Lili, dziś będę wygladać tak ![]()

Miłego dnia ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Strony Poprzednia 1 … 183 184 185 186 187 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Lili, dziś będę wygladać tak ![]()

Miłego dnia ![]()
Ślicznie Aliko i kolor włosów się zgadza. U mnie też zimno od poniedziałku.
Zostawiam piosenkę i miłego dnia życzę.
To ja też dorzucę słoneczną piosenkę na jesienną szarugę
:
A mnie ostatnio miła niespodzianka spotkała... poszedłem sobie jakąś nową jesienną kurtkę wybrać i już się zdecydowałem i cena nie za wysoka i sobie idę do kasy. A w kasie szok. Pani mówi mi 50% ceny wyjściowej...
Bo właśnie przecena. Poleciałem patrzeć co jeszcze, co tam można. Ale już nic nie było fajnego a ja nie potrzebuję tyle ubioru więc darowałem sobie. Wychodząc widzę te czerwone, ogromne płachty napisów typu 'przecena 50% na wszystko realizowana przy kasie'. Tiaaaa... ![]()
A ja mam kolejny dowód, że sporo jest dobrych ludzi na świecie ![]()
Dostałam zapomogę w pracy, choć teoretycznie mi nie przysługuje. Koleżanka z komisji socjalnej sama mi zaproponowała napisanie wniosku i zadbała o to, bym otrzymała pomoc. Będzie na buty dla syna i ze dwie bluzy "jak Pan Bóg przykazał" ![]()
A ja mam kolejny dowód, że sporo jest dobrych ludzi na świecie
Dostałam zapomogę w pracy, choć teoretycznie mi nie przysługuje. Koleżanka z komisji socjalnej sama mi zaproponowała napisanie wniosku i zadbała o to, bym otrzymała pomoc. Będzie na buty dla syna i ze dwie bluzy "jak Pan Bóg przykazał"
Super
pewnie ,że są tylko nie każdy widzi i docenia ![]()
A mnie ostatnio miła niespodzianka spotkała... poszedłem sobie jakąś nową jesienną kurtkę wybrać i już się zdecydowałem i cena nie za wysoka i sobie idę do kasy. A w kasie szok. Pani mówi mi 50% ceny wyjściowej...
Bo właśnie przecena. Poleciałem patrzeć co jeszcze, co tam można. Ale już nic nie było fajnego a ja nie potrzebuję tyle ubioru więc darowałem sobie. Wychodząc widzę te czerwone, ogromne płachty napisów typu 'przecena 50% na wszystko realizowana przy kasie'. Tiaaaa...
Ziomalu, hahha, ciekawe czy ta przecena utrzyma się jak ja się wybiorę na shopping ?? ![]()
Poczęstuje Was moja ulubioną czekoladą, na smuteczki jest super :)proszę ![]()

Smacznego ![]()
Ja wezmę kosteczkę lub dwie na dobry sen, a w zamian zostawię kołysankę. ![]()
Ja ostatnio tylko EskaRock...
Ostrzej... ale taaaak fajnie ![]()
Jako nowicjuszka, porozglądałam się nieco i trafiłam tutaj
Dzień dobry ![]()
Dzień doberek gosha2012 ![]()
Super , miło nam
pisze nam ale na pewno Ci którzy tutaj zostali myslą tak samo ![]()
W takim razie witaj na pokładzie ![]()
Edit: Witam okrojoną Ekipę i stawiam niewidoczną kawę
![]()
Miłego dnia wszystkim ![]()
Do kawy jakieś dobre ciacho.....podkarmimy sztucznie endorfiny ![]()
Witajcie przy kawie i ciachu ![]()
Miło Cię poznać Gosha. ![]()
Kawa i ciacho? Wedle życzenia! ![]()

Cześć, Gosha ![]()
I Reszta ![]()
Hej hej Piegowata`76 ![]()
Takie ciacho to rozumiem....Moje chandra powoli dochodzi w zapomnienie ![]()
He , he Piegusku , super ciacho
![]()
A w ogóle dziewczyny , jestescie z tego samego województwa co ja , tzn Piegusek wyczytałam ze pochodzi rzut beretem od mojego miejsca zamieszkania ![]()
Gosha, za dwa tygodnie bedę tam gdzie Ty mieszkasz
ale zbieg okoliczności
prawda ??
