moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 96 97 98 99 100 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,306 do 6,370 z 15,029 ]

6,306 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-11-10 20:39:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry na wieczór

https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14925450_1815497632059416_2834697950806672139_n.jpg?oh=ce4a943e69e09d0b86778ec93f2193c1&oe=588BDF40




Nie znam Marka z Zakopanego  big_smile

Zobacz podobne tematy :

6,307

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie, smile

Taki dzisiaj senny ten dzień ... Wszystko i wszyscy zwalniają. Ja też. I ... internet mi też powoli chodzi. hmm Dziś to może napiszę z jeden post. wink Tempo życia miewałam zawrotne, szczególnie tego zawodowego. W tej chwili jednak przyhamowałam - i dobrze mi z tym. smile Do tego stopnia, że znajduję czas na krótkie popołudniowe drzemki, wyobraźcie sobie! Po prostu zasypiam na kanapie... Wcześniej nie było o czymś takim mowy - zawsze w biegu, zawsze mająca coś do zrobienia... Lubię, kiedy zdarza mi się, że popołudnie jest dla mnie. Nie narzekam, odpowiada mi ten spokój i cisza po całym dniu koncentracji i biegania.

Piotrze, dziękuję za praktyczne wskazówki odnośnie jazdy samochodem. Sezon na zmianę opon już się rozpoczął. Udało mi się dograć termin u wulkanizatora - dopiero na środę. Mam nadzieję, że do tego czasu bardzo ślisko nie będzie. Poślizg raz zaliczyłam - nieprzyjemne uczucie.

Mysti, jak się zakończyła historia z kurierem? Znalazł adres?

Uśmiechnęłam się oglądając ten "gorący" gest wykonany w kierunku niejakiego Marka. No, to musiał dla kogoś być niezapomniany czas w Zakopanem!


mawa napisał/a:

Przypomnieliście mi, jak spowodowałam zatorach w trzech kierunkach, usiłując ruszyć pod górkę na oblodzonej drodze podporządkowanej. Kręciłam się w kółko, a reszta kibicowała big_smile

big_smile mawa, piąteczka! Mnie się kiedyś udało zatrzymać ruch zimą na pewnej krajowej drodze. Też była zima, droga była oblodzona, ja, świeżo upieczony kierowca, próbowałam ruszyć pod górkę, a potem skręcić w lewo. I oczywiście zgasł mi samochód do tego wszystkiego. Był mróz, ale mnie było bardzo gorąco, szczególnie kiedy spoglądałam w tylne lusterko i widziałam za sobą sznur samochodów, a dźwięk klaksonów powodował szybsze bicie serca. big_smile Ale to było dawno. big_smile

Widzę, że Chris konsekwentnie dziś trzymał się zasady "nie piszę w godzinach pracy", Lilka jak rzekła, tak się wylogowała, AiR nie korzysta z telefonu - no sami ludzie żelaznej i silnej woli w tym temacie!

A gdzie się podziewa Alika? Też na odwyku od forum? wink


Kiedy wchodzę na nasz wątek, często mam takie myśli:

http://andrzejjanowski.pl/template-engine/siecioholizm-w-polsce-evp.jpg


Jednak na trochę tak dziś zrobię. Wciągnęła mnie nawet książka Światło między oceanami. Kolejny znak, że mogę się już skoncentrować i ... jest ze mną coraz lepiej. smile

See you later!

6,308 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-11-10 21:54:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Mysti, jak się zakończyła historia z kurierem? Znalazł adres?

Jeszcze nie big_smile
Na śledzeniu paczki jest info, że jest ona w centrali w sąsiednim mieście big_smile

U mnie też paskudnie ponury dzień.
Śmiało mogłabym nucić:

Chmury wiszą nad miastem,
Ciemno i wstać nie mogę.
Naciągam głębiej kołdrę,
Znikam, kule się w sobie.
Powietrze, lepkie i geste,
Wilgoć osiada na twarzy.


W temacie świątecznym:
Zawsze (co roku) w ostatnich dniach listopada lub pierwszych dniach grudnia piekłam z dziećmi setki pierników (najpierw z synem, potem doszła  córka).
Muzyka na max, świąteczne już przeboje.

To był nasz główny hit, śpiewany na głos:


Zawsze jak to słyszę, widzę nas w kuchni i mam ochotę śpiewać na głos.

6,309 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-10 22:28:02)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jako dziecko uwielbiałam te święta. Moja mama wprawdzie pierników nie piekła (specjalizowała się w serniku), jednak jej siostra, moja ulubiona ciocia, potrafiła wyczarować cukiernicze cuda. Jako ulubiona ciocia mojej siostrzenicy smile , szukam czasem w internecie inspiracji, żeby sprawić jej radość i zainteresować ją. Dzieciom mogą spodobać się m.in. takie rzeczy:

http://kitchenfunwithmy3sons.com/wp-content/uploads/2016/08/Christmas-Hot-Chocolate-Marshmallow-Cookie-Mug-Treats-4-680x581.jpg

http://static.kidspot.com.au/cm_assets/156591/christmas-homemade-gingerbread-couple-cookies-20161007124118.jpg~q75,dx720y432u1r1gg,c--.jpg

