moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 188 189 190 191 192 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12,286 do 12,350 z 15,029 ]

12,286

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Glogg, który miałam w zeszłym roku to właśnie taki płynny dodatek do wina o korzennym smaku.

Zobacz podobne tematy :

12,287 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-17 12:01:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

P.S. Moja kocica właśnie do mnie przyszła i położyła się na kolanach. Pierwszy raz, odkąd u nas zamieszkała. Ale mruczy smile
...I już sobie poszła sad  Ale to i tak wielki sukces.

12,288

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Olaboga, Gwiezdne wojny trwały z reklamami 3 godziny. Ale syn zadowolony!
Piegusie, koty przecież chadzają własnymi drogami...

12,289

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Kochani smile
Wpadam na popołudniową kawę.

Piegowata przyjmij moje gorące życzenia cudownego codziennego życia.
Dedykacja muzyczna dla Ciebie. Niech się spełni. smile

12,290

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Rozmowy przy kawie. smile

Symbi dziękuję. Ja mam wrażenie, że właściwie niewielkie są różnice miedzy nami tu piszącymi jeśli chodzi o ogólny pogląd. Każdy jakby dodawał swoje doświadczenia i to się ładnie składa w całość. Ja się zgadzam z tym co piszesz, że moje myślenie wynika z mojego doświadczenia.
Ogólnie myślę, że w dzisiejszych czasach jest trudno spotkać taka osobę z którą można by było być na dobre i na złe. Słusznie zauważyłaś, że teraz ludzie idą na łatwiznę, jest kult pieniądza, ciała i przyjemności, a zanik uniwersalnych wartości.
Oczywiście, że każdy ma prawo do swojego stanowiska, tak jest dobrze. Nie można tego nikomu odmawiać, ale zauważ, że ludziom bardzo trudno przychodzi dawanie innym tego prawa co i sobie. Niektórzy od razu napadają na innych.
Napisałaś o egoizmie, ale ja go u Ciebie nie widzę. Ja widzę, że dbasz o siebie i swoją rodzinę, o Wasz komfort. To nie jest egoizm. Dla mnie egoizm to urządzanie się cudzym kosztem, egoizm to opuszczenie własnych dzieci i bawienie się w najlepsze; to stawianie swoich potrzeb nie na równi ale ponad potrzeby najbliższych, to zdradzanie narażając najbliższych na traumę, na choroby, na poniżenie, to okradanie z miłości.
O tych facetach co piszesz to akurat wiem. Dziś seks jest na wyciągnięcie ręki, bez trudu można mieć co tydzień nowego kochanka. Tylko po co. big_smile

12,291 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-17 17:37:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Piegusie, koty przecież chadzają własnymi drogami...

I to właśnie podnosi wartość ich oznak przywiązania smile
Bardzo lubię koty.

12,292

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak tam Piegusie Twoja impreza? Bo może bym wirtualnie dołączyła?

12,293

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wieczorkiem, jak już rzeczywistość ogarnę.
Szczerze mówiąc dzisiaj z młodym straszliwie się obijamy smile Ale chyba to lubimy.
Na 19-ą idziemy na mszę, bo skoro się kiedyś zdeklarowałam i do bierzmowania też chłopak się sposobi, to czuję się poniekąd w obowiązku. Potem na jednej nodze do Biedronki po wino big_smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:
Symbi napisał/a:

Piegusie, koty przecież chadzają własnymi drogami...

I to właśnie podnosi wartość ich oznak przywiązania smile
Bardzo lubię koty.

A mnie kompletnie kładzie na łopatki wierność psia smile

12,295 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-12-17 23:00:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Sto lat Piegusie! Domku, kwiatow i kota na kolanach!

Edit. Ja tez naleze do kociarzy i moja corka rowniez. Zaden kot na dluzsza mete mi sie nie oprze. Cierpliwoscia je trzeba zdobyc. wink

12,296 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-18 01:19:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Wam bardzo za życzenia smile Niech się spełnią.
Wielbicielu, miałam kiedy psa, który przyszedł do domu za moim Tatą, gdy miałam 15 lat i został u nas na następnych 13. To był wspaniały przyjaciel. Wspominam go z wielkim sentymentem.
Generalnie lubię zwierzęta, ale koty szczególnie. Nie są tak oczywiste jak psy. Egzystują sobie z boku, niby niezależnie, a jednak... Jedna z moich kotek zawsze witała mnie maszerując przede mną z uniesionym ogonem, a gdy rodziła swoje małe, właśnie do mnie przyszła po pomoc. Wzruszające to było.

