moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 108 109 110 111 112 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,086 do 7,150 z 15,029 ]

7,086

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

no to ja jak zwykle jakaś dziwna jestem i odstaję od reszty (do czego się już zresztą przyzwyczaiłam)

a mi jest coraz bardziej dobrze samej ze sobą smile

jeszcze tylko kupić samochód, powiększyć działeczkę i postawić ładny drewniany domek na wakacje, by uciekać od zgiełku miasta i móc się wyciągnąć na leżaczku z dobrą książką smile

Zobacz podobne tematy :

7,087

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ahoj ekipo!

Podczytam Was, potem może się włączę. Na razie wracam do rzeczywistości po intensywnym praskim weekendzie.

7,088

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie ,

Jaka piękna pogoda... W sercu i duszy też lżej. Właśnie czytam ciekawy artykuł o Prawie Przyciągania. Zaczynam pracę nad zmianą wibracji moich myśli - ponownie na pozytywne.

Przekonałam się, że zmaterializowały się moje lęki i koszmary- te sprzed kilku lat.

W końcu musi dla mnie zaświecić słońce. Potrzebuję teraz bardzo silnych pozytywnych emocji . Moja historia, pomimo teraźniejszych turbulencji, ma happy end . Tego jestem pewna.

A najchętniej to bym się umówiła na randkę. wink Koniecznie w jakiejś ładnej scenerii.
A co mi tam - wstawię sobie wizualizację. wink

https://image.freepik.com/free-vector/declaration-of-love_23-2147517078.jpg

7,089

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Po fantazjować można wink Ale rzeczywistość jest brutalna "Połamane kwiaty ,które żyją samotnie każdego z nas wiatr kiedyś dotknie "

7,090

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

ISB, ja osobiście jestem tak skonstruowana,  że jak raz na jakiś czas dostanę (bądź sama sobie zafunduję w jakiś sposób)  porządną porcję pozytywnych emocji,  wrażeń lub przeżyć,  to potem długo się nimi karmię, na długo mi starcza. I rzeczywiście,  jak ten zapas zbyt mocno się wyczerpuje, to odczuwam boleśnie ten brak. W takich momentach najbardziej mi źle. Coś więc w tym jest - w potrzebie pozytywnych doświadczeń...

7,091

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Astral , jakoś się musimy rozpoznać w Krakowie. wink Możesz się zaopatrzyć w różę. wink

ram, tak właśnie jest jak piszesz. Dla mnie najbardziej pozytywnym doświadczeniem jest spotkanie z drugim człowiekiem- rozmowa, śmiech i przytulenie się. Ehhh! Rozmarzyłam się... smile

7,092

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Astral , jakoś się musimy rozpoznać w Krakowie. wink Możesz się zaopatrzyć w różę. wink

ram, tak właśnie jest jak piszesz. Dla mnie najbardziej pozytywnym doświadczeniem jest spotkanie z drugim człowiekiem- rozmowa, śmiech i przytulenie się. Ehhh! Rozmarzyłam się... smile

Pozytywne nastawienie jest... Może ON już czeka gdzieś tam?  smile

7,093

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

Może ON już czeka gdzieś tam?  smile

Daj Boże, ram . smile Ja już przeszłam etap zajęcia się sama sobą po zdradzie. Żałoba po poprzednim związku dobiega końca.

Wszem i wobec informuję, że jestem gotowa na nowy etap i fajnego faceta. Wysyłam wiadomość w eter! wink

7,094 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-10 23:02:03)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Wszem i wobec informuję, że jestem gotowa na nowy etap i fajnego faceta. Wysyłam wiadomość w eter! wink

A nie mowilem smile ze kobiety szybciej !! Pozazdrościć i powodzenia życzę.
Edit. A widzialem dzis ON na orlenie w niskiej cenie big_smile

7,095

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Żałoba po poprzednim związku dobiega końca.

Wszem i wobec informuję, że jestem gotowa na nowy etap i fajnego faceta.

To bardzo dobra wiadomość. Trzymam kciuki smile

http://1.bp.blogspot.com/-AzU6Jla2E1I/VewIdsnQTJI/AAAAAAAB1yM/VxxGrrfGz5c/s320/kawa8ca_L.gif

7,096

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W zasadzie doszłam do wniosku, że naprawdę NIC nie stoi już na przeszkodzie, aby zacząć na nowo.
Z mężem spędziłam dużo czasu - to było kilkanaście wspólnych lat. To dużo czasu i syndrom "odstawienny" długo trwał, adekwatnie do stażu małzeńskiego. Nie idealizuję już swojego związku (był taki etap) - widzę go teraz takim, jakim był. Puściłam już tę iluzję, mój mózg przepracował w końcu ten etap (mam nadzieję, że na dobre i że już nie będzie mi płatać figli wink ).

