moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 88 89 90 91 92 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,786 do 5,850 z 15,029 ]

5,786

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kolacja przepyszna, fakt - już zjedzona hmm wino dopijam, Kaja i Mysti się przyłączyły, a Syzyf nas poczęstował na koniec jakimś wynalazkiem swojskim smile

Dla Ciebie została jeszcze kania z popołudniowej przekąski smile

Zobacz podobne tematy :

5,787 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-28 22:48:31)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air
a ja tam już sama nie wiem hmm
Zaczynam się sama odnajdywać i zaczyna mi być z tym dobrze smile patrz twoja i moja szafa wink np. kupuję sobie mniejsze foremki do pieczenia takie pod siebie, samochód ma być taki by mi się zakupy zmieściły w bagażniku a na fotelu z przodu torebka, myślę o sprzedaży działki,
Zresztą nie wierzę że jakiś facet wytrzyma ze mną wink wiesz nie będę nigdy taka słabą i cichą kobietką bylam jestem i pewnie bede zawsze pod prąd nie chcę się zmieniać chcę pozostać sobą smile
Trochę tęsknię za zapachem mężczyzny ale widziałam takie świece o zapachu Greya big_smile

Chris witaj smile coś tam Air zakitrała dla Ciebie i jakaś michę przed nami schowała ze to niby specjalnie też tylko dla Ciebie wink

5,788

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja się już pożegnam.
Muszę się wyspać przed jutrzejszym dniem

5,789

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No pewnie Mysti śpij dobrze smile

5,790

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, kania powiadasz?  Pyszota smile
Skoro wszyscy jedli i jeszcze żyją to ja też się skuszę.

5,791

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

ale widziałam takie świece o zapachu Greya big_smile

W sumie to nawet nie wiem... książki nie przeczytałam i na film nie poszłam. Nie wiem na czym fenomen polega wink jakoś chyba na przekór komercji... Tak... ale jestem w stanie zaprosić kogoś do mojego serca, chcę takiej normalnej relacji, zdrowej. Pewnie jeszcze nie teraz... chociaż na chwilę obecną kochanek? jak radzi Hanna ? w sumie czemu nie smile

5,792 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-28 23:08:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air yhym....
Ja na filmie nie byłam i książek tych nie mam zamiaru czytać bo tam jakaś gupia gęś wpatrzona w jakiegoś dzianego kolesia bleee to nie dla mnie hmm
Ale świece mnie zaintrygowały czym mogą pachnieć jakimś perfumem czy piżmem bo ja mam bardzo rozwinięty węch męczę się np w środkach komunikacji miejskiej i czasami w biurze też hmm

5,793

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziewczyny, to Wy tam sobie plotkujcie o Greyach i innych przystojniakach. wink
Ja się powoli oddalam. Miło się z Wami siedzi ale miałem ciężki wieczór i padam na twarz.

5,794

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

to ja puszczę coś smile

5,795

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc smile

5,796

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc smile

5,797 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-28 23:21:02)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air a propos przystojniaków to zaraz zaczyna się po Hobbicie Blade Wieczny Łowca może nie za ambitne i widziałam parę razy ale cóż w piątkowy wieczór popatrzeć się na fajne skórzane wdzianko można tongue

Dobranoc smile

5,798

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Air a propos przystojniaków to zaraz zaczyna się po Hobbicie Blade Wieczny Łowca może nie za ambitne i widziałam parę razy ale cóż w piątkowy wieczór popatrzeć się na fajne skórzane wdzianko można tongue

Dobranoc smile

Ano można smile tylko ja już dziś nie dam rady nic obejrzeć, choć zapomniałyśmy przez puzzle o Hobbicie, moje dziewczyny bardzo lubią.
Posłucham czegoś do snu jeszcze:) Dobrej nocy Kaju smile

5,799

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

.

5,800

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No to widzę, że sobie fajnie poimprezowaliście, a mnie dzieciaki nie dały wink

5,801 Ostatnio edytowany przez mawa (2016-10-29 09:04:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Pytanie Wam zadam moi mili:
Czy utrzymujecie kontakty z byłą rodziną ? Tj. rodziną Waszych exów.

