Chciałbym byście drogie Panie ( i Panowie ) wypowiedziały się na temat kondycji męskości w dzisiejszym świecie. Czy jesteśmy stereotypowymi samcami czy też skłaniamy się ku "odkrywaniu własnej kobiecości". Wiem że nie można generalizować ale prosił bym o w miarę uśrednione wypowiedzi. Zależy mi na kompleksowej ocenie naszego podejścia do życia, poglądom, ubiorem, sposobem w jaki was traktujemy, itd. Czy jesteście z nas zadowolone??
Podobne tematy
Jak ma być uśredniona...
Czy jesteście z nas zadowolone??
Nie.
Zdecydowanie zbyt często przeciętny facet w ramach prób bycia "prawdziwym mężczyzną" zachowuje się jak prawdziwy buc.
co to znaczy więc wg. was być mężczyzną??
Bo jest ogromny kryzys męskości... są dwie grupy mężczyzn... Męscy i pewni siebie... często świadomi swojej atrakcyjności... zachowują się jak idioci... pewnie dlatego że w większości są tacy... Poczytajcie tematy na forum... "ja tak kocham a on znowu zdradził... co robić", czy "znowu uderzył, ale obiecał że więcej tego nie zrobi, wierzyć?"... Pełno takich tematów... ale są i takie "Kobiety traktują mnie jak przyjaciela" czy "kobiety zupełnie nie zwracają na mnie uwagi"...
Za ten stan odpowiada wiele czynników, między innymi pseudofeminizm, a więc niezdrowa rywalizacja kobieta-mężczyzna... ale jak i zupełnie zdrowe rzeczy jak realizowanie się przez kobiety zawodowo...
Jednak efekt końcowy jest taki, że kobiety mimo tego że w 99% procentach mówią jaki to ma być ich wybranek, że ma być przyjacielem, że ma wspierać i pomagać... i być wierny i szarmancki... książę na białym rumaku... ale wybierają typ raczej "pirat" bo te cechy pociągają... choć nie ma w nich niczego czego niby szukają... Większość facetów którzy mogą dać kobietą to czego teoretycznie szukają to dupy wołowe... nieśmiali i zamknięci w sobie... nie zagadają... nie pokażą ile są warci... są na przegranej pozycji...
Sytuacja się pogłębia coraz bardziej... albo kobieta przejmuję rolę mężczyzny w związku, albo siedzi z bucem...
Rada na to?? Dla kobiet... zastanówcie się czego szukacie
dla mężczyzn... ruszcie dupę i zawalczcie o kobietę, zamiast marudzić ![]()
założyłem temat bo jestem ciekaw, czy tylko ja zauważyłem, że facetów jest coraz mniej. kiedyś ideałem był owłosiony drwal, spocony od wysiłku a teraz w tv królują wymuskani chłopcy pokroju Justina Biebera, którzy w łazience spędzają więcej czasu niż ich kobiety. drogie Panie - naprawdę was to kręci?
Mnie ani jeden, ani drugi szczególnie nie kręci. Tylko taki jest wybór? Owłosiony śmierdziel albo facet-dziecko?
To ja się przerzucam na kobiety w takim razie.
7 2014-07-28 22:25:48 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-07-28 22:28:51)
Wiesz to działa w dwie strony
Kobieta "głupia lala" lub kobieta "superwomen"... jedna do niczego się nie nadaje nie licząc sexu, druga stara się za wszelką cenę rywalizować z facetem i mówić jaki jest do niczego...
Sorki, ale kiedyś kobieta była kobietą, a facet facetem, a teraz nie wiadomo kto jest kim... gorzej niż na Eurowizji...
A efekty są takie że żadna ze stron nie jest zadowolona... ale zamiast zastanowić się nad sobą, szukamy winy w innych... bo mężczyźni są be... bo kobiety są be... i tak właśnie ten stan będzie trwał
może kiedyś coś się zmieni, ale nie szybko ![]()
Rysiu, mów za siebie. Ja wiem kim jestem, wiem czego i kogo chcę, wiem jaka jestem, wiem co mi się w sobie podoba, a co ewentualnie chciałabym zmienić.
