netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

63 odpowiedzi9 527 wyświetleńzałożony przez luuuzna, 20.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 64 ]

1 Ostatnio edytowany przez luuuzna (2009-03-20 08:58:38)

Temat: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

W tym wątku będziemy się swobodnie wypowiadać na temat miesiączek, ciąż, antykoncepcji...
Mile widziane przykłady z innych państw i róże rozwiązania dotyczące "przełamania lodów" w naszej polskiej rzeczywistości.

2

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuzna, swietnie:) Dziekuje, ze wyreczylas mnie:)

A wiec mam ogromna nadzieje, ze bedziemy w stanie pomoc dziewczynom, kobietkom, jak i meskiej czesci forumowiczow w tej dziedzinie!

3

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Oczywiście smile
w końcu RÓWIEŚNICZKI działają razem big_smile

4

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

oooo...jak milutko smile

5

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Dobrze, to moze ja zaczne.

CYKL MIESIACZKOWY

Ile trwa cykl miesiaczkowy?

Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni. Rozpoczeciem cyklu nazywamy pierwszy dzien miesiaczki. Cykl dobiega konca w dzien przed nastepna miesiaczka.

W pierwszej czesci cyklu dominuje u nas estrogen, dlatego tez ta faze nazywamy faza estrogenna. Jest to czas pomiedzy pierwszym krwawieniem a owulacja. Druga czesc cyklu nazywamy faza progesteronowa, poniewaz dominuje wtedy u nas  progesteron. Nastepuje ona po owulacji do nastepnej miesiaczki.

Kiedy nastepuje owulacja?

Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien. Owulacja nazywamy proces wydobycia sie komorki jajowej z pecherzyka Graafa.

Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex. Jedyna forma 100% zabezpieczenia jest abstynencja.

6

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Czytając waszą polemikę na temat antykoncepcji i wychowania seksualnego, chciałam powiedzieć że przygotowania do życia w rodzinie w szkołach to totalne dno i jeśli mam być szczera to między innymi wynika to z faktu powiązania tego z wychowaniem religijnym .
Osobiście spotkałam się tylko raz z wspaniałą metodą nauczania dotyczącą życia seksualnego a mianowicie symulatory (lalka niemowlę). Każda osoba z klasy w arach lub pojedynek dostaje pod opiekę symulator na 2 dni   , i musi się nim opiekować symulatory  , plączą budzą się w nocy są głodne sikają robią kopkę. Komputer zabezpieczony plombą rejestruje jak długo dziecko było głodne ile razy pozostało samo czy nie zostało poparzone lub zbite. To idealna lekcja życia szczególnie dla młodych kobiet , niestety symulatory sa bardzo drogie i jest ich na całą polske bardzo mało jednakl tylko taka metoda daje obraz tego z czym się wiąże sex, i uczy odpowiedzialności.

7

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Fenix, zgodze sie z Toba. Mysle, ze ma to duzy zwiazek z religia w Polsce. A nie wspomne co sie dzieje z kosciolem...Ludzie nie potrafia rozmawiac na takie tematy z mlodzieza, podczas gdy to sa rzeczy codzienne. Potem sa takie czy inne nieprzyjemne sytuacje.

Dlatego tez, pomimo iz na forum jest wiele kobiet, ktore znaja ten temat bardzo dobrze, to zauwazylam ja, jak i Luuuzna, ze czesto byly pytania dotyczace spraw kobiecych, ktore wydawalyby sie byc normalnoscia. Mam nadzieje, ze przynajmniej tu w malutki sposob bedzie mozna pomoc tym dziewczynom i kobietom.

8 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-03-20 10:05:55)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
malenstwo<3 napisał/a:

Dobrze, to moze ja zaczne.

CYKL MIESIACZKOWY

Ile trwa cykl miesiaczkowy?

Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni. Rozpoczeciem cyklu nazywamy pierwszy dzien miesiaczki. Cykl dobiega konca w dzien przed nastepna miesiaczka.

W pierwszej czesci cyklu dominuje u nas estrogen, dlatego tez ta faze nazywamy faza estrogenna. Jest to czas pomiedzy pierwszym krwawieniem a owulacja. Druga czesc cyklu nazywamy faza progesteronowa, poniewaz dominuje wtedy u nas  progesteron. Nastepuje ona po owulacji do nastepnej miesiaczki.

Kiedy nastepuje owulacja?

Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien. Owulacja nazywamy proces wydobycia sie komorki jajowej z pecherzyka Graafa.

Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex. Jedyna forma 100% zabezpieczenia jest abstynencja.

>Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni.
Nieprawda , to nie jest reguła .
>Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien.
Totalna bzdura.:)
>Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex.

Na prawdę ???

9

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

zgadzam się z Jeanne
nawet na moim przykładzie mogę stwierdzić, że mój cykl nie mieści się w normie
owulacja nie wystepuje zawsze w takim dniu
no i nie zawsze można zajść w ciążę,
kiedy podjęliśmy decyzję o dziecku i zaczęliśmy ,,realizować nasz plan'' to trochę to potrwało. nie stosowałam prędzej żadnej antykoncepcji i miesiączki miałam regularne, a pomimo tego nie udało się ani po pierwszym, ani po trzecim, ani po 4 razie.
problemów z zajściem i hormonami nie miałam, mój mąż także.

być może większość tak ma, no i tak nauczają podręczniki, ale nie jest to regułą

10 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2009-03-20 14:51:11)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

co do wychowania seksulanego- to jest porazka. a dlaczego? bo jest brak wyspecjalizowanych w tej dziedzinie pedagogów, nauczycieli.
najczesciej zajeica prowadzi katecheta, pedagog szkolny lub inny nauczyciel pzedmiotu. osoby te nie sa wykwalifikowane. poza tym mlodziz nie traktuje tych zajec powaznie. mysle,ze problem zwiazany jest z tym,ze to temat osobisty, dyskretny i nauczyciele nie zdjaa sbie sprawy,ze  wiedza jaka posiada mlodziez,jest nie mala.
sadze tez, ze dobrze by bylo gdyby zajecia takowe prowadzone byly przez oobe z zewnatrz. trudno mowic o takich sprawach osobie z ktora np za godzine ma sie lekcje matematyki.

11 Ostatnio edytowany przez luuuzna (2009-03-20 16:07:08)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Niki mój cykl jest w ogóle "niecykliczny" czasami trwał ponad 40 dni - teraz biorę tabletki, ale czy po nich nie będę miała problemu z zajściem w ciążę? ehh wszystko jest złe.
Co do owulacji to Malenstwo chciało podać mniej więcej kiedy może występować u zdrowej kobiety, która miesiączkuje reglarnie. No .
bo jesli któraś Cię zapyta "Kiedy jest owulacja?" to co powiesz? a wiesz może być każdego dnia, bo to zależy od twojego organizmu - to tak jakby komus powiedzieć, że Polska leży na Ziemi. Najlepszym sposobem jest obserwacja własnego ciała,a przede wszystkim śluzu - jeżeli jest ciągliwy i przezroczysty (coś ala kurze białko), to jest to śluz płodny i prawdopodobnie wtedy zachodzi owulacja. Istnieja jeszcze testy owulacyjne xPP
No ale fakt faktem, że z owulacją bywa różnie...wiem po sobie...bo do czasu kiedy zaczęłam brać tabletki okres był dla mnie zawsze niespodziewany.

Co do zajścia w ciążę, to Malenstwo ma racje - zajść można zawsze! No tak - w czasie owulacji to najławtwiej - ale bywaja i przypadki, kiedy babki zaciążają nawet pod koniec miesiączki co jest fenomenem, ale biologiczną prawdą. Reguła jest jedna - współżyjesz?Licz się z konsekwencjami.
Zawsze wolimy powiedzieć "One bredzą - jak to możliwe, żeby zakres tolerancji naszej płodności był taki szeroki? Niee mnie to nie dotyczy..." - każda z nas jest inna, a matka natura lubi psocić, co się nijak pokrywa z wszystkimi znanymi nam zasadami. Przykład? Kobieta koło 30 ma już 7 dzieci - zabezpiecza się, bierze tabletki i co? kolejna ciąża!! Spirala-  i co? ZNÓW ZACHODZI W CIĄŻĘ!...

A teraz ciekawy artykuł o Antykoncepcji :

Antykoncepcja - potrzeba rewolucji

Od dwudziestu lat w antykoncepcji nic się nie zmieniło. Choć nowe metody istnieją, to przemysł farmaceutyczny nie chce w nie inwestować. Tymczasem to jedyny sposób na zmniejszenie liczby niechcianych ciąż - przekonują eksperci
Pierwsza pigułka antykoncepcyjna trafiła na rynek 11 maja 1960 r. Tę datę uważa się powszechnie za rewolucyjną, nie tylko w kontekście naukowym, ale także społecznym i obyczajowym. Potem udoskonalano kolejne środki. Postęp zakończył się jednak dość niespodziewanie na początku lat 80. Od tego czasu pojawiło się co prawda wiele nowych środków, jednak w praktyce wszystkie powielały ten sam pomysł - kombinacja progestagenu (pochodnej progesteronu) z estrogenami.

- Otrzymywaliśmy stary produkt w nowym opakowaniu. A potrzeba nam rewolucji antykoncepcyjnej - przekonywał podczas ubiegłotygodniowego sympozjum w Mikołajkach prof. Philippe Bouchard, wiceprezydent Europejskiego Towarzystwa Endokrynologicznego, jeden z najwybitniejszych na świecie specjalistów w tej dziedzinie.

Nie ma zysku, nie ma postępu

Środki antykoncepcyjne należą do tej grupy leków, które od dawna wzbudzają kontrowersje. Dla niektórych moralne, dla innych medyczne. W tym ostatnim przypadku podnoszone są głosy o potencjalnych skutkach ubocznych, np. zwiększonym ryzyku rozwoju raka piersi. - Trzeba powiedzieć jasno: istnieje większe prawdopodobieństwo, że kobieta skręci kark w wannie albo zabije się na rowerze, niż że umrze z powodu raka piersi wywołanego pigułką antykoncepcyjną. Zalety tych środków są o wiele większe niż niewielkie ryzyko związane z potencjalnym zachorowaniem - przekonywał prof. Bouchard.

- Bardzo rzadko może się zdarzyć, że kobieta będzie mieć zwiększone ryzyko rozwoju raka piersi, ale to pojedyncze przypadki w skali całej populacji. Nie mamy możliwości sprawdzenia, których pań to dotyczy - mówił "Gazecie" prof. Sławomir Wołczyński, kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej AM w Białymstoku, główny organizator sympozjum.