Moja teściowa nie żyje, mieszkała daleko, do końca mówiła mi per 'pani', więc nie muszę chyba nic więcej dodawać. Z jedną siostrą męża (z dwóch), było ok, do czasu. Nie ma czego żałować.

Ale to nie wszystko. Nie byłam pierwszą żoną mojego męża. I najlepsze stosunki od lat mam z jego dorosłą córką (młodszą o 6 lat) i jej rodziną. Lepsze niż z nim, zdecydowanie smile Jeździmy razem na wakacje, odwiedzamy się kiedy to możliwe (400 km), wiemy o sobie rzeczy, których nie wie nikt inny, także z obszaru relacji damsko-męskich (no wiem, brzmi trochę perwersyjnie, ale dla mnie szybko przestała być córką mojego męża, a stała mi się jak siostra)
Obydwie cieszymy się z obecnej sytuacji smile)) Poprawnie żyję też z jego poprzednią żoną, lubi moje dzieci, spotykamy się czasem podczas wakacji. Tak że ten - trochę może nietypowo, ale jest fajnie.

Na rozgrzewkę:
https://www.youtube.com/watch?v=GKzf3S1VvzE


PS. Dobra. Link wstawiłam, ale obrazka nie widzę. Powoli, rozpracuję smile

5,802 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-29 09:33:12)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim.

Mawa,  odnośnie wstawiania muzyki.
Musisz przed linkiem wpisać [youtube] i za linkiem [/youtube]
Tak samo kiedy chcesz pobrubić  (wyboldować) tekst , wstawiasz go pomiędzy znacznik ( ... )
Poczytaj o bbcode

Powodzenia. smile

5,803

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry.

Cześć mawa-- zamiast url w nawiasie wpisz youtube i będzie widać.

http://www.glol.pl/pictures/17/picture_1743.gif

5,804 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-29 09:57:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Mysti właśnie siadałam z kawką a tu jak zwykle Ty pierwsza zaserwowałaś big_smile

Jak nowy zakup się sprawdza?  Ta lokówka się nie kręci tylko nagrzewa? I jak lepiej działa niż zwykła lokowka?

5,805 Ostatnio edytowany przez mawa (2016-10-29 11:26:55)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie


Yes smile Syzyf i Mystiq, dzięki

5,806 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-29 14:22:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

: /

Dzień Dobry

5,807

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile
Pozdrawiam z De wink

Ps. mawa cześć smile

5,808

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Jak nowy zakup się sprawdza?  Ta lokówka się nie kręci tylko nagrzewa? I jak lepiej działa niż zwykła lokowka?

Szczotka super.
Nagrzewa się, nic się nie kreci, tzn można nawinąć loki, przytrzymać i zwolnić przycisk, by się nie rozwaliły przypadkiem.
Ale sama się nie obraca, trzeba samemu manewrować.
Włosy są super gładkie.
Nigdy nie używałam zwykłej lokówki, więc nie mam porównania, jedynie z suszarko-lokówką obrotową.

5,809

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór 

Zadam jedno pytanie - gdzie podziała się Lilka  ???????  sad

5,810

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Alika smile
Pewnie jeszcze czyta tę instrukcję; )

5,811

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Hej Alika smile
Pewnie jeszcze czyta tę instrukcję; )


mozesz jasniej ?? bo nie kumam, jaką instrukcję ?? hmm

5,812

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily wspominała tydzień temu że zakupiła meble dla córeczki do pokoju i trzeba je skręcić oraz śmiała się że z takich prac majsterkowych to tylko instrukcję potrafi czytać wink

5,813

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Lily wspominała tydzień temu że zakupiła meble dla córeczki do pokoju i trzeba je skręcić oraz śmiała się że z takich prac majsterkowych to tylko instrukcję potrafi czytać wink