Średnio mi się natomiast podoba taki podział, że facet na siłę chce pokazać, jaki to on nie męski i robi z siebie chama. Średnio mi się też podoba, jeśli jakaś kobieta na siłę chce pokazać, jaka ona kobieca i robi z siebie idiotkę, ale taki przypadek znam jeden, może dwa. Facetów, co czują jakąś debilną potrzebę wszystko i wszystkich traktować z góry żeby pokazać, jacy to oni nie alfa, spotykam na każdym kroku. Może jakoś bardziej mi się to rzuca w oczy, nie wiem.
to może tylko ja widzę w supermarkecie grupki pseudo-facetów z kolczykami w uszach, obcisłych spodniach i różowych trampkach?
10 2014-07-28 22:42:07 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-07-28 22:43:43)
Ja nie mówiłem nic o Tobie:) stwierdzam jak wygląda to z drugiej strony
To że coraz więcej facetów jest albo samcem alfa, albo siedzi pod pantoflem na całego to wiem bo to widać... Brakuje złego środka... trzeba wiedzieć kiedy być twardym i stanowczym, a kiedy ciepłym i rodzinnym... Jednak przykro mi, ja nie powiem Ci jak zachowują się mężczyźni, bo się z nimi nie umawiam
ale wiem jak kobiety
i widzę zależność w tym zachowaniu
z czasem się to pogłębia ![]()
Nie obejmuje to jednak 100% społeczeństwa, ale jednak coraz większej części ![]()
to może tylko ja widzę w supermarkecie grupki pseudo-facetów z kolczykami w uszach, obcisłych spodniach i różowych trampkach?
Nie zwracam na to uwagi
naprawę wygląd to nie wszystko... ważne jest jak się zachowują...
11 2014-07-28 22:43:27 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-07-28 22:45:30)
Chłopaków raczej, to jest image zwykle młodych chłopców maks 20 parę lat.
A grupek cuchnących, włochatych chłopów pachnących Eau de Piwo nie widzisz?
To że coraz więcej facetów jest albo samcem alfa
Poprawka, ja napisałam, że oni chcą POKAZAĆ, że są alfa.
Dla mnie prawdziwy facet nie musi co krok pokazywać, że jest męski, bo po prostu taki jest i tak się czuje. Jest 100% pewny swojej męskości niezależnie od tego, czy rąbie siekierą drewno, czy założył różowe trampki.
masz rację, obrzydliwy to widok. nie chce się jednak pogodzić z tym że cech męskich jest coraz mniej w imię tzw. poprawności politycznej
13 2014-07-28 22:46:59 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-07-28 22:49:16)
To już wiek raczej 30+
I jest tego pełno
masz rację
jednak na głupotę nie ma lekarstwa
fajnie by było znaleźć powód i go wyeliminować, ale zostaje tylko długie szukanie
Ja zwykle tracę ochotę na rozmowę z kobietą po 10 minutach
bo albo jęczy jaka to jest nieszczęśliwa, albo śmieje się jak głupia i ciągle gada o lakierze do paznokci
Nieprzegnicia są po obu stronach
coraz większe ![]()
Poprawka, ja napisałam, że oni chcą POKAZAĆ, że są alfa.
Dla mnie prawdziwy facet nie musi co krok pokazywać, że jest męski, bo po prostu taki jest i tak się czuje. Jest 100% pewny swojej męskości niezależnie od tego, czy rąbie siekierą drewno, czy założył różowe trampki.
Ale to dla ciebie
Pomyślałaś że to działa na inne kobiety ??
Uwierz że działa i to jest właśnie straszne
dlatego pisałem o zależności
Ale dobrze że widzisz różnice
bo rzeczywiście taka jest ![]()
Na głupie działa, a że pozerom lepsze niepotrzebne, to działa. ![]()
i właśnie coraz więcej głupich
albo zdesperowanych
popyt i podaż zawsze idą w parze
zawsze ![]()
Jestem bardzo zadowolona ze współczesnych facetów.
Od dłuższego czasu żaden nie wchodzi mi w drogę.
nie wierze w ta cała akceptację upadku męskich wzorców
A co cię tak te męskie wzorce interesują? Będziesz miał syna to najlepszym męskim wzorcem dla niego będzie jego ojciec. Co cię boli że ktoś nosi rurki, trampki albo ma żel we włosach? Ubywa ci coś przez to? Przecież to cudze życie, każdy ma prawo wyglądać jak chce, skup się na sobie. Chcesz być spoconym drwalem to nim zostań, to cię powinno głównie interesować.
może to głupi zabrzmi ale "nigdy nie byłaś facetem" by zrozumieć o czym mówię;)
a za lat naście może być tak, że będę tłumaczył synowi dlaczego ten pan nosi sukienkę....
