moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 171 172 173 174 175 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11,181 do 11,245 z 15,029 ]

11,181 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-09-29 19:29:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A dla Ciebie Aliko mam termofor - najnowszy model tongue

http://www.milosctopasja.com/public/news/original/6c2270b9c64db1bc1d6d8e415610af87.jpg

Zobacz podobne tematy :

11,182

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Teraz posłuchałyśmy z córcią "Oto ja". Nie znałyśmy tego. W sam raz dla nastolatki.
Ewy Farny najbardziej podobały się jej "Znak" i "Bumerang".

11,183

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I Wy i ja mieliśmy rację. Dzień Chłopaka przypada 30 września. I to jutro.

Szczęśliwi czasu nie mierzą i w piątek nie zaglądają w kalendarz. wink

Życzenia już poszły i się cały czas liczą.

11,184

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Niezły ten test

A ja dziś miałam podobnie, jak na zdjęciu poniżej:

http://pics.tinypic.pl/i/00936/um6qvo0urfc8.jpg

Czuję, że niedługo ta metoda mi się przyda. big_smile

11,185

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jutro dzień chłopaka... Ciekawe do ilu lat to obejmuje ale w razie czego... smile

11,186

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem big_smile

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/22089245_1893353537358115_6516581531061887726_n.png.jpg?efg=eyJpIjoidCJ9&oh=c61874a3f8ddccbf99cd61ce42b7f550&oe=5A4846B4

11,187

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aaaa... dobre znalazłem... jakby ktoś tęsknił za mną to... naprawdę dobrze! lol

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/fr/cp0/e15/q65/905717_571940112909726_992882886853708233_o.jpg?efg=eyJpIjoidCJ9&oh=9ce5ce6ce18e5d9522415a168bb3a005&oe=5A4ACB9F

11,188

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jutro ma być piękna, jesienna sobota. Planów na bycie poza domem mam sporo.

Wiadomość for tomorrow:

http://poster.keepcalmandposters.com/13400.png

11,189

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

A dla Ciebie Aliko mam termofor - najnowszy model tongue

http://www.milosctopasja.com/public/news/original/6c2270b9c64db1bc1d6d8e415610af87.jpg


He , he, he  smile  najnowszy i młody na dodatek hymm ,żebym była ciut młodsza to bym się skusiła tongue

Dziekuję za dobre chęci smile  polukałam, ale wolę siut starsze modele tongue  wink

11,190 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2017-09-29 20:08:13)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:

Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem big_smile

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/22089245_1893353537358115_6516581531061887726_n.png.jpg?efg=eyJpIjoidCJ9&oh=c61874a3f8ddccbf99cd61ce42b7f550&oe=5A4846B4


Pędem do kwiaciarni tongue 

lub do dobrego adwokata tongue

11,191

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

RH, ja w dzieciństwie słuchałam tego

smile

11,192 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-09-29 20:09:39)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:
rh72 napisał/a:

Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem big_smile

Pewnie ma rację tongue
A co tak nie moze być ??

O! No, zwykle nawet ma! tongue Tylko nieoficjalnie i na tą okazję 'zgody' nie wie jak zareagować. Może jaki podstęp..? no nie każdy ma doświadczenie z kobietą co rację przyzna big_smile

11,193

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A   ja dorzucę to smile

smile

11,194

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:
rh72 napisał/a:

Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem big_smile

Pewnie ma rację tongue
A co tak nie moze być ??

O! No, zwykle nawet ma! tongue Tylko nieoficjalnie i na tą okazję 'zgody' nie wie jak zareagować. Może jaki podstęp..? no nie każdy ma doświadczenie z kobietą co rację przyzna big_smile

Zmieniłam zdanie, patrz wyżej tongue

11,195

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

rh, ja Ci nie pomogę z tą zagadką, pomimo dobrych chęci. Nie czuję się kompetentna. Od pięciu dni jestem rozwódką. wink big_smile

Jedną z przyczyn rozpadu mojego małżeństwa było to, że ... przedostatnie zdanie należało do mojego głównego ROZMÓWCY! big_smile

11,196

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Pewnie ma rację tongue
A co tak nie moze być ??

