moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 184 185 186 187 188 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12,026 do 12,090 z 15,029 ]

12,026

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To tak jeszcze w nastroju po wczorajszych obrazach, zachęcam do wsparcia Polskiej Akcji Humanitarnej i Unicefu.

i

Zobacz podobne tematy :

12,027 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-29 10:54:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
_v_ napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Cześć, Diewczyny i Chłopaki smile

U mnie też "piegowaty" dzień. Niebo szare, liście drzew mokre, po parapecie stuka. Ale dzisiaj mi z tym dobrze. Popijam sobie gorącą czekoladę z chilli i relaksuję się na całego.
Nie wiem, Symbi, na co jesteś chora, ale z tego, co napisałaś mi w mailu, to chyba mamy podobnie.
Kiedyś gdzieś przeczytałam, że czasami nawet choroba może być darem, bo o czymś nas informuje, każe o siebie zadbać. Masz rację z tym unikaniem stresu. Ja tam wolę mieć czas na spacer i rozmowę z synem niż uganiać się za jeszcze jedną stówą na odjazdowe ciuchy na przykład.
No, a co do Meczowego, to cóż... przebrała się miarka. Trochę mi jednak przykro, że tak się można pomylić co do człowieka. A mnie się rzadko pomyłki zdarzają, na ogół zbliżam się do ludzi dość ostrożnie i nie przeżywam zawodów. Tym razem dałam za duży kredyt zaufania. Zasugerowałam się opinią koleżanki, która nas poznała. W miarę jednak jak ją poznaję, też zauważam między nami różnice w podejściu do różnych spraw (co mojej sympatii do niej nie umniejsza).
Tylko jedno mnie zastanawia: dlaczego ona "zasługiwała" na jego szacunek, a ja nie? Czuję się potraktowana jak gorsza kategoria.
Odnoszę wrażenie, że o zrównoważonych, wartościowych i potrafiących dostosować się do potrzeb kobiety mężczyzn jest bardzo, bardzo trudno. Odnoszę wrażenie, że dziś to od nas, kobiet oczekuje się dostosowania. A gdzie do licha, kompromis?
Chodzę czasami na rajdy z PTTK. Tam obowiązuje zasada, że tempo wędrówki dostosowane jest do tych wolniejszych i słabszych...

a dlaczego nie dajesz sobie szansy na przeżycie porażki?
choćby z ludźmi?

Przecież z Meczowym to porażka, nie widzisz tego, _v_? Dlaczego ją jeszcze dobijasz? W końcu jest matką nastolatka, dziecko wystarczy, że przeżyło sytuację z ojcem, po co mu kolejna nieudana sytuacja matki z jakimś obcym mężczyzną? Narażałabyś własne dziecko na zmienne i smutne nastroje z powodu nieudanych relacji z  mężczyznami, byleby tylko kogoś wreszcie złapać?

12,028 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 10:58:24)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki, Symbi, wyręczyłaś mnie smile
Porażki są częścią życia, ale świadomie naraża się na nie tylko idiota (przepraszam za mocne słowo - pewnie Fał znowu się przyczepi smile - to dla ekspresji).

12,029 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 11:00:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja albo będę z kimś, z kim mi po drodze, albo będę sama. Powtarzałam to nieraz i nie dwa. Nie jest dla mnie priorytetem słynne "niechby pił, bił, byle był".

P.S. Jeśli chodzi o narażanie - to ani dziecka, ani siebie. Być z kimś i się męczyć? No, sorry, Winnetou!

12,030

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

nie o to chodzi, zeby pchać się w ogień na sile

chodzi o to, zeby dac sobie prawo do popelniania bledow
a Ty sie tak bardzo boisz popelnienia bledu, ze nie dajesz sobie prawa do przezywania czegokolwiek.

no rozczarowalas sie - nie pierwszy raz i nie ostatni. tylko rzecz w tym, ze Ty bys chciala zeby to byl ostatni raz. sama piszesz, ze zwykle nie masz zawodów - tylko co z tego jak to wynika z tego ze nic nie przezywasz.

12,031 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 11:07:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Fał, mądra z Ciebie dziewczyna i wiele z Twoich komentarzy mi się podoba. Ale jedno mnie wkurza: wiesz lepiej.
Przeżywam wszystko aż za bardzo - to po pierwsze, a po drugie, jeśli widzę, że coś ewidentnie mi nie leży, to po jaką zarazę się w to pchać? I tak za długo dawałam Meczowemu ulgową taryfę. Po co mi facet, który mnie nie szanuje? W imię przeżycia - czego? Upojnej jednej czy dwóch nocy? Nie warto.

Kto to pisał? Chyba Hanna Bakuła (krążył cytat na Fb), że jeśli mam jeść brudną kanapkę z podłogi, to lepiej napić się wody i poczekać na dobry obiad.

