Witajcie popołudniową porą! 
Jaka miła niespodzianka! Lily Mari, serdeczne uściski na powitanie! Wiem, z tym tematem nie jest łatwo się rozstać. 
Dziś miałam ciężki dzień w pracy - nie mogłam się skoncentrować. Myślałam, co tu porabiacie. Udało mi się już dotrzeć do domu. Myślę sobie jednak, iż zanim zejdę do podziemi, to włączę laptopa i poczytam, co napisaliście.
Piotrze, dziękuję za wskazówkę. Tak, ułożenie drewna jest ważne, zdecydowanie. Na razie palę "starym" dwuletnim i bardzo suchym materiałem, więc piec raczej od razu zaskakuje. W tym krótkim sezonie grzewczym raz tylko miałam problem z rozpaleniem. Jednak ubiegłej zimy przeżyłam horror - musiałam nauczyć się, jak się rozpala w tym piecu. Bywało różnie. Do dziś nerwowo patrzę, czy ta temperatura rośnie tak jak powinna. Zamówiłam w tym roku nowe drewno - miało być przede wszystkim suche, tak powiedziałam dostawcy. Przywieźli mi je, za kilka dni zrobię próbę generalną. Niestety, zewsząd docierają do mnie wiadomości, że nadchodzi zima, Winter is coming,
tak więc piec musi działać bez zarzutu! Po podpałkę podjadę jutro. Zrobię wszystko, żeby skrócić czas w podziemiach. 
mawa, jak sobie wygooglowałam "Moją walkę" Knausgarda. Ma bardzo dobre recenzje w Gazecie Wyborczej i na portalu Lubimy czytać m.in., tematyka też wydaje mi się intrygująca. Zapisałam sobie tytuł i jak tylko przeczytam to co mam teraz, w tym lekturę polecaną przez AiR, to zamawiam to, co proponujesz.
Chris, to, co do Ciebie przemówiło dziś o stanie umysłu, do mnie również bardzo przemawia. Znalazłeś świetną ilustrację tego spojrzenia na rzeczywistość.
Słuchajcie, dziś miałam dzień pt "lekka irytacja" po konsultacji z moim pełnomocnikiem. Nic, co by mnie zaskoczyło, naprawdę, ale nie jestem osobą wypraną z emocji i odczuwam czasem złość. Jednak rozmowa z pewną kobietą pracującą u mnie, bardzo podniosła mnie na duchu. Naprawdę, są czasem ogromne plusy mieszkania w takich małych miejscowościach, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Tak jak wspominałam, o mojej "sprawie" się szeroko dyskutuje, bo jestem znana w tej miejscowości, a poza tym ... no czym ludzie mają żyć, jak nie takimi historiami jak moja?
A niech sobie pogadają!
Tak więc ta kobieta, którą bardzo lubię i szanuję za to, jakim jest Człowiekiem, powiedziała mi dziś w kontekście mojej sytuacji taką rzecz:
""Pani I_see, jeszcze dla Pani zaświeci takie słońce, że będzie musiała pani założyć okulary przeciwsłoneczne."
I tego i sobie i Wam wszystkim zgromadzonym na tym wątku serdecznie życzę. 
See you later!
