moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 111 112 113 114 115 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,281 do 7,345 z 15,029 ]

7,281

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry niedzielnie! smile

Pozdrawiam z pociągu Intercity. Odslucham piosenkę w domu, bo zapodziałam słuchawki do tabletu.

Astral , teraz jestem wtajemniczona i rozumiem znaczenie "We are a circle". wink

kaja , sama wiem, jak trudno nabrać dystansu, ale on przychodzi w końcu. Dochodzenie do siebie po rozwodzie może trwać latami. Kto nie przeżył na własnej skórze, nie wie. Ludzie mają różną odporność psychiczną, różne uwarunkowania i każdemu zajmuje to więcej lub mniej czasu. U mnie już było super i nagle ... spadłam w otchłań 2 miesiące temu. A nie powinnam. wink

Tak więc przeżywaj po prostu żałobę i nie wyznaczaj sobie zbyt wiele celów. Dwadzieścia kilka lat razem to mnóstwo czasu. Nie da się tak szybko z tego najwyraźniej wyjść.

Zobacz podobne tematy :

7,282

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi , dołączam z kawą- teraz zobaczyłam Twój wpis. smile

http://amolife.com/en/wp-content/uploads/2014/03/e8df1d7fcc68c653ec665-1600.jpg

Aromatyczna.

7,283 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-05-07 09:59:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, szczęśliwej podróży:) Kawka pyszna, zaraz sobie zaparzę drugą filiżankę

7,284 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-05-07 10:10:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję, ja bardzo lubię podróżować. smile

A dziś nadrobię zaległości czytelnicze. smile Ale będę zerkać, co piszecie. wink

See you!

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, jedną z moich zasad życiowych jest pozostawienie po sobie pozytywnego śladu w pamięci ludzkiej. Zgodnie ze słowami Horacego: "Non omnis moriar". Trzymaj się smile
Mag, świetna kawa. Taką lubię smile Szczęśliwej podróży smile Zmierzasz na wschód, zachód, północ, a może południe?

7,286

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zmierzasz na wschód, zachód, północ, a może południe?

Na południe. smile

7,287 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-05-07 15:45:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam
spałam dzisiaj do 12 tak byłam bezsilna, syn nie przyjechał mimo że prosiłam, bo nie byłam w stanie zwlec sie z łóżka aby zrobić sobie cos do picia, przyjechał dopiero rano i niestety zakończyło sie to awanturą i jego trzaśnięciem drzwiami i wyjściem, prosiłam o pomoc w ogarnięciu jedzenia które wczoraj zrobiłam i nie pochowałam do lodówki bo nie byłam wstanie, jednakże dla niego to za dużo, smutne jestem dla niego tylko kucharką praczką i sprzątaczką a dom traktuje jak hotel, potrafi się tylko wydzierać, zawalił studia, nie raczy iść do pracy bo sie mu to nie opłaca, nie partycypuje w kosztach utrzymania domu i jego, a żywię nie tylko jego, a jeszcze często jego dziewczynę, kupę kasy zapłaciłam za jego poprawkowe egzaminy, do  których nie podszedł, a nie raczy nawet wystąpić o zwrot za nie no bo po co to nie jego kasa, mnie tylko wyzywa od pazernych, a ja już naprawdę mam tego dosyć, czuję sie jak przedmiot, mam dość jego trzaskania drzwiami -  tak też postępował jego ojciec - prowokował awanturę aby trzasnąć drzwiami i wyjść być może do pocieszającej go wtedy kochanki, mam dość nie liczenia się z moimi uczuciami, ja też jestem człowiekiem mam problemy i gorsze dni, nie jestem robotem stojącym nad garami, mam dość straszenia mnie, że zostanę całkiem sama bo jestem podła i egoistyczna....

edit. może powinnam zmienić sygnaturkę, bo raczej moje życie jest życiem idiotki biegającej koło wszystkich, aby tylko ich zadowolić, a która w podziękowaniu dostaje jedynie kopa w dupę i tylko się dziwi czemu....