12,032

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

ale właśnie rzecz w tym smile po ki grzyb mu dawalas tyle szans? wink

jakbym ja sie tak roztkliwiala nad kazdym, kogo poznalam ostatnio, a z kim miałabym ochte na coś więcej, a by mi nie odpowiadal, to bym zycia nie miała poza tym wink

zwykle do zawodu dochodzi kiedy mamy oczekiwania, a ktos ich nie spelnia i nas to zlosci wink
ja wole myslec, ze po prostu jestesmy inni i sie rozchodzimy w swoja stronę.

12,033

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

V to V, a Piegowata to Piegowata, jesteście różne. Daj jej spokój.

12,034 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-10-29 11:31:56)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja sie zgodze z V. No i wybacz Symbi ale Piegowata jest chyba a nawet na pewno dorosla i nie potrzebuje adwokata. Zreszta nikt tu nie pisze po to by ja atakowac tylko przedstawic swoj punkt widzenia, byc moze nie zawsze zbiezny z tym co chcialoby sie uslyszec.
Nie wiem na ile dobrzs zrozumialam V ale ja to widze tak.. Piegowata wlasnie nie daje sobie szansy na przezycie porazki z Meczowym nie przez to ze nie oferuje szans tej znajomosci tylko wrecz przeciwnie...wciaz nagina swoje granice i przesuwa je na korzysc Meczowego by wkoncu uzyskac upragniony rezultat w postaci przekonania sie ze to jednak dobry czlowiek i wartosciowa znajomosc. W konsekwencji on wyczuwa podatny grunt i pozwala sobie na wiecej mimo iz niby dostaje zolte kartki. Wie ze to sa tylko tymczasowe bany a potem znowu bedzie ulaskawienie. Gdyby dostal w pore konkretnego "gonga" w zyciu nie pozwolilby sobie na kolejne zachowania z oznakami braku szacunku. Odczepilby sie na dobre albo zweryfikowalby swoje zachowanie. A tak..korzysta z milosiernej postawy Pieguski.  Nie zawsze tak da rade. Sa ludzie i relacje ktore nam wybitnie nie sluza i trzeba to sobie uzmyslowic i odciac sie zdecydowanie  a nie wciaz dawac szanse na skonczenie danej historii happy endem.

12,035

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
feniks35 napisał/a:

A ja sie zgodze z V. No i wybacz Symbi ale Piegowata jest chyba a nawet na pewno dorosla i nie potrzebuje adwokata. Zreszta nikt tu nie pisze po to by ja atakowac tylko przedstawic swoj punkt widzenia, byc moze nie zawsze zbiezny z tym co chcialoby sie uslyszec.
Nie wiem na ile dobrzs zrozumialam V ale ja to widze tak.. Piegowata wlasnie nie daje sobie szansy na przezycie porazki z Meczowym nie przez to ze nie oferuje szans tej znajomosci tylko wrecz przeciwnie...wciaz nagina swoje granice i przesuwa je na korzysc Meczowego by wkoncu uzyskac upragniony rezultat w postaci przekonania sie ze to jednak dobry czlowiek i wartosciowa znajomosc. W konsekwencji on wyczuwa podatny grunt i pozwala sobie na wiecej mimo iz niby dostaje zolte kartki. Wie ze to sa tylko tymczasowe bany a potem znowu bedzie ulaskawienie. Gdyby dostal w pore konkretnego "gonga" w zyciu nie pozwolilby sobie na kolejne zachowania z oznakami braku szacunku. Odczepilby sie na dobre albo zweryfikowalby swoje zachowanie. A tak..korzysta z milosiernej postawy Pieguski.  Nie zawsze tak da rade. Sa ludzie i relacje ktore nam wybitnie nie sluza i trzeba to sobie uzmyslowic i odciac sie zdecydowanie  a nie wciaz dawac szanse na skonczenie danej historii happy endem.

Wybacz feniks, ale Piegowata nie potrzebuje też prokuratorów i sędziów, którzy oceniają jej wybory. Trochę zrozumienia.

12,036

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:
feniks35 napisał/a:

A ja sie zgodze z V. No i wybacz Symbi ale Piegowata jest chyba a nawet na pewno dorosla i nie potrzebuje adwokata. Zreszta nikt tu nie pisze po to by ja atakowac tylko przedstawic swoj punkt widzenia, byc moze nie zawsze zbiezny z tym co chcialoby sie uslyszec.
Nie wiem na ile dobrzs zrozumialam V ale ja to widze tak.. Piegowata wlasnie nie daje sobie szansy na przezycie porazki z Meczowym nie przez to ze nie oferuje szans tej znajomosci tylko wrecz przeciwnie...wciaz nagina swoje granice i przesuwa je na korzysc Meczowego by wkoncu uzyskac upragniony rezultat w postaci przekonania sie ze to jednak dobry czlowiek i wartosciowa znajomosc. W konsekwencji on wyczuwa podatny grunt i pozwala sobie na wiecej mimo iz niby dostaje zolte kartki. Wie ze to sa tylko tymczasowe bany a potem znowu bedzie ulaskawienie. Gdyby dostal w pore konkretnego "gonga" w zyciu nie pozwolilby sobie na kolejne zachowania z oznakami braku szacunku. Odczepilby sie na dobre albo zweryfikowalby swoje zachowanie. A tak..korzysta z milosiernej postawy Pieguski.  Nie zawsze tak da rade. Sa ludzie i relacje ktore nam wybitnie nie sluza i trzeba to sobie uzmyslowic i odciac sie zdecydowanie  a nie wciaz dawac szanse na skonczenie danej historii happy endem.