No i jeszcze wersja Blondynka w kuchni:

http://1.bp.blogspot.com/-BxaNGZ9ea6o/UqTOERVH7zI/AAAAAAAAKb8/biuT3z-wTR4/s1600/IMG_1210.jpg



No a tytuł piosenki "All I want for Christmas is you"... A to może nie będę kończyć. big_smile Ale Święty Mikołaju, lubię prezenty niespodzianki. wink

6,310 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-10 22:37:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W zeszłym roku upiekłyśmy z Małą takie babeczki "Rudolfy":

http://caketime.blox.pl/resource/muffinki_reniferki.jpg


Nie była to jednak inspiracja historią Cioteczki I_see. wink

6,311

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór Kochani smile

6,312 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-10 23:04:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Miałam tygodniowy detoks od forum bo przechodziłam trudny okres związany z ubiegłorocznym wydarzeniami i nie chciałam wam tu marazmować ale już po smile
Byłam też na jeden wizycie u psyche, wyszłam wyciśnięta jak cytryna, zobaczymy co dalej hmm

6,313

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Kaju

My pieczemy już ciasteczka świąteczne.

Mag-- nasze wyglądały tak:

http://babeczka.zuzka.pl/wp-content/uploads/2011/12/pierniczki_7.jpg

Piekliśmy ich setki, pakowaliśmy do puszek, a potem ja je chowałam (co roku w różnych miejscach), żeby do Świąt dotrwały.

W poprzedniej pracy robiłam dla najbliższych kolegów/koleżanek paczuszki z pierniczkami, które wręczałam w ostatnim dniu pracy przed Świętami. Okazywało się, że z czasem wszyscy byli moimi najbliższymi kolegami/koleżankami, a ja tego ostatniego dnia jechałam z wieeelkim bagażem big_smile

http://www.sweetopia.net/wp-content/uploads/2009/12/tray-of-bagged-gingerbread-men-cookies_edited-1-450x300.jpg

6,314

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile U Was już sezon świąteczny rozpoczęty?
Proszę, coś ode mnie:


smile

6,315

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag babeczki fajniusie smile i te różki w sam raz dla nas wink

Mysti to ja się uśmiecham o jakiś Twój przepis na pierniczki które uwielbiam bo jeśli chodzi o kupne to nawet Kopernik zaczął robić z tym fuj syropem glukozowym z kukurydzy który idzie nam w dupki sad

Ja w tamtym roku nawet na wystawy sklepowe nie mogłam w tym świątecznym okresie patrzeć bo zaraz w bek wpadałam a dzisiaj kręciłam się po empiku i nawet pooglądałam te świąteczne pierdołki bez rwania w serduchu smile
Dumna jestem z siebie smile

6,316

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Kaja.
Żyjesz?  wink

6,317

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Żyję Chris smile jeszcze nie tak dawno myślałam że to nie będzie możliwe a jednak wink

6,318

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim w ten piękny, jesienny poranek!

Tak, sezon świąteczny u nas w pełni!

Zanim na wątku zostanie podana najlepsza kawa na świecie (ja tak dobrej nie zaparzam), poczestuję Was rogalami świętomarcińskimi.

http://4.bp.blogspot.com/-roaKYWAGOA8/UJ6KZBnOqqI/AAAAAAAAXa8/CT6UgkK-6Lo/s1600/IMG_0240.JPG

"Prawdziwe" rogale marcińskie mają w sobie biały mak. Przygotowanie ich według oryginalnej receptury to zadanie dla wytrwałych- mam na myśli wykonanie ciasta pół-francuskiego. Ja w kuchni bywam od czasu do czasu, piec nie umiem za bardzo. wink

W Poznaniu można kupić bardzo dobre rogale świętomarcińskie- sprzedająca je cukiernia powinna mieć certyfikat potwierdzający wykonanie rogali według oryginalnego przepisu.

Miłego dnia Wszystkim życzę! smile

Ja jego większą część spędzę na kanapie z książką. W ciepełku.


Marcinom imieninowo - dodatkowo życzę wszystkiego najlepszego!

6,319

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry się z Wami

Czuję wielką odpowiedzialność przy parzeniu kawy.
Chcę Wam podać, jak najlepszą.

Mag chętnie poczęstuję się rogalem.

Marcinom życzę samych słonecznych dni.

Kaju-- piernikowy przepis znany mi od lat, chętnie potem wrzucę.

Dżdżownicku-- ciasto piernikowe musi trochę poleżeć, więc my zaczynamy tak wcześnie, jak pojawiają się dekoracje sklepowe.