7,288 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-07 17:07:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, bardzo mi przykro, że syn tak Cię potraktował.
Ja uważam, że przyszła pora, aby syn wyprowadził się od Ciebie. Tak będzie  najkorzystniej dla wszystkich. Jemu pozwoli to dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Ma na to środki, ma alimenty a na resztę niech sam zarobi, w stolicy pracy nie brakuje.
Zrobiłaś już tak wiele, a teraz KONIECZNIE musisz zadbać o siebie. Musisz mieć spokój, bo jak stracisz zdrowie to kto Ci pomoże.
Zobaczysz, że będziesz zadowolona z tej decyzji. Dzieci muszą odejść od rodziców, TYLKO  w ten sposób można stworzyć zdrową relację.
Wyznacz mu konkretny termin i bądź konsekwentna.
Poza tym dasz sobie szansę na zaspokojenie w końcu swoich potrzeb, to konieczne dla normalnego funkcjonowania.
Stres zabija, masz tego przykład obecnie na sobie. Po co Ci te ciągłe nerwy. Jak zamieszkasz sama, wsłuchasz się w siebie, staniesz pewnie na nogi i na powrót będziesz żyć z pasją, bo jest w Tobie mnóstwo dobrej energii. I wtedy będzie czas, by zaprosić kogoś do swojego życia.
Nigdy nie będziesz sama, masz wspaniałych przyjaciół, nie każdy ma to szczęście, kiedyś Twój syn dojrzeje, ożeni się, będzie miał dzieci, z radością będą Cię odwiedzać. Tylko daj Mu szansę na to, kiedyś będzie Ci za to wdzięczny. I daj ją sobie na godne życie, bez przemocy. Inaczej skrzywdzisz i siebie i Jego.

Przytulam serdecznie

7,289

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Podpisuje się obiema oboma dwoma obejdoma rękami smile. Corce juz zapowiedzialem ze po skonczeniu nauki idzie mieszkac sama. Moze liczyc na moja pomoc ale taką gasnacą.

7,290 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2017-05-07 18:38:19)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zmierzasz na wschód, zachód, północ, a może południe?

Na południe. smile

To ulubiony kierunek
Pewnego skromnego poety
A może jedynie wierszoklety? smile

Proszę wybaczyć mi powyższą nieudolną grafomanię.

7,291

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A teraz po kolei Kochani smile

I_see_beyond napisał/a:

DobrzeLilka , że wróciłaś na wątek.

Dzięki Tobie My Love wink

Powracam co jakiś czas, bo lubię to miejsce. Czuję, że jestem tu akceptowana taka jaka jestem, a jak wiadomo łatwa nie jestem. big_smile
Dziękuję Wam za to, że jesteście i że mogę uczyć się od Was.

Astral Shadow napisał/a:

Hmmm więc chodzi o to że  wiekszy potencjał energetyczny u ludzi to tzw dar  lub  konsekwentny rozwój duchowy. Można mieć go od małego lub można  dążyć do uzyskania tego np mnisi z shaolin. Chodzi o to że świadomość ludzka ma kilka poziomów  , dokładnie ile nie wiem. Wyższy poziom mozna uzyskać poprzez  rozwój duchowy medytację  i chęć poznania samego siebie i kotrolowanie swojego ducha  oraz zrozumienia pojęcia " Ja i wszechświat twozymy jedność". Wyżsy potencjał energetyczny = wyższy poziom świadomości.

Piszesz bardzo ciekawie Astral, aż poczytałam o ezoteryce. Jednak to nie dla mnie, ja boję się tego niewidzialnego świata, ponieważ wiem, że on istnieje.

Wielbicielu smile jakże mi miło. Dziękuję smile
Tak naprawdę za każdym razem kiedy piszę mam pewne obawy, bo nie wiem czy zostanę zrozumiana. I dziękuję za Ave Maria . Ten niezwykły utwór zawsze mnie wzrusza.

7,292

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A w kwestii ave maria jest oczywiscie tysiace wykonan a mnie niezmiennie rusza to od 34:15

[youtube]https://youtu.be/Vuu60BGC0zQ[/youtube]
Czemu z lapka te linki dzialaja a z komorki nie ?

7,293 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-07 21:41:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Spróbuję wstawić

A w ogóle to chciałam Ci powiedzieć Piotrze, że mam Ciebie niedosyt po spotkaniu w Krakowie. big_smile To znaczy mam wrażenie, że masz ciekawe rzeczy do opowiedzenia, ech gdybym tylko dopuściła Cię do głosu. big_smile I z Mysti mało sobie pogadałam. Te kilka godzin tak szybko minęło, że gdyby nie Mag to nie zdążyłabym na autobus.

7,294 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-05-07 22:24:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilianno - smile. No to moze zaczniemy planowac góry?  W Slowackim Raju nie bylem nigdy a wyglada obiecujaco choc kolejki w wakacje odstraszaja. Ale taki czerwiec 16 lub 29 mi by pasowal lub wrzesien poczatek. Ktos jeszcze?

