Wazektomia pomaga czy psuje?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Wazektomia pomaga czy psuje??

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 81 ]

39

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
truskaweczka19 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

@Pirx, wazektomia przy jednym dziecku... Odważnie.

Czemu odważnie? Może naprawdę nie chcą drugiego.

Co w sytuacji gdy pierwszemu coś się stanie, wazektomowany albo jego partnerka zmienią zdanie albo... zmieni się partnerka i będzie potrzebne dziecko jako dopełnienie związku? Takie rzeczy się dzieją. Teoretycznie zabieg jest odwracalny, a w praktyce jest to trudne, nie zawsze się udaje, szczególnie jak minęło dużo czasu, dużo kosztuje i nie robią tego w Polsce o ile dobrze pamiętam. Rozumiem jak ktoś ma co najmniej trójkę dzieci. Przy jednym to odważnie.

Nobody Is Born Gay - GOD
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

To prawda, ale skoro podjął tę decyzję, to sądzę, że ma to przemyślane. Patrząc po profilu ma 37 lat, może nie chcieć mieć już dzieci. Nie każdy też chce mieć więcej dzieci. Możliwe, że bez wazektomii nawet z inną partnerką też by nie chciał dziecka. No a zmuszać się dla kobiety nie powinno się, to zbyt poważne decyzje. Wtedy niech ona znajdzie kogoś kto chce mieć dziecko, a on kobietę, która nie chce.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

41 Ostatnio edytowany przez misiando (2018-01-06 10:35:24)

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ja już kilka lat temu, jeszcze jako mąż. Zabieg srednio przyjemny, potem przez kilka dni cojones obolały, jakbym kopniaka oberwał.

Spokój ducha niezastąpiony.... Guma nie pęknie, nie trzeba gumy pilnować ani płukać, tabletka się nie "zapomni"...

EDIT
Libido ino wzrosło. Człowiek się może zapomnieć, niczym poza sensualnością zajmować mózgu nie trzeba.

42

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ja zabieg przeszedłem dzisiaj. Decyzja dojrzewała we mnie przez rok wink, aż w końcu się zdecydowałem. Ruch w gabinecie w Warszawie jest chyba spory, bo gdy przyjechaliśmy, to jeden pan wychodził, a tuż za nami przyjechało małżeństwo na następną godzinę.
Kwestia przyznawania się do zabiegu dla mnie nie stanowi problemu smile, bardziej dla mojej małżonki, która nie bardzo chce, abyśmy o tym mówili.
Mój cały pobyt na miejscu trwał w sumie 45 minut. Zabieg około 15 minut.
Samo znieczulenie to delikatne ukłucia, których praktycznie nie czuć. Trochę gorzej w kwestii "wyciągania na wierzch" samych nasieniowodów. To nie było przyjemne i było to uczucie dostania kopniaka w jądra. Dalsza część zabiegi natomiast zupełnie niezauważalna. Na razie minęło kilka godzin i nic nie boli smile. Mam nadzieję, że tak też pozostanie.
Przyznam, że ciesze się z decyzji, bo żona nie tolerowała za bardzo antykoncepcji hormonalnej, a ja gumek. Kalendarzyk to jest raczej ruletka. Dla mężczyzny możliwość bliskości do samego końca jest natomiast bardzo ważna. Nie mogę się już doczekać bezstresowego seksu wink

Na pewno nie ma się czego bać, bo u dentysty podczas plombowania zęba chyba bardziej człowiek cierpi smile

Jeśli koś będzie miał pytania, chętnie udzielę odpowiedzi.

43

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
marioosh666 napisał/a:

Co w sytuacji gdy pierwszemu coś się stanie, wazektomowany albo jego partnerka zmienią zdanie albo... zmieni się partnerka i będzie potrzebne dziecko jako dopełnienie związku? Takie rzeczy się dzieją. Teoretycznie zabieg jest odwracalny, a w praktyce jest to trudne, nie zawsze się udaje, szczególnie jak minęło dużo czasu, dużo kosztuje i nie robią tego w Polsce o ile dobrze pamiętam. Rozumiem jak ktoś ma co najmniej trójkę dzieci. Przy jednym to odważnie.

