moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 109 110 111 112 113 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,151 do 7,215 z 15,029 ]

7,151

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti bywasz w moim mieście smile to super smile
Jak byś chciała pogadać to dawaj znać smile

Zobacz podobne tematy :

7,152

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Życzę, super udanego spotkania smile
Bardzo żałuję,że tym razem nie mogę pojechać,troszkę u mnie się pokićkało, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło......(podobno) wink
Z mojej strony, mogę tylko napisać,że bardzo miło wspominam nasze spotkanie i mam nadzieję na ponowne w innym terminie.
ps Kaju, ja tez bywam w Twoim mieście  wink
Miłego dnia !!!

7,153 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-22 11:41:59)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - mam Ci przypomnieć jakie kłopoty miał Clive jak poznał Jennifer w filmie Wykolejony wink

Alika też bywasz smile i jeszcze Cię nie poznałam sad

No dobra to kto będzie na pewno i kto już jest bo boję się że jak już odważę się wsiąść do tego pociągu to będę sama opychała się obwarzankami na rynku sad

7,154

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kupiłam bilety big_smile
Mam nadzieję że mówimy o jutrzejszej niedzieli smile
Będę na 8.12 na dworcu Kraków Główny kompletnie nie będę wiedziała gdzie jestem i gdzie mam iść zawsze byłam z kimś samochodem yikes

Piotr weź ten polar wink

Gdzie mamy się spotkać i jak się rozpoznamy?
Mag czy mam ci też jak Piotr przesłać telefon na pocztę?

7,155

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja juz jestem. Tylko ze zasieg w ojcowie beznadziejny wiec to pewnie ostatni post.  Kaja-dobrze ze sie  zdecydowalas bo ktos musi ciagnac gadkę z Ajsii. Na mnie chyba nie liczycie? Vide -nick smile .

7,156 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-22 18:42:56)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Matko jedyna a jak się rozpoznamy i gdzie ja mam stać konkretnie?????

Mag Mysti Piotr Astral opiszcie się jakoś

Mag wyślę Ci telefon na pocztę smile
Wasze też fajnie byłoby mieć bo zaczynam panikować że się zgubię :0

Ja będę w beżowej w krótkiej kurtce obszytej krociutkim futerkiem średnioniebieskich jeansach szaliku burberry oraz wyglansowanych kasztanowych oficerkach z wściekłe różową parasolką big_smile

7,157

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju-- Przyjeżdżasz pociągiem?
Ja przyjeżdżam busem. Będę około 10 (+/- kilka minut) przy wejściu z dworca autobusowego do galerii.
Nie wiem jeszcze jak będę ubrana, okaże się rano. Blond włosy do ramion zostają bez zmian smile Podejrzewam,że koralowa parasolka będzie niezbędna smile

Jeśli chcesz, możesz mi też wysłać nr na pocztę.

7,158

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti już wysyłam nr telefonu jak dostaniesz odeslij mi sygnał smile

Ja wysiadam z pociągu na dworcu Kraków Główny po 8 rano
Czy dworzec PKP jest koło tego waszego PKS?

Ja nieduża blondynka 50 kg wagi włosy proste do ramion smile

7,159

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

big_smile big_smile   Kaju i Mysti , tak sobie Was czytam dziewczyny i śmieję się sama do siebie.  big_smile
Sorry,  ale nie mogłam się powstrzymać , musiałam to napisać wink

Troszkę Wam zazdraszczam tego spotkania .....  sad

ps.Kaju, jak juz pojadę i wrocę z De , to na pewno wpadnę do Wawy i jak bedziesz chciała to wypijemy kawkę wink

7,160

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ali no pewnie że będę chciała big_smile

7,161

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ali no pewnie że będę chciała big_smile


To super smile

Pozdrowionka i słonecznej pogody zyczę, bo towarzystwo będziesz miała superowe  wink smile

7,162

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wszystkich serdecznie!

Właśnie wróciłam z Krakowa- jest znośnie. Kawę może i wypijemy na świeżym powietrzu, ale lunch / obiad, to w lokalu.

Po kolei:

Ja znam Mysti , Mysti mnie. wink Spotykamy się w tym samym miejscu, gdzie ostatnio.

Z Astralem mamy umówiony znak rozpoznawczy. wink

Piotrze , proponuję, abyś czekał przed wejściem głównym do Galerii od strony starego dworca PKP. Dam Ci sygnał, że jesteśmy i Cię zgarniemy idąc na Stare Miasto.

Kaja , pomysł z parasolką jest super. smile Ponieważ przyjedziesz pierwsza, proponuję abyś spokojnie sobie poczekała na nas na Dworcu PKP - tam jest McCafe i kilka innych knajpek. Numer do Ciebie zapisałam, zaraz Ci wyślę sms, będziesz miała mój. Z Dworca PKP jest dokładnie kilka metrów na PKS. Zobaczysz bez problemu busy przez oszklone drzwi. To jest to miejsce, gdzie będziemy.

Alika , łączysz się z nami duchowo. wink

Ja przyjadę samochodem i będę o 10:00 w umówionym miejscu.


BTW, Piotrze , ależ ja też jestem introwertykiem. W głębi serca jestem bardzo nieśmiała. big_smile


Acha, i będzie n i e s p o d z i a n k a. smile

7,163 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-22 20:36:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzizas co za operacja logistyczna! To jest jeszcze  stary i nowy dworzec pkp??  Szukajcie mnie zatem. Bede stał z czerwona różą w zębach. ....no bo nie mozna bylo sie spotkac pod adresem gdzie doprowadzi nawigacja. To byloby za proste big_smile
Edit -jakas sugestia gdzie zaparkowac najlepiej za darmoche?