Ja w zeszłym roku na Wigilię zaprosiłam exa....
Mogę napisać rozprawkę pt. "Moje głupie pomysły" wink

http://laski.brykaj.pl/upload/images/large/2014/04/poranna_kawa_2014-04-23_14-57-36.jpg

6,320

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti ja też to zrobiłam hmm
Mag dobre też są rogale Sowy takie mniejsze na wagę smile
Pojawiły się też w biedronce i lidlu ale nie jadlam jak ktoś kupił prosimy o opinię smile
Ja się kiedyś odważę takie rogale zrobić jeszcze tylko trochę smile

6,321

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

PIERNIKI

Składniki:
- 5 jaj
- 0,5 kg cukru
- 1,5 kg mąki
- 0,5 kg miodu
- 0,5 kg tłuszczu
- 0,5 łyżki sody
- 1 proszek do pieczenia
- 5 dkg kakao
- 5 dkg przyprawy do pierników


Wykonanie:
Połowę cukru rozpuścić na złoty kolor.
Resztę cukru ubić z 5 jajkami.
Gdy cukier się rozpuści- dodać tłuszcz i miód (chwilę gotować).
Do miski wsypać mąkę, przyprawy, kakao, sodę, proszek - do tego wlać przestudzoną masę i ubite jajka.
Wszystko dobrze wyrobić.
Odstawić na parę dni w chłodne miejsce. Rozwałkować na grubość 5 mm, wykrawać foremką pierniczki. Piec w temp. 170 stopni.
Podczas pieczenia sprawdzam:  spód powinien być podpieczony,a wierzch delikatnie miękki.


Można zmniejszyć ilość składników, bo z przepisu wychodzi ich ponad 300 sztuk wink

Do pieczenia marcińskich rogali nawet się nie zabieram wink  Drożdżowe, czy półkruche piekłam, ale te to wyższa szkoła jazdy wink

6,322

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurier mnie odnalazł big_smile

6,323

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To jeszcze jedno wspomnienie z czasow listonoszowych dot odnajdywania. Bywalo w wakacje duzo kartek od dzieci z kolonii z nazwiskiem rodzica i ulica ale zadnych numerow. Ha czasem ulicy tez nie bylo lub pomylona. Dzieki temu ze na poczcie rano byli wszyscy listonoszowie oraz ze pracowali w tych samych rejonach po kilkanascie lat udawalo sie wiekszosc adresatow odnaleźć!  smile

6,324

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim smile
Jak tu piernikowo, mniam.

Nadszedł piątek, długi weekend dla większości z Was. Zatem miłego!

6,325

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ano tak se pierniczymy big_smile

U mnie w końcu bez deszczu.
Idę pospacerować, póki jeszcze jest tak:

http://s3.flog.pl/media/foto/3728191_dywan-utkany-z-lisci.jpg

6,326

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

U mnie w końcu bez deszczu.
Idę pospacerować, póki jeszcze jest tak:

http://s3.flog.pl/media/foto/3728191_dywan-utkany-z-lisci.jpg

Mysti, pięknie u Ciebie.
U mnie szaro, buro, mokro, z resztkami brudnego śniegu.
Na szczęście, tak jest tylko na zewnątrz. smile

6,327 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-11 14:07:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Wszyscy,

ja na chwilkę, bo mam dziś swój dzień pt "Czytam książkę w realu", jak się wciągnę w forumowe pogaduszki, wink znów nie skończę. Jestem w połowie, robi się ciekawie, chcę książkę dziś skończyć i zabrać się za następną.

Mysti, pamiętaj, że zawsze podajesz wyśmienitą kawę.
Kaja, będę pamiętać o rogalikach od Sowy.
Piotrze, ja byłam kilka razy na koloniach. Raz chyba za jakiś list się nawet zabrałam wtedy ... Od zawsze epistolografia była bliska memu sercu. big_smile

W kwestii wigilii z exami - ja takowych nie planuję. Jednak rozumiem, co stało za Waszą motywacją Dziewczyny. Ta pierwsza wigilia w nowym stanie cywilnym najczęściej jest ... trudna. Dla wszystkich. Jak wiecie jestem jeszcze przed rozwodem, bo te moje sprawy jeszcze się ciągną, jednak pomimo braku rozwiązania formalnego, ja już jakiś czas temu rozstałam się z mężem i pierwszą wigilię bez niego mam już za sobą. Najbardziej przeżywali tę wigilię moi Rodzice. Natomiast ja zniosłam wszystko bardzo dobrze.

Rozwód się bierze, kiedy tzw. więź duchowa, fizyczna i gospodarcza ulega rozkładowi. Ja przez jakiś czas nie bardzo rozumiałam na czym polega ten rozkład więzi duchowej. Wytłumaczył mi to jeden adwokat, którego odwiedziłam*. Chodzi o to, że "strony nie spędzają razem czasu - nie chodzą do kina, nie przyjmują gości, nie celebrują uroczystości etc."

Ja nie mam w sercu urazy ani nienawiści do małża, jednak nie mam też ochoty z nim tego czasu spędzać, on podejrzewam ze mną też nie, więc u nas problem świąt jest rozwiązany.

Chris, pewnie, że najważniejsze jest to, co wewnątrz.


krych23 napisał/a:

Nadszedł piątek, długi weekend dla większości z Was. Zatem miłego!