Tymczasem, jak pokazują wyniki badań, w USA aż połowa wszystkich ciąż to ciąże nieplanowane. We Francji odsetek ten wynosi około jednej trzeciej, w Polsce zapewne tyle samo. To dowód, że ogromna rzesza kobiet nie korzysta z dostępnych na rynku metod antykoncepcji. Co jest tego przyczyną?

Pigułka może powodować krwawienia czy zwiększać ryzyko zakrzepicy (jest to widoczne dopiero u kobiet po 35. roku życia i palących papierosy). Niespecjalnie wygodny jest również codzienny reżim zażywania, choć pewne udogodnienie w tym zakresie przyniosły plastry antykoncepcyjne. - Widać, że potrzeba nowych, wygodniejszych i skuteczniejszych metod - uważa Bouchard.

Oczywiście, liczba nieplanowanych ciąż bezpośrednio przekłada się na liczbę aborcji. - Tego problemu w żaden sposób nie rozwiąże się za pomocą zakazów prawnych. Dopóki będą niechciane ciąże, dopóty będą aborcje. Jedynym realnym sposobem na ich zmniejszenie jest edukacja seksualna i antykoncepcja - mówi prof. Wołczyński.

Ale dlaczego ostatnie dekady nie przyniosły w tej dziedzinie nic nowego? - To wynik polityki firm farmaceutycznych. Ktoś usiadł i wyliczył, że akurat tu postęp i badania po prostu się nie opłacają, nie przyniosą tak dużych zysków jak leki stosowane np. w cukrzycy, onkologii czy kardiologii - twierdzi prof. Bouchard. Tak się stało z tzw. SPRMs-ami.

To skrót od Selective Modulators of Progesteron Receptors, czyli modulatory receptorów progesteronowych. Z ich odkryciem wiązano ogromne nadzieje. Działają na poziomie genów sterujących w organizmie kobiety wydzielaniem progesteronu. SPRMs-y hamują owulację, a także nie dopuszczają do zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja w macicy. - Mogą być więc stosowane zarówno jako codzienna antykoncepcja, jak i antykoncepcja awaryjna. W dodatku środki te, bardzo komfortowe w użyciu i skuteczne, w ogóle nie wpływają na poziom estrogenów, a więc ryzyko jakichkolwiek skutków ubocznych jest wręcz zerowe - przekonywał Bouchard.

Kilka lat temu praktycznie zaniechano jednak dalszych prac nad tą grupą leków. - To skutek tego, że prekursorem SPRMs-ów była pigułka RU486, przez wielu całkowicie niesłusznie nazywana środkiem poronnym. To odium zaciążyło na tych lekach. Firmy farmaceutyczne obawiają się, że SPRMs-y będą bojkotowane na rynku amerykańskim. Gorzka prawda wygląda bowiem tak, że Europa, gdzie ceny leków są regulowane, wcale się nie liczy. Celem koncernów jest rynek Stanów Zjednoczonych, który generuje największe zyski - uważa Bouchard.

O mężczyznach wiemy niewiele

Innym problemem jest antykoncepcja u mężczyzn. Tutaj też w badaniach nad nowymi metodami panuje marazm. Przełomem nie stały się implanty z progestagenem wspomagane testosteronem.

Wszczepiany w ramię progestagen poprzez swoje oddziaływanie na układ hormonalny sprawia, że wyhamowaniu ulega produkcja plemników. Z kolei testosteron zapewnia odpowiedni poziom libido i produkcji nasienia, dzięki czemu mężczyzna jest w pełni sprawny seksualnie. - Niestety, firmy farmaceutyczne doszły do wniosku, że metoda jest zbyt skomplikowana, za droga i nie przyniesie odpowiednio wysokich profitów - mówił Bouchard.

Prowadzi się również badania nad szczepionkami antykoncepcyjnymi. Idea polega na tym, by odpowiednio pobudzony układ odpornościowy produkował przeciwciała wymierzone w komórki, z których powstają plemniki. - Prace są jednak na bardzo wczesnym etapie. Trzeba być bardzo ostrożnym, bo nie wiemy, czy przeciwciała nie zaatakowałyby jakichś innych komórek - tłumaczy prof. Wołczyński.

Z antykoncepcją dla panów wiąże się jeden podstawowy problem - wciąż zbyt mała wiedza o tym, jak funkcjonuje męski układ rozrodczy. W opinii laika to kobiety są pod tym względem bardziej "skomplikowane" - mają cykle, fazy, dojrzewanie, uwalnianie itp. A mężczyźni - po prostu - produkują plemników ile się da, i w dodatku natychmiast gotowych do działania. - W rzeczywistości jest na odwrót. To właśnie cykl powstawania komórki jajowej jest bardzo dobrze poznany, a co za tym idzie - stosunkowo łatwy do kontrolowania. Jeżeli chodzi o plemniki, dopiero się tego uczymy - podsumowuje prof. Wołczyński.

Źródło: Gazeta Wyborcza

12

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

luuzna napisałam mój post i mój przykład dlatego, że różni ludzie zaglądają na forum
oczywiście nie zarzucam maleństwu niewiedzy na ten temat, tylko pokazuję, że nie jest to reguła
każda kobieta jest inna i inaczej przechodzi cykl

cieszę się, że powstał taki temat, bo młode dziewczyny, które dopiero wchodzą w ta faze mogą wiele się dowiedzieć na ten temat, nie musząc zadawać krępujących pytań
pozdrawiam

13

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Niki ja wcale nie miałam tego na myśli no przestań big_smile
każda z nas jest inna i dobrze, że o tym piszesz smile

14

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
Jeanne napisał/a:
malenstwo<3 napisał/a:

Dobrze, to moze ja zaczne.

CYKL MIESIACZKOWY

Ile trwa cykl miesiaczkowy?

Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni. Rozpoczeciem cyklu nazywamy pierwszy dzien miesiaczki. Cykl dobiega konca w dzien przed nastepna miesiaczka.

W pierwszej czesci cyklu dominuje u nas estrogen, dlatego tez ta faze nazywamy faza estrogenna. Jest to czas pomiedzy pierwszym krwawieniem a owulacja. Druga czesc cyklu nazywamy faza progesteronowa, poniewaz dominuje wtedy u nas  progesteron. Nastepuje ona po owulacji do nastepnej miesiaczki.

Kiedy nastepuje owulacja?

Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien. Owulacja nazywamy proces wydobycia sie komorki jajowej z pecherzyka Graafa.

Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex. Jedyna forma 100% zabezpieczenia jest abstynencja.

>Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni.
Nieprawda , to nie jest reguła .
>Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien.
Totalna bzdura.:)
>Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex.

Na prawdę ???

JEANNHE to, ze cykle sie roznia to chyba oczywiste, dlatego uzylam slowa OKOLO. Zauwazylam, ze jestes bardzo przemadrzala w tych tematach, a zaskoczylabys sie ile dziewczyn nie wie nic na temat ich cyklu. Takze zamiast zlosliwie docinac, moze skup sie napisaniu czegos pozytecznego smile

15

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, dziekuje, ze dodalas. Oczywiscie, ze kazda z nas sie rozni, i kazda z naz przechodz miesiaczke inaczej. Ale to tak jak Luuuzna napisala, mozna tylko okreslic ogolny przebieg misiaczki.

Jeanne, b. podonie doradzalas ostatnio "Do zapłodnienia mogło dojść jakieś ok.14 dni od wystąpienia następnej miesiączki" w dziale ciaza i porod, teraz piszesz, ze to co napisalam to bzdura. Cos tu nie tak...

Kobietki, mam strone na ktorej sprawdzilam informacje, ktore podalam. B. fajna stronka z poradami EKSPERTOW, tak wiec wszystkim chetnym moge przeslac link. Pozdrawiam cieplutko!

16 Ostatnio edytowany przez luuuzna (2009-03-20 19:32:30)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Dobra dziewczyny każda ma swoje zdanie i może je wyrażać xD w ramach kulturalnej dyskusji big_smile

Eksperci też mają różne zdania, np. w kwestii czy można bezpiecznie zachodzić w ciążę po antykoncepcji?...co gin to inna opinia "eksperta"...a Wy jak myślicie? Ja uważam, że można, bo niby co mają zrobić kobietki co zaszły w ciążę biorąc tabletki? Przecież jeszcze bardziej narażały dziecko na niebezpieczeństwo, a pomimo wszystko takie dzieci rodzą się najczęściej zdrowe i sporadycznie dochodzi do poronień. Nie ma zasady na moje. Poza tym to raj dla kobiet które pragną mieć np. bliźniaki big_smile Zależy też jak długo się przyjmuje tabletki, jaka mają dawkę hormonów i jak zareaguje organizm kobiety...LOTERIA! Zresztą przepisuje się te tabletki parom, które mają problemy z "zaciążeniem".

Wez mi Malenstwo wyślij tego linka - chętnie poczytam big_smile

17

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, dokladnie. Dlatego tez uwazam, ze nie na miejscu jest osoadzac kogos, o pisanie bzdur czy nieprawdy, tymbardziej, ze to samo pisze sie pod innymi tematami. A wiec uwazam, ze mozna bezpiecznie zajsc w ciaze po antykoncepcji, poki oczyscimy organizm . Chociaz, czasami rodza sie zdrowiutkie malenstwa, przy ktorych antykoncepcja nie pomogla smile

Luuzna, juz przesylam Ci pare ciekawych stronek. Jedna z nich  jest zalozona przez ginekologa-poloznika. Na drugiej mozna znalesc przerozne informacja na temat spraw kobiecyh smile

Kochana, musze mykac, nie moge dzisiaj za dlugo przebywac na forum, ale wszystko nadrobie smile promise
Pozdrowionka kobietki!

18

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Najmłodsze matki Europy

Ciężarne uczennice od dawna już nie szokują brytyjskiego społeczeństwa. Spowszedniały przechodniom tak jak piętrowe autobusy i transwestyci. Nie ma się czemu dziwić - jak podają statystyki, codziennie w Wielkiej Brytanii 20 nastolatek zachodzi w ciążę.