O! No, zwykle nawet ma! tongue Tylko nieoficjalnie i na tą okazję 'zgody' nie wie jak zareagować. Może jaki podstęp..? no nie każdy ma doświadczenie z kobietą co rację przyzna big_smile

Zmieniłam zdanie, patrz wyżej tongue

No ciekawe na jakie? tongue I z kim się zgodziłaś - wg mnie, oczywiście, że sama z sobą tongue

11,197

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

rh, ja Ci nie pomogę z tą zagadką, pomimo dobrych chęci. Nie czuję się kompetentna. Od pięciu dni jestem rozwódką. wink big_smile
Jedną z przyczyn rozpadu mojego małżeństwa było to, że ... przedostatnie zdanie należało do mojego głównego ROZMÓWCY! big_smile

Tia... no właśnie... nagle nikt tu kompetencji nie ma tongue

11,198

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:
rh72 napisał/a:

Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem big_smile

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/22089245_1893353537358115_6516581531061887726_n.png.jpg?efg=eyJpIjoidCJ9&oh=c61874a3f8ddccbf99cd61ce42b7f550&oe=5A4846B4


Pędem do kwiaciarni tongue 

lub do dobrego adwokata tongue

Okulary się kłaniają wink

Na to zmieniłam tongue

11,199

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Czerwona suknia i czerwone szpileczki nieodłącznie przypominają mi o Ram. Co U Ciebie Ram?

W ostatnim czasie byłam absurdalnie zawalona robotą. Właśnie zdołałam czubek głowy wystawić na powierzchnię i zaczynam się wygrzebywać. Miło mi, że ktoś o mnie pamięta, szczególnie w takim kontekście smile
Zmęczona jestem. A moje siły witalne nakierowane są - za radą wieszcza - na identyfikację dobrych dźwięków. I tam bym wlazła wink
Najlepiej, gdyby grali tak: (ktoś tu niedawno wspominał Doorsów)

A do tego:

http://www.grupaotmuchow.pl/img/837bb4f0.jpg
https://st.depositphotos.com/1026029/1210/i/950/depositphotos_12109620-stock-photo-salty-snack-bread-sticks-in.jpg

Nic wyszukanego, bezmyślny relaks smile

ps. Mag, witaj w naszym klubie smile A czerwone porozwodowe szpilki pożyczam... jakby co!? wink wink wink

https://www.butyraj.pl/pol_pl_Czerwone-szpilki-na-platformie-lakierowane-Vinceza-19053_3.jpg

11,200

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:
alika40+ napisał/a:
rh72 napisał/a:

Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem big_smile


Pędem do kwiaciarni tongue 

lub do dobrego adwokata tongue

Okulary się kłaniają wink

Na to zmieniłam tongue

Aaaa... to ja lepiej takiej racji nie przekażę tongue btw. jak duży ma gościu bukiet szykować? big_smile

11,201

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ziomalu, a co z naszą koleżanką Kają?? coś wiesz ?? wink
Ps
A co do tej wody , to jakoś nie zakumałam , o co Ci chodziło ??

11,202

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:
alika40+ napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Pędem do kwiaciarni tongue 

lub do dobrego adwokata tongue

Okulary się kłaniają wink

Na to zmieniłam tongue

Aaaa... to ja lepiej takiej racji nie przekażę tongue btw. jak duży ma gościu bukiet szykować? big_smile

A nie wiem, to zależy jak duża racja była tongue big_smile

11,203

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Specjalnie dla rampampam:
https://s26.postimg.org/y80r1rt95/22045869_2348730545352873_7286126189341563646_n.jpg

11,204

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

W ostatnim czasie byłam absurdalnie zawalona robotą. Właśnie zdołałam czubek głowy wystawić na powierzchnię i zaczynam się wygrzebywać. Miło mi, że ktoś o mnie pamięta, szczególnie w takim kontekście smile
Zmęczona jestem. A moje siły witalne nakierowane są - za radą wieszcza - na identyfikację dobrych dźwięków. I tam bym wlazła wink
Najlepiej, gdyby grali tak: (ktoś tu niedawno wspominał Doorsów)

O ram, cześć! smile Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć... smile W czerwonych szpilkach byłaś? big_smile A pozostałe Panie?

smile

11,205

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

ktoś tu niedawno wspominał Doorsów

Ja. wink Słuchałam w LO.
Przekąski super!



rampampam napisał/a:

ps. Mag, witaj w naszym klubie smile A czerwone porozwodowe szpilki pożyczam... jakby co

Dzięki, ram! smile Towarzystwo bardzo zacne, to i z chęcią dołączyłam.
Na rozprawie miałam szpilki amarantowe.

Czerwone? Dlaczego nie! wink Mam kilka sukienek, które będą się fajnie komponować.

