moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 183 184 185 186 187 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11,961 do 12,025 z 15,029 ]

11,961 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-25 11:33:22)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, dziś będę wygladać tak smile
https://us.123rf.com/450wm/akz/akz1509/akz150901627/45381230-szcz%C4%99%C5%9Bliwa-kobieta-aktywna-jazda-spadek-rower-w-jesiennej-parku.-ciesz%C4%99-si%C4%99-%C5%BCe-m%C5%82oda-dziewczyna-w-k.jpg?ver=6

Miłego dnia  smile

Zobacz podobne tematy :

11,962

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ślicznie Aliko i kolor włosów się zgadza. U mnie też zimno od poniedziałku.

Zostawiam piosenkę i miłego dnia życzę. smile

11,963 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-25 17:26:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To ja też dorzucę słoneczną piosenkę na jesienną szarugę smile :

11,964

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A mnie ostatnio miła niespodzianka spotkała... poszedłem sobie jakąś nową jesienną kurtkę wybrać i już się zdecydowałem i cena nie za wysoka i sobie idę do kasy. A w kasie szok. Pani mówi mi 50% ceny wyjściowej... big_smile Bo właśnie przecena. Poleciałem patrzeć co jeszcze, co tam można. Ale już nic nie było fajnego a ja nie potrzebuję tyle ubioru więc darowałem sobie. Wychodząc widzę te czerwone, ogromne płachty napisów typu 'przecena 50% na wszystko realizowana przy kasie'. Tiaaaa... big_smile

11,965

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja mam kolejny dowód, że sporo jest dobrych ludzi na świecie smile
Dostałam zapomogę w pracy, choć teoretycznie mi nie przysługuje. Koleżanka z komisji socjalnej sama mi zaproponowała napisanie wniosku i zadbała o to, bym otrzymała pomoc. Będzie na buty dla syna i ze dwie bluzy "jak Pan Bóg przykazał"  smile

11,966

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

A ja mam kolejny dowód, że sporo jest dobrych ludzi na świecie smile
Dostałam zapomogę w pracy, choć teoretycznie mi nie przysługuje. Koleżanka z komisji socjalnej sama mi zaproponowała napisanie wniosku i zadbała o to, bym otrzymała pomoc. Będzie na buty dla syna i ze dwie bluzy "jak Pan Bóg przykazał"  smile

Super smile  pewnie ,że są tylko nie każdy widzi i docenia wink

11,967

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:

A mnie ostatnio miła niespodzianka spotkała... poszedłem sobie jakąś nową jesienną kurtkę wybrać i już się zdecydowałem i cena nie za wysoka i sobie idę do kasy. A w kasie szok. Pani mówi mi 50% ceny wyjściowej... big_smile Bo właśnie przecena. Poleciałem patrzeć co jeszcze, co tam można. Ale już nic nie było fajnego a ja nie potrzebuję tyle ubioru więc darowałem sobie. Wychodząc widzę te czerwone, ogromne płachty napisów typu 'przecena 50% na wszystko realizowana przy kasie'. Tiaaaa... big_smile

Ziomalu, hahha,  ciekawe czy ta przecena utrzyma się jak ja się wybiorę na shopping ??  wink

11,968

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Poczęstuje Was moja ulubioną czekoladą, na smuteczki jest super :)proszę  smile
http://bangla.babyonline.pl/foto/prod//0028/org/599_01_9055.jpg

Smacznego   tongue

11,969

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja wezmę kosteczkę lub dwie na dobry sen, a w zamian zostawię kołysankę. smile

11,970

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja ostatnio tylko EskaRock... big_smile Ostrzej... ale taaaak fajnie tongue

11,971

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jako nowicjuszka, porozglądałam się nieco i trafiłam tutaj smile Dzień dobry smile

11,972 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-27 09:05:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek gosha2012 smile

Super , miło nam smile pisze nam ale na pewno Ci którzy tutaj zostali myslą tak samo  smile

W takim razie witaj na pokładzie  smile

Edit: Witam okrojoną Ekipę i stawiam niewidoczną kawę  tongue  smile

Miłego dnia  wszystkim smile

11,973

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Do kawy jakieś dobre ciacho.....podkarmimy sztucznie endorfiny smile

11,974

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie przy kawie i ciachu smile
Miło Cię poznać Gosha. smile

11,975 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-27 10:11:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kawa i ciacho? Wedle życzenia! big_smile

http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/kawa_z_ciachem_0.jpg



Cześć, Gosha smile
I Reszta smile

11,976

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej hej  Piegowata`76 smile
Takie ciacho to rozumiem....Moje chandra powoli dochodzi w zapomnienie smile

