moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 110 111 112 113 114 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,216 do 7,280 z 15,029 ]

7,216

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry weekendowo

Obawiałam się,że bez dziecięcia w domu będę się nudzić. Co prawda, ona ma już swoje życie, nie spędza całego czasu z mamą, ale jednak trochę by mi go zajęła.
Jednak, mimo tego wciąż mam jakieś zajęcie, nie da się poleniuchować wink

Kaju-- placki były bez dodatków. Tak dawno nie jadłam,że wystarczyły mi takie prosto z patelni. Mocno doprawiłam ciasto cebulą i czosnkiem.
W Niemczech nauczyłam się jeść placki ziemniaczane z musem jabłkowym, lub wędzonym łososiem. Inna lubiana przeze mnie wersja- z gulaszem.

Witaj Wielbicielu.

Zobacz podobne tematy :
Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Witaj Wielbicielu, dziękuję smile
A więc mamy na wątku parę ekspertów od Chorwacji, Wielbiciela i Kaję.
A może by tak jakieś tematyczne spotkanie, kiedyś, gdzieś...

Dobrej nocy

Lilko, spotkanie z Wami byłoby dla mnie przyjemnością i radością smile
Mysti, witaj smile Ja lubię placki ziemniaczane z bryndzą.
Chorwacjo, bardzo tęsknię za Tobą...

7,218 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-30 22:59:12)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Kochani smile
mam ochotę cały dzisiejszy wieczór śpiewać to big_smile

ja odżywam big_smile

Dzwonił on z prośbą o odwołanie mediacji, bo przerażony jest ich kosztami tongue
Prosił, abyśmy pogadali w cztery oczy i się dogadali tongue i może by tak w ogóle wycofać sprawę z sądu tongue
Niech działa tongue

Ale co najważniejsze ta rozmowa nie wywoła we mnie żadnych emocji big_smile jakbym rozmawiała z kontrahentem smile

P.S. Symbi :* podkradłam ci pomysł i pojechałam sobie sama do Galerii na kawę (bo koleżanki uziemione małymi dziećmi) a przy okazji kupiłam sobie dwie fajne sukienki, jedną na wieczór - randkę ;P - teatr, może mole nie zeżrą ;p (wg młodego wyglądam w niej jak mała Mi ale ja się czuję super) a drugą na np sopocki deptak albo jakiś inny big_smile i jeszcze odłożyłam 4 pary mega seksownych jeansów, no ale nie kupię przecież aż tylu par ;P ale po prostu nie mogę się nacieszyć rurkami (kiedyś ich nie kupowałam bo myślałam że mam brzydkie nogi)

Choć kiedyś śpiewać bym chciała tak ;P ale już nie z nim big_smile

7,219

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ale co najważniejsze ta rozmowa nie wywoła we mnie żadnych emocji big_smile jakbym rozmawiała z kontrahentem smile

Brawo Ty!

Ja też dziś byłam na lekkich zakupach. Niestety, bardziej praktyczne zakupy, ciuchowe, ale sportowe.

Wczoraj Lilka częstowała winem, dziś ja odkręcę kranik wink

http://pics.tinypic.pl/i/00896/hyty4999z0y2.jpg

http://images.tinypic.pl/i/00896/0jhhx4fgyo7n.jpg

7,220 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-30 21:50:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Mysti smile

to ja się dosiadam z porzeczkowym ale mocnym winem domowej roboty taty mojej przyjaciółki

uczcić to należy jak należy big_smile

7,221 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-05-01 07:44:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzien dobry wsjem. Kawa juz dziala laptop niestety nie a pit zaplacic trzeba sad.
Kaja widze na fali wznoszacej. Tak trzymaj i utrzymaj.
Pytanie do dziewczyn jak to zrobic. Znam jedna dziewczyne w pracy ok 30stki. Wyglada na zakompleksioną moze z powodu silnego tradziku i tez sama mowila ze jest za chuda i nie moze przytyc. W opinii mojej i kilku chlopakow ma rewelacyjna figure, do tradziku przywyklismy i jedyne co bysmy jej radzili to zmiana fryzury ktora ma fatalna jak za komuny i z kolejnymi probami zmian jest coraz gorzej. Czy i Jak jej to powiedziec?

7,222 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2017-05-01 08:55:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Wreszcie słoneczny poranek.
Chce się żyć!

http://kulinarnapiniata.pl/wp-content/uploads/2012/11/DSC_0084.jpg


Piotr Introwertyk napisał/a:

Czy i Jak jej to powiedziec?

Piotrze---jej reakcja może być całkiem inna niż się spodziewasz. Może to odebrać jako krytykę.
Jeżeli macie baaardzo bliskie relacje, jest dla Was kumpelką, której przy piwie mozna wszystko powiedzieć, to tak. Jeśli nie, powstrzymałabym się.
Piszesz własnie,że jest zakompleksiona, może więc na takie "dobre rady" zareagować bardzo emocjonalnie. Możecie ją urazić.
Nie macie tam innej koleżanki, która mogłaby jej to po babsku szepnąć?

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tomislav Ivcic na dobry dzień!