Pamiętamy o Tobie, ram. Jednak rozumiem, że czasami po prostu nie ma czasu zajrzeć, już nie mówiąc o pisaniu. Ja teraz sporo piszę, jak się popatrzy na moje posty, ale taki mam czas. Zobaczymy jak będzie dalej.

11,206

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
santapietruszka napisał/a:

Specjalnie dla rampampam:
https://s26.postimg.org/y80r1rt95/22045869_2348730545352873_7286126189341563646_n.jpg

Otóż to właśnie, otóż to!!! smile

11,207

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Ram smile

Ładne te szpileczki, tylko nie dla mnie ja łamaga jestem sad

11,208

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:

O ram, cześć! smile Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć... smile W czerwonych szpilkach byłaś? big_smile A pozostałe Panie?

smile

Na rozprawie nie, było grzecznie, czarny żakiet.
Potem sobie kupiłam smile

11,209

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ogladam ,,O mnie się nie martw ''  uhihrać się można big_smile big_smile

11,210

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Ziomalu, a co z naszą koleżanką Kają?? coś wiesz ?? wink
Ps
A co do tej wody , to jakoś nie zakumałam , o co Ci chodziło ??

Kaja? Ja mam coś wiedzieć? big_smile Hmmmm....

http://i.imgur.com/QAN279z.gif

PS. o wodzie nie wiem sam, co mówiłem.. dawno i nieprawda się znaczy big_smile

PS1. ale jakby czasem Kaja wpadła... tongue

https://68.media.tumblr.com/e9ae2a15bff20c081aea417341c7688f/tumblr_opyv2o1rYu1rc9mw1o1_400.gif

11,211

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:
rh72 napisał/a:

O ram, cześć! smile Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć... smile W czerwonych szpilkach byłaś? big_smile A pozostałe Panie?

smile

Na rozprawie nie, było grzecznie, czarny żakiet.
Potem sobie kupiłam smile

I takie wysokie? tongue

11,212

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Przekąski super!

No to proszę korzystać - smacznego!

Moja współlokatorka w akademiku kochała się mentalnie w Jimie Morrisonie wink
Miała nawet plakat nad łóżkiem hihi

Kayah i Bregović - też lubię, przyjemne muzycznie.
A - pomimo braku ogólnej sympatii dla Justyny Steczkowskiej - jedną jej płytę bardzo lubię i mam.
Posłuchajcie... może ktoś zresztą zna?

11,213

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rh72 napisał/a:
rampampam napisał/a:
rh72 napisał/a:

O ram, cześć! smile Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć... smile W czerwonych szpilkach byłaś? big_smile A pozostałe Panie?

smile

Na rozprawie nie, było grzecznie, czarny żakiet.
Potem sobie kupiłam smile

I takie wysokie? tongue

NIESTETY, MOJE MIAŁY 7cm.

11,214

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

Moja współlokatorka w akademiku kochała się mentalnie w Jimie Morrisonie wink
Miała nawet plakat nad łóżkiem hihi

Też miałam plakat big_smile Najpierw Jima Morrisona, a potem Vala Kilmera big_smile Co prawda nie w akademiku, tylko mama w domu narzekała na podziurawione ściany, ale co tam... w sumie karma wraca, teraz mi młode pomalowały mieszkanie kupione świeżo po remoncie big_smile

11,215

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No to jeszcze w tym klimacie:

smile smile smile

11,216

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Santa. ram, te kawałki są rewelacyjne!

Tak w ogóle to w moim "Mercedez Benz" muszę wymienić olej.
I zapłacić za ubezpieczenie.

A miałam sobie kupić czytnik elektroniczny. : /

11,217

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Tak w ogóle to w moim "Mercedez Benz" muszę wymienić olej.
I zapłacić za ubezpieczenie.

/

Mnie by się przydał nowy "wóz". Ostatnio stłuczkę parkingową moim wysłużonym pojazdem zaliczyłam. Mojemu się niewiele stało, ale drugie nowe zgrabne autko oberwało - tak to teraz wygląda hihi
"Stary, ale jary" - chyba tak to szło? wink

11,218 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-29 21:26:13)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Też mam chwilowo takie stare, ważne, że jeździ... Zastanawiałam się właśnie nad zakupem czego bardziej - hm - do wspólnych zdjęć big_smile - ale że mam inne wydatki, to muszę to przełożyć big_smile

11,219

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie lubię września / października bo mi się wtedy wszystko kończy - polisa, przegląd, wymieniam płyny itd.