Połowa z nich przeprowadza aborcję dostępną właściwie na życzenie, druga połowa zostaje najmłodszymi matkami Europy. Jest ich wystarczająco dużo, żeby wysunąć Wielką Brytanię na czoło Unii Europejskiej pod względem liczby nastoletnich ciąż. Dziewczynki z brzuchami i w szkolnych mundurkach spotyka się tu na tyle często, że dopiero kiedy padnie jakiś rekord, nastoletnia matka ma szansę zaistnieć w bulwarówce. Pod koniec ubiegłego roku głośno było na Wyspach o najmłodszej na świecie, 18-letniej, matce bliźniąt syjamskich. Dwa lata wcześniej 11-latka została najmłodszą matką Wielkiej Brytanii. Chociaż do dziś ten rekord nie został pobity, temat nastoletnich ciąż ostatnio częściej gości na łamach brytyjskiej prasy. Wszystko za sprawą nowych, szokujących statystyk. Okazuje się, że coraz więcej bardzo młodych kobiet świadomie decyduje się na urodzenie dziecka.

Kogoś do kochania

Na internetowym forum dla nastolatek, które starają się o dziecko, 16-latki piszą o swoich marzeniach. Chcą mieć dziecko, żeby w końcu ktoś je naprawdę kochał. Żeby same miały kogoś do kochania. Żeby zatrzymać chłopaka. Żeby stroić małą dziewczynkę w designerskie ubranka. Z wielu wypowiedzi przebija infantylizm. Są jednak i zupełnie dojrzałe posty młodych kobiet, które po prostu pragną dziecka i wydają się świadome związanych z macierzyństwem ograniczeń. Pięć takich kobiet w wieku od 16 do 19 lat wzięło udział w eksperymencie BBC, którego efekty widzowie mogli obserwować w programie 'Baby borrowers'. Pięć nastoletnich par pragnących jak najszybciej założyć rodzinę i spędzić razem resztę życia w kolejnych odcinkach pierwszej serii odkrywało uroki opiekowania się niemowlęciem, kilkulatkiem i nastolatkiem. Eksperyment przypominał trochę popularne w Ameryce lekcje rodzicielstwa, podczas których nastolatki muszą zajmować się lalką lub torebką mąki, z tą różnicą, że Brytyjczycy zaopiekowali się prawdziwymi - pożyczonymi - dziećmi. Celem programu miało być uświadomienie nastolatkom, że decyzji o posiadaniu dziecka nie należy podejmować pochopnie. Po emisji pierwszej serii autorzy programu żartowali, że gdyby każdy brytyjski nastolatek wziął w nim udział, w kraju nie byłoby rozwodów.

Angielski trzynastolatek Alfie Patten został ojcem. Jego piętnastoletnia przyjaciółka Chantelle Steadman urodziła córeczkę

Niechętnie wypowiadali się natomiast na temat nastoletnich ciąż. Wszystkie związki biorące udział w pierwszej edycji reality show się rozpadły. Ale jedna z bohaterek 'Baby borrowers' ma już - tak jak planowała - własną córkę, druga opiekuje się siostrzeńcem. Jeden z chłopców chce pracować z dziećmi, przygotowuje się do zawodu nauczyciela. Teoria producentów, że udział w programie zniechęci nastolatki do posiadania dzieci, się nie sprawdziła. Nie sprawdziła się też popularna opinia, że nastolatki zachodzą w niechciane ciąże częściej niż dojrzałe kobiety. Z badań przeprowadzonych przez lekarzy z wykonującego zabiegi aborcji szpitala w Glasgow wynika, że Brytyjki traktują antykoncepcję tak samo niefrasobliwie niezależnie od tego, czy mają 16, czy 36 lat. 57 proc. nastolatek i 51 proc. kobiet, które skończyły 20 lat i zgłosiły się na zabieg usunięcia ciąży, nie stosowało żadnej metody zapobiegania zapłodnieniu. Według autora opracowania doktora Marco Gaudoina organizacje promujące bezpieczny seks nie powinny skupiać się tylko na nastolatkach. Co więcej - młodym dziewczynom niesłusznie posądzanym o związaną z wiekiem seksualną beztroskę należy zwrócić honor.

Co roku średnio 13 tys. brytyjskich nastolatek, które nie skończyły 16 lat, nie mają jeszcze prawa do głosowania, kupowania alkoholu ani prawa jazdy, decyduje się urodzić dziecko. Kolejne kilkadziesiąt tysięcy młodych matek nie ma jeszcze 18 lat. Do urodzenia dziecka oprócz powodów emocjonalnych skłania je - według brytyjskich mediów - polityka brytyjskiego rządu, który przez pierwsze trzy lata po porodzie wydaje na nastoletnią matkę od 19 tys. do 25 tys. funtów. Co roku 20 tys. nieletnich Brytyjek zaczyna dorosłe życie na koszt państwa. W pewnych środowiskach wczesne rodzenie kolejnych dzieci jest sposobem na życie. Niektóre brytyjskie rodziny żyją na koszt państwa od trzech pokoleń. W grudniu ubiegłego roku ministerstwo spraw wewnętrznych ujawniło dane, z których wynika, że 140 tys. brytyjskich gospodarstw domowych dostaje ponad 20 tys. funtów zasiłków socjalnych rocznie. To więcej, niż wynosi przeciętna pensja. 6 mln Brytyjczyków, w tym 2,2 mln dzieci, żyje w rodzinach, w których nie pracuje ani jedna osoba. Na zasiłki dla bezrobotnych państwo wydaje 13 mld funtów rocznie. Młodzi bezrobotni dostają od państwa nie tylko finansowe wsparcie, ale również mieszkania komunalne. W pierwszej kolejności na liście czekających na lokal znajdują się samotne matki - im młodsze i bardziej bezradne, tym krócej czekają. Posiadanie dziecka, a jeszcze lepiej dzieci, znacząco zwiększa szansę na wikt i opierunek od państwa.

Wśród żerujących na podatnikach młodych rodziców nie brakuje takich, którzy sztukę wyłudzania opanowali do perfekcji. Ray i Tracey Ramondowie - bezrobotni rodzice dziewięciorga dzieci okrzyknięci przez brytyjską prasę 'największymi wyłudzaczami Europy' - dostają od państwa 39 tys. funtów rocznie. Jak twierdzą, ledwo wiążą koniec z końcem, wydając na jedzenie 250 funtów tygodniowo, na ubrania 100 funtów na tydzień i 200 funtów tygodniowo na papierosy i rachunki telefoniczne. Ellen Morris pozostająca na utrzymaniu państwa, odkąd skończyła 16 lat i urodziła pierwsze dziecko, dziś dostaje co roku 28 tys. funtów, ma ósemkę dzieci i planuje kolejną ciążę. Dopiero z dziewięciorgiem będzie mogła zamienić komunalną szeregówkę na swój wymarzony dom z siedmioma sypialniami, który opłaci gmina. Tracey Crompton - matka dziesięciorga dzieci - nigdy nie pracowała. Pierwsze dziecko urodziła jako 19-latka. Dziś mieszka z rodziną w domu z siedmioma sypialniami, dostaje 33 tys. funtów rocznie, wydaje 3 tys. funtów na prezenty świąteczne i narzeka, że państwo nie wspiera jej wystarczająco.

Państwo nie tylko płaci, ale też pomaga. W ramach pilotażowego programu 'Nurse Family Partnership', na który brytyjski rząd przeznaczył 7,5 mln funtów, niektóre ciężarne nastolatki trafiają pod opiekuńcze skrzydła specjalnie do nich przypisanej pielęgniarki, która opiekuje się ich dziećmi, dopóki te nie skończą dwóch lat. Jeśli program się przyjmie, idealna wizja macierzyństwa brytyjskiej nastolatki będzie wkrótce obejmowała kogoś do opieki nad dzieckiem, mieszkanie oraz pieniądze na życie i przyjemności. Wszystko w prezencie zamiast uciążliwej szkoły czy męczącej pracy. Czy można winić nastolatki, że chcą mieć dzieci jak najszybciej?

Kogoś do zabawy

Najmłodsza matka Wielkiej Brytanii zaszła w ciążę, mając 11 lat, na imprezie, pod wpływem alkoholu. Nie myślała, że dojdzie do zapłodnienia, bo był to jej pierwszy raz. Ciąża skłoniła ją do rzucenia wódki, której smak poznała w wieku dziesięciu lat. Nie zrezygnowała z palenia papierosów - codziennie wypala paczkę. W mieszkaniu komunalnym w najbiedniejszym regionie Szkocji - West Lothian - mieszka z matką i bratem, który jest o rok starszy od jej dziecka. Matka jest dumna, że córka zdecydowała się urodzić dziecko.

Najmłodsza matka Wielkiej Brytanii nie chodzi do szkoły. Uczy się eksternistycznie, bo sprawiała zbyt wiele kłopotów. Poprzednia rekordzistka, która urodziła dziecko w wieku 12 lat i 9 miesięcy, również zaszła w ciążę po pijanemu.

Jak podaje w wywiadzie dla BBC Simon Blake, szef organizacji charytatywnej Brook udzielającej młodym ludziom porad na temat zdrowia seksualnego, większość zachodzących w ciążę brytyjskich nastolatek pochodzi ze społecznych i ekonomicznych nizin. Żyją w rodzinach o najniższym dochodzie na głowę, w komunalnych mieszkaniach, często mają bezrobotnych rodziców lub pochodzą z rozbitych albo patologicznych rodzin. 'W niektórych regionach kraju nastoletnie rodzicielstwo jest uważane za normę' - twierdzi Blake. Zdaniem autorów opracowania 'The Teenage Pregnancy Strategy' nastolatki mogą być dobrymi rodzicami, jeśli tylko otrzymają wsparcie. Jednak pod tym pojęciem nie kryją się bynajmniej zasiłki socjalne, lecz wsparcie emocjonalne, o które niełatwo w środowiskach, z których wywodzi się większość zachodzących w ciążę nastolatek. Dlatego brytyjski rząd robi, co może, żeby zmniejszyć odsetek nastoletnich ciąż.

Prezerwatywa do plecaka

W ubiegłym roku na program zapobiegania nastoletnim ciążom brytyjski rząd wydał 138 mln funtów. Zwiększono liczbę godzin wychowania seksualnego w szkołach i zadbano o jeszcze lepszy dostęp do antykoncepcji. O życiu seksualnym będą się uczyć już czterolatki. Na początek poznają nazwy intymnych części ciała i dowiedzą się o różnych rodzajach związków partnerskich, mieszanych i homoseksualnych. Przedstawiciele brytyjskiego ministerstwa zdrowia mają nadzieję, że wprowadzenie lekcji wychowania seksualnego dla dzieci, które nie potrafią jeszcze czytać, a czasem ciągle jeszcze zasypiają ze smoczkiem, przyniesie pożądany efekt, gdy zawiodły inne - bardziej racjonalne - metody.

