Witam jestem Agnieszka.....mam 26 lat....27 pażdziernika minie rok mego małżeństwa......wraz z mężem mamy 8 miesięczną córeczkę......tworzymy fajną rodzinkę....między nami nie ma tajemnic....żyjemy na luzie..... mimo to od pewnego czasu czuję ogromną zazdrość która mnie pomału zabija od wewnątrz...walczę z nią z całego serca ponieważ rodzina jest dla mnie najważniejsza......MUSZĘ POKONAĆ ZAZDROŚĆ........Mąż mówi że do zazdrości dochodzi depresja...zgadzam się z nim....chcę iść do psychologa(na chwilę obecną to nie możliwe)....chciałabym popisać zwami...potrzebuje pomocy....to dla mnie bardzo ważne....bardzo Was pozdrawiam....podaje też mój nr gg..... 12031139
Rozumiem , ze jestes zazdrosna o meza.Masz jakies powody ku temu ?
3 2008-09-10 17:40:42 Ostatnio edytowany przez Bianca (2009-11-16 17:50:34)
Zazdrość nie musi mieć powodów...czasami jest tak, że jesteśmy w domu, to niestety może być początkiem depresji- więc proponuję jeśli możesz idź do pracy, szkoły, miej znajomych i często rozmawiaj z mężem. Po prostu wyjdź do ludzi
...zazdrosc to diabel w przebraniu...najpierw karze nam byc zazdrosnym dla pikanterii,taka wisienka na torcie...i tak krok po kroczku i wchlania sie w nasza dusze...musisz koniecznie zaczac nad tym panowac,tak latwo mozna zniszczyc wszystko przez chora wyobraznie...jesli czujesz ze to o co jestes zazdrosna to tylko fantazja,kloc sie sama z soba ile masz sil..szkoda zdrowia by zadreczac sie chorymi filmami...plus tego jest taki ,ze zdajesz sobie z tego sprawe a to naprawde wiele...pomysl tez jak bys sie czula na miejscu twego mezczyzny...zaufanie to wszystko-nie trac tego..