Chcę rozwinąć temat ,który pojawił się w innym wątku w tym dziale (wątek nawiedzającego upiora).Logicznie wydaje się to niemożliwe ale słyszałam o takich rzechach tyle historii ,które nie mają racjonalnego wytłumaczenia.Osobiście znam kilka osób ,które doświadczyły dziwnych odczuć czyjejś obecności ,a nie są chore psychicznie.Podam przykład mojej koleżanki.Od kilku lat ma wrażenie ,że ktoś chodzi po domu ,a jest w nim sama ,słyszy kroki ,a nikogo nie ma.Co jakiś czas kiedy się zciemnia widzi postać/cień przebiegający po podwórku ,który zaraz znika.Słyszy też czasami głośne stukanie nie wiadomo skąd.Poradziłam jej wizytę u psychiatry ale okazało się ,że jest zdrowa.Poszła do innego i też nic.Te odczucia nie są częste,pojawiają się co kilka tygodni lub miesięcy.Ja jestem raczej sceptyczna ale znam wiele takich przypadków.Sama osobiście nie miałam nigdy podobnych odczuć.Co ciekawe wszystkie z tych osób które znam zajmują lub zajmowały się parapsychologią.
Podobne tematy
2 2013-07-19 14:07:40 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-19 14:11:07)
Co ciekawe wszystkie z tych osób które znam zajmują lub zajmowały się parapsychologią.
No i masz wyjaśnienie. Wyobraźnia zadziałała i mami im zmysły. Jakoś nie słyszałem nigdy o ateiście opętanym przez Szatana.
Co jakiś czas kiedy się zciemnia widzi postać/cień przebiegający po podwórku ,który zaraz znika.Słyszy też czasami głośne stukanie nie wiadomo skąd.Poradziłam jej wizytę u psychiatry ale okazało się ,że jest zdrowa.Poszła do innego i też nic.Te odczucia nie są częste,pojawiają się co kilka tygodni lub miesięcy.Ja jestem raczej sceptyczna ale znam wiele takich przypadków.Sama osobiście nie miałam nigdy podobnych odczuć.
To że kogoś uważamy za zdrowego, nie znaczy że jest zdrowy, tylko że uważamy go za zdrowego w świetle obecnej wiedzy i przyjętej konwencji. Np. w świetle obecnej wiedzy i konwencji, samotna kobieta której się wydaje że w nocy przychodzi do niej kochanek, jest zdrowa. Po prostu zdarza się takie zjawisko, coś jak sen erotyczny, tyle że na jawie. Gdyby to było szkodliwe, to by uznano to za chorobę i leczono.
Chcę rozwinąć temat ,który pojawił się w innym wątku w tym dziale (wątek nawiedzającego upiora).Logicznie wydaje się to niemożliwe ale słyszałam o takich rzechach tyle historii ,które nie mają racjonalnego wytłumaczenia.Osobiście znam kilka osób ,które doświadczyły dziwnych odczuć czyjejś obecności ,a nie są chore psychicznie.Podam przykład mojej koleżanki.Od kilku lat ma wrażenie ,że ktoś chodzi po domu ,a jest w nim sama ,słyszy kroki ,a nikogo nie ma.
Wszystkie te historie mają racjonalne wyjaśnienie, a jeżeli dzisiaj ludzie w te rzeczy wierzą, to znaczy ze szkolnictwo wymaga gruntownej reformy. Gdyby Twój mózg nie odwrócił obrazu który pada na siatkówkę oka, to by Ci się wydawało że ziemia jest na górze, a niebo na dole. A tymczasem to optyka ludzkiego oka powoduje odwrócenie obrazu, który jest lipny zanim jeszcze w ogóle trafi do oka, bo to tylko fotony odbite przez określone obiekty. Gdybyś mogła sobie porozmawiać z nietoperzem, to on by twierdził że nie ma kolorów. Normą jest też że mózg popełnia błędy, bo obraz postrzegany jest tylko interpretacją sygnałów elektrycznych wysyłanych przez siatkówkę. Na skutek ruchu widzianego poza ogniskową oka, może nam się wydawać np. że widzimy obok nas człowieka, którego tam nie ma. Ja jakiś czas temu trzy razy z rzędu pomyliłem kawałek żelastwa z kotem.
