moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 93 94 95 96 97 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,111 do 6,175 z 15,029 ]

6,111

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry,

AiR7 napisał/a:

a pospałabym do południa smile

Ja prawie zahaczyłam o południe ...

http://img1.stylowi.pl//images/items/s/201601/stylowi_pl_fotografia_41275988.jpg


Ominął mnie wczoraj romantyczny wieczór na wątku. Moja strata! Mam jednak uśmiech od ucha do ucha jak sobie Was czytam i słucham muzyki, którą tu wstawiacie. smile


Myślę, że Wszystkim nam brakuje Lilki787. Odcięcie się od forumowego nałogu to poważna sprawa i ja Liliji obiecałam, że będę ją w tym wspierać.

Może jednak uda nam się jednak ściągnąć ją na jedną imprezkę?... wink Potem sama osobiście zagonię ją do "reala". big_smile


Dobrego dnia wszystkim życzę!

U mnie dziś będzie pracowicie.

Zobacz podobne tematy :

6,112

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile
Od rana nucę sobie to smile wink

Kawa na rozbudzenie smile
https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com%2F-gCjxjT_88EI%2FUzNrQZ0iFpI%2FAAAAAAABWhU%2Fnm8TgCfZNY8%2Fs1600%2Fkawa%2BAnimation%2Btlo%2Bczarne2-22-3.gif&container=blogger&gadget=a&rewriteMime=image%2F*

Miłego dnia !!!

6,113 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-11-05 13:13:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile

Dlaczego w tygodniu jest aż pięć dni roboczych a tylko jedna sobota? To niesprawiedliwe. wink

6,114

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika,  :)dziękuję za kawę i piosenkę z pięknym tekstem. Przesłanie zawarte jak najbardziej wpisuje się w założenia naszego tematu. Polecam Wszystkim! Właśnie skończyłam słuchać.

Kawa, jest mi dziś potrzebna. Jakoś tak się jednak nie wyspałam ... wink



Facet_z_wąsem napisał/a:

Dlaczego w tygodniu jest aż pięć dni roboczych a tylko jedna sobota? To niesprawiedliwe. wink

To jest bardzo dobrze postawione pytanie, Chris. big_smile


Mam teraz przerwę na kawę właśnie. Zapodam teraz piosenkę z wiele mówiącym tytułem Nothing to fear - Nie ma się czego bać. Mam właśnie na swojej Playliście. Umiejętności Chris'a Rea reklamować nie trzeba.

Tłumaczenia tekstu nie będę Wam wstawiać. Szlifujemy angielski! big_smile

6,115

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przerzuciłem 2t węgla. Mogę odpocząć Jak komuś zimno to zapraszam, ogrzeję wink

Pamiętam, maj 98, "Inwazja mocy" Grzegorz bez koszulki, my pod samą sceną. Moja (wtedy) L, w 8 miesiącu, z brzuchem jak Zeppelin, i my wszyscy wkoło jako "obstawa", żeby nikt na nią nie wpadł, nie potrącił. wink
Pięknie było... smile

6,116

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Chris wink. No pewnie, że ze sceny schodzimy niepokonani. Tylko z takimi tutaj gadam. smile

Facet_z_wąsem napisał/a:

Pięknie było... smile

To prawda. Z faktami nie dyskutuję.



Zważywszy na mój forumowy nick, ja Ci powiem, co widzę: Będzie pięknie.


AiR być może na swoim kursie jogi medytuje, a mnie się wkręcił w YouTube taki stary kawałek:

Medytacje wiejskiego listonosza wink

Zastanawiam się głośno, czy ktoś jeszcze dziś pisze tradycyjne listy? ...

6,117

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Zastanawiam się głośno, czy ktoś jeszcze dziś pisze tradycyjne listy? ...

Hmm, dawno nie pisałem.. wink

Takie czasy. Moje dziewczyny nauczyły się czytać i pisać na komputerze. Jak miały chyba z cztery, pięć lat. smile Jak poszły do szkoły musiały nauczyć się jeszcze raz pisać literki, łapką. smile

Właśnie grało w moim radyjku.

