ok, wysyłałam przez forum, może nie doszło
11,831 2017-10-17 15:49:22
11,832 2017-10-17 15:51:24
ok, wysyłałam przez forum, może nie doszło
Własnie wysłałam na próbe , spawdz skrzynkę ![]()
znikam teraz koniec mojej przerwy , na razie , papatki ![]()
11,833 2017-10-17 15:57:35
Aliko, odpowiedziałam.
11,834 2017-10-17 18:33:48 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-17 18:42:34)
Lili, troszkę Ci zazdraszczam , też bym tak chciała
Ja taki stan osiągnęłam dopiero teraz, a w zasadzie to my, dzięki obopólnej ciężkiej pracy, choć cel to ja wyznaczyłam.
Aliko wszystko się może zdarzyć.
11,835 2017-10-17 18:40:56
(...)
Dziś w skali szczęścia 1 do 10 daję sobie 10, momentami nawet 11. Mimo choroby, życia bez pary, samotnego macierzyństwa.
Generalnie z tych wszystkich książek, które wyczytałam, a był ich co najmniej kilka, wynika, żeby nigdy się nie poddawać.
(...)
Lilko, trochę tych książek przeczytałam w życiu i to był element mojej pracy nad sobą. W zasadzie myślę, że dobrze, że czytałam je po pewnych przejściach i swoich przemyśleniach, bo bardziej mogłam się odnieść do ich treści i wyciągnąć, to co najlepsze albo czasem po prostu potwierdzić, że dobrze robiłam z emocjami.
To wspaniale Symbi.
Na pewne zdarzenia nie mamy wpływu, ale mimo to można wypracować sobie najlepsze dla siebie rozwiązania.
Co do literatury to mam podobne odczucia, musi być na nią odpowiedni czas.
11,836 2017-10-17 18:41:57
Aliko jak Twoja pięta?
11,837 2017-10-17 18:47:22 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-10-17 18:51:31)
Aliko jak Twoja pięta?
Moja pięta na swoim miejscu , trochę obdarta
zaklejona, będę żyć
![]()
Lili , taaa, moze , akurat
![]()
Edit: zapomniałam ,że ksiązkę zamowiłam, jak przeczytam , no to moze się zdarzyć ![]()
11,838 2017-10-17 18:58:03
No pewnie, opowiesz nam swoje wrażenia po lekturze. ![]()
A tymczasem zanim stópka się zagoi, to by Ci się przydał jakiś siłacz co by Cię na rękach nosił.
Ciekawe czy Saleta się nada czy też będzie reklamacja.
11,839 2017-10-17 19:33:19
No pewnie, opowiesz nam swoje wrażenia po lekturze.
A tymczasem zanim stópka się zagoi, to by Ci się przydał jakiś siłacz co by Cię na rękach nosił.
Ciekawe czy Saleta się nada czy też będzie reklamacja.![]()
Ha
Lili , Ty to masz pomysły ![]()
Po pierwsze za dużo ma tatuaży, po drugie i najwazniejsze jest zajęty, po trzecie w ogole nie w moim typie ![]()
Reklamacja
![]()
11,840 2017-10-17 19:44:28 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-17 19:46:25)
Mógłby taki silacz zakupy mi że sklepu nosić
tatuaże bym zniosła.
11,841 2017-10-17 19:48:46
Mógłby taki silacz zakupy mi że sklepu nosić
tatuaże bym zniosła.
Symbi , a ja na to nie wpadłam
![]()
11,842 2017-10-17 19:53:52
Wiedziałam Ali, że będzie reklamacja.
A wiecie co mnie się najbardziej w nim podoba? Jego spojrzenie. ![]()
11,843 2017-10-17 20:03:42
Etam, patrzy się nie wiadomo gdzie
Lili, zapodaj następnego następnego , polukamy
![]()
Nie działa mi tvn , ![]()
11,844 2017-10-17 20:09:38
Ja mam słabość do tego

11,845 2017-10-17 20:38:06
Ja mam słabość do tego
![]()
A ja nie
![]()
11,846 2017-10-18 09:14:04
Dzień doberek ![]()
Pobudka śpiochy ![]()
Kawa zapodana, proszę ![]()

Miłego dnia !!!
11,847 2017-10-18 09:17:42 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-18 09:25:23)
Witajcie słonecznie
Feniks co Ty się tak z tą kawą czaisz?
Jak tam "śnienie" po wieczornych obrazkach? ![]()
Może zrobimy dziś kontynuację tematu.
Dla niewtajemniczonych przypomnę, że Brad Pitt występował w roli głównej w moim śnie jako kosmita, z którym miałam nieziemski seks.
Ogólnie rzecz biorąc dla mnie jest to najprzyjemniejsza twarz Hollywood. Piękny uśmiech.
Chociaż teraz to mu chyba nie do śmiechu, jak to mówią karma wraca.
Drugi przyjemniaczek wart grzechu to Keanu Reeves.