Wybacz feniks, ale Piegowata nie potrzebuje też prokuratorów i sędziów, którzy oceniają jej wybory. Trochę zrozumienia.

Symbi jakich prokuratorow jakich sedziow? Piegowata sama glosno sie zastanawiala tu czemu Meczowy w stosunku do kolezanki zachowuje sie z szacunkiem a w stosunku do niej miewa takie a nie inne zachowania. Przedstawilam jej poprostu swoja "mozliwa" odpowiedz na to pytanie. Bedzie chciala sie nad tym zatrzymac przez chwile to fajnie nie to jej wybor. Ja nie oceniam jej zachowania w zadnym punkcie tylko przedstawiam jego prawdopodobne konsekwencje. Wskaz mi prosze w moim poscie w ktorym miejscu napisalam ze Piegowata robi glupio, zle, ze to potepiam bo ja nijak tego nie moge znalezc.

12,037

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry,

milion wirtualnych lat mnie na tym wątku nie było.


_v_ napisał/a:

zwykle do zawodu dochodzi kiedy mamy oczekiwania, a ktos ich nie spelnia i nas to zlosci wink
ja wole myslec, ze po prostu jestesmy inni i sie rozchodzimy w swoja stronę.

Przeczytałam 10 ostatnich postów z dzisiaj i chciałabym się podpisać pod słowami _v_ obiema rękami.
O tym samym pisałam wielokrotnie - miło mi po prostu, że ktoś uważa tak samo jak ja.

Poza tym WŁAŚNIE sobie uświadomiłam, że również posiadam TĘ samą denerwującą innych cechę pt "Ona wie lepiej". wink big_smile

Tylko, że ...ja sama tak nie uważam. Przedstawiam jedynie swój punkt widzenia na pewne sprawy, które ktoś decyduje się poddać pod dyskusję pisząc o tym na PUBLICZNYM forum.

Dobrze. Już mnie nie ma. smile

12,038 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 14:07:57)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dubel.
A przy okazji: słońce widzę smile

12,039 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 13:24:29)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale kij w mrowisko wsadziłam yikes
A nie przyszło Wam do głowy, że może potrzebowałam czasu, by się utwierdzić w swoich przypuszczeniach? Że może jednak kiedyś ten gość dawał się lubić, dlatego nie od razu go spławiłam?
Dla mnie to jasne i proste i po prostu z Wami o tym piszę bo mam na to ochotę. Czas, gdy miałam wątpliwości, już minął. Ostatnie ostrzeżenie M. już miał, a wczoraj, że tak powiem, dostał ode mnie bana.
I tyle filozofii.

12,040

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przecież Meczowemu powiedziałaś, żeby się zbierał, a nie dałaś kolejnej szansy;  nie rozumiem więc, po co roztrząsać Twoje zachowanie, Piegusku.

12,041 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-10-29 13:42:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Ale kij w mrowisko wsadziłam yikes
A nie przyszło Wam do głowy, że może potrzebowałam czasu, by się utwierdzić w swoich przypuszczeniach? Że może jednak kiedyś ten gość dawał się lubić, dlatego nie od razu go spławiłam?
Dla mnie to jasne i proste i po prostu z Wami o tym piszę bo mam na to ochotę. Czas, gdy miałam wątpliwości, już minął. Ostatnie ostrzeżenie M. już miał, a wczoraj, że tak powiem, dostał ode mnie bana.
I tyle filozofii.

Piegowata oczywiscie ze mi to przyszlo do glowy. Co wiecej jestem w stanie to zrozumiec:) Moj post nie byl krytyka Twojej osoby czy postawy jak mi to niektorzy probuja sugerowac. Wrecz przeciwnie chcialam podkreslic ze nie Ty jako Ty sama w sobie jestes przyczyna dlaczego Meczowy sie tak zachowuje tylko pewne gesty  ktore wykonujemy wzgledem drugiej osoby czasem obracaja sie przeciw nam. Ty chcialas dac szanse czlowiekowi ktorego kiedys tam lubilas ale widocznie on nie nalezy do kategorii osob ktorym warto te szanse dawac. Zamiast ja wykorzystac na plus uznal ze moze znowu pogrywac z Toba.  Dobrze ze to ucielas:).
Uwazam tez ze niepotrzebnie wzbudza to jakies niezdrowe emocje. Nikt tu nikogo nie chce obrazac i atakowac. Przynajmiej  w moim zalozeniu. Piszemy sobie o pewnych rzeczach w dobrej wierze. Czy wartosc tego forum bylaby taka jaka jest gdybysmy sie tylko poklepywali po plecach? Ja sama pewne rzeczy z tych dyskusji wynioslam, pewne wnioski na swoj temat tez i za to cenie forum.