Tak, dziś w PL uroczyście, przynajmniej tu, gdzie mieszkam. Na forum zapewne pojawiły się jakieś wątki tematyczne o patriotyzmie, więc zostawmy nasz wątek netkafejkowy wolnym od sporów i dyskusji na ten temat. wink

Ale jak ktoś lubi żołnierską nutę, to niech ją tu sobie śmiało wstawi. Muzyka łagodzi obyczaje. smile


Zrobiłam dziś makaron z krewetkami według przepisu AiR. Wyszedł przepyszny. Krewetki pięknie się zrumieniły, posypałam potrawę sowicie natką pietruszki i całość pięknie i kolorowo prezentowała się na talerzu. Tylko wina białego nie miałam w domu. wink


*Ja odbyłam swoją terapię porozstaniową w gabinetach prawniczych. Ilość wizyt, koszty, które się z nimi wiążą są zbliżone do tych psychoterapeutycznych. Dla mnie ta terapia okazała się bardzo skuteczna. big_smile Jestem już wyleczona ze wszystkich sentymentów! big_smile

6,328

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Mysti - o tej konieczności leżenia (ciasta) zapomniałem wink Zatem przyjemnego i efektywnego pierniczenia smile

6,329 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-11 14:48:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti wielki buziak za przepis :*

U mnie też buro i ponuro a z kolorowych liści (jak jeszcze nie zostały zamiecione) pozostała mokra breja sad

Ja miałam zrobić dzisiaj narodową gąskę ale zatęskniłam za smakami dzieciństwa i będą mielone z buraczkami na zimno i na cieplo oraz pomidorowa z ryżem a na deser pączusie i wilgotne ciacho dyniowe z orzechami.
Babcia i Młody zadowoleni smile

Mag czytałam "Dziewczynę z pociągu" na mnie ta książka nie zrobiła jakiegoś dużego wrażenia nie zaliczyłabym jej do bestsellerów ale nie zdradzę dlaczego przeczytaj i daj swoją opinię natomiast tę drugą muszę poszukać w bibliotekach bo mam ich całą sieć smile

6,330

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

ja na chwilkę, bo mam dziś swój dzień pt "Czytam książkę w realu"

W kwestii wigilii z exami - ja takowych nie planuję. Jednak rozumiem, co stało za Waszą motywacją Dziewczyny. Ta pierwsza wigilia w nowym stanie cywilnym najczęściej jest ... trudna.


Zrobiłam dziś makaron z krewetkami według przepisu AiR. Wyszedł przepyszny.

Hej Siostrzyczko wink
Co poleciła byś do poczytania dla mnie? Tylko, żeby było bez romantycznych miłości, rozstań, powrotów i takich tam. wink

Pierwsza wigilia i Boże Narodzenie bez jż dopiero przede mną. Będzie... jak będzie. Wspólnych bym już nie zniósł.

Mag, głodny się zrobiłem a u mnie jeszcze przed obiadem. Kombinuję naleśniki ze szpinakiem, mozzarellą i... co tam mi jeszcze wpadnie.

Pieśni patriotyczno-wojskowych raczej nie lubię.
Posłuchajmy pewnego Pana, który już niestety nic więcej nie nagra. sad

6,331 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-11 15:40:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bosze, Bosze, jakie Wy smakowitości potraficie przygotować! tongue Oczyma wyobraźni widzę te pyszności! smile

Kaja, kupiłam "Dziewczynę z pociągu" z ciekawości. Przez jakiś czas była na liście TOP 10 w Empiku, teraz jest film w kinach, a ja lubię być na bieżąco i sama wyrabiać sobie opinię o tym, co czytam i oglądam. Tak, reklamują książkę jako bestseller, a film jako hit. Jednak ja już się kilka razy przekonałam, że do bestsellerów i hitów niektórym tytułom naprawdę daleko. Przeczytam, dam znać, co o tej książce myślę.

Teraz czytam wspomniane przeze mnie wcześniej Światło między oceanami - jestem w połowie, ciekawa jestem zakończenia, myślę jednak, że to raczej książka kobieca. Nie lubię takiego rozgraniczenia jeśli chodzi o "rozrywkę intelektualną", że coś jest dla kobiet lub mężczyzn, jednak kiedy czytam książkę lub oglądam film- czasami mam takie odczucie, iż coś się może mniej lub bardziej podobać jednym lub drugim.

Chris, ja bardzo lubię amerykańską pisarkę Jodi Picoult. Moim zdaniem rewelacyjnie pisze. Ja przeczytałam wszystkie jej książki. Z tych, które najbardziej utkwiły mi w pamięci to: Świadectwo prawdy, Czarownice z Salem Falls, Drugie spojrzenie, Dziewiętnaście minut, Krucha jak lód i W naszym domu. Na pewno kojarzycie film Bez mojej zgody nakręcony na podstawie jej powieści pod tym samym tytułem. Te polecam w ciemno. Jodi Picoult porusza dylematy, przed jakimi może stanąć każdy z nas. Doskonale przygotowuje się do pisania swoich powieści. W kilku pozycjach pojawia się motyw procesu sądowego na przykład - kiedy czytałam jej książki, to z zapartych tchem nie mogłam się doczekać kolejnej odsłony, a finał - zawsze był zaskakujący. Tak więc polecam te tytuły z pełną odpowiedzialnością. To tak na początek, bo mogę tu sama książkę napisać o tych, które czytałam. wink

Wiecie, jak się rozpędzę ... big_smile

A kolega dżdżownick co czyta?

6,332 Ostatnio edytowany przez dżdżownick (2016-11-11 15:52:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

A kolega dżdżownick co czyta?

