moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 189 190 191 192 193 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12,351 do 12,415 z 15,029 ]

12,351 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-22 19:31:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Symbi, smak świeżego chleba z masłem i solą, pycha...:)
Mój teść mawia, że proste jedzenie jest najlepsze, a ja myślę, że jest w tym dużo racji.

Myszko mam nadzieję, że te święta dadzą Tobie i Twoim dzieciom wiele radości, a z Nowym Rokiem spokój w Twym sercu na stałe się rozgościł. smile

Astral Shadow napisał/a:

Niech sie wam darzy  niech wspierają was Bogowie starzy...

Piękne życzenia Astral, dzięki. smile

Piotrze, przyjemnej podróży, a wiem, że potrafi taka być, kiedy się jedzie do bliskich sercu. smile

Kochani życzę Wam, aby w te nadchodzące święta pokój w Waszych sercach zagościł, by co niemiara było powodów do radości. I niech Wasze myśli od czasu do czasu spotkają się Tym, z powodu Którego świętujemy. smile

Zobacz podobne tematy :

12,352

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! Zapraszam na kawusię przed całą tą świąteczną robotą.  Ja jak zwykle cierpię na prokrastynację i obowiązek posprzątania w sobotni dzień odsuwam od siebie jak najdalej tylko mogę. Stąd kawusia na jedną nóżkę, a potem kawusia druga na drugą nóżkę.

12,353

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

U mnie aktualnie grubsza robote odwala siostra bo u niej wigilia. Ale ja przychodze z barszczem i winkiem i gitara a moja mama z pierogami krokietami.i ciastem . W ten sposob odciazamy glownego gospodarza i wszyscy sobie to chwalimy.

12,354

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej, hej smile
Witam o... przedpołudniu.
Lecę zaraz na ostatnie zakupy, bo wczoraj wieczorem byłam taka senna, że nie kiwnęłam niemal palcem. Coś tam zaczęłam tworzyć z wielkim ociąganiem, gdy zadzwoniła Sąsiadka, że już są z Telefonicznym w jej domu i wybierają się do mnie. Wpadli z piwkiem i zamiast świątecznych przygotowań były nocne rodaków rozmowy. Dzisiaj nadrabiam gospodarcze zaległości.
Piotrze, gdybyś był bliżej, to chyba zgłosiłabym się na gitarowe korepetycje. To niespełnione marzenie mojej młodości. Próbowałam sama się nauczyć, ale nie dałam rady. Chwyty to pikuś, ale poległam na tych wszystkich biciach i metrum.
Symbi ja też walczę z prokrastynacją smile
Odwiedził nas właśnie kuzyn mojego syna, tak fajnie słyszeć w domu dziecięce głosy smile
Astral, mnie też podobały się Twoje staropolskie życzenia. Słowo "Gody" brzmi pięknie i literacko. Rzadko się go teraz używa.
Mam w planach jeszcze tu zajrzeć, ale gdyby się nie udało, to wszystkim Wam życzę najpiękniejszych Godów! smile
I dziękuję za wszystko, co mnie dobrego spotkało z Waszej strony.

https://historiamniejznanaizapomniana.files.wordpress.com/2015/12/peter-bruegel-obraz-betlejem-1566.jpg

12,355

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bicie i metrum??? Slyszalem ale nie uzywam big_smile . Moja rada jest taka ze trzeba sluchac serca przytupywac sobie noga i nucic -nie spiewac slow na poczatek. I tak bic aby pasowalo do muzyki. Pozdrawiam znad gara barszczu.

12,356 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-23 22:02:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jakoś te bicia strasznie "uczenie" opisywali w samouczku ; zgłupiałam całkowicie i zarzuciłam nieudolne próby. Chętnie podjęłabym je znowu.

Pozdrawiam jeszcze raz Was wszystkich i ślę najlepsze świąteczne życzenia.

Pan W. spod naszego sklepu na osiedlu obiecał mi jutro zagrać kolędę na organkach smile

12,357

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

https://ekartki-swiateczne.pl/kartki/9/2/m/kartki-boze-narodzenie-zyczenia-z-serca-277s.jpg

12,358

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Swieto jest dla mnie wtedy kiedy znajduje takie perełki jak ta nizej. Jest to zreszta twoja zasluga Piegusie! I to jest prezent! Juz czuje ze zostanie ze mna do konca zycia-bo ja taki 0-1 jestem.
https://youtu.be/xFsPSFDj4ac
Pozdrowienia dla zabieganych od wyluzowanego nad kawką-a jakze!