Natomiast gra aktorska najbardziej podoba mi się u: Antoniego Hopkinsa, Pola Newmana, Michaela Douglasa, Clinta Eastwooda, Harrisona Forda, Toma Henksa, Denzela Waschingtona, Samuela L. Jacksona, Morgana Freemana i jeszcze paru innych.
O widzę, że Ali juz podała kawę, a zatem wstawię tu jednego z moich ulubieńców
A Wam jacy aktorzy/aktorki podobają się oraz czyja gra aktorska Was porywa?
Ulubione filmy?
Teraz muszę spadać, ale do zobaczenia po południu. ![]()
11,848 2017-10-18 09:44:22
Witam!
Jedna z moich ulubionych komedii jest "Bruce Wszechmogący", oglądam to parę razu do roku. Gra tam Morgan Freeman i nie tylko. Na mnie już nie działa sama powierzchowność aktora czy celebryty, im dłużej żyję, tym więcej niecnych sprawek co poniektórych osób wychodzi na jaw (Mel Gibson pobił dotkliwie partnerkę, Jim Carrey jest zamieszany w śmierć swojej dziewczyny)
Ale podoba mi się Keanu Reeves z wyglądu i z postępowania jako człowiek i mam wrażenie, że odkąd pojawił się w teledysku Pauli Abdul, niewiele się zmienił.
11,849 2017-10-18 09:47:31
Keanu? Dzięki Symbi, to jest właśnie niesamowita jednak postać... wyalienowany z Hollywood ale dalej w formie jako aktor i popularny. W życiu prywatnym normalny człowiek... fajny gościu!
Polecam...
11,850 2017-10-18 10:22:10 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-18 10:30:03)
Cześć ![]()
Ja to jednak introwertyk jestem, choć uwielbiam spotkania z ludźmi. Żyję w swoim świece ![]()
Ci wszyscy aktorzy i piosenkarze to dla mnie abstrakcja
. Jacyś tam są, niektórzy całkiem-całkiem, ale kto jest kto - a pieron wie ![]()
Ja lubię brunetów. Takich na przykład
:

...Ale w rudym też się kiedyś podkochiwałam. W podstawówce
Bo był poważniejszy od chłopaków z klasy, a do tego miał niecodzienne, staroświeckie imię. A ja czytałam dużo książek o Jaśkach, Józkach i Frankach ![]()
11,851 2017-10-18 10:46:25
Ja nie mam ulubionych filmów i aktorów, jakoś tak mam ![]()
Lubie filmy z Anthony Hopkinsem,cenię go za całokształt jako aktora ![]()
11,852 2017-10-18 10:48:25
OOO Ziomal 2 , się pojawił
, gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ?? ![]()
11,853 2017-10-18 11:31:32
Witajcie słonecznie
![]()
Feniks co Ty się tak z tą kawą czaisz?
![]()
Jak tam "śnienie" po wieczornych obrazkach?
Może zrobimy dziś kontynuację tematu.
Dla niewtajemniczonych przypomnę, że Brad Pitt występował w roli głównej w moim śnie jako kosmita, z którym miałam nieziemski seks.![]()
Ogólnie rzecz biorąc dla mnie jest to najprzyjemniejsza twarz Hollywood. Piękny uśmiech.
Chociaż teraz to mu chyba nie do śmiechu, jak to mówią karma wraca.
Drugi przyjemniaczek wart grzechu to Keanu Reeves.Natomiast gra aktorska najbardziej podoba mi się u: Antoniego Hopkinsa, Pola Newmana, Michaela Douglasa, Clinta Eastwooda, Harrisona Forda, Toma Henksa, Denzela Waschingtona, Samuela L. Jacksona, Morgana Freemana i jeszcze paru innych.
![]()
O widzę, że Ali juz podała kawę, a zatem wstawię tu jednego z moich ulubieńców
A Wam jacy aktorzy/aktorki podobają się oraz czyja gra aktorska Was porywa?
Ulubione filmy?
Teraz muszę spadać, ale do zobaczenia po południu.
Jestem i witam Ekipe:)
Skrobnę cos wiecej wieczorem bo teraz przywaliła mnie sterta papierow ![]()
11,854 2017-10-18 17:07:58
Wpadam na chwilkę, żeby zagadać do Piegowatej Panny.
Bardzo proszę o sprawdzenie poczty.
Do zobaczenia później. Jestem jeszcze przy gołąbkach z sosem grzybowym. ![]()
11,855 2017-10-18 17:27:07
OOO Ziomal 2 , się pojawił
, gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??
Weny brak...
jakoś nie widzę powodów do wypowiedzi. Moze swój temat reaktywuje jak sie trafią ludzie starzy/nowi znajomi. Inne klimaty chciałbym, cos ostro luzowego humoru. Ostro dystansu i ironii więc mniej delikatności stąd nie próbuję w tematach bardziej łagodnych ![]()
11,856 2017-10-18 19:32:56
alika40+ napisał/a:OOO Ziomal 2 , się pojawił
, gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??