Po prostu zmysły są niepewnym źródłem poznania, umysł jest od tego żeby dane porównywać i tworzyć prawdopodobny obraz rzeczywistości, ale też może się mylić, a często i notorycznie szwankować, na skutek jakiejś wady, uszkodzenia, czy błędnych danych pobranych drogą zmysłową. Tak na dobrą sprawę to nie ma nawet możliwości aby udowodnić że świat istnieje bo zmysły mogą mamić, a umysł pomylić się w dociekaniach.
To są naukowe, logiczne wyjaśnienia i ja uważam ,że mogło się coś komuś przewidzieć,zadziałała wyobraznia albo lęk i panika ich tak nakręciła ,że sami nie wiedzą co widzieli ,co słyszeli i skąd.Zastanawia mnie tylko czemu większość osób ,które mają ,,taką przypadłość'' zajmuje się parapsychologią.
Podam teraz trochę inny przypadek.W tamtym roku byłam na pielgrzymce.Słyszałam ,że podczas egzorcyzmów ludzie tracą przytomność itp.Nie wierzyłam w to dopuki sama nie zobaczyłam na własne oczy.Rzeczywiście kilka osób zemdlało,niektórzy wydawali wtedy dziwne dzwięki.Co ciekawe kiedy się ockneli nic nie pamiętali.Nawet nie wiedzieli jak tam dotarli i po co. Ksiądz mówił ,że często tak jest.Jak to wyjaśnić?
Podam teraz trochę inny przypadek.W tamtym roku byłam na pielgrzymce.Słyszałam ,że podczas egzorcyzmów ludzie tracą przytomność itp.Nie wierzyłam w to dopuki sama nie zobaczyłam na własne oczy.Rzeczywiście kilka osób zemdlało,niektórzy wydawali wtedy dziwne dzwięki.Co ciekawe kiedy się ockneli nic nie pamiętali.Nawet nie wiedzieli jak tam dotarli i po co. Ksiądz mówił ,że często tak jest.Jak to wyjaśnić?
Zjawisko to nazywa się spoczynek lub odpoczynek w Duchu Św.
Nam tez kiedys dwojka dzieciakow zemdlala podczas kazania na lekcji w-f ![]()
Tez niczego nie pamietaly ![]()
Ciekawe z czego to wyniklo? ![]()
"Siły nadprzyrodzone, demony -czy istnieją?"
odp: istnieją
Wątek nawiedzajacego upiora pojawił się u mnie. Osobiście myślę że jest coś takiego bo doświadczyłam tego i znam wiele osób które też tego doświadczyły. Jednakże myślę że jeśli ktoś ma otwarty umysł widzi i słyszy takie rzeczy jeśli nie wierzy to tego nie odczuje ![]()
8 2013-07-20 11:10:24 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-20 11:11:11)
Znam badania na temat cukru, który powoduje choroby psychiczne. Nawet sobie nie zdajemy sprawy co cukier robi nam w mózgu. A dzieciom? Jedzą płatki czekoladowe na śniadanie z mlekiem, potem batonik i bułkę słodką w szkole. Na obiad ziemniaki z mięsem i odrobiną surówki. W międzyczasie kanapki z nutellą a na kolację kanapki z serem. I przez cały dzień nie dostaczyliśmy dziecku nic zdrowego. Jak ono ma nie mieć zwidów po 10 latach takiego odżywiania?
Dla mnie łatwiej wytłumaczyć zwidy nadmiarem cukru w diecie niż siłami nadprzyrodzonymi.
Co do cukru mogłoby to być prawda bo sporo cukru zażywam ale czy do końca to jest to...?
10 2013-07-20 16:29:04 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-20 16:33:05)
Wiem, że to nie miejsce ale ludzie czasem nie mają pojęcia, że są tym co jedzą... Zachęcam do lektury. Po przeczytaniu tego ciastko już nie będzie smakowało tak samo ![]()
http://www.netkobiety.pl/t56990.html
Wątek nawiedzajacego upiora pojawił się u mnie. Osobiście myślę że jest coś takiego bo doświadczyłam tego i znam wiele osób które też tego doświadczyły. Jednakże myślę że jeśli ktoś ma otwarty umysł widzi i słyszy takie rzeczy jeśli nie wierzy to tego nie odczuje
Też się z tym zgadzam.Osoby ,które nawet nie dopuszczają takiej myśli i kategorycznie to odrzucają nie odczują tego albo wogóle to zignorują i wyjaśnią w logiczny sposób.