Też przełożę zakup czytnika. Co mam zrobić. : / wink

11,220

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
santapietruszka napisał/a:

Też mam chwilowo takie stare, ważne, że jeździ... Zastanawiałam się właśnie nad zakupem czego bardziej - hm - do wspólnych zdjęć big_smile - ale że mam inne wydatki, to muszę to przełożyć big_smile

Mnie też szkoda pieniędzy, tym bardziej, że nie mam możliwości garażowania.
Tymczasem po prostu, systematycznie pobieram lekcje mechaniki pojazdowej, lakiernictwa, wulkanizacji itp, itd. wink

11,221

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Śmieszna ta piosenka Joplin, nie wiem, czy drwiąca, czy autentycznie prosząca, ale chyba drwiąca.
Wrzucam dwie nutki i spadam

a to nam zawsze chłopcy śpiewali, jak zrzucaliśmy się na ksero notatek na studia

Zaraz sobie posłucham reszty dzisiejszych piosenek.

11,222

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jutro mam intensywny dzień. Wylogowuję się zatem. Zostawię Wam taką piosenkę na zakończenie mojego pobytu na tym wątku:

Kiedy czytam forum i słucham muzyki, to te "cięższe" tematy stają się "lżejsze". wink

Dobranoc.

11,223

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

https://www.butyraj.pl/pol_pl_Czerwone-szpilki-na-platformie-lakierowane-Vinceza-19053_3.jpg

Ram hm... to muszę też takie kupić - 11cm?- noszę 9cm - ale jak mus to mus - mówisz że to porozwodowe tongue
OK - czarna krótka kiecka i takie czerwone na rozprawę majątkową tongue

Alika jestem jestem big_smile polowanie i takie tam mnie pochłaniają big_smile
Pamiętasz o rozerwaniu się? Mam jeszcze tylko 2 telefony jakby co tongue

11,224

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Słoneczko dzisiaj świeci, ale ponoć chłodno za oknem, przynajmniej tak mówią w tv, bo na sobie jeszcze nie sprawdzałam.
Mnie też dopadł jakiś wirus, ale mam nadzieję, że najgorsze już za mną. Tym niemniej musiałam użyć Hascoviru i nie wyglądam wyjściowo. 
Te stroje na rozprawy nasuwają mi na myśl stroje dawnych królów, które miały świadczyć o ich potędze.
Kaju, życie Cię pochłonęło.
Ja jeszcze w łóżeczku z kawusią. Miłego dnia!

11,225

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Symbi i reszta towarzystwa smile

Symbi , fajnie Ci z tą kawą, tak jak pisałam tez bym tak chciała , własnie łozko , kawa, pilot ...itp
Ale juz niedługo smile
Miłego dnia wszystkim życzę smile
A Tym kolegom co czują się chłopakami wszystkiego NAJ, NAJ ,NAJ  smile  smile
Ps Kaju , to dobrze ,że zycie Cię pochłonęło,, super  smile
Ja dziś jak będzie wszystko ok , na kawę się wybieram smile

11,226

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam sobotnio smile

Ram miło, że zajrzałaś do nas i to jeszcze jak: szpilki, przekąski, muzyka. smile Impreza jednym słowem.

Rozumiem Cię z tą robotą i zmęczeniem. Powiem Wam, że ja chwilami nie daję rady. To się tylko łatwo mówi - ogranicz pracę, zdrowie ważniejsze. Tylko jak to zrobić? Marzę o własnym domu i tak niewiele już brakuje, jakieś 4 lata, ale nie wiem czy dam radę.

Dlatego lubię tu wpadać, pośmiać się i powygłupiać, podyskutować, posłuchać muzyki i tego co komu w duszy gra. Tak odskocznia od codzienności.
Myślę, że jest tu miejsce dla każdego, kto ma ochotę tworzyć z nami ten wątek.

I jeszcze coś na rozgrzewkę smile

http://herbaciara.pl/wp-content/uploads/2016/11/Herbata-z-miodem.jpg

a dla net-chłopaków dodatkowo big_smile


Miłej soboty, wyjazdowej, rowerowej, odpoczynkowej. smile

11,227

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, ja sobie sama zazdroszczę cha cha cha!

11,228

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Aliko, ja sobie sama zazdroszczę cha cha cha!