Kilka książek naraz, powoli, z przerwami: "Historia naturalna i moralna jedzenia" Maguelonne Toussaint-Samat, "Zarazki, geny a cywilizacja" Davida Clarka i tomik poezji Izet Sarajlić "Szukam ulicy dla imienia mego" smile
No i Biblia, znowu smile

A tak ogólnie, w szerszym kontekście, lubię literatury skandynawskie, japońską, Holendrów i Belgów no i z polskiej dużo sobie wybieram. Moim ulubionym pisarzem jest Stefan Themerson, początkowo piszący po polsku, później po angielsku.

6,333

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No proszę, a podobno faceci to tylko program TV i dodatek sportowy do gazety. wink

6,334 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-11 16:16:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

No proszę, a podobno faceci to tylko program TV i dodatek sportowy do gazety. wink

Paradygmaty, Chris, paradygmaty. wink

EDIT


Technika czytania kilku książek na raz, z przerwami, też jest mi dobrze znana. smile

6,335

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Pisałem, że nie lubię pieśni patriotycznych ale tę zapodam.
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy "na obczyźnie".

6,336 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-11-11 18:00:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Pisałem, że nie lubię pieśni patriotycznych ale tę zapodam.
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy "na obczyźnie".


Dziękuję.
Republiki nigdy nie lubiłam , byłam raczej po stronie Lady Pank wink Ale już  utwory Obywatela bardzo lubiłam.


To ja dziś wrzucę to:

Choć bardziej lubię ten:


6,337

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti... smile piąteczka.

To jeszcze jedna piosenka "patriotyczna", którą bardzo lubię.
Na szczęście rzeczywistość wygląda już odrobinę lepiej.

6,338

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hm to ja się przyznam że byłam fanką właśnie Republiki big_smile

6,339 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-11-11 20:46:08)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo lubię słuchać Kelly Clarkson

Wsłuchajcie się dziewczyny w ten tekst wink

You know the bed feels warmer
Sleeping here alone
You know I dream in color
And do the things I want

You think you've got the best of me
Think you've had the last laugh
Bet you think that everything good is gone
Think you left me broken down
Think that I'd come running back
Baby you don't know me
'Cause you're dead wrong

What doesn't kill you makes you stronger
Stand a little taller
Doesn't mean I'm lonely when I'm alone
What doesn't kill you makes you fighter
Footsteps even lighter
Doesn't mean I'm over 'cause you're gone.

6,340

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

What doesn't kill you makes you stronger
Stand a little taller
Doesn't mean I'm lonely when I'm alone
What doesn't kill you makes you fighter

To moja filozofia życiowa, Mysti. smile

Ja dziś słucham Leonarda Cohena. Mam swoje ulubione piosenki: Hallelujah, You got me singing, Love itself, In my secret life, My oh my, I'm your man, Closing time... Sporo tego.

Mam teraz na PLAYLIŚCIE Coming Back to You:

6,341

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Ja dziś słucham Leonarda Cohena. Mam swoje ulubione piosenki

Nie przepadałam za Jego utworami, ale chylę czoła przed talentem.
Jego odejście to kolejna wielka strata w świecie muzyki.

6,342 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-11 22:24:39)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Uznałam, iż nieco skrócę listę "pomysłów" - do 28. Zamiast tych dwóch brakujących wstawię coś innego.

"Pomysł" nr 23

Przestać zachowywać się tak, jakby wszystko było w porządku, podczas gdy wcale tak nie jest. Można na krótką chwilę się załamać. Nie zawsze musisz udawać, że jesteś silna i nie musisz ciągle udowadniać, że wszystko jest dobrze. Nie należy przejmować się także tym, co myślą inni.
Płacz, jeżeli czujesz, że zaraz się poryczysz – dobrze jest czasem puścić łezkę. Im szybciej to zrobisz, tym szybciej będziesz w stanie ponownie się uśmiechnąć.

"Pomysł" nr 24

Przestać oskarżać innych o własne problemy. To, ile ze swoich marzeń jesteś w stanie osiągnąć, zależy od tego, ile odpowiedzialności jesteś w stanie na siebie wziąć.
Obwiniając innych za to, przez co przechodzisz, próbujesz uniknąć odpowiedzialności i dajesz innym władzę nad częścią swojego życia.

6,343

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

szukam osób, które są po rozwodzie z socjopatą i mają z nim dziecko?

6,344

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim! smile

http://kobiecypunktwidzenia.com/172-thickbox_default/dobre-mysli-na-dobranoc-dobre-mysli-na-dzien-dobry-poradnik.jpg


To jaka była Wasza ostatnia myśl przed zaśnięciem wczoraj i po obudzeniu się dziś rano?

Miłego dnia Wszystkim życzę!

6,345

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wam. smile

Dzisiaj jakby trochę jaśniej za oknem. Może nawet słońce się pokaże.

Miłego dnia.

6,346 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-12 10:37:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile
Ja wczoraj zasypiałam wdzięczna sobie za to, że sprasowałam wszystkie prania z całego miesiąca łącznie z pościelą. A dzisiaj leniwy poranek z kawusią w łóżeczku, nawet mucha na ścianie śpi. Idę dzisiaj rozpieścić się do kosmetyczki, a potem z koleżanką do galerii handlowej w nadziei na pierwsze wyprzedaże.
Mag, ja sobie Twoje pomysły też notuję, dodałam sobie swój własny - "Praktykować wdzięczność – każdego dnia zapisywać sobie listę 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna."
Cudnie wczoraj graliście, bardzo mi się podobało. Od razu mi się wspomniała ta piosenka

6,347 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-11-12 10:45:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry się z Wami

Jak funkcjonujecie bez kawy?