7,224

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - Mysti ma rację smile

Ale skąd to przekonanie że ta dziewczyna jest zakompleksiona ?
Jeśli chodzi o to że marudzi że jest za szczupła to kobiety zawsze tak mają zawsze chcemy tego czego nie na mamy wink
Bądź może oczekuje po prostu potwierdzenia że tak nie jest że jest właśnie jest w sam raz hm....
Jeśli chodzi o trądzik - do niego się nie przyzwyczaja jego się leczy a już tym bardziej silny bo walka z bliznami po nim jest o wiele trudniejsza i kosztowniejsza sad
A co to oznacza fryzura jak za komuny ?????
A czemu to chcesz ją zmieniać hm ?

7,225

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Okej pomyslalem dluzej i chyba znajdzie sie pośrednicząca kobieta ktora to moze zalatwic. Kaju! O czym ty przemysliwasz! Po prostu widze ze dziewczyna  ma potencjal tylko jakos nie umie go wykorzystac. Cieszylbym sie po prostu gdyby byla czesciej usmiechnieta i zadowolona. To mi naprawde wystarczy bo lubie ja po prostu.

Slyszalem reportaz o zyciu w kilkunastoosobowych komunach w Danii- wiecie wspolna kuchnia jadalnia zwierzeta. Osobne mieszkania.  Latwosc podrzucenia dzieci pomocy w zakupach pozyczenia auta. Zalozenie tego przez osoby starsze (gadalem z moja mama) lub znajomych singli w moim wieku wydaje sie calkiem rozsadnym pomyslem na problemy samotnosci. Do tego doszla jeszcze informacja ze znajoma idzie na nauke wloskiego bo zamierza sie tam wyprowadzic ze wzgledow klimatyczno psychologicznych. To tez jest jakas mysl! Komuna w italii big_smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Garść rymów na wtorkowe popołudnie smile

Dispet

Pomimo łez
Uśmiecham się
Pomimo potknięć
Prostuję plecy
Pomimo samotnego serca
Kocham
Pomimo polityki
Jestem patriotą
Pomimo chmur
Dostrzegam Słońce
Pomimo deszczu
Czekam na tęczę
Pomimo wrażliwości
Posiadam własne zdanie
Pomimo romantyzmu
Doceniam realizm
Pomimo wszystkiego
Zawsze jestem sobą.

7,227

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziś byłem w trasie i słuchałem radia. Mnóstwo fajnych, starych kawałków i aż mnie natchnęło żeby trochę poodkurzać:
Wakacyjnie wink

Sentymentalnie wink wink

7,228

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wieczorową porą!

Piotrze, zainspirowana Twoim porannym wpisem o komunie obejrzałam duński film pod tym samym tytułem. Niezły, AiR go kiedyś polecała. Jeśli chodzi o gatunek, to dramat i ... ja go dokładnie tak odebrałam. Nie będę robić spoilerów, ale ... życie w komunie zawsze ktoś skomplikuje. wink

Snake, witaj po przerwie. Thank you for the music.

Wielbicielu, piękny wiersz.

Mysti, jakie Ty śniadania tu serwujesz. tongue

kaja, również gratuluję sukcesu.


Zastanawiam się nad wpisem na dobranoc ... A niech będzie piosenka. wink

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, ślicznie dziękuję smile
Snake, witaj!

7,230

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

u mnie pogoda paskudna sad

taka kawka z rana mi się marzy smile

https://thumbs.dreamstime.com/t/fili-anka-kawy-na-tarasie-z-dennym-widokiem-43702721.jpg

Piotr - komuna - nie sad, Italia - tak big_smile

7,231 Ostatnio edytowany przez rampampam (2017-05-04 08:13:58)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/18221928_1724031650956912_130444023848422678_n.jpg?oh=0d1c5cc1536d1a01850070ef106b51c4&oe=59BB908B

W klimacie wątku, więc nie mogłam się oprzeć wink

7,232

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak miło czytać co u Was, znów jest muzyka i wiersze, humor i kawa. smile  Czekamy jeszcze na pozostałych, aż zbudzą się z zimowego snu. smile

Ja chcę się z Wami podzielić wrażeniami z wypadu w Bieszczady. Wszystkich nas urzekły piękne krajobrazy, przesycone soczystą zielenią, przeplecione bielą kwitnących drzew i krzewów. Ja szczególnie podziwiałam bogactwo ziół i kwiatów. Widzieliśmy stado żubrów i liczne ptaki. Kosztowaliśmy regionalnych produktów jak sery, masło z czosnkiem niedźwiedzim, pyszną chałwę. Najlepsze potrawy jedliśmy w karczmie "Wilcza Jama", pyszny rosół z bażanta, pieczeń z dzika i gulasz z sarniny. Po szlakach nie wędrowaliśmy, to zostawiamy na lato, ale za to podziwialiśmy widoki jadąc bieszczadzką kolejką w otwartych wagonach. Ta podróż to również uczta duchowa, modliliśmy się w przepięknym kościółku w Zwierzyniu, piliśmy wodę z cudownego źródełka, a także podziwialiśmy obrazy malarzy bieszczadzkich w licznych galeriach. Jako pamiątkę kupiliśmy obrazy do naszego salonu, lazurowy pejzaż Kijowskiego, barwny obraz Franczaka o ciekawym tytule "Jak dziewczynka wyprowadziła konie z miasta" oraz ikonę Matki Bożej Pięknej Miłości. W ostatni dzień zwiedzaliśmy niezwykle ciekawy skansen w Sanoku, są tam chaty Bojarów, Łemków, Żydów, cerkwie, dawny zakład fryzjerski, sklep, poczta, apteka, szkoła, gabinet lekarza i wiele innych. A do tego wszystkiego piękna pogoda. Pozdrawiam.