Weny brak...
jakoś nie widzę powodów do wypowiedzi. Moze swój temat reaktywuje jak sie trafią ludzie starzy/nowi znajomi. Inne klimaty chciałbym, cos ostro luzowego humoru. Ostro dystansu i ironii więc mniej delikatności stąd nie próbuję w tematach bardziej łagodnych
Tobie brak weny ??
co to się porobiło
a jaki to Twoj temat ?? moze zalukam ?? ![]()
11,857 2017-10-18 19:35:07
Lili, gołąbki w sosie grzybowym ?? nigdy nie jadłam w takim sosie ![]()
Gołąbki robię sporadycznie w domu ,ale w sosie pomidorowym ![]()
11,858 2017-10-18 20:10:37
Ja lubię w jednym i drugim sosie, albo i nawet bez. ![]()
11,859 2017-10-18 20:16:38
alika40+ napisał/a:OOO Ziomal 2 , się pojawił
, gdzie bywałeś jak Ciebie nie było ??
Weny brak...
jakoś nie widzę powodów do wypowiedzi. Moze swój temat reaktywuje jak sie trafią ludzie starzy/nowi znajomi. Inne klimaty chciałbym, cos ostro luzowego humoru. Ostro dystansu i ironii więc mniej delikatności stąd nie próbuję w tematach bardziej łagodnych
Al, ja czytałam Twój temat od początku. Rzeczywiście niezły humor tam dawaliście, chociaż Ty wtedy byłeś inny.
Pożyjemy - poczytmy, a jak nie, to i u nas można dni otwarte zrobić, tylko jak mówisz, trzeba sprowadzić rozrywkowe towarzystwo, albo stare rozerwać.
W sumie to ja bym też trochę odpoczęła i popatrzyła jak się ludzie rozrywają. ![]()
11,860 2017-10-18 20:50:40 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-18 20:53:43)
Kiedyś uwielbiałam filmy, teraz tak jakby mniej.
Jak oglądałam pierwszy raz "Bruce wszechmogący" to rzeczywiście było napięcie. Podobało mi się, chociaż już w innych filmach Jim Carrey nie podobał mi się. Nie moje klimaty.
Keanu Reeves najbardziej podobał mi się w "Adwokacie diabła". Jak ja się bałam po tym filmie spojrzeć w lustro.
Świetny film.
Z rudzielców to moim ulubieńcem jest Robert Redford.
Świetna kreacja w "Niemoralnej propozycji", tak samo Demi Moore i Woody Harrelson. Jeden z tych filmów, których nie zapominam.
Anthonego Hopkinsa uwielbiam za Hannibala Lectera, książki równie dobre co film. To jeden z tych filmów, które mi się nie nudzą. Wspaniała gra Jodie Foster.
Z Michaelem Douglasem bardzo podobała mi się "Gra". Kto nie widział, to gorąco polecam. Jeden z tych scenariuszy, gdzie zakończenie jest trudne do przewidzenia.
Ogólnie rzecz biorąc to wydaje mi się, że jakość kina spada, albo ja po prostu nie oglądam tego co trzeba.
Z polskich produkcji to jedynie te dawne mi się podobają typu: "Poszukiwany, poszukiwana", "Nie lubię poniedziałku", lubiłam seriale "Alternatywy 4", "Zmiennicy".
Nie wiem dlaczego w tamtych filmach widać, że aktorzy grają bardzo realistycznie i te kadry są takie realne, a teraz to wszystko takie sztuczne.
Jeśli chodzi o życie prywatne aktorów, to widać że taki styl życia jest wysoce ryzykowny. Niewielu potrafi pozostać przy zasadach w tamtym świecie.
Mnie najbardziej uderzyła afera z Morganem Freemanem.
Ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że jednak takim ludziom jakoś łatwiej wywinąć się prawu. No chyba, że nie płacą podatków.
11,861 2017-10-18 21:19:34
Lili, ja uwielbiam Hannibala,Milczenie owiec,Czerwony smok , właśnie sobie włączyłam Czerwony smok ![]()
ale nie wiem czy to dobry pomysł ??
![]()
chyba przełączę na jakąs głupawą komedię
Aaa,, Okruchy dnia '',tez bardzo dobry film , polecam jesli ktoś nie ogladał ![]()
Dobranoc pookrawana Ekipo ![]()
11,862 2017-10-18 21:48:40
Ja w pojedynkę nie oglądam horrorów, a we dwoje też rzadko. Zdecydowanie wolę komedie.
Louis'a De Funes'a uwielbiałam.
I jeszcze mi się przypomniało, że "K-pax" bardzo mi się podobał, książka też.
Dzięki Aliko za propozycję z Hopkinsem. Nie widziałam, a przynajmniej nie pamiętam.
A ja dobranoc wstawię jeszcze Nicolasa. Też go lubię.

11,863 2017-10-18 21:54:20
Ja lubię w jednym i drugim sosie, albo i nawet bez.