Mag, nie wiem o czym pomyślałam wieczorem, ale rano było to "Kurcze, jak późno!" wink

Za to piękny sen dziś miałam. Śniło mi się, że byłam dziewczyną pewnego bardzo znanego młodego mężczyzny.
Zawsze uważałam, że nie jest on w moim typie, a dziś był to drugi już sen z jego udziałem...Muszę mu dać szansę big_smile  big_smile  big_smile 


http://img2.stylowi.pl//images/items/o/201208/stylowi_pl_kuchnia_goraca-kawa-idealna-w-zimne-dni_369614.jpg

U mnie dziś pięknie za oknem.
Mroźno, ale cudne słońce.
Uwielbiam taką pogodę smile

EDIT Symbi--- T.Love z tego okresu- też uwielbiam.

6,348

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti, ja nie funkcjonuję bez kawy, dla mnie to już psychiczne miłe uzależnienie, po prostu kocham ten smak i celebruję poranki, kiedy mogę swobodnie rozkoszować się smakiem kolejnych filiżanek.
Mucha na ścianie chyba zapadła w sen zimowy...

6,349 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-12 14:44:58)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Jak funkcjonujecie bez kawy?

Bez kawy, zaparzonej przez Ciebie, Mysti, źle, naprawdę źle. wink


Kawę bardzo lubię. Herbaty można powiedzieć nie pijam - mam u siebie kilka dobrych gatunkowo herbat smakowych i od czasu do czasu sobie zafunduję dobrą filiżankę. Jeśli piję taką "zwykłą" herbatę, czarną, to koniecznie z plasterkiem cytryny i bez cukru.

Lubię smak kawy, jednak picie jej w dużych ilościach nie jest zbyt dobre - wypłukuje ona magnez z organizmu. Przez tę moją sytuację, w której Niewierny złamał mi serce* dorobiłam się lekkiej arytmii serca i lekarz po prostu kazał mi ograniczyć picie prawdziwej kawy. Nie mam problemu z jej ograniczeniem - piję dużo wody mineralnej i soków ze świeżo wyciskanych owoców. Wróciłam ostatnio do smaków z dzieciństwa. Zaparzam sobie w dużym kubku ... kawę "Inkę", do tego 2 łyżeczki brązowego cukru i mleko. Bardzo mi smakuje. I wygląda dokładnie tak, jak kawa podana dziś przez Mysti. smile


Dom mam dziś "ogarnięty". Czekam, aż mi się obiad upiecze w piekarniku. Zacznę dziś czytać Dziewczynę z pociągu, a wieczorem wybieram się na masaż relaksacyjny. Koniecznie trzeba zrobić coś tylko dla siebie od czasu do czasu.

Symbi napisał/a:

"Praktykować wdzięczność – każdego dnia zapisywać sobie listę 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna.

Ja ten sposób widzenia świata i technikę zapisywania sobie tych rzeczy bardzo Wszystkim polecam. Dziś mam się naprawdę dobrze i wiem, że będzie jeszcze lepiej. Jednak w "czarnej godzinie rozpaczy", chwytałam za długopis i podobnie jak Symbi wypisywałam wszystkie dobre rzeczy, które mnie spotkały. To pozwala po pierwsze wyciszyć się, kiedy dopadają złe myśli, co jest rzeczą normalną, a po drugie przekierowujemy naszą uwagę na "jasną stronę życia".

EDIT

Według pozytywnej psychologii, o której mam zamiar tu co nieco napisać, wdzięczność neutralizuje również toksyczną potrzebę porównywania się z innymi ludźmi.


Zanim pochłonie mnie (mam nadzieję) lektura, zostawię Wam kolejny "pomysł", nr 25:

Przestać próbować być wszystkim dla wszystkich. Jest to niemożliwe i spowoduje jedynie wypalenie. Co innego wywołany przez Ciebie uśmiech na twarzy drugiej osoby – ten POTRAFI odmienić świat. Być może nie cały, ale świat tej osoby. Skoncentruj się właśnie na tym.

Zatem - do dzieła moi Drodzy! smile



* Teraz to ... dziwnie mi się pisze.

6,350

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór.
Co dziś tak cicho u Państwa?
Czyżby już wszyscy zapadli w sen zimowy?  wink

6,351 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-12 22:43:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Chris!

Fajnie, że zajrzałeś. Tak nie " po naszemu" tutaj, bo ...cicho. wink

W mocny sen to ja dziś zapadnę. Odrobina świeżego powietrza i masaż relaksacyjny zrobiły swoje. smile

EDIT

http://www.reactiongifs.com/r/2013/07/exhausted.gif

6,352

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile
Och Mag jak Ci zazdroszczę masażu....

6,353 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-12 23:15:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Och Mag jak Ci zazdroszczę masażu....