Super ![]()
Lili, hejka co tam u Ciebie ?? zawalona papierami ??:)
Kurcze wczoraj tak miałam chęć pogadać , miałam jakis zły dzień
, bardzo chce mi sie juz do domu ![]()
Ale dziś lepiej i za tydzień wieczorem będę juz czekać na busa , hura
![]()
alika.....najpierw bardzo się ucieszyłam, bo przecież ot tak można spontanicznie się wtedy spotkać i wypić kawę/herbatę...a potem przypomniałam sobie, że w okresie 03.11.-24.11. jestem poza Lublinem. Mam nadzieję, że jeszcze zawitasz w gościnne lubelskie progi i wszystko się może zdarzyć ![]()
alika.....najpierw bardzo się ucieszyłam, bo przecież ot tak można spontanicznie się wtedy spotkać i wypić kawę/herbatę...a potem przypomniałam sobie, że w okresie 03.11.-24.11. jestem poza Lublinem. Mam nadzieję, że jeszcze zawitasz w gościnne lubelskie progi i wszystko się może zdarzyć
Spoko , na pewno będzie okazja, bardzo często bywam w L., nawet do kina tam jeżdzę na Al. Spółdzielczości , nie mowiąc o shopingu w C.H . nooo i oczywiście Ikea , bo jeszcze nie byłam
![]()
Piegusko chyba czytasz mi w myślach, bo jak pisałam o ciachu, to właśnie o takim myślałam. ![]()
Ali jestem zawalona robotą. Doszła mi jeszcze zumba i w przyszłym tygodniu rozpoczniemy z mężem treningi na siłowni. W listopadzie będę mieć serię intensywnych szkoleń. Wieczorami po ogarnięciu domu i córki, oglądamy wszyscy jakiś program, bo lubi z nami siedzieć we trójkę w łóżku. Potem czekamy aż zaśnie. Wtedy dopiero mam czas dla siebie.
Jak będziesz mieć ochotę na pogaduchy to dawaj znać, bo ja ze swojej strony to już się wygadałam i teraz tylko kontempluję.
Gosha pisz co u Ciebie, czym się interesujesz, co ciekawego Cię spotkało.
Zaczęłam pisać tę wiadomość jakieś 3 godziny temu i dopiero mam czas wysłać, ale za to wpadła mi niezła sumka.
Do miłego ![]()
Dzięki Lili
jak bardzo będzie mi źle to zadryndam, ale myślę ,że to takie osłabienie i to cholerne osamotnienie na obczyźnie ![]()
Ale juz niedługo zacznę znowu żyć pełną piersią
![]()
Dziś wybrałam się na rower jak zwykle, ale deszcz zaczął lać , dobrze ,że miałam po drodze tunel to przeczekałam nawałnicę ![]()
Mam jeszcze książkę to sobie poczytam ![]()
Muszę przyznać, że całkiem szybko, nieśmiały jak na razie, wrócił na mojego buziaka uśmiech. No dobra....uśmieszek
bo do pełnego jeszcze mu nieco brakuje. Poczułam pozytywną energię, która wyłapuję tutaj. Czyli...brakowało mi możliwości podładowania akumulatora. Siedzę w pracy, odliczam już czas do 15-ej. Jak dobrze, że mogę w tzw. międzyczasie zerkać tu. Dziewczyny, uświadomiłam sobie, że brakuje mi koleżanek. Wspominałam trochę o tym w moim wątku, że pozamiatałam parę rzekomych przyjaźni i odczułam pustkę. Jestem ponad 10 lat po rozwodzie. Po drodze miałam 2 nieudane związki, które zakończyły się i tematy te dawno są zamknięte. A potem długo byłam sama z wyboru. Lepiej lub gorzej radziłam sobie z samotnością. Ugłaskiwałam ją jak kota, często broniąc się z całych sił przed jej pazurkami. Od kilku m-cy pojawił się ktoś i usiłujemy budować coś wspólnego. Hmmm..moje zainteresowania ? Uwielbiam czytać, oglądać filmy (różne, ale komedie rzadko mnie bawią), lubię fotografię i czasami sama chwytam za aparat. Przede wszystkim lubię ludzi ![]()
