Dobry na wieczór

Nie znam Marka z Zakopanego ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dobry na wieczór

Nie znam Marka z Zakopanego ![]()
Witajcie, ![]()
Taki dzisiaj senny ten dzień ... Wszystko i wszyscy zwalniają. Ja też. I ... internet mi też powoli chodzi.
Dziś to może napiszę z jeden post.
Tempo życia miewałam zawrotne, szczególnie tego zawodowego. W tej chwili jednak przyhamowałam - i dobrze mi z tym.
Do tego stopnia, że znajduję czas na krótkie popołudniowe drzemki, wyobraźcie sobie! Po prostu zasypiam na kanapie... Wcześniej nie było o czymś takim mowy - zawsze w biegu, zawsze mająca coś do zrobienia... Lubię, kiedy zdarza mi się, że popołudnie jest dla mnie. Nie narzekam, odpowiada mi ten spokój i cisza po całym dniu koncentracji i biegania.
Piotrze, dziękuję za praktyczne wskazówki odnośnie jazdy samochodem. Sezon na zmianę opon już się rozpoczął. Udało mi się dograć termin u wulkanizatora - dopiero na środę. Mam nadzieję, że do tego czasu bardzo ślisko nie będzie. Poślizg raz zaliczyłam - nieprzyjemne uczucie.
Mysti, jak się zakończyła historia z kurierem? Znalazł adres?
Uśmiechnęłam się oglądając ten "gorący" gest wykonany w kierunku niejakiego Marka. No, to musiał dla kogoś być niezapomniany czas w Zakopanem!
Przypomnieliście mi, jak spowodowałam zatorach w trzech kierunkach, usiłując ruszyć pod górkę na oblodzonej drodze podporządkowanej. Kręciłam się w kółko, a reszta kibicowała
mawa, piąteczka! Mnie się kiedyś udało zatrzymać ruch zimą na pewnej krajowej drodze. Też była zima, droga była oblodzona, ja, świeżo upieczony kierowca, próbowałam ruszyć pod górkę, a potem skręcić w lewo. I oczywiście zgasł mi samochód do tego wszystkiego. Był mróz, ale mnie było bardzo gorąco, szczególnie kiedy spoglądałam w tylne lusterko i widziałam za sobą sznur samochodów, a dźwięk klaksonów powodował szybsze bicie serca.
Ale to było dawno. ![]()
Widzę, że Chris konsekwentnie dziś trzymał się zasady "nie piszę w godzinach pracy", Lilka jak rzekła, tak się wylogowała, AiR nie korzysta z telefonu - no sami ludzie żelaznej i silnej woli w tym temacie!
A gdzie się podziewa Alika? Też na odwyku od forum? ![]()
Kiedy wchodzę na nasz wątek, często mam takie myśli:

Jednak na trochę tak dziś zrobię. Wciągnęła mnie nawet książka Światło między oceanami. Kolejny znak, że mogę się już skoncentrować i ... jest ze mną coraz lepiej. ![]()
See you later!
Mysti, jak się zakończyła historia z kurierem? Znalazł adres?
Jeszcze nie ![]()
Na śledzeniu paczki jest info, że jest ona w centrali w sąsiednim mieście ![]()
U mnie też paskudnie ponury dzień.
Śmiało mogłabym nucić:
Chmury wiszą nad miastem,
Ciemno i wstać nie mogę.
Naciągam głębiej kołdrę,
Znikam, kule się w sobie.
Powietrze, lepkie i geste,
Wilgoć osiada na twarzy.
W temacie świątecznym:
Zawsze (co roku) w ostatnich dniach listopada lub pierwszych dniach grudnia piekłam z dziećmi setki pierników (najpierw z synem, potem doszła córka).
Muzyka na max, świąteczne już przeboje.
To był nasz główny hit, śpiewany na głos:
Zawsze jak to słyszę, widzę nas w kuchni i mam ochotę śpiewać na głos.
Jako dziecko uwielbiałam te święta. Moja mama wprawdzie pierników nie piekła (specjalizowała się w serniku), jednak jej siostra, moja ulubiona ciocia, potrafiła wyczarować cukiernicze cuda. Jako ulubiona ciocia mojej siostrzenicy
, szukam czasem w internecie inspiracji, żeby sprawić jej radość i zainteresować ją. Dzieciom mogą spodobać się m.in. takie rzeczy:


No i jeszcze wersja Blondynka w kuchni:

No a tytuł piosenki "All I want for Christmas is you"... A to może nie będę kończyć.
Ale Święty Mikołaju, lubię prezenty niespodzianki. ![]()
W zeszłym roku upiekłyśmy z Małą takie babeczki "Rudolfy":