11,977 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-27 11:07:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

He , he Piegusku , super ciacho  tongue  big_smile

A w ogóle dziewczyny , jestescie z tego samego województwa co ja , tzn Piegusek wyczytałam ze pochodzi rzut beretem od mojego miejsca zamieszkania smile
Gosha, za dwa tygodnie bedę tam gdzie Ty mieszkasz smile  ale zbieg okoliczności wink  prawda ??
Super smile

Lili, hejka co tam u Ciebie ?? zawalona papierami ??:)

Kurcze wczoraj tak miałam chęć pogadać ,  miałam jakis zły dzień hmm, bardzo chce mi sie juz do domu  sad

Ale dziś lepiej i za tydzień wieczorem będę juz czekać na busa , hura  big_smile  big_smile

11,978

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

alika.....najpierw bardzo się ucieszyłam, bo przecież ot tak można spontanicznie się wtedy spotkać i wypić kawę/herbatę...a potem przypomniałam sobie, że w okresie 03.11.-24.11. jestem poza Lublinem. Mam nadzieję, że jeszcze zawitasz w gościnne lubelskie progi i wszystko się może zdarzyć smile

11,979

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
gosha2012 napisał/a:

alika.....najpierw bardzo się ucieszyłam, bo przecież ot tak można spontanicznie się wtedy spotkać i wypić kawę/herbatę...a potem przypomniałam sobie, że w okresie 03.11.-24.11. jestem poza Lublinem. Mam nadzieję, że jeszcze zawitasz w gościnne lubelskie progi i wszystko się może zdarzyć smile

Spoko , na pewno będzie okazja, bardzo często bywam  w L., nawet do kina tam jeżdzę  na Al. Spółdzielczości , nie mowiąc o shopingu w C.H . nooo i oczywiście Ikea , bo jeszcze nie byłam tongue wink

11,980 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-27 13:03:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegusko chyba czytasz mi w myślach, bo jak pisałam o ciachu, to właśnie o takim myślałam. big_smile

Ali jestem zawalona robotą. Doszła mi jeszcze zumba i w przyszłym tygodniu rozpoczniemy z mężem treningi na siłowni. W listopadzie będę mieć serię intensywnych szkoleń. Wieczorami po ogarnięciu domu i córki, oglądamy wszyscy jakiś program, bo lubi z nami siedzieć we trójkę w łóżku. Potem czekamy aż zaśnie. Wtedy dopiero mam czas dla siebie.
Jak będziesz mieć ochotę na pogaduchy to dawaj znać, bo ja ze swojej strony to już się wygadałam i teraz tylko kontempluję. smile

Gosha pisz co u Ciebie, czym się interesujesz, co ciekawego Cię spotkało.

Zaczęłam pisać tę wiadomość jakieś 3 godziny temu i dopiero mam czas wysłać, ale za to wpadła mi niezła sumka. smile

Do miłego smile

11,981 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-27 14:27:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki Lili smile jak bardzo będzie mi źle to zadryndam, ale myślę ,że to takie osłabienie i to cholerne osamotnienie na obczyźnie sad

Ale juz niedługo zacznę znowu żyć pełną piersią wink  tongue
Dziś wybrałam się na rower jak zwykle, ale deszcz zaczął lać , dobrze ,że miałam po drodze tunel to przeczekałam  nawałnicę  hmm
Mam jeszcze książkę to sobie poczytam smile

11,982

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Muszę przyznać, że całkiem szybko, nieśmiały jak na razie, wrócił na mojego buziaka uśmiech. No dobra....uśmieszek smile bo do pełnego jeszcze mu nieco brakuje.  Poczułam pozytywną energię, która wyłapuję tutaj. Czyli...brakowało mi możliwości podładowania akumulatora. Siedzę w pracy, odliczam już czas do 15-ej. Jak dobrze, że mogę w tzw. międzyczasie zerkać tu.  Dziewczyny, uświadomiłam sobie, że brakuje mi koleżanek.  Wspominałam trochę o tym w moim wątku, że pozamiatałam parę rzekomych przyjaźni i odczułam pustkę. Jestem ponad 10 lat po rozwodzie. Po drodze miałam 2 nieudane związki, które zakończyły się i tematy te dawno  są zamknięte. A potem długo byłam sama z wyboru. Lepiej lub gorzej radziłam sobie z samotnością. Ugłaskiwałam ją jak kota, często broniąc się z całych sił przed jej pazurkami. Od kilku m-cy pojawił się ktoś i usiłujemy budować coś wspólnego.  Hmmm..moje zainteresowania ? Uwielbiam czytać, oglądać filmy  (różne, ale komedie rzadko mnie bawią), lubię fotografię i czasami sama chwytam za aparat.  Przede wszystkim lubię ludzi smile