Muszę przyznać, że całkiem szybko, nieśmiały jak na razie, wrócił na mojego buziaka uśmiech. No dobra....uśmieszek
bo do pełnego jeszcze mu nieco brakuje. Poczułam pozytywną energię, która wyłapuję tutaj. Czyli...brakowało mi możliwości podładowania akumulatora. Siedzę w pracy, odliczam już czas do 15-ej. Jak dobrze, że mogę w tzw. międzyczasie zerkać tu. Dziewczyny, uświadomiłam sobie, że brakuje mi koleżanek. Wspominałam trochę o tym w moim wątku, że pozamiatałam parę rzekomych przyjaźni i odczułam pustkę. Jestem ponad 10 lat po rozwodzie. Po drodze miałam 2 nieudane związki, które zakończyły się i tematy te dawno są zamknięte. A potem długo byłam sama z wyboru. Lepiej lub gorzej radziłam sobie z samotnością. Ugłaskiwałam ją jak kota, często broniąc się z całych sił przed jej pazurkami. Od kilku m-cy pojawił się ktoś i usiłujemy budować coś wspólnego. Hmmm..moje zainteresowania ? Uwielbiam czytać, oglądać filmy (różne, ale komedie rzadko mnie bawią), lubię fotografię i czasami sama chwytam za aparat. Przede wszystkim lubię ludzi
No to dobrze trafiłas
bo my tez lubimy ludzi ![]()
W takim razie powodzenia na nowej drodze budowania ![]()
Zaglądaj do nas ,jak bedziesz miała ochotę ![]()
No to dobrze trafiłas
bo my tez lubimy ludzi
Otóż to ![]()
Jak Wam wieczór mija?
Ja wróciłam do domu zmoknięta jak mokra kura (masło maślane?
). Otrzymanie zapomogi w pracy uczciłam kebabem na obiad. Teraz popijam gorącą czekoladę z czili - taka mała fanaberia z Biedronki. Dobra, ale jeszcze lepsza będzie, jak sobie sama przyrządzę od podstaw ![]()
Mój syn w swoim pokoju rozmawia przez internet z kuzynem i śmieje się jak opętany.
Jak ja lubię, gdy jest ze mną w domu!
Idę na firmowy imprez... Cześć Wam! Aby wieczór był miły ![]()
Idę na firmowy imprez... Cześć Wam! Aby wieczór był miły
Udanego imprezowania!
Idę na firmowy imprez... Cześć Wam! Aby wieczór był miły
Udanej impezki
![]()
Hej Piegusku , czy Ty przeczytałas co ja powyżej napisałam o Twoich stronach ?? ![]()
Ciekawa jestem Twojej reakcji ![]()
Edit : od 56 dni , wieczór jak zwykle przed kompem
oglądam tv i zaglądam tutaj ![]()
Przeczytałam, przeczytałam
Reaguję pozytywnie, a i przeciwko spotkaniu nic nie mam ![]()
Dziś nie czuję się na siłach (z Netkobiet też zaraz schodzę), ale muszę wreszcie porządnie z Wami "pomejlować" ![]()
Wszystkim jeszcze lub nadal tutaj przebywającym życzę dobrego wieczoru. Ja raczej oddam się czytaniu ![]()
Dzięki Gosha
Teraz dopiero widzę jakie masz błękitne oczy.
Ja też wieczorami czytam, aktualnie "Potęgę podświadomości", a potem kontempluję.
A Ty co dzisiaj czytasz?
Przeczytałam Twój wątek. Cieszę się, że dobrze się tutaj poczułaś.
Temat związków jest trudny, mam nadzieję, że trafiłaś na właściwą osobę i że razem małymi kroczkami zbudujecie satysfakcjonującą relację.
Może opiszesz jak i co fotografujesz? Wydaje mi się to bardzo interesującym zajęciem. Mnie bardzo podobają się zdjęcia ludzi, ich twarze i emocje.
Przede wszystkim lubię ludzi
W takim razie jesteś pod właściwym adresem.
Dziewczyny czy Wy czujecie ten optymizm i dobrą energię u nas? Ja tak. ![]()
Myślę, że to jest dobre, a nawet bardzo dobre.
Piegusko, czuję że i Ty promieniujesz.
