1 Badanie: Shackelford, Buss i Bennett (2002)

Praca *"Forgiveness or breakup: Sex differences in responses to a partner's infidelity"* dotyczy dokładnie tego zagadnienia. Jej wniosek: mężczyźni znacznie częściej kończą związek po zdradzie seksualnej partnerki i rzadziej deklarują gotowość wybaczenia. Kobiety reagują odwrotnie — łatwiej wybaczają zdradę seksualną, trudniej zaangażowanie emocjonalne partnera.

### 6.2 Asymetria typów zazdrości (David Buss, 1992, i kolejne replikacje)

Klasyczne badania Bussa i ich replikacje w kilkunastu kulturach wykazują, że mężczyźni reagują silniejszym cierpieniem na zdradę seksualną, a kobiety na zdradę emocjonalną. To rozróżnienie tłumaczy, dlaczego dla mężczyzny sam akt seksualny bywa "nie do odzyskania" nawet po formalnym wybaczeniu, podczas gdy dla kobiety bardziej dotkliwe jest zaangażowanie uczuciowe partnera w kogoś innego.

### 6.3 Argument ewolucyjny — niepewność ojcostwa

*(Zaznaczenie: to interpretacja teoretyczna przywołana w materiale źródłowym jako "ewolucyjne wytłumaczenie", nie samodzielne odrębne badanie).* Mężczyzna nigdy nie ma stuprocentowej pewności, czyje dziecko wychowuje; kobieta ma tę pewność. W tym ujęciu zdrada partnerki uderza w coś, czego nie da się "odzyskać" przeprosinami — inaczej niż w przypadku zdrady mężczyzny, która nie rodzi analogicznej niepewności biologicznej po stronie kobiety.

### 6.4 Zdrada kobiety jako sygnał końca związku, a nie jego przyczyna

*(Interpretacja oparta na wzorcu z zebranych przypadków).* Męska niewierność bywa częściej opisywana jako "okazjonalna" i niekoniecznie oznacza wyjście ze związku. W zebranym materiale kobiety statystycznie częściej zdradzają dopiero wtedy, gdy związek jest już emocjonalnie wyczerpany — zdrada bywa więc objawem rozpadu, a nie jego wyzwalaczem. To współgra z przywołanym w materiale ustaleniem (badanie Michaela Rosenfelda, Stanford), że ok. 69–70% rozwodów inicjują kobiety — nawet w przypadkach, w których mężczyzna byłby skłonny wybaczyć, to często kobieta i tak decyduje się odejść.

### 6.5 Wstyd i status społeczny mężczyzny

*(Interpretacja kulturowa, spójna z odrzuconymi i zaakceptowanymi przypadkami w zebranym materiale).* Kobieta, która wybacza zdradę partnera, bywa czytana kulturowo jako lojalna, silna i dbająca o rodzinę. Mężczyzna, który wybacza, bywa czytany jako słaby lub upokorzony — motyw ośmieszania zdradzonego męża pojawia się w wielu kulturach od dawna. Dla mężczyzny publiczne wybaczenie zdrady partnerki wiąże się więc z ryzykiem utraty statusu w oczach otoczenia, podczas gdy dla kobiety analogiczna decyzja częściej przynosi wizerunkowy zysk.

### 6.6 Asymetria presji społecznej i religijnej — kultura honoru

Regiony o silnej kulturze honoru i tradycji religijnej (Bliski Wschód, Azja Południowa, w mniejszym stopniu Korea Południowa) systematycznie wypychają temat zdrady kobiety poza publiczny dyskurs w ogóle — nie tylko rzadziej kończy się on trwałym wybaczeniem, ale często w ogóle nie pojawia się pod nazwiskiem osoby publicznej. Istotne ustalenie z rundy 3: sprawdzenie forów i mediów społecznościowych (Ekşi Sözlük, Uludağ Sözlük, Reddit, Quora) w Turcji i świecie arabskim pokazało, że temat "mężczyzna wybacza zdradzającej kobiecie" jest tam żywy jako **abstrakcyjna dyskusja moralna** (czy wolno wybaczyć), ale nie przekłada się na nazwane, potwierdzone przypadki osób publicznych — nawet fora są w tym kierunku "puste", dokładnie tak samo jak media głównego nurtu.

