Piegowata'76 napisał/a:alika40+ napisał/a: Za miesiąc o tej porze , będę kawę piła już w swoim domu !!!! hip, hip , hura

Diabelnie zazdroszczę!
Ja, gdy tylko sfinalizuję sprawę syna, biorę się za pukanie do Urzędu Miasta. Jako samotna matka o umiarkowanych dochodach mam pewne szansę na jakieś rozlatujące się locum. Będę się w nim czuła jak w pałacu!!!

He , he , ja sobie tez 
Bardzo lubię swoj dom,raczej mieszkanie w bloku
ale jest pusty,synowie wybyli i raczej nie wrócą bo nie ma do czego , dośc mała miejscowaośc , brak perspektyw na rozwoj i pracę za godziwe pieniądze.
Ale lubie wracać do swojego gniazda, chociaż pustego 
Moze dlatego zdecydowałam się na taka wyjazdową pracę jaką teraz wykonuję, łatwiej mi było sie przystosować
Ale faktem jest ,że bardzo tęsknię za swoimi ścianami...
Piegowata, nie znam się na prawie, ale warto spróbować w Urzędzie Miasta,złożyć podanie , chodzić i się dopytywać,bo sami z siebie na pewno nic nie załatwią. Powodzenia życzę 
A z tym sąsiadem zagadaj, jakaś kawa , herbata, czy ciacho. Nieraz warto wziąć sprawy w swoje ręce 
Ps u mnie deszcz kropi,postanowiłam pomalować sobie odrosty, właśnie siedzę sobie z farbą na głowie 
Edit: Piegowata, jeszcze coś Tobie dopiszę, odnośnie sąsiada , warto spróbować wyciągnąć pierwsza dłoń,niż gdybać co by było gdyby ...Uwierz mi
Dziewczyny tez dobrze radzą 