Bardzo mozliwe ze tajfun emocjonalny ja kreci. W pewnym stopniu wiekszosc kobiet tak ma ale tez wiekszosc ma hamulce i lubi jak nie ma nudy emocjonalnej we wlasnym zwiazku, nie wlaczajac do tego ludzi z zewnatrz. Jakas tajemniczosc, niepowtarzalnosc, zaskoczenie, troche dramy ale wewnatrz swojego zwiazku moze pomoc uniknac rutyny. Brak tego czasem prowadzi do zdrady (emocjonalnie dzieje sie cos podniecajacego).
Jezeli ja kreci tajfun to nich sie zwiaze z innym facetem bo ten sie meczy z tym. Jazda "na dramie" nie jest dla niego. Wiec nawet jezeli jest tak jak piszesz to ktos kto ceni stabilnosc i wiernosc powinien tej panny unikac .
Ogrom kobiet tak ma.
Szczerze? Jest tu jednak troche Twojej winy.
Jakbyś przez ten czas jak się z Tobą nie ruchała chodził na dziwki to teraz nie czułbyś się jak frajer, że Ty waliłeś konia a ona miała ujście swojemu libido u innego. Czułbyś się bardziej jak facet. Może nawet na plus by to związkowi wyszło. Może też łatwiej byś jej wybaczył bo wiedziałbyś, że sam święty nie jesteś. To byłaby zupełnie inna sytuacja dla Twojej psychiki i związku.
Trochę kontrowersyjne, ale jest w tym trochę racji. Gdybys był w powyższej sytuacji czułbyś się znacznie lepiej psychicznie plus miałbyś przewagę, że Ty wiesz o niej a ona nie wie o Tobie.