Zostawiona dla teściowej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiona dla teściowej

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 327 ]

Temat: Zostawiona dla teściowej

Mąż rzuca mnie po 20 latach. Zostawia niepeacującą z córką uczącą sie jeszcze i jej 4 miesięcznym dzieckiem . Nagle. Porzuca nas i mieszka od 2 miesięcy ze swoimi rodzicami, którzy kupili wlasnie dom . Pod pretekstem urządzania go, urządza sobie pokoik i w nim zostaje.szok. Dowiaduje sie ze mnie nie kocha, brzydzi sie i nie ma zamiaru wrócić. Tak samo potraktował swoją ukochana jak dotychczas córkę. Kolejny szok. Do tego dochodzi agresja teściowej, która twierdzi ze nie interesuje sie chorym na raka teściem i ze 20 lat nie stworzyłam dla jej syna prawdziwego domu. Szok za szokiem.nie spie, nie jem za tydzień zaczyna sie szkoła do której musi wrócić córka a ja muszę zając sie maleństwem. Nie mam żadnych pieniędzy ani dostępu do nich. Maz albo zapłaci rachunki, albo nie. Mam okropne myśli ..7 lat temu przechodziłam depresje. Boje sie ze to wróci. Dla męża stałam sie z dnia na dzien wredna [wulgaryzm]. Życie osunęło mi sie spis nóg sad((

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-08-28 10:33:23)

Odp: Zostawiona dla teściowej

Po dwudziestu latach pokazal prawdziwa twarz.I to, ze nie jest mezczyzna.
Nie widzialas tego wczesniej ?
Tysiac tesciowych moze buntowac swoich synow, a syn jak kocha, nie powinien sluchac jej.Nawet jesli to jest matka.
Mezczyzna nie zostawia rodziny.Moze nie zgadzac sie ze swoja kobieta, moga sie rozstac, ale i tak nie powiniej jej zostawiac na przyslowiowym lodzie.Bez pracy, bez pieniedzy.
A Ty ? Ureguluj sprawy finansowe.Czyj to dom, w ktorym mieszkasz ?
Podaj o rozwod i o alimenty na siebie.
Na corke on placi ?
A  ojciec Twojego wnuka pomaga ?

3

Odp: Zostawiona dla teściowej

Mamy 100 metrowy dom z ogrodem z czego 3/4 jest moje. Drżę czy zapłaci rachunki za następny misiac i da nam na jedzenie. Nie moge z nim w ogóle porozmawiać i stało sie to tak nagle jak tylko zaczął cześciej bywać z matką. Zrobił mi kilka irracjonalnych wyrzutów, ze nie interesuje sie teściem. Nie wiem czego oczekuje, ze bede codziennie do niego dzwonić? Mam swoje problemy w swoim domu. Usłyszałam wiązankę, ze mnie już nie kocha, ze sie brzydzi. To okropne, nie moge sie pozbierać. Mam związane ręce, muszę sie spokojnie zając dzieckiem a spokoju nie mam sad

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Mamy 100 metrowy dom z ogrodem z czego 3/4 jest moje.

A 1/4 czyja?

5

Odp: Zostawiona dla teściowej

Moja droga, bardzo Ci współczuję! Jestem pewna, że twój mąż zda sobie sprawę jak źle postąpił, gdy zabraknie jego rodziców i zostanie sam jak palec.  Rozumiem jeszcze, że można mieć dość swojej partnerki/partnera, ale nie interesować się własnym dzieckiem i wnukiem? Dziwne. W głowie maluje mi się obraz takiego niedojrzałego chłopca, który ucieka od odpowiedzialności i chowa się pod skrzydłem mamusi. Musisz koniecznie zadbać o swoją sytuację finansową. Może ktoś z rodzimy byłby w stanie pomóc przy zajmowaniu się dzieckiem?

6

Odp: Zostawiona dla teściowej
santapietruszka napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Mamy 100 metrowy dom z ogrodem z czego 3/4 jest moje.

A 1/4 czyja?

1/4 męża dostał to w akcie darowizny od moich rodziców, resztę ja odziedziczyłam w spadku. Nie potrafię zrozumieć mechanizmu jego toku postępowania. Jeszcze w czerwcu wspólnymi siłami robiliśmy siatkę na drewno i cieszyliśmy sie ze córce udało sie skończyć 3 klasę. W lipcu przeprowadzka teściów i wielki foch, ze sie nie angażujemy . Foch przerodził sie w totalna obojętność i wulgarność. Co ja mam robić, nie moge jeść, czuje sie coraz słabiej . Od czwartku szkoła:((((((

7

Odp: Zostawiona dla teściowej

To jasne, że jesteś w szoku po tym jak zachował się mąż, ale chcąc za coś żyć, nie pozostaje Ci nic innego, jak w trybie natychmiastowym szukać jakiejkolwiek pracy, wysłać córkę do szkoły wieczorowej (to przykre konsekwencje wczesnego macierzyństwa, ale w tych okolicznościach, to także jej problem) i złożyć wniosek do sądu o finansowe zabezpieczenie rodziny. Tylko zanim doczekasz rozprawy i formalnego uregulowania finansów, mogą minąć miesiące, więc praca jest Ci niezbędna.
Możesz jeszcze siedzieć cicho, nie drażnić go i czekać na jego łaskę i lepszy humor. Jednak jeśli on, jak piszesz, zrobił się arogancki, napastliwy i wulgarny, to raczej w tej chwili nie możesz liczyć na konstruktywną rozmowę z nim.

8 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-28 13:43:24)

Odp: Zostawiona dla teściowej

Córka również powinna zadbać o alimenty na swoje dziecko, jeśli jeszcze tego nie załatwiła.

I zgadzam się z josz - córka powinna przenieść się do szkoły wieczorowej i obydwie powinnyście poszukać pracy, choćby dorywczej. Może się akurat tak udać, że na zmianę będziecie w stanie się zająć dzieckiem.
Siedzenie na tyłku i rozmyślanie "czy pan da, czy nie da" to nie jest wyjście.

Przy okazji, bo mi się przypomniało - Twoi Rodzice mogą odwołać darowiznę dla męża, jeśli wykażą jego "rażącą niewdzięczność". Nie wiem, czy taką sytuację można pod to podciągnąć, ale warto o to spytać prawnika. Tylko że wtedy wszelkie koszty utrzymania domu zostają na Twojej głowie do czasu orzeczenia ewentualnych alimentów przez sąd.

9

Odp: Zostawiona dla teściowej

Łatwo to napisać sad szkoła wieczorowa? A my do pracy a co z małą? Przeciez to nierealne.. Mam zarabiać na opiekunkę? Nie dosyć ze córka przeszła swoje z ojcem dziecka to jeszcze to. Mamy złożony pozew o alimenty dla dziecka.. Mija 2 miesiąc czekamy na wieści z sadu...On wie w jakiej jestem sytuacji i to wykorzystuje aby mnie pognębić bo źle zachowuje sie w stosiku do jego rodziców.