12,297 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-18 01:46:42)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Cierpliwoscia je trzeba zdobyc. wink

Tak jest smile
Mam w pracy koleżankę, której spokój wewnętrzny zawsze podziwiałam. To od niej przejęłam maksymę: jeśli coś ma być moje - to będzie smile

A tak w ogóle, to rozkręcam właśnie tę jednoosobową urodzinową imprezę smile
Wytrąbiłam dwa kubki grzańca i dobrze mi jak w niebie smile Świeczki mi z domu "wyszły", ale znicz też się nadał big_smile big_smile big_smile
Zostało mi jeszcze pół butelki, zachowam na następną okazję ; Sąsiadka z Telefonicznym zapowiedzieli się na święta.

Wasze zdrówko!

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/P25ktkqTURBXy9kNDgwMzBlNDEyMTRiNWEyYzYyZDBkNmY5MWY5OTljOC5qcGVnkpUDAM0DOM0MYM0G9pMFzQMgzQHC



I pioseneczka, która po głowie mi chodzi:



12,298

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Uwierzycie? Siedzę sama w kuchni, mój syn śpi, a ja czuję się szczęśliwa, choć pewnie to trochę przez to wino wink

Jeszcze jeden muzyczny kawałek i już nie zanudzam:

Dobranoc smile

12,299

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I tak Piegus zabalował smile muzyki dobre do tanca wiec zapraszam. O nogi sie nie martw-podtrzymam bom nauczony  na kursie trzymac sztywno ramę.

12,300 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-18 09:38:24)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Balowali, balowali aż zaspali. smile

Ja uwierzę Piegowata, bo nawet przez ekran czuć Twoją wewnętrzną radość.

Lubię muzykę, którą wstawiasz Piegusko. Lubię różną muzykę, także pieśni patriotyczne.
A Ty Piotrze dlaczego nie wstawiasz tutaj muzyki?

A koty są cudowne, miałam czarną ukochaną kotkę, przepiękną, wychodziła po mnie do szkoły, siadała mi na brzuchu i robiła masaż.
Niestety została unicestwiona przez Imperatora. wink

Moja córka teraz ma kota, też jest kochany. Ja i koty zawsze się rozumiemy. smile

I jeszcze kawa na "rozbudzenie". big_smile

https://i.ytimg.com/vi/rDhvLSiciuk/maxresdefault.jpg

12,301

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Piegusku, oj, in vino veritas smile Czuć ten twój dobry nastrój, radość.
My wczoraj z młodszym synek kończyliśmy pakować prezenty, specjalnie z nim pojechałam do sklepu po kokardki. Ależ dziecko ma z tego radość. Pytał też, czy po wigilijnej kolacji to on będzie mógł rozdawać prezenty.
A dzisiaj powrót do pracy po leniwym weekendzie.

12,302

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

ja nie wstawiam ? no faktycznie .. POBUDKA!!!

12,303 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-18 12:55:24)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Panie i Panów smile
Po imprezce powrót do rzeczywistości. Nie bez ociągania smile
W pracy wzięłam wolne, ale w czwartek i w piątek kazali przyjść do roboty smile Na obsłudze będę w zastępstwie za urlopujące się koleżanki,  więc nie narzekam. Uwielbiam kontakt z ludźmi.!
Przed świętami po przyjściu z pracy zawsze się śmieję, że już mnie szczęka boli od powtarzania przez cały dzień: "Dziękuję, nawzajem". Z tego powodu z premedytacją pomijałam kiedyś w sklepach życzeniową formułkę.
Dziś ogarniam chałupę (kurde, nie mówiłam, że będę zwlekać do ostatniej chwili? Co roku to samo!), jutro kupuję choinkę, bo nie mam żadnej (w poprzednim mieszkaniu właściciel miał, więc korzystałam) i jakieś ozdóbki, a pojutrze zakupy spożywcze. Potem trochę popiekę, pogotuję i można świętować. Pierogi i uszka chyba kupię, bo to czasochłonne zajęcie, ale za to upiekę sernik na życzenie synka. I mnóstwo pierniczków wycinanych foremką. Mam taki przepis, że zaraz po upieczeniu nadają się do jedzenia.
Zakwas na barszcz mi się w tym roku nie udał, pleśń się rzuciła sad . Czyżbym źle umyła ten wielki słój znaleziony w piwnicy?
Trudno, kupię świeżą porcję w sklepie. Można było tak od razu, ale chciałam mieć barszcz taki domowy, z klimatem smile
A Wigilię spędzimy u siostry.
Miłego dnia!

