moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 181 182 183 184 185 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11,831 do 11,895 z 15,029 ]

11,831

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

ok, wysyłałam przez forum, może nie doszło

Zobacz podobne tematy :

11,832

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

ok, wysyłałam przez forum, może nie doszło


Własnie wysłałam na próbe , spawdz skrzynkę  smile

znikam teraz koniec mojej przerwy , na razie  , papatki  smile

11,833

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, odpowiedziałam.

11,834 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-17 18:42:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Lili, troszkę Ci zazdraszczam , też bym tak chciała smile

Ja taki stan osiągnęłam dopiero teraz, a w zasadzie to my, dzięki obopólnej ciężkiej pracy, choć cel to ja wyznaczyłam. smile

Aliko wszystko się może zdarzyć. smile

11,835

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

(...)
Dziś w skali szczęścia 1 do 10 daję sobie 10, momentami nawet 11. Mimo choroby, życia bez pary, samotnego macierzyństwa.
Generalnie z tych wszystkich książek, które wyczytałam, a był ich co najmniej kilka, wynika, żeby nigdy się nie poddawać.
(...)
Lilko, trochę tych książek przeczytałam w życiu i to był element mojej pracy nad sobą. W zasadzie myślę, że dobrze, że czytałam je po pewnych przejściach i swoich przemyśleniach, bo bardziej mogłam się odnieść do ich treści i wyciągnąć, to co najlepsze albo czasem po prostu potwierdzić, że dobrze robiłam z emocjami.

To wspaniale Symbi. smile Na pewne zdarzenia nie mamy wpływu, ale mimo to można wypracować sobie najlepsze dla siebie rozwiązania.

Co do literatury to mam podobne odczucia, musi być na nią odpowiedni czas.

11,836

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko jak Twoja pięta?

11,837 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-17 18:51:31)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Aliko jak Twoja pięta?

Moja pięta na swoim miejscu , trochę obdarta tongue  zaklejona, będę żyć wink  big_smile

Lili , taaa, moze , akurat  smile    wink

Edit: zapomniałam ,że ksiązkę zamowiłam, jak przeczytam , no to moze się zdarzyć smile

11,838

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No pewnie, opowiesz nam swoje wrażenia po lekturze. smile
A tymczasem zanim stópka się zagoi, to by Ci się przydał jakiś siłacz co by Cię na rękach nosił.
Ciekawe czy Saleta się nada czy też będzie reklamacja. big_smile
http://www.biegponowezycie.pl/image/zdjecie.JPG

11,839

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

No pewnie, opowiesz nam swoje wrażenia po lekturze. smile
A tymczasem zanim stópka się zagoi, to by Ci się przydał jakiś siłacz co by Cię na rękach nosił.
Ciekawe czy Saleta się nada czy też będzie reklamacja. big_smile
http://www.biegponowezycie.pl/image/zdjecie.JPG

Ha


Lili , Ty to masz pomysły  big_smile
Po pierwsze za dużo ma tatuaży, po drugie i najwazniejsze jest zajęty, po trzecie w ogole nie w moim typie hmm

Reklamacja  tongue  smile

11,840 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-17 19:46:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mógłby taki silacz zakupy mi że sklepu nosić wink tatuaże bym zniosła.

11,841

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Mógłby taki silacz zakupy mi że sklepu nosić wink tatuaże bym zniosła.

big_smile  Symbi , a ja na to nie wpadłam big_smile  tongue

11,842

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wiedziałam Ali, że będzie reklamacja. big_smile

A wiecie co mnie się najbardziej w nim podoba? Jego spojrzenie. smile

11,843

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Etam, patrzy się nie wiadomo gdzie big_smile 

Lili, zapodaj następnego  następnego , polukamy smile wink

Nie działa mi tvn  , sad

11,844

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja mam słabość do tego tongue

https://dieuxdelaterre.files.wordpress.com/2010/12/brad-pitt-23.jpg

11,845

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Ja mam słabość do tego tongue

https://dieuxdelaterre.files.wordpress.com/2010/12/brad-pitt-23.jpg

A ja nie sad  wink

11,846

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Pobudka śpiochy smile

Kawa zapodana, proszę smile

http://paneleszklane24.pl/wp-content/uploads/43.jpg

Miłego dnia  !!!

11,847 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-18 09:25:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie słonecznie smile

Feniks co Ty się tak z tą kawą czaisz? smile

Jak tam "śnienie" po wieczornych obrazkach? big_smile
Może zrobimy dziś kontynuację tematu.
Dla niewtajemniczonych przypomnę, że Brad Pitt występował w roli głównej w moim śnie jako kosmita, z którym miałam nieziemski seks. big_smile

Ogólnie rzecz biorąc dla mnie jest to najprzyjemniejsza twarz Hollywood. Piękny uśmiech.
Chociaż teraz to mu chyba nie do śmiechu, jak to mówią karma wraca.
Drugi przyjemniaczek wart grzechu to Keanu Reeves.

