A dla Ciebie Aliko mam termofor - najnowszy model

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Strony Poprzednia 1 … 171 172 173 174 175 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
A dla Ciebie Aliko mam termofor - najnowszy model

Teraz posłuchałyśmy z córcią "Oto ja". Nie znałyśmy tego. W sam raz dla nastolatki.
Ewy Farny najbardziej podobały się jej "Znak" i "Bumerang".
I Wy i ja mieliśmy rację. Dzień Chłopaka przypada 30 września. I to jutro.
Szczęśliwi czasu nie mierzą i w piątek nie zaglądają w kalendarz. ![]()
Życzenia już poszły i się cały czas liczą.
Niezły ten test
A ja dziś miałam podobnie, jak na zdjęciu poniżej:
Czuję, że niedługo ta metoda mi się przyda. ![]()
Jutro dzień chłopaka... Ciekawe do ilu lat to obejmuje ale w razie czego... ![]()
Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem ![]()

Aaaa... dobre znalazłem... jakby ktoś tęsknił za mną to... naprawdę dobrze! ![]()

Jutro ma być piękna, jesienna sobota. Planów na bycie poza domem mam sporo.
Wiadomość for tomorrow:

A dla Ciebie Aliko mam termofor - najnowszy model
![]()
He , he, he
najnowszy i młody na dodatek hymm ,żebym była ciut młodsza to bym się skusiła ![]()
Dziekuję za dobre chęci
polukałam, ale wolę siut starsze modele
![]()
Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem
Pędem do kwiaciarni
lub do dobrego adwokata ![]()
RH, ja w dzieciństwie słuchałam tego
![]()
rh72 napisał/a:Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem
Pewnie ma rację
A co tak nie moze być ??
O! No, zwykle nawet ma!
Tylko nieoficjalnie i na tą okazję 'zgody' nie wie jak zareagować. Może jaki podstęp..? no nie każdy ma doświadczenie z kobietą co rację przyzna ![]()
A ja dorzucę to ![]()
![]()
alika40+ napisał/a:rh72 napisał/a:Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem
Pewnie ma rację
A co tak nie moze być ??O! No, zwykle nawet ma!
Tylko nieoficjalnie i na tą okazję 'zgody' nie wie jak zareagować. Może jaki podstęp..? no nie każdy ma doświadczenie z kobietą co rację przyzna
Zmieniłam zdanie, patrz wyżej ![]()
rh, ja Ci nie pomogę z tą zagadką, pomimo dobrych chęci. Nie czuję się kompetentna. Od pięciu dni jestem rozwódką.
![]()
Jedną z przyczyn rozpadu mojego małżeństwa było to, że ... przedostatnie zdanie należało do mojego głównego ROZMÓWCY! ![]()
rh72 napisał/a:alika40+ napisał/a:Pewnie ma rację
A co tak nie moze być ??O! No, zwykle nawet ma!
Tylko nieoficjalnie i na tą okazję 'zgody' nie wie jak zareagować. Może jaki podstęp..? no nie każdy ma doświadczenie z kobietą co rację przyzna
Zmieniłam zdanie, patrz wyżej
No ciekawe na jakie?
I z kim się zgodziłaś - wg mnie, oczywiście, że sama z sobą ![]()
rh, ja Ci nie pomogę z tą zagadką, pomimo dobrych chęci. Nie czuję się kompetentna. Od pięciu dni jestem rozwódką.
![]()
Jedną z przyczyn rozpadu mojego małżeństwa było to, że ... przedostatnie zdanie należało do mojego głównego ROZMÓWCY!
Tia... no właśnie... nagle nikt tu kompetencji nie ma ![]()
rh72 napisał/a:Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem
Pędem do kwiaciarni
![]()
lub do dobrego adwokata
Okulary się kłaniają ![]()
Na to zmieniłam ![]()
Czerwona suknia i czerwone szpileczki nieodłącznie przypominają mi o Ram. Co U Ciebie Ram?