10 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-28 14:07:04)

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Łatwo to napisać sad szkoła wieczorowa? A my do pracy a co z małą? Przeciez to nierealne..

Przecież napisałam wyraźnie, że może się udać pogodzić. Np. Twoja praca przez 4 godziny dziennie nie będzie kolidować z nauką córki w szkole wieczorowej, w tym czasie ona może zająć się dzieckiem. Może być też tak, że to córce będzie łatwiej znaleźć pracę - i wtedy, jak ona pracuje 4 godziny dziennie, a potem jest w szkole, Ty zajmujesz się dzieckiem...

I proszę Cię, nie mów mi, że się "nie da", bo wiem, co mówię. Nie, lepiej siedzieć, narzekać i czekać na cud...

Tym bardziej powinnaś mężowi pokazać, że masz go w nosie i same sobie doskonale radzicie smile To będzie coś znacznie lepszego niż Twój płacz po kątach, który go totalnie nie ruszy smile

11

Odp: Zostawiona dla teściowej

Podłamie sie bardziej sad((((  jak mam nie przestać płakać? Nagle człowiek z którym żyłam 20 lat staje sie moim wrogiem sad(((( i wrogiem swojego dziecka, które zawsze stawiał na 1 miejscu...żyć mi sie odechciewa

12

Odp: Zostawiona dla teściowej

Rozumiem Cię, ale i Ty musisz zrozumieć, że z płaczu nic nie wyniknie, nie zapłacą się rachunki, nie zapełni lodówka... A macie pod opieką małe dziecko smile
Jesteście z córką dorosłe, to Wy musicie teraz działać, a nie płakać i czekać na coś, co może się nie wydarzyć smile

13 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-28 14:43:01)

Odp: Zostawiona dla teściowej

Ile córka ma lat?
Czy mogłaby pójść do szkoły wieczorowej?

Ogólnie pietrusia ma rację. Obie do pracy, choćby na pół etatu. Gdy jedna jest w pracy, druga opiekuje się dzieckiem i odwrotnie. A wieczorem szkoła dla córki.
To się naprawdę da załatwić, ale trzeba by przestać biadolić i wziąć się za siebie.


Chloe34 - to się nie stało nagle. Nikt z dnia na dzień nie staje się dupkiem. Po prostu wcześniej albo tego nie widziałaś, bo byłaś zajęta córką/pracą/czymś innym, albo widziałaś, ale udawałaś, że nie widzisz, bo nie chciałaś konfrontacji. Tak jest zawsze.

14

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Mąż rzuca mnie po 20 latach. Zostawia niepeacującą z córką uczącą sie jeszcze i jej 4 miesięcznym dzieckiem . Nagle. Porzuca nas i mieszka od 2 miesięcy ze swoimi rodzicami, którzy kupili wlasnie dom . Pod pretekstem urządzania go, urządza sobie pokoik i w nim zostaje.szok. Dowiaduje sie ze mnie nie kocha, brzydzi sie i nie ma zamiaru wrócić. Tak samo potraktował swoją ukochana jak dotychczas córkę. Kolejny szok. Do tego dochodzi agresja teściowej, która twierdzi ze nie interesuje sie chorym na raka teściem i ze 20 lat nie stworzyłam dla jej syna prawdziwego domu. Szok za szokiem.nie spie, nie jem za tydzień zaczyna sie szkoła do której musi wrócić córka a ja muszę zając sie maleństwem. Nie mam żadnych pieniędzy ani dostępu do nich. Maz albo zapłaci rachunki, albo nie. Mam okropne myśli ..7 lat temu przechodziłam depresje. Boje sie ze to wróci. Dla męża stałam sie z dnia na dzien wredna kurwą. Życie osunęło mi sie spis nóg sad((

Hmmm, wybacz ale masz ciekawe podejście do zaistniałej sytuacji. Nie pytasz, jak próbować uratować małżeństwo, tylko martwisz się o kasę. Wygląda tak, jakby chodziło Ci tylko o pieniądze.
Nikt nie odchodzi z dnia na dzień, zapewne w Twoim związku od dawna były zgrzyty, ale jak długo rachunki były popłacone i pełna lodówka, nie zwracałaś uwagi na potrzeby męża.
Dla każdego dziecka, nawet gdy jest dorosłe, choroba nowotworowa rodzica, jest ciężkim przeżyciem. Ciebie teść nie interesuje, bo masz swoje problemy, dla Twojego męża, problemem jest choroba ojca.
Dziwne że, nie potrafisz zrozumieć tak oczywistej sprawy.
W obecnej sytuacji, jak już wspomniano musisz zakasać rękawy i poszukać pracy. Córka, też musi wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje dziecko. Jest matką i takie jest dorosłe życie, musi zapracować na swój byt. Ojciec, nie ma obowiązku utrzymywać jej i jej dziecka.
Córka może poszukać np. pracy zdalnej, jednocześnie ucząc się wieczorowo lub zaocznie.
Histeria i łzy, w niczym teraz nie pomogą, musicie zacząć żyć, na swój koszt.

15

Odp: Zostawiona dla teściowej

Diana jak zwykle, w sedno. Ja się bardziej skupiłam na tym, że dziecko musi mieć co jeść, a męża olałam big_smile

16

Odp: Zostawiona dla teściowej

Jak uratować małżeństwo ? Skoro męża nie stać na rozmowę? Ja rozumiem chorobę teścia bywał u nas wychodząc ze szpitala.. Zawsze przyjmowałam go serdecznie. Potem maz zajął sie przeprowadzka i chyba oczekiwał ze bede tam siedzieć cały czas. To powód do takiego zachowania? Tak wcześniej bywało rożnie maz to typ tyrana, ale macie racje dla świetego spokoju nauczyłam sie to tolerować. Może już dawno powinnam sie usamodzielnić i pomysleć sama o odejściu. Myśle o kasie - owszem bez tego nic nie zrobię. Rozsyłam aplikacje na pół etatu, ale czy mam szanse sad

17

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Jak uratować małżeństwo ? Skoro męża nie stać na rozmowę? Ja rozumiem chorobę teścia bywał u nas wychodząc ze szpitala.. Zawsze przyjmowałam go serdecznie. Potem maz zajął sie przeprowadzka i chyba oczekiwał ze bede tam siedzieć cały czas. To powód do takiego zachowania? Tak wcześniej bywało rożnie maz to typ tyrana, ale macie racje dla świetego spokoju nauczyłam sie to tolerować. Może już dawno powinnam sie usamodzielnić i pomysleć sama o odejściu. Myśle o kasie - owszem bez tego nic nie zrobię. Rozsyłam aplikacje na pół etatu, ale czy mam szanse sad


Widzisz, może wydaje Ci się że, zostałaś ostro potraktowana z tym wysyłaniem do pracy, ale tylko tak możesz teraz sobie pomóc. Córka też powinna się od młodych lat nauczyć, bycia niezależną finansowo od mężczyzny.
Nie wiem, czego oczekiwał mąż, ale myślę że, problemy mogły go przerosnąć. Praca, ciężarna córka ( teraz niemowlę ), chory ojciec, matka pewnie też ma swoje lata i może jej być ciężko, opiekować się chorym mężem. Problemy w małżeństwie, być może facet ma dość. Wiele spraw skupiło się na nim.
Czy córka pobiera 500 +, ile Ona ma lat ?