6,118

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej:) piszę w przerwie smile air nie medytuje tylko uczy się nowych zagadnień:) czyli poznaje anstomię człowieka smile joga to nie medytacja smile to hmm...ciężka praca z ciałem smile  miłego wieczoru

6,119

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

... uczy się nowych zagadnień:) czyli poznaje anatomię człowieka smile

Miłego. smile
Też lubię poznawać anatomię, szczególnie osobników płci przeciwnej. wink

6,120

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj AiR - zaglądaj do nas, jak dasz radę. smile Ja o jodze niewiele wiem. Co przed chwilą wyszło. big_smile Ale chętnie się dowiem. Ten wątek ma dla mnie również wartość intelektualną, oprócz emocjonalnej, oczywiście. smile


Facet_z_wąsem napisał/a:

No... Ten, który pisał ten tekst, miał "gadane". wink


Ja tam epistolografię lubię.  "Nośnik" wiadomości nie ma dla mnie znaczenia. Liczy się treść. wink

http://techycat.com/wp-content/uploads/2016/02/Gmail-icon.png


Nie wiem, gdzie macie pozakładane konta mailowe, ale ja najbardziej lubię Gmail.

6,121

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moi drodzy !
Ja to chyba muszę Wam rozjaśnić czym joga jest a czym nie jest smile ale na to potrzebuję więcej czasu i mojego laptopa smile bo nie lubię pisać z telefonu smile Dzisiejsze zajęcia - teoretyczne smile z anatomii były bardzo ciekawe a mężczyzna na slajdach bardzo interesujący wink
Chrisz,  ja też zdecydowanie preferuję studiowanie anatomii płci przeciwnej smile
A Wam jak minął dzień? 
Nic nie wstawię muzycznego, bo na telefonie nie potrafię hmm

6,122

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, ja bardzo chętnie się czegoś na ten temat dowiem. Czekam w takim razie na pierwsze zajęcia z jogi na naszym wątku ... prowadzone przez Ciebie. smile

Sobota minęła mi bardzo spokojnie. Wstałam dziś późno, miałam sporo rzeczy do zrobienia w domu. Ugotowałam m.in. pyszną zupę z dyni, tym razem z kwaśną śmietaną. Kupiłam też krewetki, żeby zrobić sobie w tygodniu taki szybki obiad, według Twojego przepisu. Do tego dam makaron pełnoziarnisty, żeby było zdrowo. Pamiętam też, że najlepiej to danie smakuje z białym winem. A co mi tam. big_smile

Teraz mam wieczorny chillout z książką. Błogi spokój i cisza po całym tygodniu zabiegania.

Miałam jechać do kina, ale ostatecznie mi się odechciało - w tym tygodniu zrobiłam 1000 km pociągiem, mam ochotę pobyć trochę we własnym domu.


AiR, ja czekam cierpliwie na music od Ciebie. Odsłuchałam sobie Wasze wczorajsze piosenki. Moim zdaniem tu się gra najlepiej. smile


Ja się zastanawiam, gdzie się podziały Alika i Mysti. smile Pusto tu bez Was, Dziewczyny.


Zaglądaj do nas, jak tylko możesz.

6,123

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, jestem ogladam sobie tv wink
Cos dzisiaj nie mam weny na pisanie sad
Ale Was czytam, w ukryciu tongue 

AiR, tez jestem ciekawa tej jogi  , napisz jesli mozesz co i jak wink

U mnie dzień jak co dzień, nic ciekawego sie nie wydarzyło, nudy ........

6,124

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To super, Alika, że czuwasz nad wątkiem. smile

Wstawię dla Ciebie obiecany kalendarz:

http://www.przedszkole14-dg.pl/wp-content/uploads/2010/01/kalendarz.gif


oraz pomysł nr 18 będący podsumowaniem naszej dyskusji na wątku o tym, czym jest przebaczenie:

Przestać żywić urazę. Nie trzymaj w sercu nienawiści. W ten sposób bardziej krzywdzisz siebie niż ludzi, których nienawidzisz.
Przebaczenie nie polega na tym, że powiesz „To, co mi zrobiłeś, jest okej”, lecz raczej „Nie pozwolę na to, aby to, co mi zrobiłeś, przekreśliło moje szczęście”. Przebaczenie jest odpowiedzią… daruj, odnajdź spokój, wyzwól siebie!

I pamiętaj, że przebaczenie nie dotyczy jedynie innych ludzi, lecz również Ciebie.
Wybacz sobie, jeżeli musisz, rusz do przodu i próbuj następnym razem być lepszym.