W ostatnim czasie byłam absurdalnie zawalona robotą. Właśnie zdołałam czubek głowy wystawić na powierzchnię i zaczynam się wygrzebywać. Miło mi, że ktoś o mnie pamięta, szczególnie w takim kontekście ![]()
Zmęczona jestem. A moje siły witalne nakierowane są - za radą wieszcza - na identyfikację dobrych dźwięków. I tam bym wlazła ![]()
Najlepiej, gdyby grali tak: (ktoś tu niedawno wspominał Doorsów)
A do tego:


Nic wyszukanego, bezmyślny relaks ![]()
ps. Mag, witaj w naszym klubie
A czerwone porozwodowe szpilki pożyczam... jakby co!?
![]()

alika40+ napisał/a:rh72 napisał/a:Podpowiecie? Bo ja do tej pory pewnie nie wiem
Pędem do kwiaciarni
![]()
lub do dobrego adwokata
Okulary się kłaniają
Na to zmieniłam
Aaaa... to ja lepiej takiej racji nie przekażę
btw. jak duży ma gościu bukiet szykować? ![]()
Ziomalu, a co z naszą koleżanką Kają?? coś wiesz ?? ![]()
Ps
A co do tej wody , to jakoś nie zakumałam , o co Ci chodziło ??
alika40+ napisał/a:alika40+ napisał/a:Pędem do kwiaciarni
![]()
lub do dobrego adwokata
Okulary się kłaniają
Na to zmieniłam
Aaaa... to ja lepiej takiej racji nie przekażę
btw. jak duży ma gościu bukiet szykować?
A nie wiem, to zależy jak duża racja była
![]()
Specjalnie dla rampampam:
W ostatnim czasie byłam absurdalnie zawalona robotą. Właśnie zdołałam czubek głowy wystawić na powierzchnię i zaczynam się wygrzebywać. Miło mi, że ktoś o mnie pamięta, szczególnie w takim kontekście
Zmęczona jestem. A moje siły witalne nakierowane są - za radą wieszcza - na identyfikację dobrych dźwięków. I tam bym wlazła
Najlepiej, gdyby grali tak: (ktoś tu niedawno wspominał Doorsów)
O ram, cześć!
Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć...
W czerwonych szpilkach byłaś?
A pozostałe Panie?
![]()
ktoś tu niedawno wspominał Doorsów
Ja.
Słuchałam w LO.
Przekąski super!
ps. Mag, witaj w naszym klubie
A czerwone porozwodowe szpilki pożyczam... jakby co
Dzięki, ram!
Towarzystwo bardzo zacne, to i z chęcią dołączyłam.
Na rozprawie miałam szpilki amarantowe.
Czerwone? Dlaczego nie!
Mam kilka sukienek, które będą się fajnie komponować.
Pamiętamy o Tobie, ram. Jednak rozumiem, że czasami po prostu nie ma czasu zajrzeć, już nie mówiąc o pisaniu. Ja teraz sporo piszę, jak się popatrzy na moje posty, ale taki mam czas. Zobaczymy jak będzie dalej.
Specjalnie dla rampampam:
Otóż to właśnie, otóż to!!! ![]()
Cześć Ram ![]()
Ładne te szpileczki, tylko nie dla mnie ja łamaga jestem ![]()
O ram, cześć!
Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć...
W czerwonych szpilkach byłaś?
A pozostałe Panie?
Na rozprawie nie, było grzecznie, czarny żakiet.
Potem sobie kupiłam ![]()
Ogladam ,,O mnie się nie martw '' uhihrać się można
![]()
Ziomalu, a co z naszą koleżanką Kają?? coś wiesz ??
Ps
A co do tej wody , to jakoś nie zakumałam , o co Ci chodziło ??
Kaja? Ja mam coś wiedzieć?
Hmmmm....

PS. o wodzie nie wiem sam, co mówiłem.. dawno i nieprawda się znaczy ![]()
PS1. ale jakby czasem Kaja wpadła... ![]()

rh72 napisał/a:O ram, cześć!
Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć...