7,164 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-04-22 20:45:38)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Niestety, korzystam wyłącznie z płatnych. smile Możemy się umówić w Rynku jakieś pół godziny później, jak wolisz.

Znajdziemy się wszyscy, no worries.

7,165

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cała Mag big_smile

7,166

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hawk!

Bardzo dziękuję za udane spotkanie. Ja mam niedosyt. Proponuję powtórkę.

Pozdrawiam serdecznie ... już z domu. smile

A to tak na pamiątkę. Rozpoznajecie? wink

http://www.impreza.krakow.pl/party/photos/abf65f24e6451cdc1297f89305ef2f69.jpg

7,167 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-04-23 20:46:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

no pewnie  , było bardzo pozytywnie i równiez  mam niedosyt . Wkońcu poznaliście Wodza na żywo  hyhyhyh. Musimy to tpowtórzyć tyle że  w sobotę i bedzie gorączka sobotniej nocy
big_smile

7,168

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hawk!

Ja również dziękuję za super spotkanie i naładowanie baterii pozytywną energią smile

http://silverreflection.tripod.com/sitebuildercontent/sitebuilderpictures/moon.gif

7,169

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hawk!
I ja melduję się już z domu.

Dziękuję za miłe towarzystwo.

Kaja i Piotr pewnie jeszcze w drodze...


http://img3.dmty.pl//uploads/201102/1298564393_by_aleksemt_600.jpg

7,170

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I ja sie melduję z Torunia i dziekuje za spotkanie . Tak sobie myslalem ze w sumie to dosc dobrze sie znamy bo zadne z Was mnie nie zaskoczylo swoim charakterem. Moze co do Mysti mam watpliwosci bo siedziała cicho jak trusia. Zycze wam porozwiazywania swoich problemow i obrania kursu na nowe jutro. Howgh powiedzialem.

7,171

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

co do Mysti mam watpliwosci bo siedziała cicho jak trusia.

Hmmm...nie sądzę, bym odzywała się mniej niż np. Ty  roll  wink


Po wczorajszym obżarstwie (ja po naszym spotkaniu "zaliczyłam" jeszcze jedną kafejkę wink  )  dziś obowiązkowy koktajl oczyszczający wink

http://p4.sexymamy.pl/e34db34e6f9d1f34c45b701cd32d1263.jpg

7,172

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

wracając słyszę jeszcze na A4 taki kawałek :

przypadek ???    smile

7,173

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej smile

A ja mam dziś nie-cudowny dzień. Nie pojadę na wakacje tam, gdzie planowałam. Wycieczka chodliwa, to i szybko miejsca się sprzedały. W tym roku odpuszczam zatem wyjazd zagraniczny. Ehhhh! Ciąg złych decyzji podjętych pod wpływem emocji. Zafunduję sobie wypoczynek w innym miejscu. No i jeszcze będzie impreza w wakacje u Johnny'ego Hawk.

Wiem, że nasz wątek jest podczytywany. Może się nawet niektórzy irytują, że inni mają cudowne życie. wink Moje jest normalne, stwierdzam. Teraz przyszedł dołek, ale wyjdę z niego. Usłyszałam ostatnio, że moi najbliżsi o mnie walczą. I to nie puste słowa. To realne wsparcie i poświęcenie. Aż się wzruszyłam, jak to usłyszałam.

Jutro wyjeżdżam służbowo na kilka dni. Nie chce mi się jechać jak nie wiem co. Doświadczam spadku energii życiowej.

Potrzebuję doładowania:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d0/Steckdose.jpg/250px-Steckdose.jpg

7,174 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-24 18:03:31)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hawk!

Ja też dziękuję wszystkim za miło spędzony czas smile

Mag jedzonko było pyszne smile
Okazuje się że w moim mieście też jest knajpka Sioux
Musze tam zabrać moich przyjaciół smile

Mam nadzieję że nie zamęczyłam nikogo swoim gadulstwem sad ech a miałam być dystyngowana i nikogo nie męczyć swym gadaniem wink a uwierzycie że jak tak gadam tylko w grupie znajomych tongue z którymi się dobrze czuję - były miał czasami pretensje że z nim nie pogadam tylko jestem w tzw. "swoim świecie" cokolwiek to miało to znaczyć yikes

Faktycznie obraz Was zbudowany na podstawie wypowiedzi na forum zbiegł się pozytywnie z oczekiwaniami smile
A muszę się przyznać że Piotr stanowił dla mnie charakterologiczną zagadkę - a okazał się na miejscu facetem smile Piotr nie gniewasz się smile

Ja byłam w domu na 11 i jeszcze do tej pory na oczy nie widzę a jeszcze jestem w pracy bo odpracowuję dzisiejszego dentystę bo ja wczoraj ze stanem zapalnym byłam sad (szóstka do leczenia kanałowego a już była przeleczona ale trzeba jeszcze raz a że każdy ząb jest na wagę złota - tym bardziej w "moim wieku" więc trudno)

Ale że nic w przyrodzie nie ginie smile muszę się pochwalić że mnie dzisiaj szefostwo finansowo wyróżniło za jakby to napisać wyjątkowo indywidualny wkład w pracę - fajnie smile czyżby nastał dla mnie teraz czas z tzw. górki smile bo ostatnio to miałam nieźle pod górę i nawet nie wiatr ale sztorm  w oczy

Cieszę się że Was poznałam smile

P.S Mag ale do Very Big City możesz wpaść mimo że nie wylatujesz teraz z Chopina bo przecież lepiej poznać miasto zawczasu i nie tylko big_smile
a teraz chociaż przesyłam Ci naładowane akumulatory big_smile aby Ci pozytywny nastrój podładować big_smile

https://ae01.alicdn.com/kf/HTB14WUbOXXXXXb3XpXXq6xXFXXXW/Gor%C4%85cy-Sprzedawanie-Godzin%C4%99-SUPER-SZYBKA-LCD-AA-AAA-Sieciowe-%C5%81adowarka-baterii-NiMh-Lub-Nicd-UE-Pod%C5%82%C4%85cz.jpg

7,175

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

kaju, dziękuję za baterie smile i zaproszenie do stolicy. Ja będę w jakiś weekend na pewno, już bez względu na wylot, - może koleżanka Alika da się wtedy ściągnąć na kawę? smile

No i gratuluję wyróżnienia w pracy!