11,983

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
gosha2012 napisał/a:

Muszę przyznać, że całkiem szybko, nieśmiały jak na razie, wrócił na mojego buziaka uśmiech. No dobra....uśmieszek smile bo do pełnego jeszcze mu nieco brakuje.  Poczułam pozytywną energię, która wyłapuję tutaj. Czyli...brakowało mi możliwości podładowania akumulatora. Siedzę w pracy, odliczam już czas do 15-ej. Jak dobrze, że mogę w tzw. międzyczasie zerkać tu.  Dziewczyny, uświadomiłam sobie, że brakuje mi koleżanek.  Wspominałam trochę o tym w moim wątku, że pozamiatałam parę rzekomych przyjaźni i odczułam pustkę. Jestem ponad 10 lat po rozwodzie. Po drodze miałam 2 nieudane związki, które zakończyły się i tematy te dawno  są zamknięte. A potem długo byłam sama z wyboru. Lepiej lub gorzej radziłam sobie z samotnością. Ugłaskiwałam ją jak kota, często broniąc się z całych sił przed jej pazurkami. Od kilku m-cy pojawił się ktoś i usiłujemy budować coś wspólnego.  Hmmm..moje zainteresowania ? Uwielbiam czytać, oglądać filmy  (różne, ale komedie rzadko mnie bawią), lubię fotografię i czasami sama chwytam za aparat.  Przede wszystkim lubię ludzi smile

No to dobrze trafiłas smile  bo my tez lubimy ludzi wink
W takim razie powodzenia na nowej drodze budowania smile
Zaglądaj do nas ,jak bedziesz miała ochotę smile

11,984 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-27 19:17:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

No to dobrze trafiłas smile  bo my tez lubimy ludzi wink

Otóż to smile
Jak Wam wieczór mija?
Ja wróciłam do domu zmoknięta jak mokra kura (masło maślane? big_smile ). Otrzymanie zapomogi w pracy uczciłam kebabem na obiad. Teraz popijam gorącą czekoladę z czili - taka mała fanaberia z Biedronki. Dobra, ale jeszcze lepsza będzie, jak sobie sama przyrządzę od podstaw smile

Mój syn w swoim pokoju rozmawia przez internet z kuzynem i śmieje się jak opętany.
Jak ja lubię, gdy jest ze mną w domu!

11,985

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Idę na firmowy imprez... Cześć Wam! Aby wieczór był miły smile

11,986

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:

Idę na firmowy imprez... Cześć Wam! Aby wieczór był miły smile

Udanego imprezowania!

11,987

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:

Idę na firmowy imprez... Cześć Wam! Aby wieczór był miły smile

Udanej impezki smile  wink

11,988 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-27 20:05:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Piegusku , czy Ty przeczytałas co ja powyżej napisałam o Twoich stronach ??  wink

Ciekawa jestem Twojej reakcji tongue


Edit : od 56 dni , wieczór jak zwykle przed kompem  hmm oglądam tv i zaglądam tutaj wink

11,989 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-27 20:08:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przeczytałam, przeczytałam smile Reaguję pozytywnie, a i przeciwko spotkaniu nic nie mam smile
Dziś nie czuję się na siłach (z Netkobiet też zaraz schodzę), ale muszę wreszcie porządnie z Wami "pomejlować" smile

11,990

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wszystkim jeszcze lub nadal tutaj przebywającym życzę dobrego wieczoru. Ja raczej oddam się czytaniu smile

11,991 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-27 22:16:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki Gosha smile Teraz dopiero widzę jakie masz błękitne oczy. smile
Ja też wieczorami czytam, aktualnie "Potęgę podświadomości", a potem kontempluję. smile A Ty co dzisiaj czytasz?
Przeczytałam Twój wątek. Cieszę się, że dobrze się tutaj poczułaś. smile
Temat związków jest trudny, mam nadzieję, że trafiłaś na właściwą osobę i że razem małymi kroczkami zbudujecie satysfakcjonującą relację. smile
Może opiszesz jak i co fotografujesz? Wydaje mi się to bardzo interesującym zajęciem. Mnie bardzo podobają się zdjęcia ludzi, ich twarze i emocje.

gosha2012 napisał/a:

Przede wszystkim lubię ludzi smile

W takim razie jesteś pod właściwym adresem. smile
Dziewczyny czy Wy czujecie ten optymizm i dobrą energię u nas? Ja tak. smile
Myślę, że to jest dobre, a nawet bardzo dobre. smile

Piegusko, czuję że i Ty promieniujesz. smile
I tak, naciesz się synkiem póki czas, bo ani się obejrzysz jak będzie mówił: pa mamo, idę do dziewczyny. smile

Co do miejsc zamieszkania, to ja swoje Południe bardzo lubię. Przez pięć lat pobytu na Północy, nie polubiłam tamtego miejsca, choć były to tereny malownicze. Natomiast rodzinną miejscowość mojego męża pokochałam od pierwszego wejrzenia. Ludzie tam życzliwi, od razu mnie zaakceptowali, spędzałam tam wolny czas i miałam wiele okazji by miło porozmawiać i ze starszymi i z dziećmi.