W czerwonych szpilkach byłaś?
A pozostałe Panie?
Na rozprawie nie, było grzecznie, czarny żakiet.
Potem sobie kupiłam
I takie wysokie? ![]()
Przekąski super!
No to proszę korzystać - smacznego!
Moja współlokatorka w akademiku kochała się mentalnie w Jimie Morrisonie ![]()
Miała nawet plakat nad łóżkiem hihi
Kayah i Bregović - też lubię, przyjemne muzycznie.
A - pomimo braku ogólnej sympatii dla Justyny Steczkowskiej - jedną jej płytę bardzo lubię i mam.
Posłuchajcie... może ktoś zresztą zna?
rampampam napisał/a:rh72 napisał/a:O ram, cześć!
Barwy wojenne, widzę, pragniesz zdjąć...
W czerwonych szpilkach byłaś?
A pozostałe Panie?
Na rozprawie nie, było grzecznie, czarny żakiet.
Potem sobie kupiłamI takie wysokie?
NIESTETY, MOJE MIAŁY 7cm.
Moja współlokatorka w akademiku kochała się mentalnie w Jimie Morrisonie
Miała nawet plakat nad łóżkiem hihi
Też miałam plakat
Najpierw Jima Morrisona, a potem Vala Kilmera
Co prawda nie w akademiku, tylko mama w domu narzekała na podziurawione ściany, ale co tam... w sumie karma wraca, teraz mi młode pomalowały mieszkanie kupione świeżo po remoncie ![]()
No to jeszcze w tym klimacie:
![]()
Santa. ram, te kawałki są rewelacyjne!
Tak w ogóle to w moim "Mercedez Benz" muszę wymienić olej.
I zapłacić za ubezpieczenie.
A miałam sobie kupić czytnik elektroniczny. : /
Tak w ogóle to w moim "Mercedez Benz" muszę wymienić olej.
I zapłacić za ubezpieczenie./
Mnie by się przydał nowy "wóz". Ostatnio stłuczkę parkingową moim wysłużonym pojazdem zaliczyłam. Mojemu się niewiele stało, ale drugie nowe zgrabne autko oberwało - tak to teraz wygląda hihi
"Stary, ale jary" - chyba tak to szło? ![]()
Też mam chwilowo takie stare, ważne, że jeździ... Zastanawiałam się właśnie nad zakupem czego bardziej - hm - do wspólnych zdjęć
- ale że mam inne wydatki, to muszę to przełożyć ![]()
Nie lubię września / października bo mi się wtedy wszystko kończy - polisa, przegląd, wymieniam płyny itd.
Też przełożę zakup czytnika. Co mam zrobić. : / ![]()
Też mam chwilowo takie stare, ważne, że jeździ... Zastanawiałam się właśnie nad zakupem czego bardziej - hm - do wspólnych zdjęć
- ale że mam inne wydatki, to muszę to przełożyć
Mnie też szkoda pieniędzy, tym bardziej, że nie mam możliwości garażowania.
Tymczasem po prostu, systematycznie pobieram lekcje mechaniki pojazdowej, lakiernictwa, wulkanizacji itp, itd. ![]()
Śmieszna ta piosenka Joplin, nie wiem, czy drwiąca, czy autentycznie prosząca, ale chyba drwiąca.
Wrzucam dwie nutki i spadam
a to nam zawsze chłopcy śpiewali, jak zrzucaliśmy się na ksero notatek na studia
Zaraz sobie posłucham reszty dzisiejszych piosenek.
Jutro mam intensywny dzień. Wylogowuję się zatem. Zostawię Wam taką piosenkę na zakończenie mojego pobytu na tym wątku:
Kiedy czytam forum i słucham muzyki, to te "cięższe" tematy stają się "lżejsze". ![]()
Dobranoc.