A mi się tacy kolorowi faceci podobają. Odstrecza mnie natomiast cała ta homo- i metrofobia. I strasznie denerwuja faceci wytykajacy innym facetem ich metroseksualny wygląd
To jest dopiero nie męskie zachowanie ![]()
co kto lubi;)
Wole mezczyzne nie pewnego siebie, niz zbyt pewnego siebie.
Jest bardzo trudne byc aroganckim w takim stylu zeby bylo to atrakcyjne.
Ja najbardziej lubie nieswiadomych swojej wspanialosci facetow, ktorzy dobrze to ukrywaja.
Dla mnie najwazniejsze co osoba ma w glowie.
Nie lubie jeczenia nad swoim losem i zbyt wielu komplementow. Nie lubie uzalania sie nad soba.
Jednak od kobiety i mezczyzny wymagam tego samego typu zachowania.
czy więc mylę się kiedy myślę, że kobiety oczekują od facetów pewnego typowego, staromodnego męstwa? bycia po prostu facetem który odrzuca zbytnie ugrzecznienie swojej istoty?
Na pewno nie oczekuje "staromodnego męstwa" cokolwiek to jest.
Już sama nazwa mnie odrzuca.
a za lat naście może być tak, że będę tłumaczył synowi dlaczego ten pan nosi sukienkę....
Ale to jest bardzo łatwo wytłumaczyć - ten pan nosi sukienkę, bo ma na to ochotę, czuje się w niej fajnie i tak mu się podoba. Z tych samych powodów tamta pani ma na sobie trzyczęściowy garnitur.
Co to jest wg Ciebie - staromodne męstwo?
27 2014-07-29 00:06:51 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-07-29 00:07:51)
Powiem tak, wezme na tapete jednego mezczyzne, ktory mi sie zawsze podobal.
Facet dziki w tym sensie , ze nie mozna go miec na wlasnosc. Ze dobrze sie bije i nie traci czasu na dlugie przekrzykiwanie sie tylko daje w morde.
Z drugiej strony, troche zagubiony, troche nie doceniajacy samego siebie - ale nie noszacy serca w dloni , wiec to wszystko wraz z jego problemami nie wylewa sie na mnie.
Z tym wszystkim inteligentny i blyskotliwy , ze zlosliwym poczuciem humoru.
I majacy delikatna strone w stosunku do mnie, ale nie zbyt delikatna. Taka normalna czulosc, ladna, ktora nie jest udawana.
I tyle.
A wlasnie najwazniejsza rzecz - nie lubie mezczyzn, ktorzy spedzaja czas rozwazajac jak maja byc mescy i starajac sie to udawac i grac. Wole takich, ktorzy takie problemy maja gdzies i robia co chca
może to głupi zabrzmi ale "nigdy nie byłaś facetem" by zrozumieć o czym mówię;)
Tak się składa że jestem mężczyzną:) i nigdy nie rozumiałem tego czepiania się do cudzego wyglądu, to wzbudzanie agresji.
No i mezczyzna MUSI traktowac mnie jak osobe rowna sobie, jak kogos z kim mozna rywalizowac, albo mozna razem banki rabowac ![]()
Mezczyzna , ktory tak tego nie widzi, jest za glupi dla mnie i nigdy mi sie nie spodoba.
Powiem tak, wezme na tapete jednego mezczyzne, ktory mi sie zawsze podobal.
Facet dziki w tym sensie , ze nie mozna go miec na wlasnosc. Ze dobrze sie bije i nie traci czasu na dlugie przekrzykiwanie sie tylko daje w morde.
Z drugiej strony, troche zagubiony, troche nie doceniajacy samego siebie - ale nie noszacy serca w dloni , wiec to wszystko wraz z jego problemami nie wylewa sie na mnie.
Z tym wszystkim inteligentny i blyskotliwy , ze zlosliwym poczuciem humoru.
I majacy delikatna strone w stosunku do mnie, ale nie zbyt delikatna. Taka normalna czulosc, ladna, ktora nie jest udawana.I tyle.
