Witam, mieszkam tutaj niedługo, bo raptem 2 miesiące
nie mam tu wielu znajomych, może kilku, ale mocno zapracowanych. Ostatnio dopadła mnie nostalgii czuję ,że brakuje mi drugiej połówki. Czy są tu inne kobiety ,które po przeprowadzce do dużego miasta z mniejszej miejscowości czują się tak samo osamotnione jak ja ? ![]()
Podobne tematy
*nostalgia
Ilonko,jestem w identycznej sytacji,wiec jesli chcesz kogos poznac i z kims sie spotkac,to jestem chetna:)
Cześć
jak widać nie jesteś sama w takiej sytuacji , ja się przeprowadziłam do Warszawy rok temu , w tygodniu pracuje a na weekend jeżdzę do innego miasta studiować i tam mam swoich znajomych ,
w Warszawie walczę z czasem takie odnosze wrażenie , już co prawda przyzwyczaiłam się do tych tłumów w godzinach szczytu ale cały czas nie mogę jeszcze powiedzieć że to miasto w którym czuję się w pełni ...
mozemy razem się powspierać:) , niedługo pogoda będzie sprzyjała sapcerom ! więc może coś zorganizujemy ?
a swoją drogą to polecam Ci basen , odpręża i jednocześnie dodaje energii , a w parcy jakich masz ludków? da się z nimi zakumplować ?
Cześć,
Ja znów przyjezdzam do Warszawy na weekendy na studia, ale po zajęciach nudzę się niemiłosiernie..:/ Chętnie gdzieś bym wyszła, ale nie znam miasta i czuję się tu obco.. więc gdyby któras miała ochotę na wieczorne pogaduchy przy kawie, byłoby miło ![]()
Pozdrawiam
No, ja też nie mówię nie. 1,5 roku w Warszawie, jedna bliska koleżanka, chłopak, ale przydałoby się więcej w tym ogromnym mieście...
no nareszcie wątek się odnowił
fajnie byłoby wybrać się gdzieś na jakieś dobre jedzonko albo piwko ?:)
ale na wstępie dziewczyny co was skłoniło do przyjazdu tutaj ? tylko praca czy moze facet no i czym się zajmujecie ?
krótko powiem wam jak było ze mną , to jest moja 9 -ta przeprowadzka oczywiście nie w tym mieście tylko ;-p ale coś mi się zdaje że zostanę tu na dobre ;-p najpierw trafiła mi się praca lekka , biurowa , kuzynka mi ją załatwiła , mieszkałyśmy razem choć ciągle się mijałyśmy a potem były małe perturbacje ;-p i znalazłam kolejną parcę na razie ją trzymam ale mieszkam już tutaj z chłopakiem , z którym bardzo dobrze się czuję jednak brakuje mi babskiego grona i jak widzę wam też ! to się dobrze składa! myślę , że nie ma co dać się pochłaniać samotności tutaj , można zacząć coś z nią robić
to są pierwsze kroki właśnie ! a jak było-jest u was?
8 2011-04-06 19:48:23 Ostatnio edytowany przez tede83 (2011-04-06 19:52:09)
Mi w czerwcu stuknie roczek w Wawie. Jak byłem samotny tak jestem nadal. Raz w miesiącu jeżdżę w rodzinne strony - na podładowanie baterii. I jakoś chyba oswoiłem się z tym stanem rzeczy. A teraz sam już nie wiem czy osiedlać się tu na stałe. Zawodowo mi się układa, prywatnie beznadzieja. Trzeba w końcu wyjść z tego dryfu, ale boję się, że już za bardzo przyzwyczaiłem się do tego stanu.
Dodatkowo dzisiaj brat zadzwonił z informacją o weselu za rok, a teraz martw się z kim by tu pójść...