Tego się trzymaj do końca świata i jeden dzień dłuzej smile


Co tutaj dziś takie pustki ??
Czyżby wszyscy świętowali dzień chłopaka ??  big_smile big_smile

11,229 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-09-30 22:25:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja jestem smile
Pytanie tylko, czy jestem odpowiednim towarzystwem. Chandra mnie podgryza.
Do syna brakuje mi czasami cierpliwości. Wybucham, wściekam się. Usiłuję zrealizować swoje domowe plany, a tu wszystko biorą diabli, bo trzeba się z nim użerać i walczyć, by odrobił lekcje itd. Jaka jestem zmęczona!
Poczułam się też samotna - ja, ponoć optymistka.
Osobiście zeswatałam pewną parę. Dumna jestem z siebie, że przyczyniłam się do czyjejś radości, ale gorzkie są porównania - tak łatwo i szybko przypadli sobie do gustu. Ja przez dwa lata nie odważyłam się zaufać temu człowiekowi. Nie chodzi zresztą o niego, bo jemu nie zaufam nawet przez kolejne dwadzieścia. Ale czy ja w ogóle zaufam jeszcze komukolwiek?
Nie ufałam jemu, a może jednak był to błąd? Moja koleżanka czuje się bardzo szczęśliwa, opowiada, jak wspaniale spędzają razem czas, jaki on jest troskliwy i opiekuńczy, jak miło było gościć u jego rodziców. Po tygodniu znajomości. Ja bym pewnie jeszcze długo sondowała ,upewniała się, obserwowała, a ona trach - i już, i szaleje z radości, jak słyszałam dziś przez telefon. On też ze mną rozmawiał i też brzmiał radośnie, co oczywiście miło było słyszeć.
Ciekawa jestem bardzo , jak potoczą się ich dalsze losy.
Tak mi jakoś smutno, że to nie ja szaleję z radości.

11,230 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-09-30 22:43:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Piegusku smile

Na chandrę to puszczam to smile

Dziś wstaję bez myśli
Porzucę wszystko a następnie
Wystawię rękę na wiatr, wzbiję się do góry
Nie komplikując sobie życia, a ciesząc się i ja,
Ja pragnę więcej, pragnę więcej
To znaczy chcę żyć
Nic poza tym, nic poza tym
Ani jednej minuty do stracenia.

Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
Malować chwilę
I pójść wyprzedzać chmury
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
I czuć, że czas się zatrzymał.

Porzuć to co złe, powstrzymaj się od myślenia,
W którym można by tkwić
I zacznij już spoglądać w
Przyszłość, właśnie puka do twoich drzwi
Tak więc wykorzystaj to, zrób tak jak ja i powiedz
Ja pragnę więcej, pragnę więcej
To znaczy chcę żyć
Nic poza tym, nic poza tym
Ani jednej minuty do stracenia.

Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
Malować chwilę
I pójść wyprzedzać chmury
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał.

I widzieć jak domy zostają za
Niewidocznymi już
Drzewami mijającymi nas dookoła
Pragnę więcej, pragnę więcej
Ani jednej minuty do stracenia.

Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
Malować chwilę
I pójść wyprzedzać chmury
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał,
I czuć, że czas się zatrzymał
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem

11,231 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-09-30 22:47:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór dziewczęta. smile

Ja się melduję. Miałam dziś pracowita sobotę, jeszcze bardziej niż zwykle. Mężowi na Dzień Chłopaka zrobiłam to samo ciasto śliwkowe co tydzień temu, bo mu bardzo smakowało. Zresztą z przepisu Jego mamusi. big_smile Musze przyznać, że to złota kobieta, nietrudno Ją pokochać. Zresztą i mnie łatwo kochanie przychodzi. Często czuję się tak jakbym kochała cały świat. smile Wieczorem oglądaliśmy bajkę wszyscy troje i teraz odgrywałyśmy z córką scenki i śmiałyśmy się do rozpuku. Obejrzeliśmy jeszcze "Mam Talent". Bardzo lubię ten program, bo często ludzie pokazują tam jacy są niezwykli. A wczoraj z mężem oglądaliśmy "Pierwszą randkę". Niby nie dla nas program, ale oboje lubimy. Czasami są tam fajne pary.