12,304 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-18 13:15:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

P.S. Wykryłam swój zakwasowy błąd.
Chcąc sobie ułatwić życie, buraki starłam, zamiast pokroić w plastry. Wymyśliłam - genialnie zaiste big_smile - że będzie potem mniej roboty z bigosem, który zawsze przyrządzam z kiszonych buraków. I oczywiście "farfocle" wypłynęły na powierzchnię, bo były za drobne i wymknęły się spod naczynia, którym docisnęłam je pod wodą. A jak wiadomo, powinno wszystko być idealnie zanurzone.
Ot, perfekcyjna pani domu big_smile
Lecę firanki prać. Ciekawe, co sknocę tym razem smile

12,305

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegowata, to już będziesz wiedziała na przyszłość, że buraki muszą być w plastrach.
Wigilia w zeszłym roku była u mnie, w tym roku ja idę w gości, więc nie mam dużo przygotowań do świąt. Widziałam wczoraj w markecie małe świerki i tuje w doniczkach, ale nie miałabym wiosną gdzie posadzić, a wyrzucić roślinę mnie byłoby szkoda. Zresztą choinka już stoi, skoro jest ekologiczna, niech będzie taka. Zawsze to jeden wydatek mniej.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Dziękuję Wam bardzo za życzenia smile Niech się spełnią.
Wielbicielu, miałam kiedy psa, który przyszedł do domu za moim Tatą, gdy miałam 15 lat i został u nas na następnych 13. To był wspaniały przyjaciel. Wspominam go z wielkim sentymentem.
Generalnie lubię zwierzęta, ale koty szczególnie. Nie są tak oczywiste jak psy. Egzystują sobie z boku, niby niezależnie, a jednak... Jedna z moich kotek zawsze witała mnie maszerując przede mną z uniesionym ogonem, a gdy rodziła swoje małe, właśnie do mnie przyszła po pomoc. Wzruszające to było.

Niestety koty nie poliżą po twarzy i nie pomerdają ogonem smile

12,307 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-18 21:08:54)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Niestety koty nie poliżą po twarzy i nie pomerdają ogonem smile

Oj tam, oj tam smile Może nie pomerdają, ale uniosą dumnie jak sztandary w powitalnym geście, gdy wracam z pracy do domu. Nie poliżą, ale się połaszą smile

Dzisiaj urządzam poprawiny po wczorajszej imprezce, bo dopada mnie jakaś przedświąteczna chandra. Muszę ją pozostałym grzańcem ukatrupić hmm

12,308

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Katrupimy z Tobą Piegusie. Ja z kumplem. Na zdrowie!

12,309 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-19 08:14:54)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Katrupimy z Tobą Piegusie. Ja z kumplem. Na zdrowie!

Dziękuję i również na zdrowie, ale jednak nie katrupiłam. Jakoś szybko "padłam" wieczorem.
Za to wyspana jestem jak młoda bogini smile Zaraz pora na pobudkę syna.
Dzięki za przypomnienie tego muzycznego kawałka powyżej. A raczej - kawału dobrej muzyki. Prawie o nim zapomniałam.

A to ode mnie a propos katrupienia z kumplami smile :

12,310

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Piegowata Ty ranny ptaszku!
Piotrze, jak tam "katrupienie" się skończyło?
Ja wczoraj byłam bardzo grzeczna, nawet nie oglądałam telewizji.  W ogóle w tygodniu nie oglądam telewizji, dopiero w weekend mam zwyczaj oglądania telewizji śniadaniowej.