W PL akurat rewazektomię robią, natomiast stresowanie się i umęczanie przez całe życie "bo może coś się stanie mojemu dziecku i będę potrzebować drugie" jest lekko nienormalne. Zakładasz Rodzinę, chcesz jej zapewnić najlepsze warunki. Całej Rodzinie, również sobie. Nie chcesz mieć więcej dzieci to robisz wazektomię. Co jest bardziej prawdopodobne, że wpadniesz plus przez cały czas będziesz żyć w stresie, czy to, że nagle poczujesz "zew drugiego dziecka"?

44

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
Anna0000 napisał/a:

Co jest bardziej prawdopodobne, że wpadniesz plus przez cały czas będziesz żyć w stresie, czy to, że nagle poczujesz "zew drugiego dziecka"?

Odkręcenie wazektomii jest bardzo drogie i nie zawsze się udaje. W Internecie sporo historii, że ktoś poznał odpowiednią kobietę i mu się perspektywa na życie zmieniła. Ja tylko piszę, żeby przemyśleć, bo ostatnio robi się moda i temat jest traktowany zbyt lekko.

Nobody Is Born Gay - GOD

45

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

do Bocianszpak i jak po tych kilkunastu dniach?

Ja mam 2 dzieci i stres po współżyciu mnie na tyle zjada, że koniec przerywania czy gumek.. eh.
Z jednej strony nie widzę wyjścia jak wazektomię, a z drugiej nie chciałbym sobie zrobić zdrowotnych problemów - np. jakieś bule? Słyszałem, że zdarzają się bule w pachwinach ale nie wiem czy to prawda i czym mogą być z powodowane?

Pytanie koledzy kogo polecacie do zabiegu? (Polska centralna mnie interesuje).

46

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

W Warszawie to tylko dr Siwek o ile nic się nie zmieniło. Ponoć kiedyś zdarzały mu się wpadki. Niektórzy woleli jechać do Niemiec, bo tam mają większe doświadczenie w temacie.

Nobody Is Born Gay - GOD

47

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

>>Ponoć kiedyś zdarzały mu się wpadki.

Tzn? jakiego typu...

48

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
sm81 napisał/a:

>>Ponoć kiedyś zdarzały mu się wpadki.

Tzn? jakiego typu...

Były problemy z gojeniem się po zabiegu, ale więcej znajdziesz przez Google. To było jakiś czas temu i pojedyncze przypadki. Od tego czasu mógł zrobić setki zabiegów i nabrać wprawy.

Nobody Is Born Gay - GOD

49

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

W zasadzie Google mówi, że różnie jest z bólami. Trochę przeraża, że może coś boleć co jakiś czas / ciągle.... Szkoda że nie ma realnych statystyk. Bo nigdy nie wiadomo czy na forum nie wypowiada się ktoś z świadczących usługę wazektomii. Pomimo tych obaw jestem prawie zdecydowany...

50 Ostatnio edytowany przez Kipsta (2018-02-23 14:27:00)

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Czasem zadaję sobie pytanie czy egoizm ma granice, a czytając o zabiegach upośledzających kobiece organizmy dla beztroskiego seksu, myślę, że nie ma.

51

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
Kipsta napisał/a:

Czasem zadaję sobie pytanie czy egoizm ma granice, a czytając o zabiegach upośledzających kobiece organizmy dla beztroskiego seksu, myślę, że nie ma.

Wazektomia jest zabiegiem u mężczyzn. I gdybyś wczytała się w temat, widziałabyś, że tu nie o egoizm chodzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

52

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
sm81 napisał/a:

W zasadzie Google mówi, że różnie jest z bólami. Trochę przeraża, że może coś boleć co jakiś czas / ciągle...

Pierwsze słyszę, żeby ciągle.