I tak, naciesz się synkiem póki czas, bo ani się obejrzysz jak będzie mówił: pa mamo, idę do dziewczyny.
Co do miejsc zamieszkania, to ja swoje Południe bardzo lubię. Przez pięć lat pobytu na Północy, nie polubiłam tamtego miejsca, choć były to tereny malownicze. Natomiast rodzinną miejscowość mojego męża pokochałam od pierwszego wejrzenia. Ludzie tam życzliwi, od razu mnie zaakceptowali, spędzałam tam wolny czas i miałam wiele okazji by miło porozmawiać i ze starszymi i z dziećmi.
Aliko rozumiem Cię z tą tęsknotą. Człowieka ciągnie do własnego kąta. Ale już niedługo.
Co tam za książkę masz do czytania?
Al, napisz jak było na imprezie, tylko nie pomiń pikantnych szczegółów.
Włożyłeś nową kurtkę? A może też kaszkiecik?
Gosha, jesteś nowa więc pozwolę sobie delikatnie zasugerować, że forum potrafi wciągnąć i to tak bardzo, że przysłania inne aspekty życia, choć mało kto się do tego przyzna. Bądź ostrożna. ![]()
Hihihi
Było niekiedy gorąco... no koleżanki skorzystały z darmowych drinków a że sporo było singli to nawet jedna koleżanka po brodzie smyrgała kolegę, który się ostro zdziwił ![]()
Już się chwaliłem na innym wątku ale chyba właśnie dostałem poziomy awans... Jeśli tak to niedługo kilka tygodni w Anglii spędzę... zobaczymy. Nie wiem czy się cieszyć bo naprawdę wypracowany od jakiegoś czasu spokój zburzę ale to okazja do nowych wyzwań ![]()
Dzień doberek ![]()
Kawa i do roboty
![]()
Ziomalu,no to gratulacje, się postarałeś
,a szefem jest kobieta czy mężczyzna ???
![]()
Miłego dnia Ekipo !!! ![]()
Czołem, Ludzieńki!

Lili, cudowne ciepło i uważność emanują z Twojego wpisu. Że tak się po fejsbukowemu wyrażę - lubię to ![]()
Gosha, właśnie: co czytasz? Książki to moje hobby, choć przyznaję, że ostatnio ciut zaniedbane.
Ja capnęłam z bibliotecznych ubytków książkę Ireny Tuwim o łódzkim dzieciństwie jej i słynnego brata, którego poezję uwielbiam. Nie pamiętam tytułu, a nie mam książki pod ręką, ale uzupełnię tę lukę w międzyczasie.
Kryzys kryzysem, ale zasuwam dziś po głośnik do mojego nowego-starego (tego z pracy) komputera i wreszcie będę mogła słuchać sobie ulubionej muzyki pisząc tu z Wami.
Potwierdzam, że forum bardzo wciąga
Nie przysłoni mi rzeczywistości, ale... książkowa pasja trochę na tym ucierpiała.
Buziaki! Lecę dawać synowi dobry przykład ![]()
Nakłaniam urwisa do współpracy w domowych zajęciach. Niech się uczy, że on też jest gospodarzem ![]()
Lili, ja zawsze sercem jestem i będę z Polesia. Wschodnie południe jest urocze, ale nigdy się do końca tutejsza nie czułam.
Wczesne dzieciństwo spędziłam na północnym wschodzie Polski (aż tam Rodziców zagnało) i co nieco pamiętam.
Najbardziej na Podkarpaciu brakuje mi jezior.
Witam popołudniowo ![]()
Co tam u Was??
Wrociłam z przejażdżki rowerowej , zimno jak diabli, trochę pizga jak w kieleckim ![]()
A gdzie się zapodziała Symbi?? ktos cos wie ? ![]()
Kurcze coraz mniej nas się robi,wszyscy tak zajęci ,że nawet kropki nie postawią ,że żyja i mają się dobrze ![]()
No cóż,nic na siłę ![]()
Moje ostatnie dni na wygnaniu, jeszcze tylko 7 dni i do domu
![]()
Czołem ludki!
Aliko, niezmiernie mi miło, że dopytujesz się do mnie, miałam bardzo napiętą sytuację w pracy, a i w domu sporo zamieszania ostatnio miałam, więc jakoś nawet w pracy za bardzo nie było czasu na kawusie w necie.