Co do tego cukru rzeczywiście jest szkodliwy ale czy aż tak? Moja koleżanka ,której przykład przytoczyłam w pierwszym poście je mało cukru.
"Siły nadprzyrodzone, demony -czy istnieją?"
odp: istnieją
Post kwalifikuje się do usunięcia z powodu braku wartości merytorycznej.
Podam teraz trochę inny przypadek.W tamtym roku byłam na pielgrzymce.Słyszałam ,że podczas egzorcyzmów ludzie tracą przytomność itp.Nie wierzyłam w to dopuki sama nie zobaczyłam na własne oczy.Rzeczywiście kilka osób zemdlało,niektórzy wydawali wtedy dziwne dzwięki.Co ciekawe kiedy się ockneli nic nie pamiętali.Nawet nie wiedzieli jak tam dotarli i po co. Ksiądz mówił ,że często tak jest.Jak to wyjaśnić?
Tak jak napisałem wcześniej. Szczegółowo jak było w tym konkretnym przypadku, to by trzeba zaprosić psychologa, biologa, psychologa społecznego, żeby zbadali co to dokładnie mogło być. W każdym razie samą psychologią człowieka wierzącego można to wyjaśnić. Kiedyś badali zdolności telepatyczne jakiegoś mistrza który potrafił pozbawiać ludzi przytomności. Wyznawcy mdleli bezbłędnie, ale nikogo z ekipy telewizyjnej uśpić mu się nie udało.
Albo po prostu ci mdlejący byli w zmowie z księdzem.
Byli w zmowie z księdzem hmm nie sądze i to tyle osób.Na innych egzorcyzmach też występują takie utraty przytomności, wszyscy nie mogą być w zmowach.
Byli w zmowie z księdzem hmm nie sądze i to tyle osób.Na innych egzorcyzmach też występują takie utraty przytomności, wszyscy nie mogą być w zmowach.
To o czym mówisz, nie ma nic wspólnego z egzorcyzmami, to spoczynek w Duchu św. i jest najniższym stopniem charyzmatu. ![]()
Kiedyś badali zdolności telepatyczne jakiegoś mistrza który potrafił pozbawiać ludzi przytomności. Wyznawcy mdleli bezbłędnie, ale nikogo z ekipy telewizyjnej uśpić mu się nie udało.
Albo po prostu ci mdlejący byli w zmowie z księdzem.
Też to oglądałem było to na zwykłym Discovery.
Blueberry79 napisał/a:Byli w zmowie z księdzem hmm nie sądze i to tyle osób.Na innych egzorcyzmach też występują takie utraty przytomności, wszyscy nie mogą być w zmowach.
To o czym mówisz, nie ma nic wspólnego z egzorcyzmami, to spoczynek w Duchu św. i jest najniższym stopniem charyzmatu.
To jak hipnoza a opętani to chorzy psychicznie tak naprawdę egzorcyzmuy więcej szkodza niż pomagają.
Tu masz ciekawy temat.
spam
Nie rozumiem, czemu ten link odnosisz do mojej wypowiedzi? Przecież napisałem, że charyzmat spoczynek w Duchu św. nie ma nic wspólnego z egzorcyzmami.
Byli w zmowie z księdzem hmm nie sądze i to tyle osób.Na innych egzorcyzmach też występują takie utraty przytomności, wszyscy nie mogą być w zmowach.
Ale już tłumaczyłem...
Masz powyżej, schorzenia tudzież efekt psychologiczny wiary wyjaśniają wszystko.
Albo szukasz odpowiedzi, albo chcesz wierzyć. W tym drugim przypadku polecam kościół, choć ja bym wierzących skierował na badania psychiatryczne.
Znalazłam dość ciekawy artykuł ,zamieszczam jego fragment
,,Istnieją ludzie pokroju dr. Dean'a Radina, który w swej książce "THE CONSCIOUS UNIVERSE" ("Świadomy Wszechświat") przedstawił wiele empirycznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych. Wszelkie badania zjawisk paranormalnych są orzechem nie do zgryzienia dla ludzi pokroju Dawkinsa i z tych przyczyn wiarygodność krytyków owych zjawisk jest praktycznie równa zeru.