Aliko rozumiem Cię z tą tęsknotą. Człowieka ciągnie do własnego kąta. Ale już niedługo. smile Co tam za książkę masz do czytania?

Al, napisz jak było na imprezie, tylko nie pomiń pikantnych szczegółów. tongue
Włożyłeś nową kurtkę? A może też kaszkiecik? smile


Gosha, jesteś nowa więc pozwolę sobie delikatnie zasugerować, że forum potrafi wciągnąć i to tak bardzo, że przysłania inne aspekty życia, choć mało kto się do tego przyzna. Bądź ostrożna. smile

11,992

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hihihi big_smile Było niekiedy gorąco... no koleżanki skorzystały z darmowych drinków a że sporo było singli to nawet jedna koleżanka po brodzie smyrgała kolegę, który się ostro zdziwił tongue

Już się chwaliłem na innym wątku ale chyba właśnie dostałem poziomy awans... Jeśli tak to niedługo kilka tygodni w Anglii spędzę... zobaczymy. Nie wiem czy się cieszyć bo naprawdę wypracowany od jakiegoś czasu spokój zburzę ale to okazja do nowych wyzwań smile

11,993

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Kawa i do roboty tongue  smile

Ziomalu,no to gratulacje, się postarałeś   smile,a szefem  jest kobieta czy mężczyzna ??? wink  tongue

Miłego dnia Ekipo  !!!  smile

11,994 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-28 11:16:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem, Ludzieńki!

https://sphoto.nasza-klasa.pl/51824832/882/main/f3211020a1.jpeg


Lili, cudowne ciepło i uważność emanują z Twojego wpisu. Że tak się po fejsbukowemu wyrażę - lubię to smile

Gosha, właśnie: co czytasz? Książki to moje hobby, choć przyznaję, że ostatnio ciut zaniedbane.
Ja capnęłam z bibliotecznych ubytków książkę Ireny Tuwim o łódzkim dzieciństwie jej i słynnego brata, którego poezję uwielbiam. Nie pamiętam tytułu, a nie mam książki pod ręką, ale uzupełnię tę lukę w międzyczasie.
Kryzys kryzysem, ale zasuwam dziś po głośnik do mojego nowego-starego (tego z pracy) komputera i wreszcie będę mogła słuchać sobie ulubionej muzyki pisząc tu z Wami.

Potwierdzam, że forum bardzo wciąga smile Nie przysłoni mi rzeczywistości, ale... książkowa pasja trochę na tym ucierpiała.

Buziaki! Lecę dawać synowi dobry przykład smile
Nakłaniam urwisa do współpracy w domowych zajęciach. Niech się uczy, że on też jest gospodarzem smile

11,995 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-28 11:23:01)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, ja zawsze sercem jestem i będę z Polesia. Wschodnie południe jest urocze, ale nigdy się do końca tutejsza nie czułam.
Wczesne dzieciństwo spędziłam na północnym wschodzie Polski (aż tam Rodziców zagnało) i co nieco pamiętam.
Najbardziej na Podkarpaciu brakuje mi jezior.

11,996

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam popołudniowo smile

Co tam u Was??
Wrociłam z przejażdżki rowerowej , zimno jak diabli, trochę pizga jak w kieleckim hmm

A gdzie się zapodziała Symbi?? ktos cos wie ? wink
Kurcze coraz mniej nas się robi,wszyscy tak zajęci ,że nawet kropki nie postawią ,że żyja i mają się dobrze hmm
No cóż,nic na siłę tongue
Moje ostatnie dni na wygnaniu, jeszcze tylko 7 dni i do domu  wink  smile

11,997

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem ludki!
Aliko, niezmiernie mi miło, że dopytujesz się do mnie, miałam bardzo napiętą sytuację w pracy, a i w domu sporo zamieszania ostatnio miałam, więc jakoś nawet w pracy za bardzo nie było czasu na kawusie w necie.
Ale mam nadzieję, że gorący okres się skończył.
Jest sobota wieczór, kto ma okazję, zapraszam na wirtualnego Cosmopolitana.
http://goodtoknow.media.ipcdigital.co.uk/111/000016bdb/c1e2_orh412w625/cosmopolitan-cocktail-recipe.jpg
Chciałam jutro część grobów odwiedzić, ale nie wiem, jaka będzie pogoda, bo u mnie pada i generalnie jest nieprzyjemnie.