Acha, rano z pracy wysłałam politycznego maila do Snaka. Powiem Wam na uszko dlaczego tak się tu zawsze opowiadam w tym względzie. Boję się Pani Tygrysicy. smile

A Wy jak spędziłyście sobotę. Ali jak się mają Twoje śliczne stópki. smile

Piegowata ja myślę, że Ty dobrze robisz słuchając swego wewnętrznego głosu. Pewnie czułaś, że ten chłopak nie pasował do Ciebie. Jednak czasami warto trochę dłużej kogoś poznawać, jeśli nie ma nieakceptowalnych zachowań. A zaufanie na jakiś czas się traci kiedy się zawiedziemy, ale przecież nie będziemy karać jednych za błędy drugich. Co do tej pary to początek tak przecież wygląda, że ludzie cali w skowronkach, a dopiero później okazuje się kto kim jest. Co by nie było trzeba cieszyć się tym co dobrego nas spotyka, bo jest tego wiele.

Dziewczęta życzę Wam słonecznej niedzieli. smile

I jeszcze przyjemna piosenka na dobry sen smile

11,232

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegusie-nie jestes sama. Tez mam dlugi start w zawieraniu znajomosci a inni to od pstrykniecia palcem sa parą.  Brakuje mi troche otwartosci i wesolosci jak Omar Sy w nietykalnych ale pracuje   nad tym i godze sie ze nim nigdy nie będę.  Zreszta mamy inne przymioty ktorych ekstrawertycy nie maja. Zreszta co za roznica czy maja czy nie. Ja zyje w moim zyciu.
    Z mojej wsi odlecialy żurawie. Zyjac w miescie tego nie widzialem. W sloneczny dzien kołują wysoko czekajac na dolaczenie pobratymcow i w koncu zapada decyzja lotu na pld-zach. Formuja klucz i przy pojedynczych powrzaskiwaniach leca majestatycznie z rzadka ruszajac skrzydlami. I tak podobno od 300 mln lat. To jest wlasnie ten cud o ktorym pisalem  wczesniej. A ja stoje w chlodnym wietrze ale w pelnym sloncu i z zadarta glowa wciagajac powietrze jestem jego częścią.

11,233

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry widzialnym i niewidzialnym smile

Kawę z Wami wypiję tez niewidzialną tongue smile
Piegowata, tez miałam wczoraj wieczornego doła hmm
Lili, stópka moja ma się dobrze, dzięki smile gorzej z duszą hmm ale staram się uleczyć wink
Mam taki patent na dołka, słucham tej nutki, wczoraj nie bardzo zadziałała ale moze komus się przyda smile  wink

Słonecznego i miłego dnia życzę smile

11,234

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

https://s25.postimg.org/t9bx2hr7z/22195307_1584600094916169_4669895927516972808_n.jpg

11,235 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-10-01 09:56:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Kochani smile

Moi Drodzy w niedzielny poranek naszła mnie refleksja - wykorzystaj wszystkie dobre aspekty tego kim jesteś i co Cię spotyka.
Kiedy wydaje Ci się, ze jesteś inny, zastanów się, bo może wszystkim się tak wydaje. smile Inny znaczy przecież niepowtarzalny. smile
Czasem jesteśmy tak zafiksowani na ciemnej stronie sytuacji, że nie dostrzegamy jasnych.

Kilka przykładów:
1. Mąż zasypia na kanapie wieczorem big_smile
Cóż, można lać łzy, albo... cieszyć się na myśl, że następnym razem będzie próbował nadrobić zaległości i będzie nieziemsko. big_smile

2. Nie rozumiesz sytuacji politycznej w kraju big_smile
Zamiast dołować się, że się na tym nie znasz, znajdujesz człowieka kompetentnego, który rozjaśni ci obraz. big_smile
Czyż umiejętność zwracania się z problemem do odpowiednich osób nie jest cenna? smile

Na marginesie Snake przysłał mi bardzo, ale to bardzo zadowalającą mnie odpowiedź, oczywiście, że  w przyjaznym tonie. smile
Ja mam często problem ze spojrzeniem całościowo na dane zagadnienie. Tak jest kiedy stoi się za blisko.