Ojjjj cos mi sie zdaje,że to nie o instrukcję chodzi hmm
Obym się ......  wink

Dobranoc  smile

5,814

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Oby....
Dobranoc smile

5,815

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To ja bym chyba mogła Lilce pomóc. Mam wrażenie, że odkąd jestem sama, to głównie skręcam meble wink Ale ja akurat to lubię i umiem, jedyne, czego mi brakuje, to siły fizycznej (i tu, niestety, facet by się przydał, przepraszam za szowinizm). I to jest czasem realny problem, choć np. udało mi się opanować mocowanie rowerów na bagażniku dachowym - istotne, bo uwielbiamy różne bliższe i dalsze wycieczki. W najbliższe wakacje wybieramy się w tym ładunkiem w Bory Tucholskie.
Ale syn dobrze rokuje, jest po ojcu silny, jeszcze parę lat...

5,816

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
mawa napisał/a:

Ale syn dobrze rokuje, jest po ojcu silny, jeszcze parę lat...

Cześć mawa

Bez urazy , ale tak mi się skojarzyło.

http://imgup.pl/di/YB0C/5418-566969400136461-8332292626108890925-n.jpg


http://3.bp.blogspot.com/-cgyVdnzMaQ4/VYlZAxhF9sI/AAAAAAABz4s/a9qSge_Kicg/s320/kawa%2Banimation%2Bciastteczka%2Bruchomy21.gif

5,817 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-30 10:17:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Mawa i Mysti smile

Fakt mój syn też zaczyna coraz bardziej przypominać swojego ojca. Ale w tym ujemnym znaczeniu.
Niestety mimo 20 lat i 187 cm wzrostu jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki nagle przestał mieć dla mnie czas by cokolwiek pomóc. Nikt go nie poznaje. Zbiegło się to ze zmianą mojego stanowiska do eks. i egzekwowaniem zasad wyznaczonych przeze mnie w moim domu.
A ja jeszcze dodatkowo nie umiem prosić o pomoc - w realu sad
Ciągle jeszcze muszę pokazać wszystkim jaka to ja heroska jestem i sama sobie ze wszystkim dam radę przecież dla mnie to pestka

5,818 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-30 11:41:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzieńdoberek smile

Kaja, a przeczytałaś książkę? wink

Przy okazji polecam również inną wartościową książkę Robina Skynnera (brytyjskiego psychoterapeuty) i Johna Cleese'a (aktor z monty pythona).
Żyć w rodzinie i przetrwać.

5,819

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No nie mogę. Oglądam Rolnik szuka żony )7 odcinek) i słyszę coś takiego:

Kobieta do rolnika: A zdajesz sobie sprawę, że jak spotkasz kobietę, to ona będzie Cię chciała poprzestawiać?
Rolnik: no wiem, nawet bym chciał... smile

Inny rolnik (ten mega religijny). Nie mogę na to patrzeć jak te kobietki skaczą przy nim, a on księciunio siedzi: To mu mleczko nie pasuje, bo kożuch i trzeba przez sitko, to nie na ten palnik itd. Szok!!!

Chyba też poszukam sobie takiej uległej smile ale na pewno jej nie wykorzystam.
PS.
Trzeba zacząć znowu chodzić do kościoła smile

5,820

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti, dobre big_smile

Kaja, też czasem o tym myślę. Co prawda mój jeszcze młody (11 lat), ale cechy po ojcu ma bardzo wyraźne, zarówno dobre, jak i złe. Trochę się pocieszam, że za złe cechy mojego męża odpowiadało jednak wychowanie (jego patologiczna matka). A serio, to najbardziej się boję skłonności do nałogów.

5,821

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf, też taka byłam, choć do kościoła nie chodzę. Mimo całej swojej "nowoczesności", feminizmu, wykształcenia - byłam na zawołanie i ze spuszczoną głową przyjmowałam pretensje i karcenie. Każdy mój sprzeciw kończył się obrazą i dąsaniem przez parę dni, więc dla świętego spokoju i z miłości robiłam mleczko bez kożuszka... Boże, codziennie powtarzam sobie kilkadziesiąt razy, że już nic nie muszę, mogę zostawić bałagan w kuchni, nie musze się meldować telefonicznie, mogę jechać z dziećmi na wycieczkę i nie zastanawiać się, jaki będzie miał humor, gdy wrócimy. Żyję!!