12,359

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nutka dla wszystkich piszących i zaglądających przez szybkę smile

12,360

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Swieto jest dla mnie wtedy kiedy znajduje takie perełki jak ta nizej. Jest to zreszta twoja zasluga Piegusie! I to jest prezent! Juz czuje ze zostanie ze mna do konca zycia-bo ja taki 0-1 jestem.
https://youtu.be/xFsPSFDj4ac
Pozdrowienia dla zabieganych od wyluzowanego nad kawką-a jakze!


smile

"Tam na rzece jest na pewno łódź,
Trzeba tylko fale wiosłem pruć"

Pozdrawiam Was świątecznie!
Fajnie mi, dobrze i spokojnie. Wigilia u siostry minęła zwyczajnie i pogodnie.
A dziś sobie siedzę sama w domu z moim kotem. Syn popędził z kuzynem kolędować.
Wczoraj uzbierali w ten sposób ładny grosz. Syn dumny z siebie aż miło patrzeć.
Ode mnie dostał skromny prezent, czego nie omieszkał mi paskudnik jeden wytknąć, ale ja tam wiem swoje. Widzę, jak nalewa sobie coli do gwiazdkowego kubka z kotem (zaraziłam go sympatią do tych stworzeń), ględzę jak stary zgred, że serce się liczy, a nie kasa i wierzę, że to ględzenie kiedyś zaprocentuje, jak procentują nauki moich "starych" smile
Mojego synalka trzeba między wierszami czytać smile
Miłego świętowania.

12,361 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-12-26 11:42:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! Śnieg nie spadł na święta, ale i tak wigilia się odbyła. Mam 2 kilo na plus mimo, że wydawało mi się, że wcale nie jem dużo, zjadłam na śniadanie ostatni kawałek sernika, to mogę myśleć o zrzucaniu nadbagażu.
Teraz po prostu piję czarną kawę, mleczka nie dodałam ze względów dietetycznych.
Dzieci zadowolone z prezentów, zwłaszcza młodsze, trafiłam w upodobania. Mnie też Gwiazdka obdarowała szczodrze.

12,362 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-26 15:13:39)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja oficjalnego prezentu gwiazdkowego nie dostałam, ale wiesz, tak sobie przekornie myślę, że może Gwiazdkę mam cały rok smile Bo w sumie sporo dobrych rzeczy mnie w życiu spotyka. I dobrych ludzi też smile

...A przed chwilą omal nie straciłam życia we własnym domu. Wywinęłam na pierogu takiego orła, że dzwoniący właśnie do mnie kuzyn syna usłyszał tylko moje siarczyste przekleństwo i stracił połączenie, bo oczywiście telefon się rozleciał (na szczęście dał się poskładać)
Skąd się ten skubany pieróg na podłodze wziął? yikes big_smile

12,363

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zabita podstępnie przez pieroga... Jak to brzmi.
Dobrze, że telefon poskładałaś.

12,364

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzizas - w życiu  nie bede juz pierogów  robił ! yikes

12,365

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr, to kupowane były big_smile

12,366

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Święta i po świętach, a ja nawet nie wypaliłam wszystkich świec zeszłorocznych. Nadrabiam dzisiaj, od południa sobie oczyszczam świecowym światłem atmosferę w domu.

12,367

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie skończyło się na jednej szklaneczce wink A że nie wypada robić konkurencji Temu, to właśnie wróciłem na chatę i robię imprezę. Odpaliłem muzę i porywam najlepszą choć muza taka może dziwna wink



12,368 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-28 22:12:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Z lubością czytam Wasze wpisy pełne spokoju, ciepła, radości...
Tworzę w wyobraźni rozmowy z Wami, ale tu nie sposób wszystkiego napisać...

Ja w tym świątecznym czasie obchodziłam 40-ste urodziny. Dostałam od męża piękny pierścionek. To był Jego pomysł, takie podziękowanie za 20 wspólnych lat i zapowiedź kolejnych. Prezenty mają dla mnie wartość wtedy, kiedy jednocześnie niosą ze sobą wartość emocjonalną. Takie przez lata wspominam z czułością.

Snake powiem Ci, że masz wyczucie chwili. smile
Posłucham Twojej składanki, a ja zapodam Diamonds

Przez lata miałam w sobie takie uczucie żeby biec co tchu przed siebie bez końca. Nigdy mu się nie poddałam. Jestem silna. Jestem zwycięzcą. Dziś czuję się jak wybraniec losu. Jakbym zaczynała nowe życie. Życie jest cudem, o ile potrafimy to dostrzec. smile

12,369 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-29 21:46:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, niech dzień urodzin będzie pierwszym dniem dalszego długiego i szczęśliwego życia.