Miłego wieczoru Wszystkim życzę. smile


PS Nasza Lily Mari przekazuje wszystkim podziękowania za pamięć i uściski. smile

6,125

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja już dziś się pożegnam smile dziś wstałam z kurami i jutro też wstaję o 7 hmm
Padam smile
Mam nadzieję że zasnę w obcym miejscu.
Dobranoc. Do jutra smile

6,126 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-05 23:05:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag,pomysł nr 18 święta prawda smile
Tak sie zastanawiam z tym kalendarzem???
Nijak nie pasuje mi ta zakreslona 14 yikes

Ps dziękuję za pozdrowienia od Lili

Dobranoc  smile

6,127

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika, podaj mi zatem datę końca Twojej odsiadki. wink

Spróbuję znaleźć odpowiedni kalendarz.


Dobranoc, Dziewczyny. smile

6,128 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-05 23:11:38)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, na dzień dzisiejszy 14 grudnia  yikes

Paa

6,129

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Proszę, Alika. W tym temacie jest tak: "Mówisz, masz." wink

http://i1024.photobucket.com/albums/y304/flirtyladylipton/alika_zps6y6enfjw.jpg


Odliczamy z Tobą. smile Słyszysz nas tam?

6,130

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak dzisiaj dziwnie.

Dobranoc. wink

6,131

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrze. To ja dzisiaj jestem ostatnia, a więc ...

http://band.pl/dir_avatar/1ab0fc7128bed30867131cfd5b0adfa4.JPG


Dobranoc. smile


Ciekawa jestem, kto jutro wstanie pierwszy i otworzy wątek. wink

6,132 Ostatnio edytowany przez krych23 (2016-11-06 04:45:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Dobrze. To ja dzisiaj jestem ostatnia, a więc ...

http://band.pl/dir_avatar/1ab0fc7128bed30867131cfd5b0adfa4.JPG


Dobranoc. smile


Ciekawa jestem, kto jutro wstanie pierwszy i otworzy wątek. wink

Niech to zatem będę ja droga Maggie wink

Czytam Was po cichu, prawie często-zawsze smile
Busy life, parę spraw ogarnąłem, musiałem się wygrzebać z pewnych tematów. Uff, prawie zapomniałem, że najseksowniejszą "częścią ciała" jest BRAIN.
Pisząc słucham relaxującej muzyczki, początek oraz od 15:40, świetne 2 kawałki, polecam smile

Pozdro

Edit: ;ink na muzę wink

6,133

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Ciekawa jestem, kto jutro wstanie pierwszy i otworzy wątek. wink

Jak to kto .Ja smile U mnie od rana leje deszcz. Śpię na poddaszu w domu gdzie jest chyba dach z blachy smile deszcz słychać bardzo wyraźnie. Lubię takie odgłosy.
Idę robić kawę.
Miłego dnia wink

6,134

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie zauważyłam z Krych mnie ubiegł smile ale o 3.42 to jeszcze noc i się nie liczy tongue

6,135 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-06 09:44:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry, smile

AiR, zauważyłam, że Krych to po nocach nie śpi. Ale jeśli pochłania go lektura naszego tematu, to zrozumiałe. big_smile

Dziś wypijemy kawę od AiR w brytyjskim klimacie:

http://cdn.images.express.co.uk/img/dynamic/1/590x/Weather-425830.jpg

U mnie leje jak z cebra. Nie mogłam wczoraj zasnąć, ale moja sypialnia jest na poddaszu i deszcz pomógł mi zasnąć. I świetnie, bo ja ze wszystkim sobie dam radę, jednak muszę być wyspana. Mój mózg funkcjonuje wtedy jak powinien. I świat o poranku jest piękny.

Kiedyś Chris wstawiał nam tu muzykę o poranku. Jak będzie dziś?

Mam pracowity dzień, choć to niedziela. Będę do Was zaglądać, wrzucę też kolejną "lekcję życia". 

Drodzy czytelnicy, otwieramy tajne pliki, robimy notatki i ... przystępujemy do części ćwiczeniowej, a więc wdrażamy "pomysły" w życie.

Potem Was przepytam. wink

6,136

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

https://thumbs.dreamstime.com/t/kawa-gorca-kawa-nalewa-33061722.jpg

Zapowiada mi się dzień pod znakiem przyjaciół.

Za chwilę robię sobie maraton z tymi serialowymi, a popołudniu spotykam się z realnymi.
Stanęłam u ich drzwi w trudnym dla nich momencie...przypadek? przeznaczenie?
Potem oni pomogli mi w moich trudnych chwilach.
Życzę Wam wszystkim spotkania takich ludzi na swojej drodze.

http://67.media.tumblr.com/b5868684f84bd07cf9857b951b6cefe7/tumblr_n4klsdbyUR1s2rsv3o7_500.gif

6,137

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękujemy, Mysti , za te piękne życzenia.