Polecam wszystkim tę formę relaksu! Funduję sobie taką przyjemność raz na jakiś czas. Czuję się po niej bardzo odprężona i wyciszona. Niewątpliwie praca przy biurku powoduje napięcie mięśni i ból kręgosłupa- dla mnie to prawdziwa ulga.  Plusem jest też to, że bardzo dobrze się po takim masażu śpi. smile Można masaż połączyć z aromaterapią.

6,354

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dla mnie lekarstwem na bóle karku i kręgosłupa okazała się jazda na rowerze.
Niestety ostatnio trochę zaniedbałem rower. Dwa lata temu przejeździłem do pracy na rowerze całą zimę. Jazda po śniegu to niezła zabawa. wink Mam do biura 3 km, więc tak naprawdę nie opłaca się odpalać samochodu. Niestety ostatnio moje wrodzone lenistwo wygrywa ze zdrowym rozsądkiem i silną wolą. wink

6,355

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, super, że masz blisko do pracy. Zaoszczędzasz mnóstwo czasu na dojazd. To ważne.

Ja jeżdżę do pracy samochodem. Jedyna opcja dla mnie w tej chwili, choć ...do pracy też mogłabym dojechać rowerem. big_smile Usprawiedliwienie dla siebie mam podobne jak Ty. wink

I ja się zawsze spieszę do domu. wink No i te zakupy... Muszę mieć bagażnik w pobliżu. smile

6,356

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zawitała w moje strony zima. Dziś zrobiłam trasę do pewnego BIG CITY i z powrotem ... na letnich oponach. hmm Pierwszy raz mnie tak zaskoczył śnieg. Jechałam baaardzo wooolno, ale dojechałam, gdzie chciałam.

Na zewnątrz wieje zimny wiatr, ja sobie siedzę w cieplutkim domu pod ciepłym i miękkim kocem i jestem z tego powodu szczęśliwa. smile Miałam dziś zacząć czytać "Dziewczynę z pociągu", ale zrobiłam sobie dzień leniuchowania. Odpoczywam- od czytania też.

W tle gra mi dziś Leonard Cohen "Lullaby". Zostawiam na wątku dla chętnych do odsłuchania:


I przymierzam się, aby powiedzieć "Dobranoc". Wyłączyłam już laptopa, a na tablecie pisanie idzie mi zupełnie jak jazda samochodem dziś wieczorem... O wklejaniu Youtube'ów połączonym że zmianą przeglądarki nie wspomnę. smile

6,357

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc smile
No to ja chociaż zastosuję aromaterapię olejkiem lawendowym to moje kolejne uzależnienie - lawenda ale taka naturalna nawet miód lawendowy wcinam smile
A do tego książka Pauliny Młynarskiej "Jeszcze czego" - mega feministyczna wink

6,358

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja dzisiaj znalazłem w domu, na półce "Szklany klosz" Sylvi Plath, nie mam pojęcia skąd wzięła się u mnie ta książka.
Zaczłąłem czytać - niezła. Załączam jakąś spokojną muzyczkę i idę zrobić sobie dobraj mocnej herbaty. Zestaw w sam raz na zimny, listopadowy wieczór.

Dobrej nocy. smile

6,359

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

U mnie wciąż jesień..piękna kolorowa.
Pospacerowałam wczoraj, co nie znaczy że masaż by się nie przydał.
Pomyślę o tym wink


http://www.jakvkuchyni.cz/wp-content/uploads/2015/12/snidane-dekor.jpg

6,360 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-13 09:09:01)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim!

Mysti, kawa do łóżka... Nie mam nic przeciwko! wink

Tak, jeśli chodzi o masaż wykonywany przy użyciu olejków, to dodatkowym plusem, oprócz relaksu, jest przyjemnie wygładzona, nawilżona i pachnąca skóra. Wczoraj poprosiłam o olejek pomarańczowy. A spało mi się dziś wspaniale!

Kaja, zapach lawendy lubię. I dla oka bukieciki z lawendy też są miłe. Przyznam szczerze natomiast, że nie wiedziałam o istnieniu miodu lawendowego. Jakie ma właściwości?

Chris, na półce masz w takim razie klasykę. Czytałam "Szklany klosz" w ogólniaku. Pochłaniałam wtedy mnóstwo lektur nieobowiązkowych. Miałam świetną polonistkę- mnie przynajmniej inspirowała po sięganie czegoś więcej.

U mnie jest mniej więcej tak:

http://images.fineartamerica.com/images-medium-large/snowy-leaves-laurence-norah.jpg

Czas wstać z łóżka i zabrać się za życie!

Miłego dnia Wszystkim życzę!

6,361

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Moj dzień zaczął się strachem, mało na zawał nie zeszłam, dobrze, że mam dodatkową polisę wink  big_smile

Sytuacja opanowana smile

Ps tez bym chciała kawę do łóżka tongue  wink

Spokojnego dnia Wam życzę i sobie też smile

6,362

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam,  witam. smile

Alika, kawę do łóżka w południe, nie za dużo wymagasz?  wink

Po takim stresie to może lepiej
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRfUmiuGRzhPeB4nXxfMhK6xGjV49MNL-stoDYsGRAR_kfsH7nM1A

Mag , u mnie podobnie.
Ile to jeszcze dni pozostało do wiosny? wink

6,363 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-13 15:03:40)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, a to juz pomarzyć sobie nie wolno ???  tongue
Jeszcze zimy jako takiej nie było a Ty juz o wiośnie dumasz  : D   wink

ps luknij  tam .... wink

6,364

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wróciłam ze spaceru na prawdziwym mrozie, a tu niespodzianka: Alika! smile Super, że wpadasz! My przesiadujemy w kameralnej kafejce-jak kogoś długo nie ma, to nie jest ta sama kafejka.