A ja czasem i w koperkowym jem, jak mam smaka na "dziwne" rzeczy ![]()
Ale w grzybowym lubię najbardziej, jakoś mi pomidory do kapuchy nie pasują ![]()
11,864 2017-10-18 22:03:39
No, kto jak kto, ale Pietruszka zna się na smakach i smaczkach.
Ja uwielbiam gołąbki, kiedyś jadłam takie z ziemniaczano-boczkowym farszem w sosie chrzanowym z dodatkiem soku z kiszonej kapusty. Były przepyszne.
Ja jutro kończę mój kulinarny maraton pierogami, jedne ze słodka kapustą i twarogiem, a drugie z jabłkami.
11,865 2017-10-19 08:48:09
Dzień dobry!
Widzę, że tu pierogowo i gołabkowo, lubię takie specjały, ale sama nie ich gotuję. Mogę za to zmywać po jedzeniu ![]()
Dzisiaj, jak szłam do pracy, to jeden pan z budowy obok CHYBA wyraził swoje uznanie dla mojego wyglądu, bo zagwizdał przeciągle. Cha cha cha, a w sumie stara d... jestem, w gaciach i bez makijażu. Ale może z odległości kilkunastu metrów szczegółów nie widział ![]()

No i zapraszam na kawkę, kawa z rana jak śmietana. 
11,866 2017-10-19 09:14:48
Dzień doberek ![]()
Załapałam się na darmową kawę
![]()
Symbi ,to miło Ci się dzień zaczął
, eetam, zaraz stara , dojrzała Symbi , dojrzała tylko ![]()
Miłego dnia okrojona Ekipo ![]()
11,867 2017-10-19 09:24:30 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-19 09:30:44)
Dzień dobry! O jaka wspaniała dziś kawa, uwielbiam z taką oto naturalna pianką.
Symbi na wesoło dziś miałaś poranek.
Możemy kiedyś zrobić pierogowy babski piknik, to wymienimy się doświadczeniami. ![]()
Jako kontynuacja wczorajszego tematu dziś Patryk Swayze. Lubiłam tego gościa. Dzięki filmom w pewnym sensie jest nieśmiertelny.
U mnie nadal piękna pogoda, w południe będę kąpać się w słońcu. ![]()
Aliko może i Ty odłożysz rower na chwilę.

11,868 2017-10-19 10:30:29
Dzień dobry! O jaka wspaniała dziś kawa, uwielbiam z taką oto naturalna pianką.
U mnie nadal piękna pogoda, w południe będę kąpać się w słońcu.
Aliko może i Ty odłożysz rower na chwilę.
![]()
Hejka , Lili, rower mogę postawić obok ławki, i zalegnąć
a co mi tam ![]()
11,869 2017-10-19 10:42:07 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-19 10:49:11)
Lili, odpiszę dziś do południa, obiecuję. Waham się jednak mocno, bo i moje nastroje ostatnio pełne wahań.
Zniżka mnie dopadła. Niby jestem optymistką, ale czasami mam wrażenie, że moje życie to nieustanne stawianie czoła zniżkom.
Jestem zmęczona, wyłazi ze mnie stres związany z moją rodzicielską sytuacją. Po wczorajszym nocnym gadaniu też mi jakoś niewesoło.
Wczoraj zadzwonił Pan Meczowy. Zaczęła się normalna, sympatyczna rozmowa, a skończyło się na poważnej wymianie poglądów na temat relacji bez zobowiązań. Dla mnie fakt, że się mieszka oddzielnie nie wyklucza poważnego traktowania znajomości, ale w jakieś FwB nie pójdę na pewno. Niech mi zarzucają czarno-białe widzenie świata, ale ja uważam, że warto mieć w życiu swoje świadomie wybrane drogowskazy.
Pan Meczowy chciałby bez zobowiązań.
A tak w ogóle to zupełnie na obecnym etapie znajomości z tym człowiekiem nie jestem na takie rozmowy i deklaracje gotowa. Dla mnie jest tylko kumplem, do którego został mi jakiś tam sentyment, ale który też poważnie mi kiedyś podpadł, więc traktuję go z dystansem, co on chyba ma ochotę zmienić.
Energię ze mnie wyssał, gad jeden
![]()
11,870 2017-10-19 11:44:23
Aliko, pewnie że ławeczka dobra rzecz, a i na zranioną stópkę, można jakiego sąsiada poderwać.
I potem razem rowerować do lasu.

OK Piegusku, czekam cierpliwie.
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze na temat Meczowego. Po pierwsze nie lekceważ tej wskazówki jak się czujesz po rozmowie z nim.
Po drugie nawiążę do tego zdarzenia z telefonem. Ono wiele mówi. Wiem, że masz sentyment, ale jednak logika musi wziąć górę.
Jak dla mnie żaden facet, któremu zależy na kobiecie jak na partnerce w poważnym związku, NIGDY by sobie na taki numer nie pozwolił.
Zresztą wtedy sami panowie Ci tak napisali.