Mnie też po południu spotkała miła niespodzianka. Biuro zwróciło mi 100% zaliczki, choć w umowie mam napisane, że potrącają 80%. Tak więc ... cóż, czekać na ten rozwód i resztę niespodzianek od losu.

7,176

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Z cyklu mądrości Astrala "Koniec jednego to początek drugiego, nie ma granic możliwości, przynajmniej natura nie zna takich" - Miecz przeznaczenia

"Nektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoja cenę. To nie prawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej taskie rzeczy poznać po tym że, raz utarcone, są utracone na zawsze. - Chrzest ognia

7,177 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-24 20:27:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie wypalily inne wyjazdy? Bory Tucholskie niezmiennie zapraszają....nocleg gratis wikt kto co kupi to ma. Wino marki "wino" ze sklepu wiejskiego ,gitara i spiew w moim wykonaniu. Kobiet na razie brak wiec śmiało  mozecie wypelnic te lukę przynajmniej nikt krzywo nie patrzy. A! I grill swiezo kupilem na wieksza ilosc osob!

Kaja a ty co? Nie wierzylas w moją płeć?

Edit. Grupa o ktorej mowilem to mustgo wyjazdy na fb znajdziecie. Agnieszka jest bardzo pozytywnie nakręcona.

7,178 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-24 20:43:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wieczorową porą smile

Piotr absolutnie co do twojej sex nie miałam wątpliwości chodziło mi o twoją osobowość wink

Ach chyba rozwodnicy wyczuwają się astralnie wink dzisiaj sobie pogadałam o wpływie rozwodu na nasze życie z moim dentystą (żeby nie było sam zaczął bo ja gadać za bardzo nie mogłam) no i zagadka się rozwiązała dlaczego tak ostatnio schudł - zastanawiałyśmy się z kumpelą czemu chłopina tak zmizerniał i wyszło że rozwód sad
No i facet do wzięcia wink ustawił mi wizyty co tydzień hm .... i mam bezwzględnie i absolutnie mam dzwonić jakby się coś działo hm....

7,179 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-24 20:58:40)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr oni mają stronę mustgo.pl tak?

Byłeś gdzieś z nimi?

Ale fajna rzecz dla takich samotnych zwierzaków jak ja smile co z jednymi znajomymi nie pojadą już bo jako samotna kobieta jestem persona non grata no bo przecież jeszcze męża odbiję wink
a inni znajomi mają małe dzieci na co ja się znowu nie piszę bo mnie już maluchy na dłuższą metę męczą sad

No a w sumie Ty masz dużą chałupę w ładnej okolicy to i mógłbyś zorganizować jakieś ognisko smile

Jakby co ja mam gitarę i zwykłą i elektryczną no i najważniejsze. ..... piłę spalinową ..... zatankowaną wink
Tylko od razu zaznaczam - śpiewać kompletnie nie potrafię .... okropnie wyję wink

7,180

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mustgo nie musto smile bylem z Agnieszka raz i bylo fajnie. Wtedy jeszcze pracowala nie na swoim wiec wyjazd byl wylacznie singlowy co mnie troszke mierziło bo wiesz -wisi nad wszystkim temat jak kogos poznac. A moze to byly tylko moje odczucia?
A dentysta -mialabys za darmo zeby big_smile

7,181

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

podryw na dętystę wink

7,182

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Niestety ja chodze do dentysty faceta chlip chlip...

7,183

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrek koncecpja oniska u ciebie całkiem spoko tylko trza termin pasujący wszystk ustawić i "Go on"

7,184 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-24 21:32:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

mustgo.pl dokładnie słownik przekręcił hmm

Wyjazd singlowy że niby same single z ciśnieniem na parowanie się eeee to rzeczywiście nie za fajnie hmm

Zębów za free mieć nie muszę bo mam wszystkie swoje tongue a i na parowanie ochoty za bardzo nie mam bo odkrywam uroki samotnego życia smile tak też są big_smile
ale rzeczywiście on jakiś taki wylewny się zrobił hmm i taniej mnie liczy hmm

7,185

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mój singielski kalendarz imprez zaczyna zapełniać się interesującymi propozycjami: Warszawa, Astral's House, Bory Tucholskie...

Najtrudniejszy pierwszy krok. smile A ten już za nami.


Dobranoc Wszystkim!

7,186

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Dzisiaj właśnie się dowiedziałam że ..... z pierwszą miłością jest tak jak z pierwszym naleśnikiem - z reguły nigdy się nie udaje big_smile

7,187

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja--znam trochę inną opinię na temat pierwszego naleśnika wink

http://www.temysli.pl/upload/images/medium/2015/10/Z_mezem_jest_jak_z_nalesnikiem_2015-10-11_13-58-50.jpg

7,188

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti big_smile
dobre dobre coraz bardziej się z tym zgadzam big_smile
tylko szkoda że ja głupia na to nie wpadłam 13 lat temu ;/
tylko próbowałam scalać do kupy a i tak sie rozp...... faktycznie

7,189 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-26 07:58:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Jeszcze spodobało mi się pewne powiedzenie:

Nie marnuj sił na zemstę
usiądź spokojnie nad brzegiem rzeki
i poczekaj .... aż ciało wroga samo spłynie z jej nurtem big_smile

7,190

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wszystkich! smile

2 -gi dzień wyjazdu służbowego. Jestem poza domem i oderwałam myśli od spraw sądowych. Spędzam ten czas w górach. Widoki cudne, pomimo chmur, ale z chodzenia po górach nic nie będzie- leje jak z cebra. Zawiodłam się okrutnie, bo nastawiłam się na wędrówkę, a tu nici.

