Nie umiem radzić sobie z emocjami. Mimo,że mam 20 lat na wszystko reaguję łzami. Czy ktoś mi powie jakąś drobnostkę, np. na temat mojego wyglądu-pojawiają się łzy. Mam jakiś większy problem z którym nie mogę sobie poradzić-łzy. A nawet gdy ktoś mi powie miłą rzecz to też potrafię się rozpłakać. Niedawno pomagałam cioci przy dziecku z a co ona mi podziękowała, powiedziała,że bardzo się przydałam i na to tez zareagowałam łzami. Do pewnego czasu nie zwracałam na to uwagi. Ale teraz zdarza mi się to coraz częściej i jest coraz bardziej krępujące. Nie wiem co mam robić. Może ktoś z Was miał podobną sytuację i poradził sobie z tym? Bo dla mnie jest to coraz poważniejszy problem.
1 2010-08-30 17:47:20 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-08-30 18:28:41)
Musisz się wyluzować, nie brać tak wszystkiego do siebie.
Jesteś osobą bardzo uczuciową i wrażliwą i można z nadmiarem tego walczyć.
Musisz tylko chcieć. Nie płacz z powodu drobnostek, bo mogą Cię spotkać w życiu gorsze rzeczy czego Ci oczywiście nie życzę. I jak wtedy zareagujesz? Histerią? Musisz się trochę opanować. ![]()
Na miłe rzeczy staraj się reagować uśmiechem, czuj się usatysfakcjonowana.
Kropka,jesli naprawde ci to przeszkadza,mysle ze powinnas isc do specjalisty,on ci napewno wytlumaczy dlaczego tak sie z toba dzieje. To ze jestes bardzo wrazliwa osoba to sie da zauwazyc.
Ta twoja reakcja mysle ze sama ciebie zaczyna juz wkurzac poprostu.Naprawde mysle,ze powinnas zasiegnac porady speca.Albo mozesz sobie wejsc gdzies w necie na forum i poczytac o ludziach podobnych do ciebie,moze ci to w czyms pomoze ?
Dokładnie, poszperaj trochę w necie. Ostatecznie idź do specjalisty.
Kropko,
Mam 27 lat. Długo borykałam się z problemem płaczu. nie mogłam normalnie porozmawiac, bo juz ryczałam. Wiem, ze to nic łatwego. Ale dla pocieszenia powiem ci, ze najprościej w świecie chyba z tego "wyrosłam", niedawno zauważyłam, ze po prostu juz mi sie to bardzo rzadko zdarza. ..