A propos prezentów, przypomniała mi się książka o pięciu językach miłości. Pisała też o tym Symbi na swoim blogu. Przetestowałam się na okoliczność, choć i tak przeczuwałam wynik. Mój język miłości to przede wszystkim "wyrażenia afirmatywne", dotyk i "dobry czas" - a prezenty są na szarym końcu i niestety nie przejawiam specjalnego talentu do obdarowywania bliźnich rzeczami. Wolałabym zapytać wprost, co by chcieli dostać. Taka to ze mnie romantyczka wink
Kiedyś kupiłam siostrzenicy wisiorek, o którym potem powiedziała pokazując go bratowej: "w tym mi mama nie pozwala chodzić" sad

Tu link do strony dla ciekawych swojego sposobu okazywania uczuć:

https://mk-pl.github.io/5-jezykow-milosci/

Jakimi językami "mówicie"? smile

12,370 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-30 11:42:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Piegusko smile

Dziękuję za życzenia. Ja wierzę w ich moc. smile
Alika życzyła mi osobiście pierwsza, dostałam piękne róże. smile

Takie właśnie dobre rzeczy mają dla mnie znaczenie. smile

Wspomniałaś o kolędowaniu. Ja miło pamiętam ten zwyczaj. Jako dzieci, ja i brat kolędowaliśmy naszym dziadkom. Dziś już ten zwyczaj na moich terenach zanika. A jeszcze kiedy córka była mała to był. Kolędnicy przychodzili, a ja brałam Ją na ręce i przyglądała się ciekawie ich strojom i śpiewom. Wiele grup kolędników przewijało się wtedy po domach. Dziś już dzieciom się nie chce, siedzą w domach z komórką lub przed komputerem.

Dziś ja pokolęduję u nas smile

A teraz białe szaleństwo, śnieżki, bałwany, sanki, aniołki... Poczuć się dzieckiem jeszcze raz smile
http://static.zabawkowicz.pl/_files/68/22925.jpg


Wieczorem zrobię ten quiz o sposobach wyrażania miłości. Już kiedyś robiłam jak Krych podał linka, zobaczę czy wyjdzie to samo. Narka smile

12,371

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
Lilka, zazdroszczę śniegu, bo u nas już ani śladu. Ale jest przynajmniej piękne słońce.
Jak tam Wasze sylwestrowe plany? Ja liczyłam się, bez żalu zresztą z wieczorem w białej sali, ale wczoraj zadzwoniła siostra z zaproszeniem do siebie. Będzie też brat z rodziną, więc będzie swojsko, zwyczajnie i przyjemnie.
Mój synuś urodził się tuż przed sylwestrem. Na jego życzenie robię dziś ciasto 3bit - podobno łatwe smile
A Tobie Lilko - bukiet. Jak mogłam zapomnieć?!

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/271868_bukiet_polnych_kwiatow.jpg

Niech przypomina, że po zimie zawsze przychodzi lato smile

12,372 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-30 12:41:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

P.S. Tradycyjni, przebrani kolędnicy to już u nas wielka rzadkość. Po prostu dzieci korzystają z okazji, aby śpiewaniem zarobić parę groszy. Czasami i dorośli się za to łapią, ale jednak nieczęsto i zwykle są to pijaczkowie szukający łatwego zarobku.
Ja nie kolędowałam jako dziecko, ale pracę syna aprobuję. Niech się uczy, jak fajnie samemu coś osiągnąć.

12,373 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-30 16:50:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegusko dziękuję za przepiękny bukiet, cudne te dzwoneczki i rumianki. smile
Czy to nie dziwne, że najpiękniejsze bukiety dostaję od dziewczyn. smile Pewnie my kobiety znamy się lepiej na kwiatach. smile I jakie trafne przesłanie. Właśnie, dlatego tak się cieszę. Smutku już dość było.

Dużo dobrego dla Ciebie i Twojego synka Piegowata, na pewno z radością wspominasz Jego narodziny. Uważam, że Jego kolędowanie z kolegami to super sprawa dla chłopców w tym wieku.