Nie była to jednak inspiracja historią Cioteczki I_see. ![]()
Dobry wieczór Kochani ![]()
Miałam tygodniowy detoks od forum bo przechodziłam trudny okres związany z ubiegłorocznym wydarzeniami i nie chciałam wam tu marazmować ale już po ![]()
Byłam też na jeden wizycie u psyche, wyszłam wyciśnięta jak cytryna, zobaczymy co dalej ![]()
Witaj Kaju
My pieczemy już ciasteczka świąteczne.
Mag-- nasze wyglądały tak:

Piekliśmy ich setki, pakowaliśmy do puszek, a potem ja je chowałam (co roku w różnych miejscach), żeby do Świąt dotrwały.
W poprzedniej pracy robiłam dla najbliższych kolegów/koleżanek paczuszki z pierniczkami, które wręczałam w ostatnim dniu pracy przed Świętami. Okazywało się, że z czasem wszyscy byli moimi najbliższymi kolegami/koleżankami, a ja tego ostatniego dnia jechałam z wieeelkim bagażem ![]()

Dobry wieczór
U Was już sezon świąteczny rozpoczęty?
Proszę, coś ode mnie:![]()
Mag babeczki fajniusie
i te różki w sam raz dla nas ![]()
Mysti to ja się uśmiecham o jakiś Twój przepis na pierniczki które uwielbiam bo jeśli chodzi o kupne to nawet Kopernik zaczął robić z tym fuj syropem glukozowym z kukurydzy który idzie nam w dupki ![]()
Ja w tamtym roku nawet na wystawy sklepowe nie mogłam w tym świątecznym okresie patrzeć bo zaraz w bek wpadałam a dzisiaj kręciłam się po empiku i nawet pooglądałam te świąteczne pierdołki bez rwania w serduchu ![]()
Dumna jestem z siebie ![]()
Witaj Kaja.
Żyjesz? ![]()
Żyję Chris
jeszcze nie tak dawno myślałam że to nie będzie możliwe a jednak ![]()
Dzień dobry Wszystkim w ten piękny, jesienny poranek!
Tak, sezon świąteczny u nas w pełni!
Zanim na wątku zostanie podana najlepsza kawa na świecie (ja tak dobrej nie zaparzam), poczestuję Was rogalami świętomarcińskimi.
"Prawdziwe" rogale marcińskie mają w sobie biały mak. Przygotowanie ich według oryginalnej receptury to zadanie dla wytrwałych- mam na myśli wykonanie ciasta pół-francuskiego. Ja w kuchni bywam od czasu do czasu, piec nie umiem za bardzo.
W Poznaniu można kupić bardzo dobre rogale świętomarcińskie- sprzedająca je cukiernia powinna mieć certyfikat potwierdzający wykonanie rogali według oryginalnego przepisu.
Miłego dnia Wszystkim życzę! ![]()
Ja jego większą część spędzę na kanapie z książką. W ciepełku.
Marcinom imieninowo - dodatkowo życzę wszystkiego najlepszego!
Dzień dobry się z Wami
Czuję wielką odpowiedzialność przy parzeniu kawy.
Chcę Wam podać, jak najlepszą.
Mag chętnie poczęstuję się rogalem.
Marcinom życzę samych słonecznych dni.
Kaju-- piernikowy przepis znany mi od lat, chętnie potem wrzucę.
Dżdżownicku-- ciasto piernikowe musi trochę poleżeć, więc my zaczynamy tak wcześnie, jak pojawiają się dekoracje sklepowe.
Ja w zeszłym roku na Wigilię zaprosiłam exa....
Mogę napisać rozprawkę pt. "Moje głupie pomysły" ![]()

Mysti ja też to zrobiłam ![]()
Mag dobre też są rogale Sowy takie mniejsze na wagę ![]()
Pojawiły się też w biedronce i lidlu ale nie jadlam jak ktoś kupił prosimy o opinię ![]()
Ja się kiedyś odważę takie rogale zrobić jeszcze tylko trochę ![]()
PIERNIKI
Składniki:
- 5 jaj
- 0,5 kg cukru
- 1,5 kg mąki
- 0,5 kg miodu
- 0,5 kg tłuszczu
- 0,5 łyżki sody
- 1 proszek do pieczenia
- 5 dkg kakao
- 5 dkg przyprawy do pierników
Wykonanie:
Połowę cukru rozpuścić na złoty kolor.
Resztę cukru ubić z 5 jajkami.
Gdy cukier się rozpuści- dodać tłuszcz i miód (chwilę gotować).
Do miski wsypać mąkę, przyprawy, kakao, sodę, proszek - do tego wlać przestudzoną masę i ubite jajka.
Wszystko dobrze wyrobić.
Odstawić na parę dni w chłodne miejsce. Rozwałkować na grubość 5 mm, wykrawać foremką pierniczki. Piec w temp. 170 stopni.
Podczas pieczenia sprawdzam: spód powinien być podpieczony,a wierzch delikatnie miękki.
Można zmniejszyć ilość składników, bo z przepisu wychodzi ich ponad 300 sztuk
Do pieczenia marcińskich rogali nawet się nie zabieram
Drożdżowe, czy półkruche piekłam, ale te to wyższa szkoła jazdy ![]()
Kurier mnie odnalazł ![]()
To jeszcze jedno wspomnienie z czasow listonoszowych dot odnajdywania. Bywalo w wakacje duzo kartek od dzieci z kolonii z nazwiskiem rodzica i ulica ale zadnych numerow. Ha czasem ulicy tez nie bylo lub pomylona. Dzieki temu ze na poczcie rano byli wszyscy listonoszowie oraz ze pracowali w tych samych rejonach po kilkanascie lat udawalo sie wiekszosc adresatow odnaleźć! ![]()
Dzień dobry wszystkim ![]()
Jak tu piernikowo, mniam.
Nadszedł piątek, długi weekend dla większości z Was. Zatem miłego!
Ano tak se pierniczymy ![]()
U mnie w końcu bez deszczu.
Idę pospacerować, póki jeszcze jest tak:

U mnie w końcu bez deszczu.
Idę pospacerować, póki jeszcze jest tak:
Mysti, pięknie u Ciebie.
U mnie szaro, buro, mokro, z resztkami brudnego śniegu.
Na szczęście, tak jest tylko na zewnątrz. ![]()
Witajcie Wszyscy,
ja na chwilkę, bo mam dziś swój dzień pt "Czytam książkę w realu", jak się wciągnę w forumowe pogaduszki,
znów nie skończę. Jestem w połowie, robi się ciekawie, chcę książkę dziś skończyć i zabrać się za następną.
Mysti, pamiętaj, że zawsze podajesz wyśmienitą kawę.
Kaja, będę pamiętać o rogalikach od Sowy.
Piotrze, ja byłam kilka razy na koloniach. Raz chyba za jakiś list się nawet zabrałam wtedy ... Od zawsze epistolografia była bliska memu sercu. ![]()
W kwestii wigilii z exami - ja takowych nie planuję. Jednak rozumiem, co stało za Waszą motywacją Dziewczyny. Ta pierwsza wigilia w nowym stanie cywilnym najczęściej jest ... trudna. Dla wszystkich. Jak wiecie jestem jeszcze przed rozwodem, bo te moje sprawy jeszcze się ciągną, jednak pomimo braku rozwiązania formalnego, ja już jakiś czas temu rozstałam się z mężem i pierwszą wigilię bez niego mam już za sobą. Najbardziej przeżywali tę wigilię moi Rodzice. Natomiast ja zniosłam wszystko bardzo dobrze.
Rozwód się bierze, kiedy tzw. więź duchowa, fizyczna i gospodarcza ulega rozkładowi. Ja przez jakiś czas nie bardzo rozumiałam na czym polega ten rozkład więzi duchowej. Wytłumaczył mi to jeden adwokat, którego odwiedziłam*. Chodzi o to, że "strony nie spędzają razem czasu - nie chodzą do kina, nie przyjmują gości, nie celebrują uroczystości etc."
Ja nie mam w sercu urazy ani nienawiści do małża, jednak nie mam też ochoty z nim tego czasu spędzać, on podejrzewam ze mną też nie, więc u nas problem świąt jest rozwiązany.
Chris, pewnie, że najważniejsze jest to, co wewnątrz.
Nadszedł piątek, długi weekend dla większości z Was. Zatem miłego!
Tak, dziś w PL uroczyście, przynajmniej tu, gdzie mieszkam. Na forum zapewne pojawiły się jakieś wątki tematyczne o patriotyzmie, więc zostawmy nasz wątek netkafejkowy wolnym od sporów i dyskusji na ten temat. ![]()
Ale jak ktoś lubi żołnierską nutę, to niech ją tu sobie śmiało wstawi. Muzyka łagodzi obyczaje. ![]()
Zrobiłam dziś makaron z krewetkami według przepisu AiR. Wyszedł przepyszny. Krewetki pięknie się zrumieniły, posypałam potrawę sowicie natką pietruszki i całość pięknie i kolorowo prezentowała się na talerzu. Tylko wina białego nie miałam w domu. ![]()
*Ja odbyłam swoją terapię porozstaniową w gabinetach prawniczych. Ilość wizyt, koszty, które się z nimi wiążą są zbliżone do tych psychoterapeutycznych. Dla mnie ta terapia okazała się bardzo skuteczna.
Jestem już wyleczona ze wszystkich sentymentów! ![]()
Dzień dobry ![]()
Mysti - o tej konieczności leżenia (ciasta) zapomniałem
Zatem przyjemnego i efektywnego pierniczenia ![]()
Mysti wielki buziak za przepis :*
U mnie też buro i ponuro a z kolorowych liści (jak jeszcze nie zostały zamiecione) pozostała mokra breja ![]()
Ja miałam zrobić dzisiaj narodową gąskę ale zatęskniłam za smakami dzieciństwa i będą mielone z buraczkami na zimno i na cieplo oraz pomidorowa z ryżem a na deser pączusie i wilgotne ciacho dyniowe z orzechami.
Babcia i Młody zadowoleni ![]()
Mag czytałam "Dziewczynę z pociągu" na mnie ta książka nie zrobiła jakiegoś dużego wrażenia nie zaliczyłabym jej do bestsellerów ale nie zdradzę dlaczego przeczytaj i daj swoją opinię natomiast tę drugą muszę poszukać w bibliotekach bo mam ich całą sieć ![]()
ja na chwilkę, bo mam dziś swój dzień pt "Czytam książkę w realu"
W kwestii wigilii z exami - ja takowych nie planuję. Jednak rozumiem, co stało za Waszą motywacją Dziewczyny. Ta pierwsza wigilia w nowym stanie cywilnym najczęściej jest ... trudna.
Zrobiłam dziś makaron z krewetkami według przepisu AiR. Wyszedł przepyszny.
Hej Siostrzyczko
Co poleciła byś do poczytania dla mnie? Tylko, żeby było bez romantycznych miłości, rozstań, powrotów i takich tam.
Pierwsza wigilia i Boże Narodzenie bez jż dopiero przede mną. Będzie... jak będzie. Wspólnych bym już nie zniósł.
Mag, głodny się zrobiłem a u mnie jeszcze przed obiadem. Kombinuję naleśniki ze szpinakiem, mozzarellą i... co tam mi jeszcze wpadnie.
Pieśni patriotyczno-wojskowych raczej nie lubię.
Posłuchajmy pewnego Pana, który już niestety nic więcej nie nagra. ![]()
Bosze, Bosze, jakie Wy smakowitości potraficie przygotować!
Oczyma wyobraźni widzę te pyszności! ![]()
Kaja, kupiłam "Dziewczynę z pociągu" z ciekawości. Przez jakiś czas była na liście TOP 10 w Empiku, teraz jest film w kinach, a ja lubię być na bieżąco i sama wyrabiać sobie opinię o tym, co czytam i oglądam. Tak, reklamują książkę jako bestseller, a film jako hit. Jednak ja już się kilka razy przekonałam, że do bestsellerów i hitów niektórym tytułom naprawdę daleko. Przeczytam, dam znać, co o tej książce myślę.
