Cześć dziewczyny,
ostatnie miesiace to istny wysyp włosów z mojej łepetyny - lecą garściami, jak nigdy w życiu. Wyczułam gdzieniegdzie drobne, swędząco-bolące krostki na głowie, póki co nie byłam u dermatologa, ale podejrzewam podrażnienie po wcierce. Ale do tematu - robiła któraś z was mezoterapię skóry głowy? Jak efekty? Warto wydać trochę pieniążków na serię takich zabiegów czy to tylko naciąganie kasy? Bardzo boli? ![]()
Cześć,
Na początek zrób badania krwi żeby wykluczyć problemy z tarczyca plus morfologię.
Robilam mezoterapię fibryna bogatopltkowa 4 zabiegi. Zaczęłam jakoś w marcu i mniej więcej co 4-5 tygodni. Już minęło trochę czasu od ostatniego zabiegu. Jest różnica na plus, ale pewnie na to wpływ ma także:
-od roku leczona tarczyca na niedoczynnosc
-mniej stresu
-wcierki
-dobry szampon oczyszczający i maska do skóry głowy
-od niedawna stosuje prądy Garsonowala
Zanim jednak udasz się na zabieg, zbadaj krew i dobrze oczyszczaj skórę głowy, kup też peeling trychologiczny noi łykaj np vitapil. Plus uzbroj się w cierpliwość bo włosy długo odrastają
Powodzenia ![]()