Wspaniale było na śniegu, jechałam na jednych sankach z mężem z zawrotną prędkością, a mój głos niósł się po górach i dolinach. big_smile

Ja Sylwestra spędzę wśród bliskich.
Żałuję, że nasz wątkowy nie wypalił. Z jednej strony rozumiem, że każdy ma jakieś swoje sprawy czy może obawy o utratę anonimowości, ale z drugiej wydało mi się to dziwne, że ludziom doskwiera samotność, a kiedy jest okazja nie chcą się spotkać. Widząc różne utrudnienia, w pewnym momencie przestraszyłam się, że coś pójdzie nie tak i w końcu sama też zrezygnowałam. A przecież nic dwa razy w życiu się nie zdarza. Nie sposób odzyskać straconych szans.

W każdym razie mam nadzieję, że każdy spędzi ten czas tak jak lubi najbardziej. smile

A ta piosenka niech będzie jak zapowiedź dobrej zabawy. Mnie się ten duet, w takim wydaniu bardzo podoba. smile

12,374

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale to piękne z tym mężem, sankami i głosem niosącym się po dolinach. Zazdraszczam smile
Ja czekam na mrozy, żeby wreszcie otworzyli lodowisko. Będziemy się zaśmiewać w głos z synem smile
Szkoda, że ten Sylwester nie wypalił. Miałam ochotę na niego. Anonimowość na forum jest komfortowa, ale to nie to samo, co kontakt z żywymi ludźmi. Mnie czasami ponosi i bywam speszona swoimi zapiskami, ale koniec końców - czy piszę coś, czego nie myślę? Czy nie jestem sobą? Czy kłamię? Czy nie potrafiłabym powtórzyć w oczy tego wszystkiego, co tu napisałam? Czy kogoś tu obraziłam albo zaatakowałam? No, więc o co chodzi? smile Jestem jaka jestem i albo to się komuś podoba, albo nie ma obowiązku kochania Piegowatej. Więc może i z tremą, ale chętnie przybyłabym na imprezę.
A może by skrzyknąć się gdzieś latem?

12,375

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Dużo dobrego dla Ciebie i Twojego synka Piegowata, na pewno z radością wspominasz Jego narodziny.


Dziękuję w imieniu syna.
Oj, tak, pamiętam tamten dzień, choć uczciwie przyznam, że sielankowe te nasze początki nie były. Zdecydowanie trudne, ogromnie stresujące.
Ale to było i nadal jest upragnione i ukochane dziecko, najlepsze, co mi się w życiu przytrafiło! I najpiękniejsze.

12,376

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Ja w tym świątecznym czasie obchodziłam 40-ste urodziny

Wszystkiego Najlepszego smile Hm, przez całe życie poznałem tylko jedną osobę, kolegę ze szkoły co urodził się też prawie w święta. Dzięki niemu nie byłem najmłodszy w klasie. A tu proszę... wink

12,377 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-31 00:03:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Naprawdę było cudownie zjeżdżać z wielgachnej góry na śniegu. smile Jechaliśmy we dwójkę jak bobslejem, tylko ja krzyczałam: ludzie ratujcie mnie. big_smile Jutro to powtórzymy. To wspaniała zabawa. Łyżwy to też fajna sprawa, może jeszcze kiedyś będę mieć okazję nauczyć się. W młodości uwielbiałam oglądać łyżwiarstwo figurowe, zwłaszcza pary taneczne.
Moje ulubione figury to jaskółka
http://www.sportclassic.in.th/wp-content/uploads/2013/03/%E0%B8%AA%E0%B9%80%E0%B8%81%E0%B9%87%E0%B8%952.jpg
i spirala śmierci, tu w wykonaniu Mariusza Siudka i Doroty Zagórskiej
http://cdn.playbuzz.com/cdn/0fd700a5-7ed0-4c2b-8f68-f2b6f1115679/d3a467fe-b615-43ad-9762-a262d944d00a.jpg

Piegowata'76 napisał/a:

Jestem jaka jestem i albo to się komuś podoba, albo nie ma obowiązku kochania Piegowatej.

To brzmi super. smile
A lato to dobra okazja na spotkania. smile

12,378

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Ale to było i nadal jest upragnione i ukochane dziecko, najlepsze, co mi się w życiu przytrafiło! I najpiękniejsze.

Ja też tak to czuję Piegowata. Cieszę się, że mam to szczęście być mamą. Czytałam dyskusję o macierzyństwie na Błędzie. Mogę się tylko domyślać, jak bardzo trudne jest doświadczenie gdy się pragnie dziecka, a nie może go mieć.

