moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 95 96 97 98 99 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,241 do 6,305 z 15,029 ]

6,241

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Hm, znałem to tylko z wykonania Stones'ów

Ja to znalazłam przez przypadek.
Własnie we wspomnianym przeze mnie "Wieczorze z płytą kompaktową" słyszałam to w świetnym wykonaniu jakiegoś nieznanego mi wtedy (i teraz) zespołu.
I szukałam na Youtube różnych coverów i tak trafiłam. Tamtego nie znalazłam do dziś.

Ta audycja to były puszczane całe płyty CD właśnie, wtedy jeszcze u nas mało- albo w ogóle nieznane. Nowości i starsze. Na początku trochę gadania o zespole, o utworach a potem tylko muzyka.
Szykowałam tylko kasety na wieczór, raz w tygodniu i nagrywałam.
Kurde...piractwo pełną gębą big_smile

Zobacz podobne tematy :

6,242

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

Czy kapele typu Dead Can Dance, Cocteau Twins czy Sisters of Mercy też są Ci znane.

Brachu!
Z tych trzech najwięcej piłowałam Dead Can Dance, choć znane są mi wszystkie.
The Serpent's Egg miałam nagrany na kasecie Stilon Gorzów z takiej audycji "Wieczór z płytą kompaktową"- pamiętasz?

Ja dalej piłuję smile W szkole miałem takie specjalne zeszyty, niby brudnopisy ale służyły głównie do malunków i pieczołowitego wpisywania wszystkich kapel i tytułów. Ostatnio byłem na filmie Ostatnia rodzina, bo to o jednym z moich ulubionych malarzy i o moim ulubionym dziennikarzu radiowym i tłumaczu filmów. Ile wieczorów się przesłuchało..., a i poznałem go kiedyś osobiście. Ja mam dwa problemy z muzyką. Lubię ją dobierać pod nastrój co trochę działa ze sprzężeniem zwrotnym. Jak się zaczyna słuchać na okrągło Joy Division ha, ha... Drugi, to właśnie taki, że często się zafiksowuję na jednym kawałku, wykonawcy i słucham miesiącami do wyrzygania.
Na przykład tego:

A propos Joy Division, to po śmierci Curtisa koledzy przesiedli się w team New Order, którego muzyka mi już średnio pasowała i wręcz dziwiłem się jak kolesie mogli tak przeskoczyć. No ale ostatnio trafiłem na fajną przeróbkę i znowu się zafiksowuje smile

6,243

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:

Ostatnio byłem na filmie Ostatnia rodzina, bo to o jednym z moich ulubionych malarzy i o moim ulubionym dziennikarzu radiowym i tłumaczu filmów.

Muszę się wybrać. Pan Tomasz B. często prowadził w/w audycję. Lubiłam go słuchać.

New Order....niektóre utwory mi podeszły, ale fanką nie byłam.

6,244

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Rzadko zmieniam upodobania i dodaję nowych wykonawców do swojej listy dlatego lubię wasze propozycje bo są dla mnie jak świeża krew - T.Amos dodałem ostatnio smile
A takiej muzy chyba jeszcze nie było :

6,245

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:


.. ale ostatnio trafiłem na fajną przeróbkę i znowu się zafiksowuje smile

He, he, można się zafiksować. wink

6,246

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Rzadko zmieniam upodobania i dodaję nowych wykonawców do swojej listy dlatego lubię wasze propozycje bo są dla mnie jak świeża krew - T.Amos dodałem ostatnio smile
A takiej muzy chyba jeszcze nie było :



No właśnie dziś miała być dziś !!!!

6,247

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:
Piotr Introwertyk napisał/a:

Rzadko zmieniam upodobania i dodaję nowych wykonawców do swojej listy dlatego lubię wasze propozycje bo są dla mnie jak świeża krew - T.Amos dodałem ostatnio smile
A takiej muzy chyba jeszcze nie było :



No właśnie dziś miała być dziś !!!!

Trochę mi Massive attack przypominają, ale nie wszystko

6,248

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ach te Siostrzyczki... Pieśń o Marianie ale frapowała Patricia...