Natomiast gra aktorska najbardziej podoba mi się u: Antoniego Hopkinsa, Pola Newmana, Michaela Douglasa, Clinta Eastwooda, Harrisona Forda, Toma Henksa, Denzela Waschingtona, Samuela L. Jacksona, Morgana Freemana i jeszcze paru innych. big_smile

O widzę, że Ali juz podała kawę, a zatem wstawię tu jednego z moich ulubieńców
https://images.gildia.pl/_n_/film/news/2013/08/kolejni-aktorzy-w-obsadzie-niezniszczalnych-3/1-292.jpg

A Wam jacy aktorzy/aktorki podobają się oraz czyja gra aktorska Was porywa?

Ulubione filmy?

Teraz muszę spadać, ale do zobaczenia po południu. smile

11,848

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam!
Jedna z moich ulubionych komedii jest "Bruce Wszechmogący", oglądam to parę razu do roku. Gra tam Morgan Freeman i nie tylko. Na mnie już nie działa sama powierzchowność aktora czy celebryty, im dłużej żyję, tym więcej niecnych sprawek co poniektórych osób wychodzi na jaw (Mel Gibson pobił dotkliwie partnerkę, Jim Carrey jest zamieszany w śmierć swojej dziewczyny)
Ale podoba mi się Keanu Reeves z wyglądu i z postępowania jako człowiek i mam wrażenie, że odkąd pojawił się w teledysku Pauli Abdul, niewiele się zmienił.

11,849

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Keanu? Dzięki Symbi, to jest właśnie niesamowita jednak postać... wyalienowany z Hollywood ale dalej w formie jako aktor i popularny. W życiu prywatnym normalny człowiek... fajny gościu! smile Polecam...

11,850 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-18 10:30:03)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć smile
Ja to jednak introwertyk jestem, choć uwielbiam spotkania z ludźmi. Żyję w swoim świece smile
Ci wszyscy aktorzy i piosenkarze to dla mnie abstrakcja smile. Jacyś tam są, niektórzy całkiem-całkiem, ale kto jest kto - a pieron wie smile
Ja lubię brunetów. Takich na przykład smile :

http://1.fwcdn.pl/ph/52/03/195203/74148.1.jpg

...Ale w rudym też się kiedyś podkochiwałam. W podstawówce smile Bo był poważniejszy od chłopaków z klasy, a do tego miał niecodzienne, staroświeckie imię. A ja czytałam dużo książek o Jaśkach, Józkach i Frankach smile

11,851

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja nie mam ulubionych filmów i aktorów, jakoś  tak mam wink
Lubie filmy z Anthony Hopkinsem,cenię go za całokształt jako aktora wink

11,852

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

OOO Ziomal 2 , się pojawił  smile , gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??  wink

11,853

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Witajcie słonecznie smile

Feniks co Ty się tak z tą kawą czaisz? smile

Jak tam "śnienie" po wieczornych obrazkach? big_smile
Może zrobimy dziś kontynuację tematu.
Dla niewtajemniczonych przypomnę, że Brad Pitt występował w roli głównej w moim śnie jako kosmita, z którym miałam nieziemski seks. big_smile

Ogólnie rzecz biorąc dla mnie jest to najprzyjemniejsza twarz Hollywood. Piękny uśmiech.
Chociaż teraz to mu chyba nie do śmiechu, jak to mówią karma wraca.
Drugi przyjemniaczek wart grzechu to Keanu Reeves.

Natomiast gra aktorska najbardziej podoba mi się u: Antoniego Hopkinsa, Pola Newmana, Michaela Douglasa, Clinta Eastwooda, Harrisona Forda, Toma Henksa, Denzela Waschingtona, Samuela L. Jacksona, Morgana Freemana i jeszcze paru innych. big_smile

O widzę, że Ali juz podała kawę, a zatem wstawię tu jednego z moich ulubieńców
https://images.gildia.pl/_n_/film/news/2013/08/kolejni-aktorzy-w-obsadzie-niezniszczalnych-3/1-292.jpg

A Wam jacy aktorzy/aktorki podobają się oraz czyja gra aktorska Was porywa?

Ulubione filmy?

Teraz muszę spadać, ale do zobaczenia po południu. smile

Jestem i witam Ekipe:)
Skrobnę cos wiecej wieczorem bo teraz przywaliła mnie sterta papierow sad

11,854

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wpadam na chwilkę, żeby zagadać do Piegowatej Panny. smile Bardzo proszę o sprawdzenie poczty. smile

Do zobaczenia później. Jestem jeszcze przy gołąbkach z sosem grzybowym. smile

11,855

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

OOO Ziomal 2 , się pojawił  smile , gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??  wink

Weny brak... tongue jakoś nie widzę powodów do wypowiedzi. Moze swój temat reaktywuje jak sie trafią ludzie starzy/nowi znajomi. Inne klimaty chciałbym, cos ostro luzowego humoru. Ostro dystansu i ironii więc mniej delikatności stąd nie próbuję w tematach bardziej łagodnych smile