Gwoli ciekawości, najlepsze ksiązki sir. Conan Doyle'a - autora postaci Sherlocka Holmsa zostały napisane po jego śmierci i nie posiadają one praw autorskich. Przykład - "The Return of Arthur Conan Doyle". 1994 (Powrór Artura Conanan Doyle'a) Doyle zmarł w 1930.
Wszystkie takie przypadki są napędzane jedną i tą samą energią. Powoduje to szatan oraz jego demony. Istnieją miliardy przykładów istnienia owych zjawisk i one świadczą wyraźnie o tym, że rzeczywiście istnieją niewidoczne siły, o których niewiele wiemy i jedynie Biblia daje nam wyjaśnienie ich źródeł.
Buddyzm oraz wiele innych religii polega na udobruchaniu złych duchów, które bez składanych im ofiar szkodzą ludziom we wszystkim, co jest możliwe. Modlitwy, kadzidła, pieśni religijne czy nawet biczowanie się do krwi - owe części rytuałów są w stanie przebłagać 'bóstwa', aby nie wyrządzały ludziom jeszcze większej krzywdy.
Szatan i demony mają niezłą uciechę z takiej formy kontroli.
Nawet, jeżeli zignorujemy 95% owych zjawisk, pozostaje nam nadal 5% absolutnie pewnych dowodów. Najczęściej owe istoty i dowody po prostu znikają. Sceptycy czy... dezinformatorzy natychmiast zmiatają temat pod dywan twierdząc, że to jedynie histeria i masowe halucynacje.
Dowody na wiele owych zjawisk są niezwykle trudne do zdobycia.
Nic dziwnego, ponieważ mamy do czynienia z niewidzialnymi ale inteligentnymi istotami, które wyraźnie górują nad nami poziomem wiedzy, doświadczenia, możliwości telepatycznych, czytania w naszych myślach oraz używania swych darów czy też technologii, które najczęściej są dla nas zupełnie niezrozumiałe i niemożliwe do zbadania.
Zjawiska paranormalne rzadko dzieją się przy wielu świadkach i przed ustawionymi kamerami.
Demony zdają sobie doskonale sprawę z tego, że dowody na ich istnienie są także dowodami na istnienie Boga. Dlatego owe dowody są raczej rzadkie. ''
Demony zdają sobie doskonale sprawę z tego, że dowody na ich istnienie są także dowodami na istnienie Boga. Dlatego owe dowody są raczej rzadkie.
Skoro demony są takie mądre to po co w ogóle sie ujawniają? Przecież im w to graj żeby ludzie myśleli, że boga nie ma. Coś to sprzeczne ze sobą...
21 2013-08-04 19:08:53 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-08-06 00:00:11)
Bo i tak mało kto wierzy w takie dowody, które występują tak rzadko, może dlatego
Nawet, jeżeli zignorujemy 95% owych zjawisk, pozostaje nam nadal 5% absolutnie pewnych dowodów. Najczęściej owe istoty i dowody po prostu znikają. Sceptycy czy... dezinformatorzy natychmiast zmiatają temat pod dywan twierdząc, że to jedynie histeria i masowe halucynacje.
Dowody na wiele owych zjawisk są niezwykle trudne do zdobycia.
Nic dziwnego, ponieważ mamy do czynienia z niewidzialnymi ale inteligentnymi istotami, które wyraźnie górują nad nami poziomem wiedzy, doświadczenia, możliwości telepatycznych, czytania w naszych myślach oraz używania swych darów czy też technologii, które najczęściej są dla nas zupełnie niezrozumiałe i niemożliwe do zbadania.
Zjawiska paranormalne rzadko dzieją się przy wielu świadkach i przed ustawionymi kamerami.