12,379

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:
Lilka787 napisał/a:

Ja w tym świątecznym czasie obchodziłam 40-ste urodziny

Wszystkiego Najlepszego smile Hm, przez całe życie poznałem tylko jedną osobę, kolegę ze szkoły co urodził się też prawie w święta. Dzięki niemu nie byłem najmłodszy w klasie. A tu proszę... wink

Dziękuję Snake. smile Dla kobiety fajnie jest być urodzoną na koniec roku. Ciekawe kto w "naszej klasie" jest najmłodszy. smile

Zagram coś na noc. wink

12,380

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek sylwestrowo smile


Życzę Wam,abyście w ten Nowy Rok weszli z radością w sercu.Aby nigdy nie odstępowała Was nadzieja na lepsze jutro i wiara w to,że nie ma rzeczy niemożliwych.
Życzliwości , miłości , uśmiechu i zdrówka. smile



http://www.gifyagusi.pl/wp-content/uploads/2013/11/kartka-%C5%BCyczenia-na-nowy-rok.gif

12,381

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, wszystkiego dobrego z okazji urodzin.
Aliko, dzięki za życzenia. Ja mam nadzieję na dobrą zabawę dzisiaj.

12,382

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Symbi , super , baw się jak masz okazję smile

Tak mnie naszło na muzyczne wspominki, np. takie wink

Znikam i pozdrawiam serdecznie piszących i zaglądających przez szybkę smile

12,383

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Na scynście, na zdrowie, na to Boze Narodzenie

Coby sie wom darzyło syćko boze stworzynie

W kumorze, w oborze – wsyndyl dobrze

Coby Wam się rodziła kapusta i groch.

Coby Wam się rodziło: żytko jak korytko,

pszenica jak rękawica,

bób jak żłób, a owiesek jak pański piesek.

Coby sie wom darzyły kury cubate, gęsi siodłate

Cobyście mieli telo wołków kielo w dachu kołków

Telo cielicek kielo w lesie jedlicek

Telo owiecek kielo mak mo ziorecek

Telo krów kielo w sąsieku plów

Coby sie wom darzyły konie z biołymi nogami

Cobyście orali śtyroma pługami

Jak nie śtyroma – to trzoma

Jak nie trzoma – to dwoma

Jak nie dwoma – to jednym Ale co godnym!

Coby sie wom darzyły dzieci – kielo przy piecu śmieci

W kozdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje

Ino cobyście nie pedzieli, ze to ftore moje!

I cobyście tu mieli dostatku wszelkiego w chałupie i stodole,

w komorze, na dworze daj Wam Panie Boże!

Na scynście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok!

Coby wom nicego nie chybiało

Z roku na rok przybywało

A do reśty – cobyście byli scynśliwi i weseli

Jako w niebie janieli, hej!


http://4.bp.blogspot.com/-uAsrfcKBu0w/VJsf9moGHtI/AAAAAAAADAg/bPOKqUIk9LY/s1600/DSC00571.JPG

12,384

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

12,385 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-31 18:40:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie w sylwestrowy wieczór. smile

Symbi dziękuję za życzenia urodzinowe, Alice za piękne sylwestrowe, a Piegusce za gwarowe. smile

Kochani bawcie się dobrze, tak dzisiaj jak i w Nowym Roku.

Na zdrowie smile
https://123zdrowie.pl/wp-content/uploads/wino-na-zdrowie-marani-1.jpg

12,386

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

12,387 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2018-01-01 10:35:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja juz hop -w nowy rok! Pierwszy!  Was toże pazdrawljaju z nowam godam!

12,388

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wszystkiego Najlepszego W Nowym Roku Spelnienia Marzen

12,389 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-01 13:45:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie w Nowym Roku smile
Obudzili mnie noworoczni... kolędnicy i już nie zasnęłam, mimo że spać się poszło jak to w Sylwestra, nad ranem.
Super było u siostry. Oprócz nas, rodzeństwa gościły jeszcze trzy jej znajome małżeństwa. W ogóle same małżeństwa były, ja jedyna singielka i wcale mi to nie przeszkadzało, ani - myślę - nikomu innemu. Było mnóstwo radości, rozmowy i nawet śpiewy przy gitarze. Dzieci była gromadka i miały osobną imprezę. Mój syn dzielnie dotrwał do samego końca.
Gdy "pożaliłam się", że tyle razy wracałam sama nocą od siostry (brat z bratową wyszli wcześniej  nie uprzedzając mnie, a zwykle wracamy razem) i nigdy jeszcze nie spotkałam żadnego gwałciciela, kolega zaproponował swoją przysługę. Ale trzeba było widzieć, jak ochocza była ta deklaracja. Tak się śmiałam, że spadłam z krzesła smile
A skoro "Nowy Rok jaki, cały rok taki", to będę miała wesoło, czego i Wam życzę.