11,856

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

OOO Ziomal 2 , się pojawił  smile , gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??  wink

Weny brak... tongue jakoś nie widzę powodów do wypowiedzi. Moze swój temat reaktywuje jak sie trafią ludzie starzy/nowi znajomi. Inne klimaty chciałbym, cos ostro luzowego humoru. Ostro dystansu i ironii więc mniej delikatności stąd nie próbuję w tematach bardziej łagodnych smile


Tobie brak weny ?? yikes   co to się porobiło wink  smile a jaki to Twoj temat ?? moze zalukam ?? wink

11,857

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, gołąbki w sosie grzybowym ?? nigdy nie jadłam w takim sosie sad
Gołąbki robię sporadycznie w domu ,ale w sosie pomidorowym wink

11,858

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja lubię w jednym i drugim sosie, albo i nawet bez. smile

11,859

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

OOO Ziomal 2 , się pojawił  smile , gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??  wink

Weny brak... tongue jakoś nie widzę powodów do wypowiedzi. Moze swój temat reaktywuje jak sie trafią ludzie starzy/nowi znajomi. Inne klimaty chciałbym, cos ostro luzowego humoru. Ostro dystansu i ironii więc mniej delikatności stąd nie próbuję w tematach bardziej łagodnych smile

Al, ja czytałam Twój temat od początku. Rzeczywiście niezły humor tam dawaliście, chociaż Ty wtedy byłeś inny. big_smile Pożyjemy - poczytmy, a jak nie, to i u nas można dni otwarte zrobić, tylko jak mówisz, trzeba sprowadzić rozrywkowe towarzystwo, albo stare rozerwać. big_smile W sumie to ja bym też trochę odpoczęła i popatrzyła jak się ludzie rozrywają. big_smile

11,860 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-18 20:53:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kiedyś uwielbiałam filmy, teraz tak jakby mniej.

Jak oglądałam pierwszy raz "Bruce wszechmogący" to rzeczywiście było napięcie. Podobało mi się, chociaż już w innych filmach Jim Carrey nie podobał mi się. Nie moje klimaty.
Keanu Reeves najbardziej podobał mi się w "Adwokacie diabła". Jak ja się bałam po tym filmie spojrzeć w lustro. big_smile Świetny film.

Z rudzielców to moim ulubieńcem jest Robert Redford. smile Świetna kreacja w "Niemoralnej propozycji", tak samo Demi Moore i Woody Harrelson. Jeden z tych filmów, których nie zapominam. big_smile

Anthonego Hopkinsa uwielbiam za Hannibala Lectera, książki równie dobre co film. To jeden z tych filmów, które mi się nie nudzą. Wspaniała gra Jodie Foster.

Z Michaelem Douglasem bardzo podobała mi się "Gra". Kto nie widział, to gorąco polecam. Jeden z tych scenariuszy, gdzie zakończenie jest trudne do przewidzenia.

Ogólnie rzecz biorąc to wydaje mi się, że jakość kina spada, albo ja po prostu nie oglądam tego co trzeba. big_smile

Z polskich produkcji to jedynie te dawne mi się podobają typu: "Poszukiwany, poszukiwana", "Nie lubię poniedziałku", lubiłam seriale "Alternatywy 4", "Zmiennicy".
Nie wiem dlaczego w tamtych filmach widać, że aktorzy grają bardzo realistycznie i te kadry są takie realne, a teraz to wszystko takie sztuczne.

Jeśli chodzi o życie prywatne aktorów, to widać że taki styl życia jest wysoce ryzykowny. Niewielu potrafi pozostać przy zasadach w tamtym świecie.

Mnie najbardziej uderzyła afera z Morganem Freemanem.
Ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że jednak takim ludziom jakoś łatwiej wywinąć się prawu. No chyba, że nie płacą podatków.

11,861

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, ja uwielbiam Hannibala,Milczenie owiec,Czerwony smok , właśnie sobie włączyłam Czerwony smok tongue
ale nie wiem czy to dobry pomysł ??  yikes  yikes
chyba przełączę na jakąs głupawą komedię big_smile  big_smile 

Aaa,, Okruchy dnia '',tez bardzo dobry film , polecam jesli ktoś nie ogladał smile

Dobranoc pookrawana Ekipo  smile

11,862

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja w pojedynkę nie oglądam horrorów, a we dwoje też rzadko. Zdecydowanie wolę komedie. big_smile Louis'a De Funes'a uwielbiałam. big_smile
I jeszcze mi się przypomniało, że "K-pax" bardzo mi się podobał, książka też.
Dzięki Aliko za propozycję z Hopkinsem. Nie widziałam, a przynajmniej nie pamiętam.