A friend in need is a friend indeed,
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

Tych realnych pozdrów i wysciskaj od nas.

Pasuje chyba to:

6,138

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

no to poprawka/powtórka  z dejavu mojego życia zawodowego smile są też napisy polskie !

6,139

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Obejrzałam Youtube. Dobre! big_smile

6,140

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Kiedyś Chris wstawiał nam tu muzykę o poranku. Jak będzie dziś?

Heh, poranek to już nie jest.
Za oknem ołowiane niebo.

6,141 Ostatnio edytowany przez mawa (2016-11-06 18:52:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

U nas tez od rana pada. Nie mieszkam co prawda na poddaszu (szkoda!), ale mam łóżko tuż przy oknie, więc słyszę krople stukające o parapet. Lubię smile Wczoraj natomiast byłam na wycieczce rowerowej - fantastycznie! Uwielbiam "sportowe" endorfiny. Na wiosnę (to był jeden z licznych self-giftów) kupiłam sobie rower i teraz korzystam w każdej możliwej chwili. Mnie aktywność fizyczna bardzo pomaga, miałam takie chwile w ostatnich miesiącach, że wychodziłam z domu z zamiarem zrobienia sobie czegoś złego, ale szłam na basen, na rolki, łyżwy i po godzinie ruchu myślałam już inaczej. Też tak macie? Potem przez pewien czas miałam bardzo ograniczone możliwości wyjścia z domu, a teraz znów korzystam. Mam nadzieję, że uda mi się m. in. dzięki temu wyjść z antydepresantów (biorę od prawie roku).

6,142 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-11-06 16:37:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak mawa najtrudniejsze ze sportu jest ruszenie dupy z kanapy smile . Walcze z tym ale przegrywam big_smile
*a co do rowerow to fajoski jest bagaznik na hak bo nie trzeba ich dzwigac na dach no i mozna wjechac na parking wielopoziomowy. Polecam.

6,143

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Tak mawa najtrudniejsze ze sportu jest ruszenie dupy z kanapy smile . Walcze z tym ale przegrywam big_smile
*a co do rowerow to fajoski jest bagaznik na hak bo nie trzeba ich dzwigac na dach no i mozna wjechac na parking wielopoziomowy. Polecam.


Oj, ja też przegrywam, zwłaszcza że kupiłam sobie również pierwsze w życiu wygodne jednoosobowe łóżko z dobrym materacem, na którym praktykuję 3xk (książka, koc, kot).
Temat bagażnika przerobiłam gruntownie i po rozważeniu wszystkich za i przeciw jednak opcja dachowa wygrała (tak, kupiłam sobie na wiosnę...). Pewnie gdybym miała hak, to bym się dłużej wahała, ale nie tylko o to chodzi. Rowery mamy lekkie, daję radę. Przy takim porsche cayenne byłby problem, ale to mi raczej nie grozi wink

6,144

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

hej wszystkim  w piątek i sobotę miałem słońce wię troche naładowałem sie pozytywną energią ,maraz odpuścił  póki co jest lepiej  a jak bedzie zobaczymy.

6,145 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-06 21:15:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
mawa napisał/a:

"sportowe" endorfiny. (...)aktywność fizyczna bardzo pomaga (...)i po godzinie ruchu myślałam już inaczej. Też tak macie?

O, tak. Ruch na świeżym powietrzu bardzo korzystnie wpływa na pozytywne myślenie. Ja sportu wyczynowo ani regularnie nie uprawiam - mam całą litanię wymówek i usprawiedliwień dla siebie. tongue

W okresie wiosennym i letnim staram się przebywać jak najwięcej na świeżym powietrzu. Tego lata zafundowałam sobie bardzo długi urlop. Uwielbiam poranne, kilkukilometrowe i energiczne spacery. Samopoczucie po tym miałam rewelacyjne.