Ale mam nadzieję, że gorący okres się skończył.
Jest sobota wieczór, kto ma okazję, zapraszam na wirtualnego Cosmopolitana. 
Chciałam jutro część grobów odwiedzić, ale nie wiem, jaka będzie pogoda, bo u mnie pada i generalnie jest nieprzyjemnie.
Nareszcie Symbi
juz miałam pisać na poszukiwana- poszukiwany
![]()
Usprawiedliwiona jestes ![]()
Ja bardzo chętnie tego cosmo ,nawet i wirtualnie
![]()
Spokojnego wieczoru !!!
Znowu mi telewizja zacina, masakra jakaś
Za dużo ludzisków chyba ogląda na wygnaniu ![]()
Dobry wieczór
Symbi tęskniliśmy.
Idealny drink na sobotni wieczór. ![]()
Dom i praca muszą być na pierwszym miejscu. Ja też muszę pilnować żeby prawdziwe życie nie przeszło mi koło nosa.
Aliko Twoja bezpośredniość sprawdziła się kolejny raz. ![]()
Piegusku wspaniałą kawę dziś podałaś, buzia mi się sama uśmiechała.
Wypiłam po cichutku, bo w pracy byłam. Jestem dziś z siebie zadowolona. Zawsze kiedy dobrze zrobię swoje zadania czuję satysfakcję, czy to jest coś ważnego w pracy czy po prostu domowe obowiązki.
Jeśli chodzi o obowiązki córki to średnio mi idzie egzekwowanie ich, nie pomogły prośby i jasne: odtąd dotąd jest twoja działka. Świat wirtualny przysłonił jej nieco rzeczywistość, dlatego zabrałam telefon i laptop i widzę dużą poprawę.
Dzięki temu wróciła do rysunku. Tworzy piękne futurystyczne prace, wiele z nich już teraz mogło by posłużyć za grafikę do książek.
Dziś rano usłyszałam w radio tę piosenkę.
Miłe wspomnienia mi przyniosła.
witam wszystkich ,żyję a u mnie po staremu nic nowego. Szkoda że sylwek na się rypnął no ale już to tak czasem bywa cos czuję że bedzie jak co roku od 3 lat Ja flaszka i ja ![]()
Cześć Astral, no szkoda, ale taką imprezę trudno zgrać.
Myślę, że szklaneczka whisky nie zaszkodzi przy sobocie
Aliko, odpisałam na @, przy okazji wolnego wieczoru sprawdziłam pocztę.
No to jeszcze zakąska do drinków i whisky. 
witam wszystkich ,żyję a u mnie po staremu nic nowego. Szkoda że sylwek na się rypnął no ale już to tak czasem bywa cos czuję że bedzie jak co roku od 3 lat Ja flaszka i ja
Astral głowa do gory, ja też nie baluje w sylwestra, bo ktoś musi dzieci i pieca przypilnować, ale sobie nie krzywduję, bo okazji do drinkowania można znaleźć sporo, nie tylko tę jedną. Zresztą ze względu na obowiązki zawodowe w tym okresie nie mogę sobie pozwolić na wyjazd, dobrze będzie jak w samego sylwestra dostanę dzień urlopu.
Aliko, co prawda nie chodzę do kościoła, ale chciałabym Ci jakoś uprzyjemnić weekend.
Doznałam kilka razy w życiu czegoś, co mogłabym nazwać palcem Bożym.
Cieszę się, że żyję, bo i ja, i dzieci moje otarliśmy się o śmierć.
Lubię sobie czasem tego posłuchać i pośpiewać z wykonawcą.
i tego, w ogóle lubię gospelowe piosenki z Sister Act obu części
Oglądalam dzisiaj w wieczornych wiadomościach apel matki syryjskiej i wygłodzone syryjskie dzieci, boję się czadorów i nikabów, ale dzieci mi szkoda.
I ostatnia piosenka na dziś z mojej strony, dedykuję ją byłemu mężowi, nie rozgrzeszając go z tego co zrobił, ale rozumiejąc go i życząc mu szczęścia, mimo że jemu się zdaje inaczej.
Witajcie jestem i czytam Was codziennie. Symbi podziwiam odnosnie bylego ...