A ja dobranoc wstawię jeszcze Nicolasa. Też go lubię. smile
http://static.prsa.pl/images/f17e07ea-8a8b-4911-9f70-19fbbb6c94cb.jpg

11,863

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Ja lubię w jednym i drugim sosie, albo i nawet bez. smile

A ja czasem i w koperkowym jem, jak mam smaka na "dziwne" rzeczy wink
Ale w grzybowym lubię najbardziej, jakoś mi pomidory do kapuchy nie pasują big_smile

11,864

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No, kto jak kto, ale Pietruszka zna się na smakach i smaczkach. tongue

Ja uwielbiam gołąbki, kiedyś jadłam takie z ziemniaczano-boczkowym farszem w sosie chrzanowym z dodatkiem soku z kiszonej kapusty. Były przepyszne. smile Ja jutro kończę mój kulinarny maraton pierogami, jedne ze słodka kapustą i twarogiem, a drugie z jabłkami.

11,865

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Widzę, że tu pierogowo i gołabkowo, lubię takie specjały, ale sama nie ich gotuję. Mogę za to zmywać po jedzeniu wink
Dzisiaj, jak szłam do pracy, to jeden pan z budowy obok CHYBA wyraził swoje uznanie dla mojego wyglądu, bo zagwizdał przeciągle. Cha cha cha, a w sumie stara d... jestem, w gaciach i bez makijażu. Ale może z odległości kilkunastu metrów szczegółów nie widział wink
https://demotywatory.pl/uploads/201203/1331826284_by_suotka_600.jpg
No i zapraszam na kawkę, kawa z rana jak śmietana.
https://hidrateh20.files.wordpress.com/2015/04/cafee.jpg

11,866

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Załapałam się na darmową kawę tongue  big_smile

Symbi ,to miło Ci się dzień zaczął wink, eetam, zaraz stara , dojrzała Symbi , dojrzała tylko  wink

Miłego dnia okrojona Ekipo  smile

11,867 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-19 09:30:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! O jaka wspaniała dziś kawa, uwielbiam z taką oto naturalna pianką. smile

Symbi na wesoło dziś miałaś poranek. smile

Możemy kiedyś zrobić pierogowy babski piknik, to wymienimy się doświadczeniami. big_smile

Jako kontynuacja wczorajszego tematu dziś Patryk Swayze. Lubiłam tego gościa. Dzięki filmom w pewnym sensie jest nieśmiertelny.


U mnie nadal piękna pogoda, w południe będę kąpać się w słońcu. smile

Aliko może i Ty odłożysz rower na chwilę. smile

http://scontent-sea1-1.cdninstagram.com/t51.2885-15/s480x480/e35/11950589_908249982587173_1893140864_n.jpg?ig_cache_key=MTA4MDMzNTM1NDI1NDAxOTY1Nw%3D%3D.2

11,868

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Dzień dobry! O jaka wspaniała dziś kawa, uwielbiam z taką oto naturalna pianką.


U mnie nadal piękna pogoda, w południe będę kąpać się w słońcu. smile

Aliko może i Ty odłożysz rower na chwilę. smile

http://scontent-sea1-1.cdninstagram.com/t51.2885-15/s480x480/e35/11950589_908249982587173_1893140864_n.jpg?ig_cache_key=MTA4MDMzNTM1NDI1NDAxOTY1Nw%3D%3D.2

Hejka , Lili, rower mogę postawić obok ławki, i zalegnąć tongue  a co mi tam  big_smile

11,869 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-19 10:49:11)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili, odpiszę dziś do południa, obiecuję. Waham się jednak mocno, bo i moje nastroje ostatnio pełne wahań.
Zniżka mnie dopadła. Niby jestem optymistką, ale czasami mam wrażenie, że moje życie to nieustanne stawianie czoła zniżkom.
Jestem zmęczona, wyłazi ze mnie stres związany z moją rodzicielską sytuacją. Po wczorajszym nocnym gadaniu też mi jakoś niewesoło.
Wczoraj zadzwonił Pan Meczowy. Zaczęła się normalna, sympatyczna rozmowa, a skończyło się na poważnej wymianie poglądów na temat relacji bez zobowiązań. Dla mnie fakt, że się mieszka oddzielnie nie wyklucza poważnego traktowania znajomości, ale w jakieś FwB nie pójdę na pewno. Niech mi zarzucają czarno-białe widzenie świata, ale ja uważam, że warto mieć w życiu swoje świadomie wybrane drogowskazy.
Pan Meczowy chciałby bez zobowiązań.
A tak w ogóle to zupełnie na obecnym etapie znajomości z tym człowiekiem nie jestem na takie rozmowy i deklaracje gotowa. Dla mnie jest tylko kumplem, do którego został mi jakiś tam sentyment, ale który też poważnie mi kiedyś podpadł, więc traktuję go z dystansem, co on chyba ma ochotę zmienić.