6,249 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-11-08 23:19:56)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A to jak Wam się podoba smile

6,250 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-11-08 23:29:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hmm, średnio wink

Edit.
Lubię piosenki, które znam wink

6,251

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

A to jak Wam się podoba smile

ciężkie jak dla mnie.
Z innej beczki - musialo upłynąć ze 20 lat żeby moja droga z drogą tego Pana sie zeszła bo go nie cierpiałem strasznie. No ale cóż nawet Chopina zaczynam już słuchać i - cholerka - czasami strasznie mi sie podoba smile
A teraz  - dobrze że mieszkam na wygwizdowie bo mogę sie drzeć po nocy :-)

6,252

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Niestety,przeglądam forum na telefonie już z łóżka i nie widzę jutubów.
Posłucham Was jutro.

Dobrej nocy.

6,253

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moi drodzy smile

Pożegnam się już smile Moja cera domaga się 8 godzin snu.
Napracowałam się dziś fizycznie, bo musiałam zejść tam do lochów wink Mag dobrze wie, bo czasem też tam bywa.
Wciąż czekam na fachowca od gazu, kurcze jakoś brak ich na rynku, bo każdy zawalony pracą i nadal męczę się z węglem, ale już niedługo smile

Dobranoc

Może to Chris Ci się spodoba wink i film dobry smile

6,254

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja jeszcze chwilę z Wami tu posiedzę, albo nawt sam wink

6,255

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak Chris minął Ci dzień ?

6,256

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeszcze na coś takiego się natknęłam, całkiem przyjemne do posłuchania.
Nie znam wykonawcy

6,257 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-11-09 00:04:19)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień minął raczej pozytywnie, nic złego się nie wydarzyło, a nawet kilka małych, miłych rzeczy. Wieczór bardzo miły, bo w miłym towarzystwie. smile

6,258

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeżeli mowa o nas to się bardzo cieszymy... tz. mówię za siebie smile

Ja mam nadzieję, że jutro będę miała lepszy dzień. W końcu to zależy tylko ode mnie smile

6,259

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Jeszcze na coś takiego się natknęłam, całkiem przyjemne do posłuchania.
Nie znam wykonawcy

A to super. smile

To jeszcze taka ciekawostka, artysta który tworzy tylko przy pomocy akustycznej gitary i kilku efektów.

6,260

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór Wszystkim! smile

Obiecałam, że wpadnę na chwilę na wątek późnym wieczorem i ... oto jestem. wink Jednak dziś wpadam i wypadam, bo po wtorkowym maratonie ledwo żyję.

Mój "pisemny" udział w forum w dniu dzisiejszym jest minimalny. Dwa posty?!...


Fajną muzę dziś daliście - moja PLAYLISTA codziennie się powiększa.


AiR, tak, miewamy gorsze dni, jednak ja WIEM, BO WIDZĘ, że dasz sobie ostatecznie ze wszystkim radę. A "podziemia" odwiedzam niestety codziennie. I jest to dla mnie miejsce lekcji pokory od życia. big_smile Jest taka piosenka Sylwii Grzeszczak, której fragment przytoczę:

Cieszmy się z małych rzeczy
w nich wzór na szczęście zapisany jest
.

Taaaak ... Ja się najbardziej cieszę, jak uda mi się od razu rozpalić w tym piecu. big_smile Obecnie wcale nie potrzebuję wiele do szczęścia jak się okazuje.


Dziś dzień jak co dzień, dużo pracy, dobrze, że można sobie tutaj wpaść na miłą pogawędkę i posłuchać ciekawej muzyki. Ja dzisiaj nic nie dodam, bo wyciszam się przed snem - u mnie music to raczej głośno musi być.

Byłam dziś w 4 księgarniach w poszukiwaniu Pocztu królowych polskich, jednak książka dostępna jest na zamówienie. Pozostaje niezawodne Allegro. Spodobał mi się opis - przeczytam ją na pewno. W zamian kupiłam w promocji 2 książki: Dziewczyna z pociągu i Światło między oceanami. Z kartą stałego klienta miałam jeszcze dodatkowy rabat. Ta ostatnia pozycja to również film, który ma wejść na ekrany kin 18 listopada.