Kiedy byłam ... młodsza ( ekhem ekhem) lubiłam jeździć na rowerze. To była najtańsza i najprzyjemniejsza forma sportu.
W planach mam zakup mieszkania w pewnym BIG CITY. Może sobie kupię wtedy rower miejski i znów zacznę jeździć. wink

Dziś spotkałam się z Przyjaciółką, która w planach ma uruchomienie aerobiku w przyzwoitej odległości od mojego miejsca zamieszkania. Wtedy wymówek już nie będzie, że za daleko ... A i Jej osoba wpływa motywująco na mnie. Niezbędny "sprzęt" już mam: legginsy, koszulkę, tenisówki, rewelacyjną mini-spódniczkę do jogi*, karimatę... Tak więc ja mobilizuję Przyjaciółkę do wystartowania z aerobikiem, Ona będzie mobilizować m.in. mnie do regularnego uczestnictwa w zajęciach. Taki mamy plan ... big_smile

Wcześniej brałam pod uwagę udział w zumbie, Lilka ją nam tu bardzo polecała. Niestety, nie pasuje mi dojazd na zajęcia. hmm

Pracuję umysłowo, mnóstwo czasu spędzam przed komputerem. Nie czarujmy się - trzeba się ruszyć zza tego przysłowiowego biurka. Mój kręgosłup już się tego domaga.

mawa, ja myślę, że te sportowe endorfiny z pewnością Ci ułatwią wyjście z antydepresantów. smile Jest czas, kiedy może być źle i po to one są. Leki lekami, jednak działania, które opisujesz ,moim zdaniem wzmocnią proces dochodzenia do siebie. Trzymam kciuki! smile


To dobre wiadomości, Astral!



*AiR, nie wiem, jak się do tego ustosunkujesz, ale pod taką nazwą to wdzianko kupiłam. wink

6,146

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I przepraszam, że tak post pod postem.

Dziś nasza netkafejka świeci pustkami. Wszyscy zaszyci w domach, pod kocami, z lekturą, muzyką, z kubkiem gorącej herbaty ... To ja się też wpiszę w ten trend i zrobię to samo. wink


Idę do domu ...

http://mrwgifs.com/wp-content/uploads/2013/07/Walking-In-The-Rain-Sad-Empty-Gif.gif


I zostawiam pomysł nr 19:

Przestać pozwalać innym na sprowadzanie siebie do ich poziomu. Nie zgadzaj się na obniżanie własnych standardów, aby zadowolić tych, co nie chcą podnieść własnych.

See you!

6,147

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:
mawa napisał/a:

"sportowe" endorfiny. (...)aktywność fizyczna bardzo pomaga (...)i po godzinie ruchu myślałam już inaczej. Też tak macie?

O, tak. Ruch na świeżym powietrzu bardzo korzystnie wpływa na pozytywne myślenie. Ja sportu wyczynowo ani regularnie nie uprawiam - mam całą litanię wymówek i usprawiedliwień dla siebie. tongue


mawa, ja myślę, że te sportowe endorfiny z pewnością Ci ułatwią wyjście z antydepresantów. smile Jest czas, kiedy może być źle i po to one są. Leki lekami, jednak działania, które opisujesz ,moim zdaniem wzmocnią proces dochodzenia do siebie. Trzymam kciuki! smile

Dzięki! Ja też całe życie przed komputerem lub nad książkami i w tym roku byłam już zmuszona podjąć pewne kroki (rehabilitacja, masaże). W wymówkach (żeby nie wyjść z domu) też jestem świetna, ale tu dzieci są najlepsze - dzięki nim nauczyłam się parę lat temu jeżdzić na rolkach (uwielbiam!), wróciłam do pływania, łyżew i po prawie 20 latach do swojej największej sportowej pasji, czyli nart. Jeżdzę stylem "na łeb na szyję, oby przeżyć", ale jestem wtedy najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Tej zimy (była jakaś zima...?) nie byliśmy nigdzie z powodu sytuacji rodzinnej i mam nadzieję, że niedługo sobie to odbijemy.

Jeśli chodzi o tabletki, jestem teraz na 1/4 dawki sprzed trzech miesięcy. Niedługo będę całkiem odstawiać.

Jutro siedzę cały dzień w pracy, więc na pożegnanie trochę mroku:

6,148

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

*AiR, nie wiem, jak się do tego ustosunkujesz, ale pod taką nazwą to wdzianko kupiłam. wink

Mini spódniczka do jogi smile Brzmi fantastycznie. Nie posiadam takiej, ale myślę, że gdybym zakupiła kursanci mieliby problem ze skupieniem uwagi wink

6,149 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-11-06 23:10:11)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Pracuję umysłowo, mnóstwo czasu spędzam przed komputerem. Nie czarujmy się - trzeba się ruszyć zza tego przysłowiowego biurka. Mój kręgosłup już się tego domaga.