Demony zdają sobie doskonale sprawę z tego, że dowody na ich istnienie są także dowodami na istnienie Boga. Dlatego owe dowody są raczej rzadkie. ''
Jak znasz takich ludzi to pokarz im ten link
link usunięty
Ten facet zapłaci milion EURO za udowodnienie zjawiska paranormalnego, dotychczas nie było żadnego odzewu
Bo i tak mało kto wierzy w takie dowody, które występują tak rzadko, może dlatego
Nie no pomyślmy, to nie łatwiej i bezpieczniej byłoby się ukryć i w ogóle na Ziemię nie wyłazić? Skoro sugerujesz, że wielu ludzi przez to może się nawrócić bo widzą obecność szatana a więc i Boga no to po co się im pokazywać?
Pozatym teraz piszesz, że rzadko a wcześniej pisałaś, że cytuję:
Istnieją miliardy przykładów istnienia owych zjawisk i one świadczą wyraźnie o tym, że rzeczywiście istnieją niewidoczne siły, o których niewiele wiemy i jedynie Biblia daje nam wyjaśnienie ich źródeł.
No to rzadko czy miliardy? Jak dla mnie to miliardy to nie jest znowu tak rzadko, chyba, że mówimy o ilości cząstek w 10m3 przestrzeni ![]()
Pytanie czy istnieją siły nadprzyrodzone to jak zapytanie co się z nami stanie po śmierci. Każdy ma swoje zdanie i nie możemy go podważyć na pewno nigdy nie spotka się z duchem itp. Osoba która nie wierzy w coś takiego tak samo jak osoba która nie wierzy w Boga nigdy nie usłyszy Go itd. Nie da się tak po prostu na to odpowiedzieć ja sama się waham bo nieraz zdążyło mi się ujrzeć coś takiego być świadkiem ale nie wiem czy to tylko moja wyobraźnia jednakże moja rodzina miała taki przypadek że kiedy umarła babcia mojego brata ciotecznego ze stołu na ich oczach zsuwal się kubek. Do zakreconego mleka w bańce na zrobienie bodajże masła ktoś wrzucił zakrętki, w jednym pokoju wszystkie kieliszki były przewrócone w idealnych odstępach jak domino a nikt na pewno tego nie zrobił bo pokój był zamknięty. Raczej nie jest to rodzina zdolna do takich żartów więc wiem że mówią prawdę. Duch babci? Czemu nie. Nie ma dowodów na to że to nie ona ale są na to że mogła to być właśnie babcia.
25 2013-08-05 03:01:57 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-08-05 03:02:20)
Raczej nie jest to rodzina zdolna do takich żartów więc wiem że mówią prawdę. Duch babci? Czemu nie. Nie ma dowodów na to że to nie ona ale są na to że mogła to być właśnie babcia.
Nigdy w rodzinie nie słyszałem o takim zjawisku. Natomiast coraz częściej łapię się na obecności skutków moich działań które wykonałem zupełnie automatycznie i nie pamiętałem tego faktu. Jest zupełnie możliwe że po śmierci babci ktoś z rodziny spodziewając się ducha, nieświadomie poustawiał kieliszki w sposób sugerujący aktywność sił paranormalnych. Kreacja rzeczywistości podobna do tej we śnie w którym organizm wytwarza m.in. pożądaną rzeczywistość.
,,Istnieją ludzie pokroju dr. Dean'a Radina, który w swej książce "THE CONSCIOUS UNIVERSE" ("Świadomy Wszechświat") przedstawił wiele empirycznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych. '
I właśnie dlatego owym dowodom nie można ufać. Pewność możemy zyskać jedynie w sytuacjach czysto formalnych, jak np. wynik rachunku logicznego. W przypadku obserwacji dziwnych zjawisk empirycznych, przyczyną jest przeważnie błąd poznawczy który dokonuje się na poziomie sensorycznym lub niewłaściwej interpretacji przez umysł która może przybrać formę nieprawidłowego odczytu sygnału z organów sensorycznych, albo zwyczajnego niezrozumienia sytuacji. Niewielki promil to sytuacje w których zaobserwowano jakieś zjawisko i wybitni eksperci o nieposzlakowanej opinii nie potrafią go wyjaśnić za pomocą dostępnych informacji i dotychczasowych teorii. Nie oznacza to jednak wcale aktywności sił nadprzyrodzonych, a po prostu zwyczajne zjawiska nieodkryte lub niedostatecznie zbadane. Oddziaływanie ruchu kwantowego np. dalej nie jest dobrze zbadane, pomimo tego że z istnienia kwantów zdajemy sobie sprawę już od jakiegoś czasu.