Czuję się trochę jak bohaterka Amelii, wielkie miasto a ty jak ta samotna wyspa, ale ona w końcu znalazła szczęście. Może i do nas się los uśmiechnie. Pozdrawiam wszystkich samotników ![]()
ahoj ![]()
tede83 nie porównuj się do brata , wiem że to brzmi może zbyt prosto ale każdy jest inny a porównywanie powoduje ,że zawsze gdzieś w jakimś punkcie wypadamy gorzej , dlatego nie warto ![]()
on miał szczęscie spotkać kogoś fajnego a przed Tobą cały czas jest szansa , tylko racja trzeba zmienić nieco duskurs z pracy na towarzyski ;-p
zgodzę się że ogrom tego miasta potrafi przytłaczać , zwłaszcza jak się przechadzamy w okolicach centrum he he
mnie się smutno robi jak widzę mnóstwo ciekawych i klimatycznych kawiarni a tam roześmiane buzie przyjaciół ...
i wtedy odczuwam że jest mi tu troche łyso ,
w pracy mam jedną fajną koleżankę i dogadujemy się jest okey nie mniej ona ma już poukładane życie towarzyskie poza pracą i należy do osób które nie chcą łączyć tych dwóch śiwatów czego ja nie oceniam bo każdy ma do tego prawo , nawet myślę ze to dobrze , ale nurtuje mnie czasem takie krążące po głowie pytanie :
na ile to ja jestem przyczyną tego że nie mam tu znajomych ? przecież podobno to człowiek jest Panem swojego losu i na wiele rzeczy ma wpływ ..
zastanawialiście się kiedyś nad tym ? może jest w nas jakaś blokada przed ludźmi ?
chcętnie poznam wasze podejście ![]()
10 2011-04-09 21:09:49 Ostatnio edytowany przez tede83 (2011-04-09 21:11:49)
@cytrusowa
Wiem, że problem leży po mojej stronie. Ciężko jest zaczepić nieznaną osobę, znaleźć temat do rozmowy i nie strzelić jakiejś głupiej gafy. Każdy jest kowalem swojego losu, nie ma co zwalać winy na miasto czy otoczenie. Czuję się bardzo nieswojo, gdy widzę te wszystkie pary trzymające się za ręce, wymieniające się uśmiechami. A ja pcham dalej sam swój wózek. O dziwo deprechy jeszcze nie zdarzyło się mi tutaj załapać
, co najwyżej obniżony nastrój (szczególnie w niedzielę). Gdyby nie praca to chyba bym tutaj zwariował.
Słuchajcie, ja jestem w Warszawie juz troche dłużej, niby jacys znajomi sa, ale generalnie raczej jest pusto w moim zyciu. Proponuje spotkanie, co wy na to?
Pozdrawiam serdecznie ![]()
Fajnie
ja dołączam się tak jak pisałam wcześniej ...
Ilona22 , Evik35 , Rianon , Busiu , Tede83 dołączacie do nas ?
Hej,
ja w Warszawie mieszkam całe życie, ale i tak nie mam żadnych znajomych i czuję się samotna. Chciałabym to zmienić, porozmawiać z kimś, kto być może jest w podobnej sytuacji.
Fajnie
ja dołączam się tak jak pisałam wcześniej ...
Ilona22 , Evik35 , Rianon , Busiu , Tede83 dołączacie do nas ?
Ja się piszę jakby co :-) Tylko kwestia terminu i miejsca.
To ja proponuje czwartek w przyszłym tygodniu, koło godziny 18
a miejsce to coś podpowiedzcie
!
To ja proponuje czwartek w przyszłym tygodniu, koło godziny 18
a miejsce to coś podpowiedzcie
!
A może lepiej w czwartek po weekendzie majowym. Ja w następny czwartek jadę do domciu... :-)
ja tez z checia dolacze bede w Polsce po 19 maja
Cześć ![]()
ja już się umawiam na ten czwartek to jest 21.04. jeśli jakaś samotna dusza ma ochotę to zapraszam ,
szczegóły w formie mailowej ![]()
Może zacznę od tego że jestem dosćc strachliwą osóbką... Jakoś tak wyszło w moim życiu niewiem dlaczego że jestem sama. Poza rozmowami z chłopakiem nie mam zadnej kumpeli, kobiety z którą można pogadać na kobiece sprawy. Mój chłopak jest bardzo kochany i cierpliwie mnie słucha ale mam wrażenie że czasem to już ma mnie dość. Musze skonczyć z tą moją pustelnią. Postanowiłam się otworzyć i wyjść do ludzi. (nie wiem na jak długo starczy mi odwagi)
W warszawie jestem już dosć dlugo. Przyjechalam jako male dziecko ze wsi na podkarpaciu. Nigdy niemogłam się tu odnaleźć. Za dziecka byłam wsiokiem i tak mi zostalo. Teraz mam 19 lat a ja nadal czuje się jak wyrzutek.
