Tam i z powrotem do lekarzy chodze od stycznia i nadal nie postawili mi właściwej diagnozy
Izolacja jest okrutna,kiedy nie mam siły i energii spotykać się ze znajomymi i czuje się jakbym była odcieta od spoleczenstwa ![]()
Niesamowite wsparcie dostaje od siostr zakonnych i kobiet ze Wspólnoty, które dziś miały slubowanie,ale to nie jest to samo co wychodzenie i spotykanie się z ludzmi. Szczerze to bez tego wsparcia,to bym pewnie już psychicznie tego nie wytrzymała tego zmęczenia i bycia przykuta do łóżka prawie każdego dnia
To musi się zmienić ,tak dalej być nie może,bo ja się wykoncze psychicznie i fizycznie na wszystkie możliwe sposoby
Niepewność,gdy się czeka na pełne wyniki badań krwi jest okrutna. Tak samo czekam na USG i inne badania
Bieganie do toalety z pełnym pecherzem mam nadal od ponad miesiąca już i zero innych objawów zapalenia pecherza