U mnie w życiu teraz takie ... przedwiośnie. Zmiany się szykują - nie za tydzień, miesiąc czy pół roku. Troszkę później, ale będą. I to radykalne. To już wiem. I na wielu płaszczyznach.

Dobrze, że skończyła się już zima, krótkie dni, brak światła i słońca. Od razu czuję się lepiej. Nastrój miałam ostatnio fatalny przez moje ciągnące się sprawy w sądzie. Skończą się, przetnie się wtedy ostatnia nić łącząca mnie jeszcze z jm. To zapewne jeszcze potrwa, biorąc pod uwagę opieszałość polskiego sądownictwa, strategię jm, aby mnie pognębić finansowo i oczywiście się wybielić.

Emocje u mnie ostatnio były bardzo silne, niestety te negatywne. Ale już jest lepiej. smile

Wstawię Wam tu ku refleksji taki ładny cytat, który przykuł moją uwagę:

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/55/16/d8/5516d8f7f02cc5ed573051ae61df796d.jpg

Love, love, love ...
Love is all you need. wink

7,097

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

muza na wiosnę i apel od chłopaków do dziewczyn:

7,098

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Wszystkich smile

Jestem po pierwszej rozprawie majątkowej,
a już zdążyłam dostać obraźliwego sms od tego .... nie wiem jak go nazywać sad
a to dlatego że:
byłam pierwsza w Sądzie, stałam z pełnomocnikiem pod salą, on po przybyciu ze swoja klępą przeszedł koło nas jak koło powietrza, jego babsko przystanęło i powiedziało Dzień dobry więc ja grzecznie z uśmiechem pokojowym odpowiedziałam i podałam dłoń jego pełnomocnikowi który wyciągnął do mnie pierwszy rękę.
Niestety dowiedziałam się, że wykazałam się totalnym brakiem kultury, i broń boże on tego mi nie wypomina, aby mnie obrazić, lecz po prostu ocenia, ale za to on zachowa się inaczej.
Nie odpowiedziałam na kolejną obraźliwą zaczepkę. Nie dałam się sprowokować prze 1,5 roku to i nie dam przez kolejne. Nie zniżę się do jego poziomu.
Sprawa jest prowadzona przez Sąd i został wyznaczony mediator, to po co on wypisuje mi obraźliwe eseje?
Jak ja mam z nim teraz mediować?
Ale powiedźcie mi moi drodzy o co temu ... chodzi bo ja naprawdę nie mogę zrozumieć.

7,099

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

eee  - a co za różnica o co mu chodzi ? Interesuje Cię to ?

7,100

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - nie, absolutnie mnie to nie obchodzi w sensu stricto,
chodzi mi raczej o to, czy dobrze robię nie wchodząc w żadne gierki słowno-sms,
tylko czy to kulturalne, że nic nie odpowiadam?
ale przecież w końcu mamy pełnomocników i sąd (sam tak wybrał)

7,101

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

kaju , po jednej i drugiej stronie, Twojej i ex'a, są po prostu jeszcze bardzo silne emocje. Trudno nie mieć takich przy rozprawach. Ja kilka tygodni odchorowywałam ostatnią. I podziwiam Twoje opanowanie. Ja się niestety dwukrotnie dałam sprowokować. I odbija się to na mnie.

Mój jm i jego druga połowa to mistrzowie gry. Potrafią wyłączyć emocje. Krok po kroku realizują swoją strategię i ... los im sprzyja. Ja emocji wyłączyć nie umiem w mojej sprawie- ale to cecha ludzka i normalna przy rozwodzie.

Jestem pewna, że Twojemu ex'owi i mojemu jm dawno przestało zależeć na tym, co czujemy czy myślimy. Oni nie zadają pytań, o co jej chodzi. Ich to nie obchodzi. Mają swoje życie, nim żyją. Co najwyżej mają z tego wszystkiego ubaw, że się przejmujemy. A najmniej obchodzi ich kultura osobista. Oczywiście, że zachowałaś dobre maniery. Nieważne jest czy zachowasz się tak czy tak - to i tak będzie odebrane jako złe. Nie będę się wybielać- tak samo patrzę na jm. Przy rozwodach wszyscy jesteśmy poranieni no i każdy czuje się bardziej skrzywdzony. To oczywiście subiektywne odczucia.

Acha, i nie wierzę w powiedzenie, że "nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu" czy "karma is a bitch".