Nie wiem jak Wy, ale ja najpierw wolę przeczytać książkę, potem coś obejrzeć. Przy czym często u mnie jest tak, że  książki wypadają lepiej niż filmy.

Też tak macie?


I obiecany pomysł nr 21 dla wszystkich pilnych uczniów / studentów nastawionych na rozwój osobisty:

Przestać nie doceniać piękna małych rzeczy. Ciesz się z ulotnych chwil, ponieważ pewnego dnia możesz spojrzeć wstecz i odkryć, że były to wielkie chwile. Najlepszy odcinek Twojego życia będzie składał się z krótkich, bezimiennych chwil, które spędzisz, uśmiechając się z kimś, na kim Ci zależy.

Dobrej nocy Wszystkim życzę!


Jutro mam znów maraton w pracy. hmm Pewnie też zajrzę późno, tak jak dziś. Jednak muszę Was zapewnić, że rola czytelnika i słuchacza tego tematu również bardzo mi odpowiada. smile

6,261

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

http://f7dobry.pl/wp-content/uploads/2015/10/relax-jpg.jpg

6,262

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! smile

http://g2.epolasystems.eu/wp-content/uploads/2016/02/1407003696.jpg

... czyli nowy etap w życiu!


Do zobaczenia wieczorem!

6,263

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień Dobry smile


Wiadomo skąd czerpię inspirację smile

6,264

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dla rozpalających w piecach polecam :
http://www.antoria.biz/fotki/podp_biala_32_modified.jpg
no i na to nieodzownie mała konstrukcja z drewienek na krzyż czyli w ten deseń
http://www.scritub.com/files/limba/poloneza/30_poze/image002.jpg
i rozpalanie staje sie przyjemnoscią - no prawie wink

6,265 Ostatnio edytowany przez mawa (2016-11-09 12:21:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przeczytałam, co napisaliście, posłuchać nie zdążyłam jeszcze, bo jestem po dwóch bardzo męczących dniach. Praca, potem z jednym dzieckiem na ćwiczenia, powrót, potem z drugim do psychologa i już jest 20.00. W tzw. międzyczasie ogarnianie obiadu, lekcji...

Skąd ta kawa o 5.50? Ano, ja tak mam, że pierwsze kroki w sennym amoku kieruję do ekspresu, starając się nie przewrócić o obklejające mnie ze wszystkich stron koty (bo przecież nie jadły całą noc, panie! jak żyć?). Drugą kawę pijam w południe, jeśli warunki pozwalają (now smile ), a trzecią po obiedzie. Zaczynanie dnia od mocnego espresso może nie jest najzdrowsze, ale w sumie bywają gorsze nałogi, nie?

Mysti, ta kawa z ciasteczkiem - boska. I rozmiar właściwy. Zawsze (u znajomych) proszę o najmniejszą kawę, ale zwykle dostaję kubełek smile A ja kocham właśnie taką, klasyczne espresso machiato.

No i muszę zmykać sad

PS. Znacie Knausgarda? (Moja walka). Polecam, o ile ktoś lubi kilkusetstronicowe narracje bez fajerwerków i ofiar.

6,266 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-11-09 12:31:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry.
Przywitam się tylko i wracam do pracy. Dziś ciężki dzień.

http://img.zszywka.pl/0/0339/0144/ciezka-praca-to-podstawa.jpg

I jeszcze coś, co bardzo do mnie przemawia:

http://odwazsiezyc.eu/upload/01d1d9389d0f6baf83e52a5c5b1dff72.png

6,267 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-11-09 12:36:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:

Ach te Siostrzyczki... Pieśń o Marianie ale frapowała Patricia...


Witam w przelocie Astralne Bractwo smile

W miniony weekend byłam jak Kate Beckinsale w Underworld, a do tego jeszcze śniłam, że lewituję - nie polecam jednak takich praktyk, nawet we śnie - serce o mało nie wyskoczyło mi z piersi.

Dzięki, że pamiętałeś Snake, podoba mi się ta mroczna muza smile

A tak w ogóle to mój brat naprawdę mówi do mnie Marianna albo Mary big_smile



See You later, a bit later.