http://turystyka.bikeboard.pl/images/galerie/slider-8rpygd_czarnorzecko-strzy_owski_park_krajobrazowy_01.jpg

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, pamiętam swoje wizyty w tych romantycznych górach smile W ramach wycieczki szkolnej wspinałem się na Tarnicę i Halicz. Spaliśmy wówczas w Wołkowyi. W 1993 roku spędzałem urlop wraz z Rodzicami w Polańczyku. Właśnie wtedy zakochaliśmy się w psach rasy rottweiler i postanowiliśmy, że kiedyś będziemy takiego mieć. Przypominam sobie sympatyczne kąpiele w Zalewie Solińskim.
Z przyjemnością pływałem , pomimo tego, iż jestem przysłowiowym zmarzluchem smile 

7,234

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam ,Ja miałem majówkę tragiczną  bo pękła mi rura doprowadzjąca wodę ze studni do domu  no i musiałem kopać  ą że była to sobota wieczór to dopiero w niedz  gdy dotarłem do pękniecia   czekało mnie  spawanie. zaspawałem  i przeczekałem do wtorku. We wtorek wymieniłem to wszystko na rury plastikowe. W Srodę odpoczywałem bo sie orobiłem gożej niż w pracy. Tera czeka mnie zasypywanie dołu ale to na sobotę zostawiam bo muszę odpocząć . Po za tym to nic nowego u mnie

7,235

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam:)
Ja miałam majówkę pracowitą, ale szczęśliwie wyrobiłam się z wszystkimi zadaniami w terminie. Całą środę odpoczywałam, tylko pogoda nie dała poprzebywać na słoneczku. Obejrzałam z dzieckiem dwa mecze z Premier League, jak nie sympatyzuję z Ronaldo, tak stwierdzam, że bramki strzelał bezbłędnie. A dzisiaj w pracy luz po końcówce kwietnia, w dodatku szefowa na urlopie, żeby tak jeszcze słońce przyświeciło, to by była pełnia szczęścia.

7,236 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-05 10:20:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Kochani smile

Wielbicielu, dochodzę do wniosku, że mamy kilka wspólnych zainteresowań jak przyroda i poezja. Pewnie mielibyśmy o czym pogadać.
Astral, wiesz że ja się Ciebie trochę bałam smile a tu proszę tak miło się nam rozmawiało. Super, że dajesz radę z poważnymi męskimi pracami.
W większości zdarzeń można znaleźć pozytywy. Ja tak myślę, że kobiety cenią i męską siłę i wrażliwość. I panowie powinni to wykorzystać, a przede wszystkim swoje pasje. Mężczyzna, który ma zainteresowania jest niezwykle ciekawy, a stąd już tylko krok do zakochania.

Symbi przesyłam Ci nieco słońca ode mnie. smile Dla mnie jest ono jak najlepszy terapeuta, wystarczy że jestem w zasięgu złotych promieni, a już czuję się szczęśliwa. Dobrze, że tu gdzie jestem słońce często mi towarzyszy, a nawet jak jadę nad nasze morze zabieram słońce ze sobą.

A teraz dla wszystkich spragnionych miłości - samospełniająca się piosenka smile

7,237

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie, mnie bardzo dobrze minął weekend w gronie rodzinnym. Niestety "w tyle głowy" mam jeszcze problem, który nie pozwala mi na totalne wyluzowanie się. Ehhh, rozwody ze zdradami, podburzającymi teściowymi i kochankami w tle. wink Masakra! Już było bardzo dobrze, a tu nastąpił u mnie przykry zwrot akcji. Nie będę jednak o tym pisać.

Wyznam Wam, iż nasz wątek jest jedynym, na którym się udzielam. Kiedyś jeszcze czytałam inne tematy, ale już nie mam siły. NIE MA WE MNIE SILNYCH EMOCJI w chwili obecnej.To chyba znak, że wewnętrznie problem mam przerobiony. Wydawało mi się, że tak jest już rok temu, jednak zajęło mi to więcej czasu. Układanka półprawd, kłamstw, zawiedzionych nadziei, trudnych emocji w końcu się ułożyła.

To doświadczenie mocno mnie zmieniło. Przyjrzałam się sobie i wiem, czemu to wszystko  służyło. Podczas naszego spotkania w Krakowie kilka razy padło sformułowanie "wyjść poza schematy". Teraz się do siebie uśmiecham, bo ... po raz trzeci powtarzam pewien znany mi bolesny schemat. Natomiast poznałam go teraz, w wieku 30plus. I wiem, z czym mam problem. Nareszcie!

Muszę sobie tylko powtarzać: To wszystko dobrze się dla mnie skończy, dobrze się ułoży.

Ale żeby nie smęcić, dorzucę coś optymistycznego - słońce jako podkład do piosenki Lilki.

http://2.bp.blogspot.com/-h1l2EIi2VGg/UOgzs7AnpoI/AAAAAAAAj6M/k2BBxOYi9fA/s1600/pejzaz+slonce+zachod+3_4609_L.jpg.gif

Astral, rury proszę ponaprawiać. W wakacje impreza u Ciebie. wink

7,238

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lila nie pierwsza mi to mówisz niewiedziać dla czego w niektórych osobach wzbudzam lęk. Za to wiele osób równiez twierdzi że ja nie boję się nikogo i niczego.Trzecia teoria to mi mówili że mam demoniczne spojrzenie lub spojrzenie szaleńca . Tak więc nie wzbudza to wemnie już sensacji smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, z pewnością mielibyśmy o czym smile
Zaczęły się matury i powinny kwitnąć kasztanowce (no właśnie nie kasztany, które reprezentują inną botaniczną historię).
Język łaciński jest dla mnie piękny i ważny z racji wspomnień rodzinnych i posiadanego wykształcenia smile Mój kochany Dziadek często cytował mi fragmenty dzieł rzymskich poetów doby starożytnej.