Skoro już mowa o kręgosłupie to jest to dobry moment na moje rozważania  smile Od kiedy pamiętam pracuję w pozycji siedzącej przy komputerze podobnie jak Ty Mag, więc odcinek lędźwiowy kręgosłupa do bani smile Odkąd  praktykuję jogę (od 3 lat) nie mam już takiego problemu. Jestem na to żywym dowodem big_smile Ćwiczenia wzmacniają kręgosłup, wydłużają go. Zresztą jest wiele informacji na temat Jogi w necie, jaki ma wpływ na naszą sprawność fizyczną nie tylko kręgosłupa smile Omawiane są szczegółowo wszystkie asany .
Podchodzę do Jogi dość pragmatycznie smile Kurs na który teraz chodzę jest prowadzony przez osoby, które prowadzą długoletnie badania na temat wpływu Jogi na sprawność fizyczną i pod tym kątem jest on prowadzony. To bardzo znane osoby w Polsce. Oczywiście zgłębiam techniki relaksacji i medytacji, bo to ma naprawdę zbawienny wpływ na duchowość, naszą sprawność psychiczną, ale daleko mi do samej religii (zresztą do jakiejkolwiek) skupiam się na duchowości i poszukiwaniach smile

I jeszcze jedno, dla mnie joga to nie fitness smile

6,150

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mawa smile Nick Cave ja od miesiąca mielę najnowszą jego płytę smile Kocham smile

Ja odstawiłam antydepresanty jeszcze przed rozwodem, źle mi po nich było, brałam prawie rok smile pomyślałam sobie, że to co mam przeżyć muszę zrobić to jakoś bardziej świadomie a po nich czułam, że jakoś nie bardzo coś czuję...Chciałam się z tym zmierzyć bez nich, choć wiem że czasem nie ma wyjścia i bardzo pomagają. Idealnie jest połączyć je wraz z psychoterapią.
Trzymam kciuki smile

6,151 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-06 23:34:46)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki, AiR za info. o jodze. Ciekawie piszesz - widać, że "czujesz" temat. Dawaj więcej w wolnej chwili! Ja chętnie poczytam.

A mini-spódniczki do jogi mam dwie. big_smile Zamówiłam kiedyś w Tchibo. Mieli taką kolekcję ubrań typowo do jogi. Kupiłam właśnie te dwa cuda i jeszcze fajne bluzy. Są bardzo wygodne.


Z Waszych postów wynika, że muszę coś ze sobą zrobić. wink Ja wychodzę z założenia, że aktywność fizyczna ma sprawiać przyjemność. Podoba mi się to co piszecie i o nartach i o jodze.

Ze wszystkiego się wychodzi, naprawdę. Widzę w Was życie, Dziewczyny.

To ja sobie przygotuję wirtualny zestaw ćwiczeń do aerobiku. Mam tak często, że jak coś się tu pojawia u nas na wątku, to ja to później realizuję po drugiej stronie ekranu. Mam tylko nadzieję, że tu za bardzo nie narozrabiałam, bo jak te scenariusze tak się sprawdzają ... smile

EDIT

http://www.spendibenemilano.it/public/cover_news/37.png

Jest i mini spódniczka. Moja jest trochę inna, bo jest do jogi. wink

http://www.elle.pl/gfx/00/04/47/43/image-0o0qwsh_jpeg/thumb_900x800_10.jpg/__/camille-rowe-w-jesiennej-kolekcji-calzedonia-fitness.jpeg


PS Dziś mi trochę gorzej działa internet w laptopie. Wysyłam posta już 5 minut... hmm

6,152

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziś, chyba rzeczywiście wszyscy pod pierzyną z herbatą i książką odpoczywają smile 
Wobec tego dobrej nocy życzę.

6,153

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja też idę się dziś wcześnie położyć.

Jutro wcześnie wstaję, będzie wtedy jeszcze ciemno... Zresztą internet mi nie działa chyba przez ten deszcz. hmm



Dobrej nocy Wszystkim życzę!

Do zobaczenia - wpadnę po godzinach pracy.

6,154

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

http://vpx.pl/i/2013/10/05/bez-kawy-gif-gifvoOkcW6EuD.gif

http://images.przeznaczeni.pl/uploads/photos/blog/1001.jpeg

6,155

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

big_smile Mysti, kiedy ją nie wypiję kawy rano... naprawdę mam podobnie!

Właśnie się u mnie zaparza.

Miłego dnia wszystkim życzę! smile


Zajrzę po godzinach pracy.