On o Tobie myśli jak o dziewczynie do seksu, masz na to co i rusz przykłady. Wszystko układa się jak na dłoni.
Do związku to on zdaje się startował do Twoich koleżanek, a że nie były zainteresowane, to uderza do Ciebie żeby mieć z kimś seks.
Sam Ci powiedział, że inne ostro reagują na te jego zagrywki, a Ty sobie pozwalałaś no więc próbował i próbuje nadal przekraczać Twoje granice, mimo, że wie jakie masz podejście do seksu. Czy więc naprawdę on nie zdaje sobie sprawy, że taki układ tylko Cię skrzywdzi. Wiele kobiet angażuje się, a potem cierpi. A Ty cierpiałabyś jeszcze bardziej, bo jesteś bardziej wrażliwa.
Ale Ty wiesz Piegowata, że taki układ nie jest dla Ciebie. Moim zdaniem krótkie cięcie będzie najlepsze dla Ciebie. Zastanów się i odpowiedz sama sobie, do czego jest Ci potrzebna znajomość z tym Meczowym? Czy ona da Tobie coś dobrego, czy raczej poniesiesz tylko niepotrzebnie koszty.
A poza tym przesyłam dla Ciebie powiew dobrej energii

11,871 2017-10-19 13:06:18 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-19 13:29:38)
Dzięki, Lili, za przecudny bukiet.
Z Meczowym masz bardzo dużo racji, ale przyznaję jej też trochę Ajsi, która również komentowała moją wypowiedź na ten temat. Więc pożyję i zobaczę, i absolutnie nie zamierzam lekceważyć swoich wątpliwości. Chce się spotkać - o.k. powiemy sobie to i owo - ja zamierzam wyłożyć kawę na ławę.
Emocjonalna jestem i podobno wrażliwa, więc także spragniona ciepła. Paradoksalnie to wymaga siły, by nie chwytać się złudzeń i namiastek, oprzeć się łatwym pokusom. Ale czasami nachodzi mnie myśl, że tym mniej zasadniczym łatwiej w życiu.
11,872 2017-10-19 13:10:52
P.S. Uwielbiam fruwające firanki ![]()
11,873 2017-10-19 13:15:24 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-19 18:03:02)
Ja patrząc z boku widzę, że Ty i Meczowy macie zupełnie inne oczekiwania co do waszej relacji. W pewnym sensie on jest OK, to znaczy że Ci to teraz wprost powiedział. On chce seksu, TYLKO SEKSU. I tym się różni od mężczyzn będących w zwyczajowych związkach, w których to oni chcą mieć partnerkę - kobietę i mieć z nią seks. To normalne, że pragną seksu z kimś kto się im podoba i z kim tworzą więź. Dziwne byłoby gdyby tego seksu nie chcieli, wtedy to dziewczynom radziłabym uciekać gdzie pieprz rośnie.
Koniec przynudzania. ![]()
11,874 2017-10-19 13:16:34
P.S. Uwielbiam fruwające firanki
Jak zobaczyłam ten cudny widok, to od razu wiedziałam, że przypadnie Ci do gustu. ![]()
11,875 2017-10-19 13:18:46
Ale czasami nachodzi mnie myśl, że tym mniej zasadniczym łatwiej w życiu.
A ja mam takie obserwacje, że dobrze jest nie komplikować sobie życia, w sensie mniejsze straty są na prostych i jasnych drogach.
Dużo gorzej wyjść z emocjonalnego bagna.
Dobra teraz już tyle. ![]()
11,876 2017-10-19 13:23:11
Jeżeli rzeczywiście jest tak jak piszesz (co bardzo prawdopodobne), to oczywiście nie ma czym sobie głowy zawracać, ale mam pewne podstawy, by dopuścić inne możliwości. Może jednak, wbrew pozorom nie tylko o jedno chodzi, skoro stać go na pewne ustępstwa i choć zna moje stanowisko, jednak się odzywa.
Nie zamierzam sobie wiele po nim obiecywać, ale pogadam przy tej kawie, skoro już on podjął temat.
11,877 2017-10-19 13:25:50
A ja mam takie obserwacje, że dobrze jest nie komplikować sobie życia, w sensie mniejsze straty są na prostych i jasnych drogach.
Tu przyznaję 100% racji.
11,878 2017-10-19 13:26:13
OK kawa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, chociaż...:D
Taki żarcik Piegusku. ![]()
11,879 2017-10-19 15:29:57 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-10-19 15:37:10)
Witajcie ![]()
Troszke temat Meczowego znam bo czytalam wczesniejsze posty Piegowatej i tu przychylam sie do stanowiska Lilki. Ja tez uwazam ze ten czlowiek ma zupelnie inne potrzeby niz Piegowata.