7,240

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

Trzecia teoria to mi mówili że mam demoniczne spojrzenie lub spojrzenie szaleńca .

A mnie przypisywano wzrok bazyliszka. big_smile

https://68.media.tumblr.com/bd44f24c3ccf3eb889ffb34258c269c1/tumblr_nh7rakD3No1rdfgw4o1_500.gif

Sami mogliście się przekonać w realu. wink

Wielbicielu , wiosna jest piękna, kwitnące kasztanowce zaś obłędne. Zawsze lubiłam te drzewa.

Czekam, aż w moim sercu rozkwitnie maj - ale taki z wzajemnością.

Lily , samospełniająca się piosenka - super sformułowanie. smile Będę wyszukiwać tylko pozytywnych na YouTube.

7,241 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-05-05 20:00:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

po za pieknymi oczami  nie dopatrzyłem się bazyliszka wink

7,242

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A co mi tam - puszczę taką płytę mimo że serce zamrożone:

7,243

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

po za pieknymi oczami  nie dopatrzyłem się bazyliszka wink

Astral, smile




A ja sobie słucham właśnie tego:

7,244

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Ja Was czytam smile ale pisać już siły nie mam sad bo właśnie uporałam się z całą stertą dorodnych szparagów big_smile -  pokroić zblanszować wysuszyć  - ale już się mrożą - aby w zimę trochę wiosny sobie w kuchni zapodać wink

Lily tak się cieszę jak Cię czytam - że gdzieś tam istnieje szczęśliwa rodzina - daje to troszkę światełka w tunelu w tym całym kłamstwie i obłudy, która mnie dotąd otaczała..... pięknie piszesz smile

7,245

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A do mnie niespodziewanie zgłosił sie zdecydowany klient na dom na wsi. No wiec w pon jestem umowiony na rozmowe z exią. Opracowalem caly scenariusz spotkania aby emocje ex nie zniweczyly osiagniecia wspolnego celu. Wiec punkt 1 spotkanie na neutralnym gruncie czyli kawiarnia. Punkt 2-zaproponowanie zeby sama podala sposob podzialu (to jest trudne wiec i tak inicjatywe przekaze mnie ale poczuje się doceniona) Punkt 3 podanie dwoch rozwiazan +spelnienie jej oczekiwania szybkiej gotowki do reki. Uff .. niestety sama matematyka to to nie jest. smile

7,246

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To bardzo dobre wiadomości, Piotr !

Jak ja Ci tego zazdroszczę!

7,247

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Piękna, wolna sobota, na razie rozkoszuję się kawką, potem idziemy do kina na "Strażników Galaktyki 2", a potem to może jakoś uda mi się zaaangażować dzieciaki w pomoc przy sprzątaniu. No i o ile pogoda dopisze, skoszę trawe, bo już bardzo wybujała.
Kaja, nie myślę w ten sposób. Ja też na początku myślałam błędnie, że bez męża nie mam rodziny, ale ktoś mi uświadomił, że moja mała rodzina nadal istnieje - są dzieci, dla których jestem mamą, moi rodzice jeszcze zyją, mam brata no i cale grono kuzynów. Wszyscy oni akceptują mnie z całym bagażem doświadczeń. Jedni są bliżej mnie, inni dalej, ale nadal są.
I wiesz, kiedy zaprowadziłam młodsze dziecko do psychologa, pani psycholog poprosiła go o narysowanie rodziny. Narysował siebie, brata, mnie czyli mamę, moją mamę i mojego tatę - powiedział, że narysowałby jeszcze wujka (mojego brata), ale brakło mu czasu.

7,248

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr, ja nie wiem, jaki ustalicie sposób podziału, ale dla mnie naturalne wydaje się być podzielenie kwoty ze sprzedaży na połowę.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, i ja lubię te drzewa smile Poza tym podziwiam dęby, brzozy, wierzby płaczące i jeszcze trochę innych gatunków....
U mnie znowu paskudny dzień majowy.

7,250

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wielbicielu, nie taki paskudny - tulipany jednak kwitną i mrozy w mojej okolicy im nie zaszkodziły. A wczoraj po południu było nawet troszeczkę słońca, syn pograł w piłkę na podwórku.
Dzień w sam raz na grę planszową przy kubku gorącej herbaty!

7,251 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-05-06 10:51:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam przy porannej kawie smile

Strasznie długo dziś spałam ale miałam dziwne sny a że po obudzeniu potrafię zasnąć i znowu śnić je kontynuując to spałam do 10 bo byłam ich ciekawa tym bardziej że ich sybolika po sprawdzeniu wydaje się opowiadać obecnej mojej sytuacji ....