Ot, bolało pare dni, taki bol jak wspomnienie kopniaka sprzed pol dnia. Czyli troche uwiera, tak na trzy w skali jeden - dziesięć. Nie ma strachu.

Siwik robił objazdówki po kraju, kiedy ja u niego robiłem zabieg. W każdym dużym mieście sie mozna bylo umówić z nim. Jak jest dzisiaj, czy wciąż jeździ, czy ma konkurencję, have no idea.

53

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Kiedyś jak jeszcze nie było wiadomo czy robienie takich zabiegów jest legalne to niektóre kobiety się domagały możliwości ubezpłodnienia...

Nobody Is Born Gay - GOD

54

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

No wiadomo, że po zabiegu może trochę boleć, ale to jak po każdym zabiegu.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

55 Ostatnio edytowany przez Ziutek (2018-02-27 08:57:28)

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Hej.Myślałem, że ten wątek z 2016 roku to już umarł a tu wciąż pojawiają się wpisy.
Ja juz myślę od blisko roku o zabiegu...co ciekawe żona raczej się sprzeciwia...niż miałaby namawiać. (Boi się że będę się bzykał na boku) Hormonalna antykoncepcja nie wchodzi w gre w związku z tarczycą żony, a te gumki doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Mamy dwóch synów. Ja tam nie planuje więcej dzieci (czy z tą czy z inną kobietą-tu ktoś wspominał o odmianach życiowych i nagłych pomysłach na dopełnianie związku-sorry ale to dla mnie tak nie działa). Mam dużo obaw właśnie czy mnie będzie boleć później i czy sam zabieg wpływa na samopoczucie i chęci na seks? A najlepsze pytanie to jak to z żoną rozegrać... slyszeliscie o metodzie kanadyjskiej? Otwartej?

56

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

do marioosh666: no w zasadzie jeśli się czegoś bać to efektów ubocznych typu bóle po zabiegu i nie chodzi mi o kilka dni czy nawet kilka tygodni... tylko reszcie życia....:)
ale dzięki. trochę to uspokajające co napisałeś.

do ziutek: metoda kanadyjska? chyba nie chodzi o budowę domów he...

57

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
sm81 napisał/a:

no w zasadzie jeśli się czegoś bać to efektów ubocznych typu bóle po zabiegu i nie chodzi mi o kilka dni czy nawet kilka tygodni... tylko reszcie życia....:)

Bez przesady. To prosty zabieg. Co Ty zrobisz jak będzie konkretna operacja potrzebna?

Nobody Is Born Gay - GOD

58

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

sm81 nie domy;)
Chodzi o to ze mnie najbardziej stresuje fakt ze zawiazuja nasieniowody i pozniej co z tymi plemnikami sie dzieje? Jak sie tak kumuluja w zwiazanym nasieniowodzie i jadrach to za dwa dni w porywach do trzech mi jajka rozerwie z bolu od tego natloku materialu genetycznego...
Rzekomo jest inna metoda-ze zostawia sie ten jeden koniec otwarty...ten co idzie od jader...i wtedy nie boli? Ktos probowal?

Ta druga metodą robią tutaj:
wazektomia.warszawa.pl

59

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ziutek na zdrowy rozum, jak nie korzystasz... to przecież też Ci nic się nie rozrywa. Z tego co czytałem, normalnie są wchłaniane stare przez organizm - to są jakieś białka pewnie czy coś więc do wykorzystania. A nowe są produkowane i tak.

A co do metody kanadyjskiej... jeszcze nie przyswoiłem na spokojnie, ale jak mniej inwazyjna to chyba i lepiej smile
Trzeba się będzie zainteresować i podjąć decyzję lada moment by latem można było śmigać do woli:)

60

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Wazektomia jest na tyle popularna na Zachodzie, że na pewno wady i zalety tego rozwiązania są znane. Jakby nie patrzeć taki zabieg to strata dla systemu, więc informacje powinny być rzetelne. Antykoncepcja przez wiele lat jest droższa.