### 6.7 Efekt zaniżonej widoczności (część dysproporcji jest pozorna)

Zdrady kobiet są rzadziej publicznie potwierdzane niż zdrady mężczyzn: kochankowie rzadziej się nimi chwalą, rzadziej trafiają do tabloidów, same zainteresowane rzadziej się do nich przyznają, bo stygmat jest większy. Licznik trafień w tym kierunku jest więc częściowo sztucznie zaniżony — nie dlatego, że takich sytuacji nie ma, ale dlatego, że świat rzadziej się o nich dowiaduje. W materiale źródłowym zaznaczono przy tym, że w danych ogólnych o niewierności różnica między płciami od dekad się kurczy, a w młodszych rocznikach niemal zanika — sugeruje to, że sama skłonność do zdrady może być bardziej symetryczna, niż wskazywałaby liczba udokumentowanych, nazwanych przypadków w show-biznesie.

**Ważne zastrzeżenie metodologiczne:** ustalenie z punktu 6.6 (fora w Turcji i świecie arabskim są równie "puste" jak media głównego nurtu) częściowo osłabia tezę o czystej "niewidoczności" z punktu 6.7 — przynajmniej dla tych regionów. Jeśli sama dyskusja anonimowa i pozamedialna też nie generuje nazwanych przypadków trwałego wybaczenia, to brak trafień nie wynika wyłącznie z cenzury czy niedoinformowania prasy, tylko — przynajmniej częściowo — z rzeczywistego niedoboru samego zjawiska ("aktu drugiego": trwałego powrotu do związku) w tym kierunku, niezależnie od kanału. Oba mechanizmy (niedoreprezentowanie w mediach i realny niedobór trwałych pojednań) mogą działać jednocześnie w różnych proporcjach w różnych regionach — materiał źródłowy nie pozwala rozstrzygnąć, w jakim stopniu każdy z nich odpowiada za wynik.

### 6.8 Czynnik ekonomiczny i strukturalny

Historycznie kobiety były częściej finansowo zależne od partnerów — wybaczenie bywało decyzją o przetrwaniu, nie tylko o uczuciu. W show-biznesie doszło do tego mechanizm dodatkowy: wspólne, publiczne "trwanie przy partnerze" po skandalu jest sprawdzonym zabiegiem wizerunkowym — wspólne pojawienie się publiczne ratuje wizerunek obojga i markę rodzinną (widoczne np. w przypadku Syahnaz Sadiqah i Jeje Govindy, gdzie żona towarzyszy mężowi przy oficjalnej inauguracji na urząd). Układ odwrotny nie przynosi mężczyźnie analogicznego zysku wizerunkowego — nie ma więc nawet komercyjnej zachęty, by pozostać w związku po zdradzie partnerki, w sposób symetryczny do zachęty działającej w drugą stronę.

---

## 7. Wnioski geograficzno-kulturowe

**Wzorzec krajów, w których w ogóle doszło do trafienia.** Oba pełne trafienia i najsilniejszy przypadek z zastrzeżeniem łączy jedna cecha: pochodzą z kontekstów, w których silny komponent religijny lub tradycyjny współistnieje z otwartą, rozbudowaną kulturą tabloidową/social-mediową, skłonną do szczegółowego i imiennego relacjonowania dramatów rodzinnych gwiazd. Raven i Keith Hartwell to chrześcijańscy podcasterzy, którzy sami ramują swoją historię religijnie ("Thank you Jesus for rescuing our marriage"). Syahnaz Sadiqah i Jeje Govinda pochodzą z Indonezji — kraju o silnej religijności publicznej, ale też z jednym z najbardziej rozbudowanych rynków tabloidowych w regionie, gdzie tego typu historie są osobnym gatunkiem medialnym. Oksana Domnina i Roman Kostomarow wzięli ślub kościelny, a rosyjski show-biznes ma ugruntowaną tradycję szczegółowych wywiadów-spowiedzi w programach typu "Секрет на миллион". Bez rozbudowanego aparatu medialnego skłonnego relacjonować takie historie po imieniu i nazwisku, przypadek prawdopodobnie w ogóle nie zostałby udokumentowany — niezależnie od tego, czy w rzeczywistości miał miejsce.