Edit
Kaja -zyjesz ? Goraczka puscila?

7,295

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - żyję, ale kiepsko - 37 trzyma - oznaka że jestem w stresie, a on jeszcze prosi o ponowne spotkanie sad

7,296 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-05-07 22:56:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

A teraz po kolei Kochani smile

I_see_beyond napisał/a:

DobrzeLilka , że wróciłaś na wątek.

Dzięki Tobie My Love wink

Powracam co jakiś czas, bo lubię to miejsce. Czuję, że jestem tu akceptowana taka jaka jestem, a jak wiadomo łatwa nie jestem. big_smile
Dziękuję Wam za to, że jesteście i że mogę uczyć się od Was.

Astral Shadow napisał/a:

Hmmm więc chodzi o to że  wiekszy potencjał energetyczny u ludzi to tzw dar  lub  konsekwentny rozwój duchowy. Można mieć go od małego lub można  dążyć do uzyskania tego np mnisi z shaolin. Chodzi o to że świadomość ludzka ma kilka poziomów  , dokładnie ile nie wiem. Wyższy poziom mozna uzyskać poprzez  rozwój duchowy medytację  i chęć poznania samego siebie i kotrolowanie swojego ducha  oraz zrozumienia pojęcia " Ja i wszechświat twozymy jedność". Wyżsy potencjał energetyczny = wyższy poziom świadomości.

Piszesz bardzo ciekawie Astral, aż poczytałam o ezoteryce. Jednak to nie dla mnie, ja boję się tego niewidzialnego świata, ponieważ wiem, że on istnieje.

Wielbicielu smile jakże mi miło. Dziękuję smile
Tak naprawdę za każdym razem kiedy piszę mam pewne obawy, bo nie wiem czy zostanę zrozumiana. I dziękuję za Ave Maria . Ten niezwykły utwór zawsze mnie wzrusza.


więc jak ktoś się boi to lepiej nie zaczynać świat jes brdziej uduchowiony niż  to wiekszości się zdaje . Ja postrzegam świat zupełnie inaczej niż większość ludzi ma to plusy i minusy  no ale dość pisania o tym bo wychodzę na nawiedzonego.

Kaju musisz wygaść emocje  do tego człowieka ,cyniczne podejcie jakbyś dobijała z kimś obcym targu

7,297

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Astral dzięki smile
Ja to potrafię sad potrafię przybrać określoną pozę sad tylko strasznie to potem odreagowuję sad kontakt z nim z tym kogo kochałam a być może nadal kocham a nie należy już do mnie rozrywa mi serce sad

7,298

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! smile

Piotr Introwertyk napisał/a:

No to moze zaczniemy planowac góry?  W Slowackim Raju nie bylem nigdy a wyglada obiecujaco choc kolejki w wakacje odstraszaja. Ale taki czerwiec 16 lub 29 mi by pasowal lub wrzesien poczatek. Ktos jeszcze?

Ja jestem chętna. Ale proponowane przez Ciebie terminy, Piotr, niestety nie wchodzą w rachubę. Ja mam luźny lipiec. Słowacki Raj jest świetny - ja też nie byłam tam jeszcze, ale znajomi jeżdżą i bardzo sobie chwalą. Jest co robić.


Astral Shadow napisał/a:

więc jak ktoś się boi to lepiej nie zaczynać świat jes brdziej uduchowiony niż  to wiekszości się zdaje . Ja postrzegam świat zupełnie inaczej niż większość ludzi ma to plusy i minusy  no ale dość pisania o tym bo wychodzę na nawiedzonego.

Nie odbieram Cię jako nawiedzonego. To są bardzo ciekawe rzeczy, które piszesz. Ja chętnie podyskutuję na ten temat. wink


Astral Shadow napisał/a:

Kaju musisz wygaść emocje  do tego człowieka ,cyniczne podejcie jakbyś dobijała z kimś obcym targu

Nie inaczej.

kaja77 napisał/a:

strasznie to potem odreagowuję sad kontakt z nim z tym kogo kochałam a być może nadal kocham a nie należy już do mnie rozrywa mi serce sad

I to jest problem ...

Miłego dnia wszystkim życzę!

7,299 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-08 10:21:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Co do kolejnego spotkania:
- terminy, trzeba zgrać by wszystkim pasowały, ze względu na pracę trzeba wziąć pod uwagę wolny czas u Mysti i Aliki
- miejsce - piękne, nawet tam byłam dawno temu, ale czy nie jest za daleko? Co myślicie o weekendzie gdzieś w naszych górach, bliżej, nie wiem może Gorce, wyruszyć gdzieś na szlak, a potem ognisko i mała imprezka?