Cała historia nauki pokazuje, że wszelkie zdarzenia które brano za skutek aktywności bogów lub demonów, okazywały się zupełnie naturalnymi, racjonalnie wyjaśnialnymi zjawiskami, które przestały straszyć w miarę rozwoju nauki.
Nie znasz tej rodziny. Jestem pewna na 100% że nikt z nich tego nie zrobił. Znam mnóstwo takich przypadków gdzie nie wiadomo było w jaki sposób coś się stało, ktoś widział ducha itd. Długo by pisać o tym a nie możesz stwierdzić że nie ma duchów bo jednak wiele na to wskazuje że są.
Kościoły zawsze używały zjawisk niewyjaśnionych do tego by wywoływać u swoich wiernych pożądane dla siebie reakcje. Dlatego też zostało w ludziach zaszszepione przekonanie, że zjawiska niewytłumaczalne, paranormalne są wynikiem bezpośredniego działania Boga lub innych sił nadprzyrodzonych.
Przytoczę sytuację kiedy to pewne towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło wypłaty odszkodowania za zniszczony piorunem samochód tłumacząc, że polisa nie obejmuje szkód wyrządzonych przez zjawiska nadprzyrodzone.
28 2013-08-05 11:35:34 Ostatnio edytowany przez Blueberry79 (2013-08-05 11:36:18)
Nie no pomyślmy, to nie łatwiej i bezpieczniej byłoby się ukryć i w ogóle na Ziemię nie wyłazić? Skoro sugerujesz, że wielu ludzi przez to może się nawrócić bo widzą obecność szatana a więc i Boga no to po co się im pokazywać?
Pozatym teraz piszesz, że rzadko a wcześniej pisałaś, że cytuję:
Blueberry79 napisał/a:Istnieją miliardy przykładów istnienia owych zjawisk i one świadczą wyraźnie o tym, że rzeczywiście istnieją niewidoczne siły, o których niewiele wiemy i jedynie Biblia daje nam wyjaśnienie ich źródeł.
No to rzadko czy miliardy? Jak dla mnie to miliardy to nie jest znowu tak rzadko, chyba, że mówimy o ilości cząstek w 10m3 przestrzeni
To cytujesz fragment tego artykułu. Ja jego autorem nie jestem.Może chodziło o to (autorowi) ,że te ,,miliardy '' to sytuacje ,które uznawane są za przypadkowe np. taka którą opisuje Lenkaa22.
Artykuł wypłynął bezpośrednio od Ciebie. Nie skomentowałaś go więc sądziłem, że się z nim zgadzasz.
Lubię przykład jedynego dostawcy energii na Ziemię - Słońca. Kiedyś myślano, że jest bogiem. Nikt nie umiał wytłumaczyć dlaczego świeci, w jaki sposób odbywa się transport energii, czemu zachodzi wieczorem i wstaje rano. W końcu nie wiedziano co to zaćmienie. Ludzie starożytni w Grecji wielcy filozofowie i astronomowie odpowiadali na wiele pytań ale łatwiej było wierzyć, że Słońce jest bogiem. Dziś wiemy doskonale w jaki sposób świeci itd. Cóż, dla tamtych ludzi były to zjawiska paranormalne. Kto wie co nauka wyjaśni za 10, 100, 1000 lat. Może teleportację kieliszków ![]()
Artykuł wypłynął bezpośrednio od Ciebie. Nie skomentowałaś go więc sądziłem, że się z nim zgadzasz.
Lubię przykład jedynego dostawcy energii na Ziemię - Słońca. Kiedyś myślano, że jest bogiem. Nikt nie umiał wytłumaczyć dlaczego świeci, w jaki sposób odbywa się transport energii, czemu zachodzi wieczorem i wstaje rano. W końcu nie wiedziano co to zaćmienie. Ludzie starożytni w Grecji wielcy filozofowie i astronomowie odpowiadali na wiele pytań ale łatwiej było wierzyć, że Słońce jest bogiem. Dziś wiemy doskonale w jaki sposób świeci itd. Cóż, dla tamtych ludzi były to zjawiska paranormalne. Kto wie co nauka wyjaśni za 10, 100, 1000 lat. Może teleportację kieliszków
no właśnie więc nie można stwierdzić że tego nie ma. Po prostu nie jest to nic niesamowitego tylko potrzeba czasu na to aby umieć to wyjaśnić
Więc czemu wymyślać sobie jakieś ponadnaturalne wyjaśnienia? Nauka pokazała, że nie ma co się bać zaćmienia Słońca, czy jak się chronić przed uderzeniem pioruna.
