Smutno mi, że nie jestem kobietą. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Że nie mogę ładnie się ubierać, malować, kreaować taki, styl jaki mi się podoba. Faceci tak nie mogą.
Że nie mogę zwierzać się koleżankom i przytulać się do nich, gdy jestem smutny, faceci tak nie mogą.
Że nie mogę być na maksa spontaniczny i niestabilny, śmiać się z niczego, skakać i okazywać swoje uczucia. Faceci tak nie mogą
Że nie mogę płakać
Nie mogę być osobą przyjmującą podryw a nie bez przerwy tą stroną podrywającą i wysilającą się, bajerującą
Być w 100% sobą, nieograniczona stereotypami

Nosiłbym wytarte dżinsy, nosił rzemyki na dłoniach i szyji, grał na gitarze.  Gdybym tylko był kobietą, mógłbym mieć wszystko.
A jako facet czuję tylko frustrację i zmęczenie, zmęczenie
Zmęczenie tym wszystkim...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

No tak, wymagania jakie powinien spelniac facet XXI wieku chyba Cie przytloczyly. I mysle, ze nie jestes jedynym facetem, ktory tak odczuwa. Tylko Ty sie do tego przyznales, a na co dzien jako mezczyznie tego nie wypada, przynajmniej tak sie ogolnie uwaza.

Styl ubioru jako facet mozesz miec taki, jak Ci sie podoba i nikomu nic do tego.

Z tym zwierzaniem, faktycznie trudno jest o to mezczyznie, choc ja zdaje sobie sprawe, ze tego potrzebuje kazdy, nie tylko kobieta. No coz, moje podejscie jest takie, ze kazdy ma chwile slabosci i powinien okazywac swoje uczucia. Ty masz z tym problem jako facet, ale w sumie w dzisiejszych czasach ogolnie bycie sentymentalnym powiedzmy nie jest w modzie. Rzadko sie mowi o uczuciach, a raczej najczesciej wymieniamy miedzy soba informacje. Twoj problem, to nie tylko meski problem.

Badz spontaniczny! Chyba nie pomyle sie jak powiem, ze dziewczyny to lubia smile

Placz- no tak, istna domena kobiet. Ale powiem Ci, ze gdybym miala faceta i gdyby w przyplywie emocji zdarzylo mu sie uronic lzy, dla mnie nie bylby to problem. Smutek, placz, to jak najbardziej ludzka i naturalna rzecz. Z reszta kiedy przezywa sie zal, trzeba go przezyc do konca, a nie tlumic w sobie emocje, ktore kiedys moga odbic sie na psychice w przyszlosci.

Nie musisz wiecznie bajerowac i niewiadomo jak sie starac. Sa kobiety, ktore cenia przede wszystkim naturalnosc i nie lubia wszelkich zagrywek facetow. Staraj sie, ale pozwol by i potencjalna ona mogla sie postarac, w koncu jak zalezy dwom osobom na sobie, to wszelkie inicjatywy powinny wychodzic z dwoch stron.

Byc w 100% soba. To trudne i na ten temat mozna rozwinac osobny watek. Zawsze spotykaja nas ograniczenia i presja ze strony otoczenia. Mozemy sie tylko starac, aby wywieraly one na nas jak najmniejszy wplyw. Chyba nikt zawsze i o kazdej porze nie jest w 100% soba, ale dazyc do tego i byc z siebie zadowolonym warto smile Powodzenia!

3 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-01-18 01:55:30)

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Widzisz, człowiek chyba nigdy nie jest zadowolony z tego, co ma. Jak na ironię, ja czasem naprawdę wolałabym być facetem, i to z powodów bardzo podobnych do tych, dla których Ty chciałbyś być kobietą.

Kiedy wchodzę do sklepu z ubraniami, rozglądam się po dziale męskim i żałuję, że nie mogę po prostu kupić pary jeansów i jakiegoś T-shirta i już dobrze wyglądać. W dziale damskim spodnie podzielone są na kilkanaście różnych rodzajów, nie mówiąc już o doborze bluzki, która musi pasować nie tylko "w barach", ale również w biuście, talii, no i jeszcze ładnie się układać i nie "wisieć", ale też nie być zbyt obcisłą.