12,390 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2018-01-01 12:14:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry.
Jak miło czytać takie radosne wpisy. smile Piegusko tak tutaj jak i w realnym życiu ludziom udziela się Twój optymizm i to przynosi dobre efekty. smile

Piegowata'76 napisał/a:

Gdy "pożaliłam się", że tyle razy wracałam sama nocą od siostry (...) i nigdy jeszcze nie spotkałam żadnego gwałciciela, kolega zaproponował swoją przysługę. Ale trzeba było widzieć, jak ochocza była ta deklaracja. Tak się śmiałam, że spadłam z krzesła smile

No nieźle to wymyśliłaś Piegowata. big_smile

Piegowata'76 napisał/a:

A skoro "Nowy Rok jaki, cały rok taki", to będę miała wesoło, czego i Wam życzę.

Dzięki smile

I tak oto na wesoło rozpoczęliśmy nowy rok. smile Do siego roku Kochani!

12,391

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek w Nowym Roku smile

A mnie troszkę głowa boli hmm to niby ma znaczyć ,że cały rok bedę miała ból głowy ???? yikes    żarcik taki tongue

Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku smile

12,392 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-01 13:44:09)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Gdy "pożaliłam się", że tyle razy wracałam sama nocą od siostry (...) i nigdy jeszcze nie spotkałam żadnego gwałciciela, kolega zaproponował swoją przysługę. Ale trzeba było widzieć, jak ochocza była ta deklaracja. Tak się śmiałam, że spadłam z krzesła smile

No nieźle to wymyśliłaś Piegowata. big_smile

Z tym gwałtem to ktoś w towarzystwie zaczął odnośnie mojego samotnego powrotu do domu smile
Zazwyczaj z rodzinnych spotkań u siostry wracam z bratem, bo mieszkamy w tej samej części miasta, ale równie często zdarza mi się chodzić samej. To niedaleko, trasa raczej bezpieczna, a do spacerów w pojedynkę, również wieczornych, jestem przyzwyczajona.

12,393

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej! Dzisiaj zrobiłam sobie przedłużenie wolnego, bo wzięłam urlop. Właśnie siedze z kawką i przeglądam neta. Cieplutko w domu, cisza, połowa dzieci grasuje, a połowa śpi.
Na sylwestrze zabawę bawiliśmy się do 5 rano, było super, fajerwerki, szampan, zimne ognie itd.
Jak dobrze być mną!

12,394

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Hej , Symbi , a kawka gdzie ???  wink  wink

12,395 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-02 10:57:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja wrócilam do pracy, więc za wiele dziś nie popiszę.
Nie wiem, czy moja podświadomość się buntuje przeciwko przymusowi, czy co, ale kiepsko się dzisiaj czuję. Obolała i zmęczona - mam czasem takie dni, za które winą obarczam Sjogrena. I strasznie jestem nieszczęśliwa, że nie mogę po prostu zostać dłużej w łóżku, zamknąć oczu, odpocząć... choć nie bardzo jest po czym. I automatycznie pojawia się jakaś deprecha, auuu! sad
Przejdzie, ale nienawidzę tych stanów.

12,396

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Dzień doberek smile

Hej , Symbi , a kawka gdzie ???  wink  wink


Tu! smile

http://dinoanimals.pl/wp-content/uploads/2016/08/Kawka_zwyczajna-9.jpg

12,397 Ostatnio edytowany przez Symbi (2018-01-02 11:09:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegusku, mam nadzieję, że z wrodzonym optymizmem zapanujesz nad dolegliwościami. Dzięki za kawkę, uśmiałam się.
Myślę, że jeden dzień w pracy poradzą sobie beze mnie, w końcu nie jestem niezastąpiona. Teraz piję z kolei herbatę, nadal w szlafroku i mam dylemat - kąpiel w wannie czy prysznic? Oby życie składało się z samych takich dylematów...
Aliko, jak tam nastrój przed wyjazdem?

12,398

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Jak dobrze być mną!

Symbi, fajnie to powiedziałaś.
Przy okazji przypomniałaż mi taką pioseneczkę-hymn z dzieciństwa:

smile

12,399 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-02 11:12:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Piegusku, mam nadzieję, że z wrodzonym optymizmem zapanujesz nad dolegliwościami. (...) i mam dylemat - kąpiel w wannie czy prysznic? Oby życie składało się z samych takich dylematów...