Wzięło Cię na tego dawnego kochanka... ^^
No i mezczyzna MUSI traktowac mnie jak osobe rowna sobie, jak kogos z kim mozna rywalizowac, albo mozna razem banki rabowac
O, ja chyba nie chcę takiego, co by chciał ze mną rywalizować, rabowanie banków - bomba, ale jakby ciągle się chciał porównywać do mnie, ścigać, to pewnie spory problem by się zrobił.
rety rety nie o agresje chodzi. tak jak większość osób tutaj jest zdania, że jest ok tak ja uważam, że zanika pewien wzór męskości a mam tu na myśli nie tylko zachowanie ale tez i wygląd. nie pijanych sadystów którzy za byle spojrzenie walą w mordę ale pewnych siebie gości którzy wiedzą czego chcą oraz jaka jest ich rola w społeczeństwie
Czyli, krótko mówiąc, probujesz znaleźć problem tam, gdzie go nie ma...
Dereneo, po prostu dla mnie facet, który się zastanawia, co na siebie założyć, żeby wyglądać męsko, już jest niemęski. Albo jak się zachowywać, co pić, jak mówić i inne tam takie. Zachowuje się jak uważa, że to jest odpowiednie, pije, ubiera się jak lubi i ma w nosie, czy ktoś tam go weźmie za męskiego czy nie, bo on się czuje ze sobą super. TO jest męskie.
Ale kobiety też takie lubię i w temacie, co to jest kobiecość, napisałabym podobnie.
raczej wierze w to, że pewne cechy są typowo męskie a inne kobiece i jestem przeciwny temu by je za bardzo mieszać. nie odpowiada mi kierunek męskiej ewolucji, gdzie facet powoli staje się coraz bardziej kobiecy
Nie martw się, cipka ci nie wyrośnie...
Eh, Vian szkoda gadac. Wkurza mnie ta sytuacja jak cholera jasna, z tym zaginieciem. Zglaszam to na policje jutro niech go znajda albo ich z dymem puszcze. ![]()
o to się nie martwię ale dziękuję za troskę;)
38 2014-07-29 00:40:13 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-07-29 00:41:19)
Nie rozumiem, o czym piszesz.
Ktoś jakiś jest, bardziej emocjonalny, bardziej logiczny, lubi jasne kolory albo ciemne, ubiera się skromnie albo fantazyjnie czy elegancko. Taki jest i już. To mu się podoba. Może najwyżej sobie powiedzieć "nie, chociaż tak chciałbym założyć czerwone spodnie i żółte trampki, to ubiorę się na czarno, bo kolory są niemęskie, ktoś mnie weźmie jeszcze za geja, ojoj". Tylko WŁAŚNIE TO jest dla mnie niemęskie, bo prawdziwy facet założyłby czerwone spodnie, żółte trampki i śmiechem przewrócił każdego, kto by z tego powodu go wziął za geja. Proste.
Nina, jak do Ciebie napiszę mail przez formularz forum, to go odbierzesz?
tak jak dla Ciebie jest to ok to dla mnie już takim nie jest i oboje mamy rację tak jak i oboje się mylimy. bazuję na własnych obserwacjach i na rozmowach z kobietami, które wprost mi mówią, że tęsknią za tym by czasem być małą, niewinna dziewczynką, która zostaje zdominowana przez mężczyznę, któremu ulegnie. mówią mi jednak, że coraz trudniej znaleźć takiego mężczyznę, który wyjdzie z inicjatywą, będzie silny psychicznie by zdobyć kobietę. będzie miał przysłowiowe jaja a nie cipkę między nogami
na rozmowach z kobietami, które wprost mi mówią, że tęsknią za tym by czasem być małą, niewinna dziewczynką, która zostaje zdominowana przez mężczyznę, któremu ulegnie
To coś słabo szukają, nawet na tym forum takich jest cała masa.
mówić to jedno a robić drugie. facet ma być źródłem siły dla kobiety, jej opoka i wsparciem. ma być zawsze o krok przed jej marzeniami by móc je spełnić
To już do forumowych (i pozaforumowych) macho kieruj. Reklamują się często gęsto jako taki właśnie typ.
bo to taka skrajność - część z nas robi z siebie macho a część nosi sukienki. wypośrodkowanie jest wtedy kiedy facet wie kiedy przytulic kobietę i pozwolić jej się wypłakać a kiedy w łóżku zamęczyć ją by nie miała siły wstać. by rano budzić ja pocałunkiem i dawać kwiaty bez powodu. by całym sobą pokazywać że jest się facetem pewnym siebie który wie, że kobieta potrzebuje silnego mężczyzny z kilkudniowym zarostem a nie chłopca z makijażem na twarzy i różowych obcisłych spodenkach
Przed chwilą napisałeś, ze właśnie ta skrajność jest poszukiwana...