Kaja,
moim skromnym zdaniem powinnaś odciąć się od byłego męża, sama widzisz że kontakt z nim sprawia, że cierpisz, czyli nie jest to dobre dla Ciebie.
Naprawdę dużo bardziej opłaci Ci się żeby te negocjacje prowadził Twój pełnomocnik. Twoje zdrowie jest bezcenne. Szkoda tylko, że pojmujemy to wtedy gdy już jest za późno. Szkoda życia Kaja na kogoś kto Cię nie chce. Ja wiem że to Cię boli, ale taka prawda. On wybrał inną kobietę, po co więc tracić swoje zdrowie na kogoś kto Cię nawet nie szanuje. Jesteś za słaba w tej chwili by z nim walczyć, on to wie i to wykorzystuje. Wykorzystuje Cię jak zawsze, jest do tego przyzwyczajony. Ja rozumiem, że Ty nadal go kochasz, wiele osób tak ma, tych kochających za bardzo. Jednak powinnaś się skupić teraz na tym, by się jak najszybciej z tej miłości wyleczyć i w końcu zadbać o siebie.

Dla wszystkich jedna z moich ulubionych piosenek smile

7,300

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

DobrzeLilka , że wróciłaś na wątek.

Dzięki Tobie My Love wink

Nie pozostaje mi nic innego jak przesłać tradycyjnie wirtualnego całusa. wink


Wygląda na to, że stworzyliśmy sobie tutaj takie koło samopomocowe. Ja się nie nadaję na długoterminowe terapie, jestem "pacjentką jednej wizyty". Ale tu jest najlepsza terapia. Jak ktoś w dołku, zawsze znajdzie się inna osoba, która pomoże dobrym słowem.

Ja dwa miesiące temu spadłam w otchłań rozpaczy - samą mnie to zaskoczyło. Uwierzyłam, że może być już tylko lepiej i mnie wszyscy zapewniali, że tak teraz będzie. No niekoniecznie, dostałam jeszcze jeden emocjonalny cios prosto w serce. Więc Cię, kaja, rozumiem.

Najgorsze jest to, że nastroje potrafią się tak radykalnie zmienić. Jak i sytuacje. Sama czasami mam dylemat - działać czy pozwolić się ponieść tej rzece życia...

Jest jeszcze taki etap nostalgii za tym, co minione. To nas blokuje. Taki psikus robiony przez mózg.



Dziś mam lepszy dzień. Zjem obiad i pojadę zaczerpnąć świeżego powietrza. smile



Dawajcie te propozycje wyjazdów i terminy - coś z tego na pewno wyjdzie.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moi Drodzy, a może moja mała ojczyzna, gdzie znam prawie każdy kamień? smile Ustroń, Wisła, Cieszyn etc.

7,302

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Spieszę donieść że negocjacje zakończone sukcesem - jest decyzja sprzedaży, realizujemy plan, obyło się bez nerwów. Szok!
Może faktycznie terminy górskie przesunąć na wrzesień - może cieplej będzie ?

7,303

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, może jednak ta była nie jest taka zła? Gratuluję sprzedaży.

7,304 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-09 10:36:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Kochani smile

Piotrze - super, że poszło Ci tak dobrze. smile Miałeś plan, odsunąłeś emocje na bok i jest sukces. Ja właśnie tego chcę się nauczyć.

Co do naszych wspólnych planów, to ja jestem elastyczna, z wyjątkiem 13-20 sierpnia kiedy to wyjeżdżam z rodziną świętować 15 rocznicę ślubu.

Piotr wstawiłeś nam tu piosenkę bardzo na czasie, ja zrobię podobnie, tylko nieco podgrzeję atmosferę. big_smile

Chris, gdziekolwiek jesteś ta piosenka jest dla Ciebie, zawsze kiedy jej słucham myślę o Tobie ciepło. smile



Kochani teraz trzymamy kciuki za pomyślność w negocjacjach dla Kai. smile

http://1.bp.blogspot.com/-_Hx_ZWf5iI8/UXWO0drrOHI/AAAAAAAAALg/o_qVXcePmpo/s400/kciuki.gif


Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Moi Drodzy, a może moja mała ojczyzna, gdzie znam prawie każdy kamień? smile Ustroń, Wisła, Cieszyn etc.