Astral nie tylko Ty spedzisz takiego sylwka ale coz tak bywa poprostu zycie.Ale pewnie wsrod nas znajdzie sie wielu samotnych moze choc wirtualnie spedzmy go razem?Serdecznie pozdrawiam.
Witajcie jestem i czytam Was codziennie. Symbi podziwiam odnosnie bylego ...
Serdecznie pozdrawiam.
Myszko, pozdrawiam ![]()
Nic trudnego, tamten mąż, którego kochałam dla mnie dawno umarł,a teraz żyje jakiś obcy człowiek, tak to pojmuję, tak czuję, tak mówi mi rozum.
Kurcze podobnie podpowiada mi moj rozum odnosnie mojego m... no jeszcze prawnie bylego..
Cześć, Dziewczyny. Mnie samotny Sylwester niestraszny. Kupię sobie dobre wino i upiekę coś pysznego. Zresztą będzie ze mną synuś, więc jak mogę czuć się samotna?
Wiecie, przed chwilą opierd...łam Meczowego. Zadzwonił, zaczął jak zwykle normalnie, a potem zaczął wygadywać te swoje głupoty. Już mi się serdecznie sprzykrzyło bawić w grzeczności ; powiedziałam, że jeśli ma mnie tak traktować, to niech się raz na zawsze ode mnie odczepi.
Mimo wszystko trochę mi przykro, zawiodłam się na nim. Wydawał się kiedyś zupełnie inny. Cóż... dobra ściema to podstawa.
Niedawno wylądował w szpitalu mój teść. Dziś dowiedziałam się, że stan jest krytyczny, nie wiadomo, czy przeżyje. Nie przepadaliśmy za sobą, był na mnie zły o rozwód z jego synem, ale koniec końców - stanowi część mojego życia i nie był w sumie złym człowiekiem. Bardzo kochał (kocha, bo jeszcze żyje) mojego syna.
Smutno...
No cóż, na imprezie dowiedziałem się, że koleżanka z działu HR miała ... zawał.
Tak i to po prostu z powodu pracy. Przepracowania... W poniedziałek dowiem się co to za szpital i podjadę do niej. Ja, po swoich przeżyciach, już mocno zluzowałem... bardzo... tak trzeba jak się mówi ale... TAK TRZEBA.
Kurczę, ja zawsze powtarzam za koleżanką z pracy: oprócz tego, że człowiek pracuje, to jeszcze... żyje.
Już kiedyś napisałam w "Błędzie...", że nie zamierzam się zarzynać dla życia na wyższym poziomie.
Dzięki Gosha
Teraz dopiero widzę jakie masz błękitne oczy.
Ja też wieczorami czytam, aktualnie "Potęgę podświadomości", a potem kontempluję.
A Ty co dzisiaj czytasz?
Przeczytałam Twój wątek. Cieszę się, że dobrze się tutaj poczułaś.
Temat związków jest trudny, mam nadzieję, że trafiłaś na właściwą osobę i że razem małymi kroczkami zbudujecie satysfakcjonującą relację.
Może opiszesz jak i co fotografujesz? Wydaje mi się to bardzo interesującym zajęciem. Mnie bardzo podobają się zdjęcia ludzi, ich twarze i emocje.
Przede wszystkim lubię ludzi
W takim razie jesteś pod właściwym adresem.
Dziewczyny czy Wy czujecie ten optymizm i dobrą energię u nas? Ja tak. ![]()
Myślę, że to jest dobre, a nawet bardzo dobre.
Z pewnym opóźnieniem odpowiadam, bo wczorajszy dzień jakiś mocno zajęty, a wieczorem dałam się nawet wyciągnąć do klubu potańczyć. Lubię fotografować ludzi, urokliwe miejsca. Bardzo lubię na zdjęciach zabawę światłocieniem. Ale jestem w dużej mierze laikiem
Teraz kiedy syn jest już samodzielnym facecikiem mam cały czas dla siebie.
Obecnie kończę czytać "kontynuację" "Millennium" , a konkretnie "Co nas nie zabije" Davida Lagerkrantza.
Dzień dobry!
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie niebo płacze tak, że rynny nie nadążają odbierac wody.