**Ustalenie z rundy 3: to nie (tylko) cenzura medialna.** Sprawdzenie forów, mediów społecznościowych i platform typu Ekşi Sözlük/Reddit/Quora w Turcji i świecie arabskim — a więc kanałów pozamedialnych, gdzie temat teoretycznie mógłby "przeciekać" mimo milczenia prasy głównego nurtu — nie ujawniło ani jednego nazwanego, potwierdzonego przypadku w poszukiwanym kierunku. Fora są równie puste jak Google. Wniosek: w regionach o silnej kulturze honoru dysproporcja nie wynika wyłącznie z tego, że prasa boi się o tym pisać, tylko z tego, że nawet w anonimowej, nieocenzurowanej dyskusji publicznej brakuje samego zjawiska w fazie "trwały powrót do związku" — temat funkcjonuje tam głównie jako abstrakcyjna dyskusja moralna, a nie relacja z konkretnego wydarzenia.

**Wzorzec chiński/wschodnioazjatycki i jego globalne odpowiedniki.** W Chinach, na Tajwanie i w Hongkongu zestawienie nazwanych przypadków jest zdominowane przez kierunek odwrotny (mąż zdradza, żona wybacza: Gigi Lai/Lam Man-lung, Aimee Chan, Andy Hui/Sammi Cheng), a jedyny głośny przypadek idący w poszukiwanym kierunku — Barbie Hsu i Wang Xiaofei — mimo wzajemnych oskarżeń o zdradę zakończył się rozwodem (2021), a nie trwałym pojednaniem. Ten sam wzorzec — "gdy sprawa kobiecej zdrady staje się głośna, kończy się rozstaniem, a nie powrotem" — powtarza się globalnie i niezależnie od regionu: Bella Astillah w Malezji (dwukrotny rozwód mimo wcześniejszych prób wybaczenia), Afua Asantewaa w Ghanie (separacja mimo publicznych przeprosin), koreańska piosenkarka trot (pozew rozwodowy mimo przyznania się do zdrady). We wszystkich tych przypadkach brakuje nie samego zdarzenia (zdrada jest potwierdzona i nagłośniona), tylko właśnie "aktu drugiego" — trwałego powrotu do związku.

---

62

Odp: Brak zazdrości u męża
XFckstar napisał/a:

Nie zauważyłam tego. Bzdura opisana chciejstwem. Nie znam nikogo a znam setki ludzi. Chciałam, sprawdzić i z pomocą AI zrobiłam research. Żadne statystyki tego nie pokazują. I na cały  research znanych ludzi z całego nieudokumentowywane są tylko 2 i jedna para która ostała się po zdradzie. Wybaczyć deklaratywnie a później wyzywać przypominać kontrolować itd Z drugiej strony jest ich dziesiątki. Chętnie poznam weryfikowalny przykład.

Pomijając statystyki, to przykładanie kalki z tych znanych do przeciętnych Kowalskich samo w sobie wydaje się być obarczone błędem.

63

Odp: Brak zazdrości u męża

XFckstar no już poza tym co powyżej z tymi znanymi, że mały sens porównywać, to też dużo w tym tekście jest o innych kulturach, a jednak na forum raczej omawiamy realia tutejsze.

Zresztą napisałaś to w temacie w którym, w którym facet zadeklarował, że wybaczy swojej żonie zdradę, jeśli ona się ogarnie. No ale oni nie są znani i tego się nigdzie nie odnotuje.