11,998

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nareszcie Symbi smile  juz miałam pisać na poszukiwana- poszukiwany wink big_smile
Usprawiedliwiona jestes smile

Ja bardzo chętnie tego cosmo ,nawet i wirtualnie tongue  wink

Spokojnego  wieczoru !!!

11,999

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Znowu mi telewizja zacina, masakra jakaś  hmm
Za dużo ludzisków chyba ogląda na wygnaniu hmm

12,000 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-28 19:51:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Symbi tęskniliśmy. smile Idealny drink na sobotni wieczór. smile
Dom i praca muszą być na pierwszym miejscu. Ja też muszę pilnować żeby prawdziwe życie nie przeszło mi koło nosa. smile

Aliko Twoja bezpośredniość sprawdziła się kolejny raz. smile

Piegusku wspaniałą kawę dziś podałaś, buzia mi się sama uśmiechała. smile
Wypiłam po cichutku, bo w pracy byłam. Jestem dziś z siebie zadowolona. Zawsze kiedy dobrze zrobię swoje zadania czuję satysfakcję, czy to jest coś ważnego w pracy czy po prostu domowe obowiązki.

Jeśli chodzi o obowiązki córki to średnio mi idzie egzekwowanie ich, nie pomogły prośby i jasne: odtąd dotąd jest twoja działka. Świat wirtualny przysłonił jej nieco rzeczywistość, dlatego zabrałam telefon i laptop i widzę dużą poprawę.
Dzięki temu wróciła do rysunku. Tworzy piękne futurystyczne prace, wiele z nich już teraz mogło by posłużyć za grafikę do książek.

Dziś rano usłyszałam w radio tę piosenkę. smile Miłe wspomnienia mi przyniosła. smile 

12,001

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

witam wszystkich ,żyję  a u mnie po staremu  nic nowego.  Szkoda że sylwek na się rypnął  no ale już to tak czasem bywa cos czuję że bedzie  jak co roku od 3 lat Ja flaszka i ja wink

12,002 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-28 19:59:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Astral, no szkoda, ale taką imprezę trudno zgrać.
Myślę, że szklaneczka whisky nie zaszkodzi przy sobocie
https://t1.pixers.pics/img/obrazy-na-plotnie-barman-nalewania-whisky-przed-szklanka-whisky-i-butelki.png?H4sIAAAAAAAAAyWKWwrCMBQFt6MgPTfNuwvob5dQJA-NiITeFMTVN8WvM8wc7B--54Rc3i1tPG2Jyy9dLNGNrni2VnkCWA61fHvvExh_Rj9hXmA0jINVIHGqdV6MNs4qEmvU0Y1Gaum9zkF6QUR-dDKLQDEkNbzq4wBiNhVvggAAAA==

12,003

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, odpisałam na @, przy okazji wolnego wieczoru sprawdziłam pocztę.
No to jeszcze zakąska do drinków i whisky.
https://f.wszelkieprzepisy.pl/images/8j7x2ya9/zakaska-orig.png

12,004

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

witam wszystkich ,żyję  a u mnie po staremu  nic nowego.  Szkoda że sylwek na się rypnął  no ale już to tak czasem bywa cos czuję że bedzie  jak co roku od 3 lat Ja flaszka i ja wink

Astral głowa do gory, ja też nie baluje w sylwestra, bo ktoś musi dzieci i pieca przypilnować, ale sobie nie krzywduję, bo okazji do drinkowania można znaleźć sporo, nie tylko tę jedną. Zresztą ze względu na obowiązki zawodowe w tym okresie nie mogę sobie pozwolić na wyjazd, dobrze będzie jak w samego sylwestra dostanę dzień urlopu.

12,005

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, co prawda nie chodzę do kościoła, ale chciałabym Ci jakoś uprzyjemnić weekend.
Doznałam kilka razy w życiu czegoś, co mogłabym nazwać palcem Bożym.
Cieszę się, że żyję, bo i ja, i dzieci moje otarliśmy się o śmierć.
Lubię sobie czasem tego posłuchać i pośpiewać z wykonawcą.

i tego, w ogóle lubię gospelowe piosenki z Sister Act obu części

12,006 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-28 21:17:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Oglądalam dzisiaj w wieczornych wiadomościach apel matki syryjskiej i wygłodzone syryjskie dzieci, boję się czadorów i nikabów, ale dzieci mi szkoda.

