Ostatnio poznałem przez net dziewczynę. No i muszę przyznać że zachowuje się dziwnie - jeszcze takiej nie spotkałem.
Ma 26 lat. Pytam o charakter: stwierdziła ze nie ma co pisać, nie jej to oceniać, w końcu napisała ze jest nieśmiała. Zobaczyła moje fotki to stwierdziła że sie mi nie spodoba, pytam dlaczego to nie chciała powiedzieć. W końcu gdy dostałem jej fotkę i stwierdziłem że jest OK to nie chciała wierzyć. Pytam o zainteresowania: najpierw nic konkretnego nie napisała, potem coś tam, aczkolwiek jak spytałem potem o spędzanie wolnego czasu to wyszło że nie ma, że nic konkretnego nie robi itd. Pytam o sporty jakie uprawia: brak. Pytam o to czy i gdzie wychodzi (lubi wychodzić) - kino, teatr, bary, restauracje, dyskoteki - nigdzie nie wychodzi. Pytam o to gdzie lubi jeździć na wakacje - nie jeździ bo pracuje. Wspomniałem o urlopie - nie jeździ bo nie ma z kim. Pytam o wymarzone wakacje (miejsce): nie ma takiego, nie myślała o tym (hmm no takie marzenia to myślałem że kazdy ma). Pytam o idealnego faceta jakiego by chciala: nie ma ideałow, dowiedziałem sie tylko tyle że fajnie żeby był szczupły.
Za to kilka razy w ciągu rozmowy na gg przeczytam, że jak mi nie zależy na niej to trudno, że jak nie chce to nie musze, że przeprasza że marnuje moj czas itd. Bo z byle czego to wywnioskuje. Choćby z tego że czasem szybko nie odpisze - to już znaczy że pewnie nie chcę dalej kontynuować znajomości.
Wysyła mi sygnałki na tel, chce zebym wszedł na gg jesli mnie nie ma. Jak jestem to pisze do mnie, wita sie i... cisza. Nic wiecej nie powie (zakładam że czeka aż ja coś zaczne gadać). Jak spytam co chciała albo dlaczego nic nie pisze albo coś w tym stylu. To zaraz standardowe teksty "a już nic", "wybacz że przeszkadzam" itd. Jeśli już rozmowa sie rozkręci to najczęściej to ja mam inicjatywe i o coś pytam - ona rzadko o coś zapyta. O niektorych rzeczach nie chce mówić np o swoich poprzednich związkach z facetami.
Ktoś by powiedział - olej ją i znajdź sobie inną, ale
- jest nieśmiała, wyszło że poprzednie kontakty z facetami nie byly najlepsze a chcialaby kogoś znaleźć - to podobnie do mnie
- ma kilka rzeczy ktore mi sie podobają
- lubię poznawać nietypowych ludzi
Więc nie chcę tego olać tylko chcę tą znajomość rozkręcić.
Ale chciałbym żebyście mi pomogły ją rozszyfrować: dlaczego sie tak zachowuje, czego ona tak konkretnie oczekuje od faceta, jak sie zachowywać żeby było ok, żeby była zadowolona. Jak wyskoczyłem ze spotkaniem to była niezdecydowana, stwierdziła że sie boi, ale powoli sie do tego przekonuje. Jesteście kobietami to może lepiej ją zrozumiecie, może macie kogoś w rodzinie / wśród znajomych co się tak zachowuje. Z tego co wiem to na tym forum jest trochę samotnych kobiet - takie najlepiej będą wiedzieć co i jak. Jeśli chodzi o mnie to domyślam się ze jest bardzo samotna, niedoświadczona w kontaktach z facetami i nie wie jak sie za to zabrać ale chciałaby. I jest pesymistycznie nastawiona do życia - jest przygotowana że nic z tych kontaktów nie będzie.