5,822 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-30 14:29:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A tak swoją drogą, to wydaje mi się, że trochę chyba przesadzacie. Z kim Wy walczycie?
Do jasnej anielki, przecież to jest Wasz syn!!!

Takie obwinianie innych (w tym swojego ex), to lekka ucieczka od własnej odpowiedzialności... jest nam wtedy o wiele łatwiej wink

Ja już dawno wybaczyłem. Czytam dużo i  próbuję zrozumieć jej i swoje zachowanie. Dochodzę do wniosku, że każdy z nas ma jakieś obciążenia z dzieciństwa. Warto je rozpoznawać...przez całe życie.

Świetnie pasuje tu cytat Marka Aureliusza:

Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.

5,823 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-30 20:00:39)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mawa ty jeszcze masz szansę wychować syna przekazując mu swoje wartości smile

Syzyf
Jeszcze czytam ale dzisiaj skończę smile

Postraszyłam dzisiaj babcię tatuażem w kształcie lwa wink babcia przyjęła to ze spokojem ale zasugerowała różyczkę wink

Ja nie walczę z synem po prostu widząc w nim swojego eks jeszcze mnie to boli a że akurat teraz są to negatywne jakieś jego zachowania np ton głosu spojrzenie zwroty itp to podwójnie boli. Zresztą na problem między nami nałożyło się w ostatnim roku zbyt dużo wydarzeń a i obydwoje nie potrafimy sobie z tym poradzić wiec chwilowo nie wchodziwy sobie w drogę sad chyba to teraz najrozsądniejsze.

Staram się nie obwiniać eks i nie przepisywać mu cech ani win które nie istnieją lecz nie staram się go zrozumieć bo i po co, co mi to może dać?

Ty jesteś więcej niż trochę dalej na tej drodze wiec i inaczej już to wszystko widzisz i dobrze smile

Ach dziecinstwo i jego wplyw na całe nasze późniejsze dorosłe życie ....

Człowiek całe życie się uczy nie tylko siebie ale i innych a każda nowa sytuacja tworzy nową perspektywę hmm

A nie zanudzisz się z taką uległą wink

Mysti jak tam randka wink

5,824

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mawa ty jeszcze masz szansę wychować syna przekazując mu swoje wartości smile

Taką mam nadzieję! Nie walczę z synem, raczej próbuję dostrzegać te cechy i jeśli już to z nimi walczyć (egocentryzm, nadwrażliwość na swoim punkcie).

5,825 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-31 00:17:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mawa dokładnie smile
U siebie przecież zwalczamy negatywne cechy jeśli oczywiście je dostrzegamy smile

To ty byłaś z dużo starszym mężczyzną

Czyżby te cechy co opisałaś powyżej były charakterystyczne dla tych mężczyzn którzy lubią kontrolować innych bo widzę podobieństwo.
Tylko że ja nie byłam taka potulna choć jak kogoś kocham to z natury rzeczy chcę dla tego kogoś jak najlepiej i dbam o niego i sprawia mi to przyjemność to chyba naturalne.

5,826

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurczę dziewczyny, próbujecie walczyć?
Ja bardzo zwracam uwagę na słowa jak z kimś rozmawiam. One poniekąd płyną z naszej nieświadomości. smile
Sama walka niesie za sobą jakieś ofiary...