Wielbicielu bardzo miłe dla oka i ducha okolice. smile Jak mówiłam ja się dostosuję.

7,305

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, gratuluję. smile

7,306

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Chris, gdziekolwiek jesteś ta piosenka jest dla Ciebie, zawsze kiedy jej słucham myślę o Tobie ciepło. smile

smile To bardzo miłe.
Jestem, zupełnie niedaleko. wink

7,307

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale niespodzianka, witaj Chris. smile Tęskniłam smile Co u Ciebie?

7,308

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Jestem, zupełnie niedaleko. wink

Cześć, Chris! smile  Zaglądasz przez szybę? Pamiętaj, że jesteś zawsze tu mile widziany. Dawno u nas nic nie zagrałeś - brakuje tu i Ciebie i Twojej muzyki.

Alika też się ociąga z zajrzeniem do netkafe. Taka zajęta! wink



Piotrze, to jak Ty dom sprzedajesz, to nie wiem, czy Bory Tucholskie odwiedzimy...

Wróciłam właśnie do domu. Wykończona. Z tuszem do rzęs, z który zapłaciłam mnóstwo pieniędzy. Ma jednak uczynić moje spojrzenie jeszcze bardziej czarującym, to może warto było go kupić.


Słuchajcie, ze stali nie jestem i ten cały rozwód to mnie jednocześnie i wzbogaca i drenuje. Już wspominałam, że dla mnie najlepszą terapią jest chodzenie po kancelariach prawniczych. Kasa porównywalna, a i praca na emocjach. Każda sytuacja jest inna, to wszyscy wiemy, nie można wrzucać wszystkich historii zdrad do jednego worka - choć forum czasem ma taką tendencję. Nie wiem, jak się potoczy moja sprawa rozwodowa i majątkowa. Jednak dostałam dziś tak pięknego maila od pełnomocniczki, że aż sobie go wydrukowałam.

Nie wiem, jak często będę zaglądać na forum. Może tak jak Chris będę niedaleko. A może w przypływie weny zarzucę Was tekstem.


Oprócz tuszu zakupiłam sobie trzy super książeczki. Ja wierzę, że czasami otwiera się tekst na właściwej stronie zawierającej jakieś przesłanie dla nas:

Czujesz stres - może niepokoisz
się na zapas, myśląc o trudnych
przyszłych zdarzeniach.
Spokojnie, spokojnie ...
Jest jeszcze dużo czasu,
żeby się do nich przygotować.
Pozwól swej duszy wrócić
do dnia dzisiejszego.

Pozdrawiam Wszystkich bez wyjątku od A do Z.

7,309

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Mag, nie ociąga się, nie ociąga tongue wink

Nie mam weny do pisania.....
Obiecuję,że niedługo się poprawie...... w pisaniu oczywiście wink
Muszę pobyć sama ze sobą i pomieszkać w swoich kątach....(cokolwiek to znaczy )

Za parę dni wyjeżdzam na długiiiiiiiiiiiiiiiiiiii turnus roboczy.

Pozdrawiam Wszystkich smile

7,310

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No i jesteśmy w niemalże w komplecie. smile

alika40+ napisał/a:

Mag, nie ociąga się, nie ociąga tongue wink Nie mam weny do pisania.....

No to powodzenia w nowym miejscu. I zaglądaj do nas. A z tą weną ... Ja przychodzę do domu i padam ze zmęczenia. Regularna praca na co dzień plus wyjazdy. Ale te akurat lubię. W przyszłym tygodniu znów jadę w góry, a potem znowu ...

7,311

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Na Bogów ! mnnie też dopada nihilizm

7,312 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-05-10 08:24:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wierszyk dla Kai ktora zamilkla

Jakie to dziwne
tak bolało
nie chciało się żyć
a teraz takie nieważne
niemądre
jak nic

Ajsi - sprzedaż ma być z odroczonym terminem wyprowadzki więc do końca roku podtrzymuję zaproszenie smile a zresztą rożne jeszcze sytuacje mogą nastąpić przed złożeniem podpisów na akcie. Tak czy owak drewno na ognisko już lezy.

7,313

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Wierszyk dla Kai ktora zamilkla

To przeze mnie. Chciałam powiedzieć dokładnie to o czym mówi ten wiersz, ale mi nie wyszło.

Kaja przepraszam Cię.