18 Ostatnio edytowany przez josz (2016-08-28 17:34:06)

Odp: Zostawiona dla teściowej
diana-1971 napisał/a:

W obecnej sytuacji, jak już wspomniano musisz zakasać rękawy i poszukać pracy. Córka, też musi wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje dziecko. Jest matką i takie jest dorosłe życie, musi zapracować na swój byt. Ojciec, nie ma obowiązku utrzymywać jej i jej dziecka.
Córka może poszukać np. pracy zdalnej, jednocześnie ucząc się wieczorowo lub zaocznie.
Histeria i łzy, w niczym teraz nie pomogą, musicie zacząć żyć, na swój koszt.

Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś, zwłaszcza o odpowiedzialności córki. Rozumiem, że została wystawiona przez swojego chłopaka i przeżywa ciężkie chwile, oraz że  autorka pomaga przy dziecku, żeby córka mogła skończyć szkołę i kształcić się dalej, ale niestety warunki zmieniły się i trzeba przewartościować priorytety.
Jednak, jeśli córka uczy się/studiuje dziennie, to rodzice (w tym wypadku ojciec) mają obowiązek łożenia na dorosłe nawet dziecko.
Problem w tym, że sądy działają opieszale i w trakcie oczekiwania na rozprawę, pozbawiona środków do życia rodzina powinna chyba żyć powietrzem.
Córka autorki czeka na sprawę o alimenty już 2 m-ce. Jakby sobie poradziła, gdyby nie pomoc i wsparcie rodziców?
Nie mogę zrozumieć też kobiet, które nie mając żadnego zabezpieczenia (choćby dostępu do konta), nie podejmują pracy zawodowej, mimo, że dzieci dawno dorosły.
Nie chcę dowalać autorce, bo czasu już nie cofnie.
Zgadzam się też z Tobą, że być może chloe34 zapomniała o potrzebach męża, znamy tylko jej wersję. Jednak trudno dziwić się, że na pierwszym miejscu postawiła córkę i jej problemy niż teścia z jego chorobą. Jakby nie było, mąż zachował się fatalnie, bo jeśli faktycznie przestał kochać i planował odejście od rodziny, to powinien żonę na to przygotować, uświadomić konieczność podjęcia przez nią pracy i mimo wszystko pomyśleć o córce. A już teksty "brzydzę się tobą" są poniżej pasa.
Wybrał też fatalny moment na rewolucję w życiu rodziny. Koniec wakacji, jeśli córka zaczyna naukę już teraz, to podejrzewam, że chodzi jeszcze do szkoły średniej.
Nie dał im szansy na podjęcie jakichkolwiek działań.
Nic innego im (autorce i jej córce) nie pozostaje, jak zmierzyć się z rzeczywistością, zmienić plany, porzucić wygodne życie i jakoś się w tym wszystkim odnaleźć.
Myślę, że córka nie ma szansy na 500+, bo razem z dzieckiem jest ma utrzymaniu rodziców. Musieli by mieć dochód poniżej 800zł na osobę.

19 Ostatnio edytowany przez diana-1971 (2016-08-28 17:47:25)

Odp: Zostawiona dla teściowej

josz, córka chyba podała o alimenty ojca swojego dziecka, a nie autorka, męża o alimenty na córkę.
Owszem, mąż autorki ma obowiązek płacić na córkę, ale nie na jej dziecko. Alimenty od męża, też nie zapewnią dotychczasowego standardu życia.
W sumie nie wiadomo, jak wyglądały układy w tej rodzinie, teraz kobiety muszą sobie poradzić i już. Niestety ale manna z nieba, ganków nie zapełni.
Co do 500+ oczywiście że, jej się należy bo córka z dzieckiem stanowią odrębną rodzinę.
Było kiedyś głośno o małoletniej matce 2 dzieci, która mieszka z matką i otrzymuje te pieniądze, choć jej matka też ma chyba 4 swoich dzieci ( bez niej ) i na nie pobiera 500 +.

20 Ostatnio edytowany przez josz (2016-08-28 18:09:17)

Odp: Zostawiona dla teściowej
diana-1971 napisał/a:

josz, córka chyba podała o alimenty ojca swojego dziecka, a nie autorka, męża o alimenty na córkę.
Owszem, mąż autorki ma obowiązek płacić na córkę, ale nie na jej dziecko. Alimenty od męża, też nie zapewnią dotychczasowego standardu życia.
W sumie nie wiadomo, jak wyglądały układy w tej rodzinie, teraz kobiety muszą sobie poradzić i już. Niestety ale manna z nieba, ganków nie zapełni.
Co do 500+ oczywiście że, jej się należy bo córka z dzieckiem stanowią odrębną rodzinę.
Było kiedyś głośno o małoletniej matce 2 dzieci, która mieszka z matką i otrzymuje te pieniądze, choć jej matka też ma chyba 4 swoich dzieci ( bez niej ) i na nie pobiera 500 +.

Być może co do 500+, oby im się udało. Pisałam o alimentach na córkę, a nie na jej dziecko. Może jednak mąż autorki zreflektuje się i przeleje im jakiś grosz?
Bez względu na wszystko, jakim trzeba być człowiekiem, żeby tak z dnia na dzień zostawić rodzinę bez środków do życia?
Upss. sytuacja trwa od 2 m-cy, czyli jakieś kroki można było już przedsięwziąć.

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-28 18:21:27)

Odp: Zostawiona dla teściowej

Ja się tylko tak zastanawiam, całkiem pobocznie, gdzie była Autorka przez te 20 lat małżeństwa? Bo wychodzi na to, że nie pracowała, dom dostała w spadku, rachunki płacił mąż, jedno prawie dorosłe dziecko... stąd ten szok teraz pewnie, że jak to? Pieniądze nie spadają z nieba?

Z drugiej strony męża faktycznie mogła sytuacja przerosnąć. Utrzymywał Autorkę, dziecko, cały dom. Ojciec choruje. Nagle dodatkowo spada mu na głowę niezapowiedziana wnuczka, którą również należy utrzymać...