12,042 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 14:17:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
feniks35 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Ale kij w mrowisko wsadziłam yikes
A nie przyszło Wam do głowy, że może potrzebowałam czasu, by się utwierdzić w swoich przypuszczeniach? Że może jednak kiedyś ten gość dawał się lubić, dlatego nie od razu go spławiłam?
Dla mnie to jasne i proste i po prostu z Wami o tym piszę bo mam na to ochotę. Czas, gdy miałam wątpliwości, już minął. Ostatnie ostrzeżenie M. już miał, a wczoraj, że tak powiem, dostał ode mnie bana.
I tyle filozofii.

Piegowata oczywiscie ze mi to przyszlo do glowy. Co wiecej jestem w stanie to zrozumiec:) Moj post nie byl krytyka Twojej osoby czy postawy jak mi to niektorzy probuja sugerowac. Wrecz przeciwnie chcialam podkreslic ze nie Ty jako Ty sama w sobie jestes przyczyna dlaczego Meczowy sie tak zachowuje tylko pewne gesty  ktore wykonujemy wzgledem drugiej osoby czasem obracaja sie przeciw nam. Ty chcialas dac szanse czlowiekowi ktorego kiedys tam lubilas ale widocznie on nie nalezy do kategorii osob ktorym warto te szanse dawac. Zamiast ja wykorzystac na plus uznal ze moze znowu pogrywac z Toba.  Dobrze ze to ucielas:).
Uwazam tez ze niepotrzebnie wzbudza to jakies niezdrowe emocje. Nikt tu nikogo nie chce obrazac i atakowac. Przynajmiej  w moim zalozeniu. Piszemy sobie o pewnych rzeczach w dobrej wierze. Czy wartosc tego forum bylaby taka jaka jest gdybysmy sie tylko poklepywali po plecach? Ja sama pewne rzeczy z tych dyskusji wynioslam, pewne wnioski na swoj temat tez i za to cenie forum.

O.k., po to właśnie są rozmowy, żeby docierać do siebie nawzajem i osiągać zrozumienie smile

12,043 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 14:30:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wiesz, Feniks, ja nie bez powodu weszłam kiedyś na forum. Często powtarzam, że odbywam tu terapię za darmo. Wprawdzie za cenę pewnego ekshibicjonizmu, ale znów nie przesadzajmy, że aż tak strasznego.
Miałam wiele powodów, żeby teraz mieć pewne wątpliwości i problemy, które forum pomogło mi rozwiązać. Nie z każdym zdaniem muszę się zgadzać, ale niejedno daje mi do myślenia. Coś zasugeruje, zainspiruje, naświetli z innej perspektywy.
A ostatecznie i tak decyduję sama.

12,044 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-29 16:08:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Heja popołudniowo smile

Nie bedę się wgryzać w Wasze dzisiejsze posty , bo cos nie mam weny do pisania hmm
Wrzucę Wam tylko nutkę którą własnie słucham smile

smile

Edit: Pozdrawiam tych którzy juz nie piszą wink

12,045 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-29 22:57:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile
Miałam dziś intensywną niedzielę, z przyjemności był "Tajemniczy ogród" we trójkę, spodobało mi się ostatnie zdanie:
"Jeśli umiecie patrzeć, zobaczycie, że cały świat jest ogrodem". Podobała mi się gra dzieci. Zawsze zastanawia mnie, jak to możliwe, że dziecko potrafi tak dobrze grać.

Myszko jak idzie Ci pisanie pozwu?

Al myślę, że odwiedziny chorej koleżanki to bardzo dobry pomysł. W takich chwilach wsparcie jest bardzo potrzebne. Na pewno poczuje się lepiej kiedy otrzyma ciepłe uczucia również od znajomych.
Coraz częściej słyszy się u nas o skutkach przepracowania. Ja popieram strajk młodych lekarzy. Moim zdaniem powinni dostać godziwe wynagrodzenie i uważam, że nie jest dla nas dobrze by tacy wykształceni ludzie musieli szukać pracy poza naszym krajem. Poza tym gratuluję awansu. Widziałam ostatnio taki program gdzie z lotu ptaka pokazana była Anglia, szlakiem zamków. Bardzo podobała mi się rzeźba terenu, architektura małych miast, zadbane tereny uprawne, bardzo czyste okolice i wspaniale utrzymane zamki. Liczę na jakieś fotki z pozdrowieniami. smile

Piegusko, Ty moje zdanie na temat Meczowego znasz. smile Ogólnie rzecz biorąc uważam, że dobrze jest poznać opinie różnych osób na dany temat, ale jednocześnie podkreślam zawsze że decyzja należy do zainteresowanego.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że ludzie są tak różni, że to co dobre dla jednego nie nada się dla drugiego.
Piegowata i Fałka jesteście na dwóch różnych biegunach jeśli chodzi o związki i sex - dlatego w pewnym sensie w tej dziedzinie brak płaszczyzny wspólnej do porozumienia. smile To tylko tak na marginesie, bo dziś nie o tym pisałyście, tylko o stawianiu granic. smile Ale to też nie stanie się tak, że na pstryknięcie palcami ktoś się tego nauczy. Każdy ma swoja drogę i swoje tempo.
Piegowata współczuję z powodu dziadka Twojego syna. Na pewno przeżywa chorobę dziadka.