Nobody Is Born Gay - GOD

61

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ciekawe że metoda kanadyjska opiera się na wprowadzeniu nasieniowodu poza worek by plemniki sobie wpływały swobodnie... Bo przy zwykłej jest blokada i może niby dochodzić do zapalenia najadrza..
Znów z drugiej strony słyszałem że stare plemniki są wchłaniane ale jak jest blokada to gdzie w jadrach? Jeśli tak to po co ta metoda kanadyjska? W dodatku jak w kanadyjskiej sobie wypływają swobodnie to nie jest to problemem że tak sobie wypływają? I co z nimi?

62

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
sm81 napisał/a:

Ziutek na zdrowy rozum, jak nie korzystasz... to przecież też Ci nic się nie rozrywa.

Gdyby tak było to bym sie specjalnie nie zastanawiał...jak sie nie seksze przez tydzień to musze sie zonanizować bo inaczej normalnie tępy ból jąder...i podbrzusza...

sm81 napisał/a:

Z tego co czytałem, normalnie są wchłaniane stare przez organizm - to są jakieś białka pewnie czy coś więc do wykorzystania. A nowe są produkowane i tak.

I w tym cały myk. Ja sobie nie wyobrażam że zamykasz koniec nasienuowodu, jadra caly czas produkują plemniki a one w cudowny sposób znikaja bo zamknąłeś ujście.

sm81 napisał/a:

Trzeba się będzie zainteresować i podjąć decyzję lada moment by latem można było śmigać do woli:)

Zdecydowanie trzeba zacząć śmigać;)
W tej kanadyjskiej jak zostawiasz otwarty nasieniowód to jestem w stanie zrozumieć że nie mają prawa boleć jądra bo wciąż jest ujście itd. A konieta z którą rozmiawiałem z tej kliniki twierdziła że plemniki są uwalniane do otrzewnej. I tam juz jak cała reszta roznych komorek organizm sobie radzi i sie wchłaniają tak jak zacząłeś swoją wypowiedź.

Jeszcze myśle nad zamrozeniem materiału genetycznego jakby zonie sie odwidzialo albo bym na glowe upadl przez najblizsze 5 lat i planowal kolejne dziecko...

63

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Również planuje zabieg - jednak od ponad roku nie mogę się zdecydować :-)

Intensywnie rozmyślam Siwik czy metoda kanadyjska.... wszystko byłoby spoko gdyby nie te możliwe efekty uboczne.... Myśle, że sam zabieg nie jest zły - nawet jakby to był mega ból to trwa max 15-20 minut ale jakoś nie wyobrażam sobie bólu przewlekłego jak w przypadku "zespołu bólowego po wazektomii'.

Wiekszość opinii oczywiście pozytywnych natomiast % powikłań  trochę duży :-P

sm81 - zdecydowałeś się?

64

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Po pierwsze w zasadzie się zdecydowałem, muszę jeszcze wybrać metodę i miejsce czy Siwek czy Kulik. Jestem z centrum więc do wawy mam 100 km tylko. Później muszę jeszcze porozmawiać z zonka. Dzieci mamy dwójkę więc starczy. Chcialbym termin waze. mieć na początku kwietnia.

Mam póki co głównie wątpliwości co do 1 i 2 metody ale pewnie dopiero jak porozmawiam z jednym lub drugim specjalistą. Muszę zadzwonić i jakoś się umówić na konsultacje.

Z jednej strony ten zamknięty nasieniowod napawa strachem - plemniki to tylko jakiś ułamek nasienia więc napięcie etc wynikające z braku seksu to nie kwestia plemników w jadrach... Chociaż jakiś ucisk mi się zdarzal ale czy to nie psychika? Przecież są tacy co miesiącami są bez seksu i żyją. Z drugiej strony kanadyjska i nasieniowod wypuszczający do woreczka to tam się nie zbiera tego za dużo jak jest otwarty?
No ale to właśnie te pytania do lekarza..

