Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony Poprzednia 1 2 3
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Posty [ 131 do 139 z 139 ]
- Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni
- Zarejestrowany: 2016-08-01
- Posty: 22,838
- Wiek: w sam raz.
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Tajemnicza9715 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Tajemnicza9715 napisał/a:Jestem agnostyczką i jestem niepraktykująca. Znam katolicyzm od podszewki, bo rodzice wychowywali mnie w tej wierze. Stosowanie kary - być może byłoby w porządku, tylko wybrałabym inną formę. Do spowiedzi można pójść jedynie, gdy jest się bez grzechu. Istnieje wiele grzechów - nie tylko grzech masturbacji. Kiedy będzie się nieposłusznym rodzicom - ma się grzech. Kiedy zrani się kogoś - ma się grzech. Kiedy się nie pomodlisz / zapomnisz się pomodlić - masz grzech (modlenie nie tylko przy pójściu spać, ale też przed każdym posiłkiem). Jeśli będzie chora i nie będzie mogła pójść do kościoła w niedzielę - ma grzech. Zgrzeszyć można mową, myślą, uczynkiem i zaniedbaniem.
NIE!
Definicja grzechu to świadome i dobrowolne przekroczenie przykazań.
Świadome i dobrowolne.
Jak zapomnisz, to nie jest świadome. Jak jesteś chora i nie możesz iść do kościoła, to nie jest dobrowolne.
Więc nie znasz katolicyzmu aż tak od podszewki. To, że rodzice Cię w nim wychowali, nie oznacza, że go tak doskonale znasz.
Wyrywasz moje zdanie z kontekstu, czepiasz się jednego błędu i na tej podstawie podsumowujesz całą moją wiedzę, trochę niesprawiedliwe, nie uważasz?
Poza tym nie chodziło mi w mojej wypowiedzi o to, co jest grzechem, a co nie jest, mogłam tam wpisać cokolwiek. Chodzi mi o to, że istnieje wiele grzechów, które można popełnić i pójście do spowiedzi niekoniecznie będzie świadczyć o tym, że akurat popełniło się grzech masturbacji. Można chcieć i czuć potrzebę wyspowiadania się z innych grzechów - po prostu, dla samej potrzeby budowania więzi z Bogiem, bez względu na to, czy jest to grzech lekki, przy którym ewentualnie można pomodlić się przed przyjęciem komunii, przeprosić Boga i ją przyjąć, czy ciężki, który już wymaga spowiedzi.
Podsumowuję Twoją wiedzę na podstawie jednego zdania, bo z tego zdania wychodzi brak jakiejkolwiek wiedzy.
- Legat
- Przyjaciółka Forum
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2021-12-19
- Posty: 6,386
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Tajemnicza9715 napisał/a:Wyrywasz moje zdanie z kontekstu, czepiasz się jednego błędu i na tej podstawie podsumowujesz całą moją wiedzę, trochę niesprawiedliwe, nie uważasz?
Miałem zrobić teologiczny wykładzik, ale chyba Lady Loka ma słuszność podsumowując to krótko. Masz swoje myślenie, do którego masz oczywiście prawo. Z chrześcijaństwem ma to niewiele wspólnego.
Alegorycznie biorąc scenę z Biblii, gdyby Jezus tobie chciał umyć nogi, ty powiedziałabyś nie, to zbyt wstydliwe. Może umyjemy tylko ręce i możemy zasiadać do wspólnej wieczerzy.
- Vinted567
- Zaglądam tu coraz częściej
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2022-05-09
- Posty: 12
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Tajemnicza9715 napisał/a:Jestem agnostyczką i jestem niepraktykująca. Znam katolicyzm od podszewki, bo rodzice wychowywali mnie w tej wierze. Stosowanie kary - być może byłoby w porządku, tylko wybrałabym inną formę. Do spowiedzi można pójść jedynie, gdy jest się bez grzechu. Istnieje wiele grzechów - nie tylko grzech masturbacji. Kiedy będzie się nieposłusznym rodzicom - ma się grzech. Kiedy zrani się kogoś - ma się grzech. Kiedy się nie pomodlisz / zapomnisz się pomodlić - masz grzech (modlenie nie tylko przy pójściu spać, ale też przed każdym posiłkiem). Jeśli będzie chora i nie będzie mogła pójść do kościoła w niedzielę - ma grzech. Zgrzeszyć można mową, myślą, uczynkiem i zaniedbaniem. Pomyślisz źle o kimś lub powiesz źle o kimś - masz grzech. Zatem jeśli córka pójdzie do spowiedzi, nie będzie to oznaczać, że się masturbowała. Istnieje mnóstwo innych grzechów, które można popełnić. A warto nadmienić, że pójście do komunii z grzechem jest świętokradztwem, nie wiem czy nie gorszym od masturbacji.