12,007

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I ostatnia piosenka na dziś z mojej strony, dedykuję ją byłemu mężowi, nie rozgrzeszając go z tego co zrobił, ale rozumiejąc go i życząc mu szczęścia, mimo że jemu się zdaje inaczej.

12,008

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie jestem i czytam Was codziennie. Symbi podziwiam odnosnie bylego ...
Astral nie tylko Ty spedzisz takiego sylwka ale coz tak bywa poprostu zycie.Ale pewnie wsrod nas znajdzie sie wielu samotnych moze choc wirtualnie spedzmy go razem?Serdecznie pozdrawiam.

12,009 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-28 21:40:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
szaramyszka7777@wp.pl napisał/a:

Witajcie jestem i czytam Was codziennie. Symbi podziwiam odnosnie bylego ...
Serdecznie pozdrawiam.

Myszko, pozdrawiam smile
Nic trudnego, tamten mąż, którego kochałam dla mnie dawno umarł,a teraz żyje jakiś obcy człowiek, tak to pojmuję, tak czuję, tak mówi mi rozum.

12,010

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurcze podobnie podpowiada mi moj rozum odnosnie mojego m... no jeszcze prawnie bylego..

12,011

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć, Dziewczyny. Mnie samotny Sylwester niestraszny. Kupię sobie dobre wino i upiekę coś pysznego. Zresztą będzie ze mną synuś, więc jak mogę czuć się samotna?
Wiecie, przed chwilą opierd...łam Meczowego. Zadzwonił, zaczął jak zwykle normalnie, a potem zaczął wygadywać te swoje głupoty. Już mi się serdecznie sprzykrzyło bawić w grzeczności ; powiedziałam, że jeśli ma mnie tak traktować, to niech się raz na zawsze ode mnie odczepi.
Mimo wszystko trochę mi przykro, zawiodłam się na nim. Wydawał się kiedyś zupełnie inny. Cóż... dobra ściema to podstawa.
Niedawno wylądował w szpitalu mój teść. Dziś dowiedziałam się, że stan jest krytyczny, nie wiadomo, czy przeżyje. Nie przepadaliśmy za sobą, był na mnie zły o rozwód z jego synem, ale koniec końców - stanowi część mojego życia i nie był w sumie złym człowiekiem. Bardzo kochał (kocha, bo jeszcze żyje) mojego syna.
Smutno...

12,012

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No cóż, na imprezie dowiedziałem się, że koleżanka z działu HR miała ... zawał. sad Tak i to po prostu z powodu pracy. Przepracowania... W poniedziałek dowiem się co to za szpital i podjadę do niej. Ja, po swoich przeżyciach, już mocno zluzowałem... bardzo... tak trzeba jak się mówi ale... TAK TRZEBA.

12,013 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 00:32:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurczę, ja zawsze powtarzam za koleżanką z pracy: oprócz tego, że człowiek pracuje, to jeszcze... żyje.
Już kiedyś napisałam w "Błędzie...", że nie zamierzam się zarzynać dla życia na wyższym poziomie.

12,014

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki Gosha smile Teraz dopiero widzę jakie masz błękitne oczy. smile
Ja też wieczorami czytam, aktualnie "Potęgę podświadomości", a potem kontempluję. smile A Ty co dzisiaj czytasz?
Przeczytałam Twój wątek. Cieszę się, że dobrze się tutaj poczułaś. smile
Temat związków jest trudny, mam nadzieję, że trafiłaś na właściwą osobę i że razem małymi kroczkami zbudujecie satysfakcjonującą relację. smile
Może opiszesz jak i co fotografujesz? Wydaje mi się to bardzo interesującym zajęciem. Mnie bardzo podobają się zdjęcia ludzi, ich twarze i emocje.

gosha2012 napisał/a:

Przede wszystkim lubię ludzi smile

W takim razie jesteś pod właściwym adresem. smile
Dziewczyny czy Wy czujecie ten optymizm i dobrą energię u nas? Ja tak. smile
Myślę, że to jest dobre, a nawet bardzo dobre. smile


Z pewnym opóźnieniem odpowiadam, bo wczorajszy dzień jakiś mocno zajęty, a wieczorem dałam się nawet wyciągnąć do klubu potańczyć. Lubię fotografować ludzi, urokliwe miejsca. Bardzo lubię na zdjęciach zabawę światłocieniem. Ale jestem w dużej mierze laikiem smile Teraz kiedy syn jest już samodzielnym facecikiem mam cały czas dla siebie.
Obecnie kończę czytać "kontynuację" "Millennium" , a konkretnie "Co nas nie zabije" Davida Lagerkrantza.