3. Związek na odległość. Dla kogoś nie do przyjęcia, a u nas dzięki temu faza motyli trwała nie dwa a pięć lat. To było takie piękne. smile

Zapowiada się piękny dzień, słoneczny. Przychodzi dziś do mnie przyjaciółka na pogaduszki i ciasto. Pójdziemy razem na spacer. Lubię to. smile

A dla Ciebie Aliko, dla ukojenia duszy ta przepiękna piosenka. smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Piegusie-nie jestes sama. Tez mam dlugi start w zawieraniu znajomosci a inni to od pstrykniecia palcem sa parą.  Brakuje mi troche otwartosci i wesolosci jak Omar Sy w nietykalnych ale pracuje   nad tym i godze sie ze nim nigdy nie będę.  Zreszta mamy inne przymioty ktorych ekstrawertycy nie maja. Zreszta co za roznica czy maja czy nie. Ja zyje w moim zyciu.
    Z mojej wsi odlecialy żurawie. Zyjac w miescie tego nie widzialem. W sloneczny dzien kołują wysoko czekajac na dolaczenie pobratymcow i w koncu zapada decyzja lotu na pld-zach. Formuja klucz i przy pojedynczych powrzaskiwaniach leca majestatycznie z rzadka ruszajac skrzydlami. I tak podobno od 300 mln lat. To jest wlasnie ten cud o ktorym pisalem  wczesniej. A ja stoje w chlodnym wietrze ale w pelnym sloncu i z zadarta glowa wciagajac powietrze jestem jego częścią.

Piotrze, nigdy nie miałem przyjemności spotkać tych majestatycznych ptaków. Słyszałem jedynie ich klangor i czytałem prześliczne o nich wiersze smile

11,237 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-10-01 13:05:19)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Przyłączam się do kawki, rosół niedzielny właśnie wstawiłam.
Piotrze, zazdroszczę widoków odlatujących żurawi, być świadkiem starożytnych zwyczajów coś pięknego.

Co do dzieci, cieszę się i z piątki, i z oceny dopuszczającej, bo przekonałam się, że dobre oceny na świadectwie w życiu dorosłym bardzo często nic nie znaczą, zresztą na naukę i podnoszenie umiejętności jest całe życie, na to nigdy nie jest za późno. Mam świadomość, że dzieci żyją dla siebie, ja za nich nie przeżyję życia, a nie będę mogła wiecznie przypominać im o obowiązkach. W dodatku pracuję w takiej branży, że mam do czynienia z różnymi za przeproszeniem głąbami, który nie dzięki swojej wiedzy, a kontaktom czy odwadze zarabiają krocie, często nie potrafiąc poprawnie pisać, nie potrafią wypełnić prostego wniosku, nie mówiąc o bardziej skomplikowanych procedurach. Tak więc wiedza szkolna poparta piątkami nie jest na pewno świadectwem inteligencji, a raczej rzetelności. Nie chodzę do nauczycieli i nie proszę o lepsze oceny dla dzieci, bo wiem, że mają takie, na jakie zasługują. Zawsze powtarzam dzieciom, że pracują dla siebie i dla swojego dobra. Nie znaczy to, że praca dziecka w szkole jest mi zupełnie obojętna.

11,238

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

11,239

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję  Lili , piękna smile

11,240

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:



Ta też  piekna , daje do myslenia smile
A ja najchetniej schowałabym się w mysiej dziurze sad

11,241

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi , wersja oryginalna bardziej do mnie przemawia smile

11,242 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-01 11:23:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile
Odpisuję na wczorajsze wpisy skierowane do mnie.
Mam dwie strony jak każdy. Nawet księżyc ma, choć znają go tylko z jednej:

https://www.youtube.com/watch?v=7Cf2bKJTNac

Jedną ujawniłam na forum, więc nie będę się powtarzać. Jest prawdziwa, ale tylko jedna.
Druga to taka, że też czasami dopada mnie samotność i różne frustracje.
Za to jest codzienność, która bywa jak orka na ugorze. Czasami naprawdę trudno dogadać się z synem. Czasami zapominam o tym, co sobie wywiesiłam na kartce w kuchni: TYLKO SPOKÓJ MOŻE NAS URATOWAĆ!!!
Jakoś tak znajomi jak na komendę oddalili się do swoich spraw i są to sprawy "związkowe". A ja bez lepszych widoków na przyszłość w tej akurat kwestii. Zazdroszczę tym, którzy jakoś łatwiej radzą sobie z tzw. znajomościami. Mam wrażenie, że takich facetów, którzy respektowaliby moje potrzeby, po prostu nie ma, że mam nierealne oczekiwania.
Przez choroby, która mi dokuczają, czuję się stara i brzydka. Kurczę, Wy tu jakieś szpilki, makijaże - a ja w szpilkach nie pochodzę, bo mam zaburzenia równowagi i nawet w traperach zdarza mi się zatoczyć na ulicy, umalować się porządnie nie dam rady, bo niedowidzę i mam drżące dłonie.
Czasami mam wrażenie, że niektórzy rodzą się z niewidzialną etykietką: OUT! Robię, co mogę, by się temu przeciwstawić, ale mocno czasem dopadają demony przeszłości.
Mam takie wrażenie, że pokonałam wiele przeszkód, długą drogę, ale wreszcie doszłam do ściany, której za Chiny nie mogę przeskoczyć.
Czasem myślę o moim schrzanionym małżeństwie: a może to kara, że śmiałam sięgnąć po to, co tak normalne dla innych?