Symbi - tylko że ja nie mam już żadnej rodziny oprócz syna i babci sad nie mam wspierających rodziców sad to mnie czasami bardzo smuci,  może dlatego tak się realizuję w kuchni bo jak się sama nie zrobię to nikt mi na przyklad mojej ulubionej potrawy nie zrobi  sad
Edit. Tak się gosposzę bo rekompensuję brak troskliwej matki .... takiej co by z talerzem zupy zawsze czekała .... kurde trochę się nad sobą teraz poryczałam...
Ale mam przyjaciółki takie co można naprawdę liczyć takie co mnie w noc w noc przez pół nocy wysłuchiwały takie które pamiętają o moim ważnych badaniach i pytają o wyniki lub chcą ze mną po nie pojechać takie co w mig potrafiły do mnie przyjechać jak się coś dzialo i przez pół nocy ze mną siedzieć smile to dużo bardzo dużo smile

Może dlatego też tak przeżyłam jego odejście bo był całym moim światem sad mam taki paskudny charakter ze nie widzę w świecie szarości tylko biel i czerń jak kocham to całą sobą a jak nienawidzę to należy współczuć moim wrogom ....  ja odpuszczam ale tylko pozornie - przyczajam się .... ale fakt że trudno zostać moim wrogiem smile ktoś musiałby mnie naprawdę okrutnie skrzywddziś bo z reguły wierzyłam w ludzi w dobro które do człowieka wraca ...

Piotr - życzę powodzenia smile

Ja też mam spotkanie przy tzw. neutralnej kawie ... zobaczymy co z tego wyjdzie .... moja intuicja mówi ze g....
U nas sprawą jest bardziej skomplikowana bo walczę o to co on nigdy nie wypracował i czego nigdy nie dostał i po prostu mi się nie należy

7,252

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi ma rację z tą rodziną. Kiedy się traci kogoś tak bliskiego, jak współmałżonek, którego się w dodatku kochało, poczucie straty i pustki jest wszechogarniające. Moim zdaniem to subiektywne odczucie. Nigdy nie jesteśmy sami. Jest bliższa lub dalsza rodzina, przyjaciele, net-kobiety... smile Wiadomo, że super, jeśli obok jest "bratnia dusza" płci przeciwnej, no ale ona się czasem wypisuje z naszego życia.

Ja znów w podróży. Wypiję dziś kawę z rodziną właśnie. Wyściskam siostrzenice, które mi dają wiele radości i uśmiechu. smile

Wielbicielu , ja podążam w stronę słońca, na północ. A video do piosenki, którą wystawiłeś, bardzo mi się podoba.

Słońce dla wszystkich:

https://thumbs.dreamstime.com/z/big-sun-watercolor-drawing-27497183.jpg

7,253 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-05-06 11:12:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Może dlatego też tak przeżyłam jego odejście bo był całym moim światem sad mam taki paskudny charakter ze nie widzę w świecie szarości tylko biel i czerń jak kocham to całą sobą a jak nienawidzę to należy współczuć moim wrogom (...) ale fakt że trudno zostać moim wrogiem smile ktoś musiałby mnie naprawdę okrutnie skrzywdzić, bo z reguły wierzyłam w ludzi w dobro które do człowieka wraca ...

kaju , uśmiechnęłam się do siebie, czytam o dawnej mnie. To są właśnie moje stare schematy, które muszę przepracować poprzez to bolesne doświadczenie. Nawet mi w Tarocie wyszła karmiczna karta Wieży. Totalne zburzenie i ... odbudowa od zera. A znając mściwość jm, finansowo może mnie jeszcze blokować, więc...

Trzymam kciuki za Twoje negocjacje!

7,254

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja uwierz, że jeszcze sporo dobrych chwil przed tobą. Może pomóc głośne nazywanie po imieniu tego co w danej chwili jest przyjemnością takie treningi wdzięczności. Ja na przykład jestem wdzięczna losowi za to że w tej chwili siedzę sobie wygodnie z kawką z McDonald's, kupiłam za ostatnie pieniądze książkę Cobena, za to że zapomniałam karty platniczej i w związku z tym nie wydam pieniędzy na nieprzemyslane zakupy, jest ciepło, sucho i mam dokąd wrócić

7,255

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Piotr, ja nie wiem, jaki ustalicie sposób podziału, ale dla mnie naturalne wydaje się być podzielenie kwoty ze sprzedaży na połowę.

Zgadzam sie oczywiscie.  Jednak moja byla stosuje wyceny tego co dostaje zanizone a tego co ja zawyzone stąd brak porozumienia. Nawet auta stanowily ogromny problem choc przeciez wydaje sie ze ich wycena jest najprostsza -przez eurotax lub otomoto lub gratke. Jak pisalem tylko argumenty nie wystarczają.  Tym niemniej ten dom dziala tak samo jak smutne piosenki-bardzo lubie ale przygnebia.

7,256

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

Lila nie pierwsza mi to mówisz niewiedziać dla czego w niektórych osobach wzbudzam lęk.

Zaciekawiłeś mnie Astral; wnioskuję zatem że mój wewnętrzny kompas jest niezwykle czuły, skoro działa nawet przez ekran kompa. smile

7,257

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:
Symbi napisał/a:

Piotr, ja nie wiem, jaki ustalicie sposób podziału, ale dla mnie naturalne wydaje się być podzielenie kwoty ze sprzedaży na połowę.

Zgadzam sie oczywiscie.  Jednak moja byla stosuje wyceny tego co dostaje zanizone a tego co ja zawyzone stąd brak porozumienia. Nawet auta stanowily ogromny problem choc przeciez wydaje sie ze ich wycena jest najprostsza -przez eurotax lub otomoto lub gratke. Jak pisalem tylko argumenty nie wystarczają.  Tym niemniej ten dom dziala tak samo jak smutne piosenki-bardzo lubie ale przygnebia.