Jeśli chodzi o pieniądze, to rzadko o nich piszę, bo jakoś mało mnie obchodzą takie tematy. Pieniądze są ważne, ale nie za cenę zdrowia i czasu z bliskimi. W naszej rodzinie nigdy nie przysłaniają nam tego co w życiu najważniejsze.
Jednego nie lubię, marnować zarobionej kasy na pierdoły, za to mój mąż lubi więc jest równowaga. big_smile

12,046

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Edit: Pozdrawiam tych którzy juz nie piszą wink

Śnił mi się dzisiejszej nocy jeden nasz net-kolega, chyba po tym śnie zapytam go o zdrowie.

12,047

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
http://media.presso-polska.pl/wpisy/kawy-z-presso/kawy-z-presso.jpg
Dziś nie pada, ale mimo wszystko naciągnęłam na grzbiet sweter puchaty.
Cieszę się, że tydzień będzie przerywany świętem, znaczy wolnym dniem. Przez to zdaje się , że szybciej przyjdzie piątek wieczór.
Im jestem starsza, tym bardziej doceniam nicnierobienie.
Miłego dnia dla piszących i tylko czytających.

12,048

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Symbi, dzięki, biorę ostatnią kawę z ciastkiem tongue  smile

Lili, a o kim Ty tak śnisz ?? wink

Pozdrawiam wszystkich piszących i zagladających   smile

12,049

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, na zdrowie!

12,050

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry poniedziałkowe...moje mega pracowite smile

12,051

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry, Gosha! Ale u nas dzisiaj zmienna pogoda, to chmury, to słońce praży, to znowu nawet śnieg przez chwilę padał. Postanowiłam ubrac jutro wszystkim domownikom kurtki zimowe przed wyjściem z domu.

12,052

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurtki zimowe są ja najbardziej wskazane. Brrrr....temperatura na zewnątrz nie rozpieszcza smile

12,053

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

o kim Ty tak śnisz ?? wink

Wciąż o tym samym. smile

12,054 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-30 23:02:02)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

o kim Ty tak śnisz ?? wink

Wciąż o tym samym. smile

Aha, big_smile
,,Wiem ,że nic nie wiem''
Dobranoc...

12,055 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-31 10:04:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

http://3.bp.blogspot.com/-TEgZnGfDEBA/VNj2rORmVTI/AAAAAAAACGE/9HHAsN7CTzg/s1600/karta-na-wtorek-dla-przyjaci%C3%B3%C5%82%2C-zyczenia-na-dzie%C5%84-dobry%2C-krasnal-podaje-kaw%C4%99-w-czerwonym-kubku%2C-czerwone-r%C3%B3%C5%BCe-z-przybraniem%2C-siedem-czerwonych-r%C3%B3%C5%BC.png

Kawka przy wtorku - voila! smile

U nas dziś pogoda trochę lepsza.
Mój eks wyjechał był do szpitala, w związku z czym dostał mi się kot pod opiekę. Wzięłam, bo to synkowy ulubieniec, a zresztą zwierzaki lubię, a już koty w szczególności. Tylko to cielę (maine coon) zeżre mi pół mizernej wypłaty sad . Ale czego się dla syna nie robi.
Dziadek syna się nie "poprawia". Szczerze mówiąc nie jestem tu optymistką, ale obym się myliła. Mimo wszystko nie życzę chłopu źle.
Mój syn sprawia wrażenie, jakby się niczym nie przejmował, ani ojcem, ani dziadkiem, ale trochę już żyję na tym świecie i wiem, jak potrafią mylić pozory. Pamiętam, jak bardzo, bardzo nie docierała do mnie śmierć mojego Ojca...

12,056

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, dla Ciebie wiersz o ogrodzie:



        OGRÓD PRZEDZIWNY

         

        W przedziwnym mieszkam ogrodzie,

        Gdzie żyją kwiaty i dzieci

        I gdzie po słońca zachodzie

        Uśmiech nam z oczu świeci.

         

        Wodotrysk bije tu dziwny,

        Co śpiewa jak śmiech i łkanie;

        Krzew nad nim rośnie oliwny

        Cichy jak pojednanie.

         

        Różom, co cały rok wiernie

        Kwitną i słodycz ślą woni,

        Obwiązujemy lnem ciernie,

        By nie raniły nam dłoni.

         

        Żywim rój ptaków, co budzi

        Ze snu nas rannym powiewem,

        Ucząc nas iść między ludzi

        Z dobrą nowiną i śpiewem.