12,015

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie niebo płacze tak, że rynny nie nadążają odbierac wody.
Ale budzimy się wszyscy w doskonałych humorach. It's gonna be a lovely day, to będzie piękny dzień, w końcu jest niedziela.

no śniadanko z kawusią na dobry początek
http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/219761_sniadanie_sok_kawa_jedzenie.jpg

12,016 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-29 09:53:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegusku, no wreszcie zareagowałaś stanowczo, odkąd ja tu piszę nie było Twojej ani jednej wypowiedzi na temat Meczowego całkowicie pozytywnej. On tylko Cię o gorsze samopoczucie przyprawia. Mężczyźni, zwłaszcza odkąd skończą 20 lat, tacy są. Ja razu pewnego rozstawałam się z jednym i miałam go już serdecznie dość w życiu, więc cieszyłam się, że sobie idzie, staliśmy na koniec naprzeciw siebie, żeby się pożegnać, a on do mnie z tekstem, że może byśmy się jeszcze poseksili na pożegnanie, bo atmosfera dla niego taka gorąca.
I słusznie myślisz, z synem nie będziesz samotna w Sylwestra.
Co do pracy, to macie oboje z RH rację, ja też staram się nie przesadzać, wolę maksymalnie skupiać się w pracy, niż zabierać pracę do domu, a zwłaszcza siedzieć nad papierami po nocach. Zwłaszcza, że przy mojej chorobie bardzo ważny jest regularny tryb życia, z unikaniem stresów. Rh, zdrowia dla koleżanki!
Proponuję jeszcze jedną piosenkę, taką spokojnie płynącą, co ja poradzę na to, że lubię piosenki uspokajające w melodii.

12,017

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Gosha, przepraszam, nie przywitałam się z Tobą smile
Taka mała rada, jeśli chcesz zacytować czyjąś wypowiedź, to poszukaj pod tą wypowiedzią po prawej stronie przycisku "cytuj".
Ja też lubię fotografowanie, ale nie poświęcam na to dużo czasu. Nic to jednak straconego.

12,018

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry niedzielnie smile

Jak miło poczytać,lubię to  smile

Teraz zmykam , czas zacząć dzień , wpadnę później wink

Miłej niedzieli wszystkim życzę smile

Ps. jak kogoś to pocieszy, u mnie tez zimno i wieje tongue  hmm

12,019 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 10:19:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć, Diewczyny i Chłopaki smile

U mnie też "piegowaty" dzień. Niebo szare, liście drzew mokre, po parapecie stuka. Ale dzisiaj mi z tym dobrze. Popijam sobie gorącą czekoladę z chilli i relaksuję się na całego.
Nie wiem, Symbi, na co jesteś chora, ale z tego, co napisałaś mi w mailu, to chyba mamy podobnie.
Kiedyś gdzieś przeczytałam, że czasami nawet choroba może być darem, bo o czymś nas informuje, każe o siebie zadbać. Masz rację z tym unikaniem stresu. Ja tam wolę mieć czas na spacer i rozmowę z synem niż uganiać się za jeszcze jedną stówą na odjazdowe ciuchy na przykład.
No, a co do Meczowego, to cóż... przebrała się miarka. Trochę mi jednak przykro, że tak się można pomylić co do człowieka. A mnie się rzadko pomyłki zdarzają, na ogół zbliżam się do ludzi dość ostrożnie i nie przeżywam zawodów. Tym razem dałam za duży kredyt zaufania. Zasugerowałam się opinią koleżanki, która nas poznała. W miarę jednak jak ją poznaję, też zauważam między nami różnice w podejściu do różnych spraw (co mojej sympatii do niej nie umniejsza).
Tylko jedno mnie zastanawia: dlaczego ona "zasługiwała" na jego szacunek, a ja nie? Czuję się potraktowana jak gorsza kategoria.
Odnoszę wrażenie, że o zrównoważonych, wartościowych i potrafiących dostosować się do potrzeb kobiety mężczyzn jest bardzo, bardzo trudno. Odnoszę wrażenie, że dziś to od nas, kobiet oczekuje się dostosowania. A gdzie do licha, kompromis?
Chodzę czasami na rajdy z PTTK. Tam obowiązuje zasada, że tempo wędrówki dostosowane jest do tych wolniejszych i słabszych...

12,020

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, ja też lubię kołyszące, melancholijne piosenki.