A nie da się spotkać pośrodku? Jedno trochę opuści, drugie trochę doda. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale nie wiem w czym jest brak porozumienia? Ty chcesz sprzedać ten dom na wsi, a ona chce go zatrzymać i żąda spłaty? Mnie adwokat doradził, że jak są takie niepodzielne problemy majątkowe, to zawsze można darować dzieciom.

7,258

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Witam przy porannej kawie smile


Symbi - tylko że ja nie mam już żadnej rodziny oprócz syna i babci sad nie mam wspierających rodziców sad to mnie czasami bardzo smuci,  może dlatego tak się realizuję w kuchni bo jak się sama nie zrobię to nikt mi na przyklad mojej ulubionej potrawy nie zrobi  sad

Kaju, ja też nie jestem specjalnie blisko mojej mamy, ani rodzonego brata,  nigdy mama  nie była moją przyjaciółką, nigdy się jej przykładowo nie zwierzałam, nie rozmawiałam o chłopcach, a jak się (rzadko) próbowałam żalić po rozwodzie, to zaraz mnie psychologicznie pałką po głowie zdzielała, mówiąc, że ona też ma ciężkie życie (w sumie tak jest), że mam się cieszyć z tego że są zdrowe dzieci, że mam gdzie mieszkać i co jeść itd. Kaju, na pewno masz za sobą dużo ciężkich chwil i wiele niepsrawiedliwości cię spotkało, ale zapytaj sama siebie szczerze, czy już na 100% nic dobrego cię nie spotka? Przecież dobre jest to, że ogóle masz jakikolwiek majątek dorobkowy do podziału, widziałam pary, co miały do podziału tylko mikrofalę i psa, kobiety z dziećmi wracały po rozwodzie z wynajmowanego mieszkania do domu rodziców, bo nie miały się gdzie podziać. Raz nawet czytałam historię kobiety, która w hotelu wynajęła tylko jedno łóżko na spółkę z córką, bo uciekła od męża z dzieckiem tak jak stala i nie miała pieniędzy na zapłatę za cały pokój.
Reasumując, nigdy nie wiesz, czy dana sytuacja wyjdzie na dobre czy na złe. Czasem się okazuje, że to co było złe, okazuje się na dłuższą metę przysparzać nam wewnętrznej siły.
A dzisiaj przytulam wirtualnie, jak będziesz wieczorem, to się razem wirtualnie winka napijemy smile

7,259 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-05-06 18:10:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Lily tak się cieszę jak Cię czytam - że gdzieś tam istnieje szczęśliwa rodzina - daje to troszkę światełka w tunelu w tym całym kłamstwie i obłudy, która mnie dotąd otaczała..... pięknie piszesz smile

Dziękuję Kaja. smile
Ja doskonale rozumiem Twoje pragnienie posiadania pełnej rodziny. Dla mnie jest ono naturalne. I rozumiem też Symbi - to wspaniałe, że Jej rodzina zachowała jedność. Ja myślę, że w człowieku jest taka tęsknota za bliskością - byciem rozumianym, akceptowanym i kochanym tak po prostu. Myślę, że tę potrzebę bliskości mogą zaspokoić rodzice, współmałżonek, dzieci, przyjaciele, po prostu ludzie którzy potrafią bezinteresownie ofiarować siebie drugiemu.

Kim są dla mnie małżonkowie z obecnej perspektywy - to ludzie którzy ofiarowują się sobie nawzajem jako najcenniejszy dar. Ja ofiarowałam całą siebie swojemu mężowi - jemu i tylko jemu - jako dar, a On mnie uratował. I On dał mi siebie na wyłączność, a ja pokazałam Mu, że jest wart wszystkiego co w życiu najlepsze.

I kiedy myślę jak to się stało, że my przetrwaliśmy tyle ciężkich prób, to odpowiedź jest jedna - kochamy się OBOJE, a dzięki temu jest możliwy wysiłek dnia powszedniego i mozolne pokonywanie własnych słabości, wybaczanie i powstawanie na nowo.

Bycie biało-czarnym na co dzień jest ciężkie, ale ma swoje zalety, właśnie ono strzeże człowieka przed światem obłudy i kłamstwa, chroni takich jak ja i Ty. Masz serce na dłoni Kaju, jeszcze wiele osób zechce to wykorzystać, dlatego patrz na czyny ludzi których napotykasz. Są ludzie, którym słowa przychodzą łatwo, ale robią coś zupełnie innego niż mówią.

Jeszcze raz podkreślę, że jestem pod wielkim wrażeniem przemiany jaka się w Tobie dokonała. Nie wiem czy to wynik terapii opartej na hipnozie, jeśli tak to jest ona rewelacyjna. Widzę jedno, że przeszłaś na jasną stronę, odżyłaś i wreszcie pokazałaś nam jaka naprawdę jest Kaja. To dobry kierunek, nasz Krych już wcześniej przetarł nam szlak smile i do tego skuteczny bo osoba pełna dobrej energii przyciąga płeć przeciwną. wink

Dla Was Kochani - talizman smile


PS
Kaja i Piotr - życzę Wam udanych negocjacji. smile

7,260

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
Astral Shadow napisał/a:

Lila nie pierwsza mi to mówisz niewiedziać dla czego w niektórych osobach wzbudzam lęk.