         

        I mamy ule bartnicze,

        Co każą w pszczół nam iść ślady

        I zbierać jeno słodycze

        Z kwiatów, co kryją i jady.

         

        I pielęgnujem murawę,

        Plewiąc z niej chwasty i osty,

        By każdy, patrząc na trawę,

        Duszą, jak trawa, był prosty.


        POWRÓT

12,057

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I piosenka, skoro już tak szaleję smile


12,058

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurczę, dostanie mi się za post pod postem! smile
Za zapomogę z pracy sprawiłam wczoraj synowi kurtkę na zimę i takież buty. Przy pełnej synowskiej akceptacji smile
Taki już wielki ten mój chłopak, że kurtkę nabyliśmy na stoisku z odzieżą dla mężczyzn smile

12,059

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim obecnym ..i nie tylko smile Lbn chłodny słonecznie pozdrawia smile

12,060

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Piegusku, dzięki za kawę, od razu mi milej.

12,061

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam przy wesołej kawie. Dziękujemy Lbn smile U mnie niebo rozświetlone. smile

Piegusko dziękuję za przypomnienie tej piosenki i ten wiersz taki piękny. smile

Jak tu nie kochać takiego kocurka smile

http://dinoanimals.pl/wp-content/uploads/2014/10/Maine_coon_5.jpg

12,062

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wypisz - wymaluj identyczny kot trafił pod moją opiekę. A raczej kotka.
Na razie jest nieśmiała. Wlazła za książki na półce (że też się zmieściła smile ) i nie wychodzi. A ja jej na siłę nie uszczęśliwiam, niech się oswaja w swoim tempie smile Ja ją świetnie rozumiem big_smile

12,063 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-31 21:50:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kim jest?

Obserwuje uważnie, rejestruje każdy istotny szczegół, dotrze po nitce do kłębka. Ma czas. Jeśli masz coś co może mu się przydać, wybierze cię, pozna i oswoi. Nie, nie po to by być blisko, ale byś zagrał w jego teatrze. Jeśli daje to tylko po to by zabrać więcej. Powie ci to co chcesz usłyszeć. Przemówi do ciebie twoim językiem. Jeśli kochasz Boga będzie Go kochał z tobą, a jeśli Buddę też nie ma problemu. Przyjrzy się uważnie twoim czułym punktom.  Doskonale odtworzy każdą potrzebną emocję. Nie ma jednak w nim nic prawdziwego. Trzeba by go odczytać dokładnie odwrotnie.
Niepostrzeżenie przeniknie do ciebie i sam nie wiesz kiedy zaczynasz realizować nie swoje zamiary. Jeśli jest coś w co wątpisz postara się, by cię w tym utwierdzić. Biada ci jeśli masz umysł krytyczny i zaczniesz odkrywać krok po kroku jego sztuczki. Jeśli się zdradzisz i zapytasz o to czego nie rozumiesz, rozjedzie cię walcem. Przemówi do ciebie językiem twoich wrogów. Przypisze tobie wszystkie swoje winy. Zbuduje front przeciw tobie i stworzy ci odpowiedni wizerunek. Powtórzy kłamstwo stukrotnie, tak by już nikt nie miał wątpliwości.
Nie łudź się, nie pozwoli ci odejść w spokoju. Nie zapomina. Nic nie wskórasz po dobroci, nie pomoże schodzenie z drogi, ani nawet konfrontacja. Nie potrafi odpuścić. Postara się byś wiedział, że jest i czuwa.

Ale dlaczego tak mu na tym zależy? Czy nie może po prostu puścić wolno tej jednej małpy ze swego cyrku? Czy bez tego jednego elementu zawali się ten misternie zbudowany świat pustosłowia? Czy to możliwe, że on sam w niego wierzy?

Ale jest sposób. Sposób Merlina. Możesz odwrócić się, oddalić i zapomnieć.

12,064 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-01 11:23:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zapomniałam uzupełnić, że "mój" wiersz jest autorstwa Leopolda Staffa.

Pozdrawiam bezobrazkowo.
Pora brać się do życia (co)dziennego smile

12,065

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Kochani smile
Chciałam się z Wami Wszystkimi pożegnać i podziękować za wszystko co tu od Was otrzymałam.
Czas najwyższy zacząć tworzyć swoją rzeczywistość w realu.
Nie potrafię żyć w dwóch rzeczywistościach.
Czy ja się już poskładałam - nie wiem - być może już  nigdy to nie nastąpi - być może to co mnie dotychczas spotkało, odcisnęło na mnie specyficzne piętno, które sprawiło, że już nie jestem tą osobą co byłam i nigdy już nie będę.
Wiem jedno, że już czas przestać stać w miejscu i rozkminiać o tym co było i co sie straciło - po co i dlaczego. To już nie ma znaczenia.
Wszystko zdarzyło się po coś. Ale dowiem się po co, jeśli przestanę bać sie przyszłości i zmierzę się ze swoim przeznaczeniem.
Na razie wiem co chcę i jak chcę. A co ma być - niech będzie.
Dziękuje szczególnie Lily, Symbi i Rh72, którzy dużo mi dali i czegoś nauczyli - na coś otworzyli  oczy.
Dziękuje Wam wszystkim smile

12,066

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

kaju, powodzenia! smile

Pozdrawiam.