7,314

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem ekipo

Witam Was z mojego nowego tymczasowego domu.
Okolica taka,że zdołam wyrobić kondycję przed wspólnym wypadem w góry.
Wolnego czasu nam zabraknie na te wszystkie planowane spotkania wink
Co do wolnego czasu--- u mnie II połowa lipca (choć jeszcze do końca nie wiem, czy nie wybędę wtedy w towarzystwie nad morze) lub końcówka października.
Ustroń, Wisła- znam bardzo dobrze. W Koniakowie mam zaprzyjaźnioną cuuuudną ponad 100-letnią chatkę.

7,315

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Ajsi - sprzedaż ma być z odroczonym terminem wyprowadzki więc do końca roku podtrzymuję zaproszenie smile a zresztą rożne jeszcze sytuacje mogą nastąpić przed złożeniem podpisów na akcie. Tak czy owak drewno na ognisko już lezy.

Co prawda to prawda z tą zmiennością sytuacji.  Sama doświadczałam i doświadczam nadal.

No to super by było. Jak jesteś przygotowany, szkoda by było nie zobaczyć ponownie Borów Tucholskich. No i te kajaki do mnie przemawiają. smile

Patrzyłam w terminarz - w zasadzie 29 czerwca może być na wyjazdy, ale początek września już nie.


Lilka proponuje Gorce, co też jest świetne.
BTW, martwię się. hmm

Mysti, Wielbicielu, Ustroń i Wisła w lipcu mi odpowiada.

Pojawiają się pierwsze propozycje - coś z tego NA PEWNO ostatecznie się wyklaruje.


Astral, mam nadzieję, że dzisiejszy dzień już będzie lepszy.

Pozdrawiam tych zielonych i zaglądających przez szybkę. smile

7,316

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czy ktoś z Was ma pomysła jak założyć w necie jakiś kalendarz gdzie każdy mógłby wpisać/aktualizować  terminy mu pasujące a wtedy byśmy szybko wyłonili daty wyjazdów. Pomysł musi być sprawdzony i działający.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Trochę skromnych rymów smile

Zapytam się...

Zapytam się gwiazd
Jak funkcjonują we Wszechświecie
Zapytam się Słońca
Jak wytrzymuje swój żar
Zapytam się nieba
Czy nie ciążą mu chmury
Zapytam się Księżyca
Jak to jest zmieniać kształt
Nie odpowiedzą...
Zapytam się ludzi
Jak to jest kochać
Z niecierpliwością
Wyczekuję odpowiedzi.

7,318 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-10 18:44:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wielbicielu bardzo podoba mi się ten wiersz, nastraja filozoficznie. smile

Alika i Mystika  smile - życzę dobrego czasu w nowej pracy.

I_see_beyond napisał/a:

BTW, martwię się. hmm

To tylko kolejny kryzys pt. brak sensu.
Znów jestem w miejscu kiedy czuję, że wszystko jest tylko iluzją.
Nic nie jest tym czym wydaje się być.
Myślę - "Cóż to jest prawda?" (J 18,38).
I znajduję tylko jedną odpowiedź - "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14,6)."

7,319

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

BTW, martwię się. hmm

To tylko kolejny kryzys pt. brak sensu.

Lily, każdy z nas doświadcza takich chwil... Ja spadłam w głęboki dół niedawno. Pomogłaś mi wtedy bardzo. smile

Pamiętaj, że to wszystko mija. Tak będzie i z Tobą. Słowa dodadzą Ci siły.
Dziś pomagam choć tak:

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/2f/63/b4/2f63b41449214187cd829280addc8015.jpg

7,320

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Mag. smile

7,321

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I wiesz, gdzie mnie znaleźć. Pod stałym adresem. smile

https://screenshots.en.sftcdn.net/en/scrn/3332000/3332305/gmail-45-700x393.jpg

7,322

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wielbicielu , z przyjemnością czytam Twą twórczość.

Piotrze , rozwiązaniem może być kalendarz Google. W wolnej chwili spróbuję go zrobić.

I dla naszej Rudej Lily, która zawsze pomaga i wspiera potrzebujących, piosenka na dobranoc:

Piosenka z filmu "Crazy horse" z nutą nowoczesności.

7,323

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Próbowałem kalendarz ale na nowym koncie i uparlo sie ze musze podac nr tel a tego nie chce zrobic. Od biedy znalazłem  jeszcze doodle ktore dziala bez logowania sie i konta. Tu testowe wydarzenie - mozecie cos zaznaczyc?
http://doodle.com/poll/id2bq3yww4d7azi2

7,324 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-11 08:05:08)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Dziękuję Mag za piękny utwór. smile

Kochani mam wieści od Kai. Jest teraz w trakcie negocjacji i musi się na tym skupić. Dlatego na razie nie pisze.
I wiecie co - wcale się na mnie nie gniewa. smile

7,325 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-05-11 09:52:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim. smile

Piotrze, weszłam na ten kalendarz i zaznaczyłam terminy.