Cudowne jest to, że nie muszę gotować obiadów przez te 4 dni.

Zakwaterowanie mamy w domku typu lux, koleżanki-wspołlokatorki super, ale ogrzewanie mają tu do niczego. Dobrze, że mam polar, grubą kurtkę i kurtkę przeciwdeszczową. Brrr!

Ostatnio napisałam na wątku, że mogę się już zakochać. Dziś to muszę tak:

http://s8.flog.pl/media/foto/6596544_ciagle-pada-d-.jpg

Co u Was?

7,191

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Ja mam dziś swoje małe święto. wink I z tej okazji przesyłam dla Was Kochani pełną pozytywnej energii muzę. smile

Jakże piękne i prawdziwe są słowa tej piosenki...

7,192 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-26 18:50:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili no to uściski i buziaki z okazji Twojego małego święta :*

U mnie też leje i leje i leje
Wczoraj wskoczyłam w cienką kurtkę i mokasyny a dzisiaj znów w zimową i kozaki hmm

Mag fajne masz te wyjazdy smile

Mnie czeka służbowy wyjazd jeden w maju a drugi w czerwcu co prawda tylko nad jezioro w głuchym lesie ale w doborowym towarzystwie big_smile

A ja dzisiaj przeglądałam oferty noclegowe nad naszym morzem na lato i się zniechęciłam sad
Nocleg musi być w jakimś standardzie bo coś musi mi samotność rekompensować i w uroczej okolicy sad
Ale wtedy ceny zwalają z nóg sad
Wychodzi cenowo jakiś fajny last minute nad cieeeeepłym morzem a że ja utożsamiam wypoczynek ze słońcem i przede wszystkim pływaniem.....
Także eh..... znowu przesiedzę urlop w chałupie w listopadzie jak w zeszłym roku sad chociaż mi słońce włókien kolagenowych nie podniszczy wink

P.S. odkryłam prozac bez recepty to Ashwagandha naprawdę działa big_smile znacie ?

7,193 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-26 19:22:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A u mnie pogoda dzis zupelnie dobra. Jestem zadowolony bo sprzedalem ów uszkodzony samochód a co z mysli to z serca.  W wakacje to korzystam z tego ze moge wziac urlop w prawie kazdej chwili wiec czekam na okno pogodowe w prognozach i startuje autem. Noclegi zawsze sie jakies znajdą lub wrzucam namiot dla bezpieczenstwa. Wymagan nie mam zadnych oprocz znosnej czystosci. W kraju to bym chetnie jakies gorki zaliczyl o ktorych byla tu mowa a  z wylotow to Gruzja mi sie kolacze po glowie. Lezenie na plazy nie wchodzi w rachube ;p

7,194 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-26 19:49:08)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - czemu wszyscy myślą że ja plackiem na plaży leżę hmm w życiu hmm po tylu wyjazdach ku słońcu to ja bym była pomarszczona jak suszone jabłuszko tongue

Ja więcej jestem pod wodą smile bo pływam pływam pływam ale też łażę po okolicy poznaję ludzi i rozkoszuję się lokalną kuchnią (często w wersji samodzielnej jako zwieńczenie buszowania po lokalnych targach) oraz winnicami tongue oj już zaczynam tęsknić big_smile

A góry to bym z chęcią odczarowała smile tak jak odczarowałam Kraków big_smile już mi się nie będzie kojarzył tylko z byłym ale i z Wami big_smile

Strasznie żałuję że wtedy z przyjaciółką nie pojechałam do tego Zakopanego ale byłam wtedy jeszcze mokrą plamą hmm

Hm Gruzja ma pyszne jedzonko big_smile i mnie tam jeszcze nie było wink

Ale moim największym wakacyjnym marzeniem jest ja jacht i Adriatyk smile no i może jeszcze jakiś na tym jachcie kiper big_smile

7,195 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-04-26 21:06:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

widzę same wakacyjne plany ,ja mam jeden plan nim jest woodstock a tak to nic . muszę się sprzeżyć z budową  by wkońcu to zakończyć . POgoda dziś była u mnie ok   ale już zaczeło kropić . Co do szukania "miłości " to mam w obecnej chwili że tak brzydko powiem : wyjebane , moje serce  dosłownie stwardniało w kamień. Oczy wiście nie zakładam  tak bedzie na stałe , może którejś uda się go skruszyć . Pożyjemy zobaczymy . A wam jeszcze raz dzieki za mega pozytywne  spotkanie

7,196

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moze nie wszyscy  tylko ja? Chyba mam takie doświadczenie  zyciowe z poprzedniego zycia ze plaza=lezenie. Tym bardziej ze temp wody w baltyku nigdy nie rozpieszczala a tylko w sumie nad nasze jezdzilismy. Raz tylko byl egipt i nurkowanie-rewelka smile

7,197 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-26 22:39:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Astral - jeśli chodzi o miłość, to ja ma taki pogląd, że "co komu przeznaczone to na drodze rozkraczone" big_smile

Nie martw się smile jeśli gdzieś Ci jest jakaś przeznaczona, to na pewno na nią wpadniesz i to w najmniej dla Ciebie oczekiwanym momencie smile

Wydaje mi się, że nic nie dzieje się bez przyczyny

Ja od odejścia byłego przeżyłam naprawdę wiele fajnych chwil i poznałam wielu fajnych ludzi, których bym nie doświadczyła i nie spotkała gdybym z nim była

Może twoje spojrzenie zależne jest ot twojego młodego wieku i posiadania małych dzieci, za które sam się czujesz odpowiedzialny?