12,067

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, buziak i ... kopa w tyłek... big_smile To znaczy.. hmmm... no tak lekko, kolankiem tongue

12,068

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju powodzena na nowym etapie "Coś się kończy , coś się zaczyna " . Widzę że powoli  zachodzą tu zmiany.

12,069

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Też widzę... A szkoda, bo dopiero niedawno zaczęłam swoją bytność tutaj.
Ja jakoś nie czuję potrzeby deklarowania swojej obecności czy nieobecności na forum. Kiedy mam ochotę, to piszę i tyle. Mam swoje realne życie, a forum jest jedną z licznych jego części smile Nie traktuję go ze śmiertelną powagą.

12,070

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja - trzymam kciuki ale i bez tego sobie poradzisz bo twarda sztuka z Ciebie!
Wiesz co Piegusie - twoje podejście do życia ( w tym do forum , do pieniędzy do .. chyba wszystkiego)  bardzo mi odpowiada. Czytam Cię z przyjemnością i pozdrawiam z północy smile

12,071

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, miło mi bardzo smile

Dla Ciebie i wszystkich - sympatycznym tutejszym zwyczajem:

https://img-ovh-cloud.zszywka.pl/0/0091/3178-kawusia-dla-kota-.jpg

12,072 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-05 15:31:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej!
No, weźcie się nie wygłupiajcie wink Wracajcie, bo nie mam z kim pisać!

Ja dziś "wsadziłam" w taksówkę tych moich znajomych, których ze sobą zapoznałam i zeswatałam. Uściskaliśmy się na pożegnanie i życzyliśmy sobie wszystkiego dobrego. I znowu cicho się zrobiło w moim życiu...

Dziś rano zmarł mój teść...

12,073

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Kawę zapodaję z domu  wink proszę jak ktoś ma ochotę tongue
http://superkartki.pl/kartki/6/2/d/224.jpg

Ps spałam od wczoraj od 20 big_smile
swoją kawę wypiłam w łóżku  wink


Pozdrawiam z domu i miłego dnia życzę smile

12,074

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Na rozruch nutka  wink smile

zmykam , mam mnóstwo spraw do załatwienia smile

12,075 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-07 23:03:19)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór, Aliko.

Dla Ciebie kakao z pianką:

http://2.bp.blogspot.com/-gdCfHJI8z8Q/VOXhsnuoNfI/AAAAAAAABIM/I1zLxMXI_g0/s1600/czekolada%2Bna%2Bgor%C4%85co.JPG


Są takie dania, które nazywam terapeutycznymi, bo mają na mnie kojący wpływ. Kakao to jest to smile
Jak się masz?

12,076

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

skoro rozwod to oczywiscie wina faceta a reszta ksiezniczek jest bez winy?

12,077

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Amanda2 napisał/a:

skoro rozwod to oczywiscie wina faceta a reszta ksiezniczek jest bez winy?

Jeszcze jedna, co przyszła, zobaczyła "rozwód" w tytule i już wie, o czym mówi wątek.
Amanda, bajkę o wężu znasz? Sssss...

12,078 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-11-13 20:59:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

czołem ekipo ja ostro walcze z wykończeniówką na swej budowie a  po za tym to nic nowego jedynie że za oknem szarość sączy się senna

Amanda w moim przypadku właśnie wina byłej żony i mam to orzeczone w wyroku sądowym

12,079 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-14 11:29:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mnie nie zależało na handryczeniu się, kto ponosi winę za rozwód. Odeszłam, bo miałam dość nieudanego życia w związku, który mnie niszczył. Pozew złożyłam, by sprawę prawnie uregulować i zrobić porządek w swoim życiu.
Oboje popełniliśmy błędy, które do rozwodu doprowadziły. Tak to bywa, gdy łączy się na siłę dwoje ludzi rozpaczliwie głodnych miłości.
Dziś, z obecną wiedzą i doświadczeniem, z przemyśleniami, które mam za sobą, nie związałabym się z tym człowiekiem nigdy. Uciekałabym gdzie pieprz rośnie przed emocjonalnym szantażystą.
Ulegając mu, skrzywdziłam nie tyllko siebie i nie tylko, co jest oczywiste, nasze dziecko, ale również jego.

12,080

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Ulegając mu, skrzywdziłam nie tyllko siebie i nie tylko, co jest oczywiste, nasze dziecko, ale również jego.

Podpisuję sie kurde obiema ręcami i nogami też.  Ale teraz alleluja i do przodu !