Znamy tylko wycinek sytuacji. Autorka nic nie pisze o swoim dotychczasowym stosunku do męża. Rozumiem, że w tej sytuacji w pierwszej kolejności niezbędne są pieniądze, ale... słowa teściowej "ze 20 lat nie stworzyłam dla jej syna prawdziwego domu" też mogą nie brać się znikąd... A reakcja Autorki na rady związane ze znalezieniem pracy, że - to nierealne - również daje do myślenia...
Wydaje mi się, że Autorka oczekiwała tu porad bardziej w kierunku, jak zmusić męża, żeby rachunki zapłacił smile

A i jeszcze - przecież nie zostawił ich bez środków do życia, skoro 2 miesiące już jakoś żyją? "Drżę czy zapłaci rachunki za następny misiac i da nam na jedzenie" - czyli za poprzednie dał.

22

Odp: Zostawiona dla teściowej

Albo to ubezwłasnowolnienie przez męża albo totalny brak myślenia o własnej przyszłości.Znam wiele dziewczyn , które po szkole zaszły w ciąże po latach wychowały dzieci i nawet nie chcą słyszeć o pracy a lata lecą. Po co iść skoro mąż nie karze , pieniądze w domu są a człowiek do siedzenia w domu się przyzwyczaja. Niestety lata lecą a nie myśli się o emeryturze, o ty ,że chłop może zostawić albo ciężko zachorować i trzeba będzie sobie jakoś poradzić. Autorka musi sobie poradzić teraz z nową rzeczywistością i stanąć na nogi. Wziąć się po latach za jakąkolwiek pracę by się utrzymać i nie liczyć na męża.

23

Odp: Zostawiona dla teściowej

Tak żyliśmy .. Maz dobrze zarabiał .. Jest na stanowisku dyrektorskim. Wszelkie obowiązki domowe ja realizowałam on miał prace, hobby, kolegów.tak moja wina ze w taki sposób ułożyłam sobie życie. Macie racje, czas sie obudzić. Jak pisałam wysłałam pierwsze cv, muszę zacząć od początku. On i ja nie podjęliśmy żadnych kroków prawnych. Ja w sumie jestem w zawieszeniu nie chce wzbudzać w nim kolejnych złości. Teraz myśle tylko o szkole córki. Wiem ze jesteście najeżone jeśli chodzi o kobiety które dały sie podporządkować i nie wykazywały żadnej inicjatywy usamodzielnienia sie. To moje błędy życiowe za które teraz cierpię.

24 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-28 19:07:11)

Odp: Zostawiona dla teściowej

Chloe - nikt tu nie jest na Ciebie najeżony smile Wprost przeciwnie przecież, staramy się doradzić, co mogłabyś zrobić. Ale sama widzisz, że w pewnym stopniu jesteś winna temu, że teraz martwisz się, czy będziesz miała na chleb...

25

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Tak żyliśmy .. Maz dobrze zarabiał .. Jest na stanowisku dyrektorskim. Wszelkie obowiązki domowe ja realizowałam on miał prace, hobby, kolegów.tak moja wina ze w taki sposób ułożyłam sobie życie. Macie racje, czas sie obudzić. Jak pisałam wysłałam pierwsze cv, muszę zacząć od początku. On i ja nie podjęliśmy żadnych kroków prawnych. Ja w sumie jestem w zawieszeniu nie chce wzbudzać w nim kolejnych złości. Teraz myśle tylko o szkole córki. Wiem ze jesteście najeżone jeśli chodzi o kobiety które dały sie podporządkować i nie wykazywały żadnej inicjatywy usamodzielnienia sie. To moje błędy życiowe za które teraz cierpię.

Chloe34 nikt nie chce Ci źle doradzać, tylko sytuacja jest taka że, musisz wziąć życie w swoje ręce.
Dlaczego nie chcesz podać ile córka ma lat ? Pytaliśmy już wielokrotnie.

26

Odp: Zostawiona dla teściowej

Córka ma 19 lat zaczyna 4 klasę technikum..dostaje 500 plus i przez rok 1000 kosiniakowego, nie chce brać jej tych pieniędzy bo są na wnuczkę...

27

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Córka ma 19 lat zaczyna 4 klasę technikum..dostaje 500 plus i przez rok 1000 kosiniakowego, nie chce brać jej tych pieniędzy bo są na wnuczkę...

A widzisz, wcale córka nie jest bez środków do życia. za tyle utrzymuje się nie jedna rodzina w Polsce. Teraz, nie szastać kasą, tylko żyć skromniutko i obie szukajcie pracy. Jedna na rano, a druga na popołudnie. Innego wyjścia nie ma.

28

Odp: Zostawiona dla teściowej

Chloe Twoja sytuacja jest naprawdę nieciekawa. W pierwszej kolejności musisz pomyśleć o przyszłej emeryturze, bo zostaniesz na starość bez grosza, ewentualnie wywojujesz jakieś alimenty na siebie w wysokości 300 zł sad Usilnie szukaj jakiejkolwiek pracy ew. udaj się do PUP może jakieś kursy, szkolenia...Nie gniewaj się ale mąż nie ma obowiązku Cię utrzymywać, bo Ty postanowiłaś niańczyć wnuczka. Córka jest młoda- da sobie radę z Twoją drobną pomocą. Przypomnę jeszcze, że istnieją żłobki. Samotne matki mają pierwszeństwo, warto to wykorzystać.
Głowa do góry, dasz radę.

29

Odp: Zostawiona dla teściowej

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

30 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-28 21:28:38)

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

Przepraszam Cię bardzo, ale Twoja córka jest dorosła. Nie masz obowiązku jej utrzymywać. Możesz jej powiedzieć - jesteś dorosła, zadbaj teraz o siebie i o dziecko.

Nie chcesz jej tego powiedzieć? To milcz i weź się za robotę. Trzeba było córkę lepiej wychować, to może nie zaliczyłaby wpadki, a Ty nie miałabyś teraz tego ciężaru na plecach, bo sorry, ale tak się wyrażasz o córce i wnuczce.

Pretensje, że mąż się nie angażował w wychowanie? Nie wymagałaś, to miał w dupie. Myślę, że tak naprawdę, to każde z Was żyło osobno. Dopóki dawał kasę, to było ok, przestał - to nagle problem. Pobudka.

31

Odp: Zostawiona dla teściowej

Mam powiedzieć córce pa ? No tak źle ja wychowałam i zaliczyła wpadkę. To podle:) moja wnuczka to promyk słońca i nie jest żadna wpadką. Żyliśmy w normalnych stosunkach trudno mowić po 20 latach o młodzieńczych uniesieniach to fakt. Maz pracował i nie obarczalam go innymi obowiązkami. Jeśli cos nie gra to sie rozmawia- grało, przestało jak teściowie znowu pojawili sie w naszym życiu.