12,311

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, ja już niedługo chyba zapomnę, jak się telewizor włącza. Odwykłam.
W wolnym czasie najczęściej coś czytam, jak nie książkę, to internet. Ten ostatni niestety za często wygrywa i chyba jednak będę musiała podjąć jakieś świadome kroki w celu ustawienia sobie właściwych proporcji, choć zawsze twierdziłam, że nie mam takich problemów.
Te 3 lata bez syna też zrobiły swoje jeśli chodzi o nawyki gospodarowania czasem. Lekko się rozprzęgłam niczym jakiś... stary kawaler smile

12,312 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-19 13:29:40)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej smile

Piotrze niezła to pobudka była. smile

Co do miłośników kotów i psów, to ja wolę koty. Są dużo przyjemniejsze w dotyku, milusińskie, nie hałasują, kiedy patrzymy sobie w oczy to przepływają przez nas dobre uczucia, potrafią o siebie zadbać. Są wierne, przynajmniej te dwa moje.

Jeśli chodzi o wieczorne spędzanie czasu, to kiedy czekamy, aż córka zaśnie, mąż ogląda TV, a ja czytam książkę lub piszę na forum, w tym czasie jego niezwykle przyjemne dłonie przesuwają się po moim ciele. To jest najwspanialszy dla mnie wypoczynek, myślę, że dla niego też, bo nie komentuję przynajmniej tego co ogląda. big_smile

Posłuchajcie smile

12,313 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-12-19 22:19:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Phi tam nasze katrupienie to słabe jest. smile Ja to z tych co nie pije nie pali nie używa... Zasypiam po prostu smile
Pytanko takie o kobiecy punkt widzenia mam- tak sie zlozylo pierwszy raz ze pisze jednoczesnie z dwoma kobietami na portalu. Skoro zadnej  jeszcze nawet nie widzialem bo nie udalo sie doprosic spotkania ani zadnej nic nie obiecalem ani nic w ogole to czy mozna potraktowac ze jestem  fair?

Edit
Struga Adama w ogole nie znalem i to lubie w globalnej sieci ze poznaje kogos kogo nigdy moze nie znalbym. Niedawno znalazlem melodie tytulowa jakiegos filmu ktory widzialem ok 40 lat temu!!! Zadalem pytanie co to byl za film bo zapadla mi w pamieci pewna scena i odpowiedziala mi turczynka! Czyz to nie piekne!

12,314

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piękne, a jakże. Dlatego tu jestem. smile

Piotrze, z pewnością wolne dziewczyny będą tu bardziej kompetentne, ale ja też chcę się wypowiedzieć. Moim zdaniem na takim etapie znajomości jak to opisałeś, jest to OK.

12,315 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-20 00:52:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, moim zdaniem to Twoje pisanie z dwiema to nie grzech.
Dziś niczego wprawdzie nie muszę katrupić, ale za to podlewam dobry humorek smile
Mam poczucie dobrze wykorzystanego dnia. Sytuacja przedświąteczna opanowana. Z Biedronki przytargałam ciężki jak sto czortów mały świerk w doniczce. Cena była przystępna, to wzięłam, niech ma moje dziecko żywą choinkę. Już zawiesiliśmy światełka i młody zachwycony.
Zaczynam się wreszcie czuć świątecznie i radośnie. Z synkiem będę, hurrraaaa!
Adama Struga odkryłam kiedyś przypadkiem dzięki Youtube. Bardzo mi przypadł do gustu, zwłaszcza, że nieobce mu są klimaty muzyki dawnej, którą lubię. Byłam nawet na jego koncercie w moim mieście. Wszyscy uczestnicy dostali teksty i uczyliśmy się śpiewać wiersze Leśmiana opracowane muzycznie przez A. Struga.

12,316 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-20 00:49:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A mnie dzisiaj zaproponował spotkanie na pewnym portalu pan... lat 60 wink
Lubię starszych, ale żęby aż tak?
Grzecznie odpisałam, że nie reflektuję bo ma prawie tyle lat, co moja mama.
Drugi taki nie znając mnie kompletnie, od pierwszej wiadomości mi słoneczkuje i zdrabnia moje imię. Nieeeee sad

12,317 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-12-20 08:53:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

A mnie dzisiaj zaproponował spotkanie na pewnym portalu pan... lat 60 wink

Z takimi to ryzyko jednak jest - trochę to czarny humor ale znałem kiedyś taką parę ona młoda on już po 60- elegancki i wysportowany i pan ów wział i umarł znienacka! No nie powiem horror musiała przeżyć ta pani hmm . hmm - może tak samo myślą o mnie zagadane młodsze Panie big_smile ?
Ja tam nie zwykłem sie spoufalać ale z jedną to już tyle napisalismy że poczułem sie nieskrępowany i faktycznie w żartach zdrabniam bo już czuję że nic z tego nie będzie. Jednak na portalach (a może i w realu też ) to kazdy coś ma za uszami co sprawia że mozna go zaklasyfikowac jako nienormalnego big_smile Ja oczywiście tez !