Teraz czytam wspomniane przeze mnie wcześniej Światło między oceanami - jestem w połowie, ciekawa jestem zakończenia, myślę jednak, że to raczej książka kobieca. Nie lubię takiego rozgraniczenia jeśli chodzi o "rozrywkę intelektualną", że coś jest dla kobiet lub mężczyzn, jednak kiedy czytam książkę lub oglądam film- czasami mam takie odczucie, iż coś się może mniej lub bardziej podobać jednym lub drugim.
Chris, ja bardzo lubię amerykańską pisarkę Jodi Picoult. Moim zdaniem rewelacyjnie pisze. Ja przeczytałam wszystkie jej książki. Z tych, które najbardziej utkwiły mi w pamięci to: Świadectwo prawdy, Czarownice z Salem Falls, Drugie spojrzenie, Dziewiętnaście minut, Krucha jak lód i W naszym domu. Na pewno kojarzycie film Bez mojej zgody nakręcony na podstawie jej powieści pod tym samym tytułem. Te polecam w ciemno. Jodi Picoult porusza dylematy, przed jakimi może stanąć każdy z nas. Doskonale przygotowuje się do pisania swoich powieści. W kilku pozycjach pojawia się motyw procesu sądowego na przykład - kiedy czytałam jej książki, to z zapartych tchem nie mogłam się doczekać kolejnej odsłony, a finał - zawsze był zaskakujący. Tak więc polecam te tytuły z pełną odpowiedzialnością. To tak na początek, bo mogę tu sama książkę napisać o tych, które czytałam. ![]()
Wiecie, jak się rozpędzę ... ![]()
A kolega dżdżownick co czyta?
A kolega dżdżownick co czyta?
Kilka książek naraz, powoli, z przerwami: "Historia naturalna i moralna jedzenia" Maguelonne Toussaint-Samat, "Zarazki, geny a cywilizacja" Davida Clarka i tomik poezji Izet Sarajlić "Szukam ulicy dla imienia mego" ![]()
No i Biblia, znowu ![]()
A tak ogólnie, w szerszym kontekście, lubię literatury skandynawskie, japońską, Holendrów i Belgów no i z polskiej dużo sobie wybieram. Moim ulubionym pisarzem jest Stefan Themerson, początkowo piszący po polsku, później po angielsku.
No proszę, a podobno faceci to tylko program TV i dodatek sportowy do gazety. ![]()
No proszę, a podobno faceci to tylko program TV i dodatek sportowy do gazety.
Paradygmaty, Chris, paradygmaty. ![]()
EDIT
Technika czytania kilku książek na raz, z przerwami, też jest mi dobrze znana. ![]()
Pisałem, że nie lubię pieśni patriotycznych ale tę zapodam.
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy "na obczyźnie".
Pisałem, że nie lubię pieśni patriotycznych ale tę zapodam.
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy "na obczyźnie".
Dziękuję.
Republiki nigdy nie lubiłam , byłam raczej po stronie Lady Pank
Ale już utwory Obywatela bardzo lubiłam.
To ja dziś wrzucę to:
Choć bardziej lubię ten:
Mysti...
piąteczka.
To jeszcze jedna piosenka "patriotyczna", którą bardzo lubię.
Na szczęście rzeczywistość wygląda już odrobinę lepiej.
Hm to ja się przyznam że byłam fanką właśnie Republiki ![]()
Bardzo lubię słuchać Kelly Clarkson
Wsłuchajcie się dziewczyny w ten tekst ![]()
You know the bed feels warmer
Sleeping here alone
You know I dream in color
And do the things I want
You think you've got the best of me
Think you've had the last laugh
Bet you think that everything good is gone
Think you left me broken down
Think that I'd come running back
Baby you don't know me
'Cause you're dead wrong
What doesn't kill you makes you stronger
Stand a little taller
Doesn't mean I'm lonely when I'm alone
What doesn't kill you makes you fighter
Footsteps even lighter
Doesn't mean I'm over 'cause you're gone.
What doesn't kill you makes you stronger
Stand a little taller
Doesn't mean I'm lonely when I'm alone
What doesn't kill you makes you fighter
To moja filozofia życiowa, Mysti. ![]()
Ja dziś słucham Leonarda Cohena. Mam swoje ulubione piosenki: Hallelujah, You got me singing, Love itself, In my secret life, My oh my, I'm your man, Closing time... Sporo tego.
Mam teraz na PLAYLIŚCIE Coming Back to You:
Ja dziś słucham Leonarda Cohena. Mam swoje ulubione piosenki
Nie przepadałam za Jego utworami, ale chylę czoła przed talentem.
Jego odejście to kolejna wielka strata w świecie muzyki.
Uznałam, iż nieco skrócę listę "pomysłów" - do 28. Zamiast tych dwóch brakujących wstawię coś innego.
"Pomysł" nr 23
Przestać zachowywać się tak, jakby wszystko było w porządku, podczas gdy wcale tak nie jest. Można na krótką chwilę się załamać. Nie zawsze musisz udawać, że jesteś silna i nie musisz ciągle udowadniać, że wszystko jest dobrze. Nie należy przejmować się także tym, co myślą inni.
Płacz, jeżeli czujesz, że zaraz się poryczysz – dobrze jest czasem puścić łezkę. Im szybciej to zrobisz, tym szybciej będziesz w stanie ponownie się uśmiechnąć.
"Pomysł" nr 24
Przestać oskarżać innych o własne problemy. To, ile ze swoich marzeń jesteś w stanie osiągnąć, zależy od tego, ile odpowiedzialności jesteś w stanie na siebie wziąć.
Obwiniając innych za to, przez co przechodzisz, próbujesz uniknąć odpowiedzialności i dajesz innym władzę nad częścią swojego życia.
szukam osób, które są po rozwodzie z socjopatą i mają z nim dziecko?
Dzień dobry Wszystkim! ![]()