napisałem o tym by kobieta czuła się malutką dziewczynka zdominowana przez faceta a nie by była z troglodytą;) wypośrodkowanie jako wyraz tego by wiedzieć, kiedy być twardym a kiedy "babskim";) wątpię by kobiety na tym forum i poza nim tolerowały faceta, który dłużej od nich siedzi w łazience a skórę ma gładszą od nich samych. który w łózku martwi się bardziej o to by fryzury nie popsuć zamiast zająć się dziurkami swojej kobiety a w domu nie przykręci śrubki bo zrani się narzędziami
A ja nie wiem. Czy ten temat ma za zadanie potwierdzić że Ty jesteś męski i tym najlepszym wyznacznikiem tego? Bo ja tak to widze.
przepraszam jeśli tak to odczułaś bo nie było to moim celem. nie uważam się za jakikolwiek wyznacznik męskości. chciałem skonfrontować moje wyobrażenia na ten temat z kobiecym punktem widzenia oraz uzyskać odpowiedzi na kilka pytań
48 2014-07-29 01:15:40 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-07-29 01:18:44)
wątpię by kobiety na tym forum i poza nim tolerowały faceta, który dłużej od nich siedzi w łazience
Ode mnie to prawie każdy, niezależnie od płci, siedzi dłużej w łazience. Moich dwóch ostatnich byłych to z 5 razy dłużej siedzieli, a jeden hobbystycznie trenował boks w wadze ciężkiej, drugi był zawodowym karateką. Ja po prostu nie lubię siedzieć godzinami w łazience, wolę sobie poczytać np., ale nie przeszkadza mi, że ktoś ma inaczej.
napisałem o tym by kobieta czuła się malutką dziewczynka zdominowana przez faceta a nie by była z troglodytą;)
No to zgubiłam się.
Dominujących Ci tu dostatek, ja co rusz jakoś się natykam na facetów, co chcą wszystko i wszystkich dominować, a najbardziej swoje kobiety. Pechowo, bo ja ani odrobinę nie mam ochoty być dominowana. Najpierw stwierdziłeś, że ta dominacja to skrajność, teraz piszesz o troglodytach...
Przestaję ogarniać temat.
PS.
Thepass też jest facetem... ![]()
bo i zaplątaliśmy trochę więc usystematyzuję. mówiąc o dominacji nie mam na myśli tego, by kobieta była posłuszną facetowi tylko by mężczyzna wiedział czego chce, by dążył do tego i przyjmował odpowiedzialność za swoje czyny. mówiąc zdominował kobietę mam na myśli by staromodnie ją zdobył. mówiąc o łóżku mam na myśli to, by kobieta nie musiała się czegokolwiek wstydzić i by mogła czuć się w pełni sobą zwłaszcza że nie wierzę że kobiety nie mają marzeń erotycznych na pograniczu perwersji.
by mężczyzna wiedział czego chce, by dążył do tego i przyjmował odpowiedzialność za swoje czyny
A to się nie tyczy czasem obu płci?
mówiąc o łóżku mam na myśli to, by kobieta nie musiała się czegokolwiek wstydzić i by mogła czuć się w pełni sobą zwłaszcza że nie wierzę że kobiety nie mają marzeń erotycznych na pograniczu perwersji.
I to też?
nie rozumiem. co to też??
"To też" tyczy się obu płci.
Kobiety to nie muszą już wiedzieć, czego chcą i brać odpowiedzialności za swoje czyny? Albo nie muszą partnerowi stworzyć atmosfery akceptacji w łóżku tak, żeby ten facet nie musiał się niczego wstydzić?
Też muszą, a przynajmniej powinny, bo na tym m.in. polega dojrzałość. Jak tego nie chcą/nie potrafią, to faktycznie są małymi dziewczynkami, a nie kobietami.
Vian nie wiem czy dojdzie, bo chyba cos zaznaczalam ze nie powinno byc opcji pisania do mnie wiadomosci.
A, faktycznie, nie ma. No cóż, tu nie będę ciągnąć tematu "jak znaleźć zgubionego kochanka", bo coś czuję, że takie offtopowanie nie przystoi redaktorce etc etc. ^^'
Haha. Juz ja go znajde. Mam juz calkiem dobry pomysl co sie stalo. ![]()