....zimno coś dziś

12,318

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Portale randkowe to siedlisko przeróżnych charakterków, ludzi po przejściach i tych bez doświadczeń romantycznych. Trzeba się nieźle napracować, żeby spotkać kogoś dla siebie.

12,319

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ano! takie szukanie igły w stogu siana - ale ja dość cierpliwy jestem smile kiedyś szlifowałem szkło do teleskopu 100 godzin i nawet coś już wychodziło ale szkło spadło i pekło smile

12,320

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To szukaj zatem, powodzenia! Ponoc drugie związki bywają lepsze niż te pierwsze, bo już wiemy, jakie ucho dopasować do dzbana (to tak używając przenośni).

12,321

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile
Zapraszam na kawę w zimowym wydaniu.
Aliko co u Ciebie? Czyżby pochłonęły Cię przedświąteczne przygotowania?
Feniks, a Ty jak spędzisz święta?

https://img-ovh-cloud.zszywka.pl/1/0188/1923-poranna-swiateczna-kawa-i-slodkosci.jpg

12,322 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-20 13:01:02)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

A mnie dzisiaj zaproponował spotkanie na pewnym portalu pan... lat 60 wink

Z takimi to ryzyko jednak jest - trochę to czarny humor ale znałem kiedyś taką parę ona młoda on już po 60- elegancki i wysportowany i pan ów wział i umarł znienacka! No nie powiem horror musiała przeżyć ta pani hmm . hmm - może tak samo myślą o mnie zagadane młodsze Panie big_smile ?
Ja tam nie zwykłem sie spoufalać ale z jedną to już tyle napisalismy że poczułem sie nieskrępowany i faktycznie w żartach zdrabniam bo już czuję że nic z tego nie będzie. Jednak na portalach (a może i w realu też ) to kazdy coś ma za uszami co sprawia że mozna go zaklasyfikowac jako nienormalnego big_smile Ja oczywiście tez !

....zimno coś dziś

Cóż... niezbadane są wyroki boskie. Rok temu owdowiała młodo moja znajoma, mąż był w moim wieku albo niewiele starszy.
A co do spoufalania, to nie jestem jakąś tam wyniosłą paniusią, ale jednak średnio to przyjemne, gdy ktoś na starcie, nie mając o mnie zielonego pojęcia, zaczyna misiować i słoneczkować. Takie to jakieś sztuczne, nieprawdziwe.
Mam kolegę, poznanego przez sąsiadkę, który dość szybko zaczął do mnie zwracać się zdrobniale i tak już zostało, i zupełnie mi to nie przeszkadza. Po prostu stało się to spontanicznie. Ja też nieraz mówię do niego Piotruś smile
No, a portale? Wszystko jest dla ludzi, jedna z opcji i tyle. Nie przywiązuję się do niej zanadto, ale mam fajnego kolegę z Badoo, wspomnianego kilka razy Warszawiaka. Warszawiak był obcy w moim mieście i tą drogą szukał nie tyle związku, co towarzystwa. Z Badoo jest też mój Sąsiadunio.
Myślę że niedobrze jest traktować szukanie partnera jako zadanie do zrealizowania i wywierać na sobie niepotrzebną presję. To przynosi rozczarowania, które bolą dużo bardziej niż samotność.
Moja koleżanka randkowała co tydzień z facetami z Sympatii. Dopięła swego, kilkanaście lat jest w szczęśliwym związku. Ale ja takimi randkami na akord umęczyłabym się jak górnik w kamieniołomach. No i jakoś średnio mi się to podoba - tak wybierać sobie człowieka jak ziemniaki na bazarze.