Lilko, bardzo proszę.

A ja poproszę o dawkę pozytywnej energii od Was. Jest mi potrzebna.

7,326

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja przesyłam cudowną energię naszej Ziemi - złote łany i błękit nieba. smile

http://i.pinger.pl/pgr41/fe05b2010011c97b514ec583/0_a4a44_.jpg

7,327

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

mozecie cos zaznaczyc?

Chyba się udało.


http://www.pozytywniej.pl/demot/0_0_0_1289999408.jpg

7,328

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki, Dziewczyny. smile

7,329 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2017-05-11 16:07:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Cześć, Chris! smile  Zaglądasz przez szybę? Pamiętaj, że jesteś zawsze tu mile widziany. Dawno u nas nic nie zagrałeś - brakuje tu i Ciebie i Twojej muzyki.

Witam.
Skoro tak, to niech zagrają dla Was wszystkich dwa utwory "z miłością w tle". wink

A ja jutro posłucham ich na żywo smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag i Lilko, dziękuję z serca smile
Mam coś dla Was:

7,331

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czyli doodle dziala. Jedyna wada to ze kazdy kto wejdzie moze edytowac kazdego innego ale to nam nie grozi o ile nie upublicznimy linka. Rozesle go na priva zatem. Zaznaczamy yerminy pasujące.  Jak juz bedzie lista terminow to dopasujemy jakies wydarzenie. Ok?

Ja jestem po drugiej turze rozmow podzialowych. Jest ok. Wyglada na to ze ten rok bedzie ostatnim w tym miejscu. Lajf ys czendżing. Dzieki Ajsi ze mi zazdroscisz bo to pomaga mi podjac ta decyzje. Jednak lubie zyc na swojej ziemi , miec ja blisko okna.  Nastepne miejsce tez musi miec ta opcję.

7,332 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-11 21:51:31)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Panowie dziękuję za wspaniałą muzykę smile
Nasze miejsce znowu tętni życiem. Uwielbiam to.

Piotrze prawdziwy z Ciebie zadaniowiec. Super smile

Dobranoc wszystkim.

7,333 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-05-11 21:53:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

A ja jutro posłucham ich na żywo smile

To będzie się działo!

Wielbicielu , dziękuję za piosenkę. Pomimo mocnego stąpania po ziemi wierzę w istnienie świata duchowego. Skądś te siły się bierze...

Piotrze , to bardzo dobry pomysł z tym kalendarzem. Miejsce i wydarzenie się zgra.

A sprzedaż wspólnego domu i równy podział pieniędzy uważam za najlepszy pomysł. Do tego też będę dążyć. Co ostatecznie się stanie, zobaczymy, bo tak się z jm nawzajem zaskakujemy w sądach. wink

Coś jeszcze ode mnie, bo tak cudownie muzycznie się zrobiło:

Po dzisiejszym aerobiku mam cudowny wyrzut endorfin do mózgu. smile



EDIT
Dobranoc, Lily . Wpisz się do kalendarza Piotra. smile

7,334

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Powoli. Kalendarz wysle jutro na privy. Dobrej nocki.

7,335

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wysłałem linka do (jak mniemam się udało):
I_see
Lilki
Mysti
Astrala
Kaji
Aliki
Symbi

Zaproszenie jest otwarte dla wszystkich znanych wam osób więc wspomóżcie mnie i śmiało rozsyłajcie dalej ale nie publikujcie linka na forum.

7,336

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem ekipo

Dzięki Piotrze.
Naniosłam swój wolny termin, na razie tylko wakacyjny.
Moja mała prośba- w tym czasie muszę wcisnąć jeszcze 2 inne wypady (no...jeden na pewno). Dlatego dobrze byłoby gdybyśmy w miarę wcześnie ustalili termin.

https://monibohna.files.wordpress.com/2015/07/14597783858161885584.gif?w=604&h=584

7,337 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-05-12 15:32:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czółko Wszystkim , smile

Dodałam dni, kiedy będę miała wolne. BTW, Piotrze , Ty sam sobie szefem jesteś, patrząc na możliwości dni wolnych? wink

Podpisuję się pod apelem Mysti , aby w miarę szybko określić termin. Nie chodzi o wprowadzenie nerwowej atmosfery, wink ja też mam co nieco jeszcze w planach, a jak się nastawię na spotkanie z Wami, to już nie wyobrażam sobie odwoływania go.