Czasami czarne myśli przesłaniają te pozytywne.
Wybaczcie ględziarstwo. Dziś nie jestem przygnębiona, ale pozwalam sobie na ciąg dalszy wczorajszych rozważań.

11,243 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-01 11:38:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Piegusie-nie jestes sama. Tez mam dlugi start w zawieraniu znajomosci a inni to od pstrykniecia palcem sa parą.  Brakuje mi troche otwartosci i wesolosci jak Omar Sy w nietykalnych ale pracuje   nad tym i godze sie ze nim nigdy nie będę.  Zreszta mamy inne przymioty ktorych ekstrawertycy nie maja. Zreszta co za roznica czy maja czy nie. Ja zyje w moim zyciu.
    Z mojej wsi odlecialy żurawie. Zyjac w miescie tego nie widzialem. W sloneczny dzien kołują wysoko czekajac na dolaczenie pobratymcow i w koncu zapada decyzja lotu na pld-zach. Formuja klucz i przy pojedynczych powrzaskiwaniach leca majestatycznie z rzadka ruszajac skrzydlami. I tak podobno od 300 mln lat. To jest wlasnie ten cud o ktorym pisalem  wczesniej. A ja stoje w chlodnym wietrze ale w pelnym sloncu i z zadarta glowa wciagajac powietrze jestem jego częścią.


Piotrze, dzięki. Ja też nie zamierzam walczyć ze sobą, ale w ostatnich latach widzę wyraźnie, że nie potrafię przeskoczyć jakiegoś ważnego życiowego płotka. To mi doskwiera. Czy w związku, czy bez chciałabym normalnie układać sobie życie. Nie bronić się przed bliskością rękami i nogami, ale i nie wdawać się w niechciane historie. I jakoś ciężko ten balans odnaleźć. Obserwuję ostatnio, jak już napisałam, znajomych układających sobie życie osobiste i czasami trochę żal...
Co do żurawi, co roku obiecuję sobie częściej spoglądać w niebo - i jakoś zapominam. Ile żurawi przegapiłam!
Mam piękne wspomnienie z dzieciństwa: byłam może 8-letnim bąkiem i mieszkałam na terenie Poleskiego Parku Narodowego, gdy biegłam za lecącym nisko kluczem i słuchałam nawoływań ptaków.
Czasami chciałoby się znowu pobyć dzieckiem smile

11,244 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-10-01 11:43:29)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A propos chęci bycia znowu dzieckiem - ten wiersz "chodzi" za mną już ze 20 lat:

Julian Tuwim
Ciemna noc


Człowieku dźwigający,
Usiądź ze mną.
Pomilczymy, popatrzymy
W tę noc ciemną.

Zdejm ze siebie
Kufer dębowy
I odpocznij.
W ciemną noc wlepimy razem
Ludzkie oczy.

Mówić trudno. Nosza ciężka.
Chleb kamienny.
Mówić na nic. Dwa kamienie
W nocy ciemnej.

11,245

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piegowata, nie ględzisz. Znam te stany. Wygadanie się, nawet anonimowo przynosi ukojenie. Małżeństwo to żadna kara, po prostu jako młodziutka dziewczyna źle oceniłaś przyszłego kandydata na męża, to był błąd w wyborze, naprawiony rozstaniem. Zrób sobie dzisiaj coś przyjemnego, zasłużyłaś na to. Szpilkami się nie przejmuj, ja też nie noszę szpilek ani sukienek, wybieram ubrania wygodne dla mnie nie zważając na modę. Napisałam maila do Ciebie i posyłam piosenkę, bo tylko tyle mogę zrobić wirtualnie. Czasami nie ma tak dużej garści, w którą by się można było wziąć, ale nie poddawaj się. Dopiero na łóżu śmierci będziesz mogła ocenić całe swoje życie i wybory.

Posty [ 11,181 do 11,245 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 171 172 173 174 175 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024