To jaka była Wasza ostatnia myśl przed zaśnięciem wczoraj i po obudzeniu się dziś rano?
Miłego dnia Wszystkim życzę!
Dzień dobry Wam.
Dzisiaj jakby trochę jaśniej za oknem. Może nawet słońce się pokaże.
Miłego dnia.
Dzień dobry ![]()
Ja wczoraj zasypiałam wdzięczna sobie za to, że sprasowałam wszystkie prania z całego miesiąca łącznie z pościelą. A dzisiaj leniwy poranek z kawusią w łóżeczku, nawet mucha na ścianie śpi. Idę dzisiaj rozpieścić się do kosmetyczki, a potem z koleżanką do galerii handlowej w nadziei na pierwsze wyprzedaże.
Mag, ja sobie Twoje pomysły też notuję, dodałam sobie swój własny - "Praktykować wdzięczność – każdego dnia zapisywać sobie listę 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna."
Cudnie wczoraj graliście, bardzo mi się podobało. Od razu mi się wspomniała ta piosenka
Dzień dobry się z Wami
Jak funkcjonujecie bez kawy?
Mag, nie wiem o czym pomyślałam wieczorem, ale rano było to "Kurcze, jak późno!" ![]()
Za to piękny sen dziś miałam. Śniło mi się, że byłam dziewczyną pewnego bardzo znanego młodego mężczyzny.
Zawsze uważałam, że nie jest on w moim typie, a dziś był to drugi już sen z jego udziałem...Muszę mu dać szansę