32

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

...i tak trzymaj, będzie ciężko, ale wierzę, że te przykre doświadczenia, wzmocnią Ciebie i Twoją córkę. Wiem, że to banał, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Skoncentruj się teraz na sobie i córce. Jeśli możesz napisać; jak ona reaguje na tę całą sytuację, czy też zdaje sobie sprawę z tego, że niestety, ale wygodne życie skończyło się, czy także jest gotowa wziąć byka za rogi?
Dbaj o siebie i nie dopuść do sytuacji, że bierzesz na swoje barki wszystkie ciężary. Wiem, że troszczysz się o córkę, dla Ciebie to pewnie ciągle dziecko, które dostało od życia po tyłku, ale nie stawiaj jej na piedestale. Ona także musi twardo stanąć na ziemi.

33 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-28 21:43:32)

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

Przecież teraz też możecie się z córką przeprowadzić do jakiegoś mniejszego mieszkania, a dom wynająć... Nie mówię sprzedać, bo do tego jest konieczna zgoda męża, ale wynająć możesz jak najbardziej. W czym problem?
Córka na start ma 1500zł. Zasiłek rodzinny wraz z dodatkami, w tym dla samotnej matki, na pewno też jej przysługują. Dodatek mieszkaniowy też będzie Wam przysługiwał. Tylko trzeba to iść załatwić.
Córka ma się z czego utrzymać, z Tobą znacznie gorzej.

34

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

Przepraszam Cię bardzo, ale Twoja córka jest dorosła. Nie masz obowiązku jej utrzymywać. Możesz jej powiedzieć - jesteś dorosła, zadbaj teraz o siebie i o dziecko.

Nie chcesz jej tego powiedzieć? To milcz i weź się za robotę. Trzeba było córkę lepiej wychować, to może nie zaliczyłaby wpadki, a Ty nie miałabyś teraz tego ciężaru na plecach, bo sorry, ale tak się wyrażasz o córce i wnuczce.

Pretensje, że mąż się nie angażował w wychowanie? Nie wymagałaś, to miał w dupie. Myślę, że tak naprawdę, to każde z Was żyło osobno. Dopóki dawał kasę, to było ok, przestał - to nagle problem. Pobudka.

Brutalne ale Cyngli ma rację bo w sumie skoro on pracował to ty miałaś za zadanie wychować córkę i żyliście osobno bo nie widzę powiązania kierownika czy dyrektora z kurą domową. O czym w ogóle wy rozmawialiście przez cały związek? o tym co ma być na obiad czy robieniu zakupów. Wybacz ale mąż poszedł do przodu, rozwijał się a ty niestety nie zauważyłaś tego ,że nie jesteście na równych poziomach w związku i w tamtym czasie pewnie było wygodnie tego nie widzieć.Jeżeli chcesz się jakoś odegrać czy mu dokopać to pokaż mu ,że jesteś silną kobietą i sobie poradzisz na pewno zobaczy różnicę między kurą domową a samodzielną i silną kobietą.

35

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Mam powiedzieć córce pa ? No tak źle ja wychowałam i zaliczyła wpadkę. To podle:) moja wnuczka to promyk słońca i nie jest żadna wpadką. Żyliśmy w normalnych stosunkach trudno mowić po 20 latach o młodzieńczych uniesieniach to fakt. Maz pracował i nie obarczalam go innymi obowiązkami. Jeśli cos nie gra to sie rozmawia- grało, przestało jak teściowie znowu pojawili sie w naszym życiu.

No to przestań narzekać, ile to Ty teraz będziesz miała na głowie... ile Cię to będzie kosztowało, etc.
Jak coś trzeba zrobić, to się robi, a nie marudzi.

36

Odp: Zostawiona dla teściowej

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

37 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-28 21:48:56)

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

Doprawdy?
To wyobraź sobie, że opuściłam dom rodzinny zaraz po 18-tce. Byłam przed maturą, bez grosza, pracy i mieszkania. I poradziłam sobie. Utrzymałam się. Maturę zdałam, a nawet na studia poszłam.

Ty jesteś dorosłą kobietą i teoretycznie powinnaś sobie poradzić lepiej, niż dzieciak bez doświadczenia.

---

A pomyśl był taki - wynająć swoją część domu i wyprowadzić się do mniejszego mieszkania.

38 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-28 21:49:32)

Odp: Zostawiona dla teściowej

Ty napisałaś, że przeprowadziłabyś się, gdybyś była sama. Więc równie dobrze możesz z córką i wnuczką.
A dlaczego wynajęcie domu to według Ciebie fikcja? Domy się wynajmuje, sobie wyobraź. Za ciężkie pieniądze.

39

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

Hahahha nie no jak się żyło na poziomie kilku lub kilkunastu tysięcy wypłaty to ciężko będzie przeprowadzić się do mieszkania lub kawalerki za 1000 zł

40

Odp: Zostawiona dla teściowej
anicorek87 napisał/a:

Jeżeli chcesz się jakoś odegrać czy mu dokopać to pokaż mu ,że jesteś silną kobietą i sobie poradzisz na pewno zobaczy różnicę między kurą domową a samodzielną i silną kobietą.

Najgorsze, co chloe34 mogłaby teraz zrobić to próba odegrania się na mężu i udowodnienia mu czegokolwiek. Ona ma zawalczyć o siebie, a co mąż na to?
To już nie jej problem, wystarczy jej własnych.

41

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Mam powiedzieć córce pa ? No tak źle ja wychowałam i zaliczyła wpadkę. To podle:) moja wnuczka to promyk słońca i nie jest żadna wpadką. Żyliśmy w normalnych stosunkach trudno mowić po 20 latach o młodzieńczych uniesieniach to fakt. Maz pracował i nie obarczalam go innymi obowiązkami. Jeśli cos nie gra to sie rozmawia- grało, przestało jak teściowie znowu pojawili sie w naszym życiu.

No to przestań narzekać, ile to Ty teraz będziesz miała na głowie... ile Cię to będzie kosztowało, etc.
Jak coś trzeba zrobić, to się robi, a nie marudzi.

Nie marudzę ... Cierpię z powodu odejścia meza... Tyle

42

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Mam powiedzieć córce pa ? No tak źle ja wychowałam i zaliczyła wpadkę. To podle:) moja wnuczka to promyk słońca i nie jest żadna wpadką. Żyliśmy w normalnych stosunkach trudno mowić po 20 latach o młodzieńczych uniesieniach to fakt. Maz pracował i nie obarczalam go innymi obowiązkami. Jeśli cos nie gra to sie rozmawia- grało, przestało jak teściowie znowu pojawili sie w naszym życiu.