Przed każdą imprezą żałuję, że nie mogę po prostu użyć mydła i dezodorantu, żeby dobrze się czuć i tak wyglądać. Nakładanie porządnego makijażu, mimo że czasem może sprawić frajdę, zajmuje zwykle sporo czasu i jest pracochłonne.

Żałuję, że wymaga się ode mnie okazywania uczuć i w ogóle głębokiego odczuwania ich, podczas gdy ja czasem po prostu chciałabym wzruszyć ramionami i przespać problem, albo zwyczajnie go zapić i nie musieć wysłuchiwać niczyich pretensji, że tak nie wypada.

Żałuję, że nie mam kumpla, który, kiedy mam jakiś problem, klepnąłby mnie w plecy i powiedziałby mi: "stary, czym ty się przejmujesz, chodź - strzelimy browara i miej to wszystko w dupie". A potem napiłby się ze mną tego browara, drugiego, trzeciego, czwartego, przy czym bekalibyśmy, gadali o cyckach i śmiali się z płytkich dowcipów, a on ani razu nie zapytałby co czuję i czy chcę, żeby mnie przytulić.

I wreszcie - żałuję, że nie jestem facetem, bo gdybym była, mogłabym wyrywać laski na kasę i dobry bajer, przy czym mogłabym mieć spory mięsień piwny i skończoną zawodówkę i to nie byłoby ważne.

4

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Ja z całą pewnością nie chciałabym takiego łatwego życia facetowego, o jakim pisze poprzedniczka i faceta, który takie życie prowadzi również nie. Co do bycia sobą, to należy takim być. Udawanie, dopasowanie się do wymagań otoczenia to zwykła męczarnia i kiedyś nie wyrobisz i tak pokażesz, jaki jesteś i będziesz żałować, że przez ten cały czas nie byłeś sobą i może się wtedy okazać także , że ci teraźniejsi przyjaciele wcale cię nie akecptują, a co za tym idzie przyjaciółmi nie są.

5

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

smile wcale nie jest latwo byc kobieta:
-co miesiac bys sie zwijal z bolu,
-musial bys w miare uprzejmie odpowiadac na debilne zaczepki ( takie syt. tez maja miejsce)
-no i temat gwaltow, przemocy fizycznej i psychicznej
-wymagano by od ciebie zebys mial: figure, wyksztalcenie, rodzine, prace i wieczny usmiech na twarzy
czasy sa takie ze zadna z plci nie ma lepiej. wazne zebys Ty sie czul dobrze w swojej skorze. troche naturalnosci!
-mozemy beczec-:) ja tam sie wole wyzyc (przez sport, krzyk ale nie na ludzi
pozdro

6

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

A to skąd?
Poprzedni temat to coś znalezionego w necie, teraz to samo?

7 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-01-19 17:01:11)

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.
Strachnawroble napisał/a:

Że nie mogę ładnie się ubierać, malować, kreaować taki, styl jaki mi się podoba. Faceci tak nie mogą.

Ależ mogą! smile Mężczyźni także mogą gustownie się ubierać, kreować styl i nawet się malować! Zresztą, świat dziwaczeje z dnia na dzień i nic już teraz przeciętnej jednostki nie zaskoczy.

Strachnawroble napisał/a:

Że nie mogę zwierzać się koleżankom i przytulać się do nich, gdy jestem smutny, faceci tak nie mogą.

Ależ mogą! Mężczyźni na ogół przytulają się do kobiet-koleżanek, bo te wbrew pozorom są lepszymi przyjaciółkami od facetów wink. To chyba nie jest nowością? smile.

Strachnawroble napisał/a:

Że nie mogę być na maksa spontaniczny i niestabilny, śmiać się z niczego, skakać i okazywać swoje uczucia. Faceci tak nie mogą

Znam wielu spontanicznych i niestabilnych facetów, którzy poprzez te właśnie cechy wcale nie są w żaden sposób kobiecy. Myślę, że to pojawia się bez względu na płeć wink.

Strachnawroble napisał/a:

Że nie mogę płakać

Nie, że nie mogę, a po prostu nie chcę wink. Mężczyźni rzadko kiedy okazują słabość i łzy, bo to dla nich poniżające i podważające ich poczucie męskości. Ale każdy może płakać, bez względu na płeć. Choćby z partnerką przy dobrym melodramacie ;>.