Energię ze mnie wyssał, gad jeden wink sad

11,870

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, pewnie że ławeczka dobra rzecz, a i na zranioną stópkę, można jakiego sąsiada poderwać. big_smile
I potem razem rowerować do lasu. smile
https://www.mypinkplum.pl/wp-content/uploads/2016/05/00-stylowe-rowery-miejskie.gif

OK Piegusku, czekam cierpliwie. smile

Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze na temat Meczowego. Po pierwsze nie lekceważ tej wskazówki jak się czujesz po rozmowie z nim.
Po drugie nawiążę do tego zdarzenia z telefonem. Ono wiele mówi. Wiem, że masz sentyment, ale jednak logika musi wziąć górę.
Jak dla mnie żaden facet, któremu zależy na kobiecie jak na partnerce w poważnym związku, NIGDY by sobie na taki numer nie pozwolił.
Zresztą wtedy sami panowie Ci tak napisali.
On o Tobie myśli jak o dziewczynie do seksu, masz na to co i rusz przykłady. Wszystko układa się jak na dłoni.
Do związku to on zdaje się startował do Twoich koleżanek, a że nie były zainteresowane, to uderza do Ciebie żeby mieć z kimś seks.
Sam Ci powiedział, że inne ostro reagują na te jego zagrywki, a Ty sobie pozwalałaś no więc próbował i próbuje nadal przekraczać Twoje granice, mimo, że wie jakie masz podejście do seksu. Czy więc naprawdę on nie zdaje sobie sprawy, że taki układ tylko Cię skrzywdzi. Wiele kobiet angażuje się, a potem cierpi. A Ty cierpiałabyś jeszcze bardziej, bo jesteś bardziej wrażliwa.
Ale Ty wiesz Piegowata, że taki układ nie jest dla Ciebie. Moim zdaniem krótkie cięcie będzie najlepsze dla Ciebie. Zastanów się i odpowiedz sama sobie, do czego jest Ci potrzebna znajomość z tym Meczowym? Czy ona da Tobie coś dobrego, czy raczej poniesiesz tylko niepotrzebnie koszty.

A poza tym przesyłam dla Ciebie powiew dobrej energii smile

https://monibohna.files.wordpress.com/2015/08/81853015954219348255.gif?w=642&h=509

11,871 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-19 13:29:38)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki, Lili, za przecudny bukiet.
Z Meczowym masz bardzo dużo racji, ale przyznaję jej też trochę Ajsi, która również komentowała moją wypowiedź na ten temat. Więc pożyję i zobaczę, i absolutnie nie zamierzam lekceważyć swoich wątpliwości. Chce się spotkać - o.k. powiemy sobie to i owo - ja zamierzam wyłożyć kawę na ławę.
Emocjonalna jestem i podobno wrażliwa, więc także spragniona ciepła. Paradoksalnie to wymaga siły, by nie chwytać się złudzeń i namiastek, oprzeć się łatwym pokusom. Ale czasami nachodzi mnie myśl, że tym mniej zasadniczym łatwiej w życiu.

11,872

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

P.S. Uwielbiam fruwające firanki smile

11,873 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-19 18:03:02)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja patrząc z boku widzę, że Ty i Meczowy macie zupełnie inne oczekiwania co do waszej relacji. W pewnym sensie on jest OK, to znaczy że Ci to teraz wprost powiedział. On chce seksu, TYLKO SEKSU. I tym się różni od mężczyzn będących w zwyczajowych związkach, w których to oni chcą mieć partnerkę - kobietę i mieć z nią seks. To normalne, że pragną seksu z kimś kto się im podoba i z kim tworzą więź. Dziwne byłoby gdyby tego seksu nie chcieli, wtedy to dziewczynom radziłabym uciekać gdzie pieprz rośnie.

Koniec przynudzania. smile

11,874

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

P.S. Uwielbiam fruwające firanki smile

Jak zobaczyłam ten cudny widok, to od razu wiedziałam, że przypadnie Ci do gustu. smile

11,875

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Ale czasami nachodzi mnie myśl, że tym mniej zasadniczym łatwiej w życiu.

A ja mam takie obserwacje, że dobrze jest nie komplikować sobie życia, w sensie mniejsze straty są na prostych i jasnych drogach.
Dużo gorzej wyjść z emocjonalnego bagna.

Dobra teraz już tyle. smile

11,876

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeżeli rzeczywiście jest tak jak piszesz (co bardzo prawdopodobne), to oczywiście nie ma czym sobie głowy zawracać, ale mam pewne podstawy, by dopuścić inne możliwości. Może jednak, wbrew pozorom nie tylko o jedno chodzi, skoro stać go na pewne ustępstwa i choć zna moje stanowisko, jednak się odzywa.
Nie zamierzam sobie wiele po nim obiecywać, ale pogadam przy tej kawie, skoro już on podjął temat.

11,877

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

A ja mam takie obserwacje, że dobrze jest nie komplikować sobie życia, w sensie mniejsze straty są na prostych i jasnych drogach.

Tu przyznaję 100% racji.