Ja też bałam się panicznie być sama kilkanaście lat temu, stąd moje być może wtedy błędne decyzje..., a może one były konieczne bym była tam gdzie jestem....

Może to głupie i możecie się ze mnie śmiać, ale ja czuję na plecach jego oddech, tylko nie wiem kim, jest kiedy go spotkam i gdzie....

I mimo że usilnie chciałabym byś sama i niezależna, to coś mi mówi że nie będę..., więc rozkoszuję się teraz właśnie mą samotnością smile


Piotr - przypomniałeś mi, że nasze polskie morze odpada, bo pływanie w nim doprowadzało mnie do stanu hipotermii sad

A czemu wszyscy - bo wszyscy na moje zachwyty np Chorwacją krzywili się - ee leżenie plackiem na plaży - nuda
- a nie wiedzieli że np Chorwacja to nie tylko plaża i woda
- ale również np przepiękny masyw górski Biokovo, urocze miasteczka, perełki architektury, cuda natury oraz przepyszne jedzenie i wino oraz serdeczni ludzie

Nurkowanie hm no nie wytrzymam i zaszpanuję - ja pierwszy raz zeszłam na 15 metrów big_smile kocham być pod wodą - wtedy czas się dla mnie zatrzymuje big_smile

Ja na pewno w poprzednim wcieleniu byłam upiorną syreną wciągającą mężczyzn w głębię ..... i tak mi pozostało wink

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/63/7c/97/637c974be27b6b72c3021af6e1d7774a.jpg

i widzę tu lekkie podobieństwo - jakby tak wziąść pod uwagę mój apetyt i to, że balejaż w morskich głębinach odpada wink

7,198

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór!

Lily , spełnienia marzeń!

Dziś krótko- bardzo miło spędzam czas, choć jestem tak naprawdę w pracy. Udało mi się wybrać na 2- godzinny spacer, od razu lepiej się czuję. No i ogrzewanie naprawili - to od razu cieplej na duszy.

Wspaniale tak oderwać się od wszystkiego. Dobrze, że teraz odejdzie mi palenie w piecu, będę częściej wychodzić z domu. Mam już propozycję wspólnego wyjścia- będę się ukulturalniać z koleżankami.

Znam stan skamieniałego serca . Takowy mi się dawniej częściej zdarzał pod wpływem cierpienia.


Ja musiałam zmienić plany wakacyjne, jak wiecie. Dzisiejszego wieczoru nie planuję nic. smile Cieszę się wieczorem bez rozmyślań, ciepłem w domku i babskim spotkaniem.

Dobranoc Wszystkim!

7,199

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Mam problem z wejściem na netki, więc rzadziej bywam.
Podczytuję Was i cieszę się,że dobrze u Was.

Lily-- mam nadzieję,że małe święto przerodziło się w duze świętowanie wink

Mag-- ja wczoraj ukulturalniałam się i uczestniczyłam w babskim spotkaniu.
Jeśli pogoda nie pokrzyżuje mi planów, to i weekend bedzie przyjemnie spędzony.

Piotrze-- w zeszłym roku byłam pierwszy raz od 20 lat nad polskim morzem. Mimo pogody (upały) na plażowaniu spędziłam jeden dzień, reszta to ruch, zwiedzanie.

Gruzja.....też mnie kusi...
Może kolejny wspólny wypad po domówce u Astrala, ognisku u Piotra...?

http://st.depositphotos.com/1273995/3602/i/950/depositphotos_36025381-stock-photo-healthy-breakfast-with-coffee-in.jpg

7,200 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2017-04-27 08:53:56)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Dziewczyny smile

Mystique71 napisał/a:

Gruzja.....też mnie kusi...
Może kolejny wspólny wypad po domówce u Astrala, ognisku u Piotra...?

a tymczasem zabieram Was tutaj... smile

7,201

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

a ja mam mediacje po tym dłuższym weekendzie wrrr.....

7,202

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

A co tu tak cicho? Czyżby Wszyscy rozpoczęli już długi weekend? smile
Jakie macie plany Kochani?
Kaja musisz porządnie wypocząć, aby mieć jasny umysł i spokojną głowę do mediacji.
Meg jak wrażenia po wyjeździe?
Ja wybieram się niedługo z rodziną w Bieszczady, a tymczasem odwiedziłam dziś fryzjera i mam taką oto fryzurę

http://polki.pl/work/privateimages/sources/we-dwoje/files/Image/galerie/30709/galeria_we_dwoje_7.jpg

7,203 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-28 23:01:38)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Lily super fryzurka smile kolor też wzmocniłaś?
Ja muszę się wybrać do fryzjera, tylko nie wiem, czy farba i refleksy, czy baleyage hm....