Ram hm... to muszę też takie kupić - 11cm?- noszę 9cm - ale jak mus to mus - mówisz że to porozwodowe ![]()
OK - czarna krótka kiecka i takie czerwone na rozprawę majątkową ![]()
Alika jestem jestem
polowanie i takie tam mnie pochłaniają ![]()
Pamiętasz o rozerwaniu się? Mam jeszcze tylko 2 telefony jakby co ![]()
Dzień dobry!
Słoneczko dzisiaj świeci, ale ponoć chłodno za oknem, przynajmniej tak mówią w tv, bo na sobie jeszcze nie sprawdzałam.
Mnie też dopadł jakiś wirus, ale mam nadzieję, że najgorsze już za mną. Tym niemniej musiałam użyć Hascoviru i nie wyglądam wyjściowo.
Te stroje na rozprawy nasuwają mi na myśl stroje dawnych królów, które miały świadczyć o ich potędze.
Kaju, życie Cię pochłonęło.
Ja jeszcze w łóżeczku z kawusią. Miłego dnia!
Cześć Symbi i reszta towarzystwa ![]()
Symbi , fajnie Ci z tą kawą, tak jak pisałam tez bym tak chciała , własnie łozko , kawa, pilot ...itp
Ale juz niedługo ![]()
Miłego dnia wszystkim życzę ![]()
A Tym kolegom co czują się chłopakami wszystkiego NAJ, NAJ ,NAJ
![]()
Ps Kaju , to dobrze ,że zycie Cię pochłonęło,, super ![]()
Ja dziś jak będzie wszystko ok , na kawę się wybieram ![]()
Witam sobotnio
Ram miło, że zajrzałaś do nas i to jeszcze jak: szpilki, przekąski, muzyka.
Impreza jednym słowem.
Rozumiem Cię z tą robotą i zmęczeniem. Powiem Wam, że ja chwilami nie daję rady. To się tylko łatwo mówi - ogranicz pracę, zdrowie ważniejsze. Tylko jak to zrobić? Marzę o własnym domu i tak niewiele już brakuje, jakieś 4 lata, ale nie wiem czy dam radę.
Dlatego lubię tu wpadać, pośmiać się i powygłupiać, podyskutować, posłuchać muzyki i tego co komu w duszy gra. Tak odskocznia od codzienności.
Myślę, że jest tu miejsce dla każdego, kto ma ochotę tworzyć z nami ten wątek.
I jeszcze coś na rozgrzewkę

a dla net-chłopaków dodatkowo
Miłej soboty, wyjazdowej, rowerowej, odpoczynkowej. ![]()
Aliko, ja sobie sama zazdroszczę cha cha cha!
Aliko, ja sobie sama zazdroszczę cha cha cha!
Tego się trzymaj do końca świata i jeden dzień dłuzej ![]()
Co tutaj dziś takie pustki ??
Czyżby wszyscy świętowali dzień chłopaka ??
![]()
Ja jestem ![]()
Pytanie tylko, czy jestem odpowiednim towarzystwem. Chandra mnie podgryza.
Do syna brakuje mi czasami cierpliwości. Wybucham, wściekam się. Usiłuję zrealizować swoje domowe plany, a tu wszystko biorą diabli, bo trzeba się z nim użerać i walczyć, by odrobił lekcje itd. Jaka jestem zmęczona!
Poczułam się też samotna - ja, ponoć optymistka.
Osobiście zeswatałam pewną parę. Dumna jestem z siebie, że przyczyniłam się do czyjejś radości, ale gorzkie są porównania - tak łatwo i szybko przypadli sobie do gustu. Ja przez dwa lata nie odważyłam się zaufać temu człowiekowi. Nie chodzi zresztą o niego, bo jemu nie zaufam nawet przez kolejne dwadzieścia. Ale czy ja w ogóle zaufam jeszcze komukolwiek?
Nie ufałam jemu, a może jednak był to błąd? Moja koleżanka czuje się bardzo szczęśliwa, opowiada, jak wspaniale spędzają razem czas, jaki on jest troskliwy i opiekuńczy, jak miło było gościć u jego rodziców. Po tygodniu znajomości. Ja bym pewnie jeszcze długo sondowała ,upewniała się, obserwowała, a ona trach - i już, i szaleje z radości, jak słyszałam dziś przez telefon. On też ze mną rozmawiał i też brzmiał radośnie, co oczywiście miło było słyszeć.