11,878

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

OK kawa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, chociaż...:D
Taki żarcik Piegusku. smile

11,879 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-10-19 15:37:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
Troszke temat Meczowego znam bo czytalam wczesniejsze  posty Piegowatej i tu przychylam sie do stanowiska Lilki. Ja tez uwazam ze ten czlowiek ma zupelnie inne potrzeby niz Piegowata.
Ajsi napisala ze on jest naprawde zainteresowany Toba Piegowata. No jest ...ale w moim odczuciu z nie tych co potrzeba powodow. Sama napisalas ze on od poprzednich pan dostawal od razu " gonga" na dzien dobry gdy przekraczal ich granice i przeginal a Ty mimo swojego ogolnego dystansu i ostroznosci w znajomosciach pozwolilas mu jednak wejsc w swoja strefe komfortu bardziej niz tego naprawde chcialas i bylas gotowa a nawet gdy go pogonilas to w delikatny sposob. Obawiam sie, ze w zwiazku z tym on sobie mogl pomyslec ze jednak bardziej sie oplaca urabiac nadal Ciebie z nadzieja na "wyrwanie" z czasem coraz wiekszych skrawkow intymnosci niz ponowne startowanie do kobiety bardziej zasadniczej ktora go spusci po brzytwie od razu. Stad te rozmowy o tym czy zwiazek to.musi byc od razu ze zobowiazaniami. W moim odczuciu on juz teraz negocjuje pewne zasady ktore chcialby stopniowo przemycac do waszej znajomosci z nadzieja ze zabraknie Ci stanowczosci by od razu ostro uciac te pomysly tylko bedziesz z wrodzonej delikatnosci cierpliwie tego sluchala (bo w sumie dlaczego mialabys byc niemila , on zachowuje sie poprawnie i chce tylko pogadac itp) i moze z  czasem tym przesiakniesz na tyle ze zacznie Ci sie wydawac ze sama tez chcesz aby to tak wygladalo lub poprostu ustapisz bo zacznie Ci bardziej zalezec /zdazysz sie przywiazac do niego.
Edit: a jakie konkretnie zasady chcialby przemycic to chyba nie musze pisac bo Meczowy  w mojej ocenie juz sie poniekad dosc wyraznie okreslil. Jest zainteresowany luznym seksem bez zobowiazan.  Dlaczego pisze ze luznym? Bo gdyby mialo to byc dopelnienie czegos wiecej to w zyciu nie pozwolilby sobie na ta akcje z" telefonem"z samego szacunku do kobiety na ktorej mu zalezy szczegolnie wiedzac jaka ona jest.

11,880 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-19 15:53:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki za wypowiedź, Dziewczyny. Myślę, że dam sobie radę i głupstw (w sensie czegoś, czego nie chcę) nie narobię smile Może i nie ma sensu iść na tę kawę, ale w końcu to tylko niezobowiązujące ( smile ) spotkanie ze znajomym.
Dlaczego mam wrażenie, że po czterdziestce już nie ma "normalnych" (tj, zainteresowanych "normalnym" związkiem) facetów?
Szczerze mówiąc po lekturze forum odnoszę wrażenie, że i kobiety drastycznie zaniżyły swoje oczekiwania jakby w odpowiedzi na "wymogi rynku".
Mam takie poczucie, że długo, długo będę sama - może całe życie. Spoko, przygotowałam się na to, ale trochę żal, że coś człowieka omija sad
Napisał mi pewien pisarz-reportażysta w podarowanej przez siebie książce, że to, co przychodzi łatwo, nie ma żadnej wartości.
Ha!

11,881

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że zazwyczaj na drugim spotkaniu mężczyzna się określa, czego oczekuje. Czyni to słowem lub gestami. Przykładowo ja kilka lat temu spotkałam się z pewnym panem, szczupłym wysokim, bez brzucha, bardzo zadbanym i wysportowanym zresztą, do tego z niezłą furą i  z własną gosposią w willi. Pełna kultura na pierwszym spotkaniu, na drugim wprost zapytał się mnie jakie metody antykoncepcji stosuję i czy lubię seks, oraz żebym się z nim spotkała w jego domu, wypijemy butelkę wina i zobaczymy jak się spotkanie rozwinie.
Urwałam krótką znajomość.
Pan od czasu do czasu do mnie pisze, chyba ma nadzieję, że mnie zmiękczy. A to powie, że gdybym się na niego zdecydowała, to bym już miała dom wymalowany, ostatnio napisał, że mam BOGATE WNĘTRZE i CIEKAWĄ OSOBOWOŚĆ (napisał to wielkimi literami). Po tym komplemencie stwierdziłam, że musi być zdesperowany w poszukiwaniu darmowej prostytutki. Uważam, że wiem, że stoi za tym chęć beztroskiego uprawiania seksu i ucinam wszelkie próby zagadywania do mnie.
Zastanów się Piegowata, bo moim zdaniem niepotrzebnie się narażasz na rozterki duchowe i emocjonalne, wyobrażając sobie w podświadomości, że ten pan się kiedyś zmieni. Ludzie zmieniają się, ale zwykle pod wpływem jakichś wstrząsów życiowych, a tego pana nic takiego nie spotkało raczej.