Ale budzimy się wszyscy w doskonałych humorach. It's gonna be a lovely day, to będzie piękny dzień, w końcu jest niedziela.
no śniadanko z kawusią na dobry początek
Piegusku, no wreszcie zareagowałaś stanowczo, odkąd ja tu piszę nie było Twojej ani jednej wypowiedzi na temat Meczowego całkowicie pozytywnej. On tylko Cię o gorsze samopoczucie przyprawia. Mężczyźni, zwłaszcza odkąd skończą 20 lat, tacy są. Ja razu pewnego rozstawałam się z jednym i miałam go już serdecznie dość w życiu, więc cieszyłam się, że sobie idzie, staliśmy na koniec naprzeciw siebie, żeby się pożegnać, a on do mnie z tekstem, że może byśmy się jeszcze poseksili na pożegnanie, bo atmosfera dla niego taka gorąca.
I słusznie myślisz, z synem nie będziesz samotna w Sylwestra.
Co do pracy, to macie oboje z RH rację, ja też staram się nie przesadzać, wolę maksymalnie skupiać się w pracy, niż zabierać pracę do domu, a zwłaszcza siedzieć nad papierami po nocach. Zwłaszcza, że przy mojej chorobie bardzo ważny jest regularny tryb życia, z unikaniem stresów. Rh, zdrowia dla koleżanki!
Proponuję jeszcze jedną piosenkę, taką spokojnie płynącą, co ja poradzę na to, że lubię piosenki uspokajające w melodii.
Gosha, przepraszam, nie przywitałam się z Tobą ![]()
Taka mała rada, jeśli chcesz zacytować czyjąś wypowiedź, to poszukaj pod tą wypowiedzią po prawej stronie przycisku "cytuj".
Ja też lubię fotografowanie, ale nie poświęcam na to dużo czasu. Nic to jednak straconego.
Dzień dobry niedzielnie ![]()
Jak miło poczytać,lubię to ![]()
Teraz zmykam , czas zacząć dzień , wpadnę później ![]()
Miłej niedzieli wszystkim życzę ![]()
Ps. jak kogoś to pocieszy, u mnie tez zimno i wieje
![]()
Cześć, Diewczyny i Chłopaki ![]()
U mnie też "piegowaty" dzień. Niebo szare, liście drzew mokre, po parapecie stuka. Ale dzisiaj mi z tym dobrze. Popijam sobie gorącą czekoladę z chilli i relaksuję się na całego.
Nie wiem, Symbi, na co jesteś chora, ale z tego, co napisałaś mi w mailu, to chyba mamy podobnie.
Kiedyś gdzieś przeczytałam, że czasami nawet choroba może być darem, bo o czymś nas informuje, każe o siebie zadbać. Masz rację z tym unikaniem stresu. Ja tam wolę mieć czas na spacer i rozmowę z synem niż uganiać się za jeszcze jedną stówą na odjazdowe ciuchy na przykład.
No, a co do Meczowego, to cóż... przebrała się miarka. Trochę mi jednak przykro, że tak się można pomylić co do człowieka. A mnie się rzadko pomyłki zdarzają, na ogół zbliżam się do ludzi dość ostrożnie i nie przeżywam zawodów. Tym razem dałam za duży kredyt zaufania. Zasugerowałam się opinią koleżanki, która nas poznała. W miarę jednak jak ją poznaję, też zauważam między nami różnice w podejściu do różnych spraw (co mojej sympatii do niej nie umniejsza).
Tylko jedno mnie zastanawia: dlaczego ona "zasługiwała" na jego szacunek, a ja nie? Czuję się potraktowana jak gorsza kategoria.
Odnoszę wrażenie, że o zrównoważonych, wartościowych i potrafiących dostosować się do potrzeb kobiety mężczyzn jest bardzo, bardzo trudno. Odnoszę wrażenie, że dziś to od nas, kobiet oczekuje się dostosowania. A gdzie do licha, kompromis?
Chodzę czasami na rajdy z PTTK. Tam obowiązuje zasada, że tempo wędrówki dostosowane jest do tych wolniejszych i słabszych...
Symbi, ja też lubię kołyszące, melancholijne piosenki.