Ciekawa jestem bardzo , jak potoczą się ich dalsze losy.
Tak mi jakoś smutno, że to nie ja szaleję z radości.
Hej Piegusku ![]()
Na chandrę to puszczam to ![]()
Dziś wstaję bez myśli
Porzucę wszystko a następnie
Wystawię rękę na wiatr, wzbiję się do góry
Nie komplikując sobie życia, a ciesząc się i ja,
Ja pragnę więcej, pragnę więcej
To znaczy chcę żyć
Nic poza tym, nic poza tym
Ani jednej minuty do stracenia.
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
Malować chwilę
I pójść wyprzedzać chmury
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
I czuć, że czas się zatrzymał.
Porzuć to co złe, powstrzymaj się od myślenia,
W którym można by tkwić
I zacznij już spoglądać w
Przyszłość, właśnie puka do twoich drzwi
Tak więc wykorzystaj to, zrób tak jak ja i powiedz
Ja pragnę więcej, pragnę więcej
To znaczy chcę żyć
Nic poza tym, nic poza tym
Ani jednej minuty do stracenia.
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
Malować chwilę
I pójść wyprzedzać chmury
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał.
I widzieć jak domy zostają za
Niewidocznymi już
Drzewami mijającymi nas dookoła
Pragnę więcej, pragnę więcej
Ani jednej minuty do stracenia.
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał
Malować chwilę
I pójść wyprzedzać chmury
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
I czuć, że czas się zatrzymał,
I czuć, że czas się zatrzymał
Potrafić śpiewać, dobrze się bawić
Chodzić po ulicach i pragnąć
Unieść się z wiatrem
Dobry wieczór dziewczęta.
Ja się melduję. Miałam dziś pracowita sobotę, jeszcze bardziej niż zwykle. Mężowi na Dzień Chłopaka zrobiłam to samo ciasto śliwkowe co tydzień temu, bo mu bardzo smakowało. Zresztą z przepisu Jego mamusi.
Musze przyznać, że to złota kobieta, nietrudno Ją pokochać. Zresztą i mnie łatwo kochanie przychodzi. Często czuję się tak jakbym kochała cały świat.
Wieczorem oglądaliśmy bajkę wszyscy troje i teraz odgrywałyśmy z córką scenki i śmiałyśmy się do rozpuku. Obejrzeliśmy jeszcze "Mam Talent". Bardzo lubię ten program, bo często ludzie pokazują tam jacy są niezwykli. A wczoraj z mężem oglądaliśmy "Pierwszą randkę". Niby nie dla nas program, ale oboje lubimy. Czasami są tam fajne pary.
Acha, rano z pracy wysłałam politycznego maila do Snaka. Powiem Wam na uszko dlaczego tak się tu zawsze opowiadam w tym względzie. Boję się Pani Tygrysicy.
A Wy jak spędziłyście sobotę. Ali jak się mają Twoje śliczne stópki.
Piegowata ja myślę, że Ty dobrze robisz słuchając swego wewnętrznego głosu. Pewnie czułaś, że ten chłopak nie pasował do Ciebie. Jednak czasami warto trochę dłużej kogoś poznawać, jeśli nie ma nieakceptowalnych zachowań. A zaufanie na jakiś czas się traci kiedy się zawiedziemy, ale przecież nie będziemy karać jednych za błędy drugich. Co do tej pary to początek tak przecież wygląda, że ludzie cali w skowronkach, a dopiero później okazuje się kto kim jest. Co by nie było trzeba cieszyć się tym co dobrego nas spotyka, bo jest tego wiele.
Dziewczęta życzę Wam słonecznej niedzieli.