6,268

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Dzień dobry.
Przywitam się tylko i wracam do pracy. Dziś ciężki dzień.


I jeszcze coś, co bardzo do mnie przemawia:

http://odwazsiezyc.eu/upload/01d1d9389d0f6baf83e52a5c5b1dff72.png

Zgadzam się w 100%. I choć przez lata nie potrafiłam wyjść z toksycznego związku, to nie zwalam odpowiedzialności na innych.

(Zabawne, że w Twoim poście też "Moja walka" - choć inna smile )

6,269

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie popołudniową porą! smile

Jaka miła niespodzianka! Lily Mari, serdeczne uściski na powitanie! Wiem, z tym tematem nie jest łatwo się rozstać. smile


Dziś miałam ciężki dzień w pracy - nie mogłam się skoncentrować. Myślałam, co tu porabiacie. Udało mi się już dotrzeć do domu. Myślę sobie jednak, iż zanim zejdę do podziemi, to włączę laptopa i poczytam, co napisaliście.

Piotrze, dziękuję za wskazówkę. Tak, ułożenie drewna jest ważne, zdecydowanie. Na razie palę "starym" dwuletnim i bardzo suchym materiałem, więc piec raczej od razu zaskakuje. W tym krótkim sezonie grzewczym raz tylko miałam problem z rozpaleniem. Jednak ubiegłej zimy przeżyłam horror - musiałam nauczyć się, jak się rozpala w tym piecu. Bywało różnie. Do dziś nerwowo patrzę, czy ta temperatura rośnie tak jak powinna. Zamówiłam w tym roku nowe drewno - miało być przede wszystkim suche, tak powiedziałam dostawcy. Przywieźli mi je, za kilka dni zrobię próbę generalną. Niestety, zewsząd docierają do mnie wiadomości, że nadchodzi zima, Winter is coming, big_smile tak więc piec musi działać bez zarzutu! Po podpałkę podjadę jutro. Zrobię wszystko, żeby skrócić czas w podziemiach. wink

mawa, jak sobie wygooglowałam "Moją walkę" Knausgarda. Ma bardzo dobre recenzje w Gazecie Wyborczej i na portalu Lubimy czytać m.in., tematyka też wydaje mi się intrygująca. Zapisałam sobie tytuł i jak tylko przeczytam to co mam teraz, w tym lekturę polecaną przez AiR, to zamawiam to, co proponujesz.

Chris, to, co do Ciebie przemówiło dziś o stanie umysłu, do mnie również bardzo przemawia. Znalazłeś świetną ilustrację tego spojrzenia na rzeczywistość.


Słuchajcie, dziś miałam dzień pt "lekka irytacja" po konsultacji z moim pełnomocnikiem. Nic, co by mnie zaskoczyło, naprawdę, ale nie jestem osobą wypraną z emocji i odczuwam czasem złość. Jednak rozmowa z pewną kobietą pracującą u mnie, bardzo podniosła mnie na duchu. Naprawdę, są czasem ogromne plusy mieszkania w takich małych miejscowościach, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Tak jak wspominałam, o mojej "sprawie" się szeroko dyskutuje, bo jestem znana w tej miejscowości, a poza tym ... no czym ludzie mają żyć, jak nie takimi historiami jak moja? big_smile A niech sobie pogadają!

Tak więc ta kobieta, którą bardzo lubię i szanuję za to, jakim jest Człowiekiem, powiedziała mi dziś w kontekście mojej sytuacji taką rzecz:
""Pani I_see, jeszcze dla Pani zaświeci takie słońce, że będzie musiała pani założyć okulary przeciwsłoneczne."

I tego i sobie i Wam wszystkim zgromadzonym na tym wątku serdecznie życzę. smile

See you later!

https://thumbs.dreamstime.com/z/portret-pikna-blondynki-dziewczyna-w-okularach-przeciwsonecznych-na-ta-niebieskim-niebie-34636723.jpg

6,270

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Jaka miła niespodzianka! Lily Mari, serdeczne uściski na powitanie!