"Life is a bitch" to już prędzej.

Piotrze , dzięki za piosenkę. Wezmę sobie do serca jej przesłanie - będę lepsza dla mężczyzn poczynając od tej wiosny, co by mnie nie zostawiali. wink Tym bardziej, że planuję nowy, lepszy, harmonijny związek. wink

7,102

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile
Mag - ja po prostu nie rozumiem jego chamstwa i złośliwości sad
Odszedł, okradł, założył nową rodzinę. Niech po prostu zostawi sprawy urzędowe prawnikom i sądowi a mnie po prostu da już spokój. Czy to wiele co bym chciała? Po co ciągle coś do mnie wypisuje sad Ja chcę już tylko cieszyć się życiem, w którym nie ma jego i jego rodziny.....

7,103

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie przedświątecznie. smile

kaju , to się wkrótce skończy. Tak pocieszam i siebie i Ciebie. Rozwody i sądy są paskudne. Niestety. To są emocje, gra o kasę. Słyszałam o parach, które po rozprawie idą wspólnie na kawę. Podobno da się rozwieść kulturalnie. I ja też bym tak chciała, tak miało być, dopóki nie przyszło do realizacji podziału majątku. Źle znoszę czasami zachowanie jm, nie jest  mi też łatwo. Strasznie mnie to wkurza, ale takie jest życie. Nie fair

Ja walczę z paskudnym katarem. Mam spuchnięte oczy od łez. Wyglądam od kilku dni okropnie. Ale co zrobić. Muszę to przeczekać.

Mam dwa dni wolne przed świętami, odpoczywam już. Jestem poza domem, to dobrze na mnie wpływa. Obecność najbliższych, świadomość kilku dni wolnego z daleka od problemów robi swoje.

Zamierzam ten czas dobrze wykorzystać. Zregenerować siły, których mi znów ubyło.
Do wakacji popracuję natomiast nad odzyskaniem błysku w oku. wink

7,104

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam!

Przez chwilę zrobiło się poważnie na naszym wątku. Teraz dla równowagi coś innego:

Życzenia: wesołych świąt!

http://www.jordanowka.jordan.pl/img/baner/wielkanoc1.jpg

7,105

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile
Dla Was ode mnie wink
https://kartkolandia.pl/kartki/17/3/d/kartki-wielkanoc-wielkanocne-kwiaty-3463.jpg

Ps. Mag,żebys sama nie była ze swoim katarem, to dołączam do Ciebie ze swoim zajadem wink
aaaaa i ciasto jedno mi się nie udało( przepis z netu)
To na razie tyle ciekawostek u mnie wink
Trzymajcie się cieplutko , pozdrowionka smile

7,106 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-15 14:58:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A mi popekalo w gotowaniu 8 z 10 jajek i malowania w tym roku nie bedzie chyba ze po świętach : )

7,107

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór Kochani.

Życzę Wam radosnych świąt .

http://d.polskatimes.pl/k/r/1/75/34/534fa1e633e0d_p.jpg

7,108

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! smile

Zapraszam wszystkich na śniadanie!

http://retro.pewex.pl/uimages/services/pewex/i18n/pl_PL/201603/1458910684_by_Cowsky_500.jpg?1458910708

PS Alika , gdzie się podziewałaś? Brakuje nam tu Ciebie. smile

7,109

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

wszystkim życzę zdrowych pogodnych świąt

7,110

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry poniedziałkowo

Jak Wam mija świętowanie? Mam nadzieję,że na wesoło.

Jakie macie plany na niedzielę? big_smile

http://i1.pudelekx.pl/e749d3dad1c2ef20658d5375884bb72ac8ca12cd/smigus-jpeg

7,111

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć! smile

U mnie nastrój dziś dobry. Znane mi otoczenie i bliscy, życzliwi ludzie dobrze wpływają na mnie. Trochę zapomniałam o moich problemach.

Nie robię w te święta nic szczególnego. Po prostu dużo odpoczywam i trochę podjadam. Lubię wielkanocne menu.

Hmmm... Plany na najbliższą niedzielę? ... Wypad do Krakowa na dobrą kawę i deser. smile

http://euceryna.pl/wp-content/uploads/2015/10/czekolada-kawa-wino.jpg

7,112

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

no szykujta się na  spotkanie w Krk , Odliczanie czas zacząć smile Na którą godz wam pasuje  może coś koło godz 10 ?

7,113

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja elastyczny jak guma jestem.

7,114

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

no szykujta się na  spotkanie w Krk , Odliczanie czas zacząć smile Na którą godz wam pasuje  może coś koło godz 10 ?