Bardzo chętnie poznam kogoś kto tak jak ja czuje sie samotny i nie ma do kogo gębki otworzyć, czy poprostu wypić kawy ![]()
Postaram sie byc,no ale musze wiedziec gdzie,bo kiedy to juz wiem;))Pozdrawiam cieplutko.
no i chyba dzisiejsze spotkanie nie dojdzie do skutku , święta już za chwilkę i wszyscy może głowy mamy gdzie indziej , kto proponował spotkanie w czwartek po świętach ? tede83?
nie mniej wesołych świąt i zółciótkiego jaja!
No właśnie ja też zaraz jadę do domu... a macie jakieś plany na weekend majowy?
przylaczam sie do pomyslu spotkania w czwartek po swietach !!co wy na to? tylko jesli moge prosic to tak kolo 18... bo do 17-17.30 pracuje...
fajnie ![]()
No i co z tym spotkaniem?
spróbujmy się jakoś umówić ! konkretnie
!
Ja mieszkam w Warszawie od urodzenia. Coraz częściej mam ochotę wyprowadzić sie do mniejszego miasta. Niby jest tutaj kupa ludzi, ale wszyscy zabiegani, nie maja czasu na prywatne życie.
Też jestem za spotkaniem:) Może tak jak proponował ktoś wyżej- majówka?
w weekend nie moge, ale co wy na to aby sie spotkać w środe?
Oczywiście trudno znaleźć termin, którym wszystkim by odpowiadał... W takim razie uważam, że nie ma co czekać w nieskończoność. Najlepiej ustalić jakiś konkretny termin i miejsce i kto będzie mógł do dotrze a kto nie niech żałuję.
Choć nic straconego przecież na jednym spotkaniu nie musi się to kończyć. ![]()
Cześć ponownie ![]()
nie zaglądałam tutaj od jakiegoś czasu i widzę że debaty się toczą gdzie i kiedy się spotkać a więc mam dla forumowiczów-mieszkańców warszawy propozycję spotkania we czwartek 12-tego maja o godzinie 18-tej przed wejściem do buwu, już z jedną forumowiczką się umówiłam na ten termin i wiem ze napweno będzie, ja też będe więc ten z was kto ma ochotę dołączyć i wyjść ze swojej samotności to zapraszam ![]()
Hej, ja bym chętnie przyszła, tylko że w czwartki mam zajęcia do 18 właśnie i nie dam rady, chyba żebyście na mnie zaczekały ![]()
okey zaczekamy
ile czasu potrzebujesz na dojzad?
myślę że na 18:30 się wyrobię, urwę się trochę z zajęć
tylko jak was poznam?
Cześć, jestem tutaj nowa, niestety czwartek mi nie pasuje, ale gdybyście wymyśliły jakiś kolejny termin to chętnie do was dołączę:)
ponownie proponuje czwartek, około godziny 18.30 pod buwem
. co wy na to?
Hej, nie wiem czy w końcu do jakiegoś spotkania doszło, ale ja nadal bardzo chętnie poznam kogoś stąd ![]()
A zabierzecie z sobą jednego rodzynka ![]()
To co, kiedy sie widzimy? bo cos nam wybitnie nie idzie
!
może w piątek 27.05 po południu?
Helo
Ja bardzo chętnie wyskoczę gdzieś w piątek. ![]()
Cześć ![]()
Może to wydać się dziwne, ale mieszkam w Warszawie od urodzenia i czuję się niezwykle samotny. Mam w prawdzie wielu znajomych ze szkoły, ale jakoś kontakt się nie utrzymuje. Może mógłbym się do was przyłączyć?
Swoją drogą jeżeli ktoś chciałby porozmawiać to może gg:9288008 ![]()
halo, ogarnijmy się jakos w tej Warszawie
! piszcei kiedy kto moze i wybierzmy jakiś termin który bedzie w miare wszystkim pasował !