Druga sprawa. Postawy, a w tym główne wartości są przyjmowane, niejako "wdrukowane" dziecku za sprawą rodziców, opiekunów głównie do 7 roku życia. (pomiędzy 7-14 rokiem to tez nauczyciele, tzw zewnętrzne autorytety wpływają, a 14-21 to już grupy społeczne, po 21 roku to już raczej trudno jakąś zmianę, chyba, że na drodze terapii). )Tak więc jeśli Wasze dzieci dysponują jakimiś wartościami, to musimy uderzyć się w pierś i przyznać, że tez jesteśmy temu winni. Poza tym pamiętajmy o projekcji. smile
To co nie lubimy u innych, to często nasze odbicie lustrzane.
I tu przydaje się informacja zwrotna np. podczas terapii grupowej, którą polecam wszystkim osobom.

5,827 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-30 22:03:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf matko jedyna kto mówi o walce z własnym dzieckiem?
Chodzi nam o przekazanie jemu pewnych wzorców nowych w każdej nowej sytuacji....
Co byś zrobił jakby Ci syn co noc przyprowadzal pannę a ona prawie by mieszkała w Twoim domu bywal opryskliwy i odmawiał pomocy gdy o nią prosisz?
Małe dziecko to mały kłopot a duże dziecko to duży klopot... czyż nie?

Edit:
A jeśli syn wykorzystał moje osłabienie po rozstaniu i zaczął przekraczać granice w ralacji rodzic dziecko to co mam się na to godzić skoro mi to nie odpowiada?
Przyjmować jego nieodpowiedni stosunek do mnie jako wewnętrzne moje ja?
Przecież nie mówiłam nigdy ze jestem idealna znam swoje wady i podejrzewam jakie błędy popełniłam nie jestem aniołem lecz czlowiekiem....

P.S. ta bajka z książki to nie moja bajka.....

5,828

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Syzyf matko jedyna kto mówi o walce z własnym dzieckiem?
Chodzi nam o przekazanie jemu pewnych wzorców nowych w każdej nowej sytuacji....
Co byś zrobił jakby Ci syn co noc przyprowadzal pannę a ona prawie by mieszkała w Twoim domu bywal opryskliwy i odmawiał pomocy gdy o nią prosisz?
Małe dziecko to mały kłopot a duże dziecko to duży klopot... czyż nie?

Edit:
A jeśli syn wykorzystał moje osłabienie po rozstaniu i zaczął przekraczać granice w ralacji rodzic dziecko to co mam się na to godzić skoro mi to nie odpowiada?
Przyjmować jego nieodpowiedni stosunek do mnie jako wewnętrzne moje ja?
Przecież nie mówiłam nigdy ze jestem idealna znam swoje wady i podejrzewam jakie błędy popełniłam nie jestem aniołem lecz czlowiekiem....

P.S. ta bajka z książki to nie moja bajka.....

Po pierwsze, mam jakieś dziwne poczucie, że odebrałaś moje słowa jako agresję skierowaną w Twoją stronę. A tak nie jest. smile
Stawiałem pytania. Porównywałem Wasze słowa do swojego doświadczenia.
Jeśli ktoś się poczuł, że został oceniony w którymś momencie, to przepraszam. Byłbym wdzięczny również za wskazanie tych słów (będę się starał na przyszłość być bardziej precyzyjny).

Po drugie, piszesz teraz o zachowaniach, a ja odniosłem się do wartości. To zupełnie coś innego, bo wartości mają swoje głębsze umiejscowienie.

Pytasz mnie, co bym zrobił gdyby mój syn przekraczał moje granice?

5,829

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf
Nie, nie odebrałam Twoich słów jako agresję skierowaną w moją stronę. Staram się niczego nie doszukiwać ani w samych słowach ani pomiędzy nimi.

My z Mawą pisałałyśmy o cechach naszych dzieci przejawiających w ich zachowaniu. To że czasami pewne negatywne cechy widzimy jako przejaskrawione wady naszych byłych partnerów to tak się czasami składa. Nasze cechy i to niestety negatywne (w moim pojęciu bo jest to subiektywny odbiór) też syn posiada. Jesteśmy przecież wypadkową pięciu pokoleń wstecz. Pozytywne cechy mojego byłego męża też posiada i z tego się bardzo cieszę.