Jaką dobrą herbatę z melisy Chris zaparzył. Dość długo uspakajającej nie piłam*-  mój organizm się jej nie domaga w tej chwili, czyli jest to kolejny dowód na to, że po upadku da się podnieść. I wiecie co? Pobiec jeszcze szybciej i dalej. smile

Facet_z_wąsem napisał/a:

Ile to jeszcze dni pozostało do wiosny? wink

Jeśli dobrze liczę, to z dniem dzisiejszym ... 129 dni?...

Lubię tę datę. smile To jest oczywiście pierwszy dzień wiosny, nowy początek, nowe życie- symbolika jest wyjątkowa, zgodzicie się że mną. smile

Odkąd skończyłam 10 lat, każdy dzień wagarowicza spędzałam poza szkołą, wiadomo. big_smile I tak do matury.

Pory roku w naszym temacie zmieniają się jak w kalejdoskopie- ze Świąt Bożego Narodzenia przeskoczyliśmy na Pierwszy Dzień Wiosny. Tempo mamy zawrotne. wink

Wstawię sobie ten obrazek, bo lubię wiosnę i kwiatki:

http://sp267.waw.pl/wp-content/uploads/2016/03/21marca-I-dzień-wiosny.jpg


* W myśl zasady: czego oczy nie widzą... wink Technika "zero kontaktu" się kłania. W moim osobistym przypadku okazała się być mega skuteczna.

6,365 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-13 15:08:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć   Mag   wink  smile
Padłam i powstałam jak to ja  big_smile   big_smile

Słucham sobie pięknej płyty, nooooo boska jest !!!!!

Zakochałam się w niej od pierwszego słuchania smile  wink  tongue

6,366 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-13 15:15:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Padłam i powstałam jak to ja  big_smile   big_smile

Jesteś swój Człowiek, Alika. smile

Ja zaraz padnę na chwilę na kolana w podziemiach. Jednak z godnością się podniosę, a potem dumna z siebie, że rozpaliłam w piecu, nagrodzę się pysznym obiadem. tongue

See you!

EDIT

Alika, wstawisz nam tu próbkę z tej płyty?

6,367

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! Miętą czy melisą nie pogardzę, zwłaszcza jak jest z ogródka. Jednak u mnie o każdej porze dnia i na każdy nastrój zdecydowanie kawusia smile Piękne dwa dni miałam, pełen luz i nicnierobienie, połaziłam trochę  z koleżanką po galerii handlowej, niestety nic nie wpadło mi w oko, ale ostrzymy sobie zęby na wyprzedaże, obstawiamy, że przed Mikołajem jakieś się pojawią.
Przy okazji, oglądałam dziś program Martyny Wojciechowskiej o kobietach w Tanzanii, które po odejściu lub śmierci małżonka wiążą się z inną kobietą zakładając z nią rodzinę, by przeżyć, to mi uświadomiło, jak szczęśliwą kobietą jestem, nie musząc wchodzić w takie ekonomiczne relacje. Naprawdę cenię sobie swoje życie po rozwodzie.

6,368

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, wiem wiem ze jestem smile  wink  big_smile

Proszę bardzo, bossskaaaaaa  !!!!!

Namiary dostałam od naszego kolegi, który tutaj rzadko zagląda .....

Pozdrawiam Kolegę smile

6,369

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, to bardzo interesujące, co napisałaś o kobietach w Tanzanii. Są miejsca na ziemi, gdzie życie jest trudne i okrutne też. Ja się cieszę z tego, co mam i z miejsca, w którym mieszkam. Polacy często narzekają na swój kraj i ja wiem, że jest niestety mnóstwo niedociągnięć. I wiele rzeczy powinno ulec zmianie. Pytanie na czym skupię swoją uwagę. Ja jestem bardzo szczęśliwa, że przyszłam na świat w tym kręgu kulturowym i religijnym.


Alika, mam kilka ulubionych piosenek Cohen'a, podawałam wczoraj tytuły. Lubię też Boogie Street.


alika40+ napisał/a:

Namiary dostałam od naszego kolegi, który tutaj rzadko zagląda .....Pozdrawiam Kolegę smile


Dlaczego rzadko? Nasza net-kafejka jest otwarta 24/7. Aliko, Twoi Koledzy naszymi kolegami! wink A jak mają namiary na fajną muzykę, to tym bardziej! To znak rozpoznawczy tego miejsca.

6,370

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Jeśli dobrze liczę, to z dniem dzisiejszym ... 129 dni?...

Lubię tę datę. smile To jest oczywiście pierwszy dzień wiosny, nowy początek, nowe życie- symbolika jest wyjątkowa, zgodzicie się że mną. smile

Dla mnie to też szczególna data. wink

Alika,dzięki za muzykę.

Posty [ 6,306 do 6,370 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 96 97 98 99 100 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024