U mnie dziś pięknie za oknem.
Mroźno, ale cudne słońce.
Uwielbiam taką pogodę ![]()
EDIT Symbi--- T.Love z tego okresu- też uwielbiam.
Mysti, ja nie funkcjonuję bez kawy, dla mnie to już psychiczne miłe uzależnienie, po prostu kocham ten smak i celebruję poranki, kiedy mogę swobodnie rozkoszować się smakiem kolejnych filiżanek.
Mucha na ścianie chyba zapadła w sen zimowy...
Jak funkcjonujecie bez kawy?
Bez kawy, zaparzonej przez Ciebie, Mysti, źle, naprawdę źle. ![]()
Kawę bardzo lubię. Herbaty można powiedzieć nie pijam - mam u siebie kilka dobrych gatunkowo herbat smakowych i od czasu do czasu sobie zafunduję dobrą filiżankę. Jeśli piję taką "zwykłą" herbatę, czarną, to koniecznie z plasterkiem cytryny i bez cukru.
Lubię smak kawy, jednak picie jej w dużych ilościach nie jest zbyt dobre - wypłukuje ona magnez z organizmu. Przez tę moją sytuację, w której Niewierny złamał mi serce* dorobiłam się lekkiej arytmii serca i lekarz po prostu kazał mi ograniczyć picie prawdziwej kawy. Nie mam problemu z jej ograniczeniem - piję dużo wody mineralnej i soków ze świeżo wyciskanych owoców. Wróciłam ostatnio do smaków z dzieciństwa. Zaparzam sobie w dużym kubku ... kawę "Inkę", do tego 2 łyżeczki brązowego cukru i mleko. Bardzo mi smakuje. I wygląda dokładnie tak, jak kawa podana dziś przez Mysti. ![]()
Dom mam dziś "ogarnięty". Czekam, aż mi się obiad upiecze w piekarniku. Zacznę dziś czytać Dziewczynę z pociągu, a wieczorem wybieram się na masaż relaksacyjny. Koniecznie trzeba zrobić coś tylko dla siebie od czasu do czasu.
"Praktykować wdzięczność – każdego dnia zapisywać sobie listę 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna.
Ja ten sposób widzenia świata i technikę zapisywania sobie tych rzeczy bardzo Wszystkim polecam. Dziś mam się naprawdę dobrze i wiem, że będzie jeszcze lepiej. Jednak w "czarnej godzinie rozpaczy", chwytałam za długopis i podobnie jak Symbi wypisywałam wszystkie dobre rzeczy, które mnie spotkały. To pozwala po pierwsze wyciszyć się, kiedy dopadają złe myśli, co jest rzeczą normalną, a po drugie przekierowujemy naszą uwagę na "jasną stronę życia".
EDIT
Według pozytywnej psychologii, o której mam zamiar tu co nieco napisać, wdzięczność neutralizuje również toksyczną potrzebę porównywania się z innymi ludźmi.
Zanim pochłonie mnie (mam nadzieję) lektura, zostawię Wam kolejny "pomysł", nr 25:
Przestać próbować być wszystkim dla wszystkich. Jest to niemożliwe i spowoduje jedynie wypalenie. Co innego wywołany przez Ciebie uśmiech na twarzy drugiej osoby – ten POTRAFI odmienić świat. Być może nie cały, ale świat tej osoby. Skoncentruj się właśnie na tym.
Zatem - do dzieła moi Drodzy! ![]()
* Teraz to ... dziwnie mi się pisze.
Dobry wieczór.
Co dziś tak cicho u Państwa?
Czyżby już wszyscy zapadli w sen zimowy? ![]()
Hej Chris!
Fajnie, że zajrzałeś. Tak nie " po naszemu" tutaj, bo ...cicho. ![]()
W mocny sen to ja dziś zapadnę. Odrobina świeżego powietrza i masaż relaksacyjny zrobiły swoje. ![]()
EDIT