A skoro już tak się rozgadałam, to się pochwalę. Oprócz Badoo zaistniałam latem na czymś ze "Sport" w tytule. Pomyślałam, że fajnie byłoby znaleźć sobie jakieś miłe towarzystwo do spacerów z kijami czy na rower. No i napisał do mnie pan z moich okolic, niewiele ode mnie starszy. Wydał mi się w porządku, więc podałam swój nr telefonu, choć raczej rzadko to robię tak prawie od razu. Ale wiecie... święta, zajęcia, praca, dom... i korespondencja bardzo nam kulała, wręcz leżała odłogiem, więc uznałam, że tak będzie prościej. Dziś rano zadzwonił. Rozmawiało się zwyczajnie, normalnie. Dziś zajrzałam na jego profil na FB. No, no... sympatycznie wygląda. Zdecydowanie zachęcająco smile
To może jednak sobie porandkuję w niedalekiej przyszłości? big_smile

12,323 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-12-20 14:25:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Lili, i tak i nie, choinka stoi na balkonie , wczoraj zrobiłam stroik na cmentarz, dziś zaniosłam i zmarzłam jak diabli hmm
W  drodze powrotnej  kupiłam pączki i właśnie oszamałam z kawusią tongue wink
Chyba się wezmę za placek , zmodyfikuję przepis niemiecki ktory dostałam od sąsiadki i nie wiem co dalej mam robić ??

Śnieg u mnie sypie i nic poza tym ...cokolwiek to znaczy big_smile

Aaa  testuję nowy krem do twarzy, bo ten co ostatnio sobie zamowiłam z internetowej apteki nie sprawdził się hmm mam do oddania jak ktoś chętny.
(Pharmaceris, koncentrat z witaminą c)

Teraz się zmądrzyłam i w drogerii wzięłam sobie próbki kremu, ,,Vianek'' seria czerwona, na noc ,  sztuk cztery  , dwa razy juz się posmarowałam czekam na  efekty  wink
Na razie nic się nie dzieje , ale jeszcze może... do trzech razy sztuka wink
To by było na tyle smile
Miłego  dnia !!!

12,324

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeszcze  dodam na rozluźnienie świątecznej spiny wink
https://img1.dmty.pl//uploads/201303/1364292029_momqno_600.jpg

Narka  smile

12,325 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-12-20 15:01:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, kupuję Twój sposób na porządki! Uśmiałam się!
Słyszałam o kosmetykach Vianek, ale nigdy nie stosowałam, więc znam tylko opinie z neta.

12,326

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Robię dzisiaj wynalazek na obiadokolację - zapiekankę z ryżem, mięsem i cebulą w sosie śmietanowo-ketchupowo-musztardowym. Ciekawe, czy moi będą to jedli z ochotą...
W pracy dzisiaj szefowa zamówiłak pierogi, ja wzięłam ze szpinakiem, bo je uwielbiam.
Moje młodsze dziecko robi kartkę świąteczną dla koleżanki z klasy według pomysłu jakiegoś youtubera, bardzo ładnie wyszła.

12,327 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-20 19:46:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wieczorowo smile

Ali zazdraszczam Ci dobrej organizacji, mnie w tej dziedzinie bliżej do Piegowatej. smile Ja nie mam wolnego przed świętami, za to mam mnóstwo pracy zawodowej i w domu. Dom będę musiała ogarnąć tylko z grubsza.

Ali po tych kosmetykach Vianek, nie spodziewałabym się zbyt wiele.

Symbi ja też miałam dziś pierogowy dzień, wybrałam z mięsem. smile

Piegowata'76 napisał/a:

To może jednak sobie porandkuję w niedalekiej przyszłości? big_smile

Zdecydowanie zalecam. big_smile Tylko nie zapomnij zdać nam tutaj relację. smile

Piotr Introwertyk napisał/a:

Jednak na portalach (a może i w realu też ) to kazdy coś ma za uszami co sprawia że mozna go zaklasyfikowac jako nienormalnego big_smile

Coś w tym jest. smile

12,328

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A jego imię czterdzieści i cztery...

Wszystkiego dobrego Snake smile

Twoje zdrowie!

https://st.depositphotos.com/1017986/3589/i/450/depositphotos_35897095-stock-photo-three-smiling-women-with-champagne.jpg

PS
Snake zmieniłeś się smile Czyż to nie wspaniałe mieć na tyle otwarty umysł, aby potrafić zmienić coś w sobie i w swoim życiu na plus. smile

12,329

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Aliko, kupuję Twój sposób na porządki! Uśmiałam się!

big_smile  a ja nawet zastosowałam tylko bez wina, nie chciało mi się iśc do sklepu   tongue

Symbi napisał/a:

Słyszałam o kosmetykach Vianek, ale nigdy nie stosowałam, więc znam tylko opinie z neta.