Poza tym myślę, że forma kary może dziewczynę tylko zniechęcić do kościoła i do wiary. Nie lepiej z nią porozmawiać i wytłumaczyć jej, dlaczego to jest złe z punktu widzenia wiary? Może też warto podpowiedzieć jej jakieś sposoby / metody, jak radzić sobie z napięciem seksualnym? W tym wieku ma ono prawo się pojawić i pewnie dziewczyna nie potrafi sobie inaczej z tym radzić.
No i czy od osądzania nie powinien być Jezus / Bóg / ksiądz?
Ja bym jednak porozmawiała z mężem i złagodziła karę.
Te wszystkie grzechy które wymieniłaś, to akurat grzechy lekkie nie wymagające spowiedzi w konfesjonale. Z ciężkich to tylko, obrażanie slowne kogoś i ta masturbacja (o ile nie jest to silne uzależnienie) ksiądz zastępuje Boga i on rozgrzesza. (lub nie) Przy wyznaniu wszystkich grzechów ciężkich i obiecaniu poprawy (nie ma wyjścia i rozgrzeszenie musi dać.)
- Vinted567
- Zaglądam tu coraz częściej
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2022-05-09
- Posty: 12
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Legat napisał/a:Tajemnicza9715 napisał/a:Wyrywasz moje zdanie z kontekstu, czepiasz się jednego błędu i na tej podstawie podsumowujesz całą moją wiedzę, trochę niesprawiedliwe, nie uważasz?
Miałem zrobić teologiczny wykładzik, ale chyba Lady Loka ma słuszność podsumowując to krótko. Masz swoje myślenie, do którego masz oczywiście prawo. Z chrześcijaństwem ma to niewiele wspólnego.
Alegorycznie biorąc scenę z Biblii, gdyby Jezus tobie chciał umyć nogi, ty powiedziałabyś nie, to zbyt wstydliwe. Może umyjemy tylko ręce i możemy zasiadać do wspólnej wieczerzy.
Nie podważam, ideii usznej spowiedzi, ale czy Jezus nakazał tak się spowiadać? Wiem, że to księża mają moc odpuszczania grzechów, ale czy nie wystarczy podejść do grzesnika i bez słowa odpuścić mu? Pytanie z ciekawości.
- Vinted567
- Zaglądam tu coraz częściej
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2022-05-09
- Posty: 12
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Tajemnicza9715 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Tajemnicza9715 napisał/a:Jestem agnostyczką i jestem niepraktykująca. Znam katolicyzm od podszewki, bo rodzice wychowywali mnie w tej wierze. Stosowanie kary - być może byłoby w porządku, tylko wybrałabym inną formę. Do spowiedzi można pójść jedynie, gdy jest się bez grzechu. Istnieje wiele grzechów - nie tylko grzech masturbacji. Kiedy będzie się nieposłusznym rodzicom - ma się grzech. Kiedy zrani się kogoś - ma się grzech. Kiedy się nie pomodlisz / zapomnisz się pomodlić - masz grzech (modlenie nie tylko przy pójściu spać, ale też przed każdym posiłkiem). Jeśli będzie chora i nie będzie mogła pójść do kościoła w niedzielę - ma grzech. Zgrzeszyć można mową, myślą, uczynkiem i zaniedbaniem.
NIE!
Definicja grzechu to świadome i dobrowolne przekroczenie przykazań.
Świadome i dobrowolne.
Jak zapomnisz, to nie jest świadome. Jak jesteś chora i nie możesz iść do kościoła, to nie jest dobrowolne.
Więc nie znasz katolicyzmu aż tak od podszewki. To, że rodzice Cię w nim wychowali, nie oznacza, że go tak doskonale znasz.
Wyrywasz moje zdanie z kontekstu, czepiasz się jednego błędu i na tej podstawie podsumowujesz całą moją wiedzę, trochę niesprawiedliwe, nie uważasz?