Ajsi napisala ze on jest naprawde zainteresowany Toba Piegowata. No jest ...ale w moim odczuciu z nie tych co potrzeba powodow. Sama napisalas ze on od poprzednich pan dostawal od razu " gonga" na dzien dobry gdy przekraczal ich granice i przeginal a Ty mimo swojego ogolnego dystansu i ostroznosci w znajomosciach pozwolilas mu jednak wejsc w swoja strefe komfortu bardziej niz tego naprawde chcialas i bylas gotowa a nawet gdy go pogonilas to w delikatny sposob. Obawiam sie, ze w zwiazku z tym on sobie mogl pomyslec ze jednak bardziej sie oplaca urabiac nadal Ciebie z nadzieja na "wyrwanie" z czasem coraz wiekszych skrawkow intymnosci niz ponowne startowanie do kobiety bardziej zasadniczej ktora go spusci po brzytwie od razu. Stad te rozmowy o tym czy zwiazek to.musi byc od razu ze zobowiazaniami. W moim odczuciu on juz teraz negocjuje pewne zasady ktore chcialby stopniowo przemycac do waszej znajomosci z nadzieja ze zabraknie Ci stanowczosci by od razu ostro uciac te pomysly tylko bedziesz z wrodzonej delikatnosci cierpliwie tego sluchala (bo w sumie dlaczego mialabys byc niemila , on zachowuje sie poprawnie i chce tylko pogadac itp) i moze z czasem tym przesiakniesz na tyle ze zacznie Ci sie wydawac ze sama tez chcesz aby to tak wygladalo lub poprostu ustapisz bo zacznie Ci bardziej zalezec /zdazysz sie przywiazac do niego.
Edit: a jakie konkretnie zasady chcialby przemycic to chyba nie musze pisac bo Meczowy w mojej ocenie juz sie poniekad dosc wyraznie okreslil. Jest zainteresowany luznym seksem bez zobowiazan. Dlaczego pisze ze luznym? Bo gdyby mialo to byc dopelnienie czegos wiecej to w zyciu nie pozwolilby sobie na ta akcje z" telefonem"z samego szacunku do kobiety na ktorej mu zalezy szczegolnie wiedzac jaka ona jest.
11,880 2017-10-19 15:46:50 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-19 15:53:25)
Dzięki za wypowiedź, Dziewczyny. Myślę, że dam sobie radę i głupstw (w sensie czegoś, czego nie chcę) nie narobię
Może i nie ma sensu iść na tę kawę, ale w końcu to tylko niezobowiązujące (
) spotkanie ze znajomym.
Dlaczego mam wrażenie, że po czterdziestce już nie ma "normalnych" (tj, zainteresowanych "normalnym" związkiem) facetów?
Szczerze mówiąc po lekturze forum odnoszę wrażenie, że i kobiety drastycznie zaniżyły swoje oczekiwania jakby w odpowiedzi na "wymogi rynku".
Mam takie poczucie, że długo, długo będę sama - może całe życie. Spoko, przygotowałam się na to, ale trochę żal, że coś człowieka omija ![]()
Napisał mi pewien pisarz-reportażysta w podarowanej przez siebie książce, że to, co przychodzi łatwo, nie ma żadnej wartości.
Ha!
11,881 2017-10-19 15:57:03
Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że zazwyczaj na drugim spotkaniu mężczyzna się określa, czego oczekuje. Czyni to słowem lub gestami. Przykładowo ja kilka lat temu spotkałam się z pewnym panem, szczupłym wysokim, bez brzucha, bardzo zadbanym i wysportowanym zresztą, do tego z niezłą furą i z własną gosposią w willi. Pełna kultura na pierwszym spotkaniu, na drugim wprost zapytał się mnie jakie metody antykoncepcji stosuję i czy lubię seks, oraz żebym się z nim spotkała w jego domu, wypijemy butelkę wina i zobaczymy jak się spotkanie rozwinie.
Urwałam krótką znajomość.
Pan od czasu do czasu do mnie pisze, chyba ma nadzieję, że mnie zmiękczy. A to powie, że gdybym się na niego zdecydowała, to bym już miała dom wymalowany, ostatnio napisał, że mam BOGATE WNĘTRZE i CIEKAWĄ OSOBOWOŚĆ (napisał to wielkimi literami). Po tym komplemencie stwierdziłam, że musi być zdesperowany w poszukiwaniu darmowej prostytutki. Uważam, że wiem, że stoi za tym chęć beztroskiego uprawiania seksu i ucinam wszelkie próby zagadywania do mnie.
Zastanów się Piegowata, bo moim zdaniem niepotrzebnie się narażasz na rozterki duchowe i emocjonalne, wyobrażając sobie w podświadomości, że ten pan się kiedyś zmieni. Ludzie zmieniają się, ale zwykle pod wpływem jakichś wstrząsów życiowych, a tego pana nic takiego nie spotkało raczej.
