Cześć wszystkim. Jestem tutaj nowy i nie wiem, czy napiszę więcej niż jeden post.
Oto historia z życia wzięta, a zaczyna się tak
W pracy była atrakcyjna koleżanka – 28-latka, z idealnym ciałem, w tym… no cóż, pupą marzeń. Miała męża.
Zbudowaliśmy relację koleżeńsko-przyjacielską.
Ja nie musiałem się specjalnie starać – na firmowych imprezach sama wysyłała sygnały.
Zdarzały się subtelne prowokacje, jak wspólne picie przez tę samą słomkę.
Dwa lata temu, po jednej z imprez, poskarżyła się, że bolą ją plecy.
Zaoferowałem masaż – w samochodzie.
Niemal dotykałem jej...
Ale przed swoim mieszkaniem zatrzymałem się i nie poszliśmy do mnie , bo nie byłem w stanie. W tym momencie zaczęła się gra, która trwała dwa miesiące, w której brałem udział indie dobrze odnajdywałem
Dwa miesiące później przyszła do mnie w nocy. Doszło do czegoś w stylu pettingu.
W tamtym czasie jej mąż się leczył, był nawet w szpitalu.
A my zaczęliśmy się spotykać – raz w tygodniu.
Problem w tym, że nie potrafiłem się przełamać moralnie. Nie byłem w stanie popełnić z nią pełnej zdrady
Większość czasu spędzaliśmy na przytulaniu i masażach.
Trwało to dziesięć miesięcy
W kwietniu 2024 roku ona była w pełni zaangażowana.
Ja to olałem. Dziś twierdzi, że ją to zraniło.
Zaczęła podrywać innych kolegów z pracy, zwłaszcza na firmowych imprezach.
A mimo to wciąż się spotykaliśmy.
W środku czułem, że to chore.
Pełnej zdrady nigdy nie było. Ale np byl seks oralny z mojej strony
W sierpniu wszystko zaczęło się rozpadać.
Mówiła, że powinniśmy zostać kolegami.
Ale nadal przychodziła – na masaż, który zawsze kończył się czymś więcej.
W listopadzie powiedziałem jej bratu.
On powiedział mężowi.
Nie wiem, co tam się wydarzyło, ale jakoś wybrnęła z sytuacji.
Dla mnie to był moment, w którym wróciłem do żywych
A potem zaczęła nakręcać seksualnie 55-letniego kolegę z pracy.
Kolesia kompletnie nieatrakcyjnego fizycznie.
Myślę, że to była zemsta za to , że jej mąż się o wszystkim dowiedział
Zacząłem jej robić o to awantury w pracy
Gdy prosiłem, żeby przestała, bo mnie to rani – nic do niej nie docierało.
Dwa razy wziąłem udział w chorej scenie:
Wspólna herbata z nią i kolegą .
Przy mnie rzucała mu mocne seksualne podteksty.
Byłem w szoku, co tu się odpierdziela.
Czy to narcystyczne zaburzenie osobowości?
Wszystko na to wskazuje.
Kocham ją
Toksyczną, złą miłością.
do upadłego.
Za jej pupę byłbym gotów zabić.
Przełamała moje opory moralne.
Obecnie poszedł bym na całość
Najgorsze momenty tej relacji?
Powrót do męża ze spermą we włosach.
Spotkanie w rocznicę ich ślubu.
Przez pół roku regularnie wysyłała mi zdjęcia ze swoim mężem.
Miesiącami próbowała wciągnąć mnie do swojego towarzystwa.
Nie byłem w stanie.
Plan na przyszłość
Izolacja.
Dbanie o siebie.
Terapia.