Mi już mi się niedobrze robi, że będę musiała z nim twarzą w twarz siedzieć hmm
Trudno mi sobie wyobrazić dojście z nim do jakiegokolwiek porozumienia
Boję się, że wywalę kupę kasy w błoto, a i tak nic z tego nie będzie - tu pewnie niektórzy by sie oburzyli - po co sie tak szarpać - przecież każdemu z nas należy sie po połowie - otóź nie nie - należy się - inaczej umawialiśmy się przez te wszystkie lata - nie tak miało być ..... - nie po to ja się tak szarpałam ....
Jedyne co mam nadzieję, że przy mediatorce on będzie się powstrzymywał od podnoszenia głosu, przerywania i obrażania
Stosuje te swoje psychologiczne zagrywki, zapominając że ja jestem z nimi bardzo dobrze obeznana
Cieszę się jedynie, że już inaczej na niego patrzę smile że już nie tęsknię za nim - że za nic w świecie nie chciałabym teraz z nim być smile
Niedobrze, że dzień wcześniej mam w pracy ciężkie negocjacje - będę jak wypluta sad

Cały ten tydzień miałam zabiegany - lekarz - dentysta - prawnik - odsypianie dwóch zarwanych nocy - tak tak już nie jest tak łatwo wink ale nie żałuję smile
Teraz przyszedł długi weekend i d.... smutno jakoś
Cóż pozostaje dobra książka lub film, mam ochotę na "The fall" - ogląda ktoś ?
Ze swojej strony polecam serial Broadchurch smile lubię kino angielskie

Ja nawet się cieszę, że pogoda teraz będzie taka pod psem - spokojnie posiedzę sobie w domu hmm przepraszam smile niektórzy by pewnie woleli słoneczko i 20 stopni ciepła
Podobno całe lato ma być takie byle jakie - łatwiej mi będzie przesiedzieć weekendy w mieście - brak samochodu jak na razie równa się brak niezależności i mobilności sad

A w planach to ja mam z szaleństw weekendowych schabowe z młodą kapustą z koperkiem hmm a i ciasto z rabarbarem

7,204

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ach dzisiejszy dzien przejdzie do historii. Corka skonczyla liceum. Byla impreza gratulacje kwiaty lzy radosci i smutku choc innego rodzaju niz myslicie. Potem uroczysty obiad w restauracji ktora jak sie okazało zeszla na psy.
A druga część dnia wypelnil remont fotela z auta bo wygnieciony byl nieladnie. I pocieszanie corki bo ma trudnosci z kontaktami ludzkimi co w takich chwilach jest szczegolnie dla niej ciężkie.
Liliannie pasuja te loki moim zdaniem choc czy zupelnie rude to nie wiem. Nie lubie zmian. smile
Kaju -mi niezbyt na kure wygladalas ...no moze tylko gdakałaś duzo big_smile  milych świąt zycze.

7,205

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
Czytałam o waszym spotkaniu w Krakowie, ale ja wtenczas miałam bardzo napięty plan w pracy i ze względu na konieczność dotrzymania terminów w pracy musiałam w tamten weekend pracować.

Ale zazdroszczę.

Kaju, nie martw się na zapas, po prostu na tyle, ile możesz podejdź ze spokojem. Mediacje to dobre rozwiązanie. A im szybciej podzielisz majątek dorobkowy,tym szybciej będziesz mogła odciąć się fizycznie od eksmęża.
Jak tam syn?

Lilka, kolor obłędny, jeśli do tego są loki rozwiane jak na załączonym zdjęciu, to strasznie by mi się to podobało. 

Piotrze, gratulacje dla córki!

7,206

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry!

Pozdrawiam z pociągu. Jestem znów w podróży, wczoraj późno wróciłam, przepakowałam się i... w drogę.

Lilko , ogólnie jestem zadowolona z wyjazdu, niestety lało jak z cebra i nie pochodziłam po górach. Miałam bardzo miłe i wyluzowane towarzystwo, a to dla mnie ważne. Liczę na to, że Astral , oprócz imprezy, zorganizuje wyjście na szlak.

Piotrze , no to teraz trzymamy kciuki za pomyślne zdanie matury przez Twoją córkę!

Symbi , długo Cię nie było. To było jedno z cyklu spotkań. Będzie jeszcze okazja, żeby się spotkać.

kaju , ciekawa jestem tych mediacji. Ja ich nie miałam, mam wezwanie na drugą rozprawę sądową, bo nie doszliśmy do porozumienia podczas próby ugody. Reprezentowali nas wtedy pełnomocnicy. Ja też o niczym innym nie marzę jak o totalnym odcięciu się finansowym od jm. Jednak u mnie sprawa też nie jest prosta... A chyba sobie jeszcze bardziej skomplikowałam życie. Never mind. Ale tak jest, jak się ma do czynienia z manipulantem i oszustem i własnymi emocjami. Mam już dość tego wszystkiego.

Mysti , ja też lubię podróżować. Gruzja? Czemu nie, ale najpierw te dwie pierwsze imprezy. smile

Miłego weekendu Wam życzę! Będę ukradkiem tu zaglądać. Dysponuję taką kawą w tej chwili:

http://smakoszekawosze.pl/wp-content/uploads/2014/09/gawatt-1.jpg

7,207

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem kochani

Zaczął się długi weekend, choć ja aż tak tego nie odczuwam, bo urlop mam już od 4 tygodni wink
Nie mam pomysłu na dzisiejszy dzień...tzn. pomysł mam, ale pogoda jak na razie nie sprzyja realizacji tego.

Jutro miał być plener...zobaczymy.

Kaju-- schabowy z młodą kapustką...mniam..mniam...
Ja dziś robię (takie zamierzenie) placki ziemniaczane, za którymi córka nie przepada. Nie ma jej, więc robię co ja chcę wink
Miała spotkać się z ojcem w weekend, jednak stwierdziła,że on i tak jej wtedy czasu nie poświęca, więc wybrała wyjazd z kolegą.

Liliko-- Fryzura cudna..wyobrażam sobie Ciebie. Super!

Symbi-- miejmy nadzieję, że wspólnych spotkań będzie więcej (kilka zaplanowanych już jest), więc z pewnością się poznamy.

Piotrze-- gratulacje dla córki. Co dalej?

Mag-- bezpiecznej drogi.