Dziękuję Kochana smile
Ja tylko na chwilę, ale skoro już jestem to opowiem Wam jaki dziś dzień mamy:

Mój mąż: Kochanie wiesz jaki dziś dzień? (Przytula i szepce do ucha)
Ja: Nie, jaki powiedz.
Mąż: Dzień Gry Wstępnej.
Ja: big_smile

6,271

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To ja w takim razie zagram coś wstępnie, może ktoś wpadnie jeszcze z jakimiś dobrymi wiadomościami i muzyką:

Dziś wrzucę spokojny kawałek, "mam swój relaks" po długim dniu w pracy.

6,272

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Ładne to co podrzuciłaś I_see smile

Wiesz co w Tobie cenię między innymi oczywiście? że nikogo nie pomijasz i do każdej naszej wypowiedzi się odnosisz smile To znaczy, że darzysz szacunkiem ludzi wokół siebie smile
Lubię to wink

Ja dziś mam zwariowany dzień, z racji tego że moje dzieci jadą z już nie "moją rodziną",  ja również pakuję kilka rzeczy i jadę do magicznego domku w górach smile Wiem, że czas spędzony w tym miejscu pozwoli mi  doładować swoje ciało i umysł dobrą energią na kilka ładnych miesięcy smile 

Nie będzie mnie więc z Wami sad Odezwę się mam nadzieję w niedziele późnym wieczorem.

Nie zapomnijcie o mnie smile

6,273

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Ci, bardzo, AiR, za Twoje słowa. smile

Tak, szanuję ludzi, z którymi przebywam, a Was ... to w ogóle bardzo lubię. smile To dopiero, jak można polubić kogoś wirtualnie!

U mnie ostatnie dni są bardzo pracowite. Naprawdę nawet nie mam jak w godzinach pracy do Was zajrzeć, choć myślami jestem bardzo blisko. smile Tak sobie myślałam o tym, co wczoraj napisałaś, że tak trochę nieswojo się czujesz, bo dziewczyny wyjeżdżają z tamtą rodziną. I miałam zaproponować jakiś wyjazd, żebyś nie była sama w domu. Wchodzę na nasz wątek - a tu proszę! Czytasz mi w myślach!

Ja też uważam, iż spędzanie czasu w pięknych miejscach ma takie działanie jak sama opisujesz.

AiR, nawet się nie wygłupiaj, że o Tobie zapomnimy! Jak tylko wrócisz, od razu "melduj się" na wątku!

Też bym chętnie gdzieś pojechała, ale mnie coś rozkłada, więc długi weekend spędzę w domu. Z książką i gorącą herbatą. Jest i nasz temat, to może nie będę się czuć jak ta śpiewająca w "In a bar". wink

6,274 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-11-09 23:29:24)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Was.
Lepiej późno niż wcale wink

Ja dziś też walczyłem z materią, nie z piecem, rano ze śniegiem i korkami, wieczorem z nową kuchenką gazową. Stara się skończyła i trzeba było podłączyć nową bo... jeść się chce a za parówkami z czajnika elektrycznego nie przepadam.

6,275

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć, Chris! smile

Czekam, kiedy ten biały puch pojawi się u mnie na podjeździe. W ogóle tak pusto dziś w naszej kafejce. Wszyscy tacy zapracowani ... wink Jestem ja, ta, która miała wychodzić z forumowego nałogu. big_smile

Zanim zgaszę moje zielone światełko, wrzucę kawałek Duffy "Syrup and Honey", które zapewne na długi weekend będę musiała zakupić. Ja to mam szczęście. big_smile

6,276

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Parówki z czajnika elektrycznego??? No jajka ugotowane w czajniku elektrycznym to rozumiem, ale parówki? big_smile

6,277

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Studencki sposób. wink

6,278

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, ja też bym chciała ciut białego puchu smile Ostatnie lata były praktycznie bez zimy, przynajmniej tu gdzie mieszkam smile
Mam to szczęście, że zdarza mi się spędzić święta lub ferie zimowe w Norwegii wtedy przeważnie zima wygląda  tak :

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/228925_domy_ulica_zima_norwegia.jpg

6,279

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć dziewczyny smile
Czy to nie dziwne? Prawie co wieczór spotykam się z kobietami i to zazwyczaj z kilkoma naraz, i to z jakimi? Nigdy bym nie pomyślał wink

Mag, Całkiem nieźle Ci idzie to wychodzenie z nałogu. Ja też, za Twoim przykładem i za głosem zdrowego rozsądku staram się nie pisać w godzinach pracy.