Strachnawroble napisał/a:

Nie mogę być osobą przyjmującą podryw a nie bez przerwy tą stroną podrywającą i wysilającą się, bajerującą
Być w 100% sobą, nieograniczona stereotypami

Znam także bajerujące dziewczęta, a totalnie nieśmiałych chłopców czerwieniejących się jak pąsowe róże na widok kobiety wink.

Strachnawroble napisał/a:

Nosiłbym wytarte dżinsy, nosił rzemyki na dłoniach i szyji, grał na gitarze.  Gdybym tylko był kobietą, mógłbym mieć wszystko.

A to mi wygląda na bardzo seksowny styl seksownego, długowłosego neo-hipisa wink. Tę wizję, jaką przedstawiłeś, bardziej przydzieliłabym facetowi, niż kobiecie big_smile

Bądź co bądź czasami chciałabym być facetem z kolei... Chociaż przeraża mnie sama myśl o tym wink.

8

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

A mnie smutno czasem, ze jestem kobieta, bo nigdy nie bylam, nie jestem i chyba nie bede swietna gospodynia domowa- jakby nie patrzec to rola kobieca smile Nie umiem i nie cierpie gotowac. Nie stanowi to problemu poki jestem sama i organizuje sobie zycie w pojedynke. A co bedzie jesli bede kiedys zona, matka? Obiadki, rodzinne spotkania, swiateczne pichcenie. Dla wiekszosci kobiet to naturalne, nawet jesli za tym nie przepadaja, to jednak jakos sie przystosowuja. A mnie az mnie skreca na sama mysl. No i co ja mam zrobic? smile

9

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Kasai - znaleźć sobie męża, który będzie umiał u lubił gotować wink Znam małżeństwa, w których kuchnia jest królestwem faceta, a kobieta lubuje się w naprawach itp. i funkcjonują normalnie smile

10

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

No fajnie powiedziane, tylko jak sie czlowiek zakochuje, to nie bedzie bral kryterium umiejetnosci kulinarnej kandydata pod uwage wink Jak nie bedzie umial gotowac... gorzej, jak bedzie wychowany tradycyjnie, to znaczy wyniesie z domu to, ze to tylko kobietka dba o gotowanie (czesto tu odgrywa role wychowanie przez mame wink ). Nie odrzuce go jak poza tym bedzie bardzo  fajnym facetem... No ale w tym momencie z mojej strony jest klops- nie spelniam oczekiwanej roli smile

11

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Wiesz co, może teraz wyjdę na wyzwoloną feministkę (za którą nigdy nie chciałam uchodzić i nią nie jestem wink), ale facetowi, który byłby "wychowany tradycyjnie" (czytaj: na maminsynka), kazałabym się cmoknąć w zadek, jeślibym nie lubiła gotować tongue Zresztą to, że lubię, też nie oznacza że chciałabym to robić codziennie, tym bardziej, że raczej oboje będziemy normalnie pracować. Są związki, w których obie strony nie lubią gotować, więc po prostu kupują gotowe jedzenie do odgrzania albo stołują się na mieście tudzież żywią kanapkami i jajecznicą. Problem pojawia się dopiero, kiedy pojawiają się dzieci i trzeba im codziennie zapewnić zdrowy ciepły obiad wink Ale wtedy też wielu rodziców po prostu się mobilizuje i jakoś to jest.

12

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Dzieki Anemonne, w jakis sposob mnie podbudowalas smile

13

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Wow, dziękuję za wypowiedzi drogich pań. Widzę, że nie tylko ja chciałbym zmienić swoją płeć i że wy też nie macie łatwo na tym świecie. Jednak myślę, że facet NIE może zbytnio robić tych rzeczy które wymieniłem. Oczywiście, że może to robić, w sensie, że jest to możliwe fizycznie i psychicznie. Ale jednocześnie naraża się na ośmieszenie np. płacząc, okazując emocje albo gdy tak spontanicznie okazuje emocje jak kobiety. Ludzie patrząc na kobietę powiedzą "No tak, przecież to kobieta, one tak mają" ale gdy facet taki jest to od razu krzywo patrzą. I tak, zwracam chociaż trochę uwagę co myślą o mnie inni bo nie chcę być wyalienowany, nieakceptowany przez otoczenie, jest to przecież, wd. Mosloła, jedna z bardzo ważnych potrzeb człowieka.