No to przestań narzekać, ile to Ty teraz będziesz miała na głowie... ile Cię to będzie kosztowało, etc.
Jak coś trzeba zrobić, to się robi, a nie marudzi.

Nie marudzę ... Cierpię z powodu odejścia meza... Tyle

Jakoś tego nie widać. Widać za to cierpienie z powodu odejścia... portfela męża.
Tak jak to widzę, sorry.

43

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Mam powiedzieć córce pa ? No tak źle ja wychowałam i zaliczyła wpadkę. To podle:) moja wnuczka to promyk słońca i nie jest żadna wpadką. Żyliśmy w normalnych stosunkach trudno mowić po 20 latach o młodzieńczych uniesieniach to fakt. Maz pracował i nie obarczalam go innymi obowiązkami. Jeśli cos nie gra to sie rozmawia- grało, przestało jak teściowie znowu pojawili sie w naszym życiu.

No to przestań narzekać, ile to Ty teraz będziesz miała na głowie... ile Cię to będzie kosztowało, etc.
Jak coś trzeba zrobić, to się robi, a nie marudzi.

Nie marudzę ... Cierpię z powodu odejścia meza... Tyle

Chyba braku jego pieniędzy

44

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

Chwila, córka jest dorosła i sama jest matką, może już pora aby zrozumiała że, czasy dzieciństwa ma za sobą. Tylko Twoja wola że, chcesz Jej pomagać. Od męża jedyne czego wymagasz, to kasa.
Strach pomyśleć co byłoby, gdyby stracił pracę, albo zachorował. Kto wtedy by Was finansował ?
Chcesz walczyć o dobre życie dla córki, a co z ojcem jej dziecka, też ma obowiązki !
Biedny ten Twój mąż - skarbonka.

45

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Nie marudzę ... Cierpię z powodu odejścia meza... Tyle

Jakoś tego nie widać. Widać za to cierpienie z powodu odejścia... portfela męża.

10/10.

Albo troll.

46

Odp: Zostawiona dla teściowej

Tak biedny mój maz siedzi teraz nogami do góry i gra w PS4 ... Rano mamuś wyprasuje mu koszule i pozbiera skarpetki z ziemi ... Macie racje niech sobie odbije ciężkie lata z rodzina smile))

47

Odp: Zostawiona dla teściowej
diana-1971 napisał/a:
chloe34 napisał/a:

No tak wszystko spada tylko na mnie smile dziecko ma oboje rodziców, obowiązek wprowadzenia go w dorosłe życie ... Powinien byc podzielony na pół. Gdybym była sama, prosta sprawa ide do pracy, przeprowadzam sie, bo nie stać mnie na utrzymanie domu w którym rachunek za gaz w sezonie grzewczym wynosi 1500 zł... Układam sobie nowe życie bez presji. Przypominam ze nie ja opuściłam dom, małżonkowie są zobowiązani do wspólnej dbałości o rodzine, to co robi maz to fanaberie i powrót do wieku młodzieńczego, mamusia zrobi wszystko tylko pytanie czego ja nie robiłam. Bez przesady nie bede robić z siebie ofiary tej sytuacji. Wysłałam kilka aplikacji na pół etatu. Mam prawo do alimentów na córkę i zdaje sie na siebie nawet jeśli nie udowodnię win męża a mam ku temu podstawy. Zaczynam walczyć o przetrwanie i dalsze dobre życie córki.

Chwila, córka jest dorosła i sama jest matką, może już pora aby zrozumiała że, czasy dzieciństwa ma za sobą. Tylko Twoja wola że, chcesz Jej pomagać. Od męża jedyne czego wymagasz, to kasa.
Strach pomyśleć co byłoby, gdyby stracił pracę, albo zachorował. Kto wtedy by Was finansował ?
Chcesz walczyć o dobre życie dla córki, a co z ojcem jej dziecka, też ma obowiązki !
Biedny ten Twój mąż - skarbonka.

To chyba normalnie ze wtedy pomagamy sobie nawzajem. Tracisz prace ja Ci pomagam szukam pracy i wspieram Cie w poszukiwaniach. Jestes chory pomagam, jestes w niedostatku pomagam - jestes moim mężem. My nie mamy rozwodu

48

Odp: Zostawiona dla teściowej
anicorek87 napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

Hahahha nie no jak się żyło na poziomie kilku lub kilkunastu tysięcy wypłaty to ciężko będzie przeprowadzić się do mieszkania lub kawalerki za 1000 zł

Mam przeprosić ze żyłam na takim poziomie? Maz zawsze o nas dbał, miał za co i robił to z własnej nieprzymuszonej woli. Zeby przeprowadzić sie do mieszkania należy je jeszcze miec:)

49

Odp: Zostawiona dla teściowej

Przesadzacie dziewczyny, kopiecie leżącego. Zgoda, chloe34 przyzwyczaiła się do wygodnego życia, co nie oznacza, że nie kochała męża.
Cierpi, jak wszystkie porzucone kobiety, do tego porzucone w wyjątkowo paskudny sposób.
chloe34 pozbiera się "do kupy', bo nie ma innego wyjścia. Trudno dziwić się, że jest zagubiona i spanikowana tą sytuacją. Tak, miała wygodne życie (widzę tu zawiść co niektórych), ale  już wie, że trochę w życiu  przegapiła i przespała.
Życie pokaże na jakie poświęcenia będzie musiała się zdecydować. Na razie, jak widać, jeszcze nie okrzepła w roli słomianej wdowy bez środków do życia i męża u boku, więc nie nękajcie jej perspektywą opuszczenia domu, bo ona sama wie dobrze, ze prawdopodobnie czeka ją to prędzej, czy później.

50

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Tak biedny mój maz siedzi teraz nogami do góry i gra w PS4 ... Rano mamuś wyprasuje mu koszule i pozbiera skarpetki z ziemi ... Macie racje niech sobie odbije ciężkie lata z rodzina smile))

No wiesz, tyle lat ciężko pracował na Wasz komfort, to niech teraz odpocznie.

Teraz Twoja kolej - wykaż się.