6,156

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

6,157

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile Jaki świetny weekend za mną, super mi się wczoraj rosołek ugotował, nareszcie takie, jak trzeba!

6,158

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry, dzień dobry smile

Ja dziś jestem godzinę wcześniej w pracy !
Twoja kawa Mysti jest dla mnie zbawieniem smile

6,159

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hmm... czyżby wszyscy byli na detoksie ? big_smile


Wybaczcie, ale nie znalazłam lepszego Video

6,160

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

U mnie szaro buro i ponuro, typowa szara jesień hmm

Ps Mag, dziękuję za kalendarz smile

Miłego dnia życzę smile

6,161

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, ludziska w pracy są chyba ??? smile

6,162

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No wiem, wiem przecież wink tak chciałam zagadać tongue

6,163

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek wszystkim smile
Słuchajcie mam pytanie na rozruszanie głów po weekendzie tongue Może będziecie mieć ochotę wziąść udział w dyskusji.
Chętnie wysłucham opinii kobiet i facetów.

Do facetów -co znaczy dla ciebie "za dobra kobieta" oraz kobieta nudna?
Do kobiet- co znaczy dla ciebie "za dobry facet" oraz nudny facet?

Miłego poniedziałku.

6,164 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-11-07 15:55:54)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Krych smile

Ja to kiedyś usłyszałam od mojego bm. że może gdybym trzymała go krótko i bardziej ostro zareagowała na jego relacje np. z koleżankami to może by go to otrzeźwiło smile i sytuacja wyglądałaby inaczej. Usłyszałam też, że nie jestem w stanie nad nim w żaden sposób zapanować hmm   Ale przecież nie byłam jego matką smile sam powinien wiedzieć co robić a czego nie smile 
W moim przekonaniu określenie za "dobra/dobry"  (bo za nudna mi się nie podoba) to osoba, która nie potrafi w związku stawiać granic lub z różnych względów je przesuwa swoim kosztem.  Taka osoba siłą rzeczy przestaje o siebie dbać, przestaje siebie słuchać i może być mało atrakcyjna dla swojego partnera  smile
To pierwsze co przyszło mi na myśl... będę jeszcze wieczorem wink

6,165

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
krych23 napisał/a:

co znaczy dla ciebie "za dobry facet" oraz nudny facet?

Nie wiem, co to znaczy "za dobry facet", bo takiego nie spotkałam.

Nudny- owszem.
Konkretnie:  bez pasji, bez swojego zdania, bez poczucia humoru, przewidywalny.


P.S. Miłego poniedziałku smile

6,166

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam po godzinach pracy. Do moich zwykłych forumowych ksywek, a więc I_see, Mag, Maggie, ajsi dorzucam jeszcze jedną. 
Możecie do mnie mówić tutaj Żelazna Konsekwencjo. big_smile

Łatwo nie jest na tym "odwyku", kto zaznał forum i spotkał fajnych ludzi tutaj, ten wie, jak jest ...


Krych wpadł do nas z pytaniami, żeby sprowokować dyskusję - i dobrze! Spróbuję zatem odpowiedzieć. Jeśli chodzi o "zbyt dobrych facetów" lub "zbyt dobre kobiety", to myślę, że można mieć na myśli kogoś, kto nas wręcz "bombarduje" swoją miłością i nadopiekuńczością, wyręcza w zadaniach, często nam ustępuje, jest zbyt wyrozumiały dla naszych "niefajnych" zachowań, tj. nie daje odczuć konsekwencji tego zachowania, czym naraża się na brak szacunku od tej drugiej strony. Taka "za dobra" osoba ma błędne myślenie - "nieba mu/jej przychylę i wtedy on / ona zobaczy, jak bardzo mi zależy i doceni to." Guzik prawda. Jest zwykle odwrotnie. Dla mnie ta relacja jest NIESYMETRYCZNA, a więc z góry skazana na niepowodzenie. Ja mam podobne skojarzenie jak AiR - związek typu "rodzic - dziecko", a nie o to przecież chodzi między dwojgiem dorosłych ludzi.