Chociaż pomysł z uczeniem o seksie czterolatków może wydawać się desperackim, irracjonalnym krokiem, trzeba przyznać, że brytyjski rząd nie chowa głowy w piasek, jeśli chodzi o wsparcie nastolatków chcących uprawiać seks. Dzieci dostają dyskretną i fachową pomoc. W wieku 11 lat w szkołach uczą się, jak zakładać prezerwatywę. W tych samych szkołach działają poradnie seksualne zwane 'sex clinics', gdzie nastolatki mogą otrzymać nie tylko poradę na temat antykoncepcji, ale również testy ciążowe i środki antykoncepcyjne. Te ostatnie są na Wyspach darmowe. Wystarczy zgłosić się do szkolnej pielęgniarki, najbliższego centrum planowania rodziny albo lekarza rodzinnego, żeby wyjść z torbą prezerwatyw albo receptą na pigułki. Pigułkę 'dzień po' od niedawna można dostać w aptece bez recepty, za darmo. Nie trzeba nawet o nią prosić. Wystarczy pomachać farmaceucie przed nosem pomarańczową kartą przypominającą kartę kredytową. Takie karty nastolatki dostają w szkołach, żeby co bardziej nieśmiałym zaoszczędzić wstydu. Z troski o psychikę wrażliwych dzieci o ich poczynaniach nie informuje się rodziców. Co prawda brytyjskie prawo mówi, że jeśli do kliniki udzielającej porad seksualnych zgłasza się dziewczynka, która ma mniej niż 13 lat i wiadomo, że uprawia seks, obsługa powinna powiadomić policję. Przepis ten jest jednak powszechnie ignorowany. Od 1985 r. bez powiadamiania rodziców lekarze mogą przepisywać pacjentkom środki antykoncepcyjne i wczesnoporonne.

Aborcja na życzenie

Rodziców nie powiadamia się też, jeśli nastolatka chce przeprowadzić aborcję. W 2004 r. brytyjską opinią publiczną wstrząsnęła sprawa 14-letniej Melissy Smith, która wykonała zabieg przerwania ciąży zachęcona do tego przez pracownicę przychodni. Lekarz nie powiadomił rodziców, bo zabraniało mu tego prawo o ochronie tajemnicy pacjentów. Matka Melissy, która jest przeciwniczką aborcji i twierdzi, że córka otrzymałaby od niej wszelkie wsparcie, wszczęła kampanię, której celem miała być zmiana ustawy i dopuszczenie rodziców do medycznej historii ich nieletnich dzieci.

W 2006 r. sąd najwyższy ostatecznie orzekł, że lekarze nie mają prawa powiadamiać rodziców, że ich córka jest w ciąży lub planuje aborcję. Aborcji, która jest na Wyspach dozwolona do 24. tygodnia ciąży i którą od tej wiosny będzie można wykonać w lokalnej przychodni, a nie jak do tej pory tylko w szpitalu, poddaje się połowa zachodzących w ciążę nastolatek. W 2006 r. 82 nieletnie dziewczyny usunęły trzecią z kolei ciążę. Wśród nich popularna dzięki brukowej prasie Lucy Lanelly. Dzisiejsza 18-latka w wieku 16 lat miała za sobą już cztery aborcje, pierwszą, kiedy miała zaledwie 12 lat. O dwa pierwsze zabiegi przerwania ciąży zatroszczyła się matka dziewczyny, trzecim zajęła się babcia, ostatni Lucy zaaranżowała sama.

Nie wiadomo, o co chodzi?

Statystyki mają to do siebie, że dowolnie interpretowane mogą doprowadzić do dowolnych wniosków. Do jednego worka wrzucają 19- i 13-latki, nastolatki z dobrych domów i z rodzin patologicznych, zgwałcone dziewczyny i wieczne imprezowiczki. Rośnie liczba nastoletnich ciąż na Wyspach? 'To z powodu kryzysu ekonomicznego: nie ma pracy, więc bezrobotne kobiety ratują się wyłudzanymi od państwa zasiłkami na dzieci' - można przeczytać w brytyjskiej prasie. 'Młodzi sfrustrowani piją więcej alkoholu, biorą narkotyki, a pod wpływem środków odurzających dwa razy częściej uprawiają seks bez zabezpieczenia' - grzmi inny brukowiec. Tylko 'The Times' sprowadza opinię publiczną na ziemię, wysnuwając ze wszystkich statystyk na temat nastoletnich ciąż, planowanych i nie, aborcji, alkoholizmu i narkomanii jedyny rozsądny wniosek: za to, co ze swoim życiem robią brytyjskie nastolatki, odpowiedzialni są ich rodzice. Ci, którzy nie kochali wystarczająco, ci, którzy pili i bili, za rzadko bywali w domu, nie nauczyli odróżniać dobra od zła, ale nade wszystko - nie rozmawiali ze swoimi dziećmi. Być może gdyby brytyjski rząd, zamiast wydawać grube miliony funtów na edukację seksualną nastolatków, skupił się raczej na edukowaniu starszego pokolenia, sztuczne penisy, na których uczniowie ćwiczą zakładanie prezerwatywy, mogłyby odejść do lamusa, a czterolatki zajęłyby się po prostu zabawą.

Źródło: Wysokie Obcasy

19 Ostatnio edytowany przez luuuzna (2009-03-23 08:13:23)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

20 - latki 'młodymi' (nastoletnimi)  matkami w Europie? Kurczę, to niedługo odpowiednia będzie +40 do rodzenia...wiadomo, że nieletnim seks w PL jest zakazany (do 18 roku życia), ale czy 20 - letnia mama powinna dziwić? Na moje to mocno  przesadzone ( ba nie mówię tu o 11 - latkach itd.).
Co do wyłudzania pieniędzy od państwa - mhmm a myslałam, że "Polak potrafi", a tu patrzcie Anglik też xPP
4 - latki na zajęciach z wych. seks.?? Paranoja...i co im to da?

Byłam na wyspach, więc się orientuję, jak tam sprawa wygląda - młode kobiety naprawdę nie krępuja się w sprawach seksu ( nie zapomnę sytuacji, kiedy o rok młodsza ode mnie Niky zapytała mnie kiedyś w pracy czy często "robię loda"...zatkało mnie, a ona szybko dodała "nie? to przecież takie dobre, a i facetom lepiej" i zaczęła mi wymieniać reakcje różnych chlopaków...a ja myślałam, że chodzi o jednego partnera). Jak widać seks nie jest tematem tabu - tam się często mówi o tym - zarówno u dziewczyn jak i u chłopaków.
Pewnego dnia 17 - letni Michael oświadczył mi, że chce sie usamodzielnić, bo ma już dość rodziców...chce też swoją rodzinę
Artykuł ten świetnie oddaje atmosferę (chciażby w Anglii, gdzie przebywałam).
A i dodam, że Polki często i gęsto korzystają z usług aborcyjnych na wyspach (ja nie, ale słyszałam o wielu przypadkach).

20

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
malenstwo<3 napisał/a:
Jeanne napisał/a:
malenstwo<3 napisał/a:

Dobrze, to moze ja zaczne.

CYKL MIESIACZKOWY

Ile trwa cykl miesiaczkowy?

Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni. Rozpoczeciem cyklu nazywamy pierwszy dzien miesiaczki. Cykl dobiega konca w dzien przed nastepna miesiaczka.

W pierwszej czesci cyklu dominuje u nas estrogen, dlatego tez ta faze nazywamy faza estrogenna. Jest to czas pomiedzy pierwszym krwawieniem a owulacja. Druga czesc cyklu nazywamy faza progesteronowa, poniewaz dominuje wtedy u nas  progesteron. Nastepuje ona po owulacji do nastepnej miesiaczki.

Kiedy nastepuje owulacja?

Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien. Owulacja nazywamy proces wydobycia sie komorki jajowej z pecherzyka Graafa.

Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex. Jedyna forma 100% zabezpieczenia jest abstynencja.

>Cykl miesiaczkowy trwa ok. 26-30 dni.
Nieprawda , to nie jest reguła .
>Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien.
Totalna bzdura.:)
>Kiedy mozemy zajsc w ciaze?

Zawsze, o ile uprawiamy sex.

Na prawdę ???

JEANNHE to, ze cykle sie roznia to chyba oczywiste, dlatego uzylam slowa OKOLO. Zauwazylam, ze jestes bardzo przemadrzala w tych tematach, a zaskoczylabys sie ile dziewczyn nie wie nic na temat ich cyklu. Takze zamiast zlosliwie docinac, moze skup sie napisaniu czegos pozytecznego smile

To , że cykle różnią się u kobiet , to jak się przekonałam niejednokrotnie , nie jest to oczywiste.To co tutaj sie pisze , czyta wiele osób , dlatego trzeba pisać komunikatywnie , a nie skupiac się na wiedzy książkowej , która znacznie odbiega od rzeczywistiości.
Rozumiem , że mój komentrz odnośnie Twojej wypowiedzi Ci się nie spodobał , ale moim zdaniem sposób w jaki przekazałaś definicję miesiączki , owulacji czy możliwości zajścia w ciążę nie był zbyt fachowy.Dlatego zanim posądzisz kogos o wymądrzanie się i zechcesz pouczać , może najpierw trochę się doedukuj w tej dziedzinie, a nie obrażaj , że ktoś zanegował Twoją wypowiedz.
Wiem , że moj post wygląda tak jak wygląda , ale wtedy nie miałam czasu , żeby coś dodać więcej od siebie , a nie mogłam się powstrzymac od tego , zeby zaprzeczyć temu co napisałaś.No zstanów się , co pomyśli dziewczyna czytając słowa :"Kiedy możemy zajść w ciążę ? - Zawsze , o ile uprawiamy seks." No wybacz , ale czy taka odpowiedz nie wydaje Ci się kapkę infantylna ?

21 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-03-23 09:29:10)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
malenstwo<3 napisał/a:

Jeanne, b. podonie doradzalas ostatnio "Do zapłodnienia mogło dojść jakieś ok.14 dni od wystąpienia następnej miesiączki" w dziale ciaza i porod, teraz piszesz, ze to co napisalam to bzdura. Cos tu nie tak...

malenswo>3 , nie zagalopowałaś się trochę ? Czytaj uważnie moje posty .Dobrze napisałam .

malenstwo>3 napisał/a:

Owulacja nastepuje pomiedzy 12-16 dniem od rozpoczecia miesiaczki, a wiec srednio 14 dzien.

Jeanne napisał/a:

Do zapłodnienia mogło dojść jakieś ok.14 dni od wystąpienia następnej miesiączki.