Ja tez czytałam ,że niby dobre, naturalne itp , ale  chyba nie dla mnie , właśnie się posmarowałam po raz trzeci i coś czuję ,że jutro retimax  będzie w robocie big_smile
Ale zobaczę do jutra jak wstanę wink

12,330

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Ali zazdraszczam Ci dobrej organizacji

Taaa, urobiłam się dziś po łokcie  wink , dwa placki upiekłam jeden za bardzo spieczony drugi za mało wypieczony, ale się pomiesza i będzie ok big_smile

Lilka787 napisał/a:

Ali po tych kosmetykach Vianek, nie spodziewałabym się zbyt wiele.

Ja tez, ale bardziej mi  chodziło o spróbowanie czy mnie nie uczula wink
Ale chyba jednak uczula  hmm

12,331

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie to i ja dolanczam sie do zyczen Snake Wszystkiego Najlepszego.
Ciekawy temat na ta chwile dla mnie zagoscil na temat portali randkowych.Jakos ostatnio poczulam sie samotna lecz nie mialam smialosci zapytac gdzie warto sie zarejestrowac. Moze i ja wkoncu powinnam poszukac bo jakos sam nikt nie chce przyjsc.Pozdrawiam.

12,332

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję ale jeszcze 43 ha, ha. Ja to razem z tym Najważniejszym.

12,333

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W takim razie Snake, trzeba będzie jeszcze poprawić świąteczną lampką wina. smile

12,334

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No nie wiem czy obejdzie się lampką.... wina.

12,335

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Snake, nie wiem, czy w porę, czy nie w porę, ale wszystkiego najlepszego.
Myślę, że dobre życzenia zawsze są w porę.

12,336

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

To może jednak sobie porandkuję w niedalekiej przyszłości? big_smile

Zdecydowanie zalecam. big_smile Tylko nie zapomnij zdać nam tutaj relację. smile


Swego czasu odrzuciło mnie od tego całego randkowania, ale teraz poczułam apetyt smile

12,337

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Swego czasu odrzuciło mnie od tego całego randkowania, ale teraz poczułam apetyt smile

ciągnie wilka do lasu smile

12,338

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
@Lilko ja niestety słabo się przygotowuje do swiat zeby nie rzec wcale. Tzn mieszkanie ogarniete, prezenty kupione ale ducha swiat we mnie nie ma. Swieta kojarza mi sie z najgorszym okresem w pracy (nerwowka i wielka sterta papierow do obrobienia codziennie przez srednio dwa tygodnie przed samymi swietami) tak wiec dopiero gdy wychodze z pracy tego ostatniego dnia ( czyli zwykle w dniu Wigilii) to zaczynam myslec "normalnie" wink . Na szczescie  swieta spedzam z rodzicami i tesciami wiec odpada mi pichcenie...inaczej chyba bym oszalala big_smile

12,339

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Z okazji zbliżających się Świąt życzę Wam wiele radości, oraz wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

12,340 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-12-21 17:49:24)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Mysti dziękujemy za życzenia i również życzymy pełnych pokoju i miłości Świąt Bożego Narodzenia, a w Nowym Roku spełnienia marzeń. smile

Myszko co u Ciebie? Jak się czujesz? Jak spędzisz święta? Czy złożyłaś już pozew? Wiem, trochę dużo tych pytań. smile

Feniks u mnie trochę na odwrót - duch świąteczny jest, ale dom słabo ogarnięty. Też mam gorący czas w pracy. Życzę wiele radości na święta i odpoczynku w miłym gronie. smile

Snake, to może ja w święta wypiję lampkę wina za Twoje zdrowie, a Ty szklaneczkę whisky za moje. smile

12,341 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-21 20:12:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja dom ogarnęłam tylko w takim zakresie, aby czuć święty spokój, że zadanie wykonane. Sprzątania generalnie nie lubię, a już presja wielkich porządków zbyt mnie psychicznie obciąża. Wolę się skupić na innych wartościach, a w syfie przecież nie siedzę smile
Za chwilę ruszam do sklepu po składniki i wieczorkiem machnę pierniczki z przepisu od szwagierki. Mój syn do dziś pamięta pieczone jeszcze we wspólnym z tatą domu piernikowe figurki z kolorową posypką. Miał wtedy może 5 lat smile