6,280 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-09 23:53:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, ja za zimą nie przepadam ze względów praktycznych, jednak ten widok mnie zachwycił! smile Można pokochać taką zimę! Krajobraz ... bajkowy. smile Zimą to lubię pospacerować mając pod butami skrzypiący śnieg. I najlepiej, jak taki jeszcze prószy. A potem do ciepłego domku - myk!


Naprawdę, Chris, muszę Ci powiedzieć, że konieczne w pewnym momencie stało się ograniczenie pisanie w pracy. Niby jest coś takiego jak podzielna uwaga, ale u mnie ... słabo z nią. wink Zostają popołudnia i wieczory.

Widzisz, na jakim fajnym forum jesteś? I co wieczór coś się dzieje. smile

6,281

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W czajniku elektrycznym można ugotować wszystko oprócz bigosu. wink

A kto umie zrobić kiełbaski na gorąco przy pomocy dwóch widelców, kawałka przewodu i... prądu?  Hyyy?

U mnie śnieg już stopniał. Nie przepadam za zimą, zdecydowanie wolę ciepełko. No ale w Norwegii?  To co innego. smile

6,282

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, Twoje umiejętności są zaiste ... niesamowite. big_smile

AiR, ja raz byłam w Norwegii, latem. Przepiękny kraj - tak więc "zazdraszczam" Ci możliwości odwiedzania go. smile
Widoki - przepiękne. No i to bardzo czysty kraj. Polecaną dziś przez mawę książkę "Moja walka" napisał Norweg.

Marzy mi się taki spacer zimowy:

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/c3/cb/f6/c3cbf6500623d80dc16a040269b3853a.jpg

6,283

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Zimą to lubię pospacerować mając pod butami skrzypiący śnieg. I najlepiej, jak taki jeszcze prószy. A potem do ciepłego domku - myk!

I to mi się podoba, szczególnie to MYK. smile

A, niech Wam będzie. wink

6,284

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris to co teraz napisałeś o tych kiełbaskach to jakieś czary:)

Ja jestem Norwegią zachwycona, czuję się tam bardzo dobrze. Kilka lat temu spędziłam tam w zimie trzy miesiące i muszę powiedzieć, że dzięki temu stałam się dobrym kierowcą  w trudnych zimowych warunkach smile

6,285

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Zimą to lubię pospacerować mając pod butami skrzypiący śnieg. I najlepiej, jak taki jeszcze prószy. A potem do ciepłego domku - myk!

I to mi się podoba, szczególnie to MYK. smile

A, niech Wam będzie. wink


Jakoś poczułam święta smile

6,286 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-10 00:18:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

stałam się dobrym kierowcą  w trudnych zimowych warunkach smile

AiR, to fantastycznie. smile To te nasze zimy to dla Ciebie żadne wyzwanie. Właśnie jutro muszę się umówić na zmianę opon na zimowe.

Chris, otworzyłeś właśnie sezon zimowy na naszym wątku! AiR, przecinamy wstęgę! wink


A ja znalazłam taką piosenkę o zimie. Net-facetów reprezentuje dziś Chris, to niech będzie Chris Rea, którego jak wiecie, bardzo lubię.

Słowa są bardzo ładne. AiR, jak oceniasz tę "gadkę"?

If I put my arms around you
Turn you in from the storm
From your autumn through winter
Darling I'll keep you warm

My overcoat's empty
Deep, wide and long
I got room for you darling
till your winter, till your winter has gone
.

6,287

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Słowa są bardzo ładne. AiR, jak oceniasz tę "gadkę"?

smile ciepło smile

6,288

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Słowa są bardzo ładne. AiR, jak oceniasz tę "gadkę"?

smile ciepło smile

Widzisz, widzisz, AiR - ja podobnie. wink


W temacie świąt - w ubiegłym roku piekłam z moją 5-letnią wtedy siostrzenicą takie specjalne babeczki w kształcie reniferów. Bardzo ładne wyszły. Mała miała super zabawę. I ja ... też. wink

6,289

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To co Mag i Chris ? oficjalnie otwieramy sezon przedświąteczny ?