7,338

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No tak sie sklada ze moja praca jest koncepcyjna czyli rozciagnieta w czasie na tygodnie moze miesiace wiec ktore dni wezme wolne nie ma wiekszego znaczenia. Czekam na dalszych chetnych i gdyby cos sie komus zmienilo prosze edytowac.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moi Drodzy, dziś Dzień Pielęgniarki smile Doceniam i szanuję ten trudny oraz odpowiedzialny zawód.
Muzycznie:

7,340

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Moi Drodzy, dziś Dzień Pielęgniarki smile

Uzmysłowiłam sobie ostatnio, że dolega mi syndrom ratowniczki. Czas z tym skończyć. Tak będzie lepiej dla wszystkich. smile
A już miałam w planach ratowanie Snake'a przed statynami. big_smile

Dobrej nocy Kochani.

7,341

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mmmm nie lubie kiedy sprzedaz juz zaplanowana a budze sie rano skapany w sloncu, na werandzie cieplo nawet w piżamie, gora leca zurawie , trzmiele brzecza i wiosna w rozkwicie . Ptaki spiewaja dzieci jeszcze śpią.  Jest cudnie. Milego weekendu.

7,342

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Warto zatrzymać tak magiczne chwile Piotrze.
Udanego weekendu smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, z drugiej strony empatia w dzisiejszych czasach stała się wartością najwyższej potrzeby. Istnieje jej poważny deficyt w sercach ludzkich. Spoglądam na to ze smutkiem...

7,344

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie!

Lily , ja też mam ten syndrom. wink Jednak pomaganie innym jest wpisane w moją naturę. Nie zmienię tego. Zrobiłaś wiele dobrego na tym forum, nigdy o tym nie zapominaj.

Piotrze , uczucie, o którym piszesz, jest mi znane. Mnie też koniec końców czeka stąd wyprowadzka. Choć od dawna o tym marzę, są momenty, kiedy doceniam to miejsce i ... przypominają mi się dobre chwile. I żałuję, że sprawy tak się potoczyły. Jednak rozsądek podpowiada- wyprowadź się stąd, kobieto. I nie na wszystko miałaś wpływ.

Myślę, że i mnie i Tobie będzie łatwiej zacząć nowy etap w nowym miejscu.

Całe to przeciągające się rozstanie męczy mnie. Jednakże staram się sobie powtarzać, że wszystko dzieje się tak, jak powinno się dziać. Podjęłam decyzje, czas pokaże czy były dobre czy złe . Jestem pełna pokory wobec życia w chwili obecnej. W życiu są wybory i ich konsekwencje. Tak staram się myśleć. Jednak życie pisze czasem swoje własne scenariusze...

Tu na południu jest pochmurno, słońca dziś nie ma. Tak się złożyło, że nikt nie ma dla mnie czasu (nie narzekam, tak bywa). Spałam długo, niewiele dziś zrobiłam. Jednak potrzebuję widocznie takiego odpoczynku. Kiedyś kipiałam energią, wszędzie było mnie pełno. Wsłucham się jednak w potrzeby swojego ciała i zwolnię tempo.

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

empatia w dzisiejszych czasach stała się wartością najwyższej potrzeby. Istnieje jej poważny deficyt w sercach ludzkich. Spoglądam na to ze smutkiem...

Ładnie powiedziane, Wielbicielu .



Jestem dziś bardzo zmęczona. Ciąży mi postawa jm wobec mnie. Choć na poziomie racjonalnym potrafię to wszystko wytłumaczyć, jest mi ciężko dźwigać niektóre swoje i jego emocje.

7,345

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem wieczornie

Nie miałam domu z ogrodem, miałam mieszkanie, które praktycznie sama urządzałam.
Wykończeniówka, meble, sprzęty...wszystko wybierane tylko przeze mnie i z myślą o mnie.
Jak wiecie, wyszłam stamtąd z kilkoma pakunkami po święty spokój.
Szlag mnie trafiał, gdy potem gościł tam swoje narzeczone i krzątały się one po MOJEJ kuchni, MOJEJ łazience.

Piotrze i Mag-- może to i lepiej,że sprzedajecie swoje "byłe" domy. Nie będą ciągnęły się wspomnienia (dobre i złe).

Wielbicielu-- dziękuję za muzykę.

Posty [ 7,281 do 7,345 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 111 112 113 114 115 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024