12,342

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mam z dzieciństwa taki obraz - istny amok: mycie okien, wieszanie firanek, zdejmowanie kloszy z żyrandola i zmywanie ich, wyciąganie i mycie wszystkich szkieł z barku. Brrrr! Mama zapędzała nas do pomocy, słusznie zresztą i w domu była atmosfera pospolitego ruszenia.
Hehe, zawsze przy tym coś musiało się zdarzyć, na przykład zsunięcie się z ugiętego pod ciężarem wieszającej firanki Mamy (metalowy był), terrarium z chomikami. Terrarium poszło w drobny mak, a chomiki, o cudzie, wyszły bez szwanku, pewnie tylko nieźle zszokowane były.
Nie, nie lubię porządków. Czy tych kloszy nie mogę umyć po świętach? Ale żeby to zaakceptować, musiałam powalczyć trochę ze starymi przyzwyczajeniami, które wcale mi nie służą. I co roku trochę walczę. Gdy tak bardzo coś "muszę", lepiej mi pod rękę nie podchodzić.
Więc niech moje dziecko ma nieperfekcyjną, ale pogodną matkę.

12,343

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Swego czasu odrzuciło mnie od tego całego randkowania, ale teraz poczułam apetyt smile

ciągnie wilka do lasu smile

Może i tak smile W sensie, że jesteśmy ludźmi i mamy ludzkie potrzeby.

12,344

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Niech sie wam darzy  niech wspierają was Bogowie starzy  wiele szczęścia i radości  z okazji Szczodrych Godów  wszyskim życzę

12,345

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie podczytuje Was codziennie bo jakos z Wami razniej.
Lilka ostatnio poczulam sie jakos samotna chyba depresja przedswiateczna mnie dopadla ale daje rade.Pozew rozwodowy skladam po swietach jeszcze sie zastanawiam czy nie poprosic o adwokata z urzedu rzekomo mozna.A wigilie spedzam u rodzicow bedzie nas cala gromadka.
Zycze Wszystkim Wesolych Swiat

12,346

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Myszko, próbuj z adwokatem z urzędu, ale nie rób sobie zbyt wielkich nadziei. Mnie odpisali, że skoro samodzielnie formułuję swoje myśli i jestem w pełni władz umysłowych, to nie potrzebuję adwokata. Ale może z Tobą będzie inaczej.
Jednak rozważ poważnie "normalnego" adwokata.
To prawda, że nawet "niewidoczni" ludzie z forum potrafią bardzo wesprzeć. Niejedną osobę można tu naprawdę bardzo polubić i nawiązać specyficzną, bo wirtualną, a jednak serdeczną relację.

12,347

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zmykam już, bo się zasiedzę. Pisanie wciąga, zawsze lubiłam przelewanie myśli na papier lub monitor.

12,348 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-12-22 08:48:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Więc niech moje dziecko ma nieperfekcyjną, ale pogodną matkę.

a obserwujesz w necie "chu*jowa pani domu ? Pozwala złapać dystans big_smile

edit: dzieki Astral za zyczenia
A ja dzisiaj - no może nie mam daleko ale najwazniejsze że mam do kogo:

12,349 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-12-22 16:54:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Więc niech moje dziecko ma nieperfekcyjną, ale pogodną matkę.

a obserwujesz w necie "chu*jowa pani domu ? Pozwala złapać dystans big_smile



Gdzieś już o tej ch...wej słyszałam. Dzisiaj zajrzałam i owszem, podoba mi się smile

Kończę już dyżur w pracy. Kurrrrde, jak tu zimno! sad
I jeść się chce, i brzydko na dworze...
Do domuuuuuu! wink

Oto, co mi zaserwował przed chwilą youtube:



12,350

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, dziękuję za muzyczny smaczek, bardzo lubię tę piosenkę. Słucham w pętli.
Dzisiaj dzień zaczął się dla mnie w minorowym nastroju i bez zapachu świąt, ale wydarzyło się coś takiego, że momentalnie nastrój mi się podniósł. Kupiłam sobie bochenek świeżego chleba z piekarni i zjadłam kilka kromek z masłem. Wspomniały mi się dziecięce lata, chleb tak gorący prosto z pieca, że masło topiło się na nim i pojawił się świąteczny nastroj. Właśnie zapaliłam lampki na choince.

Posty [ 12,286 do 12,350 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 188 189 190 191 192 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024