Mi jest przykro że nigdy nie będziemy z byłym mężem w poprawnych relacjach lecz po tym jak się zachował a raczej nie zachował nie można inaczej. I nie przelewam frustracji na innych mężczyzn bo ja ich bardzo lubię zresztą pracuję przeważnie z mężczyznami.

To Ty mnie odbierasz jako atakującą (moje subiektywne spostrzeżenie) jeśli tak nie jest to się cieszę bo miałam nadzieję na poznanie Twoich poglądów na pewne rzeczy jako człowieka który jest po terapii i odważył się zajrzeć w głąb siebie a przede wszystkim przeżył niejedną zdradę. Mężczyźni z reguły nie przebaczają tego, nie zostają z partnerką dla dobra dzieci, rzadko też podejmują się wychowywania dzieci.

Fajnie też by było gdybyś odpowiadał na pytania (również te żartobliwe zadawane dla rozluźnienia atmosfery) jeśli oczywiście nie są dla Ciebie niewygodne.

To co graba czy uścisk na niedźwiedzia wink

5,830 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-30 23:44:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

He he uścisk na niedźwiedzia brzmi interesująco wink

Dla mnie wychowywanie swoich dzieci, to żaden wyczyn, to normalna odpowiedzialność dorosłego człowieka.
Wybaczenie zaś, pozwala mi funkcjonować w życiu. Czas w związku, nawet nieudanym, to tylko fragment całego naszego życia.
I tu odniosę się do swojej sygnaturki wink

Dobranoc wszystkim

5,831 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-31 00:46:01)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Czas w związku, nawet nieudanym, to tylko fragment całego naszego życia.

100 % prawda. To, wszyscy ci, którzy jeszcze cierpią z powodu straty, jaką jest rozstanie, muszą zrozumieć.

5,832

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Mag smile brakuje nam Ciebie sad

5,833

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:
Syzyf napisał/a:

Czas w związku, nawet nieudanym, to tylko fragment całego naszego życia.

100 % prawda. To, wszyscy ci, którzy jeszcze cierpią z powodu straty, jaką jest rozstanie, muszą zrozumieć.

Oj Mag już chyba nie cierpię lecz nie wiem czy do końca już zrozumiałam a na pewno jeszcze się boję tego nowego życia....

5,834

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim smile

Dzisiaj ja stawiam kawkę. Pyszne i aromatyczne cappuccino. Smacznego!

http://cafebritt.com/public/img/expierience/recipes-cappuccino.jpg

5,835

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim :-)
A dziękuję Syzyf.

P.S obetnij paznokcie :-P

5,836

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Ja właśnie siadam z kawą smile najprzyjemniejszy moment dnia wink

Ktoś wyczarował coś fajnego z dyni na parapet bądź taras?

5,837

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Dzień dobry smile

Ja właśnie siadam z kawą smile najprzyjemniejszy moment dnia wink

Ktoś wyczarował coś fajnego z dyni na parapet bądź taras?

Kawę popołudniową już wypiłam smile Dynię mamy, żebym to ja jeszcze potrafiła wstawić zdjęcie wink

5,838

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

To ty byłaś z dużo starszym mężczyzną

Czyżby te cechy co opisałaś powyżej były charakterystyczne dla tych mężczyzn którzy lubią kontrolować innych bo widzę podobieństwo.

Nie dość, że dużo starszym, to jeszcze wykładowcą/nauczycielem. A zatem kontrola jak najbardziej. Śmiejemy się, że mój syn od maleńkiego te geny nauczycielskie pokazuje.
Ja już wszystko wybaczyłam. Z nikim już walczyć nie muszę. Ale moja sytuacja jest trochę inna od Waszych.

5,839

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Mawa smile

Niestety ja nie mogę wybaczyć sad tego co on mi zrobił nie można i nie jest to tylko moje subiektywne uczucie ale i również zdanie moich przyjaciół.

5,840

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
Wiem, że wpadam nieregularnie, ale jednak czasem podczytuję.
Kaju, wybaczyć nie oznacza zapomnieć tego, co zrobiła złego druga osoba. Wybaczenie nie oznacza automatycznie, że złodziej nie musi ponosić kary. To Ty po prostu przestajesz męczyć się z przeszłością.