Piegowata, skoro mowa o chorobie, to ja wczoraj oglądając w Wiadomościach materiały z Syrii uświadomiłam sobie, że mam szczęście, że choruję w Polsce, cywilizowanym kraju nieogarniętym wojną, gdzie swoją pracą mam swój malutki wkład w budowanie PKB. W warunkach syryjskich czy afrykańskich byłabym skazana na szybką śmierć z braku pomocy medycznej. Jestem zatem szczęściarą. W brutalnym świecie szanse na przeżycie mają tylko najsilniejsze jednostki.
Ja też, gdyby nie możliwości wynikłe z rozwoju medycyny, od ponad dwudziestu lat wąchałabym, za przeproszeniem, kwiatki od spodu. Nie byłoby mojego syna i tylu innych spraw...
Kocham życie.
Witajcie Kochani przy kawie i małym co nieco.

... u mnie tez zimno i wieje
![]()
W takim razie u wielu z nas dzisiaj mokro i zimno. Jednak nie straszna taka chlapa kiedy jesteśmy w ciepłym domu, w łóżku z książką, albo robiąc to co się lubi.
Symbi czuć w tym jak piszesz spokój, stabilizację, optymizm i widać to też w muzyce od Ciebie.
Ja lubię różnorodną muzykę, dlatego cieszę się, że każdy tu wstawia to co lubi, bo w ten sposób poznaję nowe piosenki.
Gosha, tak właśnie myślałam, że korzystasz z sobotnich uroków życia i to jest super. Fotografia to z pewnością fascynujące zajęcie. Efekt pracy jest trwały i można go bez końca podziwiać. Kiedyś pisałam o tym, że chciałabym mieć sesję zdjęciową, taką w której robi się akty, tylko takie artystyczne i subtelne. Jednak porzuciłam ten pomysł, bo miałabym wątpliwości, czy fotograf ich nie rozpowszechni bez mojej zgody.
Teraz już zmykam, jedziemy do kościoła, a potem kupić ubrania dla córki. Do zobaczenia po południu. ![]()
Ja też, gdyby nie możliwości wynikłe z rozwoju medycyny, od ponad dwudziestu lat wąchałabym, za przeproszeniem, kwiatki od spodu. Nie byłoby mojego syna i tylu innych spraw...
Kocham życie.
To okropne, Twój synek by się nie narodził.
Cześć, Diewczyny i Chłopaki
U mnie też "piegowaty" dzień. Niebo szare, liście drzew mokre, po parapecie stuka. Ale dzisiaj mi z tym dobrze. Popijam sobie gorącą czekoladę z chilli i relaksuję się na całego.
Nie wiem, Symbi, na co jesteś chora, ale z tego, co napisałaś mi w mailu, to chyba mamy podobnie.
Kiedyś gdzieś przeczytałam, że czasami nawet choroba może być darem, bo o czymś nas informuje, każe o siebie zadbać. Masz rację z tym unikaniem stresu. Ja tam wolę mieć czas na spacer i rozmowę z synem niż uganiać się za jeszcze jedną stówą na odjazdowe ciuchy na przykład.
No, a co do Meczowego, to cóż... przebrała się miarka. Trochę mi jednak przykro, że tak się można pomylić co do człowieka. A mnie się rzadko pomyłki zdarzają, na ogół zbliżam się do ludzi dość ostrożnie i nie przeżywam zawodów. Tym razem dałam za duży kredyt zaufania. Zasugerowałam się opinią koleżanki, która nas poznała. W miarę jednak jak ją poznaję, też zauważam między nami różnice w podejściu do różnych spraw (co mojej sympatii do niej nie umniejsza).
Tylko jedno mnie zastanawia: dlaczego ona "zasługiwała" na jego szacunek, a ja nie? Czuję się potraktowana jak gorsza kategoria.
Odnoszę wrażenie, że o zrównoważonych, wartościowych i potrafiących dostosować się do potrzeb kobiety mężczyzn jest bardzo, bardzo trudno. Odnoszę wrażenie, że dziś to od nas, kobiet oczekuje się dostosowania. A gdzie do licha, kompromis?
Chodzę czasami na rajdy z PTTK. Tam obowiązuje zasada, że tempo wędrówki dostosowane jest do tych wolniejszych i słabszych...
a dlaczego nie dajesz sobie szansy na przeżycie porażki?
choćby z ludźmi?
Strony Poprzednia 1 … 183 184 185 186 187 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024