Dobry wieczór ![]()
Och Mag jak Ci zazdroszczę masażu....
Och Mag jak Ci zazdroszczę masażu....
Polecam wszystkim tę formę relaksu! Funduję sobie taką przyjemność raz na jakiś czas. Czuję się po niej bardzo odprężona i wyciszona. Niewątpliwie praca przy biurku powoduje napięcie mięśni i ból kręgosłupa- dla mnie to prawdziwa ulga. Plusem jest też to, że bardzo dobrze się po takim masażu śpi.
Można masaż połączyć z aromaterapią.
Dla mnie lekarstwem na bóle karku i kręgosłupa okazała się jazda na rowerze.
Niestety ostatnio trochę zaniedbałem rower. Dwa lata temu przejeździłem do pracy na rowerze całą zimę. Jazda po śniegu to niezła zabawa.
Mam do biura 3 km, więc tak naprawdę nie opłaca się odpalać samochodu. Niestety ostatnio moje wrodzone lenistwo wygrywa ze zdrowym rozsądkiem i silną wolą. ![]()
Chris, super, że masz blisko do pracy. Zaoszczędzasz mnóstwo czasu na dojazd. To ważne.
Ja jeżdżę do pracy samochodem. Jedyna opcja dla mnie w tej chwili, choć ...do pracy też mogłabym dojechać rowerem.
Usprawiedliwienie dla siebie mam podobne jak Ty.
I ja się zawsze spieszę do domu.
No i te zakupy... Muszę mieć bagażnik w pobliżu. ![]()
Zawitała w moje strony zima. Dziś zrobiłam trasę do pewnego BIG CITY i z powrotem ... na letnich oponach.
Pierwszy raz mnie tak zaskoczył śnieg. Jechałam baaardzo wooolno, ale dojechałam, gdzie chciałam.
Na zewnątrz wieje zimny wiatr, ja sobie siedzę w cieplutkim domu pod ciepłym i miękkim kocem i jestem z tego powodu szczęśliwa.
Miałam dziś zacząć czytać "Dziewczynę z pociągu", ale zrobiłam sobie dzień leniuchowania. Odpoczywam- od czytania też.
W tle gra mi dziś Leonard Cohen "Lullaby". Zostawiam na wątku dla chętnych do odsłuchania:
I przymierzam się, aby powiedzieć "Dobranoc". Wyłączyłam już laptopa, a na tablecie pisanie idzie mi zupełnie jak jazda samochodem dziś wieczorem... O wklejaniu Youtube'ów połączonym że zmianą przeglądarki nie wspomnę. ![]()
Dobranoc ![]()
No to ja chociaż zastosuję aromaterapię olejkiem lawendowym to moje kolejne uzależnienie - lawenda ale taka naturalna nawet miód lawendowy wcinam ![]()
A do tego książka Pauliny Młynarskiej "Jeszcze czego" - mega feministyczna ![]()
Ja dzisiaj znalazłem w domu, na półce "Szklany klosz" Sylvi Plath, nie mam pojęcia skąd wzięła się u mnie ta książka.
Zaczłąłem czytać - niezła. Załączam jakąś spokojną muzyczkę i idę zrobić sobie dobraj mocnej herbaty. Zestaw w sam raz na zimny, listopadowy wieczór.
Dobrej nocy. ![]()
Dzień dobry
U mnie wciąż jesień..piękna kolorowa.
Pospacerowałam wczoraj, co nie znaczy że masaż by się nie przydał.
Pomyślę o tym ![]()