I jeszcze przyjemna piosenka na dobry sen
Piegusie-nie jestes sama. Tez mam dlugi start w zawieraniu znajomosci a inni to od pstrykniecia palcem sa parą. Brakuje mi troche otwartosci i wesolosci jak Omar Sy w nietykalnych ale pracuje nad tym i godze sie ze nim nigdy nie będę. Zreszta mamy inne przymioty ktorych ekstrawertycy nie maja. Zreszta co za roznica czy maja czy nie. Ja zyje w moim zyciu.
Z mojej wsi odlecialy żurawie. Zyjac w miescie tego nie widzialem. W sloneczny dzien kołują wysoko czekajac na dolaczenie pobratymcow i w koncu zapada decyzja lotu na pld-zach. Formuja klucz i przy pojedynczych powrzaskiwaniach leca majestatycznie z rzadka ruszajac skrzydlami. I tak podobno od 300 mln lat. To jest wlasnie ten cud o ktorym pisalem wczesniej. A ja stoje w chlodnym wietrze ale w pelnym sloncu i z zadarta glowa wciagajac powietrze jestem jego częścią.
Dzień dobry widzialnym i niewidzialnym ![]()
Kawę z Wami wypiję tez niewidzialną
![]()
Piegowata, tez miałam wczoraj wieczornego doła ![]()
Lili, stópka moja ma się dobrze, dzięki
gorzej z duszą
ale staram się uleczyć ![]()
Mam taki patent na dołka, słucham tej nutki, wczoraj nie bardzo zadziałała ale moze komus się przyda
![]()
Słonecznego i miłego dnia życzę ![]()

Witajcie Kochani
Moi Drodzy w niedzielny poranek naszła mnie refleksja - wykorzystaj wszystkie dobre aspekty tego kim jesteś i co Cię spotyka.
Kiedy wydaje Ci się, ze jesteś inny, zastanów się, bo może wszystkim się tak wydaje.
Inny znaczy przecież niepowtarzalny.
Czasem jesteśmy tak zafiksowani na ciemnej stronie sytuacji, że nie dostrzegamy jasnych.
Kilka przykładów:
1. Mąż zasypia na kanapie wieczorem
Cóż, można lać łzy, albo... cieszyć się na myśl, że następnym razem będzie próbował nadrobić zaległości i będzie nieziemsko.
2. Nie rozumiesz sytuacji politycznej w kraju
Zamiast dołować się, że się na tym nie znasz, znajdujesz człowieka kompetentnego, który rozjaśni ci obraz.
Czyż umiejętność zwracania się z problemem do odpowiednich osób nie jest cenna?
Na marginesie Snake przysłał mi bardzo, ale to bardzo zadowalającą mnie odpowiedź, oczywiście, że w przyjaznym tonie.
Ja mam często problem ze spojrzeniem całościowo na dane zagadnienie. Tak jest kiedy stoi się za blisko.
3. Związek na odległość. Dla kogoś nie do przyjęcia, a u nas dzięki temu faza motyli trwała nie dwa a pięć lat. To było takie piękne.
Zapowiada się piękny dzień, słoneczny. Przychodzi dziś do mnie przyjaciółka na pogaduszki i ciasto. Pójdziemy razem na spacer. Lubię to. ![]()
A dla Ciebie Aliko, dla ukojenia duszy ta przepiękna piosenka.
Piegusie-nie jestes sama. Tez mam dlugi start w zawieraniu znajomosci a inni to od pstrykniecia palcem sa parą. Brakuje mi troche otwartosci i wesolosci jak Omar Sy w nietykalnych ale pracuje nad tym i godze sie ze nim nigdy nie będę. Zreszta mamy inne przymioty ktorych ekstrawertycy nie maja. Zreszta co za roznica czy maja czy nie. Ja zyje w moim zyciu.
Z mojej wsi odlecialy żurawie. Zyjac w miescie tego nie widzialem. W sloneczny dzien kołują wysoko czekajac na dolaczenie pobratymcow i w koncu zapada decyzja lotu na pld-zach. Formuja klucz i przy pojedynczych powrzaskiwaniach leca majestatycznie z rzadka ruszajac skrzydlami. I tak podobno od 300 mln lat. To jest wlasnie ten cud o ktorym pisalem wczesniej. A ja stoje w chlodnym wietrze ale w pelnym sloncu i z zadarta glowa wciagajac powietrze jestem jego częścią.