11,882

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Faktem jest, że ulgowo potraktowałam tego gościa, bo poznałam go od zupełnie innej strony. Zawsze był bardzo uprzejmy, kulturalny, koleżanka, przez którą go poznałam wypowiadała się o nim bardzo pozytywnie. Ujął mnie w rozmowach, bo na początku wydawał się prostym facetem, a okazało się, że ma w sobie dużo ciepła i niegłupie rzeczy do powiedzenia. To odmienne oblicze poznałam później i ogromnie mnie zaskoczyło. Miałam dysonans poznawczy smile

11,883 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-19 16:07:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Dlaczego mam wrażenie, że po czterdziestce już nie ma "normalnych" (tj, zainteresowanych "normalnym" związkiem) facetów?

ja też mam takie wrażenie.

Piegowata'76 napisał/a:

Szczerze mówiąc po lekturze forum odnoszę wrażenie, że i kobiety drastycznie zaniżyły swoje oczekiwania jakby w odpowiedzi na "wymogi rynku".
Mam takie poczucie, że długo, długo będę sama - może całe życie. Spoko, przygotowałam się na to, ale trochę żal, że coś człowieka omija sad

Wiele osób bardzo boi się samotności.
Ja akurat nie chce być z nikim, to mam w nosie facetów. No, chyba, że strzała Amora romantycznie ugodzi mnie w serduszko wink Ale chyba zbyt trzeźwo patrzę na mężczyzn, żeby to się stało. Albo może zakocham się w kobiecie??

11,884

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zresztą Piegowata, masz synka, ten syn jest z Tobą, kocha Cię. To jest prawdziwe szczęście, jesteś matką. Popatrz, że są osoby, które bardzo chciały by mieć dzieci, a nie było im to dane z różnych powodów. Ty miałaś ślub, małżeństwo, te wszystkie doświadczenia, jakie by one nie były, Niektórzy nawet tego nie mają.

11,885

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Zresztą Piegowata, masz synka, ten syn jest z Tobą, kocha Cię. To jest prawdziwe szczęście, jesteś matką. Popatrz, że są osoby, które bardzo chciały by mieć dzieci, a nie było im to dane z różnych powodów. Ty miałaś ślub, małżeństwo, te wszystkie doświadczenia, jakie by one nie były, Niektórzy nawet tego nie mają.

Tak, zawsze warto spojrzeć na sprawę z drugiej strony, ale też są osoby, które los potraktował łaskawiej, choć wcale się jakoś mocno o to nie starały. I myśli sobie człowiek: "a dlaczego nie ja? Wiem, ze użalanie się nad sobą, jest bez sensu, ale czasami człowiek tylko na to ma ochotę.
To moje małżeństwo od samego prawie początku nie było udane. Syna kocham oczywiście, ale czuję się winna, że przyszedł na świat w takim związku i nadal ponosi tego konsekwencje.

11,886

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Wiele osób bardzo boi się samotności.

Ja naprawdę nie boję się zostać sama, ale istnieją jednak udane związki. A mnie się nie udało. Przykre to.

11,887

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale z tego co widzę, radzisz sobie jakoś sama, syn mieszka z Tobą i to jest Twoje zwycięstwo nad sytuacją. Nie mów, że oceniasz sukces życiowy poprzez bycie w związku. Dopóki tak będzie, dopóty będziesz kupką nieszczęścia. Ja też mam w perspektywie chorobę na całe życie, w obliczu ostatnich wydarzeń szkolnych z dzieckiem okazało się, ze były jest zupełnie udanym, ale tylko weekendowym tatusiem i na jego pomoc w ogarnięciu problemu nie mam co liczyć, nawet nie udaje, że w kwestiach wychowania dzieci prowadzi ze mną jakikolwiek dialog. Naprawdę długo przerabiałam żałobę po stracie, mieszały mi się te etapy i wracały, ale wreszcie się udało i ogarnęłam się.
Masz dostęp do książek, może coś z poniższej listy trafi do Ciebie, są tą książki czasem pierdołowate, ale w sumie wszystkie traktują o sile umysłu w kształtowaniu pozytywnego obrazu świata.
1. Dale Carnegie "Jak przestać się martwić i zacząć żyć"
2. Ewa Foley "Powiedz życiu tak!"
3. Marci Shimoff Carol Kline "Sekret szczęścia. 7 fundamentów życiowej radości"
4. Peter Kummer "Chcę! Mogę! Osiągnę!"
5. Beata Pawlikowska "Trening szczęścia"
6. Kristine Carlson "Nie zadręczaj się drobiazgami, kobieto"
7. Anthony Robbins "Obudź w sobie olbrzyma"
8. Searfino Falvo "Jak zwyciężyć depresję"
9. Joseph Murphy "Potęga podświadomości"
10. Gregg Braden "Boska matryca"
11. Florence Scovel Shinn "Gra życia {i jak w nią grać)"
12. Rhonda Byrne "Sekret"

11,888 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-19 18:08:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A jeśli chodzi o dowody naukowe, to ostatnio pojawił się artykuł W Newsweeku, podaje link i mam nadzieję, że moderatorzy go nie usuną
http://www.newsweek.pl/wiedza/psycholog … aign=fb_nw
Jest to najnowsze wydanie Wiedzy i psychologii, pewnie jest też w wersji papierowej.
A jak będziesz miała więcej czasu dla siebie, to polecam wykład Krzysztofa Kudzi, może znajdziesz coś dla siebie.