Poza tym nie chodziło mi w mojej wypowiedzi o to, co jest grzechem, a co nie jest, mogłam tam wpisać cokolwiek. Chodzi mi o to, że istnieje wiele grzechów, które można popełnić i pójście do spowiedzi niekoniecznie będzie świadczyć o tym, że akurat popełniło się grzech masturbacji. Można chcieć i czuć potrzebę wyspowiadania się z innych grzechów - po prostu, dla samej potrzeby budowania więzi z Bogiem, bez względu na to, czy jest to grzech lekki, przy którym ewentualnie można pomodlić się przed przyjęciem komunii, przeprosić Boga i ją przyjąć, czy ciężki, który już wymaga spowiedzi.
Raczej z samymi grzechami lekkimi nie ma po co iść. Idzie z ciężkim plus można wtedy dodać lekkie. Mnie kiedyś ksiądz pogonił po sakych grzechach lekkich chociaz jednym z nich były nieczyste myśli, ale ksiądz powiedzila, że myśli fantazje to nie plany w myślach i to też lekki jako fantazja. I pogonił, chociaż jeszcze były inne lekkie.
- Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni
- Zarejestrowany: 2016-08-01
- Posty: 22,838
- Wiek: w sam raz.
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Vinted567 napisał/a:Legat napisał/a:Tajemnicza9715 napisał/a:Wyrywasz moje zdanie z kontekstu, czepiasz się jednego błędu i na tej podstawie podsumowujesz całą moją wiedzę, trochę niesprawiedliwe, nie uważasz?
Miałem zrobić teologiczny wykładzik, ale chyba Lady Loka ma słuszność podsumowując to krótko. Masz swoje myślenie, do którego masz oczywiście prawo. Z chrześcijaństwem ma to niewiele wspólnego.
Alegorycznie biorąc scenę z Biblii, gdyby Jezus tobie chciał umyć nogi, ty powiedziałabyś nie, to zbyt wstydliwe. Może umyjemy tylko ręce i możemy zasiadać do wspólnej wieczerzy.
Nie podważam, ideii usznej spowiedzi, ale czy Jezus nakazał tak się spowiadać? Wiem, że to księża mają moc odpuszczania grzechów, ale czy nie wystarczy podejść do grzesnika i bez słowa odpuścić mu? Pytanie z ciekawości.
Jezus dał moc odpuszczania grzechów konkretnym osobom. A my sformalizowaliśmy, żeby było precyzyjniej.
Teoretycznie wystarczy, żeby ksiądz podszedł i powiedział, że odpuszcza. Ale chodzi też o to, żeby osoba, która grzech popełniła świadomie chciała się go pozbyć. Więc jakoś musi byc ten moment, w którym o nim mówi.
- Legat
- Przyjaciółka Forum
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2021-12-19
- Posty: 6,386
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Lady Loka napisał/a:Vinted567 napisał/a:Nie podważam, ideii usznej spowiedzi, ale czy Jezus nakazał tak się spowiadać? Wiem, że to księża mają moc odpuszczania grzechów, ale czy nie wystarczy podejść do grzesnika i bez słowa odpuścić mu? Pytanie z ciekawości.
Jezus dał moc odpuszczania grzechów konkretnym osobom. A my sformalizowaliśmy, żeby było precyzyjniej.
Teoretycznie wystarczy, żeby ksiądz podszedł i powiedział, że odpuszcza. Ale chodzi też o to, żeby osoba, która grzech popełniła świadomie chciała się go pozbyć. Więc jakoś musi byc ten moment, w którym o nim mówi.
Wyznanie akuratnie właśnie w spowiedzi jest najtrudniejsze.
Ale chodzi też o 2 rzeczy. Po pierwsze o analogię, Bóg posłużył się człowiekiem Jezusem, podobnie posługuje się przy spowiedzi księdzem. A po drugie co jest w spowiedzi najlepsze: słyszysz na swoje uszy słowa przebaczenia, skierowane tylko do ciebie. 
- Violety
- Na razie czysta sympatia
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2022-04-28
- Posty: 24
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Sądząc po dacie, córka jest już pełnoletnia - i całe szczęście!
139 Odpowiedź przez Selerka 2022-06-06 21:23:11 Ostatnio edytowany przez Selerka (2022-06-06 21:23:24)
- Selerka
- Na razie czysta sympatia
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2022-06-06
- Posty: 27
Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Ciekawe czy dożyjemy czasów kiedy Katolicy odkryją, że wiara powinna być samodzielnym wyborem ich dzieci a nie czymś narzuconym przymusem.
Posty [ 131 do 139 z 139 ]
Strony Poprzednia 1 2 3
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Zobacz popularne tematy :
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024