Własnie o to miałam pytać...
Najprawdopodobniej przyjadę busem. Jeden przybywa do Krakowa około 10:00, następny około 13:10.

7,115

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrze. To ja też przyjadę na 10:00.

7,116

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Sprecyzujmy dokładnie miejsce  spotkania  w galerii , ja proponuje spotkać się przy wejśćiu  dogalerii z dolnego dworca pks co wy na to ?

7,117

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo dobry pomysł. To jest charakterystyczny punkt, wszyscy tam trafią.

Na niedzielę zapowiadają brzydką pogodę- niską temperaturę i deszcz.

Będziemy musieli znaleźć sobie jakiś ciepły lokal. smile

7,118

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hmm moze i on jest charakterystyczny jak ktos zna Kraków.  Dla mnie nie jest wiec sie zgubie sad  Wolalbym jakis punkt z adresem i numerem lub jedyny . Moze mc donalds w galerii? Ma zalete ze nie wyganiaja nawet jak sie nic nie kupi.

7,119

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile
No to klops... nie dojadę na 10 sad pociągiem nie ma szans sad

7,120

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze , większość z nas będzie dojeżdżać do Krakowa busami lub autobusami. To wyjście, o którym pisze Astral, jest dla nas nie do przeoczenia- musimy przez nie przejść, żeby przejść na Rynek.

Możesz na nas czekać przed Galerią Krakowską, stary budynek dworca PKP na pewno kojarzysz. My wyjdziemy z Galerii i Cię po prostu zgarniemy.

kaja, a jakaś inna forma transportu?

7,121

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A coś kurcze z tego mojego miasta jeździ jakiś bus choć pewnie jak jeździ jakiś polski bus to ile on jedzie hm boję się busów nie wiem czemu sad własnego samochodu na razie nie mam sad coraz bardziej dojrzewam do faktu że własny samochód to jest rzecz niezbędna dla samotnej kobiety smile

7,122

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jest jeździ polski bus jedzie 5 h czyli musze wyjechać o 5 rano matko yikes

7,123

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Jest jeździ polski bus jedzie 5 h czyli musze wyjechać o 5 rano matko yikes

Kaju--- a pociągiem o której byś była?
Skąd jesteś, jesli to nie tajemnica?

Spróbuj poszukać może w tej wyszukiwarce:
https://www.e-podroznik.pl/

7,124

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti jestem z Warszawy
zaraz luknę
albo muszę koniecznie podskoczyć na Centralny bo się w tych internetowych stronach gubię
ciągle mi wyskakiwało pendolino za 160 zeta w jedna stronę yikes

7,125

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Faktycznie,oglądnęłam- trudny dojazd...
Polski Bus skoro świt, to samo BlaBlaCar. Pociąg "normalny" do Wieliczki, a nie do Krakowa...

7,126 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-18 22:28:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wieliczka niedaleko. Bede autem moge Kaje zgarnac
Edit. Ajsi wyslalem nr tel na priv dla pewnosci znalezienia was.

7,127 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-04-18 22:34:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr a jak o mnie zapomnisz to się chyba tam w słup soli zamienię wink

P.S. albo zwiedzę kopalnię soli w Wieliczce bo jest podobno piękna smile

7,128

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ten wspomniany pociąg jest o 11:55 w Wieliczce sad

7,129 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-04-18 22:51:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja- przyjedz w sobote pozwiedzaj i przenocuj. Lub ten 5.20 za 54zl w krk 8.12
Edit. Wieliczke wlasnie mam na liscie zwiedzania w jakis deszczowy moment dnia.

7,130

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ooo ten o 5.20 w sumie to może być smile
Zdążyłabym coś zjeść i się ogarnąć smile
Samej mi się nie chce po Krakowie chodzić tym bardziej że często tam w trójkę byliśmy smile
Szarpać mi serducha nie będzie ale po co ryzykować
Choć powoli dojrzewam do takich samodzielnych wyjazdów gdzie oczy poniosą ale jeszcze nie teraz za moment smile

7,131

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ludzie co wy tam za pogodę macie na południu ? Chciałem przyjechać z rowerem a chyba przyjadę z nartami !

kaja77 napisał/a:

Samej mi się nie chce po Krakowie chodzić

Ekhm.. służę ramieniem smile

7,132

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim! smile

No to wygląda na to, że spotkanie dojdzie do skutku.

Na 23 kwietnia zapowiadają 5-8 stopni, więc będzie bardzo zimno.

Proponuję rozpocząć spotkanie od porannej kawy, potem jakiś wspólny lunch / obiad zanim rozjedziemy się do domów.