12,021

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegowata, skoro mowa o chorobie, to ja wczoraj oglądając w Wiadomościach materiały z Syrii uświadomiłam sobie, że mam szczęście, że choruję w Polsce, cywilizowanym kraju nieogarniętym wojną, gdzie swoją pracą mam swój malutki wkład w budowanie PKB. W warunkach syryjskich czy afrykańskich byłabym skazana na szybką śmierć z braku pomocy medycznej. Jestem zatem szczęściarą. W brutalnym świecie szanse na przeżycie mają tylko najsilniejsze jednostki.

12,022 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-29 10:30:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja też, gdyby nie możliwości wynikłe z rozwoju medycyny, od ponad dwudziestu lat wąchałabym, za przeproszeniem, kwiatki od spodu. Nie byłoby mojego syna i tylu innych spraw...
Kocham życie.

12,023 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-29 10:33:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Kochani przy kawie i małym co nieco. smile

http://1.bp.blogspot.com/-ShQKcJvaNIY/Tds3Y_MdNqI/AAAAAAAAAH4/tHkKIMQZuHI/s1600/tgarid-a9631a4de3.jpg

alika40+ napisał/a:

... u mnie tez zimno i wieje tongue  hmm

W takim razie u wielu z nas dzisiaj mokro i zimno. Jednak nie straszna taka chlapa kiedy jesteśmy w ciepłym domu, w łóżku z książką, albo robiąc to co się lubi.

Symbi czuć w tym jak piszesz spokój, stabilizację, optymizm i widać to też w muzyce od Ciebie. smile Ja lubię różnorodną muzykę, dlatego cieszę się, że każdy tu wstawia to co lubi, bo w ten sposób poznaję nowe piosenki.

Gosha, tak właśnie myślałam, że korzystasz z sobotnich uroków życia i to jest super. Fotografia to z pewnością fascynujące zajęcie. Efekt pracy jest trwały i można go bez końca podziwiać. Kiedyś pisałam o tym, że chciałabym mieć sesję zdjęciową, taką w której robi się akty, tylko takie artystyczne i subtelne. Jednak porzuciłam ten pomysł, bo miałabym wątpliwości, czy fotograf ich nie rozpowszechni bez mojej zgody.

Teraz już zmykam, jedziemy do kościoła, a potem kupić ubrania dla córki. Do zobaczenia po południu. smile

12,024

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Ja też, gdyby nie możliwości wynikłe z rozwoju medycyny, od ponad dwudziestu lat wąchałabym, za przeproszeniem, kwiatki od spodu. Nie byłoby mojego syna i tylu innych spraw...
Kocham życie.

To okropne, Twój synek by się nie narodził.

12,025

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Cześć, Diewczyny i Chłopaki smile

U mnie też "piegowaty" dzień. Niebo szare, liście drzew mokre, po parapecie stuka. Ale dzisiaj mi z tym dobrze. Popijam sobie gorącą czekoladę z chilli i relaksuję się na całego.
Nie wiem, Symbi, na co jesteś chora, ale z tego, co napisałaś mi w mailu, to chyba mamy podobnie.
Kiedyś gdzieś przeczytałam, że czasami nawet choroba może być darem, bo o czymś nas informuje, każe o siebie zadbać. Masz rację z tym unikaniem stresu. Ja tam wolę mieć czas na spacer i rozmowę z synem niż uganiać się za jeszcze jedną stówą na odjazdowe ciuchy na przykład.
No, a co do Meczowego, to cóż... przebrała się miarka. Trochę mi jednak przykro, że tak się można pomylić co do człowieka. A mnie się rzadko pomyłki zdarzają, na ogół zbliżam się do ludzi dość ostrożnie i nie przeżywam zawodów. Tym razem dałam za duży kredyt zaufania. Zasugerowałam się opinią koleżanki, która nas poznała. W miarę jednak jak ją poznaję, też zauważam między nami różnice w podejściu do różnych spraw (co mojej sympatii do niej nie umniejsza).
Tylko jedno mnie zastanawia: dlaczego ona "zasługiwała" na jego szacunek, a ja nie? Czuję się potraktowana jak gorsza kategoria.
Odnoszę wrażenie, że o zrównoważonych, wartościowych i potrafiących dostosować się do potrzeb kobiety mężczyzn jest bardzo, bardzo trudno. Odnoszę wrażenie, że dziś to od nas, kobiet oczekuje się dostosowania. A gdzie do licha, kompromis?
Chodzę czasami na rajdy z PTTK. Tam obowiązuje zasada, że tempo wędrówki dostosowane jest do tych wolniejszych i słabszych...

a dlaczego nie dajesz sobie szansy na przeżycie porażki?
choćby z ludźmi?

Posty [ 11,961 do 12,025 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 183 184 185 186 187 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024