7,208

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Długo nie pisałam, bo też nic się u mnie nie działo. Ala zaglądałam regularnie
U mnie niestety pracowe terminy uniemożliwiają na razie wypoczynek, nie wyrobiłam się do piątku z dokumentami, więc w weekend ten też będę pracować, tyle że z domu.
Na razie piję kawkę i jeszcze leżę w łóżeczku.
ALe cieszę się z pogody, u nas przestało padać, choć upału nie ma, za oknem zieloniutkie brzozy delikatnie poruszane wiatrem.

7,209 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-29 14:06:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Symbi - cieszę się, że Cię czytam big_smile pisz więcej i koniecznie spotkaj się z nami przy następnej okazji smile
Niestety młody oblał na amen jeden przedmiot jeszcze z I semestru i parę z III więc stwierdził, że nie da rady poprawiać ich jednocześnie będąc na III roku, więc zdecydował się składać papiery od nowa i zaczynać od nowa, nie wiem czy to do końca dobry pomysł, co prawda miał dużo pkt. za maturę i twierdzi, że bez problemu znowu na energetykę się dostanie, ale ja się boję, zawsze jest jakieś ryzyko, lecz to jego życie i jego decyzje.... bardzo chciałabym, aby miał jakiś konkretny fach w ręku, aby było mu łatwiej, aby dostawał pieniądze za to co lubi robić, a nie za to co musi robić, aby sobie poradził w życiu i był spełniony, ja robiłam wszystko do tej pory aby mu to wszystko umożliwić (min. bycie jeszcze przez kilkanaście lat z jego ojcem i walka o związek, aby nie miał takiego dzieciństwa jak ja - czy warto było - sama już nie wiem), teraz życie zależy od niego samego....

Mysti - uwielbiam placki ziemniaczane, a nie robiłam bo on ich nie cierpiał hmm a robisz na ostro czy na słodko?

Mag - moja pierwsza rozprawa majątkowa trwała chyba z 10 minut, sędzina od razu zaproponowała nam mediacje, ale one wcale tanie nie są, doliczając wcześniej opłaconego adwokata hm ..... zaczyna mnie to wkurzać coraz bardziej, nigdy żadnego ślubu więcej - więcej potem z tym problemów niż to warte hmm, - opłać ślub potem opłać rozwód eh..... a nerwy.....

Piotr - gratuluję big_smile i trzymam kciuki za Jej maturę smile
O żesz skasowałam tę kurę wink zdążyłeś przeczytać wink a starałam się powstrzymywać z gadulstwem wink
Ale jako naczelna kura domowa - bo tak mi powiedziano - że odszedł ode mnie, bo jestem kurą domową tzn. jestem zorganizowana i operatywna, cenię rodzinę i uwielbiam o nią dbać, umiem i lubię też piec i gotować, dużo czytam o wszystkim, bo jestem ciekawa świata, również min. o gotowaniu i zdrowym żywieniu, ale to jedno z wielu moich przewinień - dlatego teraz jestem sama - wg co poniektórych wink tych co brzydzą się zakupami i garami a gotowe żarcie kupują dla siebie i swojej rodziny w pudełkach, jakbym rozp... pieniądze tylko na siebie i cały czas leżała w spa, to by on leżał u moich stóp hm..... może i ja rzeczywiście głupia byłam.....
Ale wracając do tematu, jakbyś organizował to ognicho - to Ci pomogę w kuchni big_smile jak gotuję to nie gadam wink

7,210

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju
nie dziwię Ci sie, że wciąż analizujesz, ja też tak miałam.
Ale z przypadków, o których czytałam wynika jeden schemat - zdradzacz w 99% obarcza odpowiedzialnością za swoje zachowanie zdradzoną osobę. Cokolwiek byś nie robiła w małżeństwie, dla zdradzacza zawsze to Ty będziesz ta zła i niedobra. To taki schemat myślenia, tak jak to, że kobieta została zgwałcona, bo wyzywająco się ubrała czy zachowywała. Nie znaczy to, że uważam, że zawsze zdradzony był wzorem cnót, ale chodzi mi  o to, żebyś nie przypisała sobie całej odpowiedzialności za rozpad związku. Mógł Twój były nie plątać sie w romans, tylko uczciwie zakończyć związek, podzielić majątek i wtedy poszukać sobie nowej kobiety. Ale jak wyczytałam z "mądrości" forumowych, małpa nie puści się gałęzi, dopóki nie trzyma następnej.
Zobacz, że nawet od Joanny Krupy odszedł mąż - piękna zadbana kobieta z karierą. Justyna Steczkowska właśnie ogłosiła rozejście się z mężem. Beata Kozidrak też została zdradzona. Marylę ROdowicz zostawił mąż, który w wieku 70 paru lat stwierdził, że wygasła namiętność. Mnóstwo aktorek, tych pięknych, utalentowanych, bogatych kobiet zostało zdradzonychnie tylko w Polsce, ale i na świecie.
Wiesz, kiedyś czytałam w sieci bloga pod nazwą "Erotyczny pamiętnik Marceliny". Ta kobieta opisywała swoje bogate życie seksualne z mężem. Naprawdę miała fantazję i mocno się starała, była i dobrą żoną i kochanką. Wiele razy pisała, że jej małżeństwo jest udane, bo zaspokaja potrzeby męża - ciepła, dobra kolacja, a potem namiętny seks, nawet mimo tego, że w domu było małe dziecko.
I co? A jednak ją zdradził i zostawił.
Tak więc zbieraj siły i wyrzucaj z siebie emocje.

7,211

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moja pierwsza rozprawa majątkowa też była króciutka. Sędziowski czas jest cenny najwyraźniej. Te ugody i mediacje to jakiś standard.