Zaciekawiłeś mnie Astral; wnioskuję zatem że mój wewnętrzny kompas jest niezwykle czuły, skoro działa nawet przez ekran kompa. smile

Ludzie którzy zajmują ezoteryką twierdzą że mam bardzo wysoki potencjał energetyczny ,na chłopski rozum to ponoć mam bardzo potężny dar i u osób czułych na wysoki potencjał energetyczny może obiawiać się strachem lub lękiem wink Ile w tym prawdy nie wiadomo

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, Paula Seling słynie ze wspaniałych i wypełnionych wrażliwością teledysków smile Wyznacza w tej dziedzinie właściwe kierunki.
Lilko, przeczytałem z uwagą Twój ostatni post. Zawarłaś w nim wszystko co najważniejsze w tym temacie i dotknęłaś istoty problemu. W sposób delikatny, wyważony, a przede wszystkim mądry. Kłaniam się Ci nisko z szacunkiem smile

7,262 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-05-06 22:01:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jestem po spotkaniu które strasznie przeżyłam napisałam o tym masę akapitów ale że piszę z komórki to w diably mnie wyrzuciło i nie mogę odzyskać tego co napisałam a jeszcze poprawianie przekręceń przez słownik jest koszmarem

7,263

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

A nie da się spotkać pośrodku? Jedno trochę opuści, drugie trochę doda.

To jest właśnie moja karmiczna lekcja wypływająca z rozstania. Sztuka osiągania kompromisu, która wcale nie była kiedyś łatwa do osiągnięcia przez uparte osoby takie jak ja. Odrobina autorefleksji nie zaszkodzi. Nikt idealny się nie rodzi, do tego dojrzałam.

Jeśli zaś chodzi o kategorie czarno-białe, pewne rzeczy pozostają dla mnie niezmienne. Np. "nie zabieramy się za zajęte osoby" czy mówimy prawdę. Albo dotrzymujemy umów-stąd to całe zamieszanie u mnie ostatnio.

Astral , a ja się Ciebie nie boję. smile Ezoteryka jest dla mnie odległą dziedziną- na czym polega potencjał energetyczny?

Wielbicielu , tak właśnie odebrałam ten teledysk.

DobrzeLilka , że wróciłaś na wątek.

kaja, wierzę, że spotkanie z ex było wyczerpujące.

7,264

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hmmm więc chodzi o to że  wiekszy potencjał energetyczny u ludzi to tzw dar  lub  konsekwentny rozwój duchowy. Można mieć go od małego lub można  dążyć do uzyskania tego np mnisi z shaolin. Chodzi o to że świadomość ludzka ma kilka poziomów  , dokładnie ile nie wiem. Wyższy poziom mozna uzyskać poprzez  rozwój duchowy medytację  i chęć poznania samego siebie i kotrolowanie swojego ducha  oraz zrozumienia pojęcia " Ja i wszechświat twozymy jedność". Wyżsy potencjał energetyczny = wyższy poziom świadomości.

7,265 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-05-06 22:47:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Spotkanie mało przypominało negocjacje (poza tym że jego propozycje były takie jak w pozwie czyli dla mnie niesprawiedliwe i nie do przyjęcia)
Odbyło się co prawda w spokojnej atmosferze wszak jesteśmy obydwoje kulturalnymi ludźmi
Jednakże odbiegało od meritum, w czym on przodował - nie obyło się bez żalów i wyrzutów - a to nie tak sie pożegnałam, a to nie tak spojrzałam, a to nie tak rozmawiałam przez telefon itp itd
Niestety świadczy to o tym, że jest jeszcze w nas obydwojgu wiele emocji a temat MY nie został jeszcze zamknięty
Niestety nie da się tak łatwo wymazać z pamięci ukochaną osobę tym bardziej po tylu latach razem spędzonych na dobre i na złe (w moim przypadku więcej na złe...)
Jej znajome zmarszczki gesty zapach... to bardzo boli....
Mimo że trzymałam się jak należy spłakałam się potem okrutnie a nie płakałam od terapii czyli od paru miesięcy
I całą moją siłę diabli wzięli...
Powtarzam sobie i wokoło ze jestem silna i samodzielna oraz że nikogo do szczęścia przy moim boku nie potrzebuję
Ale co ... okazuje się że życie bez miłości jest dla mnie puste jałowe i smutne
A że miłością mojego życia był wyłącznie on to czarno to widzę...

P.S. Astral mój potencjał ezoteryczny przejawia się w moim czarnowidztwie (kiedyś nazywano to rzucaniem uroków) tzn że jak coś chlapnę sobie albo komuś jęzorem to potem się na bank sprawdza - przyjaciele mogą potwierdzić - od jakiegoś czasu jak mi się coś samo na jęzor ciśnie - bo to tak właśnie jest - jakby coś mi kazało to powiedzieć - mam nakaz trzymać jęzor za zębami)

Edit:
Symbi Lily Mag dziękuję za dobre słowa smile
Tylko niektórzy za szybą, która mnie otacza potrafią dostrzec to, co jest we mnie dobrego, to że kocham bezgranicznie i dla przyjaciela jestem w stanie zrobić wiele rzeczy.....
że moją jedną z głównych zasad życia jest primum non nocere...