"Nudny facet" czy "nudna kobieta" dla mnie to ktoś MONOTEMATYCZNY, ktoś, kto się nie rozwija i w kółko nawija o tym samym. Najnudniejsi ludzie to tacy, którzy stawiają SIEBIE  w centrum rozmowy i nie są zainteresowani zdaniem innych. Nudna osoba to też ktoś, kto koncentruje się cały czas na jakiejś bardzo specyficznej dziedzinie i nie potrafi się wypowiedzieć o niczym innym, "tematy ogólnoludzkie" są mu / jej obce. Może ta osoba być ekspertem w dziedzinie grzybobrania, na przykład (nie mam nic do grzybiarzy, żeby nie było, grzyby lubię przyrządzać), ale jak mi tak ktoś tylko o tych kapeluszach i blaszkach cały czas ... To mi oko poleci za jakiś czas. Nie ma mocnych. No i mój świat nie kręci się wokół grzybów - gdzie w tej rozmowie jestem ja?... Nudny jest dla mnie ktoś, kto nie ma poczucia humoru. Ja wymiękam po 5 minutach takiej powagi, serio.

Tom się wypowiedziała! big_smile

AiR7 napisał/a:

będę jeszcze wieczorem wink

Spróbuj nie! big_smile I Wszyscy pozostali też. Dziś mam akurat wolne popołudnie i wieczór. wink

AiR7 napisał/a:

Ja to kiedyś usłyszałam od mojego bm. że może gdybym trzymała go krótko i bardziej ostro zareagowała na jego relacje np. z koleżankami to może by go to otrzeźwiło i sytuacja wyglądałaby inaczej. Usłyszałam też, że nie jestem w stanie nad nim w żaden sposób zapanować

Zobacz co ten Twój b.m. jeszcze nie wymyśli na usprawiedliwienie swoich wyskoków. Założę się, że jakby trafił na mnie, to by z kolei piszczał, że go za mocno traktuję moją "żelazną rękawicą". big_smile Machnij na niego ręką! AiR i Wszyscy pozostali, którzy jeszcze cierpią na syndrom "odstawienny" - naprawdę nie ma za kim oczu wypłakiwać.

6,167 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-07 18:36:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

"za dobrej" kobiety, "za dobrego mężczyzny" jeszcze nie spotkałam. Każdy ma coś, czego na dłuższą metę nie toleruje.
"nudny mężczyzna", "nudna kobieta"- ktoś, z kim nie mam ani jednego tematu wspólnego do posłuchania, w sensie nawet pogawędki o pogodzie. Niekoniecznie ktoś monotematyczny, bo ktoś może być zapalonym grzybiarzem, mówić niemal wyłącznie o tym, ale w interesujący sposób. Wtedy zaczynam odczuwać podziw dla pasji, jaką darzy zbieranie grzybów i takiej osoby nie odbieram jako nudnej.

6,168

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No dobrze, Symbi. Ja też podziwiam ludzi z pasją. Jednak powiedz tak szczerze, jeśli ktoś Ci tak wyłącznie o tych grzybach opowiada, nawet w sposób bardzo interesujący, to jak długo jesteś w stanie tego słuchać?

6,169

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję za wpisy. Robi się interesująco :-) Jacyś faceci się wypowiedzą?
Air - Twój ex ładnie przerzuca winę na Ciebie.  Jakie to wygodne.

Mistiq - mogłabyś rozwinąć słowo - przewidywalny? 

W pracy jestem. Będę jeszcze później.
Sezon "Korwa ale pizdzi"  is on :-)

6,170

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
krych23 napisał/a:

Dziękuję za wpisy. Robi się interesująco :-) Jacyś faceci się wypowiedzą?

Owszem, owszem. Ja też liczę na kolejne wypowiedzi.

krych23 napisał/a:

W pracy jestem. Będę jeszcze później.

Wpadaj, Krych. Czekamy! smile

6,171

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeśli ktoś interesująco opowiada, mogę słuchać cały czas smile Po prostu mi to nie przeszkadza.

6,172

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Rozumiem. smile

6,173

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej smile

Dzieci nakarmione, lekcje odrobione big_smile Jadę na zajęcia

Do zobaczenia później!

6,174 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-07 19:48:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, czekamy! Do zobaczenia!

EDIT

Pomysł nr 20

Przestać tracić czas, próbując tłumaczyć się przed innymi. Twoi przyjaciele tego nie potrzebują. Z kolei wrogowie i tak Ci nie uwierzą. Po prostu rób to, co, Twoim zdaniem, jest słuszne.

6,175

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
krych23 napisał/a:

Mistiq - mogłabyś rozwinąć słowo - przewidywalny?

Dosłownie- nie potrafi zaskakiwać, w 100% mogę być pewna jego reakcji w każdej sytuacji, zero spontaniczności.

Posty [ 6,111 do 6,175 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 93 94 95 96 97 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024