Dzień dobry Wszystkim!
Mysti, kawa do łóżka... Nie mam nic przeciwko! ![]()
Tak, jeśli chodzi o masaż wykonywany przy użyciu olejków, to dodatkowym plusem, oprócz relaksu, jest przyjemnie wygładzona, nawilżona i pachnąca skóra. Wczoraj poprosiłam o olejek pomarańczowy. A spało mi się dziś wspaniale!
Kaja, zapach lawendy lubię. I dla oka bukieciki z lawendy też są miłe. Przyznam szczerze natomiast, że nie wiedziałam o istnieniu miodu lawendowego. Jakie ma właściwości?
Chris, na półce masz w takim razie klasykę. Czytałam "Szklany klosz" w ogólniaku. Pochłaniałam wtedy mnóstwo lektur nieobowiązkowych. Miałam świetną polonistkę- mnie przynajmniej inspirowała po sięganie czegoś więcej.
U mnie jest mniej więcej tak:

Czas wstać z łóżka i zabrać się za życie!
Miłego dnia Wszystkim życzę!
Dzień dobry ![]()
Moj dzień zaczął się strachem, mało na zawał nie zeszłam, dobrze, że mam dodatkową polisę
![]()
Sytuacja opanowana ![]()
Ps tez bym chciała kawę do łóżka
![]()
Spokojnego dnia Wam życzę i sobie też ![]()
Witam, witam.
Alika, kawę do łóżka w południe, nie za dużo wymagasz?
Po takim stresie to może lepiej
Mag , u mnie podobnie.
Ile to jeszcze dni pozostało do wiosny? ![]()
Chris, a to juz pomarzyć sobie nie wolno ???
Jeszcze zimy jako takiej nie było a Ty juz o wiośnie dumasz : D ![]()
ps luknij tam .... ![]()
Wróciłam ze spaceru na prawdziwym mrozie, a tu niespodzianka: Alika!
Super, że wpadasz! My przesiadujemy w kameralnej kafejce-jak kogoś długo nie ma, to nie jest ta sama kafejka.
Jaką dobrą herbatę z melisy Chris zaparzył. Dość długo uspakajającej nie piłam*- mój organizm się jej nie domaga w tej chwili, czyli jest to kolejny dowód na to, że po upadku da się podnieść. I wiecie co? Pobiec jeszcze szybciej i dalej. ![]()
Ile to jeszcze dni pozostało do wiosny?
Jeśli dobrze liczę, to z dniem dzisiejszym ... 129 dni?...
Lubię tę datę.
To jest oczywiście pierwszy dzień wiosny, nowy początek, nowe życie- symbolika jest wyjątkowa, zgodzicie się że mną.
Odkąd skończyłam 10 lat, każdy dzień wagarowicza spędzałam poza szkołą, wiadomo.
I tak do matury.
Pory roku w naszym temacie zmieniają się jak w kalejdoskopie- ze Świąt Bożego Narodzenia przeskoczyliśmy na Pierwszy Dzień Wiosny. Tempo mamy zawrotne. ![]()
Wstawię sobie ten obrazek, bo lubię wiosnę i kwiatki:

* W myśl zasady: czego oczy nie widzą...
Technika "zero kontaktu" się kłania. W moim osobistym przypadku okazała się być mega skuteczna.
Cześć Mag
![]()
Padłam i powstałam jak to ja
![]()
Słucham sobie pięknej płyty, nooooo boska jest !!!!!
Zakochałam się w niej od pierwszego słuchania
![]()
Padłam i powstałam jak to ja
![]()
Jesteś swój Człowiek, Alika. ![]()
Ja zaraz padnę na chwilę na kolana w podziemiach. Jednak z godnością się podniosę, a potem dumna z siebie, że rozpaliłam w piecu, nagrodzę się pysznym obiadem. ![]()
See you!
EDIT
Alika, wstawisz nam tu próbkę z tej płyty?
Dzień dobry! Miętą czy melisą nie pogardzę, zwłaszcza jak jest z ogródka. Jednak u mnie o każdej porze dnia i na każdy nastrój zdecydowanie kawusia
Piękne dwa dni miałam, pełen luz i nicnierobienie, połaziłam trochę z koleżanką po galerii handlowej, niestety nic nie wpadło mi w oko, ale ostrzymy sobie zęby na wyprzedaże, obstawiamy, że przed Mikołajem jakieś się pojawią.
Przy okazji, oglądałam dziś program Martyny Wojciechowskiej o kobietach w Tanzanii, które po odejściu lub śmierci małżonka wiążą się z inną kobietą zakładając z nią rodzinę, by przeżyć, to mi uświadomiło, jak szczęśliwą kobietą jestem, nie musząc wchodzić w takie ekonomiczne relacje. Naprawdę cenię sobie swoje życie po rozwodzie.
Mag, wiem wiem ze jestem
![]()
Proszę bardzo, bossskaaaaaa !!!!!
Namiary dostałam od naszego kolegi, który tutaj rzadko zagląda .....
Pozdrawiam Kolegę ![]()
Symbi, to bardzo interesujące, co napisałaś o kobietach w Tanzanii. Są miejsca na ziemi, gdzie życie jest trudne i okrutne też. Ja się cieszę z tego, co mam i z miejsca, w którym mieszkam. Polacy często narzekają na swój kraj i ja wiem, że jest niestety mnóstwo niedociągnięć. I wiele rzeczy powinno ulec zmianie. Pytanie na czym skupię swoją uwagę. Ja jestem bardzo szczęśliwa, że przyszłam na świat w tym kręgu kulturowym i religijnym.
Alika, mam kilka ulubionych piosenek Cohen'a, podawałam wczoraj tytuły. Lubię też Boogie Street.
Namiary dostałam od naszego kolegi, który tutaj rzadko zagląda .....Pozdrawiam Kolegę
Dlaczego rzadko? Nasza net-kafejka jest otwarta 24/7. Aliko, Twoi Koledzy naszymi kolegami!
A jak mają namiary na fajną muzykę, to tym bardziej! To znak rozpoznawczy tego miejsca.
Jeśli dobrze liczę, to z dniem dzisiejszym ... 129 dni?...
Lubię tę datę.
To jest oczywiście pierwszy dzień wiosny, nowy początek, nowe życie- symbolika jest wyjątkowa, zgodzicie się że mną.
Dla mnie to też szczególna data.
Alika,dzięki za muzykę.
Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024