5,841

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:
kaja77 napisał/a:

Jak się wstawia zdjęcia/obrazki z telefonu?

Kaju, będzie ciężko, ale mam na to radę.

wejdź na stronę vlep[.]pl itam wrzuć zdjęcie i pobierz adres url.
Wtedy to wstaw adres pomiędzy znacznik

Mawa może Ci się uda smile

5,842

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ach Symbi jak się cieszę ze wpadłaś big_smile

Każde wasze spojrzenie otwiera mi oczy na moje problemy smile wybaczanie muszę jeszcze przepracować bo nie umiem sobie z tym radzić sad na zewnątrz robię dobrą minę do złej gry ale w środku jeżę się.

Przeczytałaś książkę że rozwód to najlepsze co mogło Ci się przydarzyć?

5,843

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, jakkolwiek dużo rzeczy czytalam, nie przypominam sobie takiego tytułu. Jednak sama do tego wniosku doszłam po czasie, mam naprawdę dużo spokojniejsze życie niż w małżeństwie i bardzo sobie to cenię.

5,844

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, z wybaczeniem nic na siłę, to nie jest kwestia podjęcia decyzji, że teraz w tym momencie przebaczam, to raczej czas pogodzenia się z decyzją bylego małżonka, która została podjęta bez Twojego udziału. Wszystko wymaga czasu.

5,845 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-31 18:49:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Kochani smile

Z tym wybaczeniem to oczywiście prawda, nie oznacza całkowitego zapomnienia, ale właśnie pozbycia się z siebie ciężaru który nosimy smile Symbi i też czytałam, że to kwestia podjęcia decyzji, wzięcia odpowiedzialności za siebie i wyjście z roli ofiary... Kiedyś czytałam o takim ćwiczeniu, nawet je zastosowałam i uświadomiło mi to co się ze mną dzieje. Mianowicie: trzeba wypisać sobie te zdarzenia, osoby który nas bardzo skrzywdziły, potem przypisać numery od 1-10 w zależności od tego jak bardzo nas ta osoba skrzywdziła. Narysować siebie i analogicznie te ciężary to plecaki i torby, które to my właśnie dźwigamy... mam nadzieję, że jasno to napisałam big_smile

Kaju, mi do wybaczenia jeszcze trochę, trochę dużo brakuje. Na razie cały czas jest wkurw i smutek...No i dziś znowu było na noże...

U mnie ostatnio trochę gorsze dni...

5,846

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, mnie to po prostu samo przyszło... Po rozwodzie oglądałam film z Julią Roberts i SUsan Sarandon, "Mamuśka", co mi uświadomiło, że ja mogłabym być w podobnej sytuacji. WTedy zaczął się mój proces wybaczania.

5,847 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-31 18:57:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mi jeszcze dochodzi wstyd sad nie byłam wstanie pójść na groby choć to ja z całej rodziny z moimi chłopakami dbałam o nie ale nie potrafiłam znieść spojrzeń ewentualnie tam napotkanej rodziny sad

5,848

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale czego się wstydzisz? Tego, że zostałaś zdradzona?

5,849

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie Symbi zdradę juz przepracowałam parę lat temu wstydzę się że zostałam porzucona dla starszej kobiety sad że wszyscy są osłupieni że takie małżeństwo jak nasze tak się skończyło że przecież mało kto jak my tak się kochaliśmy

5,850 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-10-31 19:07:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, a co ja mam powiedzieć. Zostałam porzucona na rzecz kobiety niepracującej zawodowo z czwórką dzieci, która była moją koleżanką i traktowałam ją jak siostrę. Mój były mąż zrobił jej piąte.  Nie ma reguły.
Ja też czułam wstyd, ale mi przeszło.
Co do tej miłości, to nie WY się kochaliście, to TY kochałaś.

Posty [ 5,786 do 5,850 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 88 89 90 91 92 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024