Zaprawdę, iście egzystencjalne te dylematy big_smile

Jakoś przeżyję, już mi raźniej smile

12,400

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Pust wsiegda budiet sołnce... milutka pioseneczka

12,401

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Dzień doberek smile

Hej , Symbi , a kawka gdzie ???  wink  wink


Tu! smile

http://dinoanimals.pl/wp-content/uploads/2016/08/Kawka_zwyczajna-9.jpg


Hej , Piegusku , ładniusia kawka  big_smile

12,402

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobra, to ja zapraszam na kawkę, chociaż już wypiłam, ale może ktoś będzie miał ochotę smile  tongue

https://www.kronotrop.com.tr/uploads/product/th-turk-kahve-fincan-2.jpg

Miłego dnia smile

12,403

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Aliko, jak tam nastrój przed wyjazdem?

Aaaa , nijak , bo na 100 % jeszcze nie wiem,nie mam umowy nic nie podpisałam, może dziś coś bedę wiedzieć smile

Zmykam się ogarnąć , długo spałam, tez w szlafroku siedzę big_smile
Ale dylematu nie mam ,  prysznic czy wanna , bo mam tylko prysznic tongue  big_smile

Miłego leniuchowania smile

12,404

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wygrała wanna, poczytałam trochę Hannę Bakułę w czasie kąpieli.
Piegusie, zaintrygowałaś mnie pojęciem "ambiwertyka", przyznam, że nie słyszałam o nim wcześniej. Jest to złoty środek, do którego akurat pasuje moja postać, nie jestem typowym introwertykiem, ani typowym ekstrawertykiem.

12,405 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2018-01-02 13:19:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Dziewczyny smile
Ja popijam właśnie kawkę i podczytuję żarciki i miłe wpisy.
Dziś zrobiłam sobie wolne, wyspałam się, a potem żwawo wzięłam do domowych zajęć. Mam dziś ambitny plan i nawet dobrze mi idzie.

Piegowata dla Ciebie słonecznik na poprawę nastroju. smile
http://strefainspiracji.pl/wp-content/uploads/2012/11/slonecznik.jpg

12,406 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-02 15:17:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Piegusie, zaintrygowałaś mnie pojęciem "ambiwertyka", przyznam, że nie słyszałam o nim wcześniej. Jest to złoty środek, do którego akurat pasuje moja postać, nie jestem typowym introwertykiem, ani typowym ekstrawertykiem.

Wyłowiłam to pojęcie z odmętów internetu i stwierdziłam, że do mnie także pasuje.
Jestem towarzyska, lubię ludzi, ale potrzebuję też świętego spokoju i czasu tylko dla siebie.

12,407 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-02 23:04:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

http://strefainspiracji.pl/wp-content/uploads/2012/11/slonecznik.jpg

...żwawo wzięłam do domowych zajęć. Mam dziś ambitny plan i nawet dobrze mi idzie.


Jaki energetyczny ten słonecznik! Dziękuję.
Ja powzięłam takie trochę śmieszne postanowienie na nowy rok: poskromić prokrastynację i więcej uwagi poświęcić tzw. ogarnianiu rzeczywistości. Pisałam już na "Błędzie...", że ponad trzy lata bez syna paskudnie poluzowały moją samodyscyplinę, co odbiło się na życiu domowym.

12,408

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

witam wszystkich w nowym roku. Ja jak to ja grubo melazowałem 2 dni . Wyszystkieo dobrego wam życzę w nowym roku:)

12,409

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Astral. Dziękujemy za życzenia. smile

Ode mnie dziś "Na nowo"

12,410 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-04 20:05:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Astral, wzajemnie!

Kiepsko mi dzisiaj, nadal źle się czuję, więc może się wstrzymam z wpisem.

Pozdrawiam ino smile

Przeczytałam, że w Sjogrenie występują zaburzenia neurologiczne, w tym skłonności do depresji.
Depresja to duże słowo, ale doły to łapię, oj... Walka z nimi nie jest łatwa.

Wręcz fizycznie pragnę w takich chwilach, żeby ktoś przytulił i kilka dobrych słów powiedział. Tylko tyle i aż tyle.