11,882 2017-10-19 16:00:37
Faktem jest, że ulgowo potraktowałam tego gościa, bo poznałam go od zupełnie innej strony. Zawsze był bardzo uprzejmy, kulturalny, koleżanka, przez którą go poznałam wypowiadała się o nim bardzo pozytywnie. Ujął mnie w rozmowach, bo na początku wydawał się prostym facetem, a okazało się, że ma w sobie dużo ciepła i niegłupie rzeczy do powiedzenia. To odmienne oblicze poznałam później i ogromnie mnie zaskoczyło. Miałam dysonans poznawczy ![]()
11,883 2017-10-19 16:04:18 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-19 16:07:00)
Dlaczego mam wrażenie, że po czterdziestce już nie ma "normalnych" (tj, zainteresowanych "normalnym" związkiem) facetów?
ja też mam takie wrażenie.
Szczerze mówiąc po lekturze forum odnoszę wrażenie, że i kobiety drastycznie zaniżyły swoje oczekiwania jakby w odpowiedzi na "wymogi rynku".
Mam takie poczucie, że długo, długo będę sama - może całe życie. Spoko, przygotowałam się na to, ale trochę żal, że coś człowieka omija
Wiele osób bardzo boi się samotności.
Ja akurat nie chce być z nikim, to mam w nosie facetów. No, chyba, że strzała Amora romantycznie ugodzi mnie w serduszko
Ale chyba zbyt trzeźwo patrzę na mężczyzn, żeby to się stało. Albo może zakocham się w kobiecie??
11,884 2017-10-19 16:06:21
Zresztą Piegowata, masz synka, ten syn jest z Tobą, kocha Cię. To jest prawdziwe szczęście, jesteś matką. Popatrz, że są osoby, które bardzo chciały by mieć dzieci, a nie było im to dane z różnych powodów. Ty miałaś ślub, małżeństwo, te wszystkie doświadczenia, jakie by one nie były, Niektórzy nawet tego nie mają.
11,885 2017-10-19 16:25:04
Zresztą Piegowata, masz synka, ten syn jest z Tobą, kocha Cię. To jest prawdziwe szczęście, jesteś matką. Popatrz, że są osoby, które bardzo chciały by mieć dzieci, a nie było im to dane z różnych powodów. Ty miałaś ślub, małżeństwo, te wszystkie doświadczenia, jakie by one nie były, Niektórzy nawet tego nie mają.
Tak, zawsze warto spojrzeć na sprawę z drugiej strony, ale też są osoby, które los potraktował łaskawiej, choć wcale się jakoś mocno o to nie starały. I myśli sobie człowiek: "a dlaczego nie ja? Wiem, ze użalanie się nad sobą, jest bez sensu, ale czasami człowiek tylko na to ma ochotę.
To moje małżeństwo od samego prawie początku nie było udane. Syna kocham oczywiście, ale czuję się winna, że przyszedł na świat w takim związku i nadal ponosi tego konsekwencje.
11,886 2017-10-19 16:26:55
Wiele osób bardzo boi się samotności.
Ja naprawdę nie boję się zostać sama, ale istnieją jednak udane związki. A mnie się nie udało. Przykre to.
11,887 2017-10-19 18:02:44
Ale z tego co widzę, radzisz sobie jakoś sama, syn mieszka z Tobą i to jest Twoje zwycięstwo nad sytuacją. Nie mów, że oceniasz sukces życiowy poprzez bycie w związku. Dopóki tak będzie, dopóty będziesz kupką nieszczęścia. Ja też mam w perspektywie chorobę na całe życie, w obliczu ostatnich wydarzeń szkolnych z dzieckiem okazało się, ze były jest zupełnie udanym, ale tylko weekendowym tatusiem i na jego pomoc w ogarnięciu problemu nie mam co liczyć, nawet nie udaje, że w kwestiach wychowania dzieci prowadzi ze mną jakikolwiek dialog. Naprawdę długo przerabiałam żałobę po stracie, mieszały mi się te etapy i wracały, ale wreszcie się udało i ogarnęłam się.
Masz dostęp do książek, może coś z poniższej listy trafi do Ciebie, są tą książki czasem pierdołowate, ale w sumie wszystkie traktują o sile umysłu w kształtowaniu pozytywnego obrazu świata.
1. Dale Carnegie "Jak przestać się martwić i zacząć żyć"
2. Ewa Foley "Powiedz życiu tak!"
3. Marci Shimoff Carol Kline "Sekret szczęścia. 7 fundamentów życiowej radości"
4. Peter Kummer "Chcę! Mogę! Osiągnę!"
5. Beata Pawlikowska "Trening szczęścia"
6. Kristine Carlson "Nie zadręczaj się drobiazgami, kobieto"
7. Anthony Robbins "Obudź w sobie olbrzyma"
8. Searfino Falvo "Jak zwyciężyć depresję"
9. Joseph Murphy "Potęga podświadomości"
10. Gregg Braden "Boska matryca"
11. Florence Scovel Shinn "Gra życia {i jak w nią grać)"
12. Rhonda Byrne "Sekret"
11,888 2017-10-19 18:05:53 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-19 18:08:32)
A jeśli chodzi o dowody naukowe, to ostatnio pojawił się artykuł W Newsweeku, podaje link i mam nadzieję, że moderatorzy go nie usuną
http://www.newsweek.pl/wiedza/psycholog … aign=fb_nw
Jest to najnowsze wydanie Wiedzy i psychologii, pewnie jest też w wersji papierowej.