12,081 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-15 20:01:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bo trzeba żyć smile

12,082 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-11-17 14:56:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam niedobitków smile

Zmogła mnie grypa,leżę i sie kuruję, słucham sobie nowo zakupionych płyt wink
Miałam inaczej spędzić czas w domu , ale cóż ...przynajmniej sobie poleżę w swoim łożku smile  wink
Dawno mnie tak nie zmogło, dziś lepiej ale wczoraj to juz myslałam ,że ducha wyzionę tongue

Pozdrowionka dla wszystkich widzialnych i niewidzialnych smile

12,083 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-18 14:44:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika, kuruj się i wracaj do zdrowia!
Herbatka z prądem niech Cię wspomaga smile

http://f.o2.pl/frd17/3f1d2f3f001ab1574af2a60c/200911_zu_grog_04.jpg


Wzięłam się za pisanie zaległych maili, więc i na Ciebie przyjdzie kolej ; się spodziewaj smile
Pozdrowienia sobotnie dla całej Ekipy!!!

12,084 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-11-18 15:13:12)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Ja dzisiaj mam dzień nicnierobienia, picia kawki, oglądania "Brzyduli" i słuchania muzyki.
Dobrze mi z tym, w domu ciepło, na głowe nie kapie, za oknem słońce i złoto jesienne.
Może pozamiatam liście sprzed domu, żeby nie stracić zupełnie soboty na bzdury.
Życie jest piękne!
Przesyłam piosenkę

Piegusku, odpisałam już ponownie, bo dzisiaj mam cały czas włączony komputer.
Aliko, jak tam się leży we własnym łóżeczku? Mam nadzieję, że wygodnie  mimo choroby...

12,085 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-11-19 10:20:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Niedzielne dzień dobry smile

Dziękuję dziewczyny za dobre słowo smile
Dzisiaj lepiej się juz czuję, mam nadzieję ,że mi przejdzie wink
Miłego dnia życzę ,czytajacym i zagladającym przez szybkę smile

Ps.Piegusku, dzięki , ustawiłam się w kolejce wink

Ps.Symbi, swoje kąty,łóżko to jest to czego mi brakowało,chociaz chciałabym cos wiecej,ale wiem, że nie wszystko mozna mieć czego się chce wink
Dziś zacznę czytać książkę, bo jakoś nie miałam wczesniej czasu i natchnienia..

Trzymajcie się  smile

12,086

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie.
Ja tylko na chwilkę, bo choć niedziela, mam trochę pracy w domu. Sąsiadka pakując swój dobytek przed przeprowadzką, obdarowała mnie stosem książek i ciuchów. Trzeba to poukładać
Będzie mi jej brakowało, choć oczywiście pozostaną rozmowy przez telefon. Poznając ją 3 lata temu nie spodziewałam się, że tak się zżyjemy.
Kawka dla wszystkich forumowym zwyczajem:

https://sphoto.nasza-klasa.pl/48283787/55927/other/std/df7f65ddb3.jpeg

12,087 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-20 20:32:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile
Jak się macie? Ja zmęczona trochę, ale poza tym jest o.k.
Aliko, chyba nie masz adresu e-mail w swoich danych na forum. Próbowałam napisać coś do Ciebie. A może Ty pierwsza napisz choć kropkę smile Podobno mieszkamy blisko siebie, więc tym bardzie miło byłoby pozostać w kontakcie.
Wyszperałam dziś w pracy wiersz, który zrobił na mnie duże wrażenie. Fragment służył za motto jakiejś powieści, która przeszła dziś przez moje ręce. W internecie znalazłam całość:

JEŻELI PORCELANA TO WYŁĄCZNIE TAKA

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inna ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?
                              /Stanisław Barańczak/

12,088 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-11-20 21:09:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Dobry wieczór smile
Jak się macie? Ja zmęczona trochę, ale poza tym jest o.k.
Aliko, chyba nie masz adresu e-mail w swoich danych na forum. Próbowałam napisać coś do Ciebie. A może Ty pierwsza napisz choć kropkę smile Podobno mieszkamy blisko siebie, więc tym bardzie miło byłoby pozostać w kontakcie.
Wyszperałam dziś w pracy wiersz, który zrobił na mnie duże wrażenie. Fragment służył za motto jakiejś powieści, która przeszła dziś przez moje ręce. W internecie znalazłam całość:

JEŻELI PORCELANA TO WYŁĄCZNIE TAKA

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inna ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?
                              /Stanisław Barańczak/


Hejka wieczorowo Piegusku smile
Chyba mam adres mailowy podany, z naciskiem na chyba ??? wink
Juz piszę do Ciebie tę kropkę  big_smile
Ps. wiersz piękny, nawet dla takiego laika jak ja  wink

Edit: kropka wysłana wink

12,089

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika, zaczęłam pisać maila do Ciebie, ale mnie tu moja młodzież ciągnie do łóżka smile
Taki mamy zwyczaj ostatnio z synem, że sobie razem oglądamy do poduszki filmiki na laptopie.
Jak nie padnę, to napiszę jeszcze dziś smile
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów z wątku smile

12,090

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

P.S. A ten wiersz jest bardzo, bardzo "mój".

Posty [ 12,026 do 12,090 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 184 185 186 187 188 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024