Czy na prawde nie widzisz różnicy pomiędzy naszymi wypowiedziami?
Wyraznie napisałaś , że owulacja następuje pomiędzy 12-16 dniem od rozpoczęcia miesiączki , a ja , że przed  wystąpieniem następnej.
Prosze Cie , nie wjeżdzaj mi na ambicje , bo troche się na tym znam smile

22

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

MIESIĄCZKA :taki rodzaj krwawienia , które występuje w ok.14 dni po jajeczkowaniu.

Z teg wniosek , ze nie każde krwawienie jest miesiączką !!! Może to byc krwawienie śródcykliczne ( cykle bezowulacyjne)lub krawienie z odstawienia.

23 Ostatnio edytowany przez luuuzna (2009-03-24 13:46:56)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Dziewczyny bo będzie żółta kartka hehe...xPP
Ile kobiet tyle cyklów i jeszcze więcej opinii na ich temat smile
Jeanne Malenstwo chciała dobrze - przekazać wiedzę jakiej nas uczą podobno "mądrzejsi" od nas.
Malenstwo Jeanne chciała podkreślić, że ma swoje zdanie w tej kwestii, a każdy przecież może swoje zdanie wyrażać.
W końcu po to jest ten temat - żeby podyskutować i wymienić swoją wiedzę, swoje odczucia czy doświadczenia : i o to chodzi:)
Nie pozwólmy, żeby miesiączka nas poróżniła, bo tak naprawdę powinna nas zbliżyć do siebie - bądź co bądź faceci jej nie mają xD

A i nikt nie zauważył artykułu? Tyle się namęczyłam, żeby coś fajnego znaleźć na ten temat sad
Panie emigrantki są gdzieś tutaj?

24

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Jeanne, oczywsicie, ze jestes przemadrzala i piszesz duzo a wiesz malo. Trudno jest chyba wyliczyc kazdej dziewczynie z osobna kiedy nastepuje miesiaczka i jak dlugo trwa. 

Jesli chodzi o wypowiedz " Kiedy mozna zajsc w ciaze? Zawsze kiedy uprawia sie sex" odnosila sie m. in. jednej wypowiedzi na ktora ty odpowiedzialas. Kobieta z forum napisala, ze podczas miesiaczki nie mozna zajsc w ciaze. Tak wiec jak widzisz, jednak nie kazdy jest tak wyedukowany jak ty  smile Tak wiec jesli prosisz abym nie wjezdzala Ci na ambicje, nie rob tego zlosiwie ty. Chcialam ci rowniez dodac, ze to forum nie jest oparte na  wypowiedziach specjalistow, a zwyczajnych kobiet z forum. Tak wiec dodanie swojego zdania jest jak najbardziej mile widziane, a nawet wymagane big_smile ale nie uwazasz, ze mozna to zrobic w bardziej kulturalny sposob Jeanne? Poza tym odkad dalas nam mi do zroumienia, ze m.in. dzieci sa sobie winne za gwalt, stracilam jakikolwiek szacunek do twoich wypowiedzi.

Luuuzna, tu nie chodzi o zolte czy czerwone kartki. Wystarczajaco dlugo czytalam takie wypowiedzi i juz mi sie to znudzilo. Jak nie potrafi sie napisac wiecej niz "bzdura" to moze lepiej w ogole nic nie pisac? smile A tak w ogole, wlasnie zauwazylam, ze wroil mi sie e-mail, tak wiec najprawdopodobniej nie otrzymalas linkow. Jeszcze raz wysylam. I mykam przeczytac ten artykul smile

25

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luzna, masz racje. Ale chyba zrozumiale jest to, ze jesli ktos w niemily sposob udownia swoja racje, druga osoba nie zostanie obojetna. Tak wiec moje odpowiedzi sa chyba normalne. Ja rowniez potrafie obrazic, bo jestem szczera, chociaz wolalabym, aby to sie zakonczylo.

BARDZO INTERESUJACY ARTYKUL. Z tego co przeczytalam wydaje mi sie, ze trudno jest okreslic odpowiedni czas na rozpoczecie edukacji seksualnej, chociaz jest ona niezbedna. Niekotrzy swoje zaintresowanie sexem odkrywaja w wieku 11 lat (SZOK) inni w wieku 17 lat, ale 4latki to jest jednak przesada. Tak male dziecko nie jest w stanie pojac wszystkiego co jest zwiazane z rozwojem seksualnym, a co najgorsze, moze je zle pojac. 11letnia matka... wydaje mi sie, ze taka dziewczynka moze byc niewiadomo jak dojrzala na swoj wiek, jednak do macierzynstwa nie jest gotowa psychicznie. Picie alkoholu w wieku 10 lat? Mysle, ze swoboda rowniez ma swoje granice. Ale wracajac do tematu, uwazam ABORCJA NIE JEST FORMA ANTYKONCEPCJI. To zwykle morderstwo. NIE CHODZI O DANIE SWOBODY SEKSUALNEJ, A O NAUKE DOKONYWANIA SLUSZNYCH WYBOROW, i tego powinni nauczyc dzieci i mlodziez. Mysle, ze tu zostala przekroczona wlasnie ta granica...

26

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

malenstwo licytowanie się z Toba w tym momencie , kto wie więcej lub kto jest bardziej doświadczony w tym temacie , wydaje mi się śmieszne i nie na miejscu.Dlatego powstrzymam się od komentarza na ten temat.
W ciążę nie można zajść zawsze kiedy się uprawia seks.Do tego jest potrzebne wiele innych czynników , w tym odbyta owulacja.A , że żywotność plemników w sprzyjających warunkach jest duża , to mozna w ciążę zajść nawet uprawiająć seks podczas miesiączki.
Oczywiście , że nie da się wyliczyć każdej dziewczynie z osobna ile ma trwać jej cykl czy miesiączka.To sprawa indywidualna.Dlatego uważąm , że pisanie , iz cykl miesiączkowy trwa ok.26-30 dni , jest informacją mylącą dla dziewczymn , które sa w tym temacie "zielone".
Nie widze nic niekulturalnego w swoich wypowiedziach.Nikogo nie obraziłam , w skrócie tylko wyraziłam swoją opinię na ten temat.
Słowami , że dałam do zrozumienia , iz dzieci sa sobie winne za gwałt , ewidentnie przesadziłaś.Ale udam , że tego nie przeczytałam.Nie zalezy mi na szacunku z twojej strony, zwlaszcza po tym , co tu wypisujesz.
Jużwięcej nie mam zamiaru się wymądrzać.Pozwolę sobie śledzić ten watek i komentowac go na zupełnie innym gruncie.Powodzenia smile

27

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Ponieważ czytam prawie wszystkie wypowiedzi Jeanne bardzo proszę o wskazanie mi miejsca w którym ona zamieściła słowa że dzieci są sobie winne za gwałt.Wydaje mi się maleństwo że szukasz troszkę zaczepki a chyba nie o to chodzi w tym forum żeby sobie wrzucać bo każda z nas ma jakieś doświadczenie i jakąś wiedzę na ten temat,i doświadczenie jest o niebo lepsze niż przykłady książkowe.Kiedyś mówiono że kobieta podczas miesiączki nie może zajść w ciążę i trzymano się tego faktu do momentu aż zdarzyły się takie przypadki-teraz już obalono ten mit ale potrzebne było doświadczenie.

28 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-03-26 09:00:11)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Dodam jeszcze jedno: oczywiście napisałam w wątku o Usunięciu Ciąży , że kobieta ubiarająca się wyzywająco , daje facetowi sygnał , ze " jest do wzięcia".Ale nie , że dziecko jest samo sobie winne gwałtowi ! Zanik napisałam taki tekst , popyatałam znajomych facetów jak zapatrują się na ten temat , w tym mojego męża , i kazdy z nich powiedział to samo ! Tak ! Taka kobieta daje sygnał , że można je brać !
Zapytaj swojego męża co myśli na temat takich dziewczyn .Mozliwe , że Ci odpowie , że ubranie nie powinno dawać przyzwolenia na gwałt.Ale co on myśli  na prawdę, kiedy widzi taka kobietę ?

29

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
Jeanne napisał/a:

malenstwo licytowanie się z Toba w tym momencie , kto wie więcej lub kto jest bardziej doświadczony w tym temacie , wydaje mi się śmieszne i nie na miejscu.Dlatego powstrzymam się od komentarza na ten temat.
W ciążę nie można zajść zawsze kiedy się uprawia seks.Do tego jest potrzebne wiele innych czynników , w tym odbyta owulacja.A , że żywotność plemników w sprzyjających warunkach jest duża , to mozna w ciążę zajść nawet uprawiająć seks podczas miesiączki.
Oczywiście , że nie da się wyliczyć każdej dziewczynie z osobna ile ma trwać jej cykl czy miesiączka.To sprawa indywidualna.Dlatego uważąm , że pisanie , iz cykl miesiączkowy trwa ok.26-30 dni , jest informacją mylącą dla dziewczymn , które sa w tym temacie "zielone".
Nie widze nic niekulturalnego w swoich wypowiedziach.Nikogo nie obraziłam , w skrócie tylko wyraziłam swoją opinię na ten temat.
Słowami , że dałam do zrozumienia , iz dzieci sa sobie winne za gwałt , ewidentnie przesadziłaś.Ale udam , że tego nie przeczytałam.Nie zalezy mi na szacunku z twojej strony, zwlaszcza po tym , co tu wypisujesz.
Jużwięcej nie mam zamiaru się wymądrzać.Pozwolę sobie śledzić ten watek i komentowac go na zupełnie innym gruncie.Powodzenia smile

Polka matka czuje sie wazniejsza, bo w koncu jest o tyle starsza i bardziej doswiadzczona od mlodszej mamy...typowe podejscie, ktore mnie po prostu odrzuca.
Ale ciesze sie, ze ta dyskusja sie zakonczyla. Moge spokojnie podejsc do tematu wiedzac, ze zostajemy sobie obojetne.