51

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
anicorek87 napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

Hahahha nie no jak się żyło na poziomie kilku lub kilkunastu tysięcy wypłaty to ciężko będzie przeprowadzić się do mieszkania lub kawalerki za 1000 zł

Mam przeprosić ze żyłam na takim poziomie? Maz zawsze o nas dbał, miał za co i robił to z własnej nieprzymuszonej woli. Zeby przeprowadzić sie do mieszkania należy je jeszcze miec:)

Wynająć mieszkanie nie od razu kupić.Nikt nie zazdrości luksusu tylko odpowiedni poziom całe życie teraz się wali i jest panika bo ciężko wziąć się za siebie i poszukać skromnego mieszkania

52

Odp: Zostawiona dla teściowej
josz napisał/a:

Przesadzacie dziewczyny, kopiecie leżącego. Zgoda, chloe34 przyzwyczaiła się do wygodnego życia, co nie oznacza, że nie kochała męża.
Cierpi, jak wszystkie porzucone kobiety, do tego porzucone w wyjątkowo paskudny sposób.
chloe34 pozbiera się "do kupy', bo nie ma innego wyjścia. Trudno dziwić się, że jest zagubiona i spanikowana tą sytuacją. Tak, miała wygodne życie (widzę tu zawiść co niektórych), ale  już wie, że trochę w życiu  przegapiła i przespała.
Życie pokaże na jakie poświęcenia będzie musiała się zdecydować. Na razie, jak widać, jeszcze nie okrzepła w roli słomianej wdowy bez środków do życia i męża u boku, więc nie nękajcie jej perspektywą opuszczenia domu, bo ona sama wie dobrze, ze prawdopodobnie czeka ją to prędzej, czy później.


Dziękuje za to światełko w tunelu. Przez moment poczułam, ze powinnam przeprosić życie ze miałam wszystko i nagle dla kaprysu zostało mi to zabrane. Jakbym musiała ponieść karę za życie bez pracy zawodowej. Nie miałam lekko, ale nikt tego tu nie zrozumie. Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana I zawsze myślałam , ze dam rade... Dla córki .. Nie można dla własnego poczucia szczęścia burzyć dom.

53

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Tak biedny mój maz siedzi teraz nogami do góry i gra w PS4 ... Rano mamuś wyprasuje mu koszule i pozbiera skarpetki z ziemi ... Macie racje niech sobie odbije ciężkie lata z rodzina smile))

No wiesz, tyle lat ciężko pracował na Wasz komfort, to niech teraz odpocznie.

Teraz Twoja kolej - wykaż się.

Mam wrażenie, ze w taki sam sposób pozbyłeś sie kobiety. Musiała byc dla Ciebie balastem prawda?

54

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:

Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana

Aha. Czyli nie wziął i nie wyprowadził się ni stąd, ni zowąd. I nie jest aż taką szują, która nagle ni z gruszki, ni z pietruszki nie kocha. Ale jak sądzę kasa rekompensowała Ci te drobne niedogodności big_smile

I nie, nie zazdroszczę Ci żadnej pozycji, bo stoję na znacznie lepszej big_smile Sama, dawno bez męża, który mnie nie kochał big_smile

55 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-28 22:26:01)

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Tak biedny mój maz siedzi teraz nogami do góry i gra w PS4 ... Rano mamuś wyprasuje mu koszule i pozbiera skarpetki z ziemi ... Macie racje niech sobie odbije ciężkie lata z rodzina smile))

No wiesz, tyle lat ciężko pracował na Wasz komfort, to niech teraz odpocznie.

Teraz Twoja kolej - wykaż się.

Mam wrażenie, ze w taki sam sposób pozbyłeś sie kobiety. Musiała byc dla Ciebie balastem prawda?

Jestem kobietą...

chloe34 napisał/a:

Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana I zawsze myślałam , ze dam rade... Dla córki .. Nie można dla własnego poczucia szczęścia burzyć dom.

Jaaasne. Zjechały Cię babki, to można przywołać argument - jaki to ten mąż był niedobry i Cię zdradzał big_smile
Jakoś wcześniej słówkiem o tym nie wspomniałaś big_smile

OSZUSTKA, HIPOKRYTKA albo TROLL.

56

Odp: Zostawiona dla teściowej
santapietruszka napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana

Aha. Czyli nie wziął i nie wyprowadził się ni stąd, ni zowąd. I nie jest aż taką szują, która nagle ni z gruszki, ni z pietruszki nie kocha. Ale jak sądzę kasa rekompensowała Ci te drobne niedogodności big_smile

I nie, nie zazdroszczę Ci żadnej pozycji, bo stoję na znacznie lepszej big_smile Sama, dawno bez męża, który mnie nie kochał big_smile

smile chciałabym dojść do tego co Ty.. Byłam uzależniona.. Bałam sie i tak sie to toczyło...widocznie to ten moment, aby w końcu żyć inaczej. Nie bałabym sie gdyby nie to maleństwo.

57

Odp: Zostawiona dla teściowej

Ja myślę, że troll big_smile już wcześniej pisałam big_smile

58

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana

Aha. Czyli nie wziął i nie wyprowadził się ni stąd, ni zowąd. I nie jest aż taką szują, która nagle ni z gruszki, ni z pietruszki nie kocha. Ale jak sądzę kasa rekompensowała Ci te drobne niedogodności big_smile

I nie, nie zazdroszczę Ci żadnej pozycji, bo stoję na znacznie lepszej big_smile Sama, dawno bez męża, który mnie nie kochał big_smile

Byłam uzależniona..

O taaaak. Od jego gotówki big_smile

59 Ostatnio edytowany przez chloe34 (2016-08-28 22:30:05)

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

No wiesz, tyle lat ciężko pracował na Wasz komfort, to niech teraz odpocznie.

Teraz Twoja kolej - wykaż się.

Mam wrażenie, ze w taki sam sposób pozbyłeś sie kobiety. Musiała byc dla Ciebie balastem prawda?

Jestem kobietą...

chloe34 napisał/a:

Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana I zawsze myślałam , ze dam rade... Dla córki .. Nie można dla własnego poczucia szczęścia burzyć dom.

Jaaasne. Zjechały Cię babki, to można przywołać argument - jaki to ten mąż był niedobry i Cię zdradzał big_smile
Jakoś wcześniej słówkiem o tym nie wspomniałaś big_smile

OSZUSTKA, HIPOKRYTKA albo TROLL.

Sama jestes troll i nawet mnie rozbawiłaś. Mam Ci dodać ze od 2 lat jechał na sterydach? Widzisz ile niemiłych szczegółów przemilczalam. Praca Siłownia koledzy smile taki schemat codzienny

60

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Aha. Czyli nie wziął i nie wyprowadził się ni stąd, ni zowąd. I nie jest aż taką szują, która nagle ni z gruszki, ni z pietruszki nie kocha. Ale jak sądzę kasa rekompensowała Ci te drobne niedogodności big_smile

I nie, nie zazdroszczę Ci żadnej pozycji, bo stoję na znacznie lepszej big_smile Sama, dawno bez męża, który mnie nie kochał big_smile

Byłam uzależniona..

O taaaak. Od jego gotówki big_smile

Dokonywałam zakupów głownie w spożywczych o innych wydatkach decydował maz smile wiec mogłam byc ewentualnie uzależniona od Lidla albo Biedronki wink

61

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Mam wrażenie, ze w taki sam sposób pozbyłeś sie kobiety. Musiała byc dla Ciebie balastem prawda?