6,290

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No i jak romantycznie się zrobiło. smile

Ja też zdobywałem doświadczenia w jeździe zimowej w Norwegii. W takiej grze komputerowej - Colin Mc'Rae Rally się nazywa. wink

6,291

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

To co Mag i Chris ? oficjalnie otwieramy sezon przedświąteczny ?

Jestem za! Może ktoś wpadnie do nas z jakimiś prezentami! smile

Jesteśmy przecież tacy grzeczni... big_smile

6,292

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

To co Mag i Chris ? oficjalnie otwieramy sezon przedświąteczny ?

Jasne.
Tylko w rolę Św. Mikołaja proszę mnie nie wrabiać. Nie to, żebym nie lubił dawać prezentów, no i jakieś tam atrybuty konieczne niby mam, no ale wiek zdecydowanie jeszcze nie ten. wink

6,293

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Tylko w rolę Św. Mikołaja proszę mnie nie wrabiać.

Spoko. big_smile Śpij spokojnie. Ja mam "układy" tu i ówdzie wink - dziś rozmawiałam z kimś, kto ... być może zrobi nam na wątku miłą niespodziankę. smile

6,294

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Ja mam "układy" tu i ówdzie wink

Podejrzewam, że Ty to masz układy nie tylko z tymi świętymi ale z "tymi drugimi"  też. wink  A że "grzeczna dziewczynka", w to nie wątpię. wink

6,295

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, rozpracowałeś mnie! Jak trzeba lub mi zależy, to dotrę tam gdzie trzeba. Nawet zastukam do bram piekielnych. big_smile

Jak mówi pewne mądre przysłowie: Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. smile

6,296 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-11-10 00:48:12)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Na mnie pora smile jutro długa trasa mnie czeka...

Odezwę się, pewnie nie wytrzymam i napiszę z telefonu smile Chociaż obiecuję sobie, że telefon tylko w nagłych przypadkach big_smile

Dobranoc smile

Czekam na najbardziej" kiczowatą" piosenkę przedświąteczną  tongue

6,297

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Słuchajcie, cudownie mi się dzisiaj z Wami tutaj siedzi, ja też jednak muszę powoli zmykać. hmm

Niestety, czeka mnie wczesna pobudka i intensywny dzień. Tak więc biorę polopirynę i tym razem MYK do łóżka.

Na dobranoc dla mnie i dla AiR - (piosenka adresowana jest do dziewczyny* wink ) zostawiam piosenkę:

Śpij dziś mała dziewczynko
Przez calutką noc
Nikt nie może cię teraz zbudzić
Zatopionej w twoich snach
Ześlizgujesz się po każdym promyku
Ponieważ nie wiesz jak
Nie wiesz jak się rani
Nie wiesz jak się kłamie

*Chris, możesz ją nam zanucić. wink

6,298

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak mi się przypomniało:
Gadałem z córkami o świętych itd.
Powiedziały mi, że jak wreszcie wydało się o co chodzi z tym Św. Mikołajem to było to dla nich wielkie rozczarowanie, prawie zawalił się ich cały dziecięcy świat. smile

Dobrze jest, chociaż trochę pozostać dzieckiem.

6,299

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Powiedziały mi, że jak wreszcie wydało się o co chodzi z tym Św. Mikołajem to było to dla nich wielkie rozczarowanie, prawie zawalił się ich cały dziecięcy świat. smile

Dobrze jest, chociaż trochę pozostać dzieckiem.

Znam ten ból - przechodziłam to samo. wink Czeka nas jeszcze wkrótce dramat, kiedy moje siostrzenice będą musiały poznać tę smutną prawdę. wink


Dobrej nocy! smile Zajrzę do Was jutro.

See you!