A nauka z religia czy jakimiś nadnaturalnymi zjawiskami wcale nie musi się wykluczać. Po prostu tego jeszcze nie znamy wydaje się być niesamowite
Artykuł wypłynął bezpośrednio od Ciebie. Nie skomentowałaś go więc sądziłem, że się z nim zgadzasz.
Lubię przykład jedynego dostawcy energii na Ziemię - Słońca. Kiedyś myślano, że jest bogiem. Nikt nie umiał wytłumaczyć dlaczego świeci, w jaki sposób odbywa się transport energii, czemu zachodzi wieczorem i wstaje rano. W końcu nie wiedziano co to zaćmienie. Ludzie starożytni w Grecji wielcy filozofowie i astronomowie odpowiadali na wiele pytań ale łatwiej było wierzyć, że Słońce jest bogiem. Dziś wiemy doskonale w jaki sposób świeci itd. Cóż, dla tamtych ludzi były to zjawiska paranormalne. Kto wie co nauka wyjaśni za 10, 100, 1000 lat. Może teleportację kieliszków
Kiedyś ludzie myśleli ,że słońce krąży wokół Ziemi, potem okazało się ,że jest odwrotnie.Skąd wiesz ,że np. za kilka,kilkanaście lat nie okaże się ,że rzeczywistość jest zupełnie inna niż myślimy teraz?
Nie znasz tej rodziny. Jestem pewna na 100% że nikt z nich tego nie zrobił. Znam mnóstwo takich przypadków gdzie nie wiadomo było w jaki sposób coś się stało, ktoś widział ducha itd. Długo by pisać o tym a nie możesz stwierdzić że nie ma duchów bo jednak wiele na to wskazuje że są.
Tłumaczyłem już wielokrotnie, ale jak widać grochem o ścianę... Nie przytoczę ci w tej chwili potrzebnej bibliografii bo zwyczajnie nie pamiętam wszystkiego, ale doradzam żebyś przeczytała Gustawa Le Bon "Psychologię tłumu". Książka ta tłumaczy m.in. zjawiska "nadprzyrodzone" w przypadku dużych grup obserwatorów. Może jak tę przeczytasz to otworzą ci się klapki na oczach i zechcesz zrozumieć to co w najogólniejszym zarysie zarysowywałem w swoich dotychczasowych w tym temacie postach.
No no, zainteresował mnie ten temat.Ja niestety ( bo to miłe nie jest, dlatego niestety ) miałam w swoim życiu mnóstwo " dowodów " na to, że rzeczy tzw. paranormalne rzeczywiście istnieją.może po prostu w tej chwili uważamy,że takie zjawiska są paranormalne, a za ileś tam lat, nauka wyjaśni wszystko.A propos - dlaczego ciało po śmierci Ojca Pio,w ogóle nie uległo rozkładowi po kilkudziesięciu latach? Są przykłady jeszcze kilku świętych, ale nie pamiętam w tej chwili.Pytałam lek.psychiatry na temat tych zwidów.Zaintrygowało ją to, ale stwierdziła,że to nie jej parafia w moim przypadku i sama nie wie, jak to traktować, ale na pewno nie jako chorobę ?? Tym bardziej,że to wszystko oprócz jednego przypadku, wydarzyło się, gdy byłam w zupełnej równowadze psychicznej ![]()
Ja wierzę w fatum tzw.pecha jeśli kogoś ciągle spotykają same złe rzeczy i to od długiego czasu ,a wszystkie dobre omijają z daleka jak to wytłumaczyć.No chyba ,że ktoś klątwe rzucił tylko czy człowiek ma taką moc?
To nie jest zadna parapsychologia,tylko realny swiat duchowy ktorego nie jestesmy w stanie zobaczyc oczami fizycznymi. Posiada on swe prawa niezmienne. Zwykle ludzie sie poruszaja w nim nieswiadomie.