65

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Siwek ma lata ale ciekawe czy jego syn który też robi waze oraz Pan Kulik od kanadyjskiej robili sobie wazektomie?

66

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ciśnienie generalnie się nie robi od samych plemników - same plemniki to jest bardzo mała "masa". Poza tym ciśnienie związane z wyrzutem nasienia jest generowane znacznie dalej. Nie ten etap.

Mój mąż miał wazektomię dwa lata temu, także w tamtym czasie sporo na ten temat czytaliśmy.

Wybraliśmy Siwika z uwagi na doświadczenie i jedną drobną różnicę w technice. Siwik, jeśli anatomia na to pozwala, oba nasieniowody podwiązuje poprzez jedno rozwarstwienie skóry. Natomiast reszta robi dwa rozwarstwienia - dwa miejsca do ewentualnego paprania.

Bólu nie było. Dwa dni mąż chodził okrakiem, ale potem było już w porządku.

67

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

No właśnie jedni mówią że ciśnienia nie ma inni że jednak jest bo ile by nie było tego to jednak się zbiera i nie ma ujścia a jak się wchłania to nie wiem ale podobno się wchłania  jedni twierdzą że się wchłania w jadrach i nie ma ciśnienia inni że trzeba zostawić otwarte do otrzewnej i tam się wchłania...

68

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

No dobra zasięgnąłem informacji u źródła i tak. aha żeby nie było informacja była zasięgana od zwolenników metody kanadyjskiej...

W metodzie kanadyjskiej jak wiadomo lub nie nasieniowód z jądra przyklipsowany (do otrzewnej by nie wypadł) mając światło wypuszcza plemniki do otrzewnej. To jest miejsce przystosowane na natychmiastową absorbcję wszystkiego co sie tam znajdzie.
Co do metody powiedzmy standardowej gdzie mamy klips zamykający nasieniowód plemniki nie mogą się wydostać i tak zastanawiałem się bo przy absyncji przecież też plemniki nie są wykorzystywane i wchłąniane...ale podobno okazuje się, że po wyprodukowaniu przechodzą od razu nasieniowodem w okolice prostaty i tam czatują. I też tam ewentualnie są absorbowane. Dlatego tak ważne niby jest aby mogły one spokojnie wypłynąć z jądra na zewnątrz.
Druga sprawa to kwestia jeszcze bardziej niezbadana jak pierwsza... plemniki mają enzymy które mają przedostać się przez ściankę jajeczka więc nie mogąc sie wydostać z jądra czy nasieniowodu mogę próbować tym enzymem wpływać na ścianki co ewentualnie mogłoby powodować ból...

Co o tym sądzicie... ma to wszystko ręce i nogi?

69

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ma ręce i nogi. Ja dlatego jestem za kanadyjską.
Pytanie z innej beczki...a nie mysleliscie czy nie powinniscie zamrozic sobie plemnikow? Jakby za 10 lat Wam odbilo i chcielibyscie jednak jeszcze miec dzieci? Z ta czy z inna kobietą?

70

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Według mnie wazektomia ma sens na 100% w przypadku ustabilizowanej rodziny. Np. 2 dzieci i 35 lat. A po wazektomi jakby nawet coś dziwnego się stało to jeszcze pobranie plemnikow można zrobić i inseminacje. Natomiast różne ludzie mają pomysły ja chcąc wychować dobrze swoje dzieci uważam że 2 starczy, jak człowiek będzie mieć niebawem 40 lat to już trochę za późno na dzieci..inaczej się będzie dla nich dziadkiem a nie tata. Ale to moje zdanie. Ja nie będę nic mrozic poza lodem do drinka...

71 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-05-24 12:54:55)

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Moim zdaniem wazektomia pomaga (jeśli para zdecydowała się na to, że mężczyzna będzie bezpłodny), ale jeśli to jest decyzja, której mężczyzna będzie żałował (w młodym wieku) to dla mnie absurd trochę. My z mężem właśnie rozmyślamy nad wazektomią. Ostatnio czytaliśmy ten artykuł: tu był nieregulaminowy link, i został usunięty przez moderatora

.