64 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-28 01:59:37)

Odp: Brak zazdrości u męża
sebastiannn napisał/a:

XFckstar no już poza tym co powyżej z tymi znanymi, że mały sens porównywać, to też dużo w tym tekście jest o innych kulturach, a jednak na forum raczej omawiamy realia tutejsze.

Zresztą napisałaś to w temacie w którym, w którym facet zadeklarował, że wybaczy swojej żonie zdradę, jeśli ona się ogarnie. No ale oni nie są znani i tego się nigdzie nie odnotuje.

Oczywiście, że tak.
O różnicach kulturowych nie wspomniałam z tej prostej przyczyny, że w chwili, gdy pisałam swój post, u XFcskar nie było jeszcze tej ściany tekstu, którą widzimy teraz, a jedynie trzy pierwsze akapity.

Swoją drogą nie wiem jaki sens ma dyskusja, jeśli ktoś zamiast wyrażać swoje zdanie i/lub dzielić się wiedzą, mechanicznie kopiuje jakieś treści, które - przynajmniej tym razem - wypluło AI.

65 Ostatnio edytowany przez XFckstar (2026-08-30 00:51:45)

Odp: Brak zazdrości u męża

Wiesz co ja mam bardzo złe doświadczenia z mężczyznami. Chciałam założyć temat odradzający całą Afrykę. Tam gwałt jest traktowany jako zdrada. Terroryści, albo zwykli bandyci porywają kobiety dla okupu ale robią wielki błąd gwałcą je a jak kobieta ma okazję porozmawiać przez telefon z mężem to jak kobieta narzeka na różne rzeczy to maż od razu pyta czy zostałaś ruszone kobiety zazwyczaj mówią prawdę a to przypieczętowuje ich los. W RPA poligamia (tłu poligynia) jest bardzo paskudna facet celowo źle traktuje raz tą raz tą napuszcza na siebie kobiety dzieją się potworności. A wystarczyło mi być na 6 dniowych wakacjach i zainteresować się wygadaną sąsiadką niemieszającą obok hotelu. Co do researchu ten model weryfikuje odpowiedz pracowałam na kontakt przy wdrożeniu AI. Polecam Claude Opus 5. Odradzam show biznes !!!!!!! Bądźcie jak już coś influencerami na YouTube, twitchu, instagramie, Facebooku bądź tik-toku jak najdalej od showbiznesu. Mentalna Afryka. Ciebie znam ze starych Netkobiet ale ja kiedyś czytałam. Chyba trochę pisałam gwiazdka czy coś czy może to ksywka z innego forum wtedy czułam się jakbym złapała pana boga za nogi (byłam wtedy wierząca lekko ale już sceptyczna ) . Stres też potrafi zepsuć urodę. Wydałam 25000 euro na powrót do tego jak wyglądałam zanim stoczyłam się. Koleżanka szukała na Facebooku serwisu gdzie by mogła znaleźć drugą polówkę i zobaczyła poligamiczny serwis datingowy. Wklepała poligamy no i zobaczyła skalę tego. Napisała mi smsa wklepałam poligamia i OMG tego jest tak dużo że nie mieści się pełnoekranowy zrzut na 20% wielkości przeglądarki na jednym ekranie
https://www.facebook.com/search/groups/?q=polygamy
A drugiej formy jest jeszcze więcej https://www.facebook.com/search/groups/?q=polygyny
A jako ze jestem złośliwa sprawdziłam https://www.facebook.com/search/groups/?q=Polyandry i z tych pozycji co zostały tylko 2 dotyczyły poliandrii
Polyandry Dating & More 2400 cżłonków
Serious Polyamory Dating (Unicorns, Couple, Dragons, Serious Singles) 9200 członków
Dla przykłąduz poligyny największ grupy to
POLYGAMY IS A BLESSING NOT A CURSE
publiczna · 235 tys. członków · Co najmniej 10 postów dziennie
Poly Couples and Singles Dating
Prywatna · 111 tys. członków · Co najmniej 20 postów dziennie
Są też prywatne grupy 1,5 tysiaca lduzi jak bleeh Positive effect of bi-women in Polygyny

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak zazdrości u męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024