Potwierdzam schemat wpędzania w winę pokrzywdzonego. Mnie zajęło prawie 2 lata wychodzenie z poczucia winy za rozpad małżeństwa i jego zdradę. Ostatnio usłyszałam, że "niszczę wszystko i wszystkich wokół siebie". Heloł ! Mamy tu klasyczny przykład mechanizmu projekcji.

Nie zapominajmy też o roli nowych partnerek w podpuszczaniu "pokrzywdzonych przez los". wink Ludzie potrafią uruchomić w innych najlepsze lub najgorsze cechy.

Ten balon nienawiści rośnie i rośnie, ale w końcu albo pęknie albo ujdzie z niego powietrze.

A my tu na wątku wydobywamy jeden od drugiego to, co najlepsze. smile



A tak przy okazji,  dokładnie wiem, co zawaliłam w małżeństwie. Ideałów nie ma. Cóż, wyciągamy wnioski i ...life goes on. smile

7,212

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, zdradzający wszyscy to takie "biedne misie" podstępem, bezwolnie i na łańcuchu prowadzone do urzędu stanu cywilnego czy też kościoła. wink

Ja wstukuję kolejne cyferki do komputera, jeszcze dużo tego przede mną. I tak się zastanawiam, czy lampeczka wina z papierami w symbiozie by była... Najchętniej wybrałabym się na zakupy do galerii handlowej czy do koleżanki na ploteczki, albo bym co najmniej kąpiel gorącą wzięła, tudzież domowe spa urządziła, ale niestety mam tak dużo obowiązków w pracy, że się po prostu nie wyrabiam.
Toteż ja weekendu majowego nie obchodzę, mimo że dzisiaj w dyskoncie do zakupów dostałam worek węgla drzewnego, grill najwcześniej 3 maja zrobię, o ile nie będzie padać.

7,213

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
Jak tu miło i przytulnie, od razu mam uśmiech na ustach. Tak sobie teraz myślę, że wybrałam sobie fajny nik, bo Lilka można odmieniać na wiele sposobów, co mi się bardzo podoba. Dziękuję za komplementy. smile Tak, wzmocniłam kolor, zrobiłam miedziane refleksy i skróciłam włosy, ale za rok znów będą bardzo długie. Lubię je kręcić bo mi do twarzy w lokach, a poza tym są kobiece i romantyczne. Pierwszy raz farbowałam włosy jakieś 2 lata temu, poczułam, że chcę być ruda. Mówią, że rudy to stan umysłu i coś w tym jest. W każdym razie mój mąż jest zachwycony. wink

Symbi fajnie że znowu piszesz. I to jak trafnie. Ja mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Nikt nie jest idealny, ale zdrada jest tak podła i okrutna, że nie ma na nią usprawiedliwienia.

Kaja dasz radę przejść przez te mediacje i podział majątku. Kto nie ryzykuje i nie walczy ten nic nie ma. Chociaż czasami warto odpuścić. Jednak nie w Twoim przypadku. Zdrajcy należy się kara nie nagroda. A Ty będziesz dumna z siebie. Zresztą już jesteś. Odwaliłaś kawał dobrej roboty i teraz widać tego efekty. Nie ma już śladu po słabej i bezbronnej Kai. A Twój ex będzie sobie niebawem pluł w brodę, że stracił taką kobietę. Pieniądze raz są a za chwilę ich nie ma, a kochająca żona jest bezcenna. Twój ex najbardziej to jest zakochany w kasie, ale kiedyś zrozumie, że to ludzie są ważni.

Piotrze to super pomysł - takie uroczyste zakończenie szkoły córki. Moja córeczka też dziś świętuje, mamy w domu imprezę. Dla dzieci akceptacja rówieśników jest szalenie ważna. Ja zostawiam  w tym względzie dużą swobodę córce. Chcę żeby sama sobie radziła i zdobywał swoja pozycję w grupie. Jednak jestem na bieżąco w jej sprawach i zawsze podkreślam, żeby nie pozwalała tłamsić się innym, bo słaba osoba nigdy nie zdobędzie szacunku grupy.

Symbi jedna lampeczka wina jak najbardziej wskazana. No to zdrówko.
http://www.tapeta-lampka-wina-czerwonego.na-pulpit.com/zdjecia/lampka-wina-czerwonego.jpeg

I_see_beyond napisał/a:

A my tu na wątku wydobywamy jeden od drugiego to, co najlepsze. smile

Maggie jak pięknie to ujęłaś. A Piotr się dziwił dlaczego tutaj jestem. smile

Dobrego wypoczynku Kochani, cudownego relaksu, pozytywnych emocji, udanych spotkań i słoneczka choć mały promyczek. smile

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Moi Drodzy! Nie, nie zapomniałem o Was smile Nie mógłbym. Życzę Wam wymarzonej majówki smile
Lilko, genialna fryzura. Nie dziwię się zachwytowi Twojego męża.
Piotrze, gratulacje dla Twojej córki!
Dwie ciekawostki...
Pierwsza: w Krakowie powstanie mała Chorwacja. Będzie można znaleźć się w Splicie, albo Dubrovniku nie przekraczając granic naszego kraju.
Druga: ostatnio na Korczuli zanotowano -6 stopni mrozu. Zagrożone są w poważnym stopniu uprawy winorośli.
Zapomniałem o trzeciej informacji. W Chorwacji odkryto nowy, zupełnie nieznany nauce gatunek winorośli.

7,215

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Wielbicielu, dziękuję smile
A więc mamy na wątku parę ekspertów od Chorwacji, Wielbiciela i Kaję.
A może by tak jakieś tematyczne spotkanie, kiedyś, gdzieś...

Dobrej nocy

Posty [ 7,151 do 7,215 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 109 110 111 112 113 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024