72

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

Ja niestety albo stety musiałem zrobić wazektomie. Mam chorobe (nie chce o tym mowic ) którą przekazałbym dzieciom. Bałem sie ale niepotrzebnie. Lekarz najpierw mi dokładnie wytłumaczył i okazało się ze to jest szybki zabieg (jakies 30 min). Robiłem w Gdańsku na aniołkach.

today is the day

73

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

To i ja się wypowiem na temat wazektomi.
Pomysł wyszedł od mojego męża. Mamy już 2 dzieci i stwierdziliśmy, że to będzie najlepsza forma antykoncepcji. I owszem sprawdziło się, myślałam tak przez 9 lat do czasu aż mąż nie znalazł sobie kochanki. Z którą to bez żadnych oporów uprawiał seks bez strachu o konsekwencjach.

74

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??

ja bym się bała że mój facet będzie bezpłodny...

girl you'll be a woman soon

75

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
ewcia1307 napisał/a:

To i ja się wypowiem na temat wazektomi.
Pomysł wyszedł od mojego męża. Mamy już 2 dzieci i stwierdziliśmy, że to będzie najlepsza forma antykoncepcji. I owszem sprawdziło się, myślałam tak przez 9 lat do czasu aż mąż nie znalazł sobie kochanki. Z którą to bez żadnych oporów uprawiał seks bez strachu o konsekwencjach.

Myślisz, że jakby nie zrobił sobie wazektomii to by nie znalazł sobie kochanicy?
Wolałabyś, żeby istniało ryzyko, żeby miał z jakąś kochanicą dziecko?


Ja jestem w końcu po...zdecydowałem się na kanadyjską....zadziwiająco szybki ten zabieg...i jeszcze bardziej zadziwiająca lista oczekujących (5 tygodni się czeka aktualnie na termin)
Odliczam do badania...

76 Ostatnio edytowany przez była_panna (2018-10-20 12:45:52)

Odp: Wazektomia pomaga czy psuje??
Averyl napisał/a:

Mój M. nie jest w stanie spokojnie rozmawiać nawet na temat wykastrowania psa (zalecenie weterynarza), a co to mówić o nim samym.

Mężczyźni źle znoszą takie tematy jak kastracja. Nie darmo się mówi, że przy kastrowaniu zwierząt najlepiej się sprawdza się pani weterynarz.

Mój mąż z początku na ten temat reagował alergicznie, więc odłożyliśmy go na czas jakiś. On musiał po prostu do tego dojrzeć. w pewnym momencie sam do tego wrócił. Przyznał się, że źle mu się to kojarzy, że się boi, ale nie bólu, tylko możliwych powikłań i tego, że zacznę go inaczej traktować. Odbyliśmy na ten temat wiele rozmów. Wreszcie zdecydował się na poddanie zabiegowi. Starałam się go wspierać, zarówno przed, jak i w trakcie krótkiej rekonwalescencji. Natomiast gdy miewał jakieś ataki chandry po jakimś czasie "bo ty teraz nie widzisz we mnie mężczyzny" reagowałam stanowczo, żeby ukrócić to rozczulanie się nad sobą.

Bocianszpak napisał/a:

Kwestia przyznawania się do zabiegu dla mnie nie stanowi problemu smile, bardziej dla mojej małżonki, która nie bardzo chce, abyśmy o tym mówili.

My wspólnie postanowiliśmy, że nie będziemy o tym  n i k o m u  mówić. Piszę o tym na tym forum tylko dlatego, że zapewnia ono anonimowość. Uważam, że ludzie nie rozumieją istoty tego zabiegu dlatego kojarzy im się z kastracją. Nie wytłumaczy się tego wielu osobom, więc lepiej nie narażać się na głupie komentarze i plotki.

Posty [ 39 do 76 z 81 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Wazektomia pomaga czy psuje??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018