43 2011-06-26 00:25:11 Ostatnio edytowany przez tede83 (2011-06-26 00:38:31)
Dawno mnie tu nie było, a problem dalej ten sam - czyli brak koordynacji :-) . Myślę, że najlepiej umówić się gdzieś na Starówce i pewnie tak w godzinach 18-19. Dzień obojętny. Liczę na odzew.
Możesz mnie dopisać
Na forum jest tez watek : SPOTKANIE .
Tam tez jest mowa o spotkaniu w Warszawie.
Warszawa dla mnie zdecydowanie za daleko.
to co warszawiacy
? kiedy i gdzie
?
Właśnie, ogarnijmy się jakoś i spotkajmy
Ja jestem za i chętnie się stawię na spotkanie
Czy to prawda,że warszawiacy to cwaniacy?
Ja bym kogoś poznał - chodzi mi o kobietę.
2 miesiące temu się rozstałem i nie chcę mi się latać niewiadomo gdzie teraz - popisałbym sobie z kimś i przeniósł relację do reala. Chodzi mi głównie o luźną relację (bez zobowiązań dla ukojenia zmysłów) ale jak coś więcej z tego wyniknie to nie mam nic przeciwko
Czas pokaże, nie chcę tego z góry zakładać.
Jakby ktoś był chętny z Warszawy i okolic niech się odezwie do mnie.
51 2011-09-05 01:55:16 Ostatnio edytowany przez konstantynopolitańczyk (2011-09-05 05:22:53)
łoohoho. Warszawiacy to cwaniacy? hmm coś w tym jest ;p Gdy przyjeżdżają do mojego miasta to strasznie nami gardzą i starają się poniżyc ;( Nie wiem z czego się to bierze. A o wyprzedzaniu na trzeciego na wąskich uliczkach nie wspomne.(oczywiście nie wszyscy tacy są)
Pozdrawiam z Polibudy warszawskiej ![]()
I jak si skonczyl temat:)?
Udało się spotkać?
Jesli nie to sa jakies chętne? ![]()
Jest przynajmniej jedna chętna na spotkanie forumowe
. Co powiecie na sobotę (1.10) o 16.00? Proponuję wybrać się do jakiejś kawiarnii na ciastko i pogaduchy.
54 2011-09-24 22:38:04 Ostatnio edytowany przez Marzyciel (2011-09-24 22:38:18)
Mi wstepnie by pasowało ![]()
Kto jeszcze?
Ja:)
Z innego tematu jeszcze wyhaczyłem Rudą, ale ma zajęcia może się uda namówić na małe wagary:)
Czekamy na więcej chętnych ![]()
Cieszę się, że Wam pasuje. Jeśli się nikt więcej nie znajdzie, możemy się spotkać we trójkę (czwórkę z Rudą?), ale jeśli ktoś jeszcze będzie chciał dołączyć, to zapraszam.
eh ja 1 pażdziernika mam inauguracje roku ![]()
O 16? ![]()
Ok Rudej urwały się zajecia i może sie wyrobic na 17ta, zmieniamy?
17ta pod kolumną zygmunta?
Kto sie pisze poprosze numer telefonu na priv, bedziemy sie łapac w sobote ![]()
OJJ MI WEEKENDY ZUPEŁNIE NIE PASUJĄ... BO zwykle wyjezdzam... no i co 2 tydzien pracuje do 21:( a chętnie bym gdzies z Wami wyszła
62 2011-09-28 17:30:09 Ostatnio edytowany przez salvinia (2011-09-28 17:36:25)
Desire, a kiedy masz czas? Może następne spotkanie uda się tak ustalić, żeby Tobie również pasowało.
Niech będzie 17.00 pod Kolumną Zygmunta.
Konstantypolitańczyk, może dołączysz później do nas?
W ciągu tygodnia... i to co drugi bo pracuje na 2 zmiany tydzien na rano i tydzien na popołudnie. Moze nastepnym razem uda mi się z Wami gdzies wybrać.
Ruda sie prawdopodobnie wysypie, mam nr telefonu od Salvini tylko..
Przekładamy czy sa jacyś chętni?
Po wielkich zmaganiach i całym zamieszaniu jednak będę
pozdrowionka ![]()