Piotrze, nigdy nie miałem przyjemności spotkać tych majestatycznych ptaków. Słyszałem jedynie ich klangor i czytałem prześliczne o nich wiersze ![]()
Dzień dobry!
Przyłączam się do kawki, rosół niedzielny właśnie wstawiłam.
Piotrze, zazdroszczę widoków odlatujących żurawi, być świadkiem starożytnych zwyczajów coś pięknego.
Co do dzieci, cieszę się i z piątki, i z oceny dopuszczającej, bo przekonałam się, że dobre oceny na świadectwie w życiu dorosłym bardzo często nic nie znaczą, zresztą na naukę i podnoszenie umiejętności jest całe życie, na to nigdy nie jest za późno. Mam świadomość, że dzieci żyją dla siebie, ja za nich nie przeżyję życia, a nie będę mogła wiecznie przypominać im o obowiązkach. W dodatku pracuję w takiej branży, że mam do czynienia z różnymi za przeproszeniem głąbami, który nie dzięki swojej wiedzy, a kontaktom czy odwadze zarabiają krocie, często nie potrafiąc poprawnie pisać, nie potrafią wypełnić prostego wniosku, nie mówiąc o bardziej skomplikowanych procedurach. Tak więc wiedza szkolna poparta piątkami nie jest na pewno świadectwem inteligencji, a raczej rzetelności. Nie chodzę do nauczycieli i nie proszę o lepsze oceny dla dzieci, bo wiem, że mają takie, na jakie zasługują. Zawsze powtarzam dzieciom, że pracują dla siebie i dla swojego dobra. Nie znaczy to, że praca dziecka w szkole jest mi zupełnie obojętna.
Dziękuję Lili , piękna ![]()
Ta też piekna , daje do myslenia ![]()
A ja najchetniej schowałabym się w mysiej dziurze ![]()
Symbi , wersja oryginalna bardziej do mnie przemawia ![]()
Dzień dobry ![]()
Odpisuję na wczorajsze wpisy skierowane do mnie.
Mam dwie strony jak każdy. Nawet księżyc ma, choć znają go tylko z jednej:
https://www.youtube.com/watch?v=7Cf2bKJTNac
Jedną ujawniłam na forum, więc nie będę się powtarzać. Jest prawdziwa, ale tylko jedna.
Druga to taka, że też czasami dopada mnie samotność i różne frustracje.
Za to jest codzienność, która bywa jak orka na ugorze. Czasami naprawdę trudno dogadać się z synem. Czasami zapominam o tym, co sobie wywiesiłam na kartce w kuchni: TYLKO SPOKÓJ MOŻE NAS URATOWAĆ!!!
Jakoś tak znajomi jak na komendę oddalili się do swoich spraw i są to sprawy "związkowe". A ja bez lepszych widoków na przyszłość w tej akurat kwestii. Zazdroszczę tym, którzy jakoś łatwiej radzą sobie z tzw. znajomościami. Mam wrażenie, że takich facetów, którzy respektowaliby moje potrzeby, po prostu nie ma, że mam nierealne oczekiwania.
Przez choroby, która mi dokuczają, czuję się stara i brzydka. Kurczę, Wy tu jakieś szpilki, makijaże - a ja w szpilkach nie pochodzę, bo mam zaburzenia równowagi i nawet w traperach zdarza mi się zatoczyć na ulicy, umalować się porządnie nie dam rady, bo niedowidzę i mam drżące dłonie.
Czasami mam wrażenie, że niektórzy rodzą się z niewidzialną etykietką: OUT! Robię, co mogę, by się temu przeciwstawić, ale mocno czasem dopadają demony przeszłości.
Mam takie wrażenie, że pokonałam wiele przeszkód, długą drogę, ale wreszcie doszłam do ściany, której za Chiny nie mogę przeskoczyć.