Po prostu czuję się pełen niemocy, kompletnie rozmontowany. Mam ochotę zadzwonić do koleżanki, pomalować sobie paznokcie, pochodzić 3 godziny po sklepach, skakać po łóżku w rytm głośnej muzyki, założyć kobiecym sposobem nogę na nogę, móc bez problemu mieć "odchyły" typu obrażanie się, uleganie wrażeniom, być po prostu wolnym. Bo wy jesteście wolne, faceci nie są. Nakłada się na nas tyle obowiązków i stereotypów, że jeśli jakiś facet tego nie lubi, to będzie się po prostu męczył w życiu.

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

stereotypy..niekiedy dobijaja kazdego...

15 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-01-21 15:10:03)

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.
Strachnawroble napisał/a:

Bo wy jesteście wolne, faceci nie są. Nakłada się na nas tyle obowiązków i stereotypów, że jeśli jakiś facet tego nie lubi, to będzie się po prostu męczył w życiu.

Nie rozśmieszaj mnie... Kobiety wolne? Dobre, jeszcze "kilka" lat temu nie miałyśmy w społeczeństwie więcej do powiedzenia niż pies pilnujący podwórka na łańcuchu przy budzie.

- już w dzieciństwie, na etapie wychowywania przez rodziców, chłopcom wolno więcej niż dziewczynkom, mówi się "dziewczynce to nie wypada" itp.
- w wieku nastoletnim chłopcom również na więcej się pozwala, mogą wracać do domu później i bardziej przymyka się oko na picie przez nich alkoholu, bo "dziewczynę przecież mogą zgwałcić, okraść, pobić i poćwiartować" a poza tym... "nie wypada"
- jak facet klnie i włóczy się po barach, to jest ok, jeśli robi to dziewczyna/kobieta - od razu widzi się ją jako ludzkiego śmiecia
- kiedy facet krótko mówiąc bzyka na lewo i prawo, to jest doświadczony i wręcz poważany w swoim towarzystwie, kiedy kobieta robi to samo - jest niczym więcej jak puszczalską szmatą i nie ma do siebie szacunku, a tym samym nie zasługuje na szacunek innych. I jeszcze dorabia się do tego kretyńskie filozofie w stylu "klucz, który pasuje do wszystkich zamków, jest świetnym, uniwersalnym kluczem, a zamek, który może być otwarty przez każdy klucz, jest gównianym zamkiem"
- do dziś pokutują stereotypy (patrz wyżej w tym temacie), że miejsce kobiety jest w domu, przy garach i zasranych pieluchach, a mężczyzna zarabia pieniądze.

Nie wiem, ja tam nie czuję się wolna, nie mogąc sobie przekląć, napić się piwa jak człowiek, beknąć i uprawiać seks bez związku, nie wyrabiając sobie jednocześnie opinii k**wy. Oczywiście i tak robię to, na co mam ochotę, nie przejmując się stereotypami, ale mimo to uważam, że do wolności jeszcze wiele kobietom brakuje w tym patriarchalnym świecie.

Inną sprawą jest jeszcze to, że jest coś takiego jak "płeć kulturowa" i to ona dyktuje nam, jak powinniśmy się zachowywać i wyglądać. Społeczeństwo widzi Cię załóżmy jako mężczyznę i oczekuje, że będziesz się zachowywał tak i tak, ale to nie znaczy, że MUSISZ się tak zachowywać.

16

Odp: Smutno mi, że nie jestem kobietą.

".....Kobieta ta jest piękna i mądra; ach, o ile mądrzejsza by się stała, gdyby nie była piękna."
    ".....Wszystko w kobiecie jest zagadką i wszystko ma tylko jedno rozwiązanie, zwie się ono ciąża."

                                                                                                                                                                             ? Fryderyk Nietzsche

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Smutno mi, że nie jestem kobietą.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024