A to przeciwieństwo mojego byłego i takiego teraz bym chciała spotkać na swojej drodze i się zakochać ... bo już się na filmie podkochuję wink

http://samequizy.pl/wp-content/uploads/2016/09/filing_images_54f07be88b47.jpeg

7,266

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Astral , I see co masz na myśli. smile Dziś stukam na tablecie, to będzie krótko, nie rozwinę wypowiedzi, ale temat chętnie podejmę, bo jest ciekawy.

kaju, jeśli spędziło się tyle lat razem, to nie dziwi mnie Twoja reakcja. Formalny rozwód nie zawsze jest zsynchronizowany z emocjonalnym. Pamiętaj, że płacz nie jest oznaką słabości. On przynosi oczyszczenie i ukojenie.

7,267

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No proszę  Kaju  masz możliwość by się rozwinąć i kontrolować to  oraz zmienić biegunowość  czyli czynić dobro  to tak po krótce smile

7,268 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-05-06 22:56:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

To jest bardzo kojąca piosenka. Marzy mi się odpoczynek w takim miejscu. Jest bajkowe.


BTW, dziś byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w sprawie pracy. Chcę zmienić miejsce zamieszkania i od pracy zaczynam. Warunki do pracy super, rekruter stwierdził, że będę pasować do zespołu, po czym przeszliśmy do kwestii finansowych i mnie załamał. 1/3 kasy mniej niż w chwili obecnej. Ehhh, kocham cię Polsko. hmm Obiecałam, że wrócę, będę negocjować wynagrodzenie. Zobaczymy, może się uda. Moje życie po rozwodzie ma być cudowne, nie nędzne wink

EDIT

kaja , to zmieniaj tę biegunowość jak Ci radzi Astral i rzucaj dobre czary, bo mi się ten pan też podoba. wink

7,269 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-05-06 22:58:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, Astral - właśnie zaczynam smile takiego zamawiam na swojej drodze ukochanego - jak już wiem jak będzie wyglądał to go szybciej dostrzegę - teraz zaczynam pracować nad jego DOBRYMI cechami charakteru - to takie małe zaklinanie rzeczywistości;) zobaczymy na ile się spełni - w mojej pracy jest taki jeden (nawet bardzo podobny) - ale czy to ten?

7,270

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zanim powiem dobranoc Wszystkim (jutro wcześnie wstaję i jadę przez pół Polski), postawię karty, aby wzmocnić rytuał miłosny kai dla nas wszystkich:

http://www.spellsandmagic.com/free_love_spells.jpg

7,271

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

kaja trzymam za ciebie kciuki niech Bogowie ci sprzyjają  wink

7,272

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag słodkich snów  smile

7,273

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję, wzajemnie. smile

7,274

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

big_smile no to zaczynam wink

http://myapple.pl/uploads/image/file/b/3/6/big_fc4242ad-52d5-405b-b648-a75bafec8b36.jpg

7,275 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-05-06 23:35:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

więc ci co wiedzą ogarną o co chodzi w tym:
We are a circle
Within a circle
With no beginning
And never ending.

7,276 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-05-06 23:47:03)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To jest piękne ach ....

Give ma again all that was there,
Give me the sun that shone,
Give me the eyes, give me the soul,
Give me the lad that's gone.

7,277

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

potwierdzm "że jest zajebiste" smile

7,278

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dostałam 39 stopni temp i mam mega dreszcze trzęsie mną tak że nie mogę zasnąć - nieźle wpłynęło na mnie to spotkanie - zawsze jak się zdenerwuję to dostaję 37 stopni temp ale żeby od razu 39?

7,279

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

[pwinnaś podejść do tego spotkania na chłodno ,wiem ,wiem łatwe to niejest ale trzeba sie zdystansować

7,280 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-05-07 09:18:11)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!
Jaka dzisiaj piękna niedziela! Słoneczko na pewno gdzieś jest, niestety nie u mnie, ale za to zieleń za oknem jest wszechogarniająca. Zaraz idę rosołek wstawiać, dziś na indyku. A na razie kawka.
Kaju, najważniejsze, że przeżyłaś to spotkanie, ciężko bo ciężko, ale jednak przeżyłaś. Rozwód przebiega w kilku etapach, nie kończy się rozprawą sądową, ja ostatecznie podzieliłam majątek dwa lata po rozwodzie sądowym, a doła porozwodowego związanego z utraconym poczuciem wartości miałam jeszcze dłużej. Odbudowałam jednak  to poczucie wartości. A dół jakoś z czasem znikł. Też mnie przytłaczało na początku życie w pojedynkę, ta odpowiedzialność za każdą decyzję; a dziś nie wyobrażam sobie, że miałabym żyć w parze. Jak z kimś dawno temu na próbę zamieszkałam, to po dwóch tygodniach miałam dosyć. Po dwóch miesiącach poprosiłam go, żeby się wyprowadził. Może to kwestia tego, że ja się ze sobą nie nudzę, może kwestia osobowości, może tego, że nie potrzebuję drugiej osoby,  której oczach miałabym oglądać swoje odbicie, a może też zdroworozsądkowe myślenie, że każdy facet w moim życiu będzie obcym elementem w życiu moich dzieci.
Znalazłam na powrót sens życia i nie jest nim bycie z drugą osobą. Dopiero teraz, kiedy wydaje mi się, że wreszcie dojrzałam do związku, ja tego związku nie potrzebuję. Ale zdaję sobie sprawę, że ja tak mam, a inna osoba już niekoniecznie. Kaju, głowa do góry. A czy były mąż zna Twoją propozycję podzialu majątku?

Posty [ 7,216 do 7,280 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 110 111 112 113 114 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024