30

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Moim zdaniem faktycznie ubiór przyciąga faceta i pobudza jego hormony do życia.
Ale czasami dziewczyny się tak ubierają bo tak lubią, bo ładnie wyglądają w takich strojach i może nie są świadome tego, że może ich coś spotkać.
Ja też kiedyś miałam taki przypadek a byłam ubrana w spodnie i bluzkę z długim rękawem i kurtkę bo było dosyć zimno a tak i tak jakiś gościu zainteresował się mną.
Nikt nie może przewidzieć kiedy go to spotka czy jest ubrany sexownie czy nie po prostu zależy na jakiego faceta trafi

31 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-03-26 09:11:16)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

malenswo>3 Nie da się ukryć , że jestem starsza i bardziej doświadczona.A może nawet to mój zawód ? Nie pomyślałas o tym ?
Czasami zamiast się obrażać , puszczać focha mając świadomość , że jeszcze nie wszystko wiesz , mogłabyś przyjąć krytykę z pokorą i ewentualnie o cos zapytać.Z tego co pamiętam w wątku o Usunięciu Ciąży nie dyskutowało nam się żle , i miałyśmy to samo stanowisko w tej sprawie.
Cóż potrafi zmienić urażona ambicja !
W każdym razie pisz sobie śmiało , ja już się edukacją nie mam zamiaru zajmować.Są mądrzejsci na forum smile

32

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
SylwiaFM napisał/a:

Moim zdaniem faktycznie ubiór przyciąga faceta i pobudza jego hormony do życia.
Ale czasami dziewczyny się tak ubierają bo tak lubią, bo ładnie wyglądają w takich strojach i może nie są świadome tego, że może ich coś spotkać.
Ja też kiedyś miałam taki przypadek a byłam ubrana w spodnie i bluzkę z długim rękawem i kurtkę bo było dosyć zimno a tak i tak jakiś gościu zainteresował się mną.
Nikt nie może przewidzieć kiedy go to spotka czy jest ubrany sexownie czy nie po prostu zależy na jakiego faceta trafi

Sylwie masz rację nie da się nic przewidzieć jednakże należy stosować maksimum ostrożności aby nie wywoływać wilka z lasu

33

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

O ILE DOBRZE PAMIETAM TO NASZ TEMAT TO" TABU", NIE NASKAKUMY NA "MLODSZA".

BRYSIU, napisalam "dalas do zroumienia" a to chyba nie to samo co "napisalas", prawda? Wejdz na dyskusje o abrocji, moze ten watek przeszukasz, zaczynajac od strony 14, i zrozumiesz go tak jak ja. Ale patrzac na wasza przyjazn, mysle, ze pojmiesz go inaczej.

Jeanne, jesli tak duzo masz zawsze do powiedzenia, to moze nauczyc sie to robic z kultura. "Kompletna nieprwda" "Bzdura" to chyba nie jest dobry sprzeciw? Nie mam ochoty juz odpisywac na takie glupie docinki. Psujecie temat, tak wiec gratuluje. A jesli macie sie ochote klocic, robcie to pomiedzy soba, lub zalozcie netkfejke.

Luuuzna, przykro mi, ale nie mieszam sie wiecej w ten temat. Zbedne poczucie wyzszosci dalo we znaki w tej netkafejce, a nie po to postanowilam sie do niej doloaczyc. Tak wiec wszystkim zycze powodzenia. Jesli atmosfera opadnie, chetniej tu zagladne.

34

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
brysia napisał/a:

jednakże należy stosować maksimum ostrożności aby nie wywoływać wilka z lasu

Zgadzam się.

35

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
Jeanne napisał/a:

malenswo>3 Nie da się ukryć , że jestem starsza i bardziej doświadczona.A może nawet to mój zawód ? Nie pomyślałas o tym ?
Czasami zamiast się obrażać , puszczać focha mając świadomość , że jeszcze nie wszystko wiesz , mogłabyś przyjąć krytykę z pokorą i ewentualnie o cos zapytać.Z tego co pamiętam w wątku o Usunięciu Ciąży nie dyskutowało nam się żle , i miałyśmy to samo stanowisko w tej sprawie.
Cóż potrafi zmienić urażona ambicja !
W każdym razie pisz sobie śmiało , ja już się edukacją nie mam zamiaru zajmować.Są mądrzejsci na forum smile

Pozwole sobie dodac. JEANNE,  ty mylisz pojecia. Mnie nie urazilo  to, ze masz cos innego do napisania i dalam to do zroumienia wiele razy, ale sposob w jaki to zrobilas byl bardzo nieprzyjemny. Krtytyke zawsze  potrafie przyjac, ale sposob przekazania  tej krytyki ma wplyw na moje odebranie jej. Mysle, ze to chyba zrozumiale. A jesli chodzi o doswiadczenie, nie mysle, ze mozna mowic o mniejszym lub wiekszym, poniewaz mnie nie znasz. Czasami nastolaka potrafi przezyc wiecej niz babcia, bo zycie nie wybiera na podstawie wieku. Pomyslalam o tym, ze mozesz byc specjalista, oczywiscie. Ale po sposobie krytyki, zmienilam zdanie.

36

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
malenstwo<3 napisał/a:
Jeanne napisał/a:

malenswo>3 Nie da się ukryć , że jestem starsza i bardziej doświadczona.A może nawet to mój zawód ? Nie pomyślałas o tym ?
Czasami zamiast się obrażać , puszczać focha mając świadomość , że jeszcze nie wszystko wiesz , mogłabyś przyjąć krytykę z pokorą i ewentualnie o cos zapytać.Z tego co pamiętam w wątku o Usunięciu Ciąży nie dyskutowało nam się żle , i miałyśmy to samo stanowisko w tej sprawie.
Cóż potrafi zmienić urażona ambicja !
W każdym razie pisz sobie śmiało , ja już się edukacją nie mam zamiaru zajmować.Są mądrzejsci na forum smile

Pozwole sobie dodac. JEANNE,  ty mylisz pojecia. Mnie nie urazilo  to, ze masz cos innego do napisania i dalam to do zroumienia wiele razy, ale sposob w jaki to zrobilas byl bardzo nieprzyjemny. Krtytyke zawsze  potrafie przyjac, ale sposob przekazania  tej krytyki ma wplyw na moje odebranie jej. Mysle, ze to chyba zrozumiale. A jesli chodzi o doswiadczenie, nie mysle, ze mozna mowic o mniejszym lub wiekszym, poniewaz mnie nie znasz. Czasami nastolaka potrafi przezyc wiecej niz babcia, bo zycie nie wybiera na podstawie wieku. Pomyslalam o tym, ze mozesz byc specjalista, oczywiscie. Ale po sposobie krytyki, zmienilam zdanie.

malenstwo>3 , ja nie skrytykowałam Twojej wypowiedzi , tylko ją zanegowałam smile I wyraziłam swoje zdziwienie , czytając Twoja wypowiedz.
Pytanie : " na prawdę?" jest aż tak nieprzyjemne ?

37

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

No i jak zwykle jedyna osoba która nie rozumie jestem ja!!!!!!zapytałam grzecznie gdzie to jest napisane bo czytałam i nie widziałam-usłyszałam że po co mi czytac jak i tak nie zrozumiem bo łączy mnie przyjaźń z Jeanne-a co ma jedno do drugiego???Może popatrzyłabyś na różne wątki malenstwo i doczytasz się wtedy że nie zawsze i nie w każdym temacie się zgadzamy!!!!
Dodam jeszcze że nie zauważyłam żeby ktoś chciał tu się kłócić-prócz ciebie malenstwo.Piszesz że psujemy temat-tzn.?bo jeśli chodzi ci np.o moją osobe to nie rozumiem bo ja sobie" rozmawiam" grzecznie i kulturalnie wymieniając spostrzeżenia a ty się denerwujesz docinasz i wydajesz opinię o ludziach.

38

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
brysia napisał/a:

No i jak zwykle jedyna osoba która nie rozumie jestem ja!!!!!!zapytałam grzecznie gdzie to jest napisane bo czytałam i nie widziałam-usłyszałam że po co mi czytac jak i tak nie zrozumiem bo łączy mnie przyjaźń z Jeanne-a co ma jedno do drugiego???Może popatrzyłabyś na różne wątki malenstwo i doczytasz się wtedy że nie zawsze i nie w każdym temacie się zgadzamy!!!!
Dodam jeszcze że nie zauważyłam żeby ktoś chciał tu się kłócić-prócz ciebie malenstwo.Piszesz że psujemy temat-tzn.?bo jeśli chodzi ci np.o moją osobe to nie rozumiem bo ja sobie" rozmawiam" grzecznie i kulturalnie wymieniając spostrzeżenia a ty się denerwujesz docinasz i wydajesz opinię o ludziach.

Brysia , daj spokój smile Uciakajmy z tego wątku.Ja już wiem , o co tak na prawdę malenstwu chodzi.Czemu mi to wczesniej do głowy nie przyszło smile

39

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

No i faktycznie-prześledziłam kilka postów i też mnie olśniło!!!!!!!tu nie chodzi o to czy mamy racje czy nie(mimo ze mamy) tylko o zupełnie coś innego !Prawda malenstwo?Szkoda tylko że nie napisałaś tego wprost.

40

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Chciałam dobrze, jak zawsze wyszło źle...mieliśmy pisać na różne tematy - teraz tematem przewodnim jest e-sprzeczka.
Bardziej doświadczone, mnej doświadczone...- i tak obydwie jesteście matkami smile pełnicie tę samą funkcję!

SylwiaFM - ja byłam BARDZO skąpo ubrana jak poznałam mojego T.:D big_smile big_smile - bo szykowałam się do snu big_smile

Malenstwo - no cóż szkoda...zostawiłaś mnie na lodzie...postaram się SAMA dać radę...ŻYCIE...

41

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Reklamy aborcji w Wielkiej Brytani

Już niebawem w radiu i telewizji na Wyspach mogą pojawić się reklamówki klinik aborcyjnych. Organizacje obrońców życia i Kościół katolicki protestują
Advertising Standards Authority (ASA), instytucja nadzorująca brytyjski rynek reklamy, szykuje rewolucję w prawie reklamowym. Proponuje, by obok prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych w TV można było reklamować również coś, co nazywa eufemistycznie "usługami w zakresie doradztwa macierzyńskiego".

Nowe przepisy, które miałyby wejść w życie na początku 2010 r., to odpowiedź na apele rządu zaniepokojonego wysokim odsetkiem ciąż wśród nieletnich i wyjście naprzeciw propozycjom rządowych ekspertów i posłów.

"The Independent" pisze o największej zmianie prawa dotyczącego brytyjskiej reklamy od półwiecza. Inne dzienniki oceniają, że Wielka Brytania będzie miała najbardziej liberalne prawo reklamowe na świecie. Dzięki proponowanej zmianie w takich stacjach jak ITV, Channel 4 czy Sky będą mogły reklamować się także prywatne kliniki aborcyjne.

Kliniki i organizacje proaborcyjne nie skrywają zadowolenia. - Nie wiem, czy będzie nas stać na reklamówki w czasie największej oglądalności, ale tak, jesteśmy bardzo zainteresowani - mówi Julie Douglas z Marie Stopes International, firmy zajmującej się doradztwem macierzyńskim oraz oferującej zabiegi przerywania ciąży.