6,300

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I_see dziękuję smile

Chris smile przepięknie nucisz wink

6,301

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Odezwę się, pewnie nie wytrzymam i napiszę z telefonu smile Chociaż obiecuję sobie, że telefon tylko w nagłych przypadkach big_smile

AiR, ja liczę na to, że nie wytrzymasz. smile Zaglądaj do nas!

Prawda? Ja też słyszę. wink



I jeszcze pomysł nr 22:

Przestać być perfekcjonistą. Prawdziwy świat nie docenia perfekcjonistów. Woli ludzi, którzy po prostu doprowadzają sprawy do końca.

See you!

6,302

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nucić nie będę (oj nie dała Bozia głosu smile )
ale tak poszeptać komuś do ucha... ech. wink

Dobranoc..

6,303 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-11-10 08:48:11)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czesć - też lubię I-see za to samo co Air smile
Co do jazdy zimą pamiętajcie o 1 zasadzie Newtona - w skrócie:
"Jeżeli na ciało nie działa żadna siła to ciało porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym" co oznacza że w praktyce że trzeba hamować nie na łukach ale tylko na prostych (bo wtedy w ewentualnym poślizgu dalej lecimy prosto więc jest ok). Dodatkowo warto przyspieszać na łukach lub jak samochód leci nie tam gdzie chcemy - przyspieszanie powoduje że samochód jedzie tam gdzie zamierzamy.  Warto to potestować na jakimś pustym polu typu parking supermarketu w święto żeby mózg sie nauczył jak reagować bo zwykle reaguje tak że jak sie coś dzieje niedobrego to włącza mysl "hamować ! hamować gwałtownie !"
*edit - hmm parówek przez przepuszczanie prądu nie próbowałem - Chris , nie wysiadają korki ?

6,304

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry się z Wami

W biegu wpadłam z kawą.
Czekam na kuriera.... W adresie dostawy nie podałam numeru domu...a moja ulica ma około 400 numerów...
Myślicie, że zadzwoni, czy będzie mnie szukał od drzwi do drzwi. wink big_smile

Książka kucharska Chrisa bardzo mi się podoba.

http://bi.gazeta.pl/im/f0/69/12/z19308272Q,Rozgrzewajace-napoje.jpg

https://cafepanamera.files.wordpress.com/2015/01/dolomitycom.jpg

6,305

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Dzień dobry się z Wami

W biegu wpadłam z kawą.
Czekam na kuriera.... W adresie dostawy nie podałam numeru domu...a moja ulica ma około 400 numerów...
Myślicie, że zadzwoni, czy będzie mnie szukał od drzwi do drzwi. wink big_smile

Depresyjne epizody w moim życiu sprawiły, że chociaż mieszkam w centrum aglomeracji, to - jeśli tylko się da - zamawiam zakupy przez internet. Nie wiem, dlaczego, ale nic na mnie tak depresyjnie nie działa, jak centra handlowe. O kurierach mogłabym książkę napisać smile W każdym razie bogaty przegląd od tych na[rawdę inteligentnych, co potrafili moją mamę znaleźć (jak mnie nie było), po tych inteligentnych... inaczej. Więc wszystkiego możesz się spodziewać big_smile

Ludzie, ależ mnie męczycie tymi obrazkami. Kocham zimę, uwielbiam śnieg i mróz, co prawda paleniem w piecu martwić się nie muszę (zalety mieszkania w bloku tym razem), ale auto muszę skrobać i odśnieżać - never mind. Najbardziej kocham zimę w górach, na nartach, ale nie tylko. W Norwegii - jeszcze kiedyś zobaczę, obiecuję sobie. Moja córka się odgraża, że tam wyemigruje. Mam taki niedosyt śniegu po ostatnich latach, że czekam na tę zimę stulecia smile Konktrolowane (i nie tylko smile ) poślizgi ćwiczyłam kiedyś w moim pierwszym super  pojeżdzie, wiekowym tikaczu (bez abs, bez wspomagania). Przypomnieliście mi, jak spowodowałam zatorach w trzech kierunkach, usiłując ruszyć pod górkę na oblodzonej drodze podporządkowanej. Kręciłam się w kółko, a reszta kibicowała big_smile

Posty [ 6,241 do 6,305 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 95 96 97 98 99 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024