11,889

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tu podaję pozycje o rozstaniach, które czytałam
Melodie Beattie "Koniec współuzależnienia"
Susan J. Elliot "Rozstanie to nie koniec świata"
Bruce Fisher, Robert Alberti "Rozwody i rozstania. Sprawdzony program odbudowy życia".
I nie myśl Piegusku, że nieczula jakas jestem i niewrażliwa, bo ja swego czasu miałam taką naiwną wrażliwość w sobie, że płakałam na reklamie czekoladek Merci albo oliwki Johnon's baby, takie śliczne piosenki i filmiki miały. Po prostu zahartowałam się poprzez doświadczenia rozwodowe. Jestem świadoma, że rozwód na psychologicznej skali stresu jest na drugim miejscu, zaraz po śmierci współmałżonka. Wiem, że czasem nie ma garści tak wielkiej, w którą by się można było wziąć. Ale spróbuj na chwilę wyjść z roli ofiary, myślę, że powinnaś odczuć ulgę.

11,890

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, a coś mi mówiło, że Ty tam w środeczku to wrażliwa jesteś smile , ale to fakt, że życie nas hartuje.


Ekipo, jakby ktoś miał ochotę na zabawę to nasz Sąsiad spod 111 zaprasza. smile

11,891

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Lilko, miłej zabawy.
Aliko, odpisałam na @, przepraszam, że tak późno, ale nie wchodziłam na maila forumowego.

11,892

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I ja dziękuję Symbi. smile

11,893

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Dziękuję Lilko, miłej zabawy.
Aliko, odpisałam na @, przepraszam, że tak późno, ale nie wchodziłam na maila forumowego.

Ok, miałam poczekać tydzień i Tobie się przypomnieć wink  big_smile
Dzięki smile

11,894

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ci nasilniejsi to często jednocześnie ci najwrażliwsi. Piosenkarka Kayah powiedziała o sobie, że jest jak zółw: dlatego taki twardy, bo taki miękki.
Symbi, nie uważam się za ofiarę. Jestem dumna, że odważyłam się na wyprowadzkę od byłego męża, że sobie radzę itd. Ale od momentów słabości nie jestem wolna i nie zamierzam ukrywać swojego człowieczeństwa.
Szkoda mi czasem, że pewne normalne dla innych życiowe doświadczenie ominęły mnie i może już nigdy nie będą mi dane. Coś tam wyszarpałam dla siebie, ale pod innymi względami życie wyrzuciło mnie na aut.

11,895 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-19 21:02:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piegowata'76 napisał/a:

Ci nasilniejsi to często jednocześnie ci najwrażliwsi. Piosenkarka Kayah powiedziała o sobie, że jest jak zółw: dlatego taki twardy, bo taki miękki..

Ja na swoje potrzeby ukułam teorię o ludziach-kaktusach, z wierzchu kolce dla obrony, w środku życiodajny sok na pustyni.

Piegowata'76 napisał/a:

Szkoda mi czasem, że pewne normalne dla innych życiowe doświadczenie ominęły mnie i może już nigdy nie będą mi dane..

A jakie to są normalne życiowe doświadczenia? Bo ja nie wiem. Dla niektórych posiadanie kochanka jest normalne, dla niektórych życie z osobą tej samej płci, dla mnie życie w pojedynkę jest normalne. Punkt widzenia zależy. Zmień punkt widzenia.

Piegowata'76 napisał/a:

Coś tam wyszarpałam dla siebie, ale pod innymi względami życie wyrzuciło mnie na aut.

Dla mnie to jest właśnie myślenie ofiary, to nie życie Cię wyrzuciło out, to Ty sama zdecydowałaś. Przecież mogłaś być dalej w związku i mieć jakiś tam dla siebie i syna związek, mniej lub bardziej patologiczny. Pytanie - czy lepiej dla dziecka wzorzec samotnej, acz spokojnej matki, czy lepsze kłotnie albo cichy terror braku zainteresowania, przemocy, wódki, zdrady czy co tam było przyczyną rozstania, ale zawsze jakiś wzorzec związku. To Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie, to ja czy Ty wybrałyśmy danych mężczyzn na mężów, to Ty zdecydowałaś o odejściu, przecież nie jesteś bezwolną istotą, to dlaczego mówisz, że życie wyrzuca Cię na out? Oglądałaś kiedykolwiek jakiekolwiek przemówienie Nicka Vuijicica? Jego życie od urodzenia wyrzuciło na out, a mimo to zdecydował się zawalczyć o siebie. Nie poddawaj się tak łatwo Piegusku!

Posty [ 11,831 do 11,895 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 181 182 183 184 185 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024