Czasem myślę o moim schrzanionym małżeństwie: a może to kara, że śmiałam sięgnąć po to, co tak normalne dla innych?
Czasami czarne myśli przesłaniają te pozytywne.
Wybaczcie ględziarstwo. Dziś nie jestem przygnębiona, ale pozwalam sobie na ciąg dalszy wczorajszych rozważań.
Piegusie-nie jestes sama. Tez mam dlugi start w zawieraniu znajomosci a inni to od pstrykniecia palcem sa parą. Brakuje mi troche otwartosci i wesolosci jak Omar Sy w nietykalnych ale pracuje nad tym i godze sie ze nim nigdy nie będę. Zreszta mamy inne przymioty ktorych ekstrawertycy nie maja. Zreszta co za roznica czy maja czy nie. Ja zyje w moim zyciu.
Z mojej wsi odlecialy żurawie. Zyjac w miescie tego nie widzialem. W sloneczny dzien kołują wysoko czekajac na dolaczenie pobratymcow i w koncu zapada decyzja lotu na pld-zach. Formuja klucz i przy pojedynczych powrzaskiwaniach leca majestatycznie z rzadka ruszajac skrzydlami. I tak podobno od 300 mln lat. To jest wlasnie ten cud o ktorym pisalem wczesniej. A ja stoje w chlodnym wietrze ale w pelnym sloncu i z zadarta glowa wciagajac powietrze jestem jego częścią.
Piotrze, dzięki. Ja też nie zamierzam walczyć ze sobą, ale w ostatnich latach widzę wyraźnie, że nie potrafię przeskoczyć jakiegoś ważnego życiowego płotka. To mi doskwiera. Czy w związku, czy bez chciałabym normalnie układać sobie życie. Nie bronić się przed bliskością rękami i nogami, ale i nie wdawać się w niechciane historie. I jakoś ciężko ten balans odnaleźć. Obserwuję ostatnio, jak już napisałam, znajomych układających sobie życie osobiste i czasami trochę żal...
Co do żurawi, co roku obiecuję sobie częściej spoglądać w niebo - i jakoś zapominam. Ile żurawi przegapiłam!
Mam piękne wspomnienie z dzieciństwa: byłam może 8-letnim bąkiem i mieszkałam na terenie Poleskiego Parku Narodowego, gdy biegłam za lecącym nisko kluczem i słuchałam nawoływań ptaków.
Czasami chciałoby się znowu pobyć dzieckiem ![]()
A propos chęci bycia znowu dzieckiem - ten wiersz "chodzi" za mną już ze 20 lat:
Julian Tuwim
Ciemna noc
Człowieku dźwigający,
Usiądź ze mną.
Pomilczymy, popatrzymy
W tę noc ciemną.
Zdejm ze siebie
Kufer dębowy
I odpocznij.
W ciemną noc wlepimy razem
Ludzkie oczy.
Mówić trudno. Nosza ciężka.
Chleb kamienny.
Mówić na nic. Dwa kamienie
W nocy ciemnej.
Piegowata, nie ględzisz. Znam te stany. Wygadanie się, nawet anonimowo przynosi ukojenie. Małżeństwo to żadna kara, po prostu jako młodziutka dziewczyna źle oceniłaś przyszłego kandydata na męża, to był błąd w wyborze, naprawiony rozstaniem. Zrób sobie dzisiaj coś przyjemnego, zasłużyłaś na to. Szpilkami się nie przejmuj, ja też nie noszę szpilek ani sukienek, wybieram ubrania wygodne dla mnie nie zważając na modę. Napisałam maila do Ciebie i posyłam piosenkę, bo tylko tyle mogę zrobić wirtualnie. Czasami nie ma tak dużej garści, w którą by się można było wziąć, ale nie poddawaj się. Dopiero na łóżu śmierci będziesz mogła ocenić całe swoje życie i wybory.
Strony Poprzednia 1 … 171 172 173 174 175 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024