Poprawki do prawa reklamowego przygotowały dwie organizacje z branży reklamowej. Proponują zniesienie ograniczeń dotyczące czasu, w którym można reklamować prezerwatywy (dziś można to robić tylko po 19.30 w telewizji Channel 4 i po 21 w innych stacjach).

Zwolennicy zmian tłumaczą, że młodzi czerpią wiedzę o świecie głównie z telewizji i dlatego trzeba tam dotrzeć z informacją o wszystkich sposobach zapobiegania ciąży. Reklamować będą się mogły także organizacje walczące z aborcją, a firmy przedstawiające się jako ośrodki planowania rodziny będą musiały wyraźnie zaznaczyć, czy oferują aborcję, czy też nie.

Przeciwnicy mówią o promowaniu aborcji. - To dalsza komercjalizacja zabijania nienarodzonych - mówi John Smeaton, szef brytyjskiego Towarzystwa Ochrony Dzieci Nienarodzonych. Michaela Aston z organizacji świadczącej pomoc ciężarnym nieletnim Life dodaje: - To okropne. Organizacje obrony życia nie mają pieniędzy na reklamowanie się, a grupy proaborcyjne mają ich mnóstwo.

Ruchy obrony życia i kościelne organizacje charytatywne ostrzegają, że reklamowanie aborcji to ślepa uliczka. - Rządowa strategia radzenia sobie z problemem ciąż wśród nieletnich opierająca się na kondomach, pigułkach wczesnoporonnych i aborcji nie sprawdziła się - tłumaczy w "Daily Mail" Peter Saunders z antyaborcyjnego ośrodka Christian Medical Fellowship.

Na Wyspach odsetek ciąż wśród nieletnich dziewcząt jest wciąż najwyższy w Europie. Wynosi on 27 na 1000, podczas gdy w Hiszpanii 8 na 1000, a we Francji 5 na 1000. W 2006 r. w ciążę w Wielkiej Brytanii zaszło 39 tys. dziewcząt poniżej 18. roku życia, z czego 7 tys. nie miało jeszcze skończonych 16 lat. W 2007 r. aborcję przeprowadziło 21 tys. dziewcząt poniżej 18. roku życia.

Brytyjskie prawo aborcyjne obowiązuje od 40 lat i uchodzi za najbardziej liberalne w Europie. Zezwala na aborcję do 24. tygodnia ciąży, jeśli dwóch lekarzy oświadczy zgodnie, iż zabieg w mniejszym stopniu wpłynie na zdrowie psychiczne bądź fizyczne kobiety niż kontynuowanie ciąży. Bezpłatna aborcja jest dostępna po skierowaniu z NHS (odpowiednik NFZ). Można też dokonać zabiegu w lepszych warunkach w prywatnych klinikach czy szpitalach.

W 1969 r. w pierwszym roku legalizacji aborcji w Wielkiej Brytanii odnotowano 55 tys. zarejestrowanych zabiegów przerwania ciąży. W 2007 r. było to już 216 tys.

Źródło: Gazeta Wyborcza

42

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, nie zostawilam Cie na lodzie! smile Jak napisalam wczesniej, wolalam nie wchodzi na ta strone dopoki sytuacja nie ochlonie hmm I tak za bardzo dalam sie wciagnac w ta dyskusje...Tak wiec obiecalam sobie poraz kolejny, ze bede podchodzila do rzeczy z dystansem smile

Przeczytalam powyzszy artykul i musze przyznac, ze jako przeciwniczka zabiegow usuwania ciazy, nie wywolal u mnie pozytywnych emocji.

Pierwsza rzecz jaka zauwazylam, to nazywanie "aborcji" sposobem zapobiegania ciazy. Jak mozna napisac cos tak nielogicznego? O ile sie nie myle "aborcja" to przerywanie, lub innymi slowy usuwanie ciazy. Tak wiec nie jest to w zaden sposob zapobieganie jej. Bedac tak otwartym na aborcje, panstwo daja mlodym ludziom do zrozumienia, iz nie musza byc w zaden sposob odpowiedzialni za swoje czyny, bo zawsze jest ostateczne wyjsce- aborcja. Uwazam, ze tak lekkie podejscie do rzeczy oznacza calkowite zatarcie szacunku do zycia ludzkiego.

Zaszokowalo mnie rowniez to, ze aborcja tam jest dozwalana do 24 tygodnia, i wystarczy glupie wytlumaczenie, aby lekarz mogl tak zabieg wykonac. To jest po prostu skandal.

Nawiazujac rowniez do poprzedniego artykulu jaki podala Luuuzna, "sex" na Wyspach Brytyjskich nie jest tematem tabu, i zabezpieczenie nie jest mlodziezy obce. Mysle, ze gdy dzieci i mlodziez wiedza, ze nie musza ponosic konsekwencji zwiazanych z ciaza podchodza do tego tematu bardzo powierzchownie. Zastanawiam sie rowniez, czy oprocz sposobow zapobiegania ciazy, edukuja ta mlodzie i te dzieci o zagrozeniach jakie nosi z soba sex- chorob przenoszonych droga plciowa, w tym niekiedy smiertelnych? Moze mysla, ze maja latwo, bo ciaze zawsze moga usunac, ale czy tak samo usuna HIV/AIDS?

Pozdrawiam.

43

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U
brysia napisał/a:

No i faktycznie-prześledziłam kilka postów i też mnie olśniło!!!!!!!tu nie chodzi o to czy mamy racje czy nie(mimo ze mamy) tylko o zupełnie coś innego !Prawda malenstwo?Szkoda tylko że nie napisałaś tego wprost.

To wspaniale!!! Ciesze sie, ze cie olsnilo bryiu. Tak wiec nasza nieprzyjemna dyskusja zostala zakonczona.

44

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

No dziewczyny w końcu!
ehh oddetchnęłam smile
Hehehe ale widzisz maleństwo tak się zainteresowałam tematyką miesiączek, seksu,ciąży w teorii, że aż praktyka sama przyszła smile

45

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, wlasnie dowiedzialam sie dwa dni temu, pogratulowalam Ci na netkafejce Wczesajki smile Ciaza to taki wspanialy czas i napisze Ci szczerze, ze czuje troche tesknie za tym brzuszkiem smile Ale nie nie, narazie jeszcze na drugie za wczesnie hahaha Tak wiec gratuluje jeszcze raz! A masz juz jakies dolegliwosci?

Pozdrawiam cieplutko!

46

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

luuuzna jestes w ciazy?gratulacje!!!!:)

47

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Dziewczyny dziękuję :*:*
Noo ostatnio napadły mnie "nocne mdłości"- cos mało spotykane, ale niektóre kobietki to mają! Budzę się w nocy i mam ochotę zwymiotować ;/
Piję dużo wody mineralnej, zdrowych soków, mleka; jem produkty bogate w błonnik, wapń, magnez, witaminy - czyli jednym słowem zdrowa dieta smile
Ogólnie czuje się ospała, zmęczona wiecznie...boli mnie kręgosłup i stopy. Ale dawka świeżego powietrza stwia mnie na nogi zazwyczaj hehe
Wczoraj byliśmy na wielkich zakupach,a w pokoju co kawałek mozna się natkać na 'zdrową żywność" xD
Naszego malucha zobaczymy juz 9 kwietnia na 1 USG xDD Mój T. postara się byc wtedy z nami smile

48

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

PS. Malenstwo co masz chłopaka czy dziewczynkę?:D Zastanawiam sie też nad imieniem...jeny tyle jeszcze nie wiem o dzieciach, ale staram się jak najwięcej dowiedzieć własnie teraz, nie tracę nadziei...myslę, że aż taką beznadziejna mamą nie będę, bo najwazniejsza jest miłość, a reszty da sie nauczyć xD

49

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, mam chlopczyka. Ma dopiero 4 miesiace wiec tez jestem swierzo upieczona mamusia smile Ja mialam mdlosci i pierwsze 4 miesiace ciazy schudlam 7 kg. Praktycznie nic moje cialo nie przyjmowalo. Dobrze, ze bralam witaminki...Mdlilo mnie od wszystkiego. Nawe musialam uzywac paste do zebow dla dzieci, bo po zapacju miety bralo mnie na zwracanie smile Luuuzna, wiem, ze lekarz doradzal mi na mdlosci zjesc pare slonych krakersikow. Troszeczke pomagaly. Moze zjedz pare krakersikow przed snem lub jak sie obudzisz z mdlosciami? Warto sprobowac. Mi zazwyczaj pomagalo po prostu zwrocenie. Nie wiem jak Ty, ale ja przez cala ciaze to najchetniej spalam smile

50

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

No ja tyję ;/ w sumie jadam tylko ciemny chleb, płatki jakieś, jogurty, piję mleko i duuużo mineralnej; rozrastam się niestety. Ćwiczę również codziennie - rozciągam się i staram się jak najwięcej korzystać z tej pieknej pogody!
Będę miała na tyle dobrze w czasie ciąży, że będę mogła pochlaniać świeże warzywa i owoce smile
Mniej tez mnie czeka chorób xD jakby nie patrzeć dużo plusów z rodzenia w zimę, a maluch będzie pod choinkę, a toretycznie powinien być już na Mikołajki.
Co do nudności to przeszły mi jak narazie w nocy! Tak po prostu...troche dziwne nie? ale to dopiero 6 tydzień, więc mogą wrócić - dobrze myslę?
A i chciałm zapytać Cię kochana o poród - czy nacinali Cię? Bo wczoraj czytalismy z moim T. o czymś takim. w Polsce to podobno reguła, że nacinają 'pierworódki'; a i podobno kasę mają z tego nie małą (>1000 zł za jedną rodzącą). Ja chciałabym urodzić (jeżeli bezie to możliwe) bez nacinania. Chyba że zajdzie taka potrzeba.