Życzę wszystkim miłego dnia!! smile

7,133

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Ludzie co wy tam za pogodę macie na południu ?

No...paskudnie...zimowo sad

I_see_beyond napisał/a:

Proponuję rozpocząć spotkanie od porannej kawy, potem jakiś wspólny lunch / obiad zanim rozjedziemy się do domów.

Do której planujecie wspólny czas?

7,134

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti , trudno mi dokładnie określić.

Tak ze 3-4 godziny posiedzimy?...

7,135

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Az sie tematy skończą...ja zapraszam na kregle niezmiennie lub na wino i śpiew bo kobiety maja juz być . smile

7,136

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W temacie wina i kobiet:

http://opisy.tja.pl/opis/kobieta-jest-jak-wino-im-starsza-tym.png

To mogę powiedzieć o sobie. wink

7,137

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

smile pozytywne myslenie zawsze w cenie

7,138

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

wiec moi drodzy do niedzieli wink

7,139

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja juz jutro do was startuje. Jak zawsze najszybszy i w trasie i seksie tongue  Nocleg znaleziony wieliczka i ojcow czeka.

7,140

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

łapcie nutkę smile

Przykro mi Piotrze ale ja już od jutra popołudnia bede już krk wink

7,141

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No i palma pierszenstwa odebrana...
Jakie mamy haslo i odzew? Kuciłała i Beckenbauer?

7,142

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hasło to : słońce świeci  odp ale  lód wciąż śliski  tongue

7,143

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W odniesieniu do kobiet i wina: podtrzymuję to, co napisałam odnośnie siebie samej. Im starsza, tym lepsza - spokojniejsza, mniej przejmująca się drobiazgami niż kiedyś, bardziej świadoma siebie i ludzi. wink

Piotrze, to bezpiecznej podróży zatem!

Astral, dzięki za nutkę. Mam nadzieję, że tej muzyki tutaj nigdy nie zabraknie.

Mysti będzie, kaja będzie, ja też. Czekamy zatem na potwierdzenie od AiR.

Liczę na to, że ostatecznie grono osób się jeszcze powiększy. smile


To ja zmykam do spania. Dobrej nocy Wszystkim.

7,144

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Jakie mamy haslo i odzew? Kuciłała i Beckenbauer?

Astral Shadow napisał/a:

Hasło to : słońce świeci  odp ale  lód wciąż śliski  tongue

Lub

https://data3.cupsell.pl/upload/generator/170672/640x420/2758233_print_1.png?resize=max_sizes&key=55f9a22768eed085006592c1174c0235

7,145

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Liczę na to, że ostatecznie grono osób się jeszcze powiększy. smile

7,146

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile
i przepraszam bo ja chyba nie będę sad
jutro pracuję - odrabiamy 2 maja
pogoda skutecznie wystrasza sad chodzić po zimnym Krakowie po naszym spotkaniu czekając na pociąg sad
może ktoś z Was kiedyś przyjedzie do Warszawy smile

7,147

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chcesz powiedziec ze Clive Owen nie pozna Jennifer Anniston? Chlip chlip.  Przecież nie porzucimy naszej towarzyszki na pastwe zimna i lokalusow! Choc w sumie moze by jej to wyszlo na korzysc! Tak czy owak zapasowy polar mam!

7,148

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

pogoda skutecznie wystrasza sad chodzić po zimnym Krakowie po naszym spotkaniu czekając na pociąg sad
może ktoś z Was kiedyś przyjedzie do Warszawy smile

Kaju, o której masz powrotny pociąg?
ja po naszym spotkaniu mam jeszcze jedno, ale do tego czasu mogę Ci potowarzyszyć (jeśli chcesz).
A Warszawa- też bywam, mam tam znajomych z ................innego forum big_smile

7,149

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

ja po naszym spotkaniu mam jeszcze jedno (...)

To się nazywa powodzenie. smile

Kaja , przemyśl jeszcze na spokojnie przyjazd.


Ja zastanawiam się nad garderobą i ... doszłam do wniosku, iż będziecie musieli mi najprawdopodobniej wybaczyć zwykły, ciepły sweter i wygodne jeansy. Zapewne w pewnej chwili rozgrzejemy się grzańcem galicyjskim, ale do tego czasu... wink

Piotr, Astral , jesteście już w Krakowie?

7,150

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Przecież nie porzucimy naszej towarzyszki na pastwe zimna i lokalusow! Choc w sumie moze by jej to wyszlo na korzysc!

O rany a to czemu ?  sad

Posty [ 7,086 do 7,150 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 108 109 110 111 112 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024