12,411

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Widzisz Piegusie - mówiłem Ci co jest najwazniejsze hmm   - obyś tam znalazła kogoś w sąsiedztwie do przytulenia
a tymczasem ja
http://i1.memy.pl/obrazki/6185886211_leeece_.jpg

12,412

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

http://i1.memy.pl/obrazki/6185886211_leeece_.jpg


http://i1.memy.pl/obrazki/b52c448598_no_czekam.jpg

12,413 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2018-01-05 11:42:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hejka smile

To może herbatka na dobry nastrój dla wszystkich. smile

http://4.bp.blogspot.com/-MzFW-tZsFU8/T8HZUfHfDeI/AAAAAAAAEIQ/DfkwORIDdo8/s400/herbata43447.gif


Piegowata'76 napisał/a:

(...) ale doły to łapię, oj... Walka z nimi nie jest łatwa.

Wręcz fizycznie pragnę w takich chwilach, żeby ktoś przytulił i kilka dobrych słów powiedział. Tylko tyle i aż tyle.

Piegusku, a może by tak odpuścić. Nie walczyć po prostu. Coś w stylu - no witajcie moje doły, wiem, że wpadacie tylko na chwilę, więc poczekam spokojnie aż sobie pójdziecie. smile

Przyjąć po prostu swoją urodę emocjonalną, masz doły Piegowata, ale masz i wyżyny. I to jakie. smile 

Moim zdaniem to naturalne, smutek też jest po coś. Miałam o tym napisać ( jak o wielu sprawach) ale czasu na razie brak.

Przyjmuj uczucia, które do Ciebie przychodzą, nie musisz nic z nimi robić. One przychodzą i odchodzą jak zawsze. Dużo gorzej, kiedy nie ma uczuć. A przynajmniej tak piszą w książkach, ja nie sprawdziłam, bo mam uczucia i je teraz akceptuję.

Piegowata jeśli masz taką możliwość przeczytaj koniecznie te książkę "Jak być matką dla swojej córki". Wspaniale opisuje kobietę, nie ważne że masz akurat syna, ona jest o wartości kobiety.


A co do przytulania, to Twoja intuicja Cię nie zawodzi. Doby dotyk naprawdę leczy. Też mogłabym tu poemat napisać. A więc korzystaj z tego Piegusko. smile

http://polki.pl/foto/4_3_LARGE/zyczenia-urodzinowe-dla-przyjaciolki-1710291.jpg

12,414 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-05 12:10:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, całkowicie zgadzam się z tym co piszesz, więc staram się swoje "gorsze" wydanie akceptować. Ale jednak zwyczajnie wkurzam się, że tyle rzeczy do zrobienia, tyle aktywności czeka, a ja taka dysfunkcyjna wink Czasami też martwię się o przyszłość: co to będzie, jak choroba postąpi tak, że nie dam rady pracować? Jak utrzymam syna, mieszkanie? Wiem, że to na wyrost, ale i takie myśli się miewa.
Na ile się da, obśmiewam chorobę, wiem też, że są gorsze i to jeszcze jak. Ostatnio jednak mam wrażenie, że objawy się nasiliły.
Żeby choć trochę wziąć sprawę na wesoło, to pewna osoba mówi na mnie moczymorda, bo z powodu suchości w ustach muszę co chwila popijać smile A rok temu w Andrzejki, odruchowo popijałam co miałam pod ręką czyli wino przywiezione do sąsiadki przez kolegę. Kolega, jak przystało na dżentelmena, dolewał mi gdy w lampce pokazało się dno. O mamma mia, opamiętałam się dopiero, gdy zaczęłam bełkotać! big_smile

12,415 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-05 12:20:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, herbatka super, na sam widok mam ochotę postawić czajnik na gazie smile
Książki poszukam, bo bardzo lubię taką przystępną, "ludzką" psychologię.
Dzisiaj nastrój mam lepszy. Wzięłam wolne za Trzech Króli i pozwalam sobie na przedpołudniowe szlafrokowe leniuchowanie.

P.S. Bolały Cię kiedyś mięśnie przy grypie? Mam trochę podobnie, czułam wczoraj swoje plecy, ręce, nogi... Marzyłam, żeby ktoś mnie taką obolałą wymasował smile
Na tym tle doszło kiedyś do nieporozumienia z Meczowym, który mnie objął i pogłaskał. Powiedziałam mu wtedy: "o jak mnie dawno nikt po plecach nie wymasował!", a on jak się okazało, zrozumiał to po swojemu. Ot, język płci smile I ukrytych znaczeń.

Posty [ 12,351 do 12,415 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 189 190 191 192 193 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024