51

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, mnie nacinali na brzuszku sad Ale wsrod moich znajomych prawie wszystkie byly nacinane. Mysle, ze jesli bedzie taka koniecznosc to lepiej byc nacinanym, niz aby peklo. Mysle, ze o to chodzi lekarzom najbardziej ( poza pieniedzmi, jesli dostaja za to wiecej smile ) Ale kochana, jesli bedziesz rodzic popros lekarza, aby nacinanie bylo tylko z prawdziwej koniecznosci i bardzo chcialabys sprobowac bez naciecia. Przede wszystkim najlepiej porozmawiaj z swoim ginekologiem. Pamietaj, abys wybrala dobrego i sprawdzonego ginekologa (!) Moj pierwszy ginekolog, tak bardzo chwalony przez kolezanki, okazal nie tym czego szukalam. Przy drugiej wizycie przenioslam sie do jednego z najlepszych ginekologow w moim miescie. Dbal o klientow do tego stopnia, ze nielima pani sekretarka szybko stracila prace jak dowiedzial sie od pacjentow jak sie zachowuje. Nie po to place ginegologowi zebym przychodzila i stresowala sie sekretarka, prawda? smile  Wazne jest, abys byla zadowolona. Tak wiec powodzenia kochana, dbaj o siebie i dzidzie i szybciutko zdawaj ponowne sprawozdanie smile

52

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Mhmm Malenstwo z ile kosztuje taki ginekolog? (płaci się za wizytę czy jak?)
ja nie chodzę do prywatnego ginekologa...kurdę sama nie wiem co robić, bo z jednej strony dobry gin to podstawa, ale z drugiej nie mogę trwonić pieniędzy sad Oczywiście rozumię jak bardzo ważne jest to, aby w czasie ciąży mieć dobrego gin. Raz na pewno pójdę prywatnie, bo chciałam zrobić USG 3D i mieć na pamiątek filmik z naszym brzdącem smile

53

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Luuuzna, nie mieszkam w Polsce wiec trudno mi powiedziec ile taka wizyta kosztuje u Was. Moze ktoras z netkobietek wie? Ja place za kazda wizyte, plus oplaty za badania i wszystkie usg. Rowniez mialam USG w 3D i 4D, ale nie jestem pewna czy placilismy za to. To chyba zrobil z uprzejmosci, bo wystarczajaco mu za wszystko zostawilismy pieniedzy ( uwierz).

Jesli  chodzi o dobrego ginekologa, to jesli nie mozesz trwonic pieniedzy, to na pewno sa dobrzy ginekolodzy, ktorzy przyjmuje panstwowo ( nie wiem czy tak sie pisze?).  Musisz popytac, poszukac. Wazne, abys dbala o siebie i wiedziala co Ci wolno w ciazy, a czego nie, tak, abys nie skrzywdzila siebie ani dzidiusia. Ginekolog tez jest wazny, ale jesli nie stac Cie na prywatnego, nie oznacza to, ze bedziesz miala gorsza opieke, mam nadzieje, tak wiec glowa do gory:) 

Jak juz napisalam, moze ktoras netkobietka wie ile kosztuje w Polsce prywatna wizyta u ginekologa?

54 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-04-06 08:51:12)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

U mnie kosztuje mniej więcej 100 zł. Tak przynajmniej płaciła moja bratowa, jak była w ciąży. A USG 3D kosztowało około 180 zł. Ale może to zależy od lekarza.

55

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Jejku, najtaniej to sie chyba leczyc w Polsce...Agatka, dzieki za odpowiedz. Sama bylam ciekawa. Moze to rzeczywsicie zalezec od lekarza. Tu rowniez placilam roznie, w zaleznosci od tego, do ktorego lekarza sie wybieralam.

Kochanie, zawsze mozesz pojsc do gabinetu i sie zapytac o oplate pobierana przy prywatnych wizytach i usg. Wtedy bedziesz miala pewnosc ile bedziesz musiala wydac na taka wizyte.

56

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

dzięki dziewczyny:*
W sumie lekarz prywatny nie wie więcej od tego państwowego, tylko szerzej się uśmiecha, bo mu płacimy. Nie wiem jeszzce czy zmienię lekarza, muszę się w tej sprawie skonsultować z dziadkiem, ktory tam pracuje i zna wszystkich xD
A na USG 4D pójdę jak dzieciaczek będzie już duży. Będę miała pamiątkę.

Ehhh dziś do dentysty. Słyszałam wczoraj od szwagierki, że kobiety w ciąży nie powinny chodzić do dentysty. No ale pruchnicy też nie powinny mieć. I tu pies zagrzebany jak się ciąży nie planuje...pruchnicę mi zaczął leczyć przed ciążą (2 małe dziurki mam) i teraz ma plomby założyć.
Co o tym myślicie? Oczywiście powiem mu przed wizytą o ciąży.

57

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Koniecznie mu powiedz o ciąży. Bo może sa jakieś lekarstwa czy coś w tym stylu, które kobiety w ciąży nie powinny brać. Więc lepiej od razu powiedzieć.

58 Ostatnio edytowany przez luuuzna (2009-04-07 14:24:35)

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

powiem..niedługo idę tongue
trzymajcie kciuki..napiszę jak było po powrocie big_smile

59

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

u dentysty spox - tylko kamień mi usuwał, bo stwierdził, że opatrunek jeszcze musi 'pobyć' w zębie...
no i dziś zawitałam na 1 USG. Nerwy były. Na samym początku już się wkurzyłam, bo mój T. nie mógł ze mną wejść (nawet do poczekalni!). Skandal! Wszytskie babki mi uświadomiły, że w 'naszym szpitalu' to tak jest, że jak chcesz wejść z facetem, to musisz najpierw to ustalic z lekarzem i to nie z każdym tak się da dogadać ;/ Najlepiej to by nas w izolatce zamknęli czy jak? paranoja...
Jak juz odsiedziałam swoje (a czekało się miło, bo kobietki dość gadatliwe i rzyczyliwe wink ), czekało mnie badanie. Oczywiście dopochwowe. Na zdjęciu widać malutką kropeczkę o dł. 20 mm ! Potem pani gin mnie nie przyjęła ;/ normalnie jaja sobie z człowieka robią, bo mialam jeszcze do pokazania jej wyniki z HCG...no ale LEKAJRZ WIE LEPIEJ(albo jest bardziej leniwy tongue)
Kazano mi przyjść za 10 dni na kolejne USG...dość szybko...
zastanawiamy się czy czasem nie lepiej chodzić prywatnie (koszt najtańszego USG u nas to 70 zł)..ale czy na początku to warto??
Sama nie wiem...nikt mi nic nie tłumaczy, karty mi nikt nie zakłada, a dla mojej gin ta ciąża, to prawdziwy cud natury i do teraz się dziwi, że jestem w ciąży!

60

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

kurde dziewczyny niedobrze - zlapalam jakieś świństwo i gorączka mnie dopadła! w 1 trymestrze to dość niebezpieczne ;/
Robię sobie okłady z zimnej wody, jem miód, piję herbatkę z cytrynką i nie przegrzewam się. Jak narazie spadła mi temp., ale zobaczę jutro jak będzie.
Dzwonilam do mojej gin i zaleciła mi Apap, ale boję się go brać...narazie leczę się jak mogę. Jak nie minioe, to wezmę tabletkę.
A co wy o tym sądzicie??

61

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

hey hey kobietki! necik mi sie urwal i przez pare dni bylam odcieta od cyber swiata smile

luuuzna, jak wszystko kochaniutka? Jesli chodzi o dentyste, to ja mialam wszystkie zabki zdrowiutkie, wiec nie martwilam sie o leczenie, robilam sobie czyszczenie przed, a chodze na chek-up co 6 miesiecy, wiec te 3 miesiace dluzej przetrzymalam wink

to prawda, ze wszelkiego rodzaju dolegliwosci sa najbardziej niebezpieczne w pierwszym trymestrze, co nie oznacza, ze w pozostalych 2 niebezpieczenstwo przechodzi dziwie sie troszke, ze kazala brac ci apap? z tego co wiem, to apap nie jest czasem przeciwbolowy? chyba, ze zalezalo ginekologowi na zbiciu temp jesli chodzi o mnie luuuzna, ja wzielam tylko dwa advile podczas ciazy za pozwoleniem lekarza, poniewaz bol glowy byl tak mocny, ze nie moglam sie ruszac, to bylo w 2 trymestrze, moze lekarze na to pozwalaja, ale bronilam sie tej chemii jak ognia

a masz juz smaki? bardzo lubi sushi i pamietam jak w ciazy nie moglam jesc sushi, a mialam taka ochote...:) Pamietaj, aby wszystko co jesz tj mieska, rybki, jajka...byly bardzo dobrze upieczone lub smazone, nie chesz dostac salmonelli lub czegos gorszego

pamietam moj pierwszy smak jaki dostalam w ciazy...wstalismy rano z moim misiem i dostalam takiej NIESAMOWITEJ ochoty na......
WODE GAZOWANA Z LODEM! smile Pamietam jak moj misiaczek jechal na stacje beznynowa po wode i lod (bo ten u nas w zamrazarce byl nie taki jaki chcialam hahahaha)

pozdrawiam
malenstwo

62

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

No apap bazuje na paracetamolu. Ale wyzdrowiałam, tylko z gardłem u mnie kiepsko zawsze i byle infekcja mnie złapie, to gardziocho potem z tydzień boli ;/
Co do smaków...mhmmm nie miałam narazie takiego dużego apetytu na coś (a może i mam czasami, ale nie zdaje sobie z tego sprawy). poza tym tyje, tyje i jeszcze raz tyje!! A należałam do takich szczupłych osób...licze tylko na to, że po porodzie wrócę do formy (a mam niestety tendencje do tycia;/). Zawsze starałam się dbać o siebie, pilnować diety, ćwiczyć intensywnie...a teraz? Jem, bo wiem, że muszę; a ze mna jest tak, że jak zacznę jeść więcej (czyli jak normalny człowiek), to przybiera mi się na wadze. Fakt, że i ciąża robi swoje...
Z sushi to bylo tak, że u mnie na studiach duuuuużo ludzi kocha sushi; ja i T. postnowiliśmy pójść na to sushi kiedyś. Raz nas namówili inni znajomi na naleśniki zamiast sush, a później przeczytaliśmy w gazecie, że otworzyli nową hinduską restaurację w mieście. A że jesteśmy zapalonymi miłośnikami tych orintalnych smaków, poszliśmy najpierw tam. Tego samego dnia zrobilam sobie test, ale nie byłam jeszcze świadoma tego, że surowa ryba jest zabroniona.
Tak więc na sushi wybierzemy się dopiero za parę dobrych miesięcy smile

Co do gorączki jeszcze to tabletki żadnej ne wzięłam, broniłam się zimnymi okładami, miksturą z mleka, czosnku i miodu (fuuuuuuj), i jedzeniem całego czosnku( raz zjadłam chyba za duzo, bo aż mi się prawie zwrócił;/). Ale do zdrowia wracam chociaż smile

63

Odp: Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Hej
Ktoś tu jeszcze zagląda? Chciałam się pochwalić moim skarbem smile Skończył roczek i jest cudownym dzieckiem smile Nie będę ględzić przecież big_smile

Posty [ 64 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Luźnej i Maleństwa - T.A.B.U

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026