A jak będziesz miała więcej czasu dla siebie, to polecam wykład Krzysztofa Kudzi, może znajdziesz coś dla siebie.
11,889 2017-10-19 18:29:20
Tu podaję pozycje o rozstaniach, które czytałam
Melodie Beattie "Koniec współuzależnienia"
Susan J. Elliot "Rozstanie to nie koniec świata"
Bruce Fisher, Robert Alberti "Rozwody i rozstania. Sprawdzony program odbudowy życia".
I nie myśl Piegusku, że nieczula jakas jestem i niewrażliwa, bo ja swego czasu miałam taką naiwną wrażliwość w sobie, że płakałam na reklamie czekoladek Merci albo oliwki Johnon's baby, takie śliczne piosenki i filmiki miały. Po prostu zahartowałam się poprzez doświadczenia rozwodowe. Jestem świadoma, że rozwód na psychologicznej skali stresu jest na drugim miejscu, zaraz po śmierci współmałżonka. Wiem, że czasem nie ma garści tak wielkiej, w którą by się można było wziąć. Ale spróbuj na chwilę wyjść z roli ofiary, myślę, że powinnaś odczuć ulgę.
11,890 2017-10-19 18:38:10
Symbi, a coś mi mówiło, że Ty tam w środeczku to wrażliwa jesteś
, ale to fakt, że życie nas hartuje.
Ekipo, jakby ktoś miał ochotę na zabawę to nasz Sąsiad spod 111 zaprasza. ![]()
11,891 2017-10-19 19:02:52
Dziękuję Lilko, miłej zabawy.
Aliko, odpisałam na @, przepraszam, że tak późno, ale nie wchodziłam na maila forumowego.
11,892 2017-10-19 19:35:41
I ja dziękuję Symbi. ![]()
11,893 2017-10-19 19:46:10
Dziękuję Lilko, miłej zabawy.
Aliko, odpisałam na @, przepraszam, że tak późno, ale nie wchodziłam na maila forumowego.
Ok, miałam poczekać tydzień i Tobie się przypomnieć
![]()
Dzięki ![]()
11,894 2017-10-19 20:35:39
Ci nasilniejsi to często jednocześnie ci najwrażliwsi. Piosenkarka Kayah powiedziała o sobie, że jest jak zółw: dlatego taki twardy, bo taki miękki.
Symbi, nie uważam się za ofiarę. Jestem dumna, że odważyłam się na wyprowadzkę od byłego męża, że sobie radzę itd. Ale od momentów słabości nie jestem wolna i nie zamierzam ukrywać swojego człowieczeństwa.
Szkoda mi czasem, że pewne normalne dla innych życiowe doświadczenie ominęły mnie i może już nigdy nie będą mi dane. Coś tam wyszarpałam dla siebie, ale pod innymi względami życie wyrzuciło mnie na aut.
11,895 2017-10-19 20:58:34 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-19 21:02:05)
Ci nasilniejsi to często jednocześnie ci najwrażliwsi. Piosenkarka Kayah powiedziała o sobie, że jest jak zółw: dlatego taki twardy, bo taki miękki..
Ja na swoje potrzeby ukułam teorię o ludziach-kaktusach, z wierzchu kolce dla obrony, w środku życiodajny sok na pustyni.
Szkoda mi czasem, że pewne normalne dla innych życiowe doświadczenie ominęły mnie i może już nigdy nie będą mi dane..
A jakie to są normalne życiowe doświadczenia? Bo ja nie wiem. Dla niektórych posiadanie kochanka jest normalne, dla niektórych życie z osobą tej samej płci, dla mnie życie w pojedynkę jest normalne. Punkt widzenia zależy. Zmień punkt widzenia.
Coś tam wyszarpałam dla siebie, ale pod innymi względami życie wyrzuciło mnie na aut.
Dla mnie to jest właśnie myślenie ofiary, to nie życie Cię wyrzuciło out, to Ty sama zdecydowałaś. Przecież mogłaś być dalej w związku i mieć jakiś tam dla siebie i syna związek, mniej lub bardziej patologiczny. Pytanie - czy lepiej dla dziecka wzorzec samotnej, acz spokojnej matki, czy lepsze kłotnie albo cichy terror braku zainteresowania, przemocy, wódki, zdrady czy co tam było przyczyną rozstania, ale zawsze jakiś wzorzec związku. To Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie, to ja czy Ty wybrałyśmy danych mężczyzn na mężów, to Ty zdecydowałaś o odejściu, przecież nie jesteś bezwolną istotą, to dlaczego mówisz, że życie wyrzuca Cię na out? Oglądałaś kiedykolwiek jakiekolwiek przemówienie Nicka Vuijicica? Jego życie od urodzenia wyrzuciło na out, a mimo to zdecydował się zawalczyć o siebie. Nie poddawaj się tak łatwo Piegusku!