Jestem kobietą...

chloe34 napisał/a:

Wielokrotnie maz ćwiczył na mnie swoje wybuchy złości i frustracje. Oddalalismy sie od siebie, byłam zdradzana, kontrolowana I zawsze myślałam , ze dam rade... Dla córki .. Nie można dla własnego poczucia szczęścia burzyć dom.

Jaaasne. Zjechały Cię babki, to można przywołać argument - jaki to ten mąż był niedobry i Cię zdradzał big_smile
Jakoś wcześniej słówkiem o tym nie wspomniałaś big_smile

OSZUSTKA, HIPOKRYTKA albo TROLL.

Sama jestes troll i nawet mnie rozbawiłaś. Mam Ci dodać ze od 2 lat jechał na sterydach? Widzisz ile niemiłych szczegółów przemilczalam. Praca Siłownia koledzy smile taki schemat codzienny

Dopisz jeszcze, że molestował dzieci i kradł z kościelnych skarbonek.
Wzruszające.

62

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Jestem kobietą...


Jaaasne. Zjechały Cię babki, to można przywołać argument - jaki to ten mąż był niedobry i Cię zdradzał big_smile
Jakoś wcześniej słówkiem o tym nie wspomniałaś big_smile

OSZUSTKA, HIPOKRYTKA albo TROLL.

Sama jestes troll i nawet mnie rozbawiłaś. Mam Ci dodać ze od 2 lat jechał na sterydach? Widzisz ile niemiłych szczegółów przemilczalam. Praca Siłownia koledzy smile taki schemat codzienny

Dopisz jeszcze, że molestował dzieci i kradł z kościelnych skarbonek.
Wzruszające.

wzruszasz sie ? Nareszcie, odrobine empatii mi sie przyda smile

63

Odp: Zostawiona dla teściowej
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

Doprawdy?
To wyobraź sobie, że opuściłam dom rodzinny zaraz po 18-tce. Byłam przed maturą, bez grosza, pracy i mieszkania. I poradziłam sobie. Utrzymałam się. Maturę zdałam, a nawet na studia poszłam.

Ty jesteś dorosłą kobietą i teoretycznie powinnaś sobie poradzić lepiej, niż dzieciak bez doświadczenia.

---

A pomyśl był taki - wynająć swoją część domu i wyprowadzić się do mniejszego mieszkania.

Wszystko zależy od charakteru, motywacji i od... wieku. Z wiekiem odczuwa się więcej "strachu" przed nieznanym, widzi więcej przeszkód i barier w osiągnięciu celu.
Chloe, spokojnie, ja cię rozumiem.
Z tych wszystkich wypowiedzi puść mimo uszu te, które wytykają ci twoje dotychczasowe życie "na poziomie", ale przyjmij, że wiele też jest ze wskazaniem rozwiązania twojej obecnej sytuacji.
Jakie masz wykształcenie i czy kiedykolwiek pracowałaś?
Twój mąż pracuje zawodowo, jest na stanowisku, ty do tej pory zajmowałaś się domem i wychowaniem córki.
Córka jest już dorosła i ma swoje dziecko.
Zatem, tak jak wiele osób ci radzi, nic już nie stoi na przeszkodzie, abyś podjęła pracę zawodową. Bardzo możliwe, że rozmowy męża z rodzicami, idą w tym kierunku i stąd takie jego zachowanie, bo ma ich poparcie.
Wnioskuję, że nie masz pełnomocnictwa do jego konta, bo martwisz się o fundusze na opłaty i życie.
Nigdy nie miałaś, czy mąż teraz ci zablokował?

64

Odp: Zostawiona dla teściowej
chloe34 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Sama jestes troll i nawet mnie rozbawiłaś. Mam Ci dodać ze od 2 lat jechał na sterydach? Widzisz ile niemiłych szczegółów przemilczalam. Praca Siłownia koledzy smile taki schemat codzienny

Dopisz jeszcze, że molestował dzieci i kradł z kościelnych skarbonek.
Wzruszające.

wzruszasz sie ? Nareszcie, odrobine empatii mi sie przyda smile

Daj spokój... Współczuję tym, którzy sami sobie nie zapracowali na swój los.

65

Odp: Zostawiona dla teściowej
żyworódka napisał/a:
Cyngli napisał/a:
chloe34 napisał/a:

Przeprowadzić sie ? Gdzie i za co smile czasami rady które tu czytam są odrealnione od rzeczywistości, wynająć dom? Kolejna fikcja smile chyba wzięta z jakiś filmow

Doprawdy?
To wyobraź sobie, że opuściłam dom rodzinny zaraz po 18-tce. Byłam przed maturą, bez grosza, pracy i mieszkania. I poradziłam sobie. Utrzymałam się. Maturę zdałam, a nawet na studia poszłam.

Ty jesteś dorosłą kobietą i teoretycznie powinnaś sobie poradzić lepiej, niż dzieciak bez doświadczenia.

---

A pomyśl był taki - wynająć swoją część domu i wyprowadzić się do mniejszego mieszkania.

Wszystko zależy od charakteru, motywacji i od... wieku. Z wiekiem odczuwa się więcej "strachu" przed nieznanym, widzi więcej przeszkód i barier w osiągnięciu celu.
Chloe, spokojnie, ja cię rozumiem.
Z tych wszystkich wypowiedzi puść mimo uszu te, które wytykają ci twoje dotychczasowe życie "na poziomie", ale przyjmij, że wiele też jest ze wskazaniem rozwiązania twojej obecnej sytuacji.
Jakie masz wykształcenie i czy kiedykolwiek pracowałaś?
Twój mąż pracuje zawodowo, jest na stanowisku, ty do tej pory zajmowałaś się domem i wychowaniem córki.
Córka jest już dorosła i ma swoje dziecko.
Zatem, tak jak wiele osób ci radzi, nic już nie stoi na przeszkodzie, abyś podjęła pracę zawodową. Bardzo możliwe, że rozmowy męża z rodzicami, idą w tym kierunku i stąd takie jego zachowanie, bo ma ich poparcie.
Wnioskuję, że nie masz pełnomocnictwa do jego konta, bo martwisz się o fundusze na opłaty i życie.
Nigdy nie miałaś, czy mąż teraz ci zablokował?


Maz ma ich poparcie i nagle możliwość wyprowadzenia sie domu do nowego domu rodziców . Wcześniej rozwiązywaliśmy problemy we własnym domu teraz on je rozwiązuje ze swoją matka. Nigdy nie pracowałam , wykształcenie mam wyższe humanistyczne. Nie mam pełnomocnictwa do jego kont.